Zagłada Ziemi, Czarny Piątek, Diego i Gillian jako Margaret, czyli Mirella poleca na weekend 48/2020

Zagłada Ziemi, Czarny Piątek, Diego i Gillian jako Margaret, czyli Mirella poleca na weekend 48/2020

Dzisiaj polecam Wam esej i wywiad dotyczący przyszłości naszej planety i kilka ciekawostek o szaleństwie zakupowym w Czarny Piątek. Żegnam też wielkiego Diego i przyglądam się Gillian Anderson w roli Margaret Thatcher w 4. sezonie The Crown.

TEKST 1, czyli Ziemia skazana na zagładę

To już drugi tekst Onetu, który ostatnio polecam, autor – Jacek Dąbała jest medioznawcą, stąd pewnie nieco filmowy esej, który jednak warto przeczytać:

„Przetrwanie człowieka i Ziemi warunkuje sześć aksjomatów. Od początku istnienia człowiek nie traktuje ich poważnie z powodu głupoty, braku wyobraźni, lenistwa, niewiedzy, wierzeń, strachu, kosztów, różnic narodowych i rasowych, jak też wyparcia:

1.Wzrost populacji zabije sprawiedliwość i wolność z powodu braku dóbr dla wszystkich;

2. Zasoby naturalne Ziemi na pewno się skończą;

3. Planeta straci zdolność regeneracji w wyniku zanieczyszczenia, a życie człowieka w zmienionym klimacie stanie się prawie niemożliwe;

4. Potencjał nuklearny zniszczy ludzkość, jeśli wybuchnie wojna;

5. Epidemia może zabić prawie całą ludzkość zanim powstanie szczepionka;

6. W kosmosie życie człowieka jest niekonieczne i ma znaczenie wyłącznie ewolucyjne. Nie ma wartości duchowej bez człowieka.

Przed nami świat całkowicie odbiegający od dzisiejszych oczekiwań, norm i wyobrażeń. Świat wbrew pozorom możliwy. Będzie zabójczy, konkretny, powszechny i odczuwalny przez każdego człowieka. Dotknie marzeń, miłości, cierpień i możliwości, wszystkiego, co jest najważniejsze, chociaż obiektywnie nie znaczy nic w czasie prawie czterech miliardów lat życia na Ziemi, w tym ok. 200 tys. lat życia człowieka.

Żeby do wizji globalnej dodać nieco perspektywy polskiej, warto też przeczytać wywiad z Pawłem Szypulskim, dyrektorem programowym Greenpeace Polska, który do klimatycznych rozważań dodaje polską perspektywę:

„Ale jeśli superkonserwatywna redakcja „Financial Timesa” totalnie skrytykowała ostatnie cztery dekady neoliberalizmu, otwarcie powiedziała, że potrzebujemy innego porządku – to widać da się wyjść poza własne ograniczenia. Jeśli gazeta finansistów, wilków z Wall Street rekomenduje opodatkowanie najbogatszych i bezwarunkowy dochód podstawowy, to znaczy, że dochodzi do przesilenia w myśleniu. Więc przesilenie w naszym rozumieniu przyrody i klimatu też przyjdzie. Zwłaszcza że dostało dopalacz od pandemii – chyba już do wszystkich dotarło, że zapoczątkowała ją choroba odzwierzęca, a pośrednio nasza patologiczna relacja z przyrodą, tą dziką i udomowioną. (…)

W tym momencie jedynym człowiekiem, który zdaje się mieć jakąś dużą wizję transformacji Polski, jest Jarosław Kaczyński. To, że ta wizja jest szkodliwa dla demokracji i środowiska, a my się z nią nie zgadzamy na poziomie myślenia o społeczeństwie, o prawach człowieka, o historii, to inna sprawa.

Natomiast z rozmów ze zwykłymi ludźmi wynika, że mają dużo więcej niż politycy przestrzeni na odważne pomysły, zgody na to, że świat mógłby być inaczej zorganizowany, niż jest w tej chwili. Z tego wniosek, że skoro ze strony polskiej klasy politycznej nie płyną pozytywne propozycje, które by były alternatywą dla prawicowego populizmu, to zmiana przyjdzie od dołu.

TEKST 2, czyli Czarny Piątek

grafika Kupuj Odpowiedzialnie

Zwyczaj zakupów w Czarny Piątek przyszedł do nas z USA, ale nawet tam widać pewne zmiany w nastawieniu klientów:

Black Friday remains the US’s biggest annual shopping event. Every year, some 170 million people spend big between Thanksgiving and Cyber Monday — parting with an average of $335 each, on average, during the five-day period.

However, times are changing.

According to a survey carried out by Accenture, most (64 percent) shoppers are less inclined to make purchases this Black Friday than they were a few years ago. That’s a 55 percent increase on the number of people saying the same thing last year.

It is a trend no doubt being fuelled by retailers increasingly choosing to offer year-round discounts rather than focusing their sales push purely at Thanksgiving; as well as the growing movement — led by REI and other organizations — to eschew the consumeristic frenzy altogether in favor of spending quality time with family and friends outdoors.

Nie zawiodła Patagonia, która w ramach kampanii „Buy less, demand more” opublikowała nowy film zachęcający do bardziej odpowiedzialnych zakupów i wymagania od firm działań na rzecz klimatu i środowiska

Także w Wielkiej Brytanii coraz częściej mówi się o środowiskowych kosztach zakupów w ten jeden dzień:

„In the U.K., which imported the U.S. tradition of Black Friday as recently as 2013, the event has caught on in a big way. But a report released this month by U.K. price comparison website Money.co.uk was a reminder that Black Friday is a climate menace. 

According to the company, British Black Friday home deliveries this year will churn out 429,000 metric tons of greenhouse gas emissions—the equivalent of 435 return flights from London to New York (or, apparently, the same weight as 61,308 elephants). Despite the economic turmoil caused by coronavirus, online transactions over the Black Friday period are expected to increase by 14% over last year’s, making the 2020 occasion potentially more polluting than ever.”

Także w Polsce pojawia się coraz więcej materiałów o tym jak kupować opowiedzialnie – posłuchajcie podcastu magazynu Pismo i obejrzyjcie debatę zorganizowaną przez Kupuj Odpowiedzialnie.

TEKST 3, czyli Diego!

Trailer filmu Asifa Kapadii – Diego

Oglądałam mistrzostwa świata w Meksyku i pamiętam „rękę Boga”, obejrzałam też niedawno dokument o życiu i karierze Diego Maradony, który uświadomił mi jak bardzo sukces przerósł tego człowieka.

Cały sportowy świat żegna mistrza, poruszające są zdjęcia z Argentyny, gdzie tysiące kibiców towarzyszyło mu w ostatniej drodze.

„Choć Maradona od wielu lat popełniał na naszych oczach publiczne samobójstwo, my wyznawcy i fani wszystko mu wybaczaliśmy, rozgrzeszaliśmy go, tłumaczyliśmy sobie, że tak jak grał jak chciał, tak żyje jak chce. Ten fenomen najlepiej wyjaśnił Pep Guardiola, który podczas konferencji prasowej po środowym wygranym meczu Manchesteru City w Lidze Mistrzów z Olympiakosem Pierus przywołał napis, jaki kiedyś zobaczył na ulicy w Buenos Aires: „Diego, nieważne co zrobiłeś ze swoim życiem, ważne co zrobiłeś dla naszego”. 

AKCJA, czyli Gilian jako Margaret

The Crown, sezon 4

Nie jestem fanką serialu The Crown, nie oglądałam poprzednich sezonów, nie ekscytowałam się zmianami aktorów i aktorek, ale z wielką ciekawością obejrzałam sezon 4, a zwłaszcza Gillian Anderson w roli Margaret Thatcher. Z pewnością charakteryzacja została zrobiona bardzo dobrze, ale sporna pozostaje kwestia głosu:

„Gillian Anderson’s over-the-top accent work in The Crown is probably the most contentious element of her performance; as my friends Joe Reid and Chris Feil say, the voice is the choice. To me, she hasn’t quite gotten it. In the collection of video clips below, you can hear how the real Thatcher had a lightness to her voice, a soft musical lilt, which Anderson’s version lacks. (This lightness was not natural; she adopted it at the suggestion of her image consultant.) However, I’ve noticed that those who lived through the Thatcher era are more convinced of its accuracy. Could it be that Anderson’s heavier, more ominous intonation is giving us not the way Thatcher actually spoke, but the way her voice was perceived by those who hated her?”

O transformacji w premierkę Gillian opowiadała w wywiadzie dla Harper’s Bazaar: „“She wore a kind of a blue eye shadow, and initially, they wanted to find a blue that felt very much like it was from the 1970s, 1980s,” she said. “And actually during the camera test, we found that it was too dense. The one that they found that was actually a vintage eye shadow that didn’t work at all. And we had to find something that was much more contemporary that felt like it would sit in the HD format better, and same with the lipstick and the particular shade of copper that she wore.”

Ciekawym wątkiem jest stosunek Thatcher do futbolu, zaś s kulisach prawdziwych relacji królowej z premierką możecie posłuchać tutaj:

Cały serial polecam na jesienne wieczory, mnie pozwolił zrozumieć dlaczego Meghan Merkle nie chciała mieć niczego wspólnego z tym towarzystwem ;) Ale ocenę pozostawiam Wam.

PS. Wykład? Warsztat? Szkolenie? Moderacja? Wszystko możliwe online. Zobacz jak możemy współpracować. Poczytaj inne wpisy na blogu .

Niewidzialna połowa, etyczny biznes, inkluzywny marketing oraz oswajanie dojrzewania, czyli Mirella poleca na weekend 47/2020

Niewidzialna połowa, etyczny biznes, inkluzywny marketing oraz oswajanie dojrzewania, czyli Mirella poleca na weekend 47/2020

Dzisiaj polecam Wam książkę, która uświadamia dlaczego kobiety mają 47% większe prawdopodobieństwo odniesienia obrażeń w trakcie wypadku samochodowego, pokazuję przykłady biznesów etycznych i zyskownych oraz ciekawych kampanii marketingu inkluzywnego. Oraz zachęcam do wsparcia poradnika, który oswaja dojrzewanie.

TEKST 1, czyli niewidzialna połowa

Jeśli jeszcze nie czytaliście/czytałyście ksiązki Caroline Criado Perez „Niewidzialne kobiety. Jak dane tworzą świat skrojony pod mężczyzn” to bardzo Wam polecam. Otwiera oczy na wiele aspektów projektowania naszego życia.

„Dziennikarka i absolwentka Oksfordu i London School of Economics na ponad 400 stronach „Niewidzialnych kobiet. Jak dane tworzą świat skrojony pod mężczyzn” krok po kroku, dana po danej, statystyka po statystyce, dowód po dowodzie wymienia i szczegółowo opisuje kolejne aspekty naszego życia, w których jak się okazuje, kobiety teoretycznie oczywiście są, ale praktycznie jednak się o nich nie pamięta. (…)

Być może najbardziej wstrząsający w książce Criado Perez jest jednak moment w którym autorka przechodzi do opisów medycyny i badań medycznych. Można by być przekonanym, że tu nie ma już żadnej większej dyskryminacji. Ginekolodzy, endokrynolodzy, oddziały położnicze – przecież jest cała gama lekarzy i specjalizacji medycznych skrojonych specjalnie pod kobiety. Tyle, że to złudzenie. Okazuje się, że medycyna wciąż traktuje ciało mężczyzny jako podstawowy element badań.”

TEKST 2, czyli czy etyczny biznes może być opłacalny

Dyskusje o tym czy można prowadzić biznes i etycznie i opłacalnie w środowiskach CSRowych trwają od bardzo dawna. W ostatnich tygodniach ciekawych debat m.in. na ten temat można było posłuchać na konferencjach B corp summit czy Open Eyes Economy summit i zapewne pojawią się kolejne artykuły i case studies dotyczące tego tematu.

„The Ethical Consumerism report, published by the Co-op in December revealed that ethical spending has hit record levels in the UK, swelling to more than £41billion.

The total spend has risen almost fourfold in the past 20 years and outgrown all other UK household expenditure, which has been broadly flat, according to the study.

Jo Whitfield, chief executive of Co-op Food, said that UK businesses and NGOs have pioneered many of these developments. She said: „We now have multi-billion pound markets that either didn’t exist or if they did, other mainstream businesses were unconvinced of their potential to succeed.” (…)

Besides, ethical businesses have a good track record of making money.

Big names including The Body Shop, Innocent drinks, Patagonia, Jamie Oliver Group, Abel & Cole, Ella’s Kitchen, Havas London and WeTransfer are all certified BCorp – an accreditation that rubber stamps the overall positive impact of a company.

TEKST 3, czyli marketing włączający

W tym roku mam przerwę w byciu jurorką konkursu Effie (tegoroczne nagrodzone kampanie możecie zobaczyć tutaj), ale oczywiście nadal czytam artykuły np. o tym czym jest marketing inkluzywny (włączający) albo czy marki powinny zabierać głos w sprawach społecznych i politycznych. W tym artykule znajdziecie kilka ciekawych przykładów kampanii z tego obszaru.

„Diverse and inclusive marketing is marketing that aims to speak to a larger audience of potential buyers by looking past preconceived notions of gender, age, race, income, sexuality, language, and religion (among other things) in regards to the products being sold. 

It targets individuals from all walks of life, by seeking commonalities outside of these social labels. 

AKCJA, czyli oswój dojrzewanie

W okresie dojrzewania, wiele dziewczynek przestaje postrzegać swoje ciało jako naturalnego przyjaciela. Dojrzewanie to kilka lat, podczas których dziewczynki często doświadczają samotności, wstydu i lęku związanego ze zmieniającym się ciałem oraz z pierwszą miesiączką. Z powodu braku wiedzy i wsparcia tracą naturalną pewność siebie i zaufanie do swojego ciała.

Wspierając projekt Moonka możesz pomóc „podarować dziewczynkom w Polsce książkę-przewodnik, która jest napisana zrozumiałym językiem, z czułością i zrozumieniem dla procesów zachodzących w ich ciałach. Niech ta książka stanie się pamiątką na całe życie. Pięknym śladem tego przełomowego czasu. Niech czyni je mocnymi kobietami, które kochają, szanują i rozumieją swoje ciała.”

Autorką książki wspaniała kobieta – Barbara Pietruszczak, dziennikarka, jako jedna z pierwszych w Polsce konsekwentnie od kilku lat propaguje ciałopozytywny sposób postrzegania swojego ciała, współtwórczyni profilu Pani Miesiączka i autorka tekstów o ciele na łamach magazynu Kosmos dla dziewczynek, więc z pewnością ten poradnik będzie mądry, piękny i wartościowy.

Zamówcie już dziś dla swoich córek, sióstr, siostrzenic i wszystkich bliskich dziewczynek.

PS. Wykład? Warsztat? Szkolenie? Moderacja? Wszystko możliwe online. Zobacz jak możemy współpracować. Poczytaj inne wpisy na blogu .

Pandemia, państwo, głos młodych kobiet, kadrowanie, czyli Mirella poleca na weekend 46/2020

Pandemia, państwo, głos młodych kobiet, kadrowanie, czyli Mirella poleca na weekend 46/2020

Ostatnio uciekałam od polskiej polityki, a kwarantanna sprawiała, że zamiast aktywizmu mogłam jedynie analizować to, co się dzieje na polskich ulicach, w Sejmie czy w szpitalach. Dlatego dzisiaj polecam Wam wywiady z prof. Hausnerem o tym dlaczego rząd jest zaskoczony koronawirusem, z prof. Fuszarą o protestach kobiet, a także bardzo dobrą analizę Andrzeja Stankiewicza. I trochę nauki właściwego kadrowania.

TEKST 1, czyli rząd zaskoczony

„W maju, gdy sytuacja była już względnie opanowana, trzeba było się zastanowić, co zrobić, aby uniknąć katastrofy w służbie zdrowia w czasie drugiej fali.

Gdy dziś słyszę, że nie ma tlenu w szpitalach, to widać wyraźnie, że komuś zabrakło elementarnej wyobraźni. Gdy słyszę, że nie ma leków na leczenie zarażonych, przez dłuższy czas nie można było kupić szczepionek na grypę, jeśli mówiono o tanich masowych testach i masowym, zdecentralizowanym systemie otrzymywania wyników, a tego nie ma, brakuje łóżek, chłodni… to są rzeczy karygodne. Tego nie da się w żaden sposób usprawiedliwić.

Dzisiaj trzeba nas znów zamykać, bo rząd nie chce dopuścić do zapaści w służbie zdrowia. A trzeba było temu zapobiegać wcześniej poprzez odpowiednie wyprzedzające działania, a nie reagować teraz lockdownem, gdy nadeszło to, co było nieuchronne.”

TEKST 2, czyli w starciu z zarazą polski państwo skapitulowało

„Gdy statystyki zachorowań biły rekordy, a czołowi politycy PiS próbowali zwalać winę na lekarzy, prezydent promował zacieśnienie współpracy gospodarczej z Estonią. W wolnych chwilach bawił się w rozpoznawanie na Twitterze zdjęć ssaków z podrodziny dydelfów — zresztą chyba błędnie.

Jeszcze pod koniec września podczas wizyty w Watykanie Duda przekonywał: „Pandemia jest pod kontrolą w naszym kraju, podkreślam to od samego początku. Nie brakuje ani łóżek w szpitalach, ani respiratorów, jest odpowiedni zapas na to przygotowany. Nam się stosunkowo udało nad tą pandemią zapanować. Nie było ani jednej sytuacji jakiegoś dużego kryzysu, nigdy w Polsce nie brakło łóżka w szpitalu i nikomu nigdy nie brakło respiratora, a ludzie generalnie przechodzą koronawirusa stosunkowo łagodnie. Jest wzrost zachorowań, ale cały czas panujemy nad tą pandemią, nie ma dzisiaj żadnego zagrożenia wybuchem, jest wzrost, który był przewidywany i prawdopodobnie możemy się spodziewać, że do połowy października mogą być jeszcze wzrosty, tak mnie informowano, a spodziewamy się od połowy października wypłaszczenia”.

W dniu, w którym prezydent typował na Twitterze oposa, wykrytych zostało 5300 nowych zakażeń koronawirusem, a 53 osoby zmarły.

TEKST 3, czyli czasy grzecznych dziewczynek już się skończyły

fot. Piotr Wertenstein-Żuławski

Komentując protesty zwraca się uwagę na ostry język manifestujących. Rażą panią używane wulgaryzmy?

Babcie i matki, dziadkowie i ojcowie na protestach mówili grzecznie i posługiwali się metaforą i żartami. Ale te czasy minęły. Młode pokolenie idzie ostrzej, nie chodzą z białymi różami, tylko z napisami co myślą o partii rządzącej. Bunty, które widzimy dorabiają się swego języka, nie tylko słownego, ale też trochę półkarnawałowego. Nad tym zaczęłam się zastanawiać, kiedy w telewizji pokazano, jak pod siedzibą PiS tłum młodych ludzi tańczył poloneza z hasłami, co ze sobą ma zrobić rząd. Młodzi ludzie są w pełni świadomi, że tzw. „kulturalne zwracanie się w obronie swoich praw” skończyło się niczym. Idą znacznie dalej niż my.

Uważam, że są to pewne formy, które wypracowuje pokolenie, to są doświadczenia, które formują młodych ludzi. Tym bardziej teraz, kiedy protesty nie odbywają się tylko w dużych miastach, ale również w małych miejscowościach. To już jest pokolenie, które będzie wiedziało, co to jest bunt i że bunt, bez względu na to czym się skończy, jest potrzebny.

AKCJA, czyli naucz się dobrze kadrować

fot. Paweł Wodnicki

Lubię robić zdjęcia i ciągle myślę o jakimś kursie, żeby nauczyć się robić to lepiej. Mój kolega Paweł napisał ciekawy poradnik o kompozycji i kadrowaniu zdjęć, który polecam Waszej uwadze na weekend. A za tydzień zobaczycie w newsletterze świetne fotki, które zgodziła się „pożyczyć” moja przyjaciółka Małgosia. Stay tuned!

PS. Wykład? Warsztat? Szkolenie? Moderacja? Wszystko możliwe online. Zobacz jak możemy współpracować. Poczytaj inne wpisy na blogu .

Kamala, Kolegium Elektorów, wybory w USA, Gambit królowej, czyli Mirella poleca na weekend 45/2020

Kamala, Kolegium Elektorów, wybory w USA, Gambit królowej, czyli Mirella poleca na weekend 45/2020

Od wtorku codziennie odźwieżałam stronę CNN mając nadzieję, że w miarę oficjalne wyniki wyborów zdążę skomentować w weekendowym newsletterze. I prawie się udało! Dzisiaj o rysie na szklanym suficie, którą zrobiła Kamala Harris i inne kobiety wybrane w wyborach do Kongresu, jak naprawdę działa Kolegium Elektorów oraz jak wyglądałyby wyniki wyborów prezydenckich, gdyby głosowały tylko kobiety i dlaczego wygrał Biden. Oraz propozycja serialu na jesienne wieczory.

TEKST 1, czyli duża rysa na szklanym suficie

Pewnie gdybym była prawdziwą dziennikarką, miałabym przygotowany duży materiał o Kamali, ale ponieważ pisuję sobie tylko notki na blogu, musicie wybaczyć, że dzisiaj go nie będzie. Na razie tylko kilka świętuję fakt, że w dniu urodzin Marii Skłodowskiej-Curie, w Dniu Feministek – pojawiła się informacja, że Kamala Harris najparwdopodobniej będzie pierwszą kobietą na stanowisku wiceprezydentki USA.

„As the daughter of Jamaican and Indian immigrants, both of whom were civil rights activists, Harris has said that combating racial disparities has been a central focus of her career. She graduated from Howard University in 1986 and the University of California’s Hastings Law School in 1989, and has focused heavily on what she describes as reforming the criminal justice system from within. Before becoming a senator, Harris served for six years as California attorney general and two terms as San Francisco district attorney.”

Ten wybór dla wielu kobiet i mężczyzn jest historyczny:

„”It sends a message about what kind of country we are today,” said Manisha Sinha, a professor of American history at the University of Connecticut. „An interracial democracy that represents people, men and women, from all over the globe. I think that’s a very good thing for American democracy. And for me personally, it gives me a sense of national belonging that may not have been there before to some extent. (…)

So Harris did not shatter the „highest, hardest glass ceiling” that Clinton somberly talked about when conceding in the Democratic primary in 2008 and and general presidential election in 2016. But it is a singular feat that a Black woman who is a daughter of immigrants achieves this milestone first, in a country where some may have expected a white woman to break this barrier.”

I przypomina o szklanym suficie, który przebić miała Hillary Clinton:

„When Hillary Clinton had hopes of becoming America’s first female president, her campaign prepared a faux-glass ceiling that would shatter with confetti at the then-Democratic nominee’s 2016 election night party. Four years later Kamala Harris is poised to rack up the kind of momentous milestone that Mrs Clinton could not. Now that Joe Biden’s victory in the presidential race has been called, Ms Harris is set to be the first woman, and first woman of colour, elected to executive office in the US.”

The defeat of Hillary Clinton in 2016 and what some saw as misogyny in the race touched off a wave of activism further stoked by the #MeToo movement. As a result, women have become an increasingly formidable political force, though they still face hurdles running for office.

No i mamy pierwszego drugiego gentelmena – poznajcie Douglasa Emhoffa, męża Kamali.

Oprócz Kamali, jest też kilka ciekawych wątków kobiecych w wyborach do Senatu i Izby Reprezentantów. Warto też pamiętać o roli EMILY’s List, która od lat wspiera demokratyczne kobiety:

„Stephanie Schriock, president of EMILY’S List, a major national force for grooming female Democratic candidates, said she tells women they have to win their primary before they can win the general election. The Democratic presidential primary, Schriock said, was difficult and complicated – and Biden emerged with the winning coalition. Schriock is “still pretty freakin’ excited” by the prospect of a female vice president.”

Nazwisko Bush zapewne znacie, ale tym razem Bush, którą warto śledzić ma na imię Cori i jest pierwszą czarną kobietą wybraną do Kongresu w Missouri. Pielęgniarka, samotna matka, która w swoim przemówieniu tak zaapelowała do wyborców i wyborczyń:

„My message today is to every Black, Brown, immigrant, queer, and trans person, and to every person locked out of opportunities to thrive because of oppressive systems; I’m here to serve you. To every person who knows what it’s like to give a loved one that “just make it home safely baby” talk; I love you.”

Poza tym tzw. Squad, czyli: Alexandria Ocassio-Cortez, znana twarz lewicy Partii Demokratycznej, królowa fundraisingu i gwiazda mediów społecznościowych, która wcale nie zamierza spędzić w Kongresie całego życia, Rashida Tlaib – Amerykanka pochodzenia palestyńskiego, Ilhan Omar – somalijska uchodźczyni i Ayanna Pressley, której włosy stały się sprawą polityczną – tworzące silną grupę pod wezwaniem, zostały ponownie wybrane do Kongresu.

The Squad

Kiedy piszę ten newsletter, nie policzono jeszcze wszystkich głosów, ale już wiadomo, że w Kongresie zasiądzie rekordowa liczba kobiet – w Senacie 17 Demokratek i 9 Republikanek, w Izbie Reprezentantów 88 Demokratek i 13 Republikanek. To nie są jeszcze ostateczne liczby, ale Center for American Women and Politics z pewnością zweryfikuje ostateczną liczbę.

„In 2020, 127 (105D, 22R) women hold seats in the United States Congress, comprising 23.7% of the 535 members; 26 women (26%) serve in the U.S. Senate, and 101 women (23.2%) serve in the U.S. House of Representatives. Four women non-voting delegates (2D, 2R) also represent American Samoa, the District of Columbia, Puerto Rico and the Virgin Islands in the United States House of Representatives.”

Stan Nowy Meksyk wprowadził do Kongresu reprezentację całkowicie kobiecą reprezentację rdzennych Amerykanek: Deb Haaland, Teresa Leger Fernandez i Yvette Herrell.

„”We knew that that was going to be an all-female delegation because there were six major party candidates who were all women running, so no matter how the race came out, you were going have an all-female delegation,” CBS News chief congressional correspondent Nancy Cordes said Wednesday morning.”

TEKST 2, czyli jak naprawdę działa Kolegium Elektorów?

Czytając w ostatnim tygodniu posty na Facebooku miałam wrażenie, że wszyscy stali się ekspertami i ekspertkami od Kolegium Elektorów ;), ale mimo wszystko jest kilka aspektów tego systemu, o których warto napisać.

Jedyną próbą zmiany zasad kolegium była poprawka Celler-Bayh z 1969 roku, która zakładała, że kandydat/kandydatka na Prezydenta, eby wygrać, musi zdobyć 40% lub więcej głosów powszechnych. W przypadku równego rozłożenia głosów albo kiedy żaden kandydat/kandydatka nie zdobędzie 40%, odbywa się druga tura pomiędzy kandydatami/kandydatkami z największą liczbą głosów. Poprawka przepadła w Senacie.

Kto wybiera elektorów?

„The parties in each state have different methods for selecting electors, or the people responsible for casting its electoral votes if their party wins the popular vote there. These electoral votes are ultimately sent to Congress for confirmation. Looming over everything is the spectre of the “faithless elector” – one who ultimately refuses to cast a vote for the pledged candidate. However, the Supreme Court ruled this past July that states have the power to force electors to cast their votes as expected.

„Either way, political parties usually choose people whom they want to reward for their service to and support of the party. Electors can be elected officials or party leaders in the state, or people who have some kind of personal or professional connection with the party’s candidate.”

Czy system elektorów zniszczy Amerykę? NYT i The Washington Post mają różne opinie:

„The main problem with the Electoral College today is not, as both its supporters and detractors believe, the disproportionate power it gives smaller states. Those states do get a boost from their two Senate-based electoral votes, but that benefit pales in comparison to the real culprit: statewide winner-take-all laws. Under these laws, which states adopted to gain political advantage in the nation’s early years, even though it was never raised by the framers — states award all their electors to the candidate with the most popular votes in their state. The effect is to erase all the voters in that state who didn’t vote for the top candidate.’ (NYT)

„The electoral college has been a major, even if poorly comprehended, mechanism for stability in a democracy, something which democracies are sometimes too flighty to appreciate. It may appear inefficient. But the Founders were not interested in efficiency; they were interested in securing “the blessings of liberty.” The electoral college is, in the end, not a bad device for securing that.” (The Washington Post)

Czy znacie jakiegoś członka lub członkinię Kolegiu Elektorów? Tak!

Jedną z elektorek w 2020 roku jest Hillary Clinton, która będzie reprezentowała stan Nowy Jork.

TEKST 3, czyli dlaczego Biden wygrał?

US Presidential concessions over 60 years: how candidates admitted defeated – and called for unity

Ktoś musi przegrać, żeby wygrać mógł ktoś. Nie wiem co w swojej mowie powie Donald Trump, przypuszczam, że nie będą to tak ładne odniesienia do jedności, jakich używali przegrani kandydaci i kandydatki. Życzę jednak Ameryce, żeby przekazanie władzy było jak zwykle świętem demokracji.

Czy wynik wyborów byłby inny, gdyby mogli głosować tylko mężczyźni albo tylko biali? Te mapy pokazują ciekawe trendy.

Source: via Blackwithnochaser, Dr. Aditi/Twitter – map 2016 fivethirtyeight research- additional slides and discussion from 2020 exit polls research data.

Na analizy wyniku wyborów przyjdzie jeszcze czas, ale mój kolega Wojtek podrzucił mi artykuł BBC, który sugeruje 5 powodów, dla których Biden wygrał wybory:

  1. Covid, Covid, Covid
  2. Low-key campaign
  3. Anyone but Trump
  4. Stay in the center
  5. More money, fewer problems

I jeszcze ciekawostka – dni liczenia głosów, które w mediach trzeba było czymś zapełnić sprawiły, że analitycy polityczni stali się gwiazdami Tik Toka.

AKCJA, czyli obejrzyj Gambit królowej!

Jeśli chcesz oderwać się od polityki i obejrzeć wciągający serial ze świetną scenografią i kostiumami Ameryki lat 50-tych i 60-tych oraz Marcinem Dorocińskim mówiącym po rosyjsku – polecam netflixowy serial Gambit Królowej. A jeśli jeszcze grasz w szachy, to przyjemność gwarantowana :)

PS. Wykład? Warsztat? Szkolenie? Moderacja? Wszystko możliwe online. Zobacz jak możemy współpracować. Poczytaj inne wpisy na blogu .