W zeszłym tygodniu brałam udział w konferencji „Designerzy procesów rozwojowych. Liderzy miast wobec kryzysu”, która przypomniała mi dlaczego temat miast jest tak ważny. Dlatego dzisiejszy odcinek to „wydanie miejskie”, o projektowaniu sąsiedli, paczkomatozie, którą nasiliła pandemia oraz scenariuszach przyszłości rozwoju miast. Polecam też Fundusz Obywatelski jako kandydata do przekazania 1% Waszego podatku. Newsletter jest ilustrowany świetnymi fotkami mojej zakochanej w miastach przyjaciółki, którą znajdziecie na Instagramie .

TEKST 1, czyli tęsknota za sąsiedlem

fot. __nullo__

W dzieciństwie pojęcie osiedla definiowało pojęcie wolności, po „swoim” osiedlu można było poruszać się swobodnie, żeby przemieścić się na kolejne, potrzebna była już zgoda Rodziców. W dużym bloku nie znało się wszystkich sąsiadów z innych klatek, ale kojarzyło większość twarzy ze szkoły, bo przecież każdy chodził do tej najbliższej domu. Czy było to sąsiedle?

„Najlepiej ujął to niedawno Jacek Damięcki, architekt, używając pojęcia sąsiedle, czyli określenia miejsca zamieszkania, w którym znamy sąsiadów i mówimy sobie „dzień dobry”. Według niego osiedle społeczne musi przede wszystkim umożliwiać spędzenie w danym miejscu i w jednej tkance społecznej całego życia a nie przywiązywać do konkretnego lokalu.

Przedwojenni i powojenni projektanci osiedli społecznych myśleli podobnie – brali pod uwagę wymianę międzygeneracyjną w obrębie poszczególnych osiedli i zróżnicowaną strukturę demograficzną miejsca, także w perspektywie kilku dekad. Zakładali więc możliwość wymieniania się mieszkaniami przez sąsiadów, dzięki czemu tworzyli potencjał zakorzeniania się ludzi w lokalnej tkance społecznej.

Na osiedlach społecznych przestrzeń sąsiedzka nie była wyznaczana płotem – bezpieczeństwo zapewniała jej silna społeczność lokalna i wzrokowa kontrola otoczenia jej członków. Definiowały ją natomiast atrybuty przestrzeni sąsiedzkiej.”

TEKST 2, czyli paczkomatoza to dopiero początek

fot. __nullo__

To jest tekst o tym, czy powinniśmy w jakiś sposób kontrolować rozrost paczkomatów, ale także o hulajnogach elektrycznych i 5G. Technologia przyspieszyła zmiany w mieście, tylko czy wszystkie są dobre?

„W niektórych dziedzinach pandemia zadziałała jak katalizator. Zdecydowanie przyspieszyła trwające już procesy. Tak było choćby z paczkomatami. Gdy wprowadzono rok temu pierwszy lockdown, okazały się być wręcz zaprojektowane na te czasy. Paczkę można odebrać bezkontaktowo, o dowolnej porze dnia i nocy, bez czekania na kurierów i stania w kolejce na poczcie. Nic dziwnego, że paczkomaty już nie tyle zaczęły wyrastać jak grzyby po deszczu – zaczął się ich istny szturm.

InPost Rafała Brzoski odpowiedzialny za Paczkomaty (pisane dużą literą, bo są ich znakiem towarowym) zaczął zagęszczać nimi niemal każdą możliwą przestrzeń. Przez 12 miesięcy przybyło ponad 4 tysiące nowych maszyn, dziś ich liczba przekracza 11 tysięcy, a na koniec tego roku ma być ich nawet 15,5 tysiąca. A to nie koniec, bo jak właśnie ogłosił Brzoska: InPost chce stawiać nawet 100 nowych Paczkomatów tygodniowo. W tym celu w połowie tego roku ma ruszyć specjalna fabryka Paczkomatów.” 

TEKST 3, czyli scenariusze przyszłości miast

fot. __nullo__

Kilka lat temu zgłębiałam czym jest forsight, przygotowując się do pewnego projektu i myślę sobie, że jest to bardzo ciekawa metoda pracy. Natalia Hatalska w swoim tekście ciekawie pisuje pracę nad raportem „Gdańsk przyszłoścl”.

„Pomyślałam sobie wtedy, że ludzie, którzy nie do końca wiedzą, czym jest foresight, a zwłaszcza czym jest metoda scenariuszowa, faktycznie mogą pomyśleć, że to, co tworzymy, to jakieś science-fiction. Tymczasem metoda scenariuszowa wymaga połączenia pracy analitycznej i kreatywnej. Owszem, scenariusz jest kreatywną opowieścią o przyszłości, pozwala lepiej sobie ją wyobrazić, ale nigdy nie bazuje na tym, co wymyślone.

W scenariuszach przyszłości zawsze uwzględnia się rzeczy, co do których wiemy, że istnieją, choć są zazwyczaj na wczesnym etapie rozwoju. Scenariusze zawsze zawierają też czynniki zmian, które pozwalają prognozować, w którym kierunku może rozwinąć się przyszłość. Dodatkowo, scenariusze bazują na badaniach ilościowych i jakościowych, wywiadach eksperckich, takich metodach badawczych, jak chociażby Moonshot Thinking, bo dzięki temu prognoza jest bardziej dokładna. Ale przede wszystkim scenariusze są wynikiem analiz pochodzących z badań terenowych, które są jednym z najważniejszych (i nie ukrywam – jednym z najprzyjemniejszych) elementów naszej pracy w infuture.”

AKCJA, czyli 1% na Fundusz Obywatelski

grafika Fundusz Obywatelski

Zbliża się czas wypełniania PITa (może niektóre osoby już to zrobiły, ja wypełniam zawsze w ostatniej chwili ;) ) i decyzji której organizacji pożytku publicznego warto powierzyć 1% naszego podatku.

Jedną z organizacji, którą Wam rekomenduję jest Fundusz Obywatelski im. Henryka Wujca, który jest niezależną inicjatywą finansowaną przez obywateli dla obywateli. Fundusz wspiera oddolne działania na rzecz ochrony praw i wolności, pokoju społecznego i tworzenia dialogu w Polsce. Tam Wasze pieniądze z pewnością przyniosą pożytek społeczny!

FUNDACJA DLA POLSKI: KRS 0000039342 CEL SZCZEGÓŁOWY: FUNDUSZ OBYWATELSKI

PS. Wykład? Warsztat? Szkolenie? Moderacja? Wszystko możliwe online. Zobacz jak możemy współpracować.

Poczytaj inne wpisy na blogu albo zapisz się na newsletterżeby otrzymywać maila o nowych wpisach.