Mirella poleca na weekend 25/2020

Mirella poleca na weekend 25/2020

Dzisiaj polecam raport o przedsiębiorczości społecznej migrantów i migrantek w Polsce, spojrzenie na wybory mera Paryża i refleksje o tym co zmienia pandemia w umysłach liderów. Zapraszam też na wystawę „Niepokorne 1976-1989”.

TEKST 1, czyli społeczna przedsiębiorczość migrantów i migrantek

grafika Ashoka Polska

20 czerwca to Dzień Uchodźcy, bardzo dobry dzień, żeby zastanowić się nad tym, jaki wpływ na społeczeństwo i gospodarkę mają w Polsce migranci i migrantki. Można zacząć od lektury raportu Ashoki, który właśnie ukazał się w ramach programu Hello Enterpreneurship (w którym miała swoją malutką cegiełkę) i pokazuje jaki potencjał biznesowy i społeczny mają przyjeżdzający do naszego kraju cudzoziemcy i jak bardzo nie umiemy tego potencjału wykorzystać… Niestety.

Ale w raporcie znajdziecie też sylwetki laureatów i laureatek projektu, którzy rozwijają swoje inicjatywy biznesowe rozwiązując równocześnie bardzo aktualne dla nas wszystkich problemy społeczne. To niesamowici ludzie z niezwykłą siłą i życzyliwością, w Warszawie idźcie ostrzyc się do barbera Sama, w Gdańsku spróbujcie tatarskich przysmaków u Suzanny, a może chcielibyście zainwestować w poradnię psychologiczną dla dzieci rosyjskojęzycznych z autyzmem, którą chciałby otworzyć Artem lub firmę cateringową Khavy?

TEKST 2, czyli Paryż jest kobietą

Anne Hidalgo (PS), Rachida Dati (LR), et Agnès Buzyn pour LREM. (Photos AFP)

Jeśli ktoś w ostatnim czasie ma niedosyt prawdziwych i merytorycznych debat prezydenckich, to polecam debatę trzech kandydatek na mera (ciekawe, która żeńska forma się przyjmie – merę czy merkę?) Paryża.

„We Francji jest nieco lepiej. W trakcie kadencji 2014-2020 r. kobiety rządziły w 17 proc. miast nad Sekwaną. W Zgromadzeniu Narodowym – izbie niższej parlamentu – w wyborach z 2017 r. kobiety zdobyły 224 mandaty, tj. 39 proc. miejsc. Dla porównania po ostatnich wyborach do Parlamentu Europejskiego reprezentacja kobiet w tej instytucji wzrosła do rekordowych 40,4 proc, ale już w polskim Sejmie mandat zdobyło 131 posłanek – 28,47 proc. (…)

Wybory w Paryżu: Anne Hidalgo, Rachida Dati czy Agnès Buzyn? W grze o stanowisko mera Paryża poza Hidalgo są jeszcze reprezentująca prawicowych Republikanów (LR) Rachida Dati oraz Agnès Buzyn z prezydenckiego En Marche!. Największe szanse na zwycięstwo daje się urzędującej burmistrzyni. W opublikowanym 8 czerwca sondażu IFOP dla „Journal du Dimanche” Hidalgo uzyskała 44 proc. poparcia. Dati – 33 proc. a Buzyn – 20 proc. Intencję zagłosowania na kandydata innej listy zadeklarowało 3 proc. badanych.

W ten sposób walka o Paryż stała się wewnętrzną sprawą kobiet. Nawiasem mówiąc wszystkie one mają obce korzenie: odpowiednio: hiszpańskie, algiersko-marokańskie oraz polskie. Paryska rywalizacja jest jednak wyjątkiem na mapie całego kraju. Z opublikowanego na początku marca raportu Wysokiej Rady ds. Równości Kobiet i Mężczyzn wynika, że 83 proc. merów i 92 proc. prezydentów wspólnot miejskich to mężczyźni.”

TEKST 3, czyli jak pandemia zmieniła myślenie liderów i liderek

grafika WeInnovators

Nie wiem czy macie poczucie, że w Waszej bańce internetowej większość webinarów i konferencji dotyczy tego jak powinien wyglądać nasz świat po pandemii. Oczywiście są spotkania ciekawe, jak te z gośćmi WeInnovators Club, publikacje warte przeczytania jak alerty eksperckie Open Eyes Economy czy podcasty Polityki Insight.

Ale warto też sprawdzić co się pisze w Stanach, a już zwłaszcza co mówi podziwiane przeze mnie od wielu lat IDEO (pamiętam euforię kiedy idąc kiedyś Embarcadero zobaczyłam ich szyld ;):

This is a time for leaders to rework their pact with society. If I could add an additional quality to this article, it would be boldness. Today I’m wondering this: How do we rebuild our world post-COVID differently from the way we approached rebuilding in the wake of 9/11 and the 2008 recession? How do we go beyond small tweaks to the systems, and instead set up a more resilient, inclusive, and sustainable future? How do we not only survive uncertainty, but thrive? We must be bold.”

AKCJA – zobacz wystawę Niepokorne 1976-1989

Agnieszka i Ania z fundacji na rzecz Równości i Emancypacji STER przygotowały wraz z Domem spotkań z historią wspaniałą wystawę o kobietach z demokratycznej opozycji. To kolejny po książce Shany Penn „Podziemnie kobiet” , filmie Marty Dzido „Solidarność według kobiet” (po którym płakałam w rękaw Ludce Wujec, bo mnie strasznie wzruszył fragment, kiedy Basia Labuda mówiła, że była pewna, iż w razie aresztowania jej i męża, Wujcowie zaopiekują się ich synem) milowy krok w upamiętnianiu historii kobiet polskiej opozycji. Nie wiem czy zdążę na jutrzejsze kuratorskie oprowadzanie, ale na pewno pójdziemy z Zojką obejrzeć.

„Bez kobiet nie byłoby opozycji. Były organizatorkami, redaktorkami, kolporterkami, łączniczkami, dbały o bezpieczeństwo ukrywających się, pracowały w podziemnych drukarniach i strajkowały. Gdyby nie one, dawny system by nie upadł” – podkreślają Agnieszka Grzybek i Anna Czerwińska z Fundacji STER – kuratorki nowej wystawy plenerowej Domu Spotkań z Historią organizowanej w ramach obchodów rocznicy wyborów 4 czerwca 1989 roku.

Działalność opozycyjna kobiet nie zwalniała ich z obowiązków zajmowania się domem i wychowywania dzieci. Nie chroniła ich również przed szykanami, inwigilacją, przesłuchaniami, aresztowaniami czy pogróżkami pod ich adresem i ich bliskich.

„Uderzające dla mnie jest to, że te kobiety bardzo dużo ryzykowały, ponosiły za swoje zaangażowanie wysoką cenę i w zasadzie nie chciały nic w zmian. Uważam, że gdyby kobiety częściej występowały w podręcznikach historii i na mównicach, nasz świat wyglądałby dużo lepiej” – mówi Anna Czerwińska.

PS. Wykład? Warsztat? Szkolenie? Moderacja? Wszystko możliwe online. Zobacz jak możemy współpracować. Poczytaj inne wpisy na blogu .

Mirella poleca na weekend 24/2020

Mirella poleca na weekend 24/2020

Mam nadzieję, że spędzacie długi weekend w jakimś przyjemnym i zielonym miejscu i macie czas na spokojną lekturę. Dzisiaj polecam artykuły o ekonomii współdzielenia, hasztagach, które pomagają i niewidzialnej pracy kobiet. Oraz sugestię miejsca, które KONIECZNIE trzeba odwiedzić na Podlasiu.

TEKST 1, czyli czy to są czasy współdzielenia?

W swoim tekście Artur Celiński – ekspert od miast, zastanawia się jak pandemia wpłynęła na sharing economy i czy oznaczać to może np. wzrost roli miast.

„Aż 76% klientów zgadza się, że ekonomia współdzielenia jest korzystniejsza dla środowiska. 43% ankietowanych uważa, że posiadanie wydaje się ciężarem w dzisiejszych czasach. 81% sądzi, że dzielenie zasobów i dóbr jest tańsze niż ich posiadanie. 83% jest zdania, że dzięki współdzieleniu życie jest wygodniejsze i bardziej efektywne. (…)

Świat uwierzył, że na ekonomii współdzielenia nie tylko można nieźle zarobić, ale być przy tym również bardziej odpowiedzialnym wobec planety i społeczności. Nic więc dziwnego, że Annie Leonard, szefowa amerykańskiego oddziału Greenpeace, zachęcała do dzielenia się jako doskonałego sposobu na zachowanie surowców i zapewnienie ludziom dostępu do zasobów, na które normalnie nie byłoby ich stać. To jej zdaniem miało duże znaczenie dla budowania zdrowych społeczności. Dziś dużo osób ma poczucie, że zamiast świetnego pomysłu na nowy model gospodarczy, ekonomia współdzielenia zostawia po sobie mnóstwo problemów, których rozwiązanie będzie finansowane z kieszeni podatników. Można się teraz sprzeczać, czy zmianę perspektywy wywołał kryzys, czy jest to raczej efekt wieloletniej debaty o pasożytowaniu Ubera na taniej sile roboczej czy katastrofalnym wpływie Airbnb na rynek mieszkaniowy w naszych miastach.”

TEKST 2, czyli 10 hasztagów, które pomagają

Dla Sektor 3.0 napisałam tekst o hasztagach, które pomagają, może znacie jeszcze jakieś warte wspomnienia?

#StartupyPomagają, #WspieramGastro, #WspieramySzpitale, #PodwojnaMocPomagania, #MaskaDlaMedyka, #GotowiDoPomocy, #WzywamyPosilki, #PosilekDlaLekarza, #NieZwalniajmy, #WspieramyWsieci

„Okres pandemii okazał się trudny nie tylko dla służby zdrowia, ale także dla wielu firm i organizacji społecznych. Warto przyjrzeć się inicjatywom, w które zaangażowany był biznes, bo okazuje się, że firmowa pomoc to nie tylko przekazywanie funduszy na rzecz szpitali.

Profesjonalna komunikacja, zaangażowany zespół, dobra identyfikacja wizualna i świetne wykorzystanie internetu – to znaki rozpoznawcze projektów, które urodziły się w sieci. Projektów, w których firmy, organizacje i osoby fizyczne przy użyciu mediów społecznościowych i internetu zmobilizowały siebie i innych do pomocy w czasach kryzysu.”

TEKST 3, czyli o niewidzialnej pracy kobiet

ilustracja magazyn Szajn

Internatowy magazyn Szajn obserwuję z ciekawością i wsparciem, bo autorki stworzyły dziewczyńską przestrzeń poruszając ważne i nieobecne w mainstreamie tematy. Tym razem komentują raport Oxfamu o nieodpłatnej pracy kobiet.

„Nieodpłatna praca opiekuńcza nad dziećmi i niesamodzielnymi krewnymi, przygotowywanie posiłków, sprzątanie i pranie, a w krajach rozwijających się również codzienne dostarczanie czystej wody, przypada w trzech czwartych kobietom i zajmuje im w sumie 12,5 miliarda godzin każdego dnia, wielu z nich do 14 godzin dziennie.

Gdyby ich praca była wynagradzana na poziomie pensji minimalnej, jej finansowa wartość trzykrotnie przewyższałaby wielkość światowej branży technologicznej. A jednak uznawana jest za „naturalny” obowiązek kobiety, niewymagający zapłaty, choć to ta „niewidzialna” praca umożliwia pozostałym członkom społeczeństwa wydajną pracę zarobkową i wytwarzanie gloryfikowanego przez polityków i ekonomistów PKB. Gdyby wszystkie kobiety odmówiły wykonywania pracy w domu przez nawet kilka dni, światowa gospodarka nie byłaby w stanie funkcjonować jak do tej pory.”

AKCJA, czyli jedź na Podlasie!

Jeśli zastanawiacie się jeszcze którą część Polski zwiedzić w czasie wakacji – odpowiedź brzmi Podlasie! Jestem absolutnie zakochana w tym regionie, po kilku wizytach wiem, że jeszcze zostało wiele ciekawych miejsc do zobaczenia. W linku znajdziecie informacje o Podlaskim Szlaku Kulturowym „Drzewo i Sacrum”, który pokaże Wam piękno drewnianej architektury białostocczyzny, niezwykłości starych drewnianych chat, zabytkowych kapliczek, cerkwi i kościołów.

Idźcie do Puszczy Białowieskiej, żeby docenić jej piękno i pracę osób m.in. z Obozu dla Puszczy, którzy w naszym imieniu bronili lasu przed harvesterami pisowskiego „ministra środowiska”.

Sprawdżcie dlaczego Dom na Wschodzie znalazł się na liście startupów pozytywnego wpływu. Zajrzyjcie do Kruszynian, żeby posłuchać o historii polskich Tatarów, zwiedzić drewniany meczet i cmentarz, zjeść Czeburek albo Bielusz w Tatarskiej Jurcie.

Mam nadzieję, że magia Podlasia podziała też na Was.

PS. Wykład? Warsztat? Szkolenie? Moderacja? Wszystko możliwe online. Zobacz jak możemy współpracować. Poczytaj inne wpisy na blogu .

Kto wpływa na Polki?

Kto wpływa na Polki?

Co może łączyć DJkę w wieku 80+, e-businesswoman i działaczkę na rzecz praw człowieka? Wszystkie one wywierają wpływ na duże grupy kobiet, w swoich działaniach i publikacjach często odwołując się do ważnych kwestii społecznych.

DJ Wika i Pani Swojego Czasu

Wirginia Szmit, znana jako DJ Wika jest fenomenem wśród seniorek, prowadzi międzypokoleniowe dyskoteki i dancingi, łamiąc stereotyp tego, co w wieku 80 lat kobieta robić powinna. Często wypowiada się na temat dyskryminacji ze względu na wiek, przekonuje, że społeczeństwo bardziej wrażliwe na potrzeby osób starszych będzie społeczeństwem lepiej funkcjonującym. Jej zapał i energia udzielają się wszystkim, którzy z nią pracują, oswaja nam starość, stając się prawdziwą ikoną, polską Iris Apfel, której głosu słuchają młodzi i starsi, firmy i organizacje pozarządowe.

Ponad 60 tysięcy Polek chce zostać paniami swojego czasu. Poprzez podcasty, kursy online, książki czy planery zdobywają wiedzę o tym jak realizować swoje życiowe cele. A wszystko to dzięki Oli Budzyńskiej, czyli Pani Swojego Czasu. Działania Oli i jej „Gangu” wykraczają poza typowe prowadzenie firmy, dzięki swojej osobowości stała się ważną influencerką, przewodniczką wielu zagubionych w jakimś momencie życia kobiet, które zafascynowane jej energią i autentycznością – a także osobistą historią, gdy w momencie wykrycia cukrzycy u swojego syna musiała zmienić swoje życie zawodowe – uczą się żmudnej sztuki planowania i zarządzania sobą w czasie. Wpływ Oli to także otwarte mówienie o kwestiach trudnych, namawianie do wyznaczania sobie celów i ich realizacji, motywowanie, ale także dzielenie się swoją wiedzą o blogowaniu czy prowadzeniu biznesu online. No i wszystkie planery Pani Swojego Czasu są produkowane w Polsce.

Działaczka na rzecz praw człowieka

Gdyby stworzyć listę wpływowych działaczek społecznych, na pewno nie zabrakłoby na niej Draginji Nadażdin, dyrektorki Amnesty International, która od wielu lat jest na pierwszej linii frontu walki o prawa człowieka. Odważna i bezkompromisowa jeśli chodzi o przestrzeganie prawa, celnie punktuje kolejne rządy, a przy tym rozwija polską sekcję międzynarodowego ruchu aktywistów i aktywistek. Trudna sztuka rozmowy zarówno z władzami, jak i edukacyjnej pracy u podstaw z młodzieżą oraz pokazywania szerszej perspektywy praw człowieka – to wszystko Draginja potrafi robić z entuzjazmem, który udziela się innym. Jej osobiste wspomnienia z wojny w byłej Jugosławii sprawiają, że mówiąc o sytuacji uchodźców brzmi bardzo wiarygodnie

Co łączy te kobiety?

Są społecznymi influencerkami, to co robią i mówią ma duży zasięg i pozytywny wpływ na poglądy i postawy olbrzymiej rzeszy kobiet w Polsce. Autentyczność i osobiste historie zbudowały ich wiarygodność, którą wykorzystują w codziennych działaniach. To przekłada się na przychody, choć nie jest to „normalna” działalność gospodarcza. Okazuje się, że poprzez muzykę, podcasty czy demonstracje można budować pozytywny wpływ społeczny oraz wciągać ludzi do wspólnych działań zmieniających świat na lepszy, zapewniając jednocześnie wynagrodzenia dla siebie i współpracowników. Nie jest ważne czy jest się freelancerką, prowadzi zwykłą firmę czy organizację pozarządową. Nie jest ważny wiek, stan cywilny czy narodowość. Wpływ buduje jasna misja, umiejętność zarządzania finansami, ciężka praca i entuzjazm, bo to pociąga innych, budzi szacunek, chęć współpracy i współdziałania. A takich kobiet w Polsce jest jeszcze wiele.

Cały artykuł ukazał się w raporcie, „Radykalna innowacja społeczna. Startupy Pozytywnego wpływu” , którego jestem jedną z autorek.