Dzisiejsze dwa teksty przypomniały mi jak często nie zdajemy sobie sprawy ze swojego #uprzywilejowania. Trzeci był wielką niespodzianką, bo generalnie stronię od osób typu „guru biznesu” czy „guru psychologii”, a tymczasem wywiad z Jackiem Walkiewiczem zmienił moje nastawienie do tego człowieka.

TEKST 1, czyli fotograf w obozie

„Uwiera mnie moje #uprzywilejowanie” – w 2019 widziałem więcej niż bym chciał: strzelających żołnierzy, zasieków i płotów, biedy. W dwanaście miesięcy odwiedziłem ponad trzydzieści obozów dla uchodźców – mówi Karol Grygoruk.

Kiedyś fotograf znany był głównie ze świetnych zdjęć dla kolorowych magazynów i reklam. Teraz wykorzystuje swój warsztat, by świat dowiedział się o cierpieniu imigrantów. – Miałem przyjemną pracę, dobre pieniądze, ale nie wiedziałem w niej większego sensu. Przez lata namawiałem ludzi, by chcieli więcej – nowych butów, ciuchów, przedmiotów, zawsze będzie mi to ciążyć – przyznaje.”

Jamila i Hayat z Maroka. Pracowniczki sezonowe zatrudnione w szklarniach Almerii, Hiszpania, 2019. Zdjecia wykonane przy współpracy z Minority Rights Group. Foto: Karol Grygoruk / Karol Grygoruk RATS Agency

TEKST 2, czyli dziewczyna z dobrego liceum

“Kiedy wszyscy z mojej podstawówki szli do regionalnego gimnazjum, moi rodzice podwozili mnie do jednego z topowych gimnazjum w pobliskim wojewódzkim mieście. Gdy trzeba było wybrać liceum, wiedziałam, że celuję w to najlepsze, bo czemu miałabym iść gdzieś indziej. Nie zastanawiałam się nad tym, to wszystko wydawało mi się takie proste i oczywiste. Dziwili mnie raczej ludzie, którzy nie wierzyli w to, że mogą iść do najlepszego liceum w kraju (przez wiele lat było to jedno z liceów w Szczecinie). Kiedy ja rozmyślałam o wyjeździe do Anglii, dla ludzi wokół mnie wyzwaniem był już wyjazd do Warszawy.I na tym właśnie polega #uprzywilejowanie.

fot. z bloga Karoliny Bednarz

Sporo czasu zajęło mi uświadomienie sobie tego wszystkiego. Zrozumienie, że bardzo wiele rzeczy, które osiągnęłam, były możliwe tylko dlatego, że jestem osobą uprzywilejowaną. Kiedy zaczynam o tym rozmawiać, czuję konsternację. Bo tak bardzo chcemy wierzyć w ten mit ciężkiej pracy, która umożliwia wszystko, w tę historię „od pucybuta do milionera”. Różne badania pokazują jednak, że nasza wiara w merytokracje jest tylko… wiarą. Ale o tym innym razem.

Uprzywilejowanie to nie tylko pieniądze.

To poczucie bezpieczeństwa, kochająca rodzina, zdrowie, wolny czas. To umówienie się do prywatnego dentysty, kiedy boli cię ząb, podjechanie gdzieś taksówką, kiedy jest późno i nie chce się czekać na nocny autobus, to wejście do dobrej restauracji i bycie potraktowanym serio. To możliwość leniuchowania, podróże, wsparcie emocjonalne. Pójście na terapię, kiedy jest źle. To poczucie, że mogę zawsze zadzwonić do moich rodziców i że zawsze ten telefon odbiorą – choćby się walił świat.”

TEKST 3, czyli o kupnie kampera

“Teraz jesteśmy wkurzeni lubimy sobie pokrzyczeć – Dajcie mi wszyscy święty spokój! Z drugiej strony, ciągle gdzieś pędzimy, chcemy się rozwijać, zdobywać nowe kompetencje, szukamy motywacji. Pan od tego ucieka?

Moje marzenie o duchowym spokoju i równowadze dla wielu młodszych osób może być trudne do zrozumienia. A ja już wiem, że skoro przeszedłem sporą część życia i poradziłem sobie ze wszystkim, co było po drodze, to nie mam powodu, żeby się bać, że nie poradzę sobie z kolejnymi wyzwaniami. A wiedząc to, mogę po prostu mieć frajdę z bycia uważnym i z obserwowania tego, co dzieje się dookoła.

Powiem Pani, że nie mam problemów z motywacją. Mam za to problem z demotywacją.

Chciałoby się Panu mniej chcieć?

Nie mam problemu z tym, żeby się pobudzić do działania. Mam dużo pomysłów, wiele ludzi podsyła mi inspiracje i propozycje współpracy, więc wyzwaniem stało się odmawianie. Nie jest łatwo zrezygnować z czegoś fajnego bez poczucia, że coś się straciło.

Dobrą metaforą jest szwedzki stół. Kiedy stajemy przy nim, mamy ochotę wszystkiego spróbować – i to dobrze wygląda, i to jest apetyczne. Ale nie zjemy wszystkiego, bo to po prostu niemożliwe. Wielu osobom jest wtedy żal tych wszystkich potraw, których nie spróbowali. Cała sztuka polega na tym, żeby umieć cieszyć się z tego, że spróbowało się trzech dobrych rzeczy, zamiast martwić się tym, że nie spróbowało się dwudziestu innych. Dążę do tego, żeby przy tym szwedzkim stole możliwości wybrać sobie tę jedną, dwie propozycje, delektować się nimi i czuć, że w zupełności mi to wystarcza.

AKCJA, czyli o segregacji

Gdzie wyrzucić:

  • karton po mleku?
  • stłuczoną bomkę?
  • korek po winie?
  • sreberko po czekoladzie?

Jeśli tak jak ja macie czasem wątpliwości do jakiego kosza powinny trafić różne dziwne odpady, sprawdźcie w wyszukiwarce! https://segregujna5.um.warszawa.pl/

PS. Wykład? Warsztat? Szkolenie? Moderacja? Zobacz jak możemy współpracować

Mirella poleca na weekend 1/2020

Mirella poleca na weekend 2/2020