Może zauważyliście/zauważyłyście, a może nie, że w ubiegły weekend nie było newslettera, po raz pierwszy od 22 miesięcy. Choroba skutecznie wyłączyła mnie z wielu zajęć i zobowiązań tego tygodnia, ale pozwoliła też trochę odpocząć i pomyśleć o życiu, zdrowiu i priorytetach…Na pocieszenie zostały mi ładne grafiki wszystkich paneli i konferencji, w których nie wystąpiłam ;)

A dzisiaj proponuję Wam teksty o związkach klimatu i demokracji, związkach demokracji i sztucznej inteligencji, i fatfobii. Może będziecie chceili dołączyć też do Mapy Gościnności.

TEKST 1, czyli na martwej planecie nie będzie demokratycznego państwa prawnego

Kiedy oglądałam podczas festiwalu film „Nowa Korporacja”, najbardziej podobało mi się połączenie wątków politycznych z biznesowymi, pokazanie powiązań pomiędzy kwestiami np. klimatu i finansowania amerykańskiej polityki. Dzisiaj proponuję Wam artykuł Zuzanny Radzinskiej-Bluszcz i Marcina Stoczkiewicza, który równie trafnie wiąże globalne zjawiska, a dla mnie to świetny przykład, że transfery międzysektorowe są potrzebne, bo wiedza zdobyta przez Zuzannę w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich znakomicie przydaje się Jej jako prezesce organizacji ekologicznej ClientEarth:

„Kryzys klimatyczny i kryzys demokratycznego państwa prawnego to fakty obserwowane w skali kraju, Europy i świata. Na ogół postrzegamy je jako odrębne i niepowiązane ze sobą kwestie. Odwołując się tylko do przykładów z Polski i tylko do informacji, którymi żyła prasa w ostatnich miesiącach, warto zadać sobie jednak kilka pytań.

Czy istnieje związek między wpompowaniem miliarda złotych w projekt budowy bloku węglowego Ostrołęka a planami ograniczenia dostępu do informacji publicznej? Co mają ze sobą wspólnego przejęcie przez Orlen lokalnych gazet wydawanych przez Polskę Press czy koncesja dla telewizji TVN z planowaną, kolejną wycinką w Puszczy Białowieskiej? Czy można znaleźć wspólny mianownik między Lex Izera, która pozwala na wycinanie polskich lasów a atakami na sędziów czy niekonstytucyjnymi reformami sądownictwa? Pora dostrzec, że kryzys państwa prawa i kryzys klimatyczny to nie są osobne zjawiska.”

TEKST 2, czyli czy demokracja przetrwa sztuczną inteligencję

Kolejny związek, który jest bardzo ciekawy to związek demokracji i sztucznej inteligencji. Dzisiaj polecam Wam artykuł Zbigniewa Gajewskiego na ten temat:

„Myśląc o państwie w dobie sztucznej inteligencji chcemy wierzyć, że będzie ono wirtualnym, wysoce sprawnym bytem, co przyniesie nam – obywatelom same korzyści. Ale inteligentne państwo modernizuje się już dziś i przy okazji dąży do poszerzenia swojej władzy. I nie tylko w Chinach staje się aparatem opresji na niespotykaną dotąd skalę.

Coraz bardziej sukcesy lub porażki narodów zależą nie tylko od ich obywateli i politycznych liderów, ale od stopnia wykorzystywania najnowszych rozwiązań technologicznych, przede wszystkim sztucznej inteligencji. Już dziś widać, że każdy kraj, który tylko obserwuje lub markuje wdrażanie błyskawicznie rozwijających się aplikacji SI, zostaje w tyle. W trwającym właśnie nowym rozdaniu siły i prestiżu na arenie międzynarodowej taki kraj prawdopodobnie już na zawsze zajmie podrzędne pozycje.”

TEKST 3, czyli grubancypantki są już wkurzone i mówią „dość”

grafika Vingardium Grubiosa

Niedawno prowadziłam warsztat z innowacji społecznych, podczas którego spotkałam się m.in. z Natalią Skoczylas, jedną z twórczyń podcastu  o grubości „Vingardium Grubiosa”, a potem trafiłam na bardzo ciekawy wywiad z Nią, który dzisiaj Wam polecam:

Podzielicie się innymi przykładami fatfobii w życiu codziennym, o których inni ludzie nie mają pojęcia?

Natalia: Codzienną fatfobię odczuwam, chociażby w sklepach i supermarketach, gdy obce osoby zwracają uwagę na to, co mam w koszyku. Roxane Gay pisze w swojej książce „Głód”, że ktoś wyjął jej z koszyka produkty spożywcze, których – w jego mniemaniu – nie powinna jeść. Mnie się to akurat nigdy nie zdarzyło, ale słyszałam werbalne uwagi na temat moich zakupów i otrzymywałam spojrzenia pełne pogardy.To samo dzieje się w autobusach. Zajmuję więcej, niż jedno siedzenie i pod wpływem nienawistnych spojrzeń naprawdę magicznie się nie skurczę. Również na ulicy niejednokrotnie słyszałam uwagi w stylu „grubasku, nie zajmuj całego chodnika”. Te sytuacje zaliczyłabym do fatfobii w szeroko pojętej przestrzeni publicznej, bo oczywiście specyficzna dyskryminacja – na której temat istnieje na świecie szereg badań – ma miejsce w pracy, w szkole czy innych miejscach ważnych dla naszego dobrostanu, zdrowia psychicznego, rozwoju czy sytuacji ekonomicznej.”

AKCJA, czyli mapa gościnności

grafika Polskie Forum Migracyjne

Mapa Gościnności to inicjatywa wielu społeczności, miast, organizacji i osób prywatnych, by uczynić Polskę bardziej gościnną i otwartą.

Przyłącz się do nas i spraw, by twoje miasto i społeczność stały się otwarte dla wyjątkowych gości – osób szukających schronienia. Dzieci, rodziny i osoby przebywające na granicy Polski i UE oraz w wielu innych miejscach potrzebują naszej pomocy.Nie pozwólmy, by tak blisko nas na terenie Unii Europejskiej niewinne osoby ginęły lub przebywały w niegodnych warunkach. Zamiast zamykać się przed ludźmi w potrzebie, pokażmy, że jesteśmy gościnni, solidarni i otwarci.

Jeśli poczułaś/poczułeś się zainspirowana/y tym newsletterem i jego treściami, możesz postawić mi kawę :) Pijam i espresso i cappuccino, a latem iced coffee :)

Postaw mi kawę na buycoffee.to
Dziękuję!

PS. Wykład? Warsztat? Szkolenie? Moderacja? Wszystko możliwe online. Zobacz jak możemy współpracować.

Poczytaj inne wpisy na blogu albo zapisz się na newsletterżeby otrzymywać maila o nowych wpisach.

powered by TinyLetter