Odpowiedzialna moda, Harari i Žižek,bezwarunkowy dochód podstawowy i Niewidzialny etat, czyli #3teksty1akcja 31/2022

Odpowiedzialna moda, Harari i Žižek,bezwarunkowy dochód podstawowy i Niewidzialny etat, czyli #3teksty1akcja 31/2022

W dzisiejszym, nadal wakacyjnym wydaniu newslettera znajdziecie coś do czytania – artykuł Karoliny Sulej o modzie i jej związku z prawami człowieka, coś do obejrzenia – debatę Harariego z Žižkiem o naturze, kulturze i życiu i coś do posłuchania – podcast Pracowni o bezwarunkowym dochodzie podstawowym.

Policzcie też swój niewidzialny etat – czyli wartość pracy w domu.

TEKST 1, Moda, czyli o prawach człowieka

grafika Kosmos dla Dziewczynek

Karolina Sulej, autorka książki „Rzeczy osobiste”, tym razem napisała ciekawy artykuł o modzie w miesięczniku ZNAK. Czy faktycznie ubrania to coś więcej niż zaspakajanie naszej próżności?

„Musimy więc zmienić myślenie o modzie w ogóle – w takim samym stopniu, w jakim myśleliśmy, że jest nieważna, jest podstawowa. Musimy, chociażby dlatego, że wymaga tego od nas kryzys klimatyczny, do którego doprowadził m.in. przemysł mody zorientowany na postrzeganie ubrań jako produktów jednorazowego użytku, które można lekką ręką kupić i bez żalu wyrzucić do śmieci. Żeby przestać się łapać na haczyki trendów i reklamy, trzeba zacząć mówić o modzie innym językiem i gdzie indziej – nie o tendencjach tworzonych przez przemysł i marketingowców przytaczanych w magazynach mody, ale o tym, czym jest życie człowieka w ubraniu w kontekście ekonomii, psychologii, neurologii, antropologii, nauk ścisłych, architektury.

TEKST 2, czyli Harari i Žižek o tym czy powinniśmy bardziej ufać naturze czy samym sobie

Yuval Noah Harari nie ma ostatnio dobrej prasy, pojawiają się wątpliwości czy naprawdę jest takim prorokiem współczesności czy jednak niebezpiecznym populistą.

Z kolei Slavoj Žižek pozostaje guru lewicy nawet jeśli przyznaje, że nienawidzi idiotycznego pacyfizmu.

Dyskusja z nimi dwoma, świetnie moderowana przez Günes Taylor, warta jest obejrzenia.

TEKST 3, czyli o bezwarunkowym dochodzie podstawowym

Kilka razy pisałam już o bezwarunkowym dochodzie podstawowym (UBI – Universal Basic Income), mamy coraz więcej informacji o efektach eksperymentu z UBI w różnych miejscach na świacie (Finlandia, Katalonia, Niemcy, Indie, itd.) Dużo dyskusji wywołują plany wprowadzenia UBI w województwie warmińsko-mazurskim.

Posłuchajcie podcastu Marka Szymaniaka z dr Maciejem Szlinderem, socjologiem, ekonomistą i prezesem Polskiej Sieci Dochodu Podstawowego.

INICJATYWA TYGODNIA, czyli niewidzialny etat

grafika Niewidzialny etat

Nie można mówić, że Polska się rozwija, i nie wspomnieć o nieodpłatnej pracy w domu. Opieka nad członkami rodziny i domem spada najczęściej na kobiety, wypycha je z rynku pracy i przerzuca na nie koszty wielu męskich karier.

Autorki i autorzy kampanii „Niewidzialny etat” mówią tej nierówności STOP. Chcą Polski, w której kobiety i mężczyźni mają równe prawa i szanse na rynku pracy. Musimy sami dostrzec, ile mamy niewidzialnej pracy w domu i jaka jest jej wartość.

Aby uzmysłowić, jak ważne są kwestie związane z prowadzeniem domu, czy sprawowaniem opieki powstał kalkulator niewidzialnego etatu. W kalkulatorze należy odpowiedzieć na pytania odnośnie do ilości czasu poświęconego na wymienione obowiązki. Są to następujące czynności: robienie zakupów, przygotowywanie posiłków/zmywanie, pranie/prasowanie, sprzątanie, opieka nad zwierzętami, drobne naprawy/praca w ogrodzie.

Kampania ma wywołać wielką dyskusję o godnej pracy i godnej płacy dla każdej osoby, która zajmuje się dziećmi, starszymi i chorymi członkami rodziny i domem.

Policz wartość swojej niewidzialnej pracy!



Jeśli poczułaś, poczułeś się zainspirowana_y tym newsletterem i jego treściami, możesz postawić mi kawę :) Pijam i espresso i cappuccino, a latem iced coffee :)

Postaw mi kawę na buycoffee.to
Dziękuję!

PS. Wykład? Warsztat? Szkolenie? Moderacja? Wszystko możliwe online. Zobacz jak możemy współpracować.

Poczytaj inne wpisy na blogu albo zapisz się do newsletterażeby otrzymywać maila o nowych wpisach.

Architektura empatyczna, raporty ESG a rzeczywistość, wywiad z noblistką i #WspieramFeminatywy, czyli #3teksty1akcja 30/2022

Architektura empatyczna, raporty ESG a rzeczywistość, wywiad z noblistką i #WspieramFeminatywy, czyli #3teksty1akcja 30/2022

Czasem prosty pomysł może mieć wielki wpływ na życie ludzi, tak działa architektura empatyczna i pomocowa, o której przeczytasz dzisiaj w wywiadzie. Polecam też dyskusję o tym co dokładnie mierzą i pokazują raporty ESG/zrównoważonego rozwoju oraz wywiad z Jodie Williams, laureatką Pokojowej Nagrody Nobla.

A Inicjatywą Tygodnia jest kampania Banku BNP Paribas Polska – #WspieramFeminatywy.

TEKST 1, czyli architektura empatyczna

Kiedy po raz pierwszy zobaczyłam projekty podziału przestrzeni autorstwa japońskiego architekta Shigaru Bana, nie wiedziałam, że mają swoją nazwę – Paper Partition System, zachwyciła mnie prosty pomysł, łatwe wykonanie i korzyści jakie tego typu rozwiązanie może nieść osobom z doświadczeniem uchodźczym. Nie przypuszczałam, że na świecie rozwija się już cały dział architektury empatycznej i pomocowej, opowiada o tym w wywiadzie dla Dwutygodnika – architekt i naukowiec Jerzy Łatka:

„Pomysł Shigeru Bana po raz pierwszy został wykorzystany w 2006 roku, po jednym z trzęsień ziemi w Japonii. Ofiary kataklizmu były gromadzone najczęściej w przestrzeniach typu hala sportowa. Mieszkali osoba obok osoby, łóżko przy łóżku. Wtedy japoński architekt Shigaru Ban zaproponował rozwiązanie, które dawało trochę intymności. Geniusz projektu polega na jego prostocie. Papierowe tuleje z nawierconymi otworami pozwalają zbudować konstrukcje, na których można zawiesić tkaniny. W ten sposób powstają wydzielone przestrzenie dwa na dwa metry, ale można je dowolnie łączyć i budować większe, na przykład dla matki z dzieckiem czy rodziny. (…)

Architektura pomocowa dzieli się na różne typy. Na początku jest architektura nagła (emergency), czyli zaspokajająca potrzebę natychmiastowego schronienia. To mogą być tymczasowe pomieszczenia jak hale sportowe czy nieczynne supermarkety.

Innym typem jest budownictwo tymczasowe (temporary shelter), czyli rozwiązanie wykorzystywane przez kilka tygodni, na przykład namioty Organizacji Narodów Zjednoczonych, dość szybko budowane i proste w realizacji.

Mamy też tzw. temporary housing, czyli projekty na miesiące albo lata. W tym przypadku warunki muszą być na tyle dobre, żeby ci ludzie mogli pracować, rozwijać się, wejść do społeczeństwa i normalnie funkcjonować. Namioty czy hale tymczasowo przystosowane do mieszkania spełniają swoje funkcje na początku. Ale potem ci ludzie powinni mieć miejsce, gdzie mogą zostawić rzeczy bez obawy, że zginą; wyjść, zamknąć drzwi i wiedzieć, że mają gdzie wrócić. To też miejsca, w których mogą zadbać o swoją higienę i odpoczynek po pracy. Rolą architektury jest tworzyć takie możliwości. 

Należy myśleć o tej perspektywie również w kontekście uchodźców z Ukrainy, którzy zamieszkali w Polsce.”

TEKST 2, czyli raporty ESG nie zastępują prawdziwych działań na rzecz zrównoważonego rozwoju

Co jest ważniejsze – „robienie” zrównoważonego rozwoju czy też raportowanie efektów tych działań? I czy w ESG bardziej chodzi o zmierzenie efektów czy rzeczywistą zmianę działań na bardziej zrównoważone? Pytania te pojawiają się często w dyskusjach na temat roli raportów zrównoważonego rozwoju/ESG, ciekawie do rozmowy włącza się prof. Tensie Whelan w artykule dla Harvard Business Review:

„While more scrutiny of ESG claims is needed, corporate leaders and investors who focus solely on ESG disclosure are missing the point. ESG disclosure uses process-oriented output measures, such as whether a company has a policy on chemical management. These metrics, while necessarily broad, do not track performance. There’s a big difference between a company that has a chemicals management policy, and one that has a bio-based dye that reduces waste and water use (and cost) and creates new sales opportunities.

There is a growing consensus that ESG issues are material to corporate resiliency and competitiveness today. In fact, our research on the return on sustainability investment (ROSI), as reported in HBR, has demonstrated that embedding sustainability core to business strategy can create a competitive moat for business leaders by driving operational efficiency, innovation, employee engagement, supply-chain resilience, risk mitigation, improved sales, and other strategic business benefits.

TEKST 3, czyli najgorsze rzeczy na świecie powstają przez mężczyzn uwiedzionych mitem macho

The Nobel Women’s Initiative. Inicjatywie przewodzą laureatki Nagrody Nobla Jody Williams (USA), Shirin Ebadi (Iran), Rigoberta Menchu Tum (Gwatemala), Leymah Gbowee (Liberia) i Tawakkol Karman (Jemen). fot. mat prasowe

Jody Williams otrzymała Pokojową Nagrodę Nobla w 1997 roku za swoją pracę na rzecz zakazu stosowania min przeciwpiechotnych w ramach Międzynarodowej Kampanii na rzecz Zakazu Min lądowych (ICBL). Jest aktywną działaczką na rzecz pokoju. Niedawno odwiedziła ukraińskie uchodźczynie w Polsce.

W wywiadzie opowiada o swojej drodze do aktywizmu oraz The Nobel’s Women Initiative:

„…Mężczyźni nadal myślą, że rządzą światem i to przekonanie trudno będzie zmienić.

Powiem coś kontrowersyjnego, ale zawsze w sumie to mówię, to co mi tam. To, co naprawdę by pomogło światu, to antidotum na testosteron – nie na całe życie, ale wiesz, na ten okres, kiedy są młodzi i naprawdę ten hormon ich wiedzie do strasznej brawury i głupot. No i jakby tak obniżyć ten poziom dopóki nie dojrzeją, pewnie koło pięćdziesiątki…

Trochę żartuję, ale ja naprawdę uważam, że najgorsze rzeczy na świecie powstają przez głupotę mężczyzn uwiedzionych mitem macho. Przy okazji naszych kampanii przeciwko minom poznałam wielu mężczyzn, którzy byli w wojsku, część z nich odeszła, część była odpowiedzialna za projektowanie broni. Jeden z nich powiedział mi „wiesz, że kiedy mężczyźni podniecają się tym, że właśnie zaprojektowali nową zabawkę, która kogoś będzie okaleczać i zabijać, to czuć wręcz w powietrzu testosteron? On odbiera nam rozum”. Brzmi popapranie, co?

INICJATYWA TYGODNIA, czyli #WspieramFeminatywy

Jeśli mnie znacie albo czytacie mój newsletter wiecie, że od wielu lat jestem fanką feminatywów, zawsze ich używałam, zawsze je promuję i odbyłam wiele dyskusji z osobami, które nie rozumieją znaczenia używania żeńskich form.

Bardzo cieszy mnie każda kolejna kampania i inicjatywa dotycząca tego tematu, w badaniu Pracuj.pl ponad 8 na 10 kobiet uważa, że żeńskie nazwy stanowisk powinny być używane powszechnie na równi z męskimi. Ponadto 3/4 z nich oczekuje feminatywów w ogłoszeniach o pracę, a także chciałoby mieć wpływ na nazwę swojego stanowiska.

W ostatnim tygodniu prezydentka Gdańska, Aleksandra Dulkiewicz zapowiedziałą, że
od 1 sierpnia wprowadza w gdańskim urzędzie miejskim możliwość stosowania żeńskich form nazw stanowisk.

fot. Aleksandra Dulkiewicz, FB

A Inicjatywą Tygodnia zostaje dzisiaj kampania #WspieramFeminatywy przygotowana przez Bank BNP Paribas Polska z patronatem m.in. fundacji Kosmos dla Dziewczynek. Na stronie kampanii możecie posłuchać podcastu, przeczytać raport z badania, które bank przeprowadził wśród dzieci i dorosłych, i które pokazało, jak stosowanie męskich lub neutralnych rodzajowo nazw zawodów zmienia postrzeganie przedstawicieli tych profesji wśród dzieci oraz w jaki sposób wpływa na percepcję osobowości wśród dorosłych. Możecie też skorzystać ze słownika żeńskich nazw zawodów.

Język ma wielką moc i czasem wystarczy słowo!



Jeśli poczułaś, poczułeś się zainspirowana_y tym newsletterem i jego treściami, możesz postawić mi kawę :) Pijam i espresso i cappuccino, a latem iced coffee :)

Postaw mi kawę na buycoffee.to
Dziękuję!

PS. Wykład? Warsztat? Szkolenie? Moderacja? Wszystko możliwe online. Zobacz jak możemy współpracować.

Poczytaj inne wpisy na blogu albo zapisz się do newsletterażeby otrzymywać maila o nowych wpisach.

Podróże do Włoch – Apulia

Podróże do Włoch – Apulia

Od wielu lat podróżuję do Włoch, w tym roku wróciłam do Apulii – regionu południowych Włoch zlokalizowanym na „obcasie” buta. Żeby lepiej przygotować się do pobytu, przed każdą podróżą wyszukuję i czytam informacje z wielu różnych źródeł, w tym z blogów autorów i autorek specjalizujących się w danym kraju czy regionie.

Dzisiaj dzielę się tą wiedzą z Tobą – w tym wpisie znajdziesz kilkadziesiąt wartościowych linków i wszystkie potrzebne informacje, które pozwolą Ci zaplanować wspaniałą wyprawę do tej części Italii. Buon viaggio!

1. Podróżowanie po Apulii

Możesz zacząć od Apulii w pigułce, zainspirować się gotowym planem podróży po Apulii lub przeczytać 6 czołowych postów blogerów i blogerek piszących o Włoszech i skorzystać z ich poleceń noclegów, zestawienia połączeń kolejowych i autobusowych czy też proponowanych tras:

2. Co czytać przed lub w Apulii

W tej części znajdziesz książki o Apulii po polsku lub po włosku, które warto czytać zarówno przed, jak i w trakcie podróży:

3. Co jeść w Apulii

Tutaj znajdziesz linki do wpisów kuchennych i kulinarnych, które pokocha Twój żołądek:

4. Co zobaczyć w stolicy – Bari

W tej części wybrałam dla Ciebie najciekawsze posty dotyczące stolicy Apulii – Bari:

Bazylika św. Mikołaja

Ania, blogerka Primo cappuccino proponuje przewodnik po Bari, a w nim m.in:

„Jak niemal w każdym włoskim mieście, i w Bari najatrakcyjniejsza jest stara część – Citta Vecchia. Zbyt wiele do zwiedzania nie oferuje, ale ma swój klimat. Na pewno warto zobaczyć Basilica San Nicola (Bazylika Św. Mikołaja, godziny otwarcia i wszelkie szczegóły tutaj). Jeśli będziesz w tym miejscu w okolicy 9 maja, trafisz na święto patrona i czeka Cię nieziemska festa! I na co dzień bazylika robi wrażenie, tchnie z niej wielki spokój i daje się odczuć, że to miejsce święte.

Warto też odwiedzić romańską katedrę Św. Sabina (Cattedrale di San Sabino) w dniu 21 czerwca, tj. w czasie przesilenia letniego. Odbywa się wtedy spektakl Petali di Luce (Płatki Światła). Zaczyna się punktualnie o 17:10, gdy światło słoneczne wdziera się do wnętrza katedry przez olbrzymią rozetę. Promienie słoneczne przenikają przez nią skupiając się w wiązkę światła, która oświetla mozaikę w kształcie rozety na posadzce – idealnie się do niej dopasowując. Dzieje się tak prawie od tysiąca lat, co roku o tej samej porze!”

Z kolei Magda, blogerka Italii poza szlakiem radzi nie pomijać Strada delle orecchiette:

„To nie jest oficjalna nazwa ulicy, ta brzmi Arco Basso, ale jeśli wpiszesz w Google Maps: strada delle orecchiette, ta będzie wskazana bezbłędnie. Wychodząc z Castello Svevo wystarczy wypatrzeć niewielki plac, Piazza Federici II di Stelvia i ulicę Arco Alto, stąd odchodzi uliczka pod niskim łukiem, Arco Basso. Idziemy tam pieszo.

Już od rana zręczne ręce kilku pań ciężko pracują, robiąc klasyczny apulijski makaron, orecchiette. Spotkasz je niemal na 100% będąc tam między 10 a 17:00, gdy pogoda jest dobra. Panie robią także większą wersję wspomnianego wcześniej makaronu, orecchioni i inne rodzaje pasty. W czasie pracy omawiane są najnowsze ploteczki i ważne sprawy. Gotowy makaron pozostawia się do wyschnięcia. Wszystkie panie, które tu pracują, są bardzo chętne do pogawędek, a także do zdradzenia tajników swojej pracy. Jeśli będziesz mieć ochotę spróbować zrobić taki makaron, chętnie ci pokażą. Pewnie będzie przy tym trochę śmiechu, bo to nie jest łatwa sztuka. Na pewno warto zrobić u pań zakupy.”

Łukasz z bloga Kierunek Włochy zachęca do wizyty na tętniący nocą Largo Albicocca ze świetną pizzą:

„Wieczorna wizyta na Largo Albicocca to moje największe zaskoczenie w trakcie zwiedzania Bari. Czytałem o tym miejscu, widziałem mnóstwo relacji, ale w październikowy wieczór były tam tłumy. Plac ma fenomenalną atmosferę. Przy placu znajduje się Pizzeria Di Cosimo Mauro – prawdopodobnie najlepsza pizzeria w mieście. Póki co sprzedają tylko na wynos, a przed lokalem jest kilka stolików. Jednak wkrótce lokal ma zyskać także salę restauracyjną w środku i wówczas tę wyśmienitą pizzę będzie można zjeść także w chłodniejsze dni. Ceny są niskie. Pizza od około 5 do 7-8 euro. Piwo Peroni lub woda za 1 euro.”

Agata z bloga Apulia na obcasie tłumaczy co św. Mikołaj miał wspólnego z Bari:

Święty Mikołaj znany był ze szlachetnej dobroci, wrażliwości na zły los innych. Dlatego też, współcześnie pamiętany jest jako wspaniały Święty dzielący się z potrzebującymi i obdarowujący innych, w szczególności dzieci. Udowadnia to historia o tym, jak uratował młode dziewczyny przed przymusem prostytucji z powodu ubóstwa. Ojciec trzech sióstr, który stracił majątek, uważał, że w jego sytuacji materialnej, nie będzie mógł godnie wydać za mąż córek. Wolał zatem przeznaczyć córki na prostytucję. Święty Mikołaj przez trzy dni z rzędu przybywał pod okno ich domu i wrzucał worki pełne złota na posag dla każdej z córek.” 

Natalia z bloga Italia by Natalia przybliża historię Bari:

Historia Bari sięga III wieku p.n.e. kiedy to za panowania rzymskiego było kolonią cesarstwa o nazwie Barium. Po upadku Rzymu miasto należało do Bizancjum, następnie władali nim Normanowie. Wtedy to – w wyniku rywalizacji z Wenecją – do Bari sprowadzono relikwie św. Mikołaja, co uczyniło z miasta cel pielgrzymów.

Na początku XIX wieku Joachim Murat, obsadzony przez Napoleona na tronie Królestwa Obojga Sycylii, zapoczątkował rozbudowę miasta o całkiem nową część – Bari Nuova – o szerokich ulicach krzyżujących się pod kątem prostym i dużych, przestronnych gmachach. Po pierwszej wojnie światowej i rewolucji bolszewickiej w Rosji ilość pielgrzymów odwiedzających Bari zmniejszyła się prawie do zera, bo zubożali mieszkańcy zniszczonej wojennym kataklizmem Europy nie mieli pieniędzy na podróże. Dodatkowo ograniczenie swobody opuszczania Rosji obywatelom tworzącego się ZSRR ucięło pielgrzymki ludności wyznania prawosławnego.

W dwudziestoleciu międzywojennym Mussolini zbudował w Bari uniwersytet. Podczas II wojny światowej miasto zostało zbombardowane.”

5. Najpiękniejsze plaże

Na tej mapie Googla znajdziesz m.in. oznaczenia i zdjęcia plaż, wystarczy kliknąć w żółte parasolki:

6. Kiedy jechać do Apulii

Tu sprawdzisz aktualną pogodę w Bari i dowiesz się kiedy najlepiej jechać do Apulii:

BARI WEATHER

7. Miasta i miasteczka, które warto odwiedzić w Apulii

Poczytaj więcej o apulijskich miastach i miasteczkach, które warto odwiedzić, każde z nich ma swój osobny, podlinkowany wpis:

Polignano a Mare – zwiedzanie i plaże – kompletny przewodnik

Alberobello –  kraina domków trulli na liście UNESCO. Przewodnik po mieście

Trani – perła z katedrą

Taranto – miasto dwóch mórz

Monopoli – jak spędzić idealny dzień i gdzie zjeść

Gallipoli – starożytna perła

Otranto – atrakcje, zwiedzanie, mapa, plaże, hotele, noclegi. Przewodnik.

Lecce – miasteczko dla miłośników i miłośniczek sztuki barokowej

Locorotondo – miasteczko stworzone do odpoczynku

8. Zobacz włoskie filmy

Czy wiesz w ilu włoskich filmach występuje Apulia? Sprawdź, które warto zobaczyć!

9. Dialekt apulijski

Jak zamówić w dialekcie apulijskim podroby baranie z wędzonym serem, salami i jajkami? W tym artykule znajdziesz więcej lokalnych słówek.

10. Przyroda apulijska

Na koniec kilka moich zdjęć pokazujących jak piękna jest przyroda w Apulii:

Mam nadzieję, że ten wpis pomoże wszystkim osobom planującym podróż do Apulii! Napisz która część najbardziej Cię zainteresowała i czy chciałbyś_łabyś takie zestawienie dla innych regionów włoskich! Grazie!



Jeśli poczułaś, poczułeś się zainspirowana_y tym wpisem, możesz postawić mi kawę :) Pijam i espresso i cappuccino, a latem iced coffee :)

Postaw mi kawę na buycoffee.to
Dziękuję!

PS. Wykład? Warsztat? Szkolenie? Moderacja? Wszystko możliwe online. Zobacz jak możemy współpracować.

Poczytaj inne wpisy na blogu albo zapisz się do newsletterażeby otrzymywać maila o nowych wpisach.

ESG na GPW, książki półrocza, Lubelski Społeczny Komitet Pomocy Ukrainie i Osada Janaszkowo, czyli #3teksty1akcja 29/2022

ESG na GPW, książki półrocza, Lubelski Społeczny Komitet Pomocy Ukrainie i Osada Janaszkowo, czyli #3teksty1akcja 29/2022

Dzisiaj pokazuję ciekawostki, które znalazłam w badaniu Giełdy Papierów Wartościowych dotyczącym wpływu czynników ESG na inwestycje.

Polecam książki, bo wierzę, że czytanie jest dla wszystkich. Choć oczywiście nie każda książka jest dla każdego czy każdej. Może znajdziecie coś dla siebie w moim czytelniczym podsumowaniu półrocza.

Zachęcam do lektury raportu o tym w jaki sposób miasto Lublin i Lubelski Społeczny Komitet Pomocy Ukrainie działają, organizują i wyznaczają standardy mądrego pomagania.

Poznajcie też niezwykle ambitny projekt – Osadę Janaszkowo.

TEKST 1, czyli Giełda Papierów Wartościowych zbadała wpływ czynników ESG na inwestycje

grafika Giełda Papierów Wartościowych

Skrót ESG zdaje się na stałe wypierać CSR, chociaż nie znalazłam jeszcze badania, które porównywałoby znajomość obydwu terminów. Giełda Papierów Wartościowych zrobiła małe (szkoda!) badanie osób, reprezentujących największe krajowe instytucje finansowe. Kluczowe wnioski:

  • Obecnie 84% ankietowanych uwzględnia dane ESG w procesach decyzyjnych, a kolejne 3% zamierza tak robić w ciągu najbliższych 2 lat – to najwyższy wynik wskazań w tym zakresie w okresie ostatnich 10 lat, kiedy prowadzone są badania
  • 8 na 10 ankietowanych uważa, że spółki posiadające wdrożone praktyk z obszaru ESG charakteryzują się niższym poziomem ryzyka, niż podmioty, które takich strategii nie posiadają
  • Za najskuteczniejszą formę zachęty dla inwestorów_ek i akcjonariuszy_ek w uwzględnianiu dobrych praktyk z obszaru ESG ankietowani uważają wprowadzenie rozwiązań legislacyjnych
  • Uruchomiony w 2019 roku indeks WIG-ESG jest znany dla ponad 90% ankietowanych, tym samym w ciągu 3 lat stał się ważnym wskaźnikiem informacyjnym dla profesjonalnych inwestorów_ek giełdowych

Mnie jednak zainteresował wniosek, iż instytucje finansowe „uwzględniają dane niefinansowe w swoich decyzjach inwestycyjnych; w tym procesie bazują oni na raportach publicznych spółek, ale preferują również bezpośrednie kontakty z przedstawicielami tych podmiotów w celu uzyskania dodatkowej wiedzy na istotne z ich punktu widzenia kwestie, które nie znalazły się w raporcie zrównoważonym”. Czyli raport zrównoważonego rozwoju warto mieć (i zgłaszać do Inicjatywy poprzedniego Tygodnia, czyli konkursu Raporty Zrównoważonego Rozwoju), ale i tak pewne ważne kwestie lepiej omówić przy winie…

Dość podchwytliwie postawione było też pytanie „Czy uważa Pani/Pan, że fundusze zrównoważone mogą stanowić atrakcyjną formę lokaty oszczędności, w szczególności w formie kapitału zabezpieczenia emerytalnego?”, obawiam się, że gdyby nie wyszczególniono kwestii emerytalnych odpowiedź pozytywna mogłaby być dużo niższa niż 67%.

Ale ESG oczywiście jest gorące, więc postaram się polecać Wam więcej ciekawych artykułów czy badań na ten temat.

TEKST 2, czyli czytanie jest dla wszystkich

Ponieważ Facebook znowu mnie zablokował (bo rzekomo promuję sex i nagość…) nie mogę brać udziału w dyskusji, którą wywołaly słowa Olgi Tokarczuk, ale przygotowałam za to dla Was czytających, moje książkowe podsumowanie pierwszego półrocza. Pokazując książki, które przeczytałam zdaję sobie sprawę, że często są one bardzo odległe od tematu tego newslettera, ale lubię dzielić się swoimi odkryciami i rozczarowaniami, lubię rozmawiać o książkach i wierzę, że mogą kogoś zainspirować albo zaciekawić.

Dla ułatwienia wszystko zgrupowane jest tematycznie, tym razem jeszcze bez podium, ale kilka pozycji ma już szansę zostać moimi książkami roku:

  1. Izrael, Żydzi, Holocaust
  2. Włochy
  3. Hiszpania
  4. USA
  5. Japonia
  6. Kobiety
  7. Kryminały
  8. Teraz Polska
  9. Dziwny jest ten świat

Jeśli znalazłaś_eś coś dla siebie albo chcesz mi polecić jakąś książkę z tych obszarów na drugie półrocze – napisz do mnie!

Jeśli chcesz więcej podsumowań i poleceń zobacz jakie były moje „książki roku” w 2021 i 2020.

TEKST 3, czyli 90 dni pomocy dla Ukrainy w Lublinie

grafika Lubelski Społeczny Komitet Pomocy Ukrainie

Od początku wojny Lublin wyznacza standardy jeśli chodzi o organizację i mądre pomaganie uchodźcom i uchodźczyniom z Ukrainy. Podziwiam Anię Dąbrowską i całą ekipę, która w krótkim czasie była w stanie zorganizować cały lokalny ekosystem wsparcia.

„Lublin, największe miasto na Lubelszczyźnie, leżące 100 kilometrów od granicy z Ukrainą, był i pozostaje jednym z kluczowych miejsc recepcyjnych dla uchodźczyń i uchodźców wojennych. Według badań pomiaru ruchu turystycznego, okres luty-kwiecień 2022 roku w Lublinie zatrzymało się 1 224 013 obywateli Ukrainy, w tym 138 066 spędziło w mieście przynajmniej jedną noc.

W ciągu pierwszych trzech miesięcy (luty-maj) w publicznych punktach zakwaterowania miasto udzieliło noclegu 102 661 osobom i wydało w nich 143 631 posiłków. Równocześnie w mieście wydano 39 531 paczek z trwałą żywnością.
W szczytowym momencie w mieście dłużej niż przez kilka nocy tymczasowo zamieszkało 68 396 uchodźców Ukrainy co stanowiło 17% ogółu mieszkańców Lublina.
Po trzech miesiącach, 24 maja w Lublinie działało 14 punktów publicznego zakwaterowania, które gościły 1490 osób. Pozostali uchodźcy znaleźli schronienie albo w prywatnych domach, albo w mniejszej skali, wynajęli mieszkania na wolnym rynku. W tym czasie blisko 60 restauracji przekazało 12 692 posiłki. (…)

Działaniem dodatkowym, choć wielkiej wagi, była pomoc humanitarna przekazywana Ukrainie. W ciągu trzech miesięcy przekazano do Ukrainy 78 tirów z pomocą humanitarną obejmującą żywność, odzież, okrycia, leki, środki higieniczne oraz wyposażenie dla szpitali. Darczyńcami przekazywanej pomocy były głównie miasta partnerskie Lublina oraz Protection Civile.

Przeczytajcie cały raport, dowiedzcie się jak oni to robią. Bo warto uczyć się od najlepszych.

INICJATYWA TYGODNIA, czyli Osada Janaszkowo

Dzisiaj chcę Wam pokazać Osadę Janaszkowo – projekt Fundacji im. Doktora Piotra Janaszka PODAJ DALEJ – miejsce, gdzie osoby z niepełnosprawnościami zaczną żyć od nowa.

W AKADEMII zamieszkają osoby, które niepełnosprawność uwięziła w domu. W PORCIE oddech znajdą zmęczeni rodzice. Nie mają kogo poprosić o opiekę nad niepełnosprawnym dorosłym dzieckiem, gdy muszą iść na operację, zrobić remont mieszkania, czy po prostu odpocząć. OSADA to miejsce, gdzie zamieszkają osoby, które mają już za sobą kawałek drogi. To ludzie, którzy są gotowi i chcą decydować o sobie. W PRACOWNI ramię w ramię będą pracowały dzieci sprawne i niepełnosprawne.

Inicjatywę znam dzięki Zuzannie i Oldze, które kontynuują dzieło swojego ojca Piotra. Podziwiam je za wytrwałość, profesjonalizm i wiarę, że tak ambitny projekt znajdzie swoich Darczyńców i Darczynki. Dzisiaj Ty możesz być jedną, jednym z nich i wesprzeć Janaszkowo.



Jeśli poczułaś, poczułeś się zainspirowana_y tym newsletterem i jego treściami, możesz postawić mi kawę :) Pijam i espresso i cappuccino, a latem iced coffee :)

Postaw mi kawę na buycoffee.to
Dziękuję!

PS. Wykład? Warsztat? Szkolenie? Moderacja? Wszystko możliwe online. Zobacz jak możemy współpracować.

Poczytaj inne wpisy na blogu albo zapisz się do newsletterażeby otrzymywać maila o nowych wpisach.

Czytelnicze podsumowanie I półrocza 2022

Czytelnicze podsumowanie I półrocza 2022

Spotkany na konferencji kolega zasugerował, że powinnam częściej niż raz do roku polecać dobre i wartościowe książki, więc wsłuchując się w głos interesariusza ;) zapraszam do mojego czytelniczego podsumowania pierwszych sześciu miesięcy tego roku.

Cieszę się, że udaje mi się czytać regularnie, nadal staram się wybierać książki z obszarów, które najbardziej mnie interesują, ale jestem też otwarta na nowości. Nadal nie godzę się z tym, że nie przeczytam wszystkich książek, które bym chciała :) Nadal nie umiem i nie lubię pisać długich recencji, dlatego podlinkowuję Wam te napisane przez inne osoby, a dzielę się jedynie krótkimi refleksjami z lektury.
Będę się cieszyć, jeśli lista z tego półrocza zainspiruje Cię do sięgnięcia po którąś z opisywanych książek. Polecam też książki z poprzednich lat 2021 i 2020, tematy tego półrocza to:

  1. Izrael, Żydzi, Holocaust
  2. Włochy
  3. Hiszpania
  4. USA
  5. Japonia
  6. Kobiety
  7. Kryminały
  8. Teraz Polska
  9. Dziwny jest ten świat

Zacznijmy od książek o moich ulubionych krajach, o których staram się czytać co roku:

1.Izrael, Żydzi, Holocaust

Anna Bikont jest absolutną mistrzynią, a „Cena” jest majstersztykiem pracy dziennikarskiej. Niezwykły research począwszy od kartotek policyjnych przez dokumenty z obozów przejściowych, papiery z USA czy Izraela, który nie przytłacza niezwykłych historii żydowskich dzieci wykupowanych po II wojnie. Mocna kandydatka na moją książkę roku.

„Ponieważ źle znoszę fakt, że prawo izraelskie narzuca mi przynależność do jakiejś fikcyjnej wspólnoty etnicznej, a jeszcze gorzej konieczność prezentowania się reszcie świata jako członek klubu wybranych, przeto oświadczam, że chcę podać się do dymisji i przestać uważać siebie za Żyda”. Jeśli zastanawiałaś_eś się kiedyś jak to jest być niewierzącym Żydem, to Shlomo Sand ciekawie opowiada o swoim doświadczeniu.

Po przeczytaniu Izbicy dowiedziałam się czym było getto tranzytowe, a sama książka jest tak świetna, że aż trudno uwierzyć, że to debiut.

Kilka lat mieszkałam na warszawskich Nowolipkach i ze wstydem przyznaję, że nie wiedziałam wtedy kim był Józef Rotblat, urodzony nieopodal fizyk, laureat Pokojowej Nagrody Nobla z 1995 r. Bardzo ciekawa biografia i historia życia noblisty oraz Jego rodziny.

Siostra Isaaca Singera w „Rodowodzie” opisuje żydowski świat kobiecymi oczami. Chciałabym kiedyś tak dobrze znać jidysz, żeby przeczytać oryginał.

Książka Patrycji Dołowy to prawdziwy skarb, historie potomków i potomkiń Ocalonych oraz osób, które dbają o żydowską pamięć w małych polskich miastach, wciągające, dobrze napisane, aż trudno się oderwać.

2. Włochy

Książkę Czai zabrałam ze sobą do Apulii, bo lubię czytać o miejscach, do których podróżuję. Niestety czytanie było bardzo męczące, autor, zapewne inteligent i erudyta operuje pięknym językiem, ale najlepsze fragmenty są cytatami z podróży apulijskich Muratowa w ubiegłym wieku. Styl ani treść mnie nie porwały. To niestety kolejna słaba książka o Włoszech z serii Sulina wydawnictwa Czarne (jednego z moich ulubionych zresztą).

Parella przenosi nas do Neapolu, ale zgadzam się z recenzją Wojciecha Szota: „Mimo sprawności literackiej i nawet przyjemnie spędzonego czasu z opowiadaniami włoskiej pisarki, nie wzbudziła Parella u mnie większych emocji – może zbyt to wszystko jest wystudiowane, wycyzelowane, nadmiernie staranne literacko. Bardzo jestem za to jej ciekaw jako twórczyni większej prozy. Dla fanów i fanek Neapolu to oczywiście lektura obowiązkowa, ale wam pewnie tego nie trzeba mówić, bo już dawno macie Parellę przeczytaną. Dla tych, co spodziewają się bardziej epickiego wejścia w miasto – lektura niekonieczna, choć warto zobaczyć jakimi zabiegami pisarka buduje przestrzeń miasta.” 

Mam nadzieję, że w drugim półroczu trafię na jakieś lepsze lektury włoskie…

3. Hiszpania

Do przeczytania „Patrii” dobrze przygotowała mnie książka, którą czytałam dwa lata temu – „Gure. Historie z Kraju Basków”, Katarzyny Mirgos. Patria, choć długa, jest wciągającą sagą dwóch baskijskich rodzin, świetnie pokazującą jak polityka potrafi dzielić. Serial na Netflixie jest bardzo wierną ekranizacją książki.

4. USA

W opowieściach o Nowym Jorku początkowo język autorki wydawał mi się jakiś infantylny i zbyt osobisty, potem było lepiej. Doceniam duży research i zebranie ciekawostek o mieście.

Jak czytamy w wydawnictwie: „Książka pozwala lepiej zrozumieć fenomen Ruth Bader Ginsburg, która jeszcze za życia stała się nie tylko symbolem walki o równość i sprawiedliwość społeczną, lecz również prawdziwą ikoną popkultury. „Moimi słowami” to czasem dowcipny, czasem poważny, a z całą pewnością wciągający i fascynujący obraz jednej z najbardziej wpływowych kobiet Ameryki. Pozycja obowiązkowa dla osób, które chcą wiedzieć o więcej o Notorious RBG.” To nie jest łatwa książka, czytałam ją długo, mimo iż jestem wielką fanką RBG. Wymaga wiedzy o systemie prawnym USA. Argumentacja wielu orzeczeń dotyczących kwestii dyskryminacji ze względu na płeć czy też praw kobiet brzmi (niestety) bardzo aktualnie. Bardzo ładnie opisana jest codzienna praca Sądu Najwyższego i szacunek do tej instytucji. No i feminatywy w tłumaczeniu 🙂

A gdyby Hillary nie wyszła za Billa i pozostała Hillary Rodham? I gdyby rozwijała własną karierę prawniczą i polityczną oraz kandydowała na urząd prezydentki z Clintonem spotykając się w prawyborach? Książka Curtis Sittenfeld to świetne feministyczne political fiction, napisana z dużą dbałością o realia, czytając ciągle sprawdzałam w sieci czy dobrze pamiętam jakieś wydarzenia lub słowa wypowiedziane np. w słynnym wywiadzie w 60 minutes, który miał duży wpływ na wybory w 1992 r. Warstwa polityczna opisana równie ciekawie co sceny intymne ;)

5. Japonia

Wydawnictwo Tajfuny nie zawodzi i aż żałuję, że ich pięknie wydane książki i książeczki czytam na Kindlu. „Piekło w butelkach” to opowiadania, a „Ukochane równanie profesora” powieść, oparta na zabawnym pomyśle, która skłoniła mnie do poszukiwania informacji o matematyce ;) leżącej nie aż tak daleko od filozofii.

6. Kobiety

Śledziłam głosy i dyskusje, które wywołało nowe tłumaczenie Ani z Zielonego Wzgórza, ponieważ oczywiście była to jedna z moich ulubionych książek (serii) z dzieciństwa. Nowe tłumaczenie Anny Bańkowskiej jest świeże i współczesne, zresztą serial Netflixa też mi się podobał, więc widocznie nie jestem zbytnio przywiązana do tradycji. Z sentymentu przeczytam też pewnie następne tomy.

Po kolejne książki Ferrante (np. „Zakłamane życie dorosłych”) sięgam z niepokojem, bo jak do tej pory żadna nie przebiła cyklu Genialnej przyjaciółki. Ale „Córka” warta jest lektury i, mimo wspaniałej roli Maggie Gyllenhaal, lepsza od filmu. W nurcie rozliczeń macierzyńskich.

„Lato, kiedy mama miała zielone oczy” długo zostaje w głowie i wzbudza emocje, polecam. Wątek macierzyński jeszcze cięższy i trudniejszy.

„Wyspa kobiet” to ładnie przetłumaczona powieść (łącznie z przeoryszą i abatysą 😉), czytając o zarządzaniu zapomina się, że to historia z XII/XIII wieku. To także książka o władzy, miłości i przyjaźni. Miałam mały kryzys koło połowy, ale polecam.

„Zimowanie” ma ładny język, ciekawe myśli i trochę wiedzy. Ale miewa też nudne momenty. Nadal nie lubię zimy, ale ta książka trochę oswaja zimowanie.

7. Kryminały

Czego oczekuję od kryminałów? Wyrazistych postaci pierwszoplanowych i spójnej intrygi. Wątki edukacyjne (historyczne, technologiczne czy geograficzne) też mile widziane. Ale przede wszystkim ma to być rozrywka w podróży, na wakacjach czy w czasie choroby.

Jędrzej Pasierski powraca w Beskid Niski, a wraz z nim wraca komisarz Nina Warwiłow, którą zdążyłam polubić w poprzednich częściach. Kolejne tomy czyta się lekko, w „Kłamczuchu” dodatkowo ciekawy wątek historyczny Łemków i akcji „Wisła”.

„Jesień” kończy trylogię Anny Kańtoch, żałuję że nie będzie zimy, bo to dobre kryminały , tu bardzo realistycznie opisane lata 60.te na Śląsku i w Zagłębiu. Oby autorka pracowała nad kolejnymi książkami. Sięgnę.

Mam słabość do komisarza Igora Brudnego, dlatego też trudno mi było poprzestać na jednej książce Piotrowskiego i korzystając z zimowej choroby przeczytałam całą dostępną serię. Chociaż „Piętno” i „Sfora” uważam za nieco lepsze niż „Cherub” i „Zarazę”. Niektóre opisy nie dla osób wrażliwych.

Prokuratorka Gabriela Sawicka z pewnością nie jest typową przedstawicielką swojego zawodu (a paru prokuratorów i prokuratorek poznałam pracując w Ministerstwie Sprawiedliwości ;), ale bezkompromisowość i impulsywność dodają serii Diany Brzezińskiej kolorytu.

Z lubuskiego i zachodniopomorskiego przeniosłam się na Podkarpacie, gdzie dzieje się „Rzeka”, ale niestety nie zachęciła mnie do kontynuacji serii.

„Zabójcza wycieczka” za to bardzo wzbogaciła moją wiedzę o historii i topografii Warszawy, a potem doczytałam, że autorka jest faktycznie przewodniczką po mieście.

8. Teraz Polska

Lubię czytać o politycznej kuchni (bo sama w niej kiedyś bywałam), książce Michała Kolanki mogę zarzucić tylko fakt, że bohaterami wywiadów są tylko mężczyźni i czasem nie wystarczająco dociskał, żeby rozwinąć jakiś wątek. Najciekawsze były dla mnie wypowiedzi przedstawicieli PiSu, poglądy różnych kolegów z dawnych, partyjnych najczęściej przewidywalne. Dla śledzących politykę lektura ciekawa.

Z książką Magdaleny Okraski mam problem – temat miejski socjologicznie i politologicznie ciekawy, ale „Zapaść” Marka Szymaniaka wysoko postawiła poprzeczkę, jeśli chodzi o reportaże z miasteczek, w których upadł duży pracodawca. Doceniam, że autorce chciało się jeździć i zebrała dużo materiału, ale nie lubię książek z tezą. Poza tym zdania często tak barokowe i naszpikowane słowami, że trudno się czyta.

„Nowy autorytaryzm” nadrobiłam dopiero teraz, dodatkowy posmak ma upływ 4 lat i fakt, że autor jest posłem Lewicy i ma szansę niektóre ze swoich tez sprawdzić w praktyce.

Objawieniem pierwszego półrocza jest dla mnie „Pogo” Jakuba Sieczki – lekarza, który pracował w pogotowiu ratunkowym. Niezwykły język, barwne opisy i smutne diagnozy. Szczególnie docenią mieszkańcy i mieszkanki Grochowa.

Czy da się napisać współczesną książkę trzynastozgłoskowcem i będzie ona strawna? „Wypiór” potwierdza tę tezę. Zgrabna, świeża, zabawna i o dziwo nie nudna książka fusion. Nauczyciele_ki języka polskiego powinni omawiać ją razem z Panem Tadeuszem ;)

„Taśmy rodzinne” to już druga powieść Macieja Marcisza, którą przeczytałam, bardziej przewidywalna niż „Książka o przyjaźni”, ale poznawanie świata millenialsów może wciągać.

9. Dziwny jest ten świat

„Karawana kryzysu” nie jest książką nową, ale dopiero teraz wpadła mi w ręce i dała dużo do myślenia. Etyczny aspekt pomocy humanitarnej jest niezwykle ważny i stawia wiele pytań. Dla wszystkich pracujących w NGOsach lektura obowiązkowa.

„Komodo” to nie tylko piękna podwodna przyroda, ale przede wszystkim emocje i przeżycia sfrustrowanego 50-latka i zmęczonej amerykańskiej matki. Ku refleksji.

Pierwszą książkę, którą przeczytałam (a raczej zmęczyłam) w 2022 roku była „Śmierć pięknych saren”. Wielu znajomym się podobała, mnie kompletnie nie.

Dariusz Rosiak ma klasę dziennikarską, a jego podróż i opisy poszczególnych krajów w „Żarze Afryki” bardzo porządkują wiedzę, a ja mam ciągle poczucie wstydu, że tak mało wiem o Afryce. Oczywiście mogę się przyczepiać, kiedy lekceważąco pisze o kooperatywach jako socjalistycznym wymyśle albo pokazuje jedynie perspektywę sióstr i księży misjonarzy na używanie prezerwatyw i rozwój AIDS, ale i tak książkę polecam. A ja szykuję sobie już kolejne aftykańskie lektury na II półrocze.

Pierwsze sześć miesięcy minęło niepostrzeżenie, w moim Kindlu czeka 157 zaczętych i 87 nowych książek, mam nadzieję, że są wśród nich takie, które wzbudzą dyskusje, emocje i chęc podzielenia się z Wami za pół roku.

Jeśli masz jakieś polecenia książkowe – z przyjemnością o nich poczytam lub porozmawiam, napisz do mnie mirella.panek [at] gmail.com, czekam! :)

Jak żyć, ekonomia feministyczna, wiceprezydentka Kolumbii i Raporty zrównoważonego rozwoju, czyli #3teksty1akcja 28/2022

Jak żyć, ekonomia feministyczna, wiceprezydentka Kolumbii i Raporty zrównoważonego rozwoju, czyli #3teksty1akcja 28/2022

Wakacje to dobry czas na porządkowanie zaległych zadań, właśnie kończę czytelnicze podsumowanie półrocza, które mam nadzieję udostępnić Wam za tydzień. Zastanawiam się też czy kupiłbyś_kupiłabyś ebooka o 50 inicjatywach społecznych, w które warto się włączyć? Odezwij się, bo nie wiem czy mam ten projekt rozwinąć! :)

W pierwszym artykule prof. Gadacz szuka przyczyn wypalenia i radzi jak żyć, w drugim przeczytasz fragment książki z nurtu ekonomii feministycznej, w trzecim dowiesz się kim jest nowa wiceprezydentka Kolumbii. A jeśli Twoja firma wydaje raport zrównoważonego rozwoju – zgłoś go do konkursu!

TEKST 1, czyli warto tak żyć, żeby mieć świadomość, że nie straciło się życia

Mój pierwszy newsletter i pierwszy polecany tekst dotyczył wieku średniego, tym razem poruszył mnie wywiad z prof. Tadeuszem Gadaczem:

„Iwona Kokoszka: Wiele osób narzeka na wypalenie zawodowe i emocjonalne. Gdzie szukać przyczyn?

Tadeusz Gadacz: Warto spojrzeć szerzej. Przyczyną jest wypalenie w sferze kultury, która jest fundamentem życia. Stawiając na utylitarne rozwiązania w każdej dziedzinie, zgubiliśmy duchowe potrzeby. Stąd wypalenie, pustka. Co jeszcze jest tego przyczyną? To, że żyjemy w czasach wielkiej niepewności, że nie mamy jasnych celów, do których konsekwentnie dążymy. A może to, że świat jest po prostu nieprzewidywalny. Trudno cokolwiek planować. Zawirowania ekonomiczne mocno wpływają na nasze życie. Panuje kompletna niestabilność – praca jest albo jej nie ma. Nastąpiła radykalna zmiana sposobu życia, szczególnie u młodych pokoleń, które żyją dniem dzisiejszym. Hedonistycznie. Od sklepu do sklepu, od kolacji do następnych wakacji. Od projektu do projektu. To jest sposób spędzania czasu. Mamy wrażenie zajętości, ale tak naprawdę niczego nie rozwiązujemy, nie posuwamy świata do przodu. Nie myślimy długofalowo, tylko doraźnie. Tu i teraz zarobić, tu i teraz się zabawić, bo nie wiadomo, co będzie jutro. (…)

Jak sobie radzić?

– Przede wszystkim nie wolno upraszczać sobie życia, bo życie to ciężka praca. Trzeba szukać balansu między tym, co przyjemne, a tym, co użyteczne, wartościowe dla świata. Każdy powinien umieć znaleźć własną równowagę między refleksją a działaniem, między wolnością a odpowiedzialnością, między samotnością a wchodzeniem w relacje. Szukać własnej drogi. Być po prostu sobą.

TEKST 2, czyli Dlaczego wszyscy ekonomiści powinni być ekonomistami feministycznymi

Odkąd ponad 20 lat temu przeczytałam o gender budgeting i szerzej o polityce publicznej wrażliwej na płeć i ekonomii feministycznej, pomyślałam że ta wiedza i narzędzia szybko zmienią sposób myślenia o pracy czy zarządzaniu państwem. Niestety pojęciom tym brakuje szerszej rozpoznawalności, nie wiem ile studentów i studentek ekonomii ma takie zajęcia, te tematy rzadko pojawiają się w debacie publicznej. Dlatego polecam Wam artykuł stanowiący fragment książki „Pomyśleć ekonomię od nowa. Przewodnik po głównych nurtach ekonomii heterodoksyjnej”.

fot. Wydawnictwo Ekonomiczne „Heterodox”

Analiza opieki to prawdopodobnie najistotniejsze dokonanie ekonomii feministycznej. Choć powstała przede wszystkim po to, by zrozumieć elementy charakterystyczne opieki, jest istotna dla bardziej ogólnych dociekań ekonomicznych. Związki są istotne, jakość może być trudna do oceny, a zmiany dostawcy – bardziej kosztowne niż w przypadku wielu innych rodzajów pracy. Można by nawet powiedzieć, że te cechy nie są specyficzne tylko dla kilku rodzajów pracy, ale składają się na normalne warunki, mające zastosowanie w mniejszym lub większym stopniu w przypadku każdej pracy. Jeśli tak jest, mamy przed sobą kolejny argument przemawiający za ekonomią feministyczną jako po prostu lepszą ekonomią, nawet dla tych przywiązanych do bardziej tradycyjnych obszarów ekonomii.

TEKST 3, czyli nowa wiceprezydentka Kolumbii

19 czerwca wybory prezydenckie w Kolumbii wygrał Gustavo Petro, legenda ruchów lewicowych, a wiceprezydentką została Francia Márquez – aktywistka, samodzielna matka i Afrokolumbijka. Ciekawa jestem jak poradzą sobie ze sprawowaniem władzy. Jak czytamy w artykule Ewy Sapieżyńskiej

fot. Olivier Hansen (CC BY-SA 2.0)

„Jej hasło to „Już pora, żeby dobrze żyć”.

40-letnia Márquez jest aktywistką od 13. roku życia. Kto wywróżyłby jej karierę polityczną, kiedy w wieku 16 lat po raz pierwszy została matką? Zawsze miała pod górkę. Pracowała w kopalni złota i jako sprzątaczka. Została przymusowo wysiedlona przez lokalną mafię. Wyszła cało z zamachu na swoje życie.

Skończyła studia prawnicze. W 2014, po tym, jak nielegalni poszukiwacze złota wyrąbali okoliczne lasy i zatruli rtęcią lokalne zasoby wody pitnej, poprowadziła marsz 80 kobiet z rodzinnego miasta do stolicy. Szły przez ponad 500 km. Cztery lata później Francia Márquez otrzymała prestiżową nagrodę Goldmana. To dla obrońców środowiska naturalnego odpowiednik Nobla.

– Ja jestem z tych niewidzialnych, z nikich – mówi o sobie.

Artur Domosławski pisze o tym jak zmobilizowała kobiety:

„Prawdopodobnie nie byłoby zwycięstwa Petra, gdyby nie kandydatka na jego wice: Francia Marquez. 40-letnia Afrokolumbijka wywodząca się z najniższych sfer społecznych, samotna matka dwóch synów. Zanim skończyła studia prawnicze, pracowała jako sprzątaczka i służąca. Jako lokalna liderka zwalczała działalność legalnych i nielegalnych firm wydobywczych, które zatruwały środowisko i wkraczały na tereny rdzennych mieszkańców kraju. Na własnej skórze przekonała się, że proekologiczna działalność w Kolumbii to zajęcie najwyższego ryzyka. Przeżyła zamach na swoje życie i musiała uciekać z dziećmi z rodzinnych stron (w dolinie Cauca).

To Marquez, o której wszyscy mówią poufale po imieniu: Francia, zmobilizowała kobiety z klasy ludowej, które – gdyby nie ona – być może w ogóle nie poszłyby głosować. Bo przecież do tej pory wygrywali ci, co zawsze. Konserwatyści czy liberałowie – los najuboższych nie zmieniał się ani na jotę.

Zdobycie wiceprezydentury przez Marquez to wydarzenie podobnej rangi, co zdobycie prezydentury przez Petro. A może większej? Afrokolumbijka nigdy nie doszła do tak wysokiego stanowiska.”

Marto też posłuchać specjalnego odcinka o wyborach w Raporcie o stanie świata oraz podcastu Działu Zagranicznego o kobietach walczących w szeregach kolumbijskiej partyzantki FARC, któe miały zakaz zachodzenia w ciążę i były zmuszane do aborcji. Gdy grupa podpisała porozumienia pokojowe, ich dawni towarzysze z dnia na dzień zepchnęli je do roli matek i gospodyń domowych.

INICJATYWA TYGODNIA, czyli konkurs Raporty Zrównoważonego Rozwoju

grafika Forum Odpowiedzialnego Biznesu

Będąc jeszcze prezeską Forum Odpowiedzialnego Biznesu przewodziłam też kapitule konkursu na najlepiej sporządzony raport społeczny (obecnie raport zrównoważonego rozwoju). Przez 10 lat przeczytałam i oceniłam pewnie kilkaset raportów i była to świetna praktyka z obszaru CSR/ESG.

Konkurs to inicjatywa mająca na celu upowszechnianie idei odpowiedzialnego biznesu (CSR), zrównoważonego rozwoju, ochrony środowiska i zaangażowania społecznego, skierowana do firm i organizacji publikujących raporty ze swojej aktywności w tych obszarach. Kryteria konkursu koncentrują się na cechach, którymi powinny charakteryzować się dobre raporty z zakresu zrównoważonego rozwoju (społecznej odpowiedzialności biznesu, ochrony środowiska i zaangażowania społecznego, raporty zintegrowane). Zostały one wypracowane w oparciu o europejskie wytyczne raportowania The European Sustainability Reporting Association (ESRA) oraz zweryfikowane na drodze dialogu z ekspertami przeprowadzonego w 2008 roku, a należą do nich: kompletność, wiarygodność i komunikacja.

Właśnie rozpoczął się nabór raportów do edycji 2022, jeśli Twoja firma wydała taki raport – zgłoś go!



Jeśli poczułaś, poczułeś się zainspirowana_y tym newsletterem i jego treściami, możesz postawić mi kawę :) Pijam i espresso i cappuccino, a latem iced coffee :)

Postaw mi kawę na buycoffee.to
Dziękuję!

PS. Wykład? Warsztat? Szkolenie? Moderacja? Wszystko możliwe online. Zobacz jak możemy współpracować.

Poczytaj inne wpisy na blogu albo zapisz się do newsletterażeby otrzymywać maila o nowych wpisach.

Noblista z Nowolipek, nieheteronormatywność, Sheryl Sandberg i WzmocniONE, czyli #3teksty1akcja 27/2022

Noblista z Nowolipek, nieheteronormatywność, Sheryl Sandberg i WzmocniONE, czyli #3teksty1akcja 27/2022

W tym tygodniu nagralam dwa podcasty, Dorota Haller w #HaloHaller okazała się wspaniałą prowadzącą i w krótkim odcinku zdążyłyśmy porozmawiać o przywództwie kobiet, feminatywach, Kosmosie dla Dziewczynek, Szkole Liderów, feminizmie oraz o książce, którą piszę :) Spotkałam się też mentorsko z zespołem inicjatywy Earth Day everyday, prowadziłam konsultacje fundraisingowe, a podobno jest to tydzień wakacyjny…

Dzisiaj w #3teksty1akcja polecam tekst i książce o Józefie Rotblacie – mało znanym nobliście z Nowolipek, wywiad z profesorem biologii Jackiem Kubiakiem o nieheteronormatywności i artykuł o Sheryl Sandberg i kobietach z Doliny Krzemowej. A Inicjatywą Tygodnia są WzmocniONE, projekt, który musicie poznać!

TEKST 1, czyli Noblista z Nowolipek

Przygotowuję dla Was półroczne podsumowanie czytelnicze, a na trop jednej z książek wpadłam niedawno po przeczytaniu te starego już (bo z 2018 roku) wywiadu. Zarówno rozmowa z Markiem Górlikowskim, autorem „Noblisty z Nowolipek” jak i sama książka są naprawdę warte polecenia. A ja naprawdę się wstydzę, że mieszkając kilka lat na Nowolipkach, bardzo blisko niegdysiejszego domu Józefa Rotblata nie wiedziałam kim jest ten laureat Pokojowej Nagrody Nobla… Kilka rozdziałów jest zresztą bardzo pogłębionym opisem życia rodziny Rotblata w warszawskim gettcie i podwarszawskim domu, gdzie znaleźli schronienie po ucieczce.

To dlaczego jest wyparty?

Myślę, że złożyło się na to kilka kwestii. Kiedy Rotblat dostał w 1995 roku Nobla, Polska miała na głowie inne sprawy: przechodziła transformację, goniła Zachód, a poza tym Nobla wcześniej dostał Wałęsa, który wszystkich przyćmił. Rotblat miał także na koncie parę kontrowersji – zorganizował na przykład w Polsce jedną z konferencji poświęconych rozbrojeniu atomowemu. Ta konferencja odbywała się w stanie wojennym, co wiele osób krytykowało. Poza tym on większość swojego prawie stuletniego życia spędził w Wielkiej Brytanii. Można powiedzieć, że urodził się jako poddany cara, a zmarł jako poddany królowej. 

Chopin połowę życia spędził poza Polską, Skłodowska-Curie – większość, że o Josephie Conradzie nie wspomnę. Wszystkie te postaci naród zna i hołubi, a Rotblata nie bardzo.


Masz rację. Nie umiem odpowiedzieć z całą pewnością, dlaczego tak się stało. A przecież nawet kiedy Rotblat dostał Nobla, polscy dziennikarze nic o nim nie wiedzieli i napisali, że urodził się w Łodzi. (…)

Bohaterem książki jest chłopak z niezamożnej religijnej żydowskiej rodziny z warszawskich Nowolipek. Ojciec chce go kształcić na rabina, a syn mu ogłasza agnostycyzm. Może więc zostać po ojcu furmanem albo iść się przyuczyć do innego zawodu. Zostaje elektrykiem. Dziesięć lat później jest już doktorem fizyki. Jak to się stało?

Józef Rotblat był bardzo ambitnym, upartym i zdolnym chłopakiem. Źle się czuł jako elektryk, mierzył znacznie wyżej. Wybrał się więc do Wolnej Wszechnicy Polskiej, która umożliwiała zdobywanie wyższego wykształcenia bez matury. Przystąpił do egzaminów, ale pojęcia nie miał, jakie znaczenie miało powołanie Komisji Edukacji Narodowej – a takie było zagadnienie na egzaminie z polskiego. Wstydził się wyjść, więc zaczął pisać, jak on by zreformował polską edukację. Potem przystąpił do egzaminów z przedmiotów ścisłych i wypatrzył go profesor Ludwik Wertenstein, asystent Marii Skłodowskiej-Curie. Zobaczył w Rotblacie nieprzeciętny umysł i poprawił mu niezbyt dobre stopnie z egzaminów na lepsze.”

TEKST 2, czyli skąd się bierze nieheteronormatywność

O nieheronormatywności okiem biologa – czyli wywiad z prof. Jackiem Kubiakiem:

Kiedyś wydawało się, że wszystko sprowadza się do posiadania albo dwóch chromosomów X, albo pary chromosomów X i Y. I że granica między kobietą a mężczyzną jest ostra.

Tymczasem dziś wiemy, że przy wielogenowym dziedziczeniu cechy takie jak płeć są ciągłe. Stąd mowa o wspomnianym spektrum płciowym, które powoduje, że większość osobników w całej populacji to rzeczywiście mężczyźni i kobiety, ale są też osoby pomiędzy.

Można to porównać z rozłożeniem w populacji takiej cechy, jak wzrost, która też jest dziedziczona wielogenowo. Tylko, że w przypadku wzrostu mamy mało bardzo niskich, mało bardzo wysokich i najwięcej średniaków. A w przypadku spektrum dotyczącego różnicowania płci jest o wiele więcej ekstremów, czyli mężczyzn i kobiet. Krzywa takiego rozkładu ma postać litery „U”.

Osoby, które nie rozpoznają się zupełnie w tym podziale na mężczyzn i kobiety, nazywamy niebinarnymi.

Ich sytuację chyba najtrudniej jest zrozumieć reszcie społeczeństwa, bo to są osoby, które wyglądają jak kobiety lub mężczyźni, ale nie potrafią powiedzieć jednoznacznie czy są kobietami, czy mężczyznami.

Co więcej, nie mogą też określić dokładnie, czy tylko jedna płeć jest dla nich pociągająca.

Przypominam sobie co działo się po zatrzymaniu Margot przez policję. Jej rozmowa z policjantami była jak dyskusja z kimś z zaświatów albo z innej planety. Policjanci w ogóle nie rozumieli o czym ona do nich mówi, kiedy się okazało, że w dowodzie miała wpisane inne imię niż to, którym się posługiwała.

Musimy wiedzieć, że takie osoby na świecie istnieją. Nie wszyscy są binarni i trzeba brać to pod uwagę. To policjanci i osoby związane z egzekwowaniem prawa szczególnie powinni o tym wiedzieć.”

TEKST 3, czyli matka Sandberg odchodzi

Kilka tygodni temu, podczas gali Startupów Pozytywnego Wpływu, prowadziłam wywiad z Martą Zucker, autorką książek o startupach, mieszkającą w Dolinie Krzemowej (polecam Jej książkę o polskich przedsiębiorczyniach społecznych „Odpowiedzialne kobiety przyszłości”). Wspomniałyśmy także Sheryl Sanberg, która dla wielu kobiet pozostanie role model, a Jej książka i ruch „Lean In” nadal robią wiele dobrego w promowaniu kobiecego przywództwa, siostrzeństwa i równouprawnienia. W polecanym artykule (tu w wersji angielskiej) znajdziecie dużo faktów o sytuacji kobiet w Silicon Valley.

„Sandberg należała do grupy kobiet z dużych firm technologicznych, które często wypowiadały się publicznie i osiągnęły status równy statusowi założycieli, jak Larry Page i Mark Zuckerberg, a także brały udział w ważnych i decyzyjnych spotkaniach biznesowych, jak konferencja Allen & Company w Sun Valley w Idaho. Jednak z czasem wiele z nich – jak Marissa Mayer z Yahoo, Meg Whitman z Hewlett Packard Enterprise i Ginni Rometty z IBM – odeszło często z mocno nadwyrężoną reputacją. (…)

Niektóre kobiety zajmujące stanowiska kierownicze w giełdowych spółkach technologicznych, jak Vijaya Gadde, główna prawniczka Twittera, stały się ofiarami mobbingu. Inne, jak Françoise Brougher, była dyrektorka operacyjna Pinteresta, pozwały swojego pracodawcę za dyskryminację. W ostatnich latach tradycją w branży technologicznej stało się zatrudnianie kobiet do posprzątania cudzego bałaganu, co nasuwa na myśl takie określeni a jak „szklany nawis” czy „szklany sufit” i odnosi się do stanowisk wysokiego ryzyka. (…)

Tyle tylko, że wciąż w niemal każdym aspekcie ekosystemu technologicznego napotykają przeszkody. Doroczne raporty na temat różnorodności publikowane przez Amazon, Google Apple pokazują znikomy przyrost liczby kobiet pełniących funkcje kierownicze.

Fundusze typu venture capital pozostają zdominowane przez mężczyzn, a kobiety założycielki pozyskują niewielką część środków. W całej Dolinie Krzemowej wciąż rozbrzmiewają opowieści o toksycznych miejscach pracy, dyskryminacji i nękaniu.”

W Gazecie Wyborczej z kolei Katarzyna Wężyk pisze:

„Odchodzi wciąż jako numer dwa, i to nie w momencie triumfu, ale kryzysu firmy, co zmniejsza jej szanse na zostanie numerem jeden w podobnie potężnej korporacji. Wyłącza się z gry, by poświęcić swój czas rodzinie i dobroczynności, tradycyjnie kobiecym dziedzinom. Zostawia Dolinę Krzemową, w której wciąż ze 150 największych firm tylko niespełna 5 procent ma u steru kobiety, fundusze venture capital są zdominowane przez mężczyzn, a założycielki firm mają dużo mniejsze szanse na znaczące doinwestowanie. Ba, w samym Facebooku jej następcą jest mężczyzna, a w czwórce zastępców Zuckerberga nie ma żadnej kobiety.”

INICJATYWA TYGODNIA, czyli Wzmocnione

filmik Ashoka Polska

WzmocniONE to niezwykła inicjatywa Ashoka Polska i Magovox, której kibicuję od początku! Jej misją jest wspieranie inicjatyw wzmacniających kobiety w realizowaniu swojego potencjału i budowaniu poczucia sprawczości, a także budowanie społeczeństwa, w którym godność płci jest równa.

Podczas 5. edycji udało się wzmocnić ponad 50 organizacji i grup nieformalnych działających na rzecz kobiet, dziewczynek oraz równości. Siostry Rzeki, Dziewczyńskie Centra Mocy, Szajn, Feminoteka, Dziewczyna w Spektrum, Akcja-menstruacja, Kobiety w chirurgii – to tylko niektóre z finalistek Wzmocnionych. Do konkursu trafia też wiele lokalnych inicjatyw z mniejszych miasteczek i wsi, w których działają aktywne kobiety.

Szczególnie imponuje mi pomysłodawczyni i założycielka Magovoxu, pani Małgorzata Rutkowska i Jej droga do tak świadomej (a nie celebryckiej) filantropii, zaangażowanie nie tylko finansowe, ale przede wszystkim osobiste. To także wzór dla innych kobiet, którym dzieci wyfrunęły z domu i które nie mają pomysłu jak wykorzystać swoją wiedzę i doświadczenie w drugiej połowie życia.



Jeśli poczułaś, poczułeś się zainspirowana_y tym newsletterem i jego treściami, możesz postawić mi kawę :) Pijam i espresso i cappuccino, a latem iced coffee :)

Postaw mi kawę na buycoffee.to
Dziękuję!

PS. Wykład? Warsztat? Szkolenie? Moderacja? Wszystko możliwe online. Zobacz jak możemy współpracować.

Poczytaj inne wpisy na blogu albo zapisz się do newsletterażeby otrzymywać maila o nowych wpisach.

Odporne przywództwo, utopia dla realistów, przyszłość pokolenia Z i Startupy Pozytywnego Wpływu, czyli #3teksty1akcja 26/2022

Odporne przywództwo, utopia dla realistów, przyszłość pokolenia Z i Startupy Pozytywnego Wpływu, czyli #3teksty1akcja 26/2022

Pierwszy letni tydzień to przede wszystkim prezentacja Raportu Startupy Pozytywnego Wpływu 2022, który miałam okazję współtworzyć, koniecznie poznajcie wyróżnione startupy, które łączą działający model biznesowy z pasją założycieli i założycielek, bo okazuje się, że te dwa światy da się połączyć!

Obejrzyjcie wywiad z dr Andreą Bonime-Blanc, żeby dowiedzieć się m.in. czym jest ESGT i jak budować odporność organizacji, przeczytajcie wywiad z holenderskim myślicielem Rutgerem Bregmanem oraz raport o studiach, perspektywach i wizjach przyszłości Pokolenia Z.

W tym tygodniu newsletter ma naprawdę dużo kalorii ;)

TEKST 1, czyli 10 przykazań odpornego przywództwa

video Sektor 3.0

Pandemia, zmiany klimatu, konflikty zbrojne – nieustannie mierzymy się z kryzysami i ich konsekwencjami. Niektóre z nich są gwałtowne i nieoczekiwane, inne jesteśmy w stanie przewidzieć. Czy jednak można przygotować się na ciągłą zmianę?

O tym, w jaki sposób budować silne organizacje społeczne w bardzo dynamicznych czasach miałam okazję porozmawiać w trakcie Festiwalu Sektora 3.0 z dr Andreą Bonime-Blanc – ekspertką w zakresie zarządzania strategicznego, ryzyka, etyki i cyberbezpieczeństwa dla organizacji i biznesu.

Podczas rozmowy dowiesz się:
– dlaczego organizacje społeczne powinny analizować ryzyko?
– jaka jest rola lidera lub liderki w budowaniu odporności organizacji?
– jak umiejętne przewidywać wpływ zmian technologicznych, społecznych i klimatycznych (ESGT) na strategię organizacji?

Andrea Bonime-Blanc, JD/PhD jest założycielką i dyrektorką generalną GEC Risk Advisory, firmy zajmującej się doradztwem dla biznesu, organizacji pozarządowych i rządów w zakresie zarządzania strategicznego, ryzyka, etyki i cyberbezpieczeństwa.

Była wspaniałą rozmówczynią łączącą wiedzę z różnych obszarów i sektorów, przeczytajcie Jej książkę „Gloom to boom. How leaders transform risk into resilience and value”, żeby dowiedzieć się więcej o tematach, które poruszyłyśmy w czasie wywiadu.

TEKST 2, czyli jest nadzieja

Lubię śledzić intelektualne nowinki, książki i osoby, które mają świeże i ciekawe przemyślenia na temat polityki, społeczeństwa czy przyszłości świata. Spodobał mi się wywiad w Przekroju, który Paulina Wilk przeprowadziła z Rutgerem Bregmanem. Nie czytałam Jego wcześniejszych książek czy artykułów, ale już trafiły na moją „to read listę” na Goodreads, pamiętam tylko Jego błyskotliwe wystąpienie w sprawie podatków na szczycie w Davos.

„Ma 34 lata i jest jednym z najmłodszych, a także najważniejszych myślicieli w Europie. Historię ludzkości analizuje w błyskotliwy sposób, znajduje dowody na dobro i życzliwość ludzi oraz uznaje człowieka za najbardziej przyjazne ze zwierząt. Best­sellerową książką Homo sapiens. Ludzie są lepsi, niż myślisz (2019) rzucił wyzwanie pesymistycznym wizjom natury ludzkiej oraz słynnym analizom Yuvala Noaha Harariego, izraelskiego historyka i autora serii książek krytycznych wobec homo sapiens. Wcześniej Rutger Bregman – również historyk – już jako 28-latek opublikował przebojową ­Utopię dla realistów. Receptę na idealny świat (2016), którą przełożono na ponad 30 języków. Opisał w niej pomysł wprowadzenia ­bezwarunkowego dochodu podstawowego i skrócenia tygodnia pracy do 15 godzin. (…)

Skoro o dawaniu mowa, jest Pan entuzjastą przekazywania pomocy bezpośrednio potrzebującym. Dosłownie: rozdawania pieniędzy. Pisał Pan o tym w Utopii dla realistów, proponując wprowadzenie w Europie dochodu podstawowego. Czy dając pieniądze do ręki np. uchodźcy, bezdomnemu, osobie biednej, możemy być pewni, że nie popełniamy błędu?

Pieniądze mają jedną wspaniałą cechę: możesz je wydać na to, czego potrzebujesz. Właśnie dlatego lepiej dawać je niż rzeczy, które – według naszego mniemania – komuś się przydadzą. Europa jest pełna życzliwych inicjatyw pomocowych, wszyscy mamy dobre intencje, ale prawda jest taka, że duża część rzeczy ze zbiórek wyląduje w jakimś magazynie. Znacznie bardziej efektywnie jest dać gotówkę profesjonalnym organizacjom pomocowym, które – coraz częściej! – same przekazują pomoc bezpośrednio, np. w postaci kart płatniczych. Bo tylko uchodźcy wiedzą naprawdę, czego potrzebują. Utopii dla realistów piszę o mojej ulubionej organizacji pomocowej GiveDirectly [od 2009 r. jej darczyńcy przekazali ponad 500 mln dolarów w gotówce milionowi gospodarstw domowych w Afryce i USA – przyp. red.]. Ta organizacja regularnie publikuje wywiady z obdarowanymi. Warto ich posłuchać i dowiedzieć się, w jak zaskakujący, twórczy, rozwojowy sposób wydają pieniądze, jak inwestują w nieoczywiste sfery życia. Pamiętajmy, że jesteśmy bardzo różni i takie są też nasze potrzeby. W tym aspekcie pieniądze jawią się niemal jako narzędzie anarchistyczne, bo ich rozdawanie opiera się na zaufaniu. Dając je, wysyłasz przekaz: to ty jesteś ekspertem swojego życia, ty decydujesz. Rzecz nie w tym, by teraz całą pomoc Ukraińcom świadczyć przez rozdawanie gotówki, ale by obdarować ich także zaufaniem.”

TEKST 3, czyli przyszłość według studentów i studentek

grafika Inkubator UW

W świecie ciągłych zmian i niepewności Pokolenie Z odnajduje się niczym surferzy na fali: wykorzystuje okazje, jakie pojawiają się w zmiennych warunkach, a jednocześnie oczekuje beztroski, wynika z raportu JustStart2 | Studiując w świecie niepewnego jutra: perspektywy, sprawczość i wizje przyszłość pokolenia Z. 

Ośrodek Ewaluacji (wspaniały i profesjonalny team badawczy, który znam i któremu kibicuję od lat) przygotował ciekawy raport dla Inkubatora UW.

W raporcie wyodrębnione zostały trzy obszary: perspektywy, sprawczość, wizje przyszłości, a do badania zaproszonych zostało 12 ekspertów i ekspertek, których głos stanowi uzupełnienie dla niemal 500 odpowiedzi obecnych studentów UW i WUM. To dzięki tak szerokiej perspektywie wyłonionych zostało 10 trendów, obrazujących wyzwania dzisiejszego świata, stojące przed Pokoleniem Z i stanowiących odpowiedź na pytanie: jak w przyszłości będzie wyglądał świat.

Młodzi ludzie, szukając pracy, przede wszystkim zwrócą uwagę na wynagrodzenie. Jak wynika z raportu Inkubatora UW deklaruje tak ponad 3 na 4 studentów_ek (77,5%). Kolejnym czynnikiem są wartości, jakimi kieruje się dana organizacja. 2/3 badanych wskazało, że ważne jest, by misja i/lub wizja organizacji, była spójna z ich wartościami. Dlaczego? Ponieważ lubią mieć wpływ na to, co robią. 

· 

INICJATYWA TYGODNIA, czyli Startupy Pozytywnego Wpływu

Z wielką radością już po raz czwarty wzięłam udział w projekcie „Startupy pozytywnego wpływu”, do którego zaprosił mnie prof. Bolesław Rok z Akademii Leona Koźmińskiego. W tym tygodniu zaprezentowaliśmy Raport i bazę ponad 800 firm i organizacji, które swoją działalnością wywierają pozytywny wpływ społeczny i środowiskowy.

Czym są Startupy Pozytywnego Wpływu? Wg. definicji prof. Roka to innowacyjna forma przedsiębiorczości skierowanej na rozwiązywanie istotnych wyzwań społecznych, podejmowana przez osoby działające z pasją w imię dobra wspólnego, które potrafią doprowadzić do wzrostu wartości organizacji, jakości życia ludzi i środowiska w ramach sfery swojego oddziaływania.

Startupy pozytywnego wpływu tworzą wartość (sustainable value) poprzez
• innowacje na rzecz zrównoważonego rozwoju z wykorzystaniem technologii,
• zapewniając wysoki poziom rzetelności organizacyjnej, efektywności i przydatności
oferowanych produktów lub usług.

W Raporcie znajdziesz teksty eksperckie, studia przypadków, a także startupy wyróżnione w tym roku przez Panel Pozytywnych Postaci. W czterech kategoriach znalazły się m.in. startup, który stworzył troślinne, jadalne naczynia, wegański zamiennik jajka kurzego, roślinne ryby czy też prodkukty na bazie czerstwego chleba. Są aplikacje dla dzieci i seniorów, producenct produktów na bazie oadów jadalnych, platforma edukacyjno-społeczna dla kobiet czy też kandalaria prawna doradzająca organizacjom społecznym. Poznajcie wszystkich laureatów:

Dla wszystkich interesujących się startupami, przedsiębiorczością społeczną, impact investingiem, CSR, ESG nasz Raport to lektura obowiązkowa!



Jeśli poczułaś, poczułeś się zainspirowana_y tym newsletterem i jego treściami, możesz postawić mi kawę :) Pijam i espresso i cappuccino, a latem iced coffee :)

Postaw mi kawę na buycoffee.to
Dziękuję!

PS. Wykład? Warsztat? Szkolenie? Moderacja? Wszystko możliwe online. Zobacz jak możemy współpracować.

Poczytaj inne wpisy na blogu albo zapisz się do newsletterażeby otrzymywać maila o nowych wpisach.

Gościnna Polska, dezinformacja i edukacja klimatyczna, wyzwania Piketty’ego i Pi-stacja, czyli #3teksty1akcja 25/2022

Gościnna Polska, dezinformacja i edukacja klimatyczna, wyzwania Piketty’ego i Pi-stacja, czyli #3teksty1akcja 25/2022

W tym tygodniu skończył się mój włoski urlop, zakończył się też kolejny rok szkolny, a moja córka zdała do 8 klasy i w przyszłym roku czeka nas ważny etap wyboru liceum. Wszelkie rady mile widziane ;)

Dzisiaj polecam Wam raport „Gościnna Polska” przygotowany przez grono znakomitych autorów i autorek, a poświęcony zaangażowaniu w pomoc osobom uciekającym przed wojną w Ukrainie. Przeczytajcie też badanie Instytutu Spraw Publicznych o dezinformacji klimatycznej oraz rekomendacje dotyczące edukacji klimatycznej w szkołach. Posłuchajcie co Thomas Piketty, autor „Kapitału” mówi o wyzwaniach współczesnej ekonomii.

Inicjatywą Tygodnia jest projekt Pi-stacja – czyli serwis z bezpłatnymi lekcjami video i materiałami edukacyjnymi z matematyki, biologii, fizyki i chemii.

TEKST 1, czyli Gościnna Polska 2022+

grafika WISE Europa

„Poparcie i zaangażowanie społeczeństwa polskiego dla sprawy ukraińskiej jest jednoznaczne. Jednocześnie na fali entuzjazmu i woli trzeba pamiętać, jak duże wyzwania czekają w tak praktycznych sferach, jak rynek pracy, edukacja, ochrona zdrowia czy mieszkalnictwo” – czytamy w raporcie „Gościnna Polska 2022+”.

– W ciągu najbliższych miesięcy okaże się, czy proces, który rozpoczął się już przed 24 lutym, zakończy się sukcesem czy będzie zmarnowaną szansą albo porażką – mówił dr hab. Maciej Duszczyk. – Raport, który kładziemy na stole, jest przewodnikiem – pokazuje, co należy zrobić w poszczególnych obszarach, aby odnieść sukces – kontynuował ekspert, wyrażając przy tym dumę z polskiego społeczeństwa i podkreślając konieczność systemowych działań rządu i samorządów.

Esencją raportu jest dziesięć rekomendacji. Każda z nich stanowi odpowiedź na potrzeby poszczególnych obszarów, którym przyjrzeli się autorzy.”

TEKST 2, czyli dezinformacja wokół klimatu i polityki klimatycznej

grafika Instytut Spraw Publicznych

Społeczeństwo polskie jest świadome zagrożeń związanych z dezinformacją dotyczącą klimatu i polityki klimatycznej, ale jednocześnie bardzo na nią podatne. Za problem Polki i Polacy obwiniają przede wszystkim polityków i biznes, w tym związany z paliwami kopalnymi. Więcej wyników z najnowszego badania znajdziecie w raporcie Instytutu Spraw Publicznych.

– Badanie ISP pokazuje, że nasze społeczeństwo jest w większości świadome zagrożeń związanych z dezinformacją, ale jednocześnie podatne na dezinformację. Przyczynia się do tego polaryzacja polityczna. Duża część zwolenników obecnej władzy wskazuje na Niemcy jako kraj odpowiedzialny za dezinformację klimatyczną, a zwolennicy opozycji sądzą, że dezinformację klimatyczną uprawia polski rząd. O tym jak niebezpieczna może być sponsorowana przez rząd dezinformacja świadczy fakt, że połowa społeczeństwa uwierzyła w opłaconą przez państwowe firmy energetyczne kampanię obciążającą Unią Europejską odpowiedzialnością za drastyczny wzrost cen energii. Szczególnie podatni na dezinformację okazali się sympatycy partii rządzących w Polsce – mówi dr Jacek Kucharczyk, Prezes Zarządu Instytutu Spraw Publicznych.

grafika Global Compact Network Poland

Przy okazji warto sięgnąć po raport Global Compact Network Poland poświęcony edukacji klimatycznej w polskich szkołach i zawierający kluczowe rekomendacje Okrągłego Stołu dla Edukacji Klimatycznej:

„Każdy z nas od najmłodszych lat podejmuje decyzje albo w nich uczestniczy jako pojedyncza osoba, członek rodziny, społeczności lokalnej, wyborca czy właściciel albo pracownik małej, średniej czy dużej firmy. Od naszego poziomu świadomości zagrożeń i rozwiązań, dotyczących kwestii klimatycznych, zależy, jak będzie wyglądał świat dzisiaj, jutro, pojutrze, a nawet pod koniec XXI w. Aby te decyzje były racjonalne w interesie obecnego i przyszłych pokoleń, niezbędne są wiedza i wrażliwość na zagrożenia, płynące ze zmiany klimatu, a temu ma służyć edukacja.
W związku z powyższym edukacja klimatyczna stanowi część szeroko rozumianej kompetencji społecznej. W tym sensie jest kompetencją kluczową, która powinna być realizowana na każdym przedmiocie, w ramach godzin wychowawczych i innych działań podejmowanych w szkole. Jeśli wczytać się, co rozumiane jest pod pojęciem kompetencji klimatycznej (wiedza, umiejętności i postawa), to wówczas osobę kończącą formalną edukację można określić jako „znająca się na klimacie” gdyż:

* potrafi ocenić naukową wiarygodność danej informacji o klimacie

* komunikuje się, mówiąc/pisząc o klimacie i jego zmianie, w sposób zrozumiały

* jest w stanie podejmować świadome i odpowiedzialne decyzje w odniesieniu do działań, które mogą mieć wpływ na klimat.”

TEKST 3, czyli Thomas Piketty o wyzwaniach współczesnej ekonomii

Czy własność prywatna powinna krążyć między ludźmi? Czy majątek powinien być dziedziczony w całości przez najbogatszych? Czy podwyższanie podatków dla bogaczy powoduje wzrost, czy spadek dobrobytu państw? Na te i inne pytania odpowiada w Raporcie o stanie świata Dariusza Rosiaka – Thomas Piketty, jeden z najsłynniejszych współczesnych ekonomistów. Nawet jeśli nie czytałeś_aś jeszcze „Kapitału” warto posłuchać tego wywiadu.

Rozmowy można posłuchać po francusku lub z polskim tłumaczeniem

INICJATYWA TYGODNIA, czyli Pi-stacja tv

Projekt Pi-stacja zapewnia dzieciom i nauczycielom_kom wysokiej jakości bezpłatne lekcje wideo i dodatkowe materiały edukacyjne, z których można korzystać w dowolnym miejscu i czasie. Stworzone i zweryfikowane przez nauczycieli_ki i zgodne z podstawą programową. Zawsze darmowe i zawsze otwarte (na licencji Creative Commons).

Pi-stacja to stale powiększająca się kolekcja krótkich filmów edukacyjnych zgodnych z podstawą programową kształcenia ogólnego. Na stronie internetowej i na kanałach YouTube jest już 763 kilkuminutowych filmów, w których wykładowcy i wykładowczynie wyjaśniają różnorodne tematy: od liczb naturalnych po mnożenie potęg, od elektrolitów po prawa Newtona. Opublikowano filmy z matematyki dla podstawówki i liceum, a także lekcje chemii i fizyki dla klas 7-8 oraz biologii dla klas 5-8.

Nauczyciele_ki mogą wyświetlać filmy Pi-stacji w klasie lub poprosić uczniów i uczennice o powtórzenie materiału w domu. Stąd już tylko jeden krok do „odwróconej lekcji”, metody nauczania, w której uczniowie, uczennice uczą się materiału w domu, a czas lekcji jest przeznaczony na wyjaśnianie wątpliwości i na ćwiczenia. Uczniowie i uczennice mogą korzystać z Pi-stacji, jeśli potrzebują kogoś, kto wyjaśniłby dany temat w inny sposób niż na ich zajęciach lub jeśli wolą uczyć się z filmów, a nie z notatek lub podręczników. Wideolekcje mogą również wspierać ich w pracy, jeśli mają indywidualny tok nauczania. Z drugiej strony rodzice mogą skorzystać z filmów, jeśli chcą pomóc dzieciom w odrabianiu lekcji lub jeśli sami uczą swoje dzieci w ramach programu edukacji domowej.



Jeśli poczułaś, poczułeś się zainspirowana_y tym newsletterem i jego treściami, możesz postawić mi kawę :) Pijam i espresso i cappuccino, a latem iced coffee :)

Postaw mi kawę na buycoffee.to
Dziękuję!

PS. Wykład? Warsztat? Szkolenie? Moderacja? Wszystko możliwe online. Zobacz jak możemy współpracować.

Poczytaj inne wpisy na blogu albo zapisz się do newsletterażeby otrzymywać maila o nowych wpisach.

Powody do paniki, marketing internetowy skierowany do dzieci, prawa kobiet i Uwaga, śmieciarka jedzie, czyli #3teksty1akcja 24/2022

Powody do paniki, marketing internetowy skierowany do dzieci, prawa kobiet i Uwaga, śmieciarka jedzie, czyli #3teksty1akcja 24/2022

Kiedy będziesz czytać ten newsletter, ja będę jeszcze odpoczywać, czytać, pływać, jeść pyszne włoskie jedzenie i włóczyć się po uliczkach apulijskich miast i miasteczek. Ale nawet urlop nie zwalnia przecież od kolejnych poleceń wartościowych tekstów i akcji ;)

Dzisiaj polecam raport fundacji „Kupuj odpowiedzialnie” o wpływie klimatu na takie kraje jak Senegal, Gwatemala, Kambodża czy Kenia, dowiedz się jak wygląda marketing internetowy skierowany do dzieci i młodzieży, przeczytaj wywiad z dr hab. Iwoną Chmurą-Rutkowską o prawach kobiet w kontekście praw człowieka i zastanów się jakie niepotrzebne rzeczy możesz oddać przy pomocy grupy ”Uwaga, śmieciarka jedzie” i dowiedz się jakie plany na rozwój tego ruchu ma jego założycielka Dominika Szaciłło.

TEKST 1, czyli powody do paniki

Grafika Kupuj Odpowiedzialnie

Kryzys klimatyczny to również kryzys społeczny. Konsekwencje niepohamowanej produkcji i konsumpcji ponoszą najbiedniejsi mieszkańcy globalnego Południa. 
 
Wskutek zmian klimatu pogłębiają się istniejące wcześniej problemy: ubóstwo, ograniczony dostęp do wody, brak bezpieczeństwa żywnościowego, dyskryminacja mniejszości, brak perspektyw na godne życie itd. 
 
Fundacja ”Kupuj odpowiedzialnie” wydała raport kampanii „Powody do paniki? Konsekwencje zmian klimatu w Senegalu, Gwatemali, Kambodży i Kenii” skupiający się na niesprawiedliwości klimatycznej i mobilnej. 
 
Co wynika z badań?

  • Większość ludności utrzymuje się z sektorów zależnych od pogody takich jak rolnictwo i rybołówstwo, przez co są bezpośrednio narażeni na skutki zmian klimatu
  • Problemy pogłębia degradacja środowiska, za którą często odpowiadają państwa, korporacje czy nawet społeczeństwa z UE lub USA
  • Mieszkańcy i mieszkanki wszystkich krajów zmuszeni są do migracji między innymi w konsekwencji zmian klimatu. Wbrew alarmistycznym opiniom są to głównie migracje wewnątrz kraju, czasem do państw sąsiednich, rzadziej do Europy
  • Kryzys klimatyczny pogłębia już istniejące problemy. Od ubóstwa przez dostęp do edukacji po dyskryminację rdzennej ludności. 

TEKST 2, czyli Twoja córka uprawia włosing?

Wiecie kim jest Kizo, Dominik Rupiński albo Julia Kostera? Zapytajcie swoje nastolatki albo przeczytajcie ten ciekawy tekst o marketingu internetowym skierowanym do dzieci i młodzieży.

„Dziś co trzeci użytkownik internetu na świecie to dziecko. 37 proc. polskich tiktokerów ma 13-17 lat. Z raportu agencji badawczej IQS wynika, że większość nastolatków śledzi profil lub kanał przynajmniej jednego influencera. Najaktywniejsze są pod tym względem osoby w wieku 16-24 lata, które obserwują średnio 64 profile. Na czym to śledzenie polega? Na uleganiu wpływom. Najczęściej jest to subskrypcja polecanych kanałów i profili, a także zmiana nawyków (32 proc.), korzystanie z polecanych aplikacji (29 proc.), odwiedzanie polecanych miejsc (27 proc.) czy zakup produktów (26 proc.). (…)

Oni przecież nie konsumują tradycyjnych mediów. Nie czytają gazet, nie oglądają telewizji, nie słuchają radia. Są dwa światy – ten uznawany powszechnie za „jedyny” i ten należący do nich. Nie dla nich Wojewódzki, a nie dla nas Bedoes. Są zespoły, których koncerty blokują ulice miast, bo przychodzi na nie 40 tys. ludzi, ale gdyby zrobić sondę uliczną w centrum Warszawy, nikt by o nich nie słyszał. Druga Polska jest tuż obok.

To dlatego rynek reklamy internetowej skierowanej do dzieci i młodzieży rośnie globalnie o 20 proc. w skali roku, a w 2021 r. osiągnął wartość ok. 1,7 bln dolarów!

TEKST 3, czyli nie milczmy

W bardzo ciekawym wywiadzie w Tygodniku Powszechnym – dr hab. Iwona Chmura-Rutkowska wyjaśnia Małgorzacie Nocuń dlaczego prawa kobiet są prawami człowieka:

„W prawach człowieka kobiet nie chodzi o to, by traktować je jako odrębne lub drugorzędne w stosunku do ogólniejszych praw człowieka, ale o to, by w zapisach i praktykach uwzględniać perspektywę i codzienne doświadczenia kobiet. Np. tylko kobiety miesiączkują, zachodzą w ciążę, rodzą dzieci i karmią je piersią, są najczęstszymi ofiarami gwałtów w domach i podczas wojen. Jak do tych doświadczeń odnosi się Powszechna Deklaracja Praw ­Człowieka? Krytyczna analiza pokazuje, że prawa człowieka koncentrują się na mężczyznach i ich doświadczaniu świata. W ­artykule 12. Deklaracji czytamy: „Nie wolno ingerować samowolnie w czyjekolwiek życie prywatne, rodzinne, domowe, ani w jego korespondencję, ani też uwłaczać jego honorowi lub dobremu imieniu”. W tradycyjnych kulturach, w których „głową” domu i nosicielem honoru rodziny jest mężczyzna, a kobiety są od niego uzależnione ekonomicznie, zakaz takiej ingerencji chroni interes mężczyzn. (…)

Polki mierzą się z tymi samymi problemami co kobiety na całym świecie. Różna jest skala i specyfika tych problemów. Najwięcej jest do zmiany w kwestii bezpieczeństwa i ochrony przed przemocą, zdrowia reprodukcyjnego, dyskryminacji na rynku pracy, niskiej partycypacji w przestrzeni publicznej – szczególnie w tematach prestiżu, pieniędzy i władzy, a także edukacji wolnej od stereotypów, uprzedzeń i dyskryminacji.

Według ONZ równość płci oraz wzmocnienie pozycji kobiet i dziewcząt jest nie tylko celem samym w sobie. Stanowi klucz do zrównoważonego rozwoju, wzrostu gospodarczego i pokoju oraz bezpieczeństwa całego społeczeństwa. Badania, którymi dysponujemy, to potwierdzają – wszyscy korzystają, gdy prawa kobiet są przestrzegane i traktowane poważnie.”

INICJATYWA TYGODNIA, czyli Uwaga, śmieciarka jedzie

Grafika ngo.pl

Jeśli ktoś z Was jeszcze nie korzystał_a z facebookowej grupy ”Uwaga, śmieciarka jedzie”, to koniecznie musicie to nadrobić, są już grupy lokalne w poszczególnych miejscowościach, a jeśli nie ma jeszcze u Was – na pewno możecie zgłosić się i taką założyć.

Ten sposób pozbywania się rzeczy to tylko wspaniały przykład gospodarki wymiany i dzielenia się, ale też rodzący się ruch społeczny, który zapoczątkowała Dominika Szaciłło, którą podziwiam i trzymam kciuki za rozwój inicjatywy! W artykule Dominika opowiada o fenomenie śmieciarki i planach rozwojowych.



Jeśli poczułaś, poczułeś się zainspirowana_y tym newsletterem i jego treściami, możesz postawić mi kawę :) Pijam i espresso i cappuccino, a latem iced coffee :)

Postaw mi kawę na buycoffee.to
Dziękuję!

PS. Wykład? Warsztat? Szkolenie? Moderacja? Wszystko możliwe online. Zobacz jak możemy współpracować.

Poczytaj inne wpisy na blogu albo zapisz się do newsletterażeby otrzymywać maila o nowych wpisach.

I

Raporty o feminizmie i pomocy uchodźcom, upadek cywilizacji i Effie Awards Polska, czyli #3teksty1akcja 23/2022

Raporty o feminizmie i pomocy uchodźcom, upadek cywilizacji i Effie Awards Polska, czyli #3teksty1akcja 23/2022

Tydzień minął mi pod hasłami: startupy i młodzież. Wiele młodych osób spotkałam na konferencji Polskiego Instytutu Liderów, gdzie brałam udział w panelu o marce osobistej liderów i liderek, jako członkini kapituły konkursu #HuaweiStartupChallenge wybierałam najlepsze ekologiczne startupy, a jako mentorka spędziłam wspaniały dzień na konferencji Econverse dopingując zespoły licealistów i licealistek pracujących nad stworzeniem startupów z obszaru Klimat/Sustainability – takiej pozytywnej energii 17-19-latków dawno nie czułam! I tylko musiałam ugryźć się w język, kiedy jeden uczestnik zapytał mnie w której klasie LO założyłam konto na LinkedInie, żeby nie powiedzieć, że w moich czasach licealnych nie tylko nie było LI, ale też internetu…;)

A dzisiaj polecam Wam raport o współczesnym feminizmie w Polsce przygotowany przez Fundusz Feministyczny, artykuł przypominający prognozy Klubu Rzymskiego oraz badanie Szlachetnej Paczki o tym jak 3 miesiące po wybuchu wojny pomagamy uchodźcom i uchodźczyniom z Ukrainy. Inicjatywą Tygodnia jest konkurs Effie Awards Polska nagradzający skuteczność komunikacji marketingowej.

TEKST 1, czyli raport o współczesnym feminizmie w Polsce

grafika Fundusz Feministyczny

Jedną z organizacji, w której jestem regularną darczynką jest Fundusz Feministyczny – FemFund, bo wierzę, że robi świetną robotę aktywistyczną w duchu siostrzeństwa. Kilka dni temu ukazał się raport przygotowany przez tę organizację pt. „Jest opresja – jest opór”, który zbiera doświadczenia ponad 600 grup kobiecych, także z małych miejscowości. Jest to bardzo ciekawy materiał, który może być punktem wyjścia dla wielu kolejnych działań i pomysłów. Pisałam już autorkom, że to czego mi brakuje w tym raporcie to roli biznesu, zwłaszcza małych i średnich firm prowadzonych przez kobiety, którym bliskie są postulaty feministyczne i które mogłyby być cennymi sojuszniczkami w zmianie.

Duża część aktywizmu kobiet związana jest z biernością państwa i zanikiem usług publicznych. Kobiety na wsi zapewniają sobie dostęp do podstawowej opieki zdrowotnej, studentki z Krakowa wspierają kobiety w trudnej sytuacji materialnej w zakupie biletów na komunikację miejską, licealistki z Białegostoku organizują dla siebie i zajęcia z edukacji seksualnej, osoby transpłciowe zbierają fundusze na wsparcie w procesie uzgodnienia płci, a matki asystujące dzieciom z niepełnosprawnościami po raz pierwszy od 10 lat myślą o własnym wypoczynku. (…)

Nierówności płci to zjawisko powszechne, obecne w życiu właściwie każdej dziewczynki, kobiety i osoby LGBTQ w Polsce. Dlatego różne osoby w bardzo różnych miejscach aktywizują się feministycznie w tym samym czasie. Okazuje się, że feminizm nie jest jedynie zjawiskiem wielkomiejskim, lecz wydarza się również z dala od „centrum”. Mamy do czynienia z dużą autonomią setek różnych inicjatyw i współistnieniem różnorodnych działań w ramach szerokiego ruchu. Ważnym elementem współczesnej rzeczywistości jest feministyczne przyśpieszenie. Wszyscy znamy protesty kobiet i osób przeciwko prawu antyaborcyjnemu, w obronie praw osób LGBTQ… Osoby zaangażowane w feministyczny aktywizm interpretują obecny moment jako czas przedrewolucyjny – czas politycznej zmiany.”

TEKST 2, czyli do 2040 roku czeka nas upadek cywilizacji

Raport Klubu Rzymskiego z 1972 okazuje się bardzo aktualny:

„Badanie, na które powołują się naukowcy, zostało przeprowadzone przez naukowców MIT i Klubu Rzymskiego w 1972 r., a opublikowano je w książce pt. „Granice wzrostu”. Eksperci z różnych dziedzin przewidywali w nim, że szybki wzrost gospodarczy doprowadzi do upadku cywilizacji w połowie XXI wieku.

Jednym z wniosków, do którego doszli autorzy badań, był ten, mówiący o „wielkim kryzysie” do którego dojdzie w 2040 r., jeśli będziemy kontynuowali szkodliwą dla naszej planety działalność. (…)

Grupa badaczy postanowiła zestawić prognozy sprzed blisko 50 lat z rzeczywistymi danymi na temat rozwoju gospodarczego i wydobycia zasobów. W swoich analizach uwzględnili 10 kluczowych zmiennych dotyczących: populacji, współczynników płodności, współczynników śmiertelności, produkcji przemysłowej produkcji żywności, usług, zasobów nieodnawialnych, trwałego zanieczyszczenia, dobrostanu ludzi i śladu ekologicznego. „

TEKST 3, czyli jak nas zmienia pomoc uchodźcom?

grafika Szlachetna Paczka

Właśnie ukazała się druga część badania zrealizowanego przez Stowarzyszenie Wiosna – organizatora Szlachetnej Paczki, a poświęconego uchodźcom i uchodźczyniom i wpływowi wojny w Ukrainie na osoby pomagające:

Minęły 3 miesiące od wybuchu wojny w Ukrainie. To 3 miesiące organizowanej często oddolnie pomocy dla uciekających przed niebezpieczeństwem utraty życia lub zdrowia. Uchodźcy z Ukrainy nadal są w Polsce i nadal potrzebują naszego wsparcia. Czy wciąż jesteśmy tak otwarci na to, by nieść pomoc? Czy upływ czasu weryfikuje naszą postawę? Czy zaangażowanie Polaków w pomoc zmniejszyło się? 

W tym samym czasie zadajemy sobie pytanie o wpływ tego pomocowego zrywu na polskie społeczeństwo. Czy zwiększył on naszą wrażliwość, czy jesteśmy bardziej empatyczni i otwarci na pomaganie tym, którzy naszego wsparcia potrzebują? (…)

Pomoc uchodźcom to działanie na szeroką skalę. Niemal 60% Polaków jest w jakiś sposób zaangażowanych i niesie pomoc. Nadal udzielamy wsparcia, jednak jego forma ulega niewielkim zmianom.

Nadal najczęściej jest to wsparcie finansowe – niemal połowa osób, które angażują się w pomoc uchodźcom przekazała pieniądze. Wciąż dużym powodzeniem cieszą się zbiórki – 43% badanych przekazała żywność, 35% odzież. 

Zmieniło się zaangażowanie w zbiórki inne niż żywność, odzież czy pieniądze. Na przestrzeni ostatnich dwóch miesięcy liczba osób biorących udział w takich zbiórkach zwiększyła się o 12 p.p. Wydaje się być to podyktowane tym, jak zmieniają się potrzeby uchodźców. W marcu, z początkiem wojny, podstawowe potrzeby były priorytetem.

Po trzech miesiącach, w chwili konieczności poukładania sobie życia, potrzeby stają się coraz bardziej różnorodne i indywidualne – w mediach społecznościowych poszukiwane są wózki dziecięce, rowery i inne przedmioty wyposażenia gospodarstwa domowego. 

Dwa miesiące temu co dziesiąty pomagający uchodźcom zaangażował się w pomoc jako wolontariusz. Dzisiaj liczba osób deklarujących taką formę pomocy spada. Może to mieć związek ze zmniejszeniem się zapotrzebowania na wolontariuszy w punktach interwencyjnych.”

INICJATYWA TYGODNIA, czyli konkurs Effie Awards Poland

Effie Awards jest największym konkursem marketingowym na świecie, w którym nagradzane są najskuteczniejsze działania, kampanie i rozwiązania marketingowe. Dwukrotnie miałam okazję pracować w zespołach i organizacjach, które otrzymały tę nagrodę – w 2005 roku Amnesty International dostała Grand Prix za kampanię „Wolność słowa na Białorusi”, w 2018 roku fundacja Kosmos dla Dziewczynek dostała Srebrne Effie w kategorii Positive change: Kampania społeczna i Pro Bono.

W tym roku z radością wróciłam do jury Effie Polska, gdzie będę oceniać zgłoszone prace w kategoriach ESG Influence, Equality, Non – Profit & Public Service. Już cieszę się na spotkanie z najlepszymi ekspertami i ekspertkami świata marketingu i komunikacji!

Sprawdź jakie projekty i kampanie zostały nagrodzone w ubiegłych latach.



Jeśli poczułaś, poczułeś się zainspirowana_y tym newsletterem i jego treściami, możesz postawić mi kawę :) Pijam i espresso i cappuccino, a latem iced coffee :)

Postaw mi kawę na buycoffee.to
Dziękuję!

PS. Wykład? Warsztat? Szkolenie? Moderacja? Wszystko możliwe online. Zobacz jak możemy współpracować.

Poczytaj inne wpisy na blogu albo zapisz się do newsletterażeby otrzymywać maila o nowych wpisach.

Profesorka obala tezę, jak korzystać z LinkedIn, dyskryminacja w zatrudnieniu i Napisz testament, czyli #3teksty1akcja 22/2022

Profesorka obala tezę, jak korzystać z LinkedIn, dyskryminacja w zatrudnieniu i Napisz testament, czyli #3teksty1akcja 22/2022

Ten tydzień obfitował w święta – próbowałam (nie wiem z jakim skutkiem) wytłumaczyć wagę 4 czerwca i 33. rocznicy wyborów z 1989 roku trójce siódmoklasistów, którym pokazywałam warszawską Niespodziankę; wspólnie z wieloma przyjaciółmi i przyjaciółkami świętowałam też 25-lecie konkursu Dobroczyńca Roku, który nagradza najlepsze praktyki zaangażowania społecznego, wolontariatu pracowniczego czy działania na rzecz społeczności lokalnych; zerkałam na obchody #PlatinumJubilee królowej Elżbiety II.

Dzisiaj proponuję Wam historię o pracy i życiu prof. Magdaleny Żernickiej-Goetz – naukowczyni z Cambridge, artykuł o tym dlaczego warto używać serwisu LinkedIn oraz zaproszenie do audytu Waszego profilu i konsultacji ze mną, a także wywiad z Karoliną Kędziorą o dyskryminacji w miejscu pracy – czy można napisać w ogłoszeniu, że chce się zatrudnić uchodźczynię z Ukrainy? Namawiam też do napisania testamentu i zapisania kawałka dobra jakiejś organizacji społecznej.

TEKST 1, czyli polska profesorka obala znaną teorię

Ten artykuł o polskiej naukowczyni, prof. Magdalena Żernickiej-Goetz wpadł mi w oko przypadkowo, ale opowiada bardzo ciekawą historię badań, roli kobiet w nauce, a także różnic pomiędzy Cambridge a Pasadeną:

„Udało mi się ustalić, że komórki zaczynają różnić się od siebie wcześniej, niż myślano. To odkrycie było tak rewolucyjne, że sama nie mogłam w nie uwierzyć. Wielokrotnie powtarzałam badania. Jednak bardzo trudno podważa się dogmaty, gdy jest się młodą kobietą z Polski.

Choć odkrycie opublikowano w »Nature«, zalała mnie fala krytycznych komentarzy. Dla wielu naukowców to brzmiało jak herezja. W dodatku starali się podważyć moją wiarygodność. Skąd nagle nieznana Polka mówi, że jest inaczej, niż myślą. Dziś już mam do tego dystans, ale wtedy bardzo to przeżywałam.

Nie sądziłam, że ten atak będzie trwał tak długo. Były momenty, że chciałam zrezygnować z nauki. Gdyby nie wspierali mnie dwaj profesorowie, którzy we mnie wierzyli, nie dałabym rady. To Martin Evans i John Gurdon, którzy dziś (ale nie wtedy) są noblistami w dziedzinie medycyny. Zajęło mi prawie 10 lat, aby przekonano się, że miałam rację.” 

TEKST 2, czyli dlaczego warto aktywnie korzystać z sieci LinkedIn?

Korzystasz z serwisu LinkedIn? Wiesz, jak wykorzystać go w szukaniu nowej pracy, networkingu czy budowaniu marki osobistej? Napisałam o tym krótki artykuł dla portalu My Digital Life.

A jeśli potrzebujesz audytu Twojego profilu na LI i rekomendacji co można w nim zmienić/dodać – zapraszam do mnie na konsultacje. Moja ostatnia klientka właśnie zmieniła pracę :) Napisz maila, umówimy się!

„LinkedIn pozwala budować markę swojego pracodawcy (employee advocacy), ale przede wszystkim markę osobistą, bez względu na branżę, w której pracujemy. Regularne publikowanie wartościowych treści i używanie odpowiednich hasztagów, prowadzenie lub aktywne uczestnictwo w grupach tematycznych, używanie słów kluczowych, czy nawet dostępna od niedawna (w trybie dla twórców) możliwość przygotowywania newslettera to tylko niektóre z narzędzi pozwalających na budowanie eksperckości. LinkedIn jest dobrze pozycjonowany w Google’u, więc treści, które tam publikujesz będą widoczne i łatwe do znalezienia. Z kolei dobra marka pomoże Ci w zdobywaniu nowych kontaktów, klientów czy zleceń. 

LinkedIn jest często pierwszym miejscem, w którym szuka się informacji o ludziach, z którymi mamy pracować lub współpracować. Pozwala dzielić się wiedzą, pozyskiwać cenne kontakty, ale także budować swoje zawodowe portfolio. Dlatego warto tam być aktywnym użytkownikiem/użytkowniczką tego serwisu.”

TEKST 3, czyli jak jesteś w Polsce, to mówisz po polsku

Czy można w ogłoszeniu o pracę napisać, że chce się zatrudnić uchodźczynię z Ukrainy? O różnych aspektach dyskryminacji ciekawie opowiada w wywiadzie dla gazeta.pl Karolina Kędziora, prezeska Polskiego Towarzystwa Prawa Antydyskryminacyjnego:

Z orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej wyraźnie wynika, że nie może być tak, że ktoś zostaje przyjęty do pracy tylko dlatego, że należy do grupy, której szanse na rynku pracy są mniejsze. Możemy chcieć wspierać osoby z Ukrainy, lecz to nie zmienia faktu, że wybieramy spośród najlepszych kandydatów, posiadających najwyższe kwalifikacje. Jeśli do ostatniego etapu rekrutacji dotarło pięć osób i znajduje się wśród nich taka, która uciekła przed konfliktem zbrojnym, wówczas możemy preferować zatrudnienie właśnie jej.  

W Unii Europejskiej tego typu działania są stosowane? 

Jak najbardziej. Czasem są to rozwiązania wprowadzone ustawowo, a kiedy indziej inicjatywę podejmują sami pracodawcy. Najczęściej chodzi o wyrównywanie szans kobiet na rynku pracy. W Niemczech była ciekawa sprawa: w instytucji publicznej odmówiono zatrudnienia mężczyźnie, mimo że miał on wyższe kwalifikacje od kobiety, która została przyjęta do pracy. Europejski Trybunał Sprawiedliwości stwierdził, że to jest niewłaściwe rozumienie działań wyrównawczych.”

 

INICJATYWA TYGODNIA, czyli Napisz testament, zapisz dobro

grafika kampania Zapisz dobro

Czynić dobro można na wiele sposobów. W ramach kampanii Zapisz Dobro kilka organizacji pozarządowych zachęca Polki i Polaków, aby pisali testamenty i uwzględniali w nich organizacje społeczne. I coraz więcej osób to robi! Testament, pisany w sile wieku, w pełnym zdrowiu, z zamiarem zabezpieczenia najbliższych przed wszelkimi ewentualnościami, staje się też narzędziem, które pozwala zostawić cząstkę siebie przyszłym pokoleniom, mieć wpływ na dobrostan innych, czynić dobro nie tylko za życia, ale również po śmierci.

Czy Ty napisałaś_eś już swój testament? Do 10 czerwca w rampach kampanii będzie działać infolinia testamentowa, prawnicy i prawniczki odpowiedzą na Twoje pytania i wątpliwości.



Jeśli poczułaś, poczułeś się zainspirowana_y tym newsletterem i jego treściami, możesz postawić mi kawę :) Pijam i espresso i cappuccino, a latem iced coffee :)

Postaw mi kawę na buycoffee.to
Dziękuję!

PS. Wykład? Warsztat? Szkolenie? Moderacja? Wszystko możliwe online. Zobacz jak możemy współpracować.

Poczytaj inne wpisy na blogu albo zapisz się do newsletterażeby otrzymywać maila o nowych wpisach.

Rolnik szuka wody, wystarczająco dobra matka, bezwarunkowy dochód podstawowy i kursy on-line dla NGO, czyli #3teksty1akcja 21/2022

Rolnik szuka wody, wystarczająco dobra matka, bezwarunkowy dochód podstawowy i kursy on-line dla NGO, czyli #3teksty1akcja 21/2022

Jaki wpływ na klimat ma woda i czy jeden rolnik może zmienić życie swojej miejscowości? Przeczytajcie artykuł nagrodzony Piórem Odpowiedzialności. Dzień Matki to czas refleksji nad macierzyństwem – czy jestem wystarczająco dobrą matką? Dlaczego relacje matka-córka bywają takie trudne? Wreszcie jakie rezultaty może przynieść na Warmii i Mazurach pilotaż projektu bezwarunkowego dochodu podstawowego.

Zachęcam też do kursów on-line z obszaru komunikacji i zarządzania.

TEKST 1, czyli rolnik szuka wody

grafika FOB

To nie jest nowy tekst, ale w tym tygodniu podczas Targów CSR został nagrodzony Piórem Odpowiedzialności w kategorii „Zmiana klimatu”. Nagrodę przyznaje Forum Odpowiedzialnego Biznesu. A temat wody zapewne nieraz jeszcze będzie wracał w polecanych artykułach, bo sytuacja w Polsce jest naprawdę poważna.

„Rodzina wspólnie postawiła na retencję korytową. Po dogadaniu się ze spółkami wodnymi i sąsiadami przystąpili do prac i tak stworzyli sieć zastawek. – Generalnie to powinny robić to spółki wodne, ale nie robią, bo musiałyby zmienić swoje podejście, zrobić coś po kilkudziesięciu latach funkcjonowania inaczej. Mając od nich jednak zielone światło, zrobiliśmy kilkanaście zastawek na mniejszych ciekach w zlewni, co 200 metrów, by nie podtopić rolników mających pola niżej. Dziś z 500 hektarów ani kropla wody nie odpływa bez naszej kontroli – mówi Patryk.

W ten sposób Patryk kontroluje wodę na wszystkich gospodarstwach w Snowidowie, ale nie tylko, bo też w sąsiednim Urbanowie i Grąblewie. – Ten rok jest dość mokry w porównaniu z tym, co miało miejsce trzy lata z rzędu. Więc faktycznie ktoś musi być cały czas na miejscu, by kontrolować zastawki. Zamykamy je lub otwieramy dzięki zamontowanym rurom PCV wewnątrz nich, w zależności od tego, jaki poziom wody chcemy utrzymać – opowiada rolnik.”

TEKST 2, czyli cechy dobrej matki

Dzień Matki skłania do refleksji o macierzyństwie, polecam Wam więc tekst w Zwierciadle, a zwłaszcza fragment o wystarczająco dobrej matce:

„Termin „wystarczająco dobra matka” został ukuty przez Donalda W. Winnicotta, uznanego pediatrę i psychoanalityka, jako określenie matki, która daje dziecku dostatecznie dużo, aby zapewnić mu dobry start w życiu. Według Winnicotta podstawowym zadaniem dostatecznie dobrej matki jest zaadaptowanie się do dziecka. Opisuje on, jak wystarczająco dobra matka od początku nastawia się niemal wyłącznie na zaspokojenie potrzeb dziecka, stopniowo zmniejszając zakres harmonizacji, w miarę jak dziecko jest w stanie znieść silniejszą frustrację. Matka, która bez końca zaspokajałaby wszystkie potrzeby dziecka idealnie i bezzwłocznie, pozbawiałaby je możliwości próbowania nowych zachowań, potrzeby nabywania nowych umiejętności oraz okazji do uczenia się, jak radzić sobie w trudnych i stresujących sytuacjach.”

Inny aspekt relacji matki i córki porusza w Tygodniku Powszechnym Natalia de Barbaro:

„Nie znalazłam spokojnej odpowiedzi na pytanie, dlaczego pomiędzy córkami a matkami jest aż tyle bólu. Najlepszym, co samej sobie mogę powiedzieć, jest to, że pod spodem bólu jest miłość – ktoś, kogo nie kochamy, nie może nas aż tak zranić.

I jeszcze jedno – w swojej pracy z kobietami patrzę z bliska na pokolenie matek, których córki są teraz nastolatkami albo młodymi kobietami. Praca, jaką wykonało to pokolenie, wydaje mi się gigantyczna. Nikt o tym nie pisze na żółtych ani czerwonych paskach w programach informacyjnych; nikt nie stawia tym matkom pomników – a jednak to ich praca sprawia, że dziewczyny i kobiety, które jesienią wyszły na ulice polskich miast, mają nieporównanie większe niż kobiety w moim wieku – i niż nasze matki – poczucie własnej integralności, wolności i przyjaźni ze sobą samą. Tej przyjaźni uczyły się od swoich matek.”

TEKST 3, czyli bezwarunkowy dochód podstawowy na Warmii i Mazurach

O bezwarunkowym dochodzie podstawowym (UBI – Universal Basic Income) pisałam już kilka razy, bo jest to ciekawy mechanizm budzący nadal sporo kontrowersji. W polecanym artykule Karol Fejfer komentuje plany eksperymentu z UBI na Warmii i Mazurach:

„Jeden z najgłośniejszych pilotaży dochodu gwarantowanego został przeprowadzony w Finlandii w latach 2017-2018. W jego ramach ok. 2 tys. osób bezrobotnych (a więc eksperyment nie do końca badał „czysty” bezwarunkowy dochód podstawowy) otrzymywało co miesiąc 560 euro.

I tu pewna uwaga, zanim przejdziemy dalej – osoby bezrobotne zazwyczaj nie są bezrobotne przez cały czas. Od czasu do czasu zdarza im się przepracować kilka dni, zrobić jakąś „fuchę”. Jest to o tyle ważne, że w trakcie eksperymentu grupa beneficjentów była porównywana z grupą kontrolną również pod względem zaangażowania w pracę. Co się okazało? Że beneficjenci dochodu gwarantowanego pracowali… więcej, a nie mniej niż porównywane osoby z grupy kontrolnej! Co prawda różnica była bardzo niewielka (ok. pół dnia), ale jednak zauważalna. (…)

Pilotaże dochodu podstawowego były również prowadzone w biedniejszych krajach. W latach 2011-2012 świadczenie otrzymywało 5 tys. mieszkańców ośmiu wiosek w Indiach. W tym przypadku zaobserwowano poprawę higieny i jakości odżywiania. Spadła konsumpcja alkoholu, wzrósł za to odsetek zakładanych małych przedsiębiorstw.

Nie jest więc tak, że pieniądze „za nic” powodują, że ludzie są bardziej leniwi, a przynajmniej nie jest tak w znacznej większości przypadków. Wsparcie w stylu „czy się stoi, czy się leży” daje poczucie pewnego zabezpieczenia materialnego. Zabezpieczenia – dodajmy – które przecież jest przynależne pewnym grupom społecznym. Są nimi osoby urodzone w zamożnej klasie średniej, czy klasie wyższej.”

INICJATYWA TYGODNIA, czyli kursy online dla NGO

Jestem wielką fanką kursów internetowych, więc zaraz po premierze chciałam Wam polecić nowy projekt Sektor 3.0 i My digital lifeelearning dla organizacji społecznych bezpłatny cykl kursów online dla NGO (i nie tylko), które pozwolą zdobyć praktyczną wiedzę w zakresie nowych technologii przydatnych w działalności organizacji społecznych. Znajdziecie tam kursy poświęconymi komunikacji zewnętrznej, transformacji cyfrowej czy zarządzaniu projektami.

Zajęcia prowadzi wiele moich kolegów i koleżanek, którzy są ekspertami i ekspertkami w swoich dziedzinach i potrafią wspaniale dzielić się wiedzą. Dodatkowo kursy są profesjonalnie przygotowane, zawierają dużo ćwiczeń i dodatkowych materiałów.

Jeden już zrobiłam i mam nadzieję, że moje newslettery będą wyglądały jeszcze lepiej ;)



Jeśli poczułaś, poczułeś się zainspirowana_y tym newsletterem i jego treściami, możesz postawić mi kawę :) Pijam i espresso i cappuccino, a latem iced coffee :)

Postaw mi kawę na buycoffee.to
Dziękuję!

PS. Wykład? Warsztat? Szkolenie? Moderacja? Wszystko możliwe online. Zobacz jak możemy współpracować.

Poczytaj inne wpisy na blogu albo zapisz się do newsletterażeby otrzymywać maila o nowych wpisach.

Dokumenty Ewy Ewart, Polska do zmiany, być jak Michelle Obama i Klub 30%, czyli #3teksty1akcja 20/2022

Dokumenty Ewy Ewart, Polska do zmiany, być jak Michelle Obama i Klub 30%, czyli #3teksty1akcja 20/2022

Nie wiem jak wyglądał Wasz tydzień, ale mój był pełen inspirujących spotkań i ważnych rozmów prywatnych i służbowych. Naprawdę miałam poczucie, że wychodzenie z pandemii i odosobnienia stało się faktem.

Jedną z niezapomnianych chwil było spotkanie z Ewą Ewart, której filmy podziwiam od lat, zachęcam Was do przeczytania wywiadu z reżyserką i obejrzenia któregoś z Jej dokumentów. Przeczytajcie też analizę Rafała Matyi w Tygodniku Powszechnym o tym, co zmieniła w naszym społeczeństwie wojna. Mam też propozycję podcastu – o Michelle Obamie wspaniale opowiada Katarzyna Sławińska, dziennikarka i była korespondentka Faktów w USA.

Inicjatywą Tygodnia jest Klub 30%, bo właśnie taki procent kobiet jego twórczynie i twórcy chcieliby_chciałyby widzieć we władzach największych spółek giełdowych.

TEKST 1, czyli Klątwa obfitości Ewy Ewart

W tym tygodniu miałam okazję poznać Ewę Ewart, znakomitą scenarzystkę, reżyserkę, producentkę i dokumentalistkę, która także na żywo jest niezwykle inspirującą i mądrą kobietą. Podczas spotkania klubu SheXO opowiadała zarówno o procesie twórczym przy pracy nad filmem, standardach pracy w BBC, ale także o finansowaniu projektów i zdobywaniu sponsorów. Mam nadzieję, że najnowszy dokument Ewy Ewart, który będzie dotyczył wody zobaczymy już niedługo, kilka wywiadów i dokument „W milczeniu” można oglądać w serwisie Player.pl, a ja polecam Wam wywiad, który z autorką przeprowadziła Magdalena Krukowska (dziękuję, że się podzieliłaś!) poświęcony dokumentowi o ekwadorskiej inicjatywie Yasuní:

Czyli takie inicjatywy, jak Yasuní, unijne plany dążenia do zeromisyjności czy protesty społeczne, są z góry skazane na niepowodzenie?
Na szczęście nie do końca, bo każdy ma w tym scenariuszu swoją rolę. Protesty lokalnych społeczności, młodzieżowe strajki klimatyczne i inne oddolne ruchy są jak kropla drążąca skałę. Gdyby nie to, że Ekwador ma rozwinięte społeczeństwo obywatelskie, inicjatywa Yasuní nigdy by nie powstała. Dopiero od niedawna bioróżnorodność jest doceniana jako istotna przyczyna zmian klimatycznych. Inicjatywa Yasuní stała się symbolem walki rdzennych mieszkańców o prawo do decydowania o własnym losie, ale jednocześnie walczyli o nasze wspólne dobro, jakim było uratowanie jednego z najbardziej różnorodnych obszarów na ziemi przed dewastacją przez przemysł wydobywczy.

Niszczenie dziewiczego tropikalnego lasu Amazonii przyspiesza dramatycznie zmiany klimatyczne i zagraża całej ludzkości. A przede wszystkim inicjatywa Yasuní stała się symbolem walki o próbę stworzenia innego modelu rozwoju gospodarczego, nie opartego na eksploatacji skończonych źródeł naturalnych, ale na ich ochronie jako gwaranta przetrwania świata. To, że walkę rozpoczęli rdzenni mieszkańcy dżungli, uważani przez wielu za „prymitywnych” okazało się też symboliczne. Że ludzie nie skażeni przez reguły rynkowe są bardziej świadomi tego, od czego zależy przyszłość Ziemi niż tzw. rozwinięte społeczeństwa. Mądrością, dalekowzrocznością i przewidywaniem przewyższają bardziej ucywilizowanych kuzynów z zachodniego świata. Obyśmy tylko chcieli się od nich czegoś nauczyć.”

TEKST 2, czyli Polska do zmiany

Rafał Matyja w artykule w Tygodniku Powszechnym zastanawia się jak wojna przywraca społeczeństwom horyzont, jakim jest katastrofa i celnie analizuje złożoności wyborów politycznych na szczeblu centralnym i lokalnym:

„Ostatnie dwa lata dostarczyły przesłanek do poważnej rewizji tego, co myślimy o własnej przyszłości. I o tym narzędziu jej kształtowania, jakim jest państwo. Pandemia była nie tylko testem sprawności rządów i sektora publicznego, ale przyczyniła się też do nowych sposobów rozumienia siebie jako społeczeństwa. To pierwsza globalna epidemia przeżyta w warunkach szerokiego dostępu do internetu, efektywnych mediów społecznościowych, narzędzi pracy zdalnej i możliwych do przeprowadzenia lockdownów. Pandemia dostarczyła wielkiego materiału do analizy porównawczej jakości działań państw i ich rządów, postaw społeczeństw, ukrytych wad porządków instytucjonalnych. (…)

Po latach koncentrowania się na technokratycznie rozumianej sprawności miasta potrzebują raczej odbudowy lokalnej opinii publicznej, własnych mediów i obiegów informacji. Zamiast rozbudowy administracji – raczej form jej współpracy z sektorem pozarządowym. Muszą nauczyć się cenić wysiłek wolontariuszy, ofiarność mieszkańców, zdolność mobilizacji energii, która leży poza zasięgiem władz miejskich. Gdzieniegdzie będzie to wymagało stworzenia nowego modelu urzędu, w którym jego pracownicy są partnerami mającymi dostęp do zasobów publicznych: środków finansowych, pomieszczeń, środków transportu itp. Ale już dziś wiedzą, że sprawczość wymaga współpracy z organizacjami trzeciego sektora.”

TEKST 3, czyli być jak Michelle Obama

O Michelle Obamie pisałam już kiedyś po wysłuchaniu Jej autobiografii i obejrzeniu dokumentu na Netflixie, tym razem zapraszam Was na podcast Forbes Women, gdzie Aleksandra Karasińska rozmawia z Katarzyną Sławińską (a ja wiele razy chciałabym być jak moja koleżanka Kasia, której wiedzę m.in. o amerykańskiej polityce podziwiam od lat ;) i jak Ola, która tak mądrze potrafi zadawać pytania i znajdować świetne gościnie).

„– Od kiedy raczej niechętnie wkroczyłam w życie publiczne, wychwalano mnie jako najpotężniejszą kobietę świata. A jednocześnie szykanowano, nazywając „wściekłą czarną kobietą”. Miałam czasem ochotę spytać krytykantów, która z tych trzech rzeczy doskwiera im najmocniej: wściekła, czarna czy kobieta? – wspomina w swojej autobiografii Michelle Obama, która świadoma swoich ograniczeń wynikających z pochodzenia musiała jeszcze bardziej, na każdym etapie drogi życiowej, udowadniać swoją wartość.”

INICJATYWA TYGODNIA, czyli Klub 30%

Klub 30% to inicjatywa, która powstała, aby zwiększać reprezentację kobiet we władzach firm na całym świecie, w Polsce stawia sobie za cel zwiększenie ilości kobiet w największych spółkach giełdowych do 20% w 2025 i 30% do 2030 roku. Na stronie inicjatywy znajdziemy m.in. ciekawe badania, wydarzenia i wywiady.

Śledzę tę inicjatywę z przyjemnością i trzymam kciuki za wszystkie działania edukacyjne i promocyjne, bo temat udziału kobiet w firmach i życiu publicznych jest zawsze bliski mojemu sercu!



Jeśli poczułaś, poczułeś się zainspirowana_y tym newsletterem i jego treściami, możesz postawić mi kawę :) Pijam i espresso i cappuccino, a latem iced coffee :)

Postaw mi kawę na buycoffee.to
Dziękuję!

PS. Wykład? Warsztat? Szkolenie? Moderacja? Wszystko możliwe online. Zobacz jak możemy współpracować.

Poczytaj inne wpisy na blogu albo zapisz się do newsletterażeby otrzymywać maila o nowych wpisach.

Okrągły stół Ukrainy, kryzys głodu, jak zmienić świat na lepszy i Nie chodzę na panele, w których występują tylko mężczyźni, czyli #3teksty1akcja 19/2022

Okrągły stół Ukrainy, kryzys głodu, jak zmienić świat na lepszy i Nie chodzę na panele, w których występują tylko mężczyźni, czyli #3teksty1akcja 19/2022

Wojna w Ukrainie trwa już ponad 80 dni, widać jak zmienia się zapotrzebowanie na pomoc i w jakich obszarach jest ona teraz najbardziej potrzebna. Debatowali nad tym we Wrocławiu samorządowcy, samorządowczynie, eksperci i ekspertki, przeczytajcie do jakich wniosków doszli_ły i co proponują. Drugi artykuł porusza globalne związki wojny w Ukrainie i szuszy w Indiach z cenami pszenicy i widmem głodu kilkuset milionów ludzi na świecie. Polecam też wywiad z Joanną Erbel, autorką książki o zmienianiu świata na lepsze.

A Inicjatywą Tygodnia jest fanpage „Nie chodzę na panele, w których występują tylko mężczyźni”.

TEKST 1, czyli Okrągły stół w sprawie uchodźców z Ukrainy

fot. Oko press

Na portalu oko.press znajdziecie ciekawe podsumowanie Okrągłego stołu w sprawie uchodźców i uchodźczyń z Ukrainy. Wnioski wypracowane w stolikach tematycznych pokazują najpilniejsze potrzeby związane z rynkiem pracy, systemem edukacji czy polityką społeczną.

„Stolik numer 5: integracja społeczna i działania obywatelskie

„Szybka i skuteczna reakcja przyszła z dołu, ale zasoby samorządów i trzeciego sektora ulegają wyczerpaniu” – mówiła Karolina Dreszer-Smalec z Ogólnopolskiej Federacji Organizacji Pozarządowych.

W obszarze integracji najważniejsze według ekspertów jest usuwanie barier i redukcja napięć. „Rekomendujemy zapewnienie dostępu do porad prawnych i asystentów. A także prowadzenie polityki komunikacyjnej dotyczącej obecności Ukraińców w Polsce” — przedstawicielka strony społecznej. Dodała też, że ważne jest działanie zgodnie z hasłem „nic o nas bez nas” i włączanie uchodźców w procesy decyzyjne, choćby na poziomie lokalnym. Istotne jest też budowanie oferty kulturalnej, która będzie dopasowana do potrzeb mieszkańców. „Nie dzielmy ich na wąskie grupy. Myślmy jako społeczności, która składa się z gości z Ukrainy, innych cudzoziemców i Polaków” — dodała Dreszer-Smalec.

Drugim filarem ma być budowanie potencjału sektora pozarządowego. Eksperci postulują stworzenie przejrzystego systemu finansowania organizacji społecznych, bo to one „jako pierwsze są na miejscu, gdy dzieje się kryzys, i to one ostatni odchodzą z takich miejsc”.

TEKST 2, czyli światu grozi kryzys głodu, jeśli nie będzie zboża z Ukrainy

Nie wszyscy zdajemy sobie sprawę z globalnych aspektów wojny w Ukrainie. Oxfam przewiduje, że wojna i związane z tym rosnące ceny pszenicy oraz energii mogą skutkować tym, że 250 milionów ludzi na całym świecie wpadnie w skrajne ubóstwo.

„Ceny pszenicy gwałtownie wzrosły w ostatnich tygodniach z powodu obaw o dostawy spowodowane wojną na Ukrainie, a także w związku z szeregiem susz na całym świecie. Departament Rolnictwa USA prognozuje, że światowe dostawy na nadchodzący rok zbiorów spadną po raz pierwszy od czterech lat. (…)

Kwestia żywności pojawiła się jako jedna z kluczowych kwestii podczas weekendowych obrad ministrów G7. W ich końcowym komunikacie stwierdzono, że wojna w Rosji „wywołała jeden z najpoważniejszych kryzysów żywnościowych i energetycznych w najnowszej historii, który teraz zagraża najsłabszym na całym świecie„.

TEKST 3, czyli Wychylone w przyszłość, czyli jak zmienić świat na lepsze

Mam słabość do książek i inicjatyw, które mają na celu zmienianie świata na lepszy, więc z ciekawością sięgnę po książkę Joanny Erbel „Wychylone w przyszłość” (mimo iż póki co jest tylko wersja papierowa, a ja właściwie 100% książek czytam już na Kindle’u ;). Wiem, że znajdę tam dużo inspiracji i dobrych praktyk oraz eksperckiej wiedzy Joanny.

„Ale już na początku książki przywołujesz raport, w którym są cztery scenariusze dla świata i tylko jeden jest pozytywny. Trudno być w tej sytuacji optymistą. Mimo to tobie się udaje, choć jak piszesz, aktywistom łatwo się wypalić, bo zmiana zwykle przychodzi powoli.

Działanie na rzecz lepszego świata wymaga pozytywnego nastawienia. Zresztą są badania pokazujące, że przywoływanie ciągle tych czarnych scenariuszy powoduje tzw. efekt zamrożenia. Wpadamy w poczucie beznadziei, że nic nie da się zrobić. Pochodną tego zjawiska jest depresja klimatyczna. To takie wyobrażenie, że my jako jednostki nic nie możemy w obliczu globalnych procesów, bo głównymi rozgrywającymi są globalne korporacje i duże, agresywne państwa.

A ja chcę pokazać, że mimo tego dzieje się bardzo dużo dobrych rzeczy. Jeśli je wzmocnimy, to mamy szansę na ten pozytywny scenariusz. (…)

I tak mamy perspektywę katastrofy klimatycznej. Od ponad dwóch lat zmagamy się z pandemią. A teraz wybucha wojna w Ukrainie. Ale popatrz na reakcje indywidualnych ludzi małych grup. Są zaskakująco dobre. Okazuje się, że w pandemii umieliśmy sobie pomagać, np. robiąc zakupy, a w czasie wojny przyjąć pod dach uchodźców. Ten potencjał trzeba wykorzystać. To może być dobry punkt wyjścia dla budowania nowego modelu solidarności. Warto na tym budować, szczególnie że jesteśmy na progu nowej, klimatycznej i społecznej transformacji systemowej. Musimy zacząć bardziej dbać o środowisko i siebie nawzajem.

INICJATYWA TYGODNIA, czyli Nie chodzę na panele, w których występują tylko mężczyźni

grafika Marta Frej

Czy wiecie, że w 2022 roku codziennie gdzieś w Polsce organizuje się konferencje i panele, w których nie ma kobiet? Organizatorzy i organizatorki takich maneli tłumaczą sytuację bardzo różnie – że przecież liczy się kompetencja, a nie płeć, że zapraszali, ale akurat żadna kobieta nie mogła, itd.

W tym roku minie 10 lat od powstania fanpage’a „Nie chodzę na panele, w których występują tylko mężczyźni”, który wspólnie z dwiema koleżankami założyłyśmy po to, żeby pokazać skalę zjawiska braku głosu kobiet w życiu publicznym, edukować dlaczego różnorodny skład paneli jest lepszy, a także dokumentować wydarzenia zorganizowane bez udziału kobiet.

Wokół fanepege’a powstała społeczność osób, które przysyłają nam zdjęcia i oznaczają męskie panele w komentarzach. Mam nadzieję, że ten prywatny i stricte wolontariacki projekt jest naszym małym kamyczkiem w walce o równe prawa kobiet i mężczyzn.

Jeśli natkniecie się gdzieś w sieci na manel – oznaczcie nasz fanpage!



Jeśli poczułaś, poczułeś się zainspirowana_y tym newsletterem i jego treściami, możesz postawić mi kawę :) Pijam i espresso i cappuccino, a latem iced coffee :)

Postaw mi kawę na buycoffee.to
Dziękuję!

PS. Wykład? Warsztat? Szkolenie? Moderacja? Wszystko możliwe online. Zobacz jak możemy współpracować.

Poczytaj inne wpisy na blogu albo zapisz się do newsletterażeby otrzymywać maila o nowych wpisach.