Pożegnanie Merkel, IT w Chinach, luka płacowa w CEE, jabłka, czyli #3teksty1akcja 39/2021

Pożegnanie Merkel, IT w Chinach, luka płacowa w CEE, jabłka, czyli #3teksty1akcja 39/2021

Jak będzie wyglądała niemiecka i europejska polityka po odejściu Angeli Merkel? Dlaczego Chiny dokręcają śrubę high-techom? Ile zyskałyby kraje Europy Środkowej i Wschodniej likwidując lukę płacową kobiet? To tematy i artykuły, które Wam dzisiaj polecam. A poza tym jedźcie na zbieranie jabłek!

TEKST 1, czyli Angela Merkel odchodzi

Photographs by Herlinde Koelbl / Agentur Focus / Contact Press Images

Po 16 latach Angela Merkel odchodzi. O jej politycznym dziedzictwie na pewno jeszcze powstanie niejeden artykuł, być może nawet studia przypadków porównujące Jej styl przywódczy ze stylem Margaret Thatcher. Jej biograf, Robin Alexander tłumaczy w polecanym wywiadzie dla Tygodnika Powszechnego dlaczego uważa, że Merkel traktuje politykę w kategoriach „darwinizmu społecznego”:

„To było widać w podejściu Merkel do osoby Annegret Kramp-Karrenbauer [miała być ona następczynią Merkel, ale po krótkim okresie przewodniczenia CDU ustąpiła; obecnie pełni funkcję ministra obrony – red.]. Kanclerz zawsze powtarzała, że przywództwo w partii i Urząd Kanclerski muszą znajdować się w tych samych rękach. Ale sama w przypływie słabości oddała partię w ręce Kramp-Karrenbauer. W 2018 r. AKK [inicjały tej ostatniej, często używane przez dziennikarzy – red.] została nową przewodniczącą i od razu dało się wyczuć napięcie. Z jednej strony kanclerz zaczęła podejrzewać, że szykuje się pucz przeciwko niej. Choć AKK zapewniała ją, że takich planów nie ma. Z drugiej strony AKK, która miała coraz większe problemy wewnątrz partii, oczekiwała od Merkel pomocy, lojalności. Ale ta nigdy nie nadeszła. Merkel powtarzała, że przywództwo w partii to jaskinia lwów. Jeśli zostaniesz zjedzona, to znaczy, że nie nadajesz się na kanclerza. Bo jako kanclerz napotkasz jeszcze więcej lwów. To jest radykalnie różne rozumienie polityki. Dlatego współpraca Merkel i AKK szybko się załamała. Ta druga okazała się zbyt słaba.”

O cieniu wielkiej przywóczyni pisał też Adam August Michalik, mój kolega ze Szkoły Liderów w 3. numerze kwartalnika „Młodzi o polityce”

„Sytuacja AKK od samego początku nie była łatwa. Wydaje się, że jej próby wzmocnienia swojej pozycji wewnątrz partii oraz próby przedstawienia swojej wizji CDU, od początku były skazane na porażkę, przynajmniej tak długo, jak długo na scenie pozostawała Angela Merkel. W końcu -jak kierować przekazem organizacji i samą partią, która ma wpływ na politykę kraju, ale której lider nie posiada takiego wpływu? Czy w ogóle da się być samodzielnym przywódcą, nie mając pełnego wpływu na kierunki polityki swojego ugrupowania czy państwa?”

Deutche Welle documentary

Kilka lat temu duży artykuł poświęcił Kanclerce The New Yorker, myślę że teraz nie zatytułowaliby go już „Quiet German”:

„The historian Fritz Stern calls the era of reunification “Germany’s second chance”—a fresh opportunity to be Europe’s preëminent power, after the catastrophic period of aggression that began a century ago. Merkel seems perfectly matched to the demands of this second chance. In a country where passionate rhetoric and macho strutting led to ruin, her analytical detachment and lack of apparent ego are political strengths. On a continent where the fear of Germany is hardly dead, Merkel’s air of ordinariness makes a resurgent Germany seem less threatening. “Merkel has a character that suggests she’s one of us,” Göring-Eckardt told me. Germans call the Chancellor Mutti, or Mommy. The nickname was first applied by Merkel’s rivals in the Christian Democratic Union as an insult, and she didn’t like it, but after Mutti caught on with the public Merkel embraced it.”

W moim Kindlu czeka jeszcze biografia Merkel „Cesarzowa Europy” autorstwa Arkadiusza Stempina, podzielę się z Wami refleksjami jak tylko skończę.

TEKST 2, czyli Chiny dokręcają śrubę high-techom

Obserwator Finansowy to jedna z (nielicznych niestety) perełek NBP, tym razem znalazłam na tym portalu ciekawy artykuł o działaniach władz chińskich w stosunku do firm z sektora IT:

„Przez ostatnią dekadę Partia Komunistyczna hołubiła high-techy (wśród których poczesne miejsce zajmują platformy internetowe) kojarzone z forpocztą innowacji i nadzieją na dogonienie, a z czasem prześcignięcie amerykańskich pierwowzorów. Ich rozwój zaczął jednak także niepokoić, tak potężną władzę zyskały dzięki wykładniczo rosnącym wolumenom danych przez nie generowanych, przetwarzanych i przechowywanych. Dlatego na szczytach władzy zapadła decyzja o utemperowaniu „wolnej amerykanki” w trzech newralgicznych obszarach:

– przeciwdziałanie zapędom monopolistycznym;

– wzmocnienie ochrony danych i prywatności konsumentów;

– recykling i transgraniczny przepływ danych.”

TEKST 3, czyli gender gap w Europie Środkowej i Wschodniej

Firma McKinsey przygotowuje ciekawe raporty o przywództwie kobiet czy ich obecności w biznesie. Tym razem powstał raport o naszym regionie dotyczący luki płacowej w wynagrodzeniach kobiet w Europie Środkowej i Wschodniej. Co by było gdyby takich różnic nie było?

„Our recent study Win-win: How empowering women can benefit Central and Eastern Europe explores one promising source of growth: closing the gender gap in the workplace. Women account for 52 percent of the overall population in the seven CEE countries we analyzed and more than 60 percent of college graduates. Yet they make up just 45 percent of the labor force.

Our research found that stepping up efforts to close the gender gap in CEE could unlock as much as €146 billion in annual GDP by 2030 – an 8 percent increase over a business-as-usual scenario. This could put the region squarely back on a path to dynamic growth following the COVID-19 pandemic.”

Jednym z głównych powodów, dla których kobiety nie mogą rozwijać się zawodowo, jest konieczność łączenia kariery z opieką nad dziećmi. Pandemia te problemy tylko pogłębiła.

By oszacować potencjalny wzrost PKB dzięki większej aktywizacji zawodowej kobiet, specjaliści McKinsey przyjęli trzy scenariusze rozwoju sytuacji na rynku pracy do 2030 r. W pierwszym z nich aktywność zawodowa kobiet, liczba przepracowanych przez nie godzin oraz struktura zatrudnienia w poszczególnych sektorach nie zmieniają się. W trzecim osiągamy pełen parytet. Środkowy scenariusz, nazwany „best in region” zakłada, że trzy wyżej wymienione zmienne będą rosły na poziomie kraju o najszybszym historycznym tempie wzrostu dla każdego z parametrów. W takim scenariuszu gospodarki badanych krajów mogą liczyć na dodatkowe 146 mld euro. W przypadku Polski oznacza to właśnie 9,2 proc. wzrost PKB, osiągnięty w 2030 r.

AKCJA, czyli jedź na jabłka!

Jeśli macie wolny jesienny weekend, zachęcam Was do wycieczki do Rogalina, godzina piętnaście minut od Warszawy. Bardzo mili właściciele 40-letniego sadu mają bardzo ciekawy model biznesowy: przyjeżdzasz, dostajesz karton i mapkę sadu z nazwami poszczególnych odmian jabłek i gruszek, zbierasz samodzielnie ile chcesz, ważysz, płacisz po 2,5 PLN/kg jabłek i odjeżdzasz szczęśliwy do domu :) Dla dzieci i psów to wielka atrakcja, a i ja z przyjemnością przypomniałam sobie jabłonkę u babci i uczyłam moją córkę dlaczego najlepsze gruszki są zwykle pod drzewem ;) Do 17 października możecie wpadać w każdy weekend 10-18.

Jeśli poczułaś/poczułeś się zainspirowana/y tym newsletterem i jego treściami, możesz postawić mi kawę :)

Postaw mi kawę na buycoffee.to
Dziękuję!

PS. Wykład? Warsztat? Szkolenie? Moderacja? Wszystko możliwe online. Zobacz jak możemy współpracować.

Poczytaj inne wpisy na blogu albo zapisz się na mój newsletterżeby otrzymywać maila o nowych wpisach.

powered by TinyLetter

Gubernator Kalifornii, tytanki pracy, firmy z misją i Bohemian Rhapsody, czyli #3teksty1akcja 38/2021

Gubernator Kalifornii, tytanki pracy, firmy z misją i Bohemian Rhapsody, czyli #3teksty1akcja 38/2021

Co tam panie w polityce kalifornijskiej? Ano gubernator trzyma się mocno, ale warto rozumieć jak działają stanowe referenda. Polecam też raport o tytankach pracy, czyli wpływie pandemii i cyfryzacji na życie kobiet i zastanawiam nad polskim nazewnictwem związanych ze społeczną odpowiedzialnością biznesu i odpowiedzialnym inwestowaniem. A jeśli jeszcze nie widzieliście filmu o zespole The Queen, możecie nadrobić to na Netflixie.

TEKST 1, czyli o gubernatorze Kalifornii

Materiał wyborczy Gavina Newsoma

Gebernator Kalofornii Gavin Newsom utrzymał się na swoim stanowisku, stanowe referendum nie pozbawiło Go władzy. Ale warto przyjrzeć się dlaczego Demokraci bali się wyników i jak wygląda cała procedura odwoływania gubernatora w tym pięknym i bogatym stanie.

„Gdyby Kalifornia ogłosiła niepodległość, byłaby piątą największą gospodarką świata, większą od Indii, Francji czy Wielkiej Brytanii. Z niemal 40 milionami mieszkańców jest najludniejszym stanem Stanów Zjednoczonych i – w powszechnym przekonaniu – niekwestionowaną bazą „niebieskich”, Demokratów. Przez wiele lat była jednak stanem solidnie „czerwonym” – Republikanami byli wszyscy pochodzący z Kalifornii prezydenci: Herbert Hoover, Richard Nixon i Ronald Reagan. Od czasów tego ostatniego żaden kandydat tej partii na prezydenta nie zbliżył się jednak do wygranej w Kalifornii.

Demokraci kontrolują dziś wszystkie stanowe urzędy: gubernatora, prokuratora generalnego, sekretarza stanu, mają zdecydowaną większość w obu izbach stanowej legislatury, oba miejsca w Senacie i aż 42 z 53 należnych temu stanowi miejsc w Izbie Reprezentantów. Kalifornijki stoją na czele obu izb Kongresu: spikerka Nancy Pelosi oraz – z urzędu przewodnicząca Senatowi – wiceprezydentka Kamala Harris. A mimo to już 14 września mogą stracić kontrolę nad stanem.”

Zarówno w polecanym artykule oko.press, jak w odcinku Podcastu amerykańskiego Piotr Tarczyński i Łukasz Pawłowski wyjaśniają wyborcze procedury referendalne. Warto też zajrzeć do wizualizacji które pokazują jak zmieniało się poparcie odwołania gubernatora i poparcie dla głównego kontrkandydata, konserwatywnego Republikanina Larry’ego Eldera.

Czy teraz uda się zmienić referendalne przepisy w Kalofornii? Będę śledzić i Wam donosić.

TEKST 2, czyli o tytankach pracy

Raport „Tytanki pracy. Kobiety na rynku pracy w dobie cyfrowej transformacji” przygotowany w ramach kampanii Women Update przez DELab, koncentruje się na próbie diagnozy sytuacji kobiet w obliczu cyfrowej transformacji rynku pracy. Automatyzacja tworzy zagrożenia dla wielu zawodów oraz wskazywana jest jako przyczyna polaryzacji rynku pracy: o ile osoby posiadające kompetencje cyfrowe odnajdą się na rynku pracy przyszłości, to osoby ich pozbawione mogą wpaść w pułapkę prekarnej pracy lub mieć problem ze znalezieniem zatrudnienia.

„Pytania, które stawiane są w raporcie dotyczą tego na ile Polki zdają sobie sprawę z zachodzących zmian? Na ile są one gotowe zdobywać nowe, cyfrowe kompetencje? Czy pandemia i związana z nią intensyfikacja rozwoju branży cyfrowej wpłynęła na postawy kobiet wobec zdobywania kompetencji przyszłości?

Połowa kobiet sądzi, że kompetencje cyfrowe są coraz bardziej istotne w ich pracy. Mimo to, niewiele z nich znajduje czas na zdobywanie nowej wiedzy w tym zakresie.

Kryzys pandemiczny uwypuklił pewne problemy. Nadal widoczne są dysproporcje w wynagradzaniu kobiet i mężczyzn za taką samą pracę.  67% kobiet uważa, że Polki nie są traktowane na równi z mężczyznami przez pracodawców. 63% ankietowanych twierdzi, że nie ma szans na taki sam rozwój zawodowy, a 64% – nie ma równych możliwości awansu. W kwestii nierówności płci kobiety są zgodne niezależnie od poziomu wykształcenia czy dochodów.

To pierwszy tak kompleksowy raport o polskim obliczu shecession, z którym warto się zapoznać. Czyta się go smutno, zwłaszcza mając w pamięci początki cyfryzacji, kiedy to kobiety miały duży udział w jej rozwoju, o czym możemy przeczytać np. w kompleksowym i ciekawym artykule dr Marty Klimowicz „Gdzie się podziały programistki?”, książkach „Pionierki internetu”, Claire L. Evans i „Cyfrowe dziewczyny. Pionierki polskiej informatyki” Karoliny Wasilewskiej, czy też historii Lore Harp i Carole Ely.

TEKST 3, czyli firmy z misją i wpływem społecznym

Grafika EVPA

Ciągle nie mamy dobrego polskiego nazewnictwa na działania firm, które poważnie traktują swoją misję, zaangażowanie i wpływ społeczny. Społeczna odpowiedzialność biznesu (CSR) wyparła chwilową modę jaką były Share Values, teraz sama jest wypierana przez ESG (environmental, social, governance). Na szczęście wymyślone przez prof. Bolesława Roka określenie Startupy Pozytywnego Wpływu wyszło już poza samą inicjatywę i raport o tym tytule i zaczyna być używane w opisach i dokumentach innych projektów. Inwestorzy impaktowi jeszcze nie przebili się przez swoją wąską bańkę, a angielska „company with purpose” jest co najwyżej firmą z misją, a Venture Philantropy jest używana raczej tylko w wersji angielskiej.

W polecanym artykule możemy dorzucam kolejne zjawisko, czyli Corporate Social Investing (CSI), zobaczymy czy jakieś polskie tłumaczenie przyjmie się na dłużej.

„Corporate Social Investing needs a deep understanding of the social context and landscape and a long-term approach (three to seven years). Crucially, it goes beyond funding. It is a high engagement, deeper-level partnership that consists of financial and non-financial support, with a broad level of employee engagement. Often, CSI involves a switch from funding projects to funding organisations, NGOs and social enterprises as a whole. It consists of providing patient capital that often cannot be secured from mainstream banks and seeks to tackle social issues and test innovations.

Importantly, it also contributes to de-risking projects thereby enabling other funders to join. Without this catalytic patient or seed capital on board, other actors who wouldn’t be able to take as much risk would be unlikely to invest.

Businesses embarking on a corporate social investment journey will need to align the full engine of their corporate organisation to scale the project and drive forward a cultural shift to embed purpose within the business. Importantly, investors for impact must be able to measure the impact that they are having. (…)

By working strategically with their corporate social investment entities, corporate leaders can scale or broaden their social impact, deepen their engagement with specific communities, and ultimately herald a purpose-led transformation of their business.”

AKCJA, czyli obejrzyj Bohemian Rhapsody

Jeśli jesteś wielką fanką lub fanem zespołu The Queen to na pewno znasz już film Bohemian Rhapsody i krytyczny artykuł punktujący wszelkie nieścisłości. Wszystkim innym także polecam ten film, z oskarową rolą Ramiego Maleka (który naprawdę wygląda i rusza się jak Freddie Mercury). Opowieść o człowieku, muzyce, przyjaźni i miłości. A w tle wszystkie przeboje The Queen, które przypominają dlaczego to był wspaniały zespół, który potrafił tworzyć tak różnorodną muzykę, jakiej dzisiaj już się nie spotyka.

Film wszedł właśnie na Netflixa. Dodam, że na Netflixie jest więcej muzycznych filmów, które warto obejrzeć, na mnie czeka np. Rocketman o Eltonie Johnie.

Jeśli poczułaś/poczułeś się zainspirowana/y tym newsletterem i jego treściami, możesz postawić mi kawę :)

Postaw mi kawę na buycoffee.to
Dziękuję!

PS. Wykład? Warsztat? Szkolenie? Moderacja? Wszystko możliwe online. Zobacz jak możemy współpracować.

Poczytaj inne wpisy na blogu albo zapisz się na mój newsletterżeby otrzymywać maila o nowych wpisach.

powered by TinyLetter

Kobiety w historii, Polexit, proces w Dolinie Krzemowej i dokument o Grecie Thundberg, czyli 37/2021

Kobiety w historii, Polexit, proces w Dolinie Krzemowej i dokument o Grecie Thundberg, czyli 37/2021

Dzisiaj martwię się o obecność Polski w UE, sprawdzam jak pisze się o kobietach w podręcznikach do historii i obserwuję proces upadłej gwiazdy Doliny Krzemowej. I zachęcam do obejrzenia dokumentów, m.in. o Grecie Thunberg.

TEKST 1, czyli Polexit łatwiejszy niż nam się wydaje

Prof. Ewa Łętowska, grafika prawo.pl

Jeśli myślisz, że wypowiedzi o wyprowadzeniu Polski z UE to tylko retoryka wyborcza i na pewno nam to nie grozi, przeczytaj wywiad z prof. Ewą Łętowską, która opisuje jak wygląda to z punktu widzenia prawa:

„Uświadomiłam to sobie niedawno czytając wywiad z europarlamentarzystką Różą Thun, który nie wzbudził tak szerokiego zainteresowania w opinii publicznej, jak powinien. Zwłaszcza prawnicy powinni się nad nim pochylić.
Opisała ona w nim sytuację związaną z ewentualnym, jeżeli by nam to miało grozić, Polexitem. Mianowicie wszyscy zakładają, że każdy akt przeciwny załatwieniu jakiejś sprawy wymaga działania przeciwnego w takiej samej formie. Czyli jeżeli mamy do czynienia w przypadku naszej akcesji do Unii Europejskiej z referendum, to dla decyzji o wystąpieniu też obowiązkowe byłoby referendum. Otóż okazuje się, że nie, ponieważ w 2010 roku wprowadzono zmianę w ustawie  z 2000 r., o umowach międzynarodowych, zresztą dość mocno ukrytą w przepisach wprowadzających inną ustawę –  o koordynacji współpracy między Sejmem i Senatem, w związku z członkostwem w UE.

No i w tych przepisach zawarto taką zmianę, że zwykła większość parlamentarna plus stosowna notyfikacja przez Prezydenta ewentualnej decyzji wystarczy.”

TEKST 2, czyli im mniej kobiet, tym mniej kobiet

fot. Pixabay

Na portalu Kosmos dla dorosłych, prowadzonym przez fundację Kosmos dla Dziewczynek znajdziemy bardzo ciekawą rozmowę z Babką od histy, czyli nauczycielką i blogerką edukacyjną Agnieszka Jankowiak-Maik, poświęconą miejscu kobiet w historii:

„Wśród sześćdziesięciu nazwisk, które uczniowie szkół średnich – zgodnie z podstawą programową – muszą opanować na historii, tylko dwa należą do kobiet. To brzmi strasznie! Jedna z tych kobiet, Antonina Żabińska, występuje razem z mężem. Druga to Irena Sendlerowa. Skoro nie ma ich więcej w podstawie, nie ma ich i w podręcznikach, które skupiają się na historii politycznej, a po ostatniej reformie – na historii wojskowości. Około dziesięciu z tych sześćdziesięciu nazwisk należy do przywódców kampanii wrześniowej! Kobiety, które weszły do nowej narracji głównego nurtu, to Matka Boska, święte i morowe dziewczyny: pilotki i żołnierki, które brały udział w powstaniach. Fajnie, że się pojawiły, ale to nie powinien być jedyny akceptowany wzorzec kobiety przedstawiany w toku edukacji szkolnej. (…)

Dziewczyny tracą wiarę w siebie około 9-12 roku życia i ona nie zawsze wraca. I to wynika między innymi z tego, w jaki sposób uczymy. Jeżeli nie wiedzą, że mogą zajmować się nauką albo zostać pilotkami odrzutowców, to często nawet nie spróbują iść w tę stronę. A jeżeli widzą takie wzorce, odważniej po nie sięgają.”

TEKST 3, czyli ciekawy proces w Dolinie Krzemowej

Wynalazczyni, trailer

A miało być tak pięknie…;) Jeśli nie widziałaś/widziałeś jeszcze dokumentu o Elisabeth Holmes (dostępny na HBO Go) i jest startupie Theranos, to teraz jest dobry moment, żeby zapoznać się z tą niesamowitą historią. Miała być następczynią Steve’a Jobsa, a jej pomysł robienia skomplikowanych badań medycznych z jednej kropli krwi pozyskał miliony dolarów. Potrwafiła zdobywać zaufanie inwestorów i samego Henry’ego Kissingera. Gwiazda, która spadła z bardzo wysokiego konia.

W zeszłym tygodniu rozpoczął się proces Holmes za oszustwa, na których inwestorzy stracili setki milionów dolarów, grozi 20 lat więzienia i ponad 2 mld dolarów kary.

Niestety ma to też wpływ na pozyskiwanie funduszy przez startupy kierowane przez kobiety, zwłaszcza te z obszaru biotechnologii.

AKCJA, czyli obejrzyj dobry dokument!

Jestem Greta, trailer

Właśnie kończy się stacjonarny festiwal Millenium Docs Against Gravity w Warszawie, ale jeśli nie zdążyłaś lub nie zdążyłeś zobaczyć filmów w kinie, od 13 września część dokumentów będzie dostępna online.

Dzisiaj polecam świetnie zrobiony dokument „Jestem Greta”, w którym reżyser przez kilka lat pokazuje świat i życie Grety Thunberg, aktywistki klimatycznej ze Szwecji. Jak 15-letniej dziewczynce udało się zainicjować globalny ruch młodzieżowego strajku klimatycznego? W jaki sposób na Jej działania wpływa zespół Aspergera i inne widzenie świata? Wreszcie za czym tęskni, o czym marzy ta dziewczynka? Obejrzyjcie razem z nastoletnimi dziećmi, to idolka ich pokolenia.

Jeśli poczułaś/poczułeś się zainspirowana/y tym newsletterem i jego treściami, możesz postawić mi kawę :)

Postaw mi kawę na buycoffee.to
Dziękuję!

PS. Wykład? Warsztat? Szkolenie? Moderacja? Wszystko możliwe online. Zobacz jak możemy współpracować.

Poczytaj inne wpisy na blogu albo zapisz się na mój newsletterżeby otrzymywać maila o nowych wpisach.

powered by TinyLetter

Szkolne refleksje, jak uczyć o problemach globalnych, wolna szkoła, ufunduj stypendium, czyli #3teksty1akcja 36/2021

Szkolne refleksje, jak uczyć o problemach globalnych, wolna szkoła, ufunduj stypendium, czyli #3teksty1akcja 36/2021

Nie wiem jakie Ty masz wspomnienia ze szkoły – ja swoją osiedlową podstawówkę i najstarsze krakowskie liceum bardzo lubiłam i zawsze wspominam z nostalgią. Ale niestety dzisiejsza szkoła boryka się z wieloma problemami, z ministrem Czarnkiem na czele. Dlatego proponuję Ci dzisiaj szkolne refleksje zaangażowanych nauczycieli i rodziców, zestaw książek pomocnych w tłumaczeniu dzieciom problemów globalnych i informacje o akcji #wolnaszkoła. Możesz też ufundować stypendium!

TEKST 1, czyli w szkole chętnie usłyszałabym, gdzie zrobić badania weneryczne i ile odkładać, by nie brać kredytu

Szkolne refleksje wielu znanych dorosłych zebrane zostały zebrane w tym artykule i tak Aneta Korycińska, czyli Babka od polskiego kreśli wizję swojego ideału szkoły:

„Życzyłabym każdemu rodzicowi, aby jego dziecko przez 12 lat edukacji nauczyło się być sobą i dać być sobą innym. Szkoła powinna być przestrzenią, w której można popełniać błędy. Jeżeli mamy się mylić, to tylko pod nadzorem nauczyciela – w prawdziwym życiu nie ma już na to miejsca. Szkoła powinna uczyć wyrażania siebie, zadawania pytań, próbowania rozwiązywania problemów – najlepiej dotyczących aktualnych wydarzeń. Przecież świat nie kończy się na biologii, matematyce, polskim czy wuefie, a życie nie polega jedynie na zdobywaniu najlepszych ocen. W szkole chętnie zobaczyłabym więcej treści rozwijających krytyczne myślenie albo zajęcia uczące ładnego wypowiadania się. Oczywiście przydałyby się też informacje o tym, gdzie skorzystać z darmowych badań wenerycznych oraz kiedy i ile odkładać, by nie musieć brać kredytu, jednak to marzenie ściętej głowy. 

Mikołaj Marcela, pisarz, wykładowca, nauczyciel, autor książki „Selekcje. Jak szkoła niszczy ludzi, społeczeństwa, świat” przywołuje własne doświadczenia:

„Podstawówka i liceum nauczyły mnie hakowania szkoły, czyli sposobów na to, by robić jak najmniej, żeby mieć jak najwięcej czasu dla siebie. Zdawania do następnej klasy, ale okupionego jak najmniejszym wysiłkiem. Nauczyłem się dzięki temu planować czas i spinać się wtedy, kiedy jest to konieczne. W szkole nie przykładałem się do nauki, skupiałem się tylko na ogrywaniu wymagań stawianych przez system. 

Dzięki takiemu podejściu miałem czas na zajęcia pozaszkolne – tam nauczyłem się najwięcej. Rodzice mnie nigdy nie pytali o oceny, o prace domowe, o postępy. Interesowało ich, jakie mam pasje, i pomagali mi je rozwijać. Jak mówi historyk Yuval Noah Harari, w przyszłości będą liczyły się podstawowe umiejętności: komunikacja, kooperacja, kreatywne i krytyczne myślenie. Tego zaś nauczyłem się poza szkołą, gdy grałem z kolegami w podstawówce w gry RPG. A potem gdy zakładałem z nimi zespoły muzyczne, grałem koncerty i nagrywałem płyty.”

Marcin Matczak, prawnik i tata Maty propnuje z kolei:

„Na odtrutkę proponuję wam obejrzenie prelekcji Kena Robinsona w ramach TED i historii dziewczynki przygotowującej pracę na lekcji plastyki. Gdy nauczyciel pyta, co dziewczynka rysuje, ta odpowiada: „Boga”. Nauczyciel mówi: „Ale przecież nikt z ludzi nie wie, jak wygląda Bóg”. „No to zaraz zobaczą” – odpowiada dziewczynka.”

  

TEKST 2, czyli jak uczyć dzieci o problemach globalnych?

Greta Thunberg i Malala Yousafzai

Sprawdźcie w artykule kwartalnika Przekrój jakie książki warto przeczytać z dzieckiem lub podsunąć do poczytania, żeby lepiej rozumieć kwestie biedy, nierówności czy globalizacji.

„Brak dostępu do wody i pożywienia, wojny, ubóstwo, zanieczyszczenie środowiska, katastrofa klimatyczna, łamanie praw człowieka i praw dziecka, dyskryminacja czy nierówności społeczne to zagadnienia, które niełatwo dzieciom wytłumaczyć. Odpowiedzią może być edukacja globalna. Podstawą jest tutaj wychowywanie w duchu takich wartości, jak równość, wolność, sprawiedliwość, pokojowość, solidarność i godność osobowa każdego człowieka. To model kształcenia obywatelskiego, w którym zachodzące w świecie procesy wyjaśnia się w perspektywie globalnej. Bazując na dziecięcej ciekawości i potrzebie rozumienia świata, od najmłodszych lat możemy uczyć dzieci krytycznego myślenia, zachęcać, by szukały związków między odległymi zjawiskami, a także pokazywać, jak odróżnić rzetelną informację od stereotypu.”

We wrześniu wchodzi do kin dokument „Jestem Greta” o Grecie Thunberg, na który także warto się wspólnie wybrać.

TEKST 3, czyli szkoła powinna być wolna, a nie odgórnie sterowana

Wraz z początkiem roku szkolnego koalicja organizacji pozarządowych przygotowała akcję #WolnaSzkoła. Poczytaj wywiad z Igą Kazimierczyk, prezeską Fundacji Przestrzeń dla Edukacji oraz Agnieszką Jędrzejczyk z akcji społecznej #WolnaSzkoła. jak zmiany proponowane przez Ministerstwo Edukacji i Nauki mogą wpłynąć na system edukacji.

Co jeszcze się stanie, jeśli proponowane przez ministra Czarnka zmiany wejdą w życie?

I.K.: – Jeśli to nastąpi, to o tym, jak rozwija się szkoła, de facto będzie decydować kurator. Będzie on miał chociażby wpływ na to, jakie organizacje społeczną mogą działać w szkole. Może warto podkreślić, że nie chodzi tylko o to, na co część polityków jest zafiksowana, czyli edukację seksualną. Intencją zmian jest ograniczenie współpracy ze wszystkimi organizacjami społecznymi. To kurator uzna, które z nich mogą prowadzić zajęcia dodatkowe i pomagać w realizacji podstawy programowej.

Drugim problemem jest to, że kurator będzie faktycznie wybierał i odwoływał dyrektora. Samorządy będą ponosić pełne koszty finansowe utrzymania szkoły, będą mieć jednak ograniczony wpływ na jakość zarządzania placówką. Kurator będzie mógł pozbywać się niepokornych dyrektorów w wyniku prowadzonych kontroli i z uzasadnieniem „niewykonania zaleceń pokontrolnych”. I nie przewiduje się żadnej ścieżki odwoławczej, więc ani uczennice i uczniowie, ani rodzice, ani samorząd nie będą mogli się sprzeciwić. (…)

Materiały, które zostały zgromadzone na stronie www.organizacjespoleczne.org.pl, efekt kilku miesięcy prac ekspertów i ekspertek, dają bardzo wiele podpowiedzi, co uczennice i uczniowie, rodzice, nauczycielki i nauczyciele oraz wspólnoty samorządowe mogą realizować już teraz. Istnieje mnóstwo sposobów, by odchodzić od strachu na rzecz współdziałania, od „zakuć-zdać-zapomnieć” do tego, jak się uczyć w lepszy sposób, w tym także demokracji, praw człowieka i tolerancji.”

AKCJA, czyli podaruj im szkołę!

Wszystkie przedstawiane przez nas dzieci i młodzież zasługują na wielki szacunek. Mimo ogromnie trudnych warunków materialnych i rodzinnych z uporem dążą do zdobycia wiedzy. Jednak bez naszej pomocy poprzeczka może być za wysoko.
Proszę: nie zostawiajmy ich samych.

s.Małgorzata Chmielewska

Jeśli możesz przeznaczyć miesięcznie od 100-450 PLN – ufunduj stypendium dziecku z województwa świętokrzyskiego, które tego potrzebuje.

  • Uczeń otrzymujący wie, kto mu pomaga, o ile ofiarodawca nie zastrzeże anonimowości.
  • Pomocą objęci mogą być uczniowie od 3 kl. gimnazjum do końca 4-go roku studiów, mający oceny pozytywne na końcu semestru, będący w skrajnie trudnej sytuacji materialnej ze Świętokrzyskiego. W miarę pozyskiwania środków poszerzamy liczbę uczniów korzystających z pomocy, w tym i ew. na inne regiony.

    Fundacja Wspólnota Chleb Życia proponuje 2 formy wpłat:
    a. Biorę pod opiekę konkretne dziecko i zobowiązuję się do zapewnienia środków na comiesięczną wypłatę stypendium (wpłaty miesięczne lub jednorazowa na określony okres)
    b. Wpłata ogólna i informacja zwrotna od funduszu, komu pomogłem

Jeśli poczułaś/poczułeś się zainspirowana/y tym newsletterem i jego treściami, możesz postawić mi kawę :)

Postaw mi kawę na buycoffee.to
Dziękuję!

PS. Wykład? Warsztat? Szkolenie? Moderacja? Wszystko możliwe online. Zobacz jak możemy współpracować.

Poczytaj inne wpisy na blogu albo zapisz się na mój newsletterżeby otrzymywać maila o nowych wpisach.

Prawa człowieka, filantropia, zapomniany artysta i zdrowe plecy, czyli #3teksty1akcja 35/2021

Prawa człowieka, filantropia, zapomniany artysta i zdrowe plecy, czyli #3teksty1akcja 35/2021

Jeśli nie chcesz biernie przyglądać się temu co dzieje się na granicy polsko-białoruskiej, mam dla Ciebie dzisiaj dużo ciekawych treści do czytania i słuchania oraz propozycje działania, nie jesteś bezradny/bezradna! Polecam też film i kurs o filantropii oraz dokument o zapomnianym artyście i zachęcam do dbania o swój kręgosłup i plecy.

TEKST 1, czyli o prawach człowieka

Trudno jest politolożce z prawoczłowieczymi korzeniami pisać o prawach człowieka w kontekście wydarzeń na granicy polsko-białoruskiej, bo pomimo wiedzy o politycznym aspekcie działań Łukaszenki, kiedy widzę relację z Usnarza Górnego, czuję zwyczajny żal, smutek i wściekłość. Nie godzę się na łamanie praw człowieka w stosunku do tych ludzi, kimkolwiek oni są i nie chcę czuć się bezradna!

Kiedyś byłam aktywną działaczką, dzisiaj jestem w innym miejscu życiowym i zawodowym, ale nadal podziwiam i staram się wspierać moich znajomych/e i przyjaciół/przyjaciółki z tych organizacji także finansowo, co i Wam bardzo polecam. Każda forma wsparcia i protestu jest ważna! Ty też możesz coś zrobić!

Teraz widać jak bardzo potrzebne nam są organizacje broniące praw człowieka, takie jak Helsińska Fundacja Praw Człowieka, której prawnicy i prawniczki przygotowali m.in. wniosek do Trybunału w Strasurgu, który zarządził środek tymczasowy wobec grupy Afgańczyków i Afganek przetrzymywanych na granicy. albo tłumaczą kwestie prawne związane z przyjmowaniem uchodźców. Przeczytajcie też komentarz Jacka Białasa, radcy prawnego z fundacji.

Tu możesz wspierać Helsińską Fundację Praw Człowieka

Takie jak Fundacja Ocalenie, której przedstawiciele i przedstawicielki próbują działać na miejscu i przekazują najświeższe wiadomości z Usnarza, ale która to organizacja wykonuje ncodziennie niesamowitą pracę na rzecz migrantów i migrantek, którzy znaleźli się w Polsce.

Tu możesz wspierać Fundację Ocalenie

Takie jak Stowarzyszenie Interwencji Prawnej, które cierpliwie wyjaśnia kwestie związane z Konwencją Genewską i innymi prawnymi aspektami uchodźczo-migranckimi. Przeczytajcie świetny artykuł Witka Klausa o bezprawiu dziejącym się na granicy.

Tu możesz wspierać Stowarzyszenie Interwencji Prawnej

Takie jak Amnesty International Polska, która prowadzi bardzo dużo działań edukacyjnych dla młodzieży i przypomina m.in.

Art. 14 Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka z 10.12.1948r.:
„W razie prześladowania, każda osoba jest uprawniona do ubiegania się o azyl i korzystania z niego w innych krajach”.

Artykuł 33 Konwencji Genewskiej z 28 lipca 1951r.:
„Żadne Umawiające się Państwo nie wydali lub nie zawróci w żaden sposób uchodźcy do granicy terytoriów, gdzie jego życiu lub wolności zagrażałoby niebezpieczeństwo ze względu na jego rasę, religię, obywatelstwo, przynależność do określonej grupy społecznej lub przekonania polityczne”.

Tu możesz wspierać Amnesty International Polska

Przeczytaj wywiad z Janką Ochojską, obecnie Eurodeputowaną:

„Mam wielki żal, że osoby takie jak Tusk nie wypowiadają się w sprawie uchodźców na granicy polsko-białoruskiej jednoznacznie. Naszym obowiązkiem, moralnym i prawnym równocześnie, jest przyjęcie i rozpatrzenie wniosków tych osób o ochronę międzynarodową – mówi Janina Ochojska.”

Posłuchaj rozmowy Jacka Pałasińskiego z Adamem Bodnarem, byłym Rzecznikiem Praw Obywatelskich

„Już raz mieliśmy sytuacją, kiedy na przejściu granicznym Brześć-Terespol też w ten sposób postępowano. Osoby, które starały się przekroczyć granicę, chciały złożyć taki wniosek i uniemożliwiano im to. Cała sprawa skończyła się uznaniem, że Polska naruszyła Europejską Konwencję Praw Człowieka i nikt nie poniósł winy z tego tytułu.

Przeczytaj post na blogu siostry Małgorzaty Chmielewskiej

„Tak. Grupa koczująca na polsko-białoruskiej granicy to sprawa polityczna. Bo wojny toczą politycy. Bo doprowadzają do nędzy i cierpień całych narodów politycy. Bo od polityków bezpośrednio zależy, czy możemy im pomóc. To po prostu “sprawdzam” ze strony Opatrzności lub losu, w wersji dla niewierzących. Sprawdzam kim jesteś człowieku, który masz w rękach władzę. Polityczną, duchową, jakąkolwiek.”

Przeczytaj wywiad z Natalią Gebert, aktywistką Domu Otwartego o reakcjach Polaków na kryzys w Afganistanie

„–  Ludzie, używając swoich imion i nazwisk, piszą w internecie o tym, że życzą Afgańczykom tortur lub śmierci. Podobne komentarze w sieci są dziś uznawane za normalne, a w pewnych kręgach wręcz aprobowane. I to mnie przeraża. Przesunęła się norma społeczna i teraz jest przyzwolenie na to, żeby takie poglądy głosić publicznie – mówi Natalia Gebert, kulturoznawczyni, tłumaczka, aktywistka Domu Otwartego, inicjatywy społecznej wspierającej uchodźców.”

Jeśli jesteś dziennikarzem/dziennikarką przeczytaj poradnik przygotowany przez Instytut Zamenhoffa o tym jak mówić i pisać o uchodźcach.

I pomyśl co TY możesz zrobić?

TEKST 2, czyli o filantropii

W tym filmie jest bardzo dużo ciekawych informacji i wątków, które są mi osobiście bliskie, np. zdjęcia ze Stanfordu czy kurs Giving 2.0 prowadzony przez Laurę Arrillaga-Andreessen na Courserze, na który zapisuję się po raz kolejny, bo ciągle coś mi przeszkadza go ukończyć. Ale to także ciekawe opowieści filantropów i filantropek amerykańskich, chińskich czy rosyjskich.

Przygotowuję też na jesień cykl ciekawych artykułów o filantropii, napiszcie, co byłoby dla Was najbardziej interesujące.

TEKST 3, czyli zapomniany artysta

Dobry dokument to dla mnie taki, który potrafi mnie zainteresować tematem, którym nie interesuję się na codzień. Tak było w przypadku dokumentu o Stanisławie Szukalskim, zapomnianym artyście, niespodziewanie odnalezionym przez swojego fana, historia niemal jak Sugar Man ;) Dokument wyprodukował Leonado Di Caprio, a w polecanym artykule znajdziecie więcej informacji o tej niesamowitej historii:

„Szukalski prawdopodobnie zostałby zupełnie zapomniany, gdyby nie splot okoliczności, które w 1968 roku doprowadziły Glenna Braya, młodego kolekcjonera sztuki, do 80-letniego, mieszkającego wówczas w Los Angeles, Polaka. Bray trafił w antykwariacie na album polskiego rzeźbiarza i z miejsca zakochał się w jego niepokojących wizjach. Był jednak przekonany, że urodzony pod koniec XIX wieku Szukalski już dawno nie żyje.

Tymczasem niedługo później, odwiedzając lokalną księgarnię, zauważył plakat z takim samym podpisem, jaki widniał na albumie Polaka. Okazało się, że Stanisław Szukalski nie tylko żyje i ma się dobrze, ale mieszka zaledwie kilka ulic dalej. Niewiele myśląc, Bray postanowił złożyć mu wizytę. Kiedy rzeźbiarz, wciąż przekonany o własnej wielkości, choć od wielu lat żyjący skromnie i z dala od świata wielkiej sztuki, zobaczył na progu swojego mieszkania nowego fana, poczuł, że los raz jeszcze się do niego uśmiechnął. Zapomniany staruszek znowu był w centrum zainteresowania. I nie mógł być bardziej szczęśliwy.”

AKCJA, czyli dbaj o plecy i kręgosłup!

grafika Zdrowe Plecy


Jeśli poczułaś/poczułeś się zainspirowana/y tym newsletterem i jego treściami, możesz postawić mi kawę :)

Postaw mi kawę na buycoffee.to
Dziękuję!

PS. Wykład? Warsztat? Szkolenie? Moderacja? Wszystko możliwe online. Zobacz jak możemy współpracować.

Poczytaj inne wpisy na blogu albo zapisz się na mój newsletterżeby otrzymywać maila o nowych wpisach.

Afganistan, seksualizacja dziewczynek, akcje na rzecz LGBT+ i wyprawka dla dzieci z doświadczeńiem uchodźczym, czyli #3teksty1akcja 34/2021

Afganistan, seksualizacja dziewczynek, akcje na rzecz LGBT+ i wyprawka dla dzieci z doświadczeńiem uchodźczym, czyli #3teksty1akcja 34/2021

Dzisiaj staram się zrozumieć co dzieje się w Afganistanie, zachęcam do przeczytania wywiadu o ciele, strojach i seksualizacji dziewczynek, przypominam 10 akcji na rzecz społeczności LGBT+ i proszę Was o zakupienie wyprawki szkolnej dla dzieci z doświadczeniem uchodźczym.

TEKST 1, czyli co się dzieje w Afganistanie

Nie mam wiedzy o sytuacji politycznej Afganistanu, ta część świata akurat nigdy mnie bardziej nie interesowała. Jednak śledząc dramatyczne zdjęcia z Kabulu postanowiłam zebrać chociaż kilka materiałów, które wyjaśniają kontekst społeczno-polityczny w tym kraju.

Czytaj!

W polecanym artykule, mój kolega Wojciech Lorenz, analityk PISMu, wyjaśnia konsekwencje wewnętrzne i międzynarodowe obecnej sytuacji:

„W krótkiej perspektywie najpoważniejszym problemem dla państw ościennych będzie napływ uchodźców. Znaczna ich część będzie próbowała przedostać się dalej – m.in. do Unii Europejskiej. W dłuższej perspektywie możliwy jest powrót do Afganistanu międzynarodowych organizacji terrorystycznych i wzrost zagrożenia islamskim ekstremizmem w Azji Środkowej i Pakistanie. Rządy talibów spowodują też zmniejszenie międzynarodowego wsparcia dla Afganistanu, co może ich zachęcić do wznowienia produkcji opium, które będzie trafiać na światowe rynki.”

Wśród książek, które pomogą zrozumieć Afganistan wymieniane są:

  • Swietłana Aleksijewicz, „Cynkowi chłopcy”, która skupia się na młodych radzieckich żołnierzach wysyłanych do „udzielenia narodowi afgańskiemu braterskiej pomocy”.
  • Åsne Seierstad, „Księgarz z Kabulu”, wyjaśniająca czytelnikowi przeszłość Afganistanu, w tym interwencję rosyjską, ale i późniejsze wydarzenia, w tym rządy talibów.
  • Jenny Nordberg, „Chłopczyce z Kabulu. Za kulisami buntu obyczajowego w Afganistanie”, która opisuje w swoim reportażu tzw. „bacza pusz”, czyli tradycję ukrywania przed społeczeństwem prawdziwej płci córek.
  • Marcin Ogdowski, „„Z Afganistanu.pl – Alfabet polskiej misji”, czyli Opowieść o konflikcie z perspektywy polskich żołnierzy
  • Wojciech Jagielski, „Modlitwa o deszcz”, kompleksowa opowieść będąca nie tylko literackim zapisem afgańskiej codzienności, ale też skarbnicą wiedzy o tym kraju i żyjących w nim ludziach.
  • Khaled Hosseini, „Chłopiec z latawcem”, czyli powieść relacjonuje historię młodego Amira, bogatego chłopca z Kabulu, który w pewien sposób przeprowadza czytelnika przez kolejne ważne dla współczesnej historii Afganistanu wydarzenia: od radzieckiej interwencji zbrojnej po zdobycie władzy przez talibów.
  • więcej propozycji znajdziecie tutaj

Artykuł z NYT pokazuje perspektywę ostatnich dni:

„Panic gripped the Afghan capital, Kabul, Sunday as Taliban fighters started arriving in the city, inmates broke out of the main prison on the east side of the city, and the American-backed government appeared to crumble.

By the afternoon, President Ashraf Ghani was reported to have fled. And as American forces focused their energies on evacuation flights for embassy staff and other personnel, Afghan government officials were shown in video footage accepting a handover of power to their Taliban counterparts in several cities.”

tak samo jak relacja BBC:

„The Taliban’s blisteringly fast takeover of Afghanistan has stunned security and diplomacy experts worldwide. Days after the fall of Kabul, nations are hurriedly evacuating their diplomats and citizens, leaving behind two decades of work and investments.

The Taliban’s rout is likely to cause a significant shift in the geopolitics of South Asia, and it could be particularly testing for India, given the country’s historically tense relations and border disputes with Pakistan and China – both are expected to play a crucial role in Afghanistan’s future.

Tu mamy kalendarium ostatnich wydarzeń po polsku.

Słuchaj!

Działaj!

grafika fundacja ToTutaj Oficyna

Pamiętaj!

Portret Szarbat Guli, aut. Steve McCurry

Ten kultowy fotoportet przedstawia Szarbat Guli, afgańską dziewczynkę i został wykonany 37 lat temu przez Steve’a McCurry. Fotograf przyjechał do obozu dla uchodźców Nasir Bagh w Pakistanie w 1984 roku, gdzie fotografował i relacjonowwał sytuację afgańskich uchodźców. Pracował wówczas na zlecenie National Geographic. Urzekły Go przeszywające, hipnotyzujące zielone oczy dziewczyny, których piękno dodatkowo podkreślała przewieszona czerwona chusta. czerwcu 1985 roku to kultowe zdjęcie trafiło na okładkę National Geographic i od razu stało się symbolem wojny w Afganistanie oraz sytuacji uchodźców na całym świecie. Do dziś określa się je jako ”afgańska Mona Lisa”. Warto przeczytać jak dalej potoczyła się historia tej kobiety.

TEKST 2, czyli nie mówcie dziewczynkom, że są ładne

Polecam Wam świetny wywiad z dr Iwoną Rutkowską-Chmurą, z którą miałam okazję współpracować jeszcze w Kosmosie dla dziewczynek, m.in. o ciele, strojach i seksualizacji dziewczynek:

„Z jednej strony jest ta popularna kultura i rodzice strojący dzieci w bikini, z drugiej, ci sami rodzice razem z nauczycielami formułują zupełnie przeciwne i restrykcyjne normy, zakazy i zalecenia, oparte na wartościach moralnych, z góry uznanych za dobre i właściwe. Do tego matka czy ojciec bez cienia żenady, oglądając telewizję lub spotykając się ze znajomymi, szorstko oceniają ludzi, używając argumentów ad personam osadzonych w kontekście wyglądu: „patrz, jak tamta przytyła w covidzie, zobacz jak się ubrała”. Dziewczynka słyszy te komunikaty nagminnie.

I co sobie myśli?

Uczy się, że jej wygląd jest kluczowym komunikatem na jej temat, i że inni ludzie mają prawo do oceniania, dyscyplinowania i ograniczania jej ciała. Słowem: jest w potrzasku, ale nikt nie chce z nią rozmawiać. Nikt nie pyta, co o tym myśli. Gdyby nie media społecznościowe – głos i perspektywa dziewcząt byłaby niesłyszalna. Niewielu jest dorosłych gotowych wysłuchać co mają do powiedzenia dziewczęta. Ale już osób, które dyrektywnie próbują zarządzać ich ciałami? Tych jest całe mnóstwo. Tymczasem niechciane komentowanie czyjegoś wyglądu narusza granice i dobrostan tej osoby. Każda próba zawstydzania, poniżania czy sugerowania, że kobieta wyglądem np. prowokuje innych do przekraczania norm, jest formą przemocy psychologicznej.”

TEKST 3, czyli 10 akcji dla społeczności LGBT+, które zmieniły rzeczywistość

Portal noizz.pl przygotował przegląd akcji dla społeczności LBGT+, które chociaż trochę zmieniły naszą rzeczywistość w ostatnim roku.

„Powrót marszy równości

Przyzwyczailiśmy się, że marsze równości są już w Polsce normą. W 2019 r. ich liczba była rekordowa i gdyby nie pandemia, prawdopodobnie udałoby się pobić kolejny rekord. Traumatyczne wydarzenia lat 2019-2020 sprawiły, że marsze i Parada Równości w roku 2021 stały się prawdziwym triumfem nieheteronormatywnego ducha. To coś, czego potrzebowaliśmy. Maszerowaliśmy już w Warszawie, Poznaniu i Łodzi, a kolejne miasta przygotowują się do własnych imprez.”

AKCJA, czyli kup szkolną wyprawkę dziecku z doświadczeniem uchodźczym!

grafika Fundacja Ocalenie

Jak zwykle w sierpniu, przed rozpoczęciem nowego roku szkolnego, Fundacja Ocalenie szykuje wyprawki dla kilkuset dzieci uchodźczych uczących się w zerówkach, szkołach podstawowych i średnich w Warszawie i okolicznych miejscowościach.

Nie zrobi tego bez pomocy darczyń i darczyńców. Dlatego zachęca: spakuj wyprawkę dla dziecka z doświadczeniem uchodźczym!

Jeśli poczułaś/poczułeś się zainspirowana/y tym newsletterem i jego treściami, możesz postawić mi kawę :)

Postaw mi kawę na buycoffee.to
Dziękuję!

PS. Wykład? Warsztat? Szkolenie? Moderacja? Wszystko możliwe online. Zobacz jak możemy współpracować.

Poczytaj inne wpisy na blogu albo zapisz się na mój newsletterżeby otrzymywać maila o nowych wpisach.

powered by TinyLetter

60 lat Obamy, praca zdalna, równość rodzicielska, wiersz, czyli #3teksty1akcja 33/2021

60 lat Obamy, praca zdalna, równość rodzicielska, wiersz, czyli #3teksty1akcja 33/2021

Dzisiaj zapraszam Was do obejrzenia dokumentu o Prezydencie Obamie, w którym duży nacisk położono na kwestie rasowe, przeczytajcie kilka nowinek o pracy zdalnej, zajrzyjcie do raportu o równości rodzicielskiej na polskim rynku pracy. I przeczytajcie bardzo aktualny i piękny wiersz.

TEKST 1, czyli happy birthaday, Mr. President!

4 sierpnia br. Barrack Obama, 44 Prezydent Stanów Zjednoczonych skończył 60 lat. Z tej okazji na kanale HBO Go pojawił się 3-częściowy serial dokumentalny „Obama – ku doskonalszej unii”, który przekrojowo opowiada o życiu i politycznej karierze Obamy. Zapewne wszystkie osoby zainteresowane polityką USA mają już ten film na swoim radarze, ja polecam go także tym, których interesuje kwestia rasy, bo w serialu tym kwestiom poświęcono bardzo dużo uwagi.

To co mnie urzekło w tym filmie, to z pewnością ilość filmowych i fotograficznych materiałów archiwalnych, łącznie z wystąpieniem dwudziestokilkuletniego Obamy na studenckim wiecu w college’u (swoją drogą kto przetrzymuje takie filmy? :), wywiady, kiedy został redaktorem naczelnym Harvard Law Review czy też zdjęcia z dzieciństwa na Hawajach i w Indonezji.

Cały pierwszy odcinek jest poświęcony dylematom tożsamościowym, które towarzyszyły urodzonemu w mieszanym rasowo małżeństwie Barrackowi od małego. Drugi odcinek to zapisy z kampanii wyborczych, łącznie z prezydencką; wystąpienia (w tym fragmenty słynnego key note speech na Konwencji Demokratów w Bostinie w 2004 r.), wiece, ściskanie rąk, spotkania z wyborcami i wyborczyniami. Zresztą film utwierdza w przekonaniu, że Obama jest doskonałym mówcą, a wiele Jego wystąpień już przeszło do historii polityki i warto je sobie przypomnieć:

W trzecim odcinku pokazano kluczowe momenty z czasów prezydentury Obamy, łącznie z wydarzeniami spowodowanymi śmiercią Trayvona Martina. Bardzo ciekawe są komentarze przedstawicieli i przedstawicielek czarnej społeczności o tym, czy Obama spełnił pokładane w nim nadzieje i co Jego wybór zmienił w kontekście dyskusji o rasie.

„The third part then turns to Obama’s time in the White House: Sen. Mitch McConnell’s promise to make him a one-term president; passing the Affordable Care Act; and dealing with the issues of police brutality against Black people and white supremacist violence, such as Dylann Roof’s massacre of Black congregants at a South Carolina church. But early in his presidency, facing the greatest economic collapse since the Great Depression, Obama largely steered clear of discussing race, and focused instead on the staggering level of broader socioeconomic injustice and inequality.”

Ten serial to bardzo dobre uzupełnienie biografii Obamy „Ziemia obiecana”, którą właśnie kończę i na pewno jeszcze będę o niej pisać, bo choć długa, to jest to bardzo ciekawa lektura, a miłośnikom i miłośniczkom dokumentów politycznych przypominam moje polecenia 5 dokumentów politycznych, które warto obejrzeć na Netflixie, kolejne polecenia już wkrótce!

TEKST 2, czyli przyszłość pracy zdalnej

Przyglądam się rozwojowi dyskusji o pracy zdalnej i różnym opiniom dotyczącym tego jak będzie wyglądała w przyszłości. Pojawiają się ciekawe artykuły dotyczące m.in. praktyk onboardingu:

„At the beginning of the pandemic, employers quickly shifted almost every aspect of their business, including the onboarding of new employees, to take place remotely. Research from Glassdoor shows that organizations with strong onboarding practices improve employee retention by 82% and productivity by more than 70%. Yet, according to Gallup, only 12% of employees feel that their organization does a great job onboarding new employees — and this is under “normal” circumstances.”

Albo tego skąd tak naprawdę pracują zdalni pracownicy i pracowniczki, wg. jednego z amerykański sondaży – z łóżka.

„Forget the home office — 45% of American teleworkers regularly work from a couch, 38% regularly work from bed and 20% often work outside, according to a study by the home improvement marketing firm CraftJack.”

Czy i ilu pracowników i pracowniczek w pełni powróci do biur?

„Jak twierdzą Jose Maria Barrero Nicholas Bloom oraz Steven J. Davis, autorzy pracy „Why Working from Home Will Stick” („Dlaczego praca zdalna zostanie z nami na dłużej?”; dokument roboczy NBER nr 28731), po zakończeniu pandemii COVID-19 na pracowników zdalnych może przypadać nawet 20 procent całości pracy wykonywanej w Stanach Zjednoczonych. Jest to zauważalny wzrost z poziomu 5 procent notowanego przed atakiem wirusa. Badacze szacują, że ta zmiana doprowadzi do wzrostu produktywności i spadku wydatków w centrach miast w stosunku do poziomów obserwowanych przed pandemią.”

I wreszcie czy praca zdalna niszczy biznes kreatywny, o czym w polecanym artykule pisze Wojciech Szczypka dla Klubu Jagiellońskiego:

„Praca zdalna powoduje rozregulowanie rutyny, dlatego często granica między pracą a życiem prywatnym się rozmywa (pracujemy i spędzamy większość czasu wolnego w tym samym miejscu). Znajduje to odbicie w tak kluczowym aspekcie dla zdrowia psychicznego, jak długość snu. Może to też grozić mniejszym skupieniem, a nawet wypaleniem zawodowym czy depresją. Mamy do czynienia z długotrwałym zjawiskiem remote work fatigue – tym bardziej podstępnym, że praca zdalna wydaje się często czymś przyjemnym.

Co więcej, ostatnie badania naukowców z Uniwersytetu w Chicago pokazały, że większa produktywność w domu (choć w tych badaniach wyszła na poziomie porównywalnym do produktywności w biurze) jest tak naprawdę związana… z dłuższą pracą. Wyniki wskazały na 30% więcej czasu spędzonego na pracy w domu, w tym 18% więcej poza normalnymi godzinami pracy. Nawet jeśli część czasu pokrywa czas zaoszczędzony na dojezd, to jednak praca może się bardziej przeciągać i męczyć, zwłaszcza wobec rezygnacji z przerw i pracy w weekendy. Dlatego paradoksalnie praca z domu może być groźniejsza dla zachowania work-life balance niż praca z biura.”

Niecierpliwie czekam na jesień i na to, co nam przyniesie, jeśli chodzi o pracę zdalną.

TEKST 3, czyli równość rodzicielska na polskim rynku pracy

grafika Polityka INSIGHT

Polecam Wam badanie o równości rodzicielskiej na rynku pracy, które dla Fundacji Share the care zrealizowała Polityka INSIGHT. Kluczowe wnioski z raportu to:

  • Celem europejskiej Dyrektywy work-life balance (WLB) jest wspieranie równości kobiet i mężczyzn na rynku pracy oraz funkcjonowania w miejscu pracy tak, aby ułatwić pracownikom będącym rodzicami i/lub opiekunami godzenie życia prywatnego z zawodowym.
  • Kraje UE mają obowiązek wprowadzić przepisy dyrektywy (WLB) do krajowego porządku prawnego do 2 sierpnia 2022 r.
  • Wsparcie równości mężczyzn i kobiet na rynku pracy oraz efektywne godzenie życia zawodowego z życiem rodzinnym to ważne wyzwania polityki społecznej i gospodarczej w Polsce.
  • W Polsce systematycznie wzrasta poziom wydatków na świadczenia na rzecz dzieci i rodzin w relacji do PKB. W 2019 r. na wsparcie rodzin w formie świadczeń rodzinnych przeznaczono 10,3 mld zł (wzrost o 3 proc. względem 2018 r.), a skorzystało z nich średnio miesięcznie blisko 1,9 mln beneficjentów.
  • Sektor prywatny może współtworzyć politykę prorodzinną i działać na rzecz równości rodzicielskiej. Dwie podstawowe drogi to:
    • zabezpie­czenie dodatkowych środków finansowych na ten cel i zarządzanie nimi,
    • promocja równości ro­dzicielskiej poprzez prowadzenie wewnętrznych kampanii społecznych.
  • Paleta dobrych praktyk na rzecz umacniania równości rodzi­cielskiej w firmach w Polsce jest zróżnicowana i obejmuje zarówno twarde wydatki finansowe, bezpośrednią organizację opieki nad dziećmi, jak i politykę komunikacyjną czy zarządczą.

AKCJA, czyli przeczytaj wiersz

KORNEL FILIPOWICZ, „Niewola”

W państwie totalitarnym

Wolność

Nie będzie nam odebrana

Nagle

Z dnia na dzień

Z wtorku na środę

Będą nam jej skąpić powoli

Zabierać po kawałku

(Czasem nawet oddawać

Ale zawsze mniej, niż zabrano)

Codziennie po trochę

W ilościach niezauważalnych

Aż pewnego dnia

Po kilku lub kilkunastu latach

Zbudzimy się w niewoli

Ale nie będziemy o tym wiedzieli

Będziemy przekonani

Że tak być powinno

Bo tak było zawsze.

Jeśli poczułaś/poczułeś się zainspirowana/y tym newsletterem i jego treściami, możesz postawić mi kawę :)

Postaw mi kawę na buycoffee.to
Dziękuję!

PS. Wykład? Warsztat? Szkolenie? Moderacja? Wszystko możliwe online. Zobacz jak możemy współpracować.

Poczytaj inne wpisy na blogu albo zapisz się na mój newsletterżeby otrzymywać maila o nowych wpisach.

powered by TinyLetter



        

Młody lider/liderka, kobiety a zrównoważony rozwój, rzadkie minerały i BuJo, czyli #3teksty1akcja 32/2021

Młody lider/liderka, kobiety a zrównoważony rozwój, rzadkie minerały i BuJo, czyli #3teksty1akcja 32/2021

Dzisiaj proponuję Ci garść przemyśleń i porad dla osób obejmujących stanowiska liderskie, jak sobie poradzić i o czym pamiętać? Posłuchaj podcastu o kobietach i zrównoważonym rozwoju, który nagrała ze mną Justyna Markowicz. Polecam też artykuł o metalach rzadkich i ekonomicznym śledztwie jak wygląda cykl produkcyjny zielonych technologii. Wejdź i rozgość się w świecie BuJo, czyli bullet journalingu.

TEKST 1, czyli od czego zacząć pracę jako młoda liderka i młody lider?

grafika www.dominikjuszczyk.pl

Moje pierwsze liderskie doświadczenia pochodzą z samorządu uczniowskiego, potem jako 19-letnia przewodnicząca Młodzieżowej Rady Miasta Krakowa popełniłam chyba wszystkie możliwe błędy w zarządzaniu. Na szczęście każda kolejna funkcja przynosiła nowe doświadczenia, a sądząc z opinii współpracownikow i współpracowniczek z FOBu, w którym liderowałam przez 11 lat, nie byłam taką najgorszą szefową ;)

W polecanym tekście Dominik Juszczyk – którego bloga i podcasty bardzo lubię i cenię, a poznaliśmy się przy okazji podcastu o talentach Gallupa, opowiadałam o talencie Includer/Integrator) – pisze o własnych przemyśleniach dotyczących obejmowania funkcji lidera lub liderki w nowym zespole. Spodobał się fragment o zmieniających się relacjach z kolegami i koleżankami, kiedy zostajemy ich szefem/szefową:

„Relacje się zmieniają

Przyszła mi do głowy jeszcze jedna myśl związana z rolą lidera, istotną w jednym ważnym kontekście – gdy awansowaliście i zarządzacie swoimi byłymi koleżankami i kolegami. Często słyszę, że młodzi liderzy chcą podtrzymać dokładnie takie same relacje jak przed awansem. Jest to bardzo trudne, o ile w ogóle możliwe. Te relacje się zmieniają i nie warto udawać, że tak nie jest.

Od Was teraz zależy to, nad czym pracują Wasi byli koledzy i koleżanki, a często także ich wynagrodzenie i bonusy. Wpływa to na zmianę tego, jak jesteście postrzegani i co się przy Was mówi, a nawet bardziej – czego się nie mówi. Nie warto udawać, że tak nie jest. 

Nie twierdzę, że trzeba przestać się kumplować z tymi osobami lub się od nich izolować. Warto mieć jednak świadomość tego i na bieżąco obserwować, jak te relacje się zmieniają. Czasami warto dać im przestrzeń na pogadanie bez Waszej obecności.”

TEKST 2, czyli kobiety a zrównoważony rozwój

grafika podcast Zrównoważony biznes

Justyna Markowicz przygotowuje bardzo interesujący cykl podcastów o Zrównoważonym biznesie (jeśli ten temat Was interesuje, przesłuchajcie wszystkie części!), więc kiedy zaprosiła mnie do jednego z odcinków, zastanawiałyśmy się tylko czy 40 minut wystarczy nam na tak kompleksowy temat ;)

Ale wyszła nam naprawdę ciekawa rozmowa, do której posłuchania Was zapraszam, a będzie:

  • O tym dlaczego wciąż za mało rozmawiamy o kobietach w biznesie, nierównościach, przywództwie kobiet
  • O tym jaka jest relacja kobiet ze zrównoważonym biznesem?
  • Na jakie obszary w biznesie trzeba przede wszystkim zwrócić uwagę by nie pogłębiać nierówności płci?
  • Jakie znaczenie ma tutaj raportowanie firmy?
  • Jakie kobiety liderki warto śledzić?

TEKST 3, czyli krótka historia o tym, jak zielone technologie nie są ekologiczne 

grafika Obserwator Finansowy

W Obserwatorze Finansowym znajdziecie wiele ciekawych artykułów dotyczących pośrednio lub bezpośrednio świata finansów. Tym razem polecam Wam recenzję książki o metalach rzadkich, które wykorzystywane są w zielonych technologiach.

„Guillaume Pitron, pracujący m.in. dla “Geo” czy “Le Monde Diplomatique”, laureat Nagrody im. Erika Izraelewicza za najlepsze śledztwo ekonomiczne w 2017 r, przeprowadził sześcioletnie dochodzenie, jak m.in. wygląda proces początkowego cyklu produkcyjnego zielonych technologii.

Na podstawie przeprowadzonego dochodzenia autor napisał książkę “Wojna o metale rzadkie. Ukryte oblicze transformacji energetycznej i cyfrowej” (franc. “La guerre des métaux rares”).

W polskiej debacie o powstrzymaniu zmian klimatycznych i ochronie środowiska można zaobserwować podział na dwa obozy. Pierwszy neguje zmiany klimatyczne, bądź ze względów gospodarczych, bądź społecznych (podnoszona kwestia utraty wielu miejsc pracy) oraz nie popiera szybkiego przejścia na źródła odnawialne. Druga grupa bije na alarm i głosi konieczność całkowitego odejścia od surowców kopalnych na rzecz źródeł odnawialnych.

Podczas tych wszystkich dyskusji, nie zadano podstawowego pytania: czego potrzeba do wytworzenia paneli fotowoltaicznych, turbin wiatrowych generujących prąd czy baterii do samochodów elektrycznych?

A jest to kluczowe pytanie i prosta odpowiedź: metali rzadkich. Ich wpływ  drastycznie rośnie z roku na rok, a przez zmianę pozyskiwania energii będzie on kluczowy. Konieczne jest wzięcie pod uwagę tego tematu w kolejnych dyskusjach, a szczegółowo wyjaśnia to recenzowana książka.”

AKCJA, czyli zacznij swoje BuJo!

Czy wiecie czym jest BuJo, czyli Bullet journaling? Przyglądam się temu zjawisku od jakiegoś czasu, próbuję uczyć się i wykorzystywać wybrane techniki w swoich codziennych działaniach. Dla mnie strona praktyczna jest ważniejsza od estetycznej, mam okropny charakter pisma i nie mam cierpliwości do rysowania nagłówków i ozdobników ;), ale przyznaję szczerze, że w sklepie z brush penami potrafię utknąć na długo ;)

Dlatago dzisiaj dzielę się z Wami artykułem i filmikiem i zachęcam do sprawdzenia co z tego trendu warto przyswoić i wykorzystać. Na blogu Pani Swojego Czasu znajdziecie wiele innych inspirujących artykułów i filmików, na mnie ciągle jeszcze czeka pięknie wydana przez Jej wydawnictwo książka Kasi Mistacoglu „Bullet journal bez tajemnic”, nie wiem tylko czy wakacji wystarczy…

Jeśli poczułaś/poczułeś się zainspirowana/y tym newsletterem i jego treściami, możesz postawić mi kawę :)

Postaw mi kawę na buycoffee.to
Dziękuję!

PS. Wykład? Warsztat? Szkolenie? Moderacja? Wszystko możliwe online. Zobacz jak możemy współpracować.

Poczytaj inne wpisy na blogu albo zapisz się na mój newsletter, żeby otrzymywać maila o nowych wpisach.

powered by TinyLetter

Feminatywy, kampanie łamiące tabu, japoński styl i zostań tyranem, czyli #3teksty1akcja 31/2021

Feminatywy, kampanie łamiące tabu, japoński styl i zostań tyranem, czyli #3teksty1akcja 31/2021

Psycholożka, prezeska, dyrektorka – większość kobiet, które wzięły udział w ankiecie o feminatywach chciałaby, żeby żeńskie nazwy stanowisk były używane, te liczby bardzo mnie cieszą! Dzisiaj proponuję Wam też obejrzenie kampanii firm, które w swoich reklamach pokazują naturalne piękno i promują ciałopozytywność zamiast nierealistycznych sylwetek wychudzonych modelek. Poczytajcie też o Japonii, bo ciągle mało wiemy o tym kraju i łapiemy się na wiele stereotypów. No i obejrzyjcie fascynujący mini-serial o światowych tyranach i ich metodach rządzenia.

TEKST 1, czyli język ofert pracy i feminatywy

grafika fundacja Feminoteka

Kiedy wypełniałam ankietę portalu Pracuj.pl, byłam bardzo ciekawa jakie będą wyniki, bo wiem, że kwestia żeńskich nazw wciąż budzi dużo kontrowersji. Pamiętam, że kilkanaście lat temu jako rzeczniczka prasowa, a potem prezeska niejednokrotnie prowadziłam dyskusje z redaktorami i redaktorkami, którzy nie chcieli mnie tak podpisywać w wywiadach i materiałach. Nie mówiąc już o wielu polemikach z moimi kolegami, których feminatywy śmieszą/obrażają/żenują.

Tymczasem okazało się, że świat się jednak zmienia i spośród 18 tysięcy ankietowanych kobiet:

  • 83% badanych kobiet popiera wykorzystanie żeńskich nazw stanowisk.
  • 78% respondentek oczekuje tzw. feminatywów w treści ogłoszeń o pracę.
  • Niecałe 30% z nich uważa, że feminatywy nie pasują do części zawodów.
  • 3/4 badanych Pań chce mieć wpływ na nazwę pełnionego stanowiska.
  • Większość kobiet popiera żeńskie formy nazw popularnych zawodów.

„Wyniki najnowszego badania Pracuj.pl stanowią wyraźny sygnał, że w opinii kobiet feminatywy w miejscu pracy pełnią ważną rolę i powinny być uwzględniane przez pracodawców. Zdecydowana większość respondentek, bo aż 83% uważa, że żeńskie nazwy stanowisk (takie jak np. programistka, prawniczka, psycholożka, ekspertka) powinny być używane powszechnie, na równi z męskimi. Przeważająca część z nich twierdzi również, że żeńskie nazwy stanowisk są ważne i określają funkcję zawodową na tych samych zasadach, co przyjęte powszechnie męskie odpowiedniki.

Warto zauważyć, że według deklaracji respondentek nie tylko popierają one wprowadzanie do życia zawodowego feminatywów, ale także starają się wykorzystywać te formy językowe w zawodowej codzienności, stosując je do opisu stanowisk innych pań. O ile bowiem mniej niż co czwarta badana kobieta deklaruje, że zawsze używa żeńskich nazw stanowisk (23%), o tyle już ponad połowa (55,5%) robi to często. Co interesujące, zaledwie niewielki odsetek respondentek (2,5%) deklaruje, że nigdy nie stosuje feminatywów w życiu codziennym.”

TEKST 2, czyli kampanie, które łamią kanony piękna

grafika Nowy Marketing

W ostatnim czasie wśród konsumentów i konsumentek pojawia się coraz większa świadomość dotycząca prawdziwego, naturalnego ciała. Coraz więcej marek decyduje się na pokazywanie zdjęć z udziałem modelek i modeli o większych rozmiarach, z niepełnosprawnościami, chorobami czy owłosieniem. Od czego jednak zaczynały marki, tworząc reklamy redefiniujące piękno?

Nowy Marketing przyjrzał się wybranym kampaniom sprzed kilku i kilkunastu lat, by przypomnieć, jakie były ich pierwsze kroki stawiane w kierunku ciałopozytywności.

Zobaczcie i Wy kampanie Dove, Nike, H&M, Amazon Fashion, Local Heros, Axe, ASOS, Missguided, Aerie, Pumy, Calvina Kleina czy L’Oreal Paris. A może znacie jakieś inne? Napiszcie do mnie!

TEKST 3, czyli o japońskim stylu japandi

grafika noizz.pl

Japonia jest ciągle nr 1 na mojej podróżniczej liście, a w ramach przygotowań lubię czytać książki i artykuły o tym kraju. Tym razem polecam Wam wywiad z Karoliną Bednarz, japonistką, reporterką, blogerką, autorką m.in. Kwiatów w pudełku i szefową wydawnictwa Tajfuny (ostatnio czytałam wydane przez nich: Ministerstwo moralnej paniki, Dziewczynę z konbini i Ogród – polecam) o tym jak bardzo ograniczone mamy wyobrażenie o Japonii.

„Zastanów się, ile osób w Polsce chodzi w tradycyjnych, np. „łowickich”, strojach? Tak samo w Japonii, jest jakaś garstka osób interesujących się ikebaną i aranżacjami z kwiatów, ale to są panie z bogatych domów, które stać na takie hobby. Po prostu warto pamiętać, że tamtejsza kultura, która jest u nas promowana, to jest tylko jakiś tradycyjny, elitarny wycinek. Wyjmuje się z niej głównie te historyczne artefakty i w ogóle nie pokazuje się, jak żyją oraz czym przejmują się współcześni mieszkańcy tego kraju.

Tymczasem, jak pogrzebie się głębiej, to okazuje się, że mają całkiem sporo problemów związanych chociażby z kryzysem ekonomicznym, starzejącym się społeczeństwem, pozycją kobiet czy konsekwencjami awarii elektrowni jądrowej w Fukushimie. W tym kontekście łapanie się na bajeczkę, że Japonia to kraj harmonii, gejsz i samurajów jest po prostu łapaniem się na propagandę. Wśród zwykłych Japończyków to raczej powoduje frustrację, bo ten obraz ich życia, a to, jak ono naprawdę wygląda, coraz bardziej się rozbiega.”

AKCJA, czyli zostań tyranem!

  1. Zdobądź władzę
  2. Pozbądź się rywali
  3. Zaprowadź rządy terroru
  4. Kontroluj prawdę
  5. Stwórz nowe społeczeństwo
  6. Rządź bez końca

Brzmi intrygująco? Polecam Wam ten 6-odcinkowy mini-serial Netflixa, ponieważ w bardzo ciekawy sposób zestawia sposób dojścia do władzy i rządzenia wielu światowych tyranów. Okazuje się, że bez względu na miejsce i czas, wiele stosowanych przez nich metod specjalnie się nie różni, a mechanizmy są bardzo podobne. Hitler, Stalin, Kaddafi, Hussein, Idi Amin czy Kim Ir Sen byli tyranami w swoich krajach, ale zestawienie ich działań w jednym filmie pozwala zobaczyć uniwersalizm autokratycznych rządów.

Komentarze wielu historyków i historyczek, świetnie zmontowane materiały dokumentalne, to sposób na pokazywanie historii, która nie jest tylkko nudnym zapamiętywaniem dat, ale rozumieniem globalnych zjawisk – ich przyczyn i skutków. Można oglądać ze starszymi nastolatkami.

Jeśli poczułaś/poczułeś się zainspirowana/y tym newsletterem i jego treściami, możesz postawić mi kawę :)

Postaw mi kawę na buycoffee.to
Dziękuję!

PS. Wykład? Warsztat? Szkolenie? Moderacja? Wszystko możliwe online. Zobacz jak możemy współpracować.

Poczytaj inne wpisy na blogu albo zapisz się na newsletterżeby otrzymywać maila o nowych wpisach.

Wirtualne spotkania, świat naszych wnuków, przyszłość bez ludzi i wino, czyli #3teksty1akcja 30/2021

Wirtualne spotkania, świat naszych wnuków, przyszłość bez ludzi i wino, czyli #3teksty1akcja 30/2021

Dzisiaj polecam Wam 5 sposobów na utrzymywanie uwagi i zaangażowania uczestników i uczestniczek spotkań wirtualnych. Przeczytajcie też wywiad z prof. Szymonem Malinowskim, bohaterem filmu „Można panikować”, zanurzcie się w futurystycznych refleksjach Billa Joya, szef działu badawczego Sun Microsystems i sprawdźcie jak robi się Wasze wino.

TEKST 1, czyli jak sprawić, żeby ludzie naprawdę brali udział w wirtualnych spotkaniach

fot. HBR/Getty Images

W erze wirtualnych spotkań często trudno jest utrzymać uwagę i zaangażowanie jego uczestników i uczestniczek. W artykule HBR znajdziecie podpowiedzi jak sprawić, żeby ludzie naprawdę angażowali się podczas spotkania na Zoomie, Teamsach czy Meetcie (Meecie?).

1. The 60-second rule.

First, never engage a group in solving a problem until they have felt the problem. Do something in the first 60 seconds to help them experience it. You might share shocking or provocative statistics, anecdotes, or analogies that dramatize the problem.

For example, Raul could share a statistic showing average global deal sizes for a competitor that provokes a sense of inferiority with the group. He could share an anecdote about a frustrated customer who discontinued purchasing because the team failed to offer global pricing and support. Or, he could engage emotions by making an analogy to whales who feed far more effectively when they work together to encircle large schools of krill— and then take turns gorging on the feast.

No matter what tactic you use, your goal is to make sure the group empathetically understands the problem (or opportunity) before you try to solve it.”

TEKST 2, czyli świat dla naszych dzieci

Mam nadzieję, że wszyscy widzieliście już film „Można panikować” (jeśli nie, to KONIECZNIE obejrzyjcie), więc polecam dodatkowo wywiad z prof. Szymonem Malinowskim, fizykiem i twórcą portalu naukaoklimacie.pl, w którym opowiada o tym co możemy zrobić, żeby nasze wnuki miały szansę na życie nie gorsze niż nasze.

„Jak można budować kompromis pomiędzy polityką, która doraźnie „widzi” świat w perspektywie jednej lub dwóch kadencji parlamentarnych, a patrzeniem dalej – na to, co czeka nasze dzieci. Moja córka żartuje czasem: „Mam się uczyć? Po co? Po co mi studia, skoro za 20 lat świat się skończy?”. A politycy nadal uznają węgiel za dobro narodowe.

To wciąż to samo: niedostrzeganie lub niebranie pod uwagę w życiu gospodarczym przyczyn i skutków. Krótko mówiąc, nie płacimy odpowiednio za mnóstwo różnych rzeczy. Nie bierzemy pod uwagę tego, że zasoby są ograniczone, że żywotność natury jest ograniczona i że nasza zdolność do przetrwania w innym świecie też jest ograniczona. Tego nie bierze się pod uwagę w żadnym rachunku ekonomicznym i dlatego za to nie płacimy. Nie mamy żadnego bodźca, by te sprawy traktować poważnie. Interesuje nas, jak kupić taniej telewizor czy cokolwiek, a nie jak kupić tak, by zainwestować jednocześnie w przyszłość planety i nas samych.

Biznesmeni czy politycy patrzą tylko na „cenę finansową”, a nie na realne – choć odłożone w czasie – koszty, na zużywaną naturę. Dopóki sobie tego nie uświadomimy i nie będziemy traktować konieczności „amortyzacji” usług natury jako jednej z przesłanek codziennych decyzji, dopóty będziemy zmierzać tam, gdzie w pewnym momencie przyroda zrobi „stop” i wszystko, co zbudowaliśmy i stworzyliśmy, by zapewniać sobie dobre, wygodne życie, przestanie działać„.

TEKST 3, czyli dlaczego przyszłość nas nie potrzebuje

fot. Gerd Altmann z Pixabay

Najważniejsze technologie XXI wieku — robotyka, inżynieria genetyczna i nanotechnologia — mogą uczynić z ludzi gatunek zagrożony alarmuje Instytut Spraw Obywatelskich w swoim Tygodniku.

Bill Joy, szef działu badawczego Sun Microsystems, autor eseju w książce „Wybierz czerwoną pigułkę” i jeden z przywódców rewolucji internetowej, jest bardziej sceptyczny. Podzielając pogląd Kurzweila co do trajektorii, na której jesteśmy, Joy widzi znacznie więcej powodów do obaw. Okropności Matriksa to tylko jeden z wielu możliwych koszmarów…

„Technologie XXI wieku — genetyka, nanotechnologia i robotyka (GNR) — są tak potężne, że mogą stwarzać całkowicie nowe rodzaje wypadków i nadużyć. Co gorsza, po raz pierwszy wywołanie takich wypadków lub nadużyć będzie w zasięgu pojedynczych osób czy małych grup. Technologie te nie będą wymagać wielkich fabryk albo rzadkich surowców. Sama wiedza będzie umożliwiać ich użycie. (…)

Podążamy w nowe stulecie bez planu, sterowania i hamulców. Czy jesteśmy za daleko, żeby zmienić drogę?  Nie sądzę, ale nawet nie próbujemy, a ostatnia szansa, by zacząć kierować — ten punkt, skąd można się cofnąć — zbliża się szybko. Mamy  pierwsze roboty w roli domowych zwierzątek i pierwsze komercyjne techniki inżynierii genetycznej, zaś nasze techniki nanoskalowe rozwijają się w szybkim tempie. Chociaż rozwój tych technologii jest wielostopniowy, ostateczny krok do sprawdzenia pewnej technologii niekoniecznie musi być — jak w przypadku projektu Manhattan i testu Trinity — wielki i trudny. Skok do gwałtownej samoreplikacji w robotyce, inżynierii genetycznej lub nanotechnologii może nastąpić nagle i wywołać takie zaskoczenie, jak wtedy, gdy usłyszeliśmy o klonowaniu ssaka.”

AKCJA, czyli zobacz jak robi się wino

Nie jestem wielką znawczynią win, ale zawsze fascynował mnie proces ich powstawania. A w tym krótkim filmiku dodatkowo ujmuje włoski akcent enologa ;).

Oczywiście polecam też filmową-winną klasykę, czyli Bezdroża, czy Dobry rok . Akurat na wakacje ;)

Jeśli poczułaś/poczułeś się zainspirowana/y tym newsletterem i jego treściami, możesz postawić mi kawę :)

Postaw mi kawę na buycoffee.to
Dziękuję!


PS. Wykład? Warsztat? Szkolenie? Moderacja? Wszystko możliwe online. Zobacz jak możemy współpracować.

Poczytaj inne wpisy na blogu albo zapisz się na newsletterżeby otrzymywać maila o nowych wpisach.

Kamień z Rosetty, kobiety jak rakiety, rządy prawa i kawa we Włoszech, czyli #3teksty1akcja 29/2021

Kamień z Rosetty, kobiety jak rakiety, rządy prawa i kawa we Włoszech, czyli #3teksty1akcja 29/2021

Jak się czujecie, kiedy spełnia się jedno z Waszych dziecięcych marzeń? Dla mnie był to moment, w którym zobaczyłam w British Museum kamień z Rosetty. Posłuchajcie debaty o kwotach i parytetach w polityce i biznesie, obejrzyjcie wywiad z już (niestety) byłym Rzecznikiem Praw Obywatelskich, Adamem Bodnarem. No i sprawdżcie jak poprawnie zamawiać kawę we Włoszech.

TEKST 1, czyli kamień z Rosetty

fot. British Museum

Pamiętam, że w podstawówce zdaje się, że w czasopiśmie świadków Jehowy – „Strażnica”, które kiedyś wpadło mi w ręce, znalazłam artykuł o kamieniu z Rosetty. Zrobił na mnie ogromne wrażenie, a wycięte z artykułu zdjęcie kamienia długo nosiłam w kalendarzu. Wiele lat później zobaczyłam go w British Museum w Londynie. Jeśli nie wiecie dlaczego to jedno z najważniejszych odkryć archeologicznych, polecam dzisiejszy artykuł:

„Kamień z Rosetty wydawać by się mogło, że jest to po prostu kamień zapisany niemal w 100% hieroglifami i innymi językami starożytnymi. Nic nadzwyczajnego. Jednak w praktyce w związku z tym, że na jednym kamieniu pojawił się ten sam tekst dokładnie w trzech różnych językach potrafiliśmy porównać wszystkie trzy teksty między sobą, a co za tym idzie odczytać jeden z najbardziej zagadkowych języków starożytnych dla współczesnego człowieka. Mowa tutaj oczywiście o hieroglifach, czyli piśmie starożytnych Egipcjan.”

TEKST 2, czyli partytet i kwoty w biznesie

grafika Kobiety jak rakiety

Nie wiem jak to się stało, że jeszcze nie pisałam tutaj o pewnej ciekawej dyskusji, w której brałam udział kilka miesięcy temu. Zaprosiły mnie Kobiety jak rakiety, czyli projekt realizowany przez Fundację im. Julii Woykowskiej, a rozmawiałyśmy na jeden z moich ulubionych tematów, czyli obecności kobiet w życiu publicznym, tym razem szczególnie przez pryzmat kwot i parytetu.

Czy parytety to słuszna droga do sprawiedliwszego podziały władzy? Czy kobiety i mężczyźni mają równe szanse w zajmowaniu najwyższych stanowisk? Czy talent, pracowitość i konsekwencja wystarczą, by dojść tam, dokąd się chce, obojętnie czy jest się kobietą czy mężczyzną?

Posłuchajcie podcastu i przeczytajcie notatkę, która powstała po debacie.

TEKST 3, czyli trzeba prostym językiem mówić o idei praworządności 

grafika NNO

W tym tygodniu Adam Bodnar zakończył swoją kadencję jako Rzecznik Praw Obywatelskich. Sądząc po licznych podziękowaniach i pożegnaniach, które widziałam w mediach społecznościowych, dla wielu osób i organizacji był prawdziwie obywatelskim, aktywnym, a przy tym dostępnym i uczciwym urzędnikiem, jasnym punktem na mapie politycznej ostatnich lat. Ja w swoich podziękowaniach napisałam Adamowi, że mam nadzieję, iż wykorzysta zgromadzoną wiedzę i kapitał społeczny w dalszej służbie publicznej. Naprawdę głosowałabym!

A tymczasem wejdźcie na stronę akcji #WszyscyJesteśmyRzecznikami i wrzućcie swoje zdjęcie i posłuchajcie wywiadu, który przeprowadził z Adamem Grzegorz Nawrocki dla portalu nno.pl

AKCJA, czyli zamów kawę we Włoszech

Natalia z Wloskie love, które bardzo polecem miłośnikom i miłośniczkom Italii, tłumaczy jak zamawiać kawę we Włoszech. Czym jest un liscio, un caffè corretto, affogato al caffè i kiedy pije się cappuccino? Przed wyjazdem wakacyjnym na pewno Wam się przyda.

Mam też dla Was kilka włoskich poleceń książkowych, ale o tym następnym razem.

Jeśli poczułaś/poczułeś się zainspirowana/y tym newsletterem i jego treściami, możesz postawić mi kawę :)

Postaw mi kawę na buycoffee.to
Dziękuję!

PS. Wykład? Warsztat? Szkolenie? Moderacja? Wszystko możliwe online. Zobacz jak możemy współpracować.

Poczytaj inne wpisy na blogu albo zapisz się na newsletterżeby otrzymywać maila o nowych wpisach.

Praca hybrydowa, nie bądź obojętny, filantropia Gatesów, rocznica fundacji Rodzić po ludzku, czyli #3teksty1akcja 28/2021

Praca hybrydowa, nie bądź obojętny, filantropia Gatesów, rocznica fundacji Rodzić po ludzku, czyli #3teksty1akcja 28/2021

Co z tą pracą hybrydową? Jak będzie wyglądała, jak ją wdrażać – dzisiaj proponuję Wam artykuły o dylematach menedżerskich i oczekiwaniach pracowniczych w nowej, hybrydowej rzeczywistości. Przeczytajcie też kilka myśli Mariana Turskiego o tym, jak nie być obojętnym oraz artykuł o fitokapitalizmie i fundacji Gatesów. Dorzućcie też swoją złotówkę do zbiórki z okazji 25-lecia wspaniałej fundacji „Rodzić po ludzku”.

TEKST 1, czyli od pracy zdalnej do pracy hybrydowej

Wracam do tematu pracy hybrydowej, bo wydaje się iż jest to teraz gorący obszar poszukiwań i eksperymentów większości firm i organizacji.

Amerykanie polubili pracę online, docenili większą produktywność i zaczynają stawiać warunki pracodawcom:

„Before the pandemic, many Americans hadn’t regularly been able to work from home, but that changed during lockdown. And for many employers and employees, the new arrangement worked surprisingly well. People were just as productive as they were before but they got to skip their lengthy commutes and spend more time with their families. As it turned out, much of what people did in an office could be accomplished pretty easily with wifi, a laptop, and Zoom. Now, as companies reopen their offices this fall, the ability to work remotely is at the top of their employee wish lists, with some valuing it higher than a pay raise.

Indeed, up to a third of office workers say they’ll quit their jobs if they can’t work remotely at least some of the time, and people are quitting their jobs at the highest level on record. Some 4 million people quit their jobs in April, according to the Bureau of Labor Statistics, a figure that represents 2.7 percent of the workforce. And there are more jobs open than ever before.”

Doświadczenie pracy zdalnej zmieniło ludzi i ich przyzwyczejenia:

„The employees who return to the office after a year of remote work aren’t the employees their bosses remember.

They have spent over a year adjusting to a radically different rhythm—both in terms of work and their personal lives. They have shifted their working hours, and learned to manage their own tasks without oversight. They may place more value on their family time or personal priorities, and perhaps been forever changed by a loss or health concerns. After a year of working in solitude, many have come to expect more control over how, when and where their work gets done, and to have greater autonomy relative to their managers and organizations.”

Największe wyzwanie leży oczywiście przed liderami i liderkami, jak wymyślić, zakomunikować i wdrożyć model pracy hybrydowej, który zostanie zaakceptowany:

„Some organizations and their people are beginning to exit a grand experiment in remote working. They’ve learned many things, including how to be more productive in an operating model that was jerry rigged in a rush to meet the constant challenges and uncertainty of the COVID-19 crisis. Employers couldn’t stem the human tragedy of the pandemic, of course. But many worked with their people to figure out ingenious ways to keep their companies productive while caring for their workforces.

But the lessons learned during the pandemic only go so far in helping leaders address the next great experiment: hybrid working. A hybrid model is more complicated than is a fully remote one. At scale, using it will be an unprecedented event in which all kinds of norms that have been accepted practice for decades will be put to the test. Leaders are a long way from knowing how it will work.”

Równie ważna będzie empatnia i umiejętność słuchania:

Nurture the leadership skills that managing preferences will require. The variety of combinations of time and place that are possible will require highly competent and motivated leaders committed to making this work. It will require a degree of intentionality that has not been necessary in traditional working practices. For leaders, that means being empathic and listening to individual needs while also being creative in developing solutions.

Temat pracy hybrydowej uważam za jeden z ciekawszych tematów tej jesieni i z pewnością będę jeszcze do niego wracać.

TEKST 2, czyli obojętność jest początkiem nienawiści

XI Nie bądź obojętny, Marian Turski, wyd. Czarne

Obojętność jest początkiem nienawiści, nie bądź obojętny – przekonuje od lat Marian Turski, działacz społeczny, dziennikarz, historyk, podczas II wojny światowej wysiedlony z rodziną do Litzmannstadt Ghetto w Łodzi, potem więzień obozu zagłady Auschwitz-Birkenau, przewodniczący Rady Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN, od 2000 roku członek Międzynarodowej Rady Oświęcimskiej, od 14 czerwca br. przewodniczący Międzynarodowego Komitetu Oświęcimskiego. Niedawno obchodził 95. urodziny.

Redakcja „Więzi” wybrała kilka jego inspirujących myśli z Jego książki:

” W latach 1989–1990, kiedy wyraźnie odczuwało się koniec zimnej wojny, widzieliśmy nowe zjednoczenie Europy, nowe prądy – poczuliśmy w jakiejś mierze to, o czym pisał Francis Fukuyama. Kiedy on mówił o „końcu historii”, nie miał przecież na myśli końca historii w ogóle, ale koniec historii dotychczasowej, otwarcie nowego rozdziału w historii ludzkości, w historii stosunków międzyludzkich.

Dlaczego o tym mówię? Dlatego że te strachy, te obawy są podstawą rodzenia się zjawiska, które widzimy wszędzie: rodzenia się populizmu. Populizmu, który – jak mi się wydaje – jest bazą wszelkich reżimów autorytarnych. Dlatego uważam, że dzisiaj, gdy powtarzamy „never more – nigdy więcej”, musi to oznaczać walkę o dusze. Walkę o umysły. Walkę o świadomość tam, gdzie widzimy przeradzanie się populizmu w ruch autokratyczny, totalitarny. Dzisiaj faszyzm bardzo rzadko odkrywa karty. Bardzo rzadko ukazuje się w swoich prawdziwych kolorach. Na ogół występuje pod postacią populizmu właśnie, przypodobywania się elektoratowi, tym, którzy będą za nim głosować. […] Pierwszym przejawem tego przekraczania bariery między populizmem a autokratyzmem i kto wie, czy nie tego, co kiedyś nazywaliśmy faszyzmem – bo oczywiście nie chciałbym rzucać tych słów na wiatr – jest łamanie prawa, łamanie praworządności, łamanie porządku prawnego i łamanie praw człowieka.”

TEKST 3, czyli filantropia Gatesów

Fundacja Billa i Melindy Gates najczęściej pojawia się w mediach w pozytywnym kontekście rozwiązywania problemów społecznych, kolejnych przyznanych grantów, czy też nowoczesnej filantropii.

W tym artykule autorka zastanawia się nad uzależnieniem walki z konkretnymi problemami społecznymi od widzimisię prywatnego kapitału. Taką perspektywę też warto znać.

„Fundacja Gatesów jest dziś głównym rozgrywającym w dziedzinie globalnego zdrowia publicznego – obszarze skupiającym się na problemach, których źródła i rozwiązania wykraczają poza granice narodowe, jak choroby zakaźne, niedożywienie, nierówny dostęp do opieki medycznej czy śmiertelność noworodków. Jej kapitał sięga prawie 50 mld dol. Z grubsza tyle, ile w tym roku ma wynieść całe PKB Azerbejdżanu. W ciągu dwóch dekad nikt – poza rządem USA – nie wydał tyle, ile BMGF na wykorzenienie polio, badania nad szczepionką przeciwko malarii, prewencję HIV, leki na AIDS i zwalczanie gruźlicy. W grantach i charytatywnych datkach rozdysponowuje rocznie ponad 5 mld dol., czyli niewiele mniej niż wynosi budżet Światowej Organizacji Zdrowia (WHO). W praktyce decyzje fundacji rozstrzygają więc o tym, które badania mają szanse być w ogóle prowadzone i które choroby będą leczone. (…)

Dominujący obecnie model uprawiania filantropii, której wehikuł Gatesów jest najdoskonalszym wcieleniem, opiera się na przekonaniu, że eliminacja wielu bolączek zdrowotnych czy środowiskowych wymaga zastosowania zasad i praktyk biznesowych. Współczesny filantrop to typ społecznego inwestora, który alokuje swoje miliardy w innowacyjne rozwiązania, oryginalne idee i udoskonalenia technologiczne w taki sposób, aby służyły jak największej zmianie świata na lepsze. W odróżnieniu od darczyńców w starym stylu, jak Andrew Carnegie czy John D. Rocke feller, nowi filantropi są zafiksowani na punkcie zdefiniowanych rezultatów, targetów, efektywności i rygorystycznych metod pomiaru postępów. 15 lat temu redaktor „The Economist” Matthew Bishop na opisanie ich fenomenu ukuł termin „filantrokapitalizm”. Stoi za nim założenie, że przedsiębiorczość i wolny rynek są katalizatorami innowacji, które „prędzej czy później dzięki nowym produktom, lepszej jakości i niższym cenom przynoszą korzyści dla wszystkich”. Mówiąc inaczej – kapitalizm jest z natury filantropijny.”

Zastanawiam się też jaka będzie rola Melindy French Gates w fundacji po ich rozwodzie, czyli czy da się efektywnie pracować ze swoim byłym mężem?

W swojej książce sprzed kilku lat „The moment of lift” Melinda bardzo ciekawie opisywała swoje podejście do filantropii, problemów społecznych czy zarządzania organizacją pozarządową. Teraz z jednej strony mamy świeżą deklarację fundacji o przeznaczeniu 2,1 mld dolarów na walkę z nierównością płci, z drugiej info, że Melinda może odejść z fundacji za 2 lata.

Na pewno będę sprawę obserwować i o niej pisać.

AKCJA, czyli doceń 25 lat pracy fundacji „Rodzić po ludzku”!

grafika Fundacja „Rodzić po ludzku”

Fundacja „Rodzić po ludzku” to jedna z polskich organizacji pozarządowych, która osiągnęła bardzo duży sukces swoimi działaniami edukacyjnymi, wpływem na zmiany prawa czy też kondycję polskich szpitali. Z okazji 25-lecia wesprzyjcie ich działania w zbiórce!

„Ćwierć wieku temu, powiedzieliśmy głośno: chcemy być razem, gdy na świat przychodzi nasze dziecko, chcemy rodzić w godnych warunkach, chcemy w szpitalu być otoczeni szacunkiem i opieką.

Od tamtego dnia dzień po dniu wspólnie tworzy tę zmianę. Dzięki wspólnej pracy i zaangażowaniu tak wielu z Was, krok po kroku zmienia się obraz opieki okołoporodowej w Polsce. Dzięki tym zmianom wiele z Was przyszło na świat i wita swoje dzieci w przyjaznych szpitalach. Wiecie więcej na temat swoich praw i coraz głośniej domagacie się ich respektowania. To nasz wspólny sukces! Bez Was nie byłoby Fundacji Rodzić po Ludzku, a bez Fundacji zmiany zachodziłyby dużo wolniej.

Mamy dziś tylko jedno urodzinowe marzenie: wspólnie z Wami dokończyć to, co rozpoczęliśmy 25 lat temu: aby ciąża i poród był dla każdej i każdego z nas dobrym doświadczeniem! Jesteśmy w tym marzeniu razem z Wami? Chcecie pomóc nam je spełnić?Podarujcie Fundacji w tym szczególnym dniu symboliczny kwiatek, wspierając naszą zbiórkę urodzinową kwotą 25 zł na 25-lecie lub choćby symboliczną wpłatą. To pozwoli nam działać z większą siłą na rzecz godnych, pięknych porodów – pisze fundacja”.

Wpłać i zachęć innych!

Jeśli poczułaś/poczułeś się zainspirowana/y tym newsletterem i jego treściami, możesz postawić mi kawę :) Pijam i espresso i cappuccino, a latem iced coffee :)

Postaw mi kawę na buycoffee.to
Dziękuję!

PS. Wykład? Warsztat? Szkolenie? Moderacja? Wszystko możliwe online. Zobacz jak możemy współpracować.

Poczytaj inne wpisy na blogu albo zapisz się na newsletterżeby otrzymywać maila o nowych wpisach.

Nomadland, ZAP, nanosekundy edukacji i Czarnek musi odejść, czyli #3teksty1akcja 27/2021

Nomadland, ZAP, nanosekundy edukacji i Czarnek musi odejść, czyli #3teksty1akcja 27/2021

Dzisiaj proponuję Wam tekst o różnicach pomiędzy książką i filmem Nomadland. Żegnam mojego Przyjaciela i Mentora – profesora Zbigniewa Pełczyńskiego. Dzielę się tekstem o utrzymywaniu uwagi uczniów i uczennic w szkole i zachęcam do podpisanie petycji w sprawie odwołania ministra Czarnka.

TEKST 1, czyli hollywodzkie adaptacje książek omijają problemy społeczne

Książka „Nomadland. W drodze za pracą” autorstwa Jessici Bruder zachwyciła mnie, mimo iż opisuje bardzo trudny wycinek amerykańskiej rzeczywistości. Tym bardziej czekałam na film, który oprócz wspaniałej gry Frances McDormand i pięknych zdjęć niestety trochę mnie zawiódł.

Wspaniale o różnicach pomiędzy książką i filmem napisała w swoim artykule Malgorzata Durska:

„W Ameryce uznanie dla kunsztu i piękna obrazu Chloe Zhao miesza się z niedowierzaniem i zaskoczeniem, że w ogóle w Ameryce ludzie tak żyją. Może faktycznie jest tak, że tylko w takiej odpolitycznionej wersji da się to pokazywać. Że ostrzejszej diagnozy społecznej już by nie przełknięto. Że jeśli pokazanoby, jak bardzo zaburzony jest system społeczny i jak szokujące zjawiska mu towarzyszą, to stałoby się to raczej kosztem obwinienia i stygmatyzowania ludzi.”

TEKST 2, czyli pożegnanie ZAPa

W wieku 95 lat odszedł bardzo ważny dla mnie człowiek – Zbigniew Andrzej Pełczyński, ZAP.

W czasie II wojny światowej walczył w AK. Brał udział w Powstaniu Warszawskim, do którego miał bardzo krytyczny stosunek.

Po wojnie wyemigrował do Wielkiej Brytanii. Na uniwersytecie w St. Andrews w Szkocji studiował ekonomię i nauki polityczne, a następnie na Uniwersytecie Oksfordzkim filozofię polityczną i politologię. W 1956 roku obronił pracę doktorską w zakresie filozofii politycznej Georga Hegla. W 1953 r. rozpoczął pracę wykładowcy na Uniwersytecie Oksfordzkim. Wykładał głównie filozofię polityczną, systemy polityczne, historię myśli społecznej i politycznej, przemiany polityczne w Europie Środkowo-Wschodniej oraz historię powojenną Polski. Był tutorem m.in. Billa Clintona, a zdjęcie z nim stało w domu ZAPa na widocznym miejscu.

W 2015 roku Jego macierzysty Pembroke College zorganizował uroczyste obchody
90-tych urodzin Profesora.


Organizował stypendia w Oksfordzie dla naukowców/naukowczyń i studentów/studentek z Europy Środkowej i Wschodniej, w których wzięło udział prawie 1300 osób.

Na początku lat 90. był doradcą Komisji Konstytucyjnej Sejmu RP i członkiem Rady Premiera ds. kształcenia urzędników państwowych.

W 1994 r. założył Szkołę dla Młodych Liderów Społecznych i Politycznych, której jestem absolwentką, obecnie jest to Fundacja Szkoła Liderów. Mowił, że to najważniejsze dzieło Jego życia, a sądząc z wpisów pożegnalnych wielu absolwentów i absolwentek (jest ich ponad 4000) – bardzo dużo osób coś Mu w życiu zawdziecza.

W przetłumaczonej na język polski (dzięki zbiórce crowdfundingowej) biografii ZAPa znalazło się moje krótkie wspomnienie:

Przede wszystkim był bardzo ciepłym człowiekiem, przyjaźnił się z bardzo różnymi ludźmi, był otwarty i ciekawy, lubił rozmawiać. Często kontakt z Nim zmieniał życie, dodawał siły, motywował. Dzielił się swoją energią, nawet kiedy był już słaby i chory.
Był bardzo rodzinny, kochał swoją żonę Denise, trójkę dzieci, wnuki.
Zawsze myślał o przyszłości, o programach, które jeszcze można zrobić, nawet w ostatnich latach ciągle planował do przodu.
Nie lubił patosu ani dystansu, prosił, żeby mówić do Niego per „ZAP”, a nie Profesorze, chciał być normalnym członkiem zespołu. Kiedy nauczył się pisać maile, dostawało się od niego długie epistoły.
Nie znam drugiego takiego feministy z Jego pokolenia. Umiał gotować świetny barszcz i curry z kalafiora.
Bywał po brytyjsku pragmatyczny. Nie dało się Go zaszufladkować.
Nie oceniał i zawsze dawał szansę.
Do końca zachował niezwykłą pamięć i trzeźwość umysłu.

Chyba nigdy nie skasuję już swojego profilu na LinkedIn, w którym napisał mi taką piękną rekomendację:

I have known Mirella for almost 20 years: first as an outstanding alumna of a leadership course; then as course assistant; then as a program collaborator and consultant; and all the time as a very good personal friend. I have found her very charming as a person; completely reliable and loyal as a colleague; intellectually acute and open to new ideas and insights – one of the most impressive Poles I have known.
Zbigniew Pelczynski OBE Founder and President, School for Leaders Association, Warsaw Emeritus Fellow and Politics Lecturer, Pembroke College. Oxford Univ.

Przez 27 lat był dla mnie wzorem przywództwa, człowiekiem, który wierzył we mnie i motywował mnie do działania w życiu publicznym. Dostałam od Niego ogrom życzliwości i wsparcia. Dzięki Niemu jestem tu, gdzie jestem, Jemu zawdzięczam mój wegetarianizm, dzięki niemu poznałam Oxford i wiele osób z różnych opcji politycznych. Zawsze będę wdzięczna, że Go spotkałam i tak trudno mi się pogodzić, że już z Nim nie porozmawiam…

Mam nadzieję, że jako członkini zarządu Szkoły Liderów będę mogła kontynuować misję i wizję liderstwa ZAPa w życiu publicznym.

TEKST 3, czyli edukacja na pasku nanosekundy

Temat edukacji nawet w wakacje jest ciągle żywy, bo przecież we wrześniu dzieci wrócą do szkoły. Jakiejś szkoły.

Aleksandra Pezda w Przekroju zastanawia się jak odzyskać uwagę uczniów i uczennic w dzisiejszym świecie:

„Raport Przyszłość edukacji. Scenariusze 2046 opracowany przez infuture.institute Natalii Hatalskiej we współpracy z Collegium da Vinci opisuje ten trend przy pomocy pojęcia „kultura nanosekundy”. Dziś oczekujemy, że wszystko będzie dostępne od razu i natychmiast, nasze działania napędzane są nieustanną walką o uwagę. Taki świat to skutek rozwoju technologii – Internetu i urządzeń mobilnych, naturalnie najbardziej na niego wyeksponowane są młodsze pokolenia. W dobie kultury nanosekundy szczególnym wyzwaniem dla edukacji będzie utrzymywanie wśród uczniów motywacji i pasji do nauki – uważają autorzy raportu. Szkoła musi szukać sposobów na skuteczne zachęcanie i motywowanie – zamiast obowiązującego nadal zmuszania do nauki. 

Czytam ten raport i rozumiem, jaki mamy z tym problem. Jeśli nie zawalczymy o uwagę uczniów, zmarnujemy nasz czas i energię na szkołę, której treść spłynie po nich jak po kaczce, pozostawiając głównie niechęć, a często nawet traumę, żadnego za to kapitału poznawczego ani społecznego.” 

AKCJA, czyli powiedz NIE ministrowi Czarnkowi!

grafika Akcja Demokracja

Podpisz petycję Akcji Demokracja!

„Jako mieszkańcy i mieszkanki Polski, w tym wykładowcy, nauczycielki, rodzice, uczniowie i studentki, domagamy się natychmiastowego usunięcia Przemysława Czarnka ze stanowiska Ministra Edukacji i Nauki.

Czarnek chce, aby po wakacjach młodzież wróciłą do kompletnie odmienionych szkół i uczelni. Ręczne sterowanie wyborem dyrektorów szkół, dyktatura fanatycznych kuratorów, praktycznie obowiązkowa religia, dla której alternatywą będzie etyka z nauczycielami po uczelni Rydzyka, likwidacja niezależnej Polskiej Akademii Nauk, wyrzucanie niepokornych profesorów (jak na Uniwersytecie Pedagogicznym w Krakowie) i nagrody dla swoich. Nie mówiąc już o nadal skandalicznie niskich pensjach nauczycieli i przeładowaniu podstawy programowej – to jest rzeczywistość polskiej oświaty i nauki pod rządami Czarnka.

Wzywamy posłów i posłanki wszystkich ugrupowań politycznych do poparcia wotum nieufności wobec Czarnka.”

Jeśli poczułaś/poczułeś się zainspirowana/y tym newsletterem i jego treściami, możesz postawić mi kawę :) Pijam i espresso i cappuccino, a latem iced coffee :)

Postaw mi kawę na buycoffee.to
Dziękuję!

PS. Wykład? Warsztat? Szkolenie? Moderacja? Wszystko możliwe online. Zobacz jak możemy współpracować.

Poczytaj inne wpisy na blogu albo zapisz się na newsletterżeby otrzymywać maila o nowych wpisach.

Przywództwo kobiet, arabska Andaluzja, przewodnik po różnorodności i perskie dywany, czyli #3teksty1akcja 26/2021

Przywództwo kobiet, arabska Andaluzja, przewodnik po różnorodności i perskie dywany, czyli #3teksty1akcja 26/2021

Dzisiaj polecam Wam jeszcze pachnący nowością raport o przywództwie kobiet wydany przez fundację Perspektywy Women in Tech. Dużo refleksji i wniosków przyda się w planowaniu działań dla liderek społecznych, biznesowych i politycznych. Jeśli lubicie Hiszpanię, a zwłaszcza Andaluzję, mam do polecenia książkę o wielokulturowej historii tego obszaru. Z kolei w przewodniku po różnorodności znajdziecie bardzo dużo praktycznych informacji o tym, jak wdrażać politykę i dobre praktyki diversity&inclusion w firmach i organizacjach. A na koniec perskie dywany.

TEKST 1, czyli raport o przywództwie kobiet

grafika Perspektywy

Przyznaję się do winy… Bianka Siwińska z Women in Tech (gratuluję Wam świetnej roboty!) prosiła mnie o komentarz do tego raportu, ale niestety czerwiec był u mnie bardzo intensywnym miesiącem i nie zdążyłam wysłać w terminie… Ale polecając Wam cały raport, piszę tutaj kilka słów refleksji:

  • „KIM JEST LIDERKA?. Najczęściej badanym liderka kojarzy się zprzedsiębiorczynią, aktywistką na szczeblu lokalnym lub naukowczynią, najrzadziej z polityką na poziomie międzynarodowym. Może to wskazywać na dystans badanych – aktywnych głównie w obszarze STEM i w biznesie wobec świata polityki”.
    To jest smutny wniosek płynący z raportu dotyczący polityki, nie jest ona kojarzona z przywództwem kobiet. To ciekawe zwłaszcza w kontekście aktywności nowej generacji polityczek w Sejmie, wydawałoby się, że w ostatnich latach widocznej i znanej. Widać tutaj wyraźnie potrzebę kształcenia liderek politycznych.
  • „WYZWANIA WSPÓŁCZESNOŚCI. Wśród największych wyzwań, przed którymi stanie ludzkość w najbliższej przyszłości prawie trzy czwarte liderek wskazało na zanieczyszczenie środowiska i zmianę klimatu. Ponad czterdzieści procent wybrało brak wody i pożywienia, prawie tyle samo (40%) bezrobocie,ubóstwo i problemy ekonomiczne, 37% – brak edukacji, 34% – pandemię Covid lub inne możliwe pandemie, 29% – perspektywę konfliktu globalnego, 27% – korupcję i brak transparentności rządu, 24% – konflikty religijne, 14% – polaryzację ubodzy/bogaci, 13% – terroryzm, a 8% – niekontrolowane migracje.”
    W tym zestawieniu zastanowiła mnie niska pozycja zagrożenia polaryzacją, czyli kwestia nierówności, jedno z kluczowych zagadnień współczesnego świata. Może to kwestia sformułowania samego pytania, a może jednak brak świadomości społecznych i ekonomicznych skutków rosnących nierówności.
  • „DZIAŁANIA NA RZECZ INNYCH KOBIET. Liderki ponad dwukrotnie częściej angażują się w działania na rzecz innych kobiet niż nie-liderki. Dla znakomitejwiększości z nich istotne jest, aby ich kariera i działania inspirowały inne kobiety do zwalczania stereotypów związanych z płcią. Dla prawie co trzeciej liderki jednym z celów na przyszłość jest poprawa sytuacji kobiet. Wraz z wiekiem liderek rośnie ich zaangażowanie jako mentorek oraz chęć działania w organizacjach kobiecych. Starsze liderki chętniej też wybierają lobbing prawny jako sposób na poprawę sytuacji kobiet na rynku pracy. Częściej biorą także udział w wydarzeniach promujących przywództwo kobiet.”
    W tym wyniku widzę wielki potencjał mentorski kobiet, zwłaszcza tych z większym doświadczeniem zawodowym. Ciągle mamy za mało przykładów i pomysłów zaangażowania liderek biznesu odchodzących na emeryturę w działania społeczne, a przecież ich wiedza jest bezcenna.

Mam nadzieję, że o wnioskach z całego raportu będziemy jescze długo dyskutować.

TEKST 2, czyli arabska historia Andaluzji

Aleksandra Lipczak, Lajla znaczy noc

Tegoroczne wakacje zaczęłam w Andaluzji, mojej ulubionej części Hiszpanii. Jako jedną z wakacyjnych lektur „zapakowałam” do Kindle’a książkę Aleksandry Lipczak, Lajla znaczy noc (nominowaną w tym roku do nagrody Nike – trzymam kciuki).

To bardzo dobrze udokumentowana i ciekawie napisana historia Andaluzji, a zwłaszcza okresu kalifatu Al-Andalus. Przyznam, że po lekturze dużo uważniej chodziłam ulicami Kordoby i oglądałam Meczet-Katedrę w tym mieście.

Jeśli chcecie się dowiedzieć więcej o wielokulturowej i wielowyznaniowej historii tej części naszego kontytnentu, polecam Wam zarówno wywiad z autorką jak i samą książkę.

W wywiadach porównujesz średniowieczną Kordobę z Nowym Jorkiem.

Ludzie, którzy odwiedzali Kordobę w X wieku, czuli się pewnie tak jak ci, którzy teraz wybierają się do Nowego Jorku, jednego z najbardziej inspirujących i wyznaczających trendy miejsc na świecie. Kordoba była wówczas miastem miast, drugim co do wielkości – po Konstantynopolu – miastem w Europie. W X wieku zamieszkiwało ją ok. 100 tysięcy osób – i to w czasach, gdy Londyn czy Paryż miały po kilkanaście tysięcy mieszkańców. Miała oświetlone ulice, bieżącą wodę, analfabetyzm – również wśród kobiet – bliski zeru, do tego setki bibliotek. Świeciła w jakimś sensie światłem odbitym z Bagdadu, czyli stolicy islamskiego imperium, gdzie trwał naukowy i artystyczny ferment.

Ale te odpryski świetności były odkryciami na skalę światową: to tutaj po raz pierwszy wykonano zabieg tracheotomii, czyli rozcięcia tchawicy w celu udrożnienia dróg oddechowych, to tutaj w X wieku wstawiono pierwsze implanty stomatologiczne. Za rozwojem nauki szedł rozkwit filozofii, poezji, muzyki, architektury. To była awangarda pod każdym względem i wielu ludzi przekraczało Pireneje, żeby łyknąć trochę tej wiedzy, podpatrzeć, co się tam dzieje. To siłą rzeczy musiało wpływać na całą Europę.”

TEKST 3, czyli przewodnik po różnorodności

Przewodnik Różnorodność i kultura włączająca krok po kroku

Przeczytajcie pierwszy przewodnik dla organizacji poświęcony różnorodności i włączaniu. Publikacja powstała powstała dzięki współpracy grupy osób i organizacji tworzących D&I Roundtable, Polskiego Instytutu Praw Człowieka i Biznesu oraz Divercity+, z którą mam wielką przyjemność współpracować.

  • 14 autorek i autorów z różnych firm i organizacji
  • 172 strony dobrych praktyk i doświadczeń
  • Inkluzywne opracowanie
  • Najciekawsze i najbardziej aktualne tematy
  • Listy sprawdzające

Zachęcam, bo to unikalna i bardzo praktyczna publikacja!

AKCJA, czyli dlaczego perskie dywany są takie drogie?

Nie wiem czy chcieliście albo chciałyście mieć kiedyś perski dywan? Mnie się zawsze wydawało, że jeśli dotrę już do Iranu (obecnie nr 2 na mojej liście podróżniczej), to kupię sobie dywan i jakimś sposobem przetransportuję go do Polski. Ale przyznam szczerze, że nie sprawdziłam cen…

Jeśli poczułaś/poczułeś się zainspirowana/y tym newsletterem i jego treściami, możesz postawić mi kawę :) Pijam i espresso i cappuccino, a latem iced coffee :)

Postaw mi kawę na buycoffee.to
Dziękuję!

PS. Wykład? Warsztat? Szkolenie? Moderacja? Wszystko możliwe online. Zobacz jak możemy współpracować.

Poczytaj inne wpisy na blogu albo zapisz się na newsletterżeby otrzymywać maila o nowych wpisach.

Startupy pozytywnego wpływu, obraz kobiety 2021, „S” w ESG i ogórki małosolne, czyli #3teksty1akcja 25/2021

Startupy pozytywnego wpływu, obraz kobiety 2021, „S” w ESG i ogórki małosolne, czyli #3teksty1akcja 25/2021

Dzisiaj polecam Wam świeżutki raport o Startupach Pozytywnego Wpływu, który miałam przyjemność współtworzyć. To świetna baza inspiracji o firmach i organizacjach, które umiejętnie łączą aspekty społeczne, jak i finansowe. Przeczytajcie też wywiad z reportażystką Justyną Kopińską i opracowanie na temat ESG. I koniecznie spróbujcie zrobić własne ogórki małosolne.

TEKST 1, czyli nowe Startupy Pozytywnego Wpływu

grafika Startupy Pozytywnego Wpływu, Kozminski Hub

Wczoraj wspólnie z prof. Bolesławem Rokiem prowadziliśmy galę i prezentację najnowszego raportu o Startupach Pozytywnego Wpływu. Wyróżniliśmy kolejne firmy, organizacje i spółdzielnie, które łączą społeczną pasję i misję ze skutecznym modelem biznesowym. Wśród laureatów znalzały się m.in.

  • All Hands Agency – agencja etycznego marketingu, pracująca w duchu zrównoważonego rozwoju;
  • Bazar Miejski – przestrzeń, która daje możliwość pozbycia się nadmiaru zbędnych rzeczy, jednocześnie umożliwiając ich nabycie tym, którym jeszcze mogłyby się przydać;
  • Cool Beans– alternatywne jogurty na bazie fasoli, wolne od alergenów, o wysokiej wartości energetycznej, w szklanych opakowaniach;
  • Pożycz To – platforma umożliwiająca wygodne wypożyczanie różnego rodzaju przedmiotów;
  • Słuszna Strawa – kolektyw, przede wszystkim uchodźczynie, uchodźcy, migrantki i migranci. Gotują wegańskie jedzenie w atmosferze równości, solidarności i pomocy wzajemnej, budują zatrudnienie, przyjazną społeczność i bezpieczne miejsce, wolne od dyskryminacji i rasizmu czy
  • Tech To The Rescue – wspierana przez Ashokę, powstała jako organizacja, której misją jest ułatwianie organizacjom społecznym pozyskiwania i wdrażania nowych technologii.

Polecam Wam cały raport i bazę ponad 600 startupów pozytywnego wpływu działających w Polsce, to naprawdę świetne źródło inspiracji.

TEKST 2, czyli Obraz kobiety w 2021 r. to siła, niezależność i piękno

fot. Press, Jakub Pleśniarki

Justyna Kopińska świetnie i poruszająco pisze, więc z przyjemnością przeczytałam wywiad z nią w Vogue:

„Czy obraz kobiety się zmienia? 

Tak. Obraz kobiety w 2021 r. to siła i niezależność. To bardzo duży postęp. Kobiety nie chcą być kojarzone tylko z gotowaniem i dbaniem o domowe ognisko. Widzę w Polsce także mężczyzn, którzy chcą równości, którym zależy na tym, aby kobiety zarabiały tyle samo, aby były niezależne. Chcą, aby kobiety były z nimi z miłości, a nie dlatego, że ich potrzebują.

Odwaga kobiet jest coraz częściej dostrzegana przez twórców. Mija moda na piękno wykreowane przy pomocy wielu specjalistów. Kate Winslet, odtwórczyni głównej roli w serialu „Mare z Easttown”, zabroniła retuszowania jej ciała, nalegała na nieusuwanie zmarszczek z plakatów reklamujących serial. Takie, wydawałoby się naturalne dla aktorki zachowanie, jeszcze kilka lat temu uznano by za nietypowe. Wielu aktorów uległo walce o zatrzymanie czasu. To się zmienia. Odbiorcy sztuki coraz częściej podkreślają, jakie znaczenia ma dla nich prawdziwość postaci.

Dziennikarz TVN24 Piotr Jacoń na łamach magazynu „Replika” mówił o swej transpłciowej córce. Materiał dziennikarski i komentarze w licznych gazetach dotarły do ogromnej liczby osób. Wiktoria Jacoń to jeden z przykładów siły kobiet w 2021 roku. Odwagi w państwie, w którym prominentni politycy mówią, że LGBT to nie ludzie.

Zwraca się uwagę na rolę kobiet w społeczeństwie oraz podkreśla wykreowane przeciwko nim schematy. Pytania po gwałcie „czy wypiła pani jeden kieliszek wina czy dwa”, „jaki miała pani makijaż”, „jak wyglądał członek gwałciciela” zdarzają się coraz rzadziej. A przestępcy wiedzą, że niezależnie od decyzji sądu, są jeszcze media, które mogą nagłośnić ich czyn. Ważną rolę w tym procesie odgrywają ułatwienia w komunikacji między ludźmi. Kobiety mają odwagę, by mówić o molestowaniu i przemocy seksualnej, solidaryzują się w grupach na social mediach dotyczących dyskryminacji. Coraz częściej podnosimy dywany, pod którymi skrywały się liczne tajemnice. ”  

TEKST 3, czyli czym jest „S” w ESG

fot. Thomas Reuters Foundation

W tym semestrze w ramach jednych ze studiach podyplomowych, prowadziłam zajęcia o tym czy jest „S” – social w ESG (environmental, social, governence). Ten akronim robi ostatnio furorę, wypierając CSR, dla mnie S jest najciekawsze, ale warto poczytać o wszystkich czynnikach wpływających na działanie firm.

W innym opracowaniu PwC znajdziemy prognozy, jak ESG zmieni system bankowy:

„Z badania wynika, że już teraz 80% badanych banków komercyjnych wprowadziło elementy zrównoważonego finansowania w swoich strategiach biznesowych i ofercie produktowej, a niemal wszystkie uwzględniają ryzyka klimatyczne i środowiskowe w procesach kredytowych, głównie dla wybranych branż i sektorów. To może być istotny sygnał dla firm ubiegających się o finansowanie swoich inwestycji w niedalekiej przyszłości, jakie mogą być wobec nich dodatkowe oczekiwania.

Co ważne, zdecydowana większość banków, które wzięły udział w naszym badaniu, pozytywnie postrzega kształtujące się wymogi regulacyjne w zakresie ESG – dostrzega w nich szansę zarówno dla swoich organizacji, jak też dla całego sektora bankowego i gospodarki.”

Pisze o tym także Magdalena Krukowska w Obserwatorze Finansowym:

„Aby ułatwić polskim spółkom dostosowanie się do tych wszystkich regulacji, Giełda Papierów Wartościowych we współpracy z EBOiR opublikowała w maju „Wytyczne do raportowania ESG”Otwiera się w nowym oknie, czyli przewodnik dla emitentów giełdowych dotyczący raportowania czynników ESG. Ma on ułatwić przystosowanie się do regulacji unijnych, w tym do dyrektywy NFRD/CSRD, rozporządzenia SFDR, taksonomii oraz – na poziomie globalnym – do zaleceń Grupy Zadaniowej ds. Ujawniania Informacji Finansowych Związanych z Klimatem (TCFD).

„Jednym z naszych kluczowych działań w obszarze ESG jest wsparcie emitentów w procesie raportowania danych niefinansowych. Dlatego też postanowiliśmy opublikować „Wytyczne do raportowania ESG”, które zawierają praktyczne wskazówki i rozwiązania, bazujące na uznanych międzynarodowych standardach sprawozdawczości niefinansowej. W proces tworzenia Wytycznych zaangażowanych było wiele instytucji działających na rynku kapitałowym, które dostrzegają potrzebę podnoszenia jakości raportowania czynników ESG. Jesteśmy przekonani, że dla spółek małych i średnich Wytyczne będą drogowskazem, jak mierzyć wpływ ich działalności na otoczenie, a dla liderów w tym zakresie zbiorem najlepszych praktyk rynkowych” – podkreśla Izabela Olszewska, członek zarządu GPW. „

AKCJA, czyli zrób sobie ogórki małosolne

Nie wiem czy lubicie ogórki małosolne, ja bardzo. Zawsze wydawało mi się, że trudno je zrobić i wymaga to długich miesięcy, a tu okazuje się, że wcale nie! Nie sprawdzałam jeszcze, czy ten przepis na pewno działa, ale liczę na Was!

Czyli napiszcie mi jak się udały Wasze ogórki ;)

Jeśli poczułaś/poczułeś się zainspirowana/y tym newsletterem i jego treściami, możesz postawić mi kawę :) Pijam i espresso i cappuccino, a latem iced coffee :)

Postaw mi kawę na buycoffee.to
Dziękuję!

PS. Wykład? Warsztat? Szkolenie? Moderacja? Wszystko możliwe online. Zobacz jak możemy współpracować.

Poczytaj inne wpisy na blogu albo zapisz się na newsletterżeby otrzymywać maila o nowych wpisach.