W tym roku jakoś zupełnie nie mogę odnaleźć świątecznego nastroju ani napisać składnych życzeń… Poszukałam więc rady u mądrych kobiet. Dlatego w wielkanocnym wydaniu newslettera Halina Bortnowska opowiada o patriotyzmie, siostra Małgorzata Chmielewska o swoim życiu, miłości i dzieciach, a Ivone Gebara, brazylijska teolożka o etycznym i ekologicznym zmartwychwstaniu. Świętujcie radośnie i zdrowo!

TEKST 1, czyli patriotyzm Haliny Bortnowskiej

Fot. Youtube

Panią Halinę Bortnowską poznałam pracując jeszcze w Amnesty International, występowałyśmy razem w debacie o karze śmierci, po której odwiozłam Ją do domu i po raz pierwszy dziękowałam w duchu za warszawskie korki. Potem wielokrotnie czytałam Jej teksty (niestety ze względu na stan zdrowia coraz częściej udostępniane przez współpracowników) i podziwiałam mądrość, odwagę, dobroć i miłość do ludzi.

Dlatego też dzisiaj polecam Wam wywiad z portalu, który w zeszłym roku ukazał się na poralu ngo.pl.

„Warto pracować, nie warto deklamować i deklarować. A walczyć? Organizować powstania?

– Jestem w tej nietypowej sytuacji, że jedno powstanie przeżyłam. W trakcie Powstania Warszawskiego miałam trzynaście lat, ale w trakcie rozmów o zrywie nikt mnie z pokoju nie wyrzucał. Z początku byłam za.

A potem?

– Potem po prostu trzeba było przeżyć. I to nie było wcale łatwe, nawet jeśli się nie walczyło. Znalazłam się, jak to kiedyś określiłam, pod pokładem.

To znaczy?

– Najgorszą rzeczą jest coś znosić, nie będąc dopuszczoną do działania. Najgorzej jest być dziewczynką siedzącą w piwnicy, podczas kiedy do mieszkania sypią się pociski. To właśnie mam na myśli, mówiąc o byciu pod pokładem.

TEKST 2, czyli miłość siostry Małgorzaty Chmielewskiej

Fot. FOB Konferencja i gala 15-lecia Forum Odpowiedzialnego Biznesu „Biznes, który zmienia świat”, 20-21.10.2015, Warszawa

Kiedy siostra Chmielewska polubi jakiś mój post na Facebooku cieszę się bardziej niż ze 100 innych komentarzy i myślę sobie jak bardzo jeszcze nie dorastam do takich standardów działania i zmieniania świata, jakie ma Siostra. Bo chyba nie ma dla mnie drugiej osoby, która byłaby tak spójna w tym co mówi z tym co robi. Jako przełożona, matka, Ashoka fellow czy zakonnica.

– „Kiedy następuje moment decyzji, że Siostra zostaje mamą? Wtedy, kiedy po raz pierwszy widzi zaniedbaną dziewczynkę w Drohiczynie?

– To jest bardzo proste.

– Chyba nie jest.

– Jest – jeżeli bierzemy na serio Ewangelię. Wspominałam, że początkowo myślałam o życiu kontemplacyjnym, ale w pewnym momencie stanęło przede mną dziecko.

– Proszę to wytłumaczyć.

– Kiedy Pan Bóg stawia przed nami dziecko, które wymaga pomocy, Pan Jezus pyta: co ty na to? Później, kiedy już żyłam wśród ludzi bezdomnych we Wspólnocie Chleb Życia w Bulowicach, stanął przede mną trzyletni Artur, który jest ze mną do dzisiaj. Stawały kolejne dzieci, które można było odesłać do bidula, a można było też powiedzieć: dobra, ja spróbuję być twoją matką, a ty spróbujesz być moim synem, córką i potem kolejną córką… To nie jest tak, że latałam po świecie i szukałam dzieci. Wręcz przeciwnie – wybierając życie w celibacie raczej nie spodziewałam się, że będę miała ich pięcioro.

– I Siostra kocha dzieci tak od razu, na zawołanie?

– Nie no, nie… Miłość przychodzi z czasem. Jeżeli to jest dziecko, którego ja nie urodziłam, a na dodatek jest po przejściach i nie jest malutkie – to tej miłości trzeba się wzajemnie uczyć.

– I?

– Jeden z moich synów powiedział, że jako mama zdałam na czwórkę.

TEKST 3, czyli teologiczny ekofeminizm Ivone Gabary

Grafika Magazyn Kontakt

Podczas świątecznego spotkania w Szkole Liderów, nasza gościni Zuzanna Radzik rekomendowała świąteczne teksty Ivone Gabary, które opublikował Magazyn Kontakt (który zresztą warto wspierać). Przeczytałam i faktycznie jest to zupełnie inne podejście do świąt, miłości i zmartwychwstania.

„W momencie, w którym przenosimy naszą wiarę w zmartwychwstanie w aktualny kontekst naszej historii, zaczynamy przeżywać i dostrzegać nowe jego wymiary: zmartwychwstania ekologiczne, estetyczne i etyczne. Zmartwychwstania, które poruszają nie tylko ludzkie istnienia, ale wszystkie systemy i sposoby życia. Wszystko się rodzi, ewoluuje, umiera i odradza się na różne sposoby w trwającej ewolucji naszej planety. Wychodzimy z antropocentryzmu i otwieramy się na biocentryzm.

Zmartwychwstanie ekologiczne dzieje się przy zmartwychwstaniu plantacji i przesiewaniu ziaren, przy zmartwychwstaniu rzeki, gdy ją oczyszczamy albo troszczymy się o nią, przy zmartwychwstaniu puszczy, gdy utrzymujemy jej integralność i szanujemy stworzenia, które w niej mieszkają. Zmartwychwstanie lasu jest częścią zmartwychwstania ludzkiego.

Zmartwychwstanie estetyczne to możliwość przyjmowania i kontemplowania piękna świata, które odnawia się w nas i wokół nas różnymi drogami. W przyrodzie dzieje się nieustanne zmartwychwstanie poprzez ewolucję wybuchającego piękna w stworzeniach.

Zmartwychwstanie etyczne ujawnia się z kolei w naszej umiejętności odbudowywania relacji, zawiązywania na nowo utraconych więzi, ratowania żywotów ludzi i narodów zagrożonych zniknięciem albo zniszczeniem poprzez różnego typu wojny, w umiejętności potępiania niesprawiedliwości społecznych i permanentnych kradzieży. Ta próba rozumienia zmartwychwstania w obecnym kontekście dziejów otwiera drzwi ograniczeń naszej historii tak w wymiarze osobistym, jak i w wymiarze kolektywnym oraz zaprasza do nieustannego dialogowania z siłami, które żyją w nas. Daje witalną moc naszej wierze i nadaje życiu sens.”

AKCJA, czyli wyjdź na wiosenny, świąteczny spacer

To wiosenne zdjęcie sprzed kilku lat. Ale przecież w tym roku też przyjdzie, bo zawsze przychodzi! Sprawdźcie podczas światecznych spacerów które drzewa mają już pąki, a polecany tekst pomoże Wa, też uważniej spojrzeć na mrówki czy chrząszcze.

PS. Wykład? Warsztat? Szkolenie? Moderacja? Wszystko możliwe online. Zobacz jak możemy współpracować.

Poczytaj inne wpisy na blogu albo zapisz się na newsletterżeby otrzymywać maila o nowych wpisach.