Gubernator Kalifornii, tytanki pracy, firmy z misją i Bohemian Rhapsody, czyli #3teksty1akcja 38/2021

Gubernator Kalifornii, tytanki pracy, firmy z misją i Bohemian Rhapsody, czyli #3teksty1akcja 38/2021

Co tam panie w polityce kalifornijskiej? Ano gubernator trzyma się mocno, ale warto rozumieć jak działają stanowe referenda. Polecam też raport o tytankach pracy, czyli wpływie pandemii i cyfryzacji na życie kobiet i zastanawiam nad polskim nazewnictwem związanych ze społeczną odpowiedzialnością biznesu i odpowiedzialnym inwestowaniem. A jeśli jeszcze nie widzieliście filmu o zespole The Queen, możecie nadrobić to na Netflixie.

TEKST 1, czyli o gubernatorze Kalifornii

Materiał wyborczy Gavina Newsoma

Gebernator Kalofornii Gavin Newsom utrzymał się na swoim stanowisku, stanowe referendum nie pozbawiło Go władzy. Ale warto przyjrzeć się dlaczego Demokraci bali się wyników i jak wygląda cała procedura odwoływania gubernatora w tym pięknym i bogatym stanie.

„Gdyby Kalifornia ogłosiła niepodległość, byłaby piątą największą gospodarką świata, większą od Indii, Francji czy Wielkiej Brytanii. Z niemal 40 milionami mieszkańców jest najludniejszym stanem Stanów Zjednoczonych i – w powszechnym przekonaniu – niekwestionowaną bazą „niebieskich”, Demokratów. Przez wiele lat była jednak stanem solidnie „czerwonym” – Republikanami byli wszyscy pochodzący z Kalifornii prezydenci: Herbert Hoover, Richard Nixon i Ronald Reagan. Od czasów tego ostatniego żaden kandydat tej partii na prezydenta nie zbliżył się jednak do wygranej w Kalifornii.

Demokraci kontrolują dziś wszystkie stanowe urzędy: gubernatora, prokuratora generalnego, sekretarza stanu, mają zdecydowaną większość w obu izbach stanowej legislatury, oba miejsca w Senacie i aż 42 z 53 należnych temu stanowi miejsc w Izbie Reprezentantów. Kalifornijki stoją na czele obu izb Kongresu: spikerka Nancy Pelosi oraz – z urzędu przewodnicząca Senatowi – wiceprezydentka Kamala Harris. A mimo to już 14 września mogą stracić kontrolę nad stanem.”

Zarówno w polecanym artykule oko.press, jak w odcinku Podcastu amerykańskiego Piotr Tarczyński i Łukasz Pawłowski wyjaśniają wyborcze procedury referendalne. Warto też zajrzeć do wizualizacji które pokazują jak zmieniało się poparcie odwołania gubernatora i poparcie dla głównego kontrkandydata, konserwatywnego Republikanina Larry’ego Eldera.

Czy teraz uda się zmienić referendalne przepisy w Kalofornii? Będę śledzić i Wam donosić.

TEKST 2, czyli o tytankach pracy

Raport „Tytanki pracy. Kobiety na rynku pracy w dobie cyfrowej transformacji” przygotowany w ramach kampanii Women Update przez DELab, koncentruje się na próbie diagnozy sytuacji kobiet w obliczu cyfrowej transformacji rynku pracy. Automatyzacja tworzy zagrożenia dla wielu zawodów oraz wskazywana jest jako przyczyna polaryzacji rynku pracy: o ile osoby posiadające kompetencje cyfrowe odnajdą się na rynku pracy przyszłości, to osoby ich pozbawione mogą wpaść w pułapkę prekarnej pracy lub mieć problem ze znalezieniem zatrudnienia.

„Pytania, które stawiane są w raporcie dotyczą tego na ile Polki zdają sobie sprawę z zachodzących zmian? Na ile są one gotowe zdobywać nowe, cyfrowe kompetencje? Czy pandemia i związana z nią intensyfikacja rozwoju branży cyfrowej wpłynęła na postawy kobiet wobec zdobywania kompetencji przyszłości?

Połowa kobiet sądzi, że kompetencje cyfrowe są coraz bardziej istotne w ich pracy. Mimo to, niewiele z nich znajduje czas na zdobywanie nowej wiedzy w tym zakresie.

Kryzys pandemiczny uwypuklił pewne problemy. Nadal widoczne są dysproporcje w wynagradzaniu kobiet i mężczyzn za taką samą pracę.  67% kobiet uważa, że Polki nie są traktowane na równi z mężczyznami przez pracodawców. 63% ankietowanych twierdzi, że nie ma szans na taki sam rozwój zawodowy, a 64% – nie ma równych możliwości awansu. W kwestii nierówności płci kobiety są zgodne niezależnie od poziomu wykształcenia czy dochodów.

To pierwszy tak kompleksowy raport o polskim obliczu shecession, z którym warto się zapoznać. Czyta się go smutno, zwłaszcza mając w pamięci początki cyfryzacji, kiedy to kobiety miały duży udział w jej rozwoju, o czym możemy przeczytać np. w kompleksowym i ciekawym artykule dr Marty Klimowicz „Gdzie się podziały programistki?”, książkach „Pionierki internetu”, Claire L. Evans i „Cyfrowe dziewczyny. Pionierki polskiej informatyki” Karoliny Wasilewskiej, czy też historii Lore Harp i Carole Ely.

TEKST 3, czyli firmy z misją i wpływem społecznym

Grafika EVPA

Ciągle nie mamy dobrego polskiego nazewnictwa na działania firm, które poważnie traktują swoją misję, zaangażowanie i wpływ społeczny. Społeczna odpowiedzialność biznesu (CSR) wyparła chwilową modę jaką były Share Values, teraz sama jest wypierana przez ESG (environmental, social, governance). Na szczęście wymyślone przez prof. Bolesława Roka określenie Startupy Pozytywnego Wpływu wyszło już poza samą inicjatywę i raport o tym tytule i zaczyna być używane w opisach i dokumentach innych projektów. Inwestorzy impaktowi jeszcze nie przebili się przez swoją wąską bańkę, a angielska „company with purpose” jest co najwyżej firmą z misją, a Venture Philantropy jest używana raczej tylko w wersji angielskiej.

W polecanym artykule możemy dorzucam kolejne zjawisko, czyli Corporate Social Investing (CSI), zobaczymy czy jakieś polskie tłumaczenie przyjmie się na dłużej.

„Corporate Social Investing needs a deep understanding of the social context and landscape and a long-term approach (three to seven years). Crucially, it goes beyond funding. It is a high engagement, deeper-level partnership that consists of financial and non-financial support, with a broad level of employee engagement. Often, CSI involves a switch from funding projects to funding organisations, NGOs and social enterprises as a whole. It consists of providing patient capital that often cannot be secured from mainstream banks and seeks to tackle social issues and test innovations.

Importantly, it also contributes to de-risking projects thereby enabling other funders to join. Without this catalytic patient or seed capital on board, other actors who wouldn’t be able to take as much risk would be unlikely to invest.

Businesses embarking on a corporate social investment journey will need to align the full engine of their corporate organisation to scale the project and drive forward a cultural shift to embed purpose within the business. Importantly, investors for impact must be able to measure the impact that they are having. (…)

By working strategically with their corporate social investment entities, corporate leaders can scale or broaden their social impact, deepen their engagement with specific communities, and ultimately herald a purpose-led transformation of their business.”

AKCJA, czyli obejrzyj Bohemian Rhapsody

Jeśli jesteś wielką fanką lub fanem zespołu The Queen to na pewno znasz już film Bohemian Rhapsody i krytyczny artykuł punktujący wszelkie nieścisłości. Wszystkim innym także polecam ten film, z oskarową rolą Ramiego Maleka (który naprawdę wygląda i rusza się jak Freddie Mercury). Opowieść o człowieku, muzyce, przyjaźni i miłości. A w tle wszystkie przeboje The Queen, które przypominają dlaczego to był wspaniały zespół, który potrafił tworzyć tak różnorodną muzykę, jakiej dzisiaj już się nie spotyka.

Film wszedł właśnie na Netflixa. Dodam, że na Netflixie jest więcej muzycznych filmów, które warto obejrzeć, na mnie czeka np. Rocketman o Eltonie Johnie.

Jeśli poczułaś/poczułeś się zainspirowana/y tym newsletterem i jego treściami, możesz postawić mi kawę :)

Postaw mi kawę na buycoffee.to
Dziękuję!

PS. Wykład? Warsztat? Szkolenie? Moderacja? Wszystko możliwe online. Zobacz jak możemy współpracować.

Poczytaj inne wpisy na blogu albo zapisz się na mój newsletterżeby otrzymywać maila o nowych wpisach.

powered by TinyLetter

Kobiety w historii, Polexit, proces w Dolinie Krzemowej i dokument o Grecie Thundberg, czyli 37/2021

Kobiety w historii, Polexit, proces w Dolinie Krzemowej i dokument o Grecie Thundberg, czyli 37/2021

Dzisiaj martwię się o obecność Polski w UE, sprawdzam jak pisze się o kobietach w podręcznikach do historii i obserwuję proces upadłej gwiazdy Doliny Krzemowej. I zachęcam do obejrzenia dokumentów, m.in. o Grecie Thunberg.

TEKST 1, czyli Polexit łatwiejszy niż nam się wydaje

Prof. Ewa Łętowska, grafika prawo.pl

Jeśli myślisz, że wypowiedzi o wyprowadzeniu Polski z UE to tylko retoryka wyborcza i na pewno nam to nie grozi, przeczytaj wywiad z prof. Ewą Łętowską, która opisuje jak wygląda to z punktu widzenia prawa:

„Uświadomiłam to sobie niedawno czytając wywiad z europarlamentarzystką Różą Thun, który nie wzbudził tak szerokiego zainteresowania w opinii publicznej, jak powinien. Zwłaszcza prawnicy powinni się nad nim pochylić.
Opisała ona w nim sytuację związaną z ewentualnym, jeżeli by nam to miało grozić, Polexitem. Mianowicie wszyscy zakładają, że każdy akt przeciwny załatwieniu jakiejś sprawy wymaga działania przeciwnego w takiej samej formie. Czyli jeżeli mamy do czynienia w przypadku naszej akcesji do Unii Europejskiej z referendum, to dla decyzji o wystąpieniu też obowiązkowe byłoby referendum. Otóż okazuje się, że nie, ponieważ w 2010 roku wprowadzono zmianę w ustawie  z 2000 r., o umowach międzynarodowych, zresztą dość mocno ukrytą w przepisach wprowadzających inną ustawę –  o koordynacji współpracy między Sejmem i Senatem, w związku z członkostwem w UE.

No i w tych przepisach zawarto taką zmianę, że zwykła większość parlamentarna plus stosowna notyfikacja przez Prezydenta ewentualnej decyzji wystarczy.”

TEKST 2, czyli im mniej kobiet, tym mniej kobiet

fot. Pixabay

Na portalu Kosmos dla dorosłych, prowadzonym przez fundację Kosmos dla Dziewczynek znajdziemy bardzo ciekawą rozmowę z Babką od histy, czyli nauczycielką i blogerką edukacyjną Agnieszka Jankowiak-Maik, poświęconą miejscu kobiet w historii:

„Wśród sześćdziesięciu nazwisk, które uczniowie szkół średnich – zgodnie z podstawą programową – muszą opanować na historii, tylko dwa należą do kobiet. To brzmi strasznie! Jedna z tych kobiet, Antonina Żabińska, występuje razem z mężem. Druga to Irena Sendlerowa. Skoro nie ma ich więcej w podstawie, nie ma ich i w podręcznikach, które skupiają się na historii politycznej, a po ostatniej reformie – na historii wojskowości. Około dziesięciu z tych sześćdziesięciu nazwisk należy do przywódców kampanii wrześniowej! Kobiety, które weszły do nowej narracji głównego nurtu, to Matka Boska, święte i morowe dziewczyny: pilotki i żołnierki, które brały udział w powstaniach. Fajnie, że się pojawiły, ale to nie powinien być jedyny akceptowany wzorzec kobiety przedstawiany w toku edukacji szkolnej. (…)

Dziewczyny tracą wiarę w siebie około 9-12 roku życia i ona nie zawsze wraca. I to wynika między innymi z tego, w jaki sposób uczymy. Jeżeli nie wiedzą, że mogą zajmować się nauką albo zostać pilotkami odrzutowców, to często nawet nie spróbują iść w tę stronę. A jeżeli widzą takie wzorce, odważniej po nie sięgają.”

TEKST 3, czyli ciekawy proces w Dolinie Krzemowej

Wynalazczyni, trailer

A miało być tak pięknie…;) Jeśli nie widziałaś/widziałeś jeszcze dokumentu o Elisabeth Holmes (dostępny na HBO Go) i jest startupie Theranos, to teraz jest dobry moment, żeby zapoznać się z tą niesamowitą historią. Miała być następczynią Steve’a Jobsa, a jej pomysł robienia skomplikowanych badań medycznych z jednej kropli krwi pozyskał miliony dolarów. Potrwafiła zdobywać zaufanie inwestorów i samego Henry’ego Kissingera. Gwiazda, która spadła z bardzo wysokiego konia.

W zeszłym tygodniu rozpoczął się proces Holmes za oszustwa, na których inwestorzy stracili setki milionów dolarów, grozi 20 lat więzienia i ponad 2 mld dolarów kary.

Niestety ma to też wpływ na pozyskiwanie funduszy przez startupy kierowane przez kobiety, zwłaszcza te z obszaru biotechnologii.

AKCJA, czyli obejrzyj dobry dokument!

Jestem Greta, trailer

Właśnie kończy się stacjonarny festiwal Millenium Docs Against Gravity w Warszawie, ale jeśli nie zdążyłaś lub nie zdążyłeś zobaczyć filmów w kinie, od 13 września część dokumentów będzie dostępna online.

Dzisiaj polecam świetnie zrobiony dokument „Jestem Greta”, w którym reżyser przez kilka lat pokazuje świat i życie Grety Thunberg, aktywistki klimatycznej ze Szwecji. Jak 15-letniej dziewczynce udało się zainicjować globalny ruch młodzieżowego strajku klimatycznego? W jaki sposób na Jej działania wpływa zespół Aspergera i inne widzenie świata? Wreszcie za czym tęskni, o czym marzy ta dziewczynka? Obejrzyjcie razem z nastoletnimi dziećmi, to idolka ich pokolenia.

Jeśli poczułaś/poczułeś się zainspirowana/y tym newsletterem i jego treściami, możesz postawić mi kawę :)

Postaw mi kawę na buycoffee.to
Dziękuję!

PS. Wykład? Warsztat? Szkolenie? Moderacja? Wszystko możliwe online. Zobacz jak możemy współpracować.

Poczytaj inne wpisy na blogu albo zapisz się na mój newsletterżeby otrzymywać maila o nowych wpisach.

powered by TinyLetter

Prawa człowieka, filantropia, zapomniany artysta i zdrowe plecy, czyli #3teksty1akcja 35/2021

Prawa człowieka, filantropia, zapomniany artysta i zdrowe plecy, czyli #3teksty1akcja 35/2021

Jeśli nie chcesz biernie przyglądać się temu co dzieje się na granicy polsko-białoruskiej, mam dla Ciebie dzisiaj dużo ciekawych treści do czytania i słuchania oraz propozycje działania, nie jesteś bezradny/bezradna! Polecam też film i kurs o filantropii oraz dokument o zapomnianym artyście i zachęcam do dbania o swój kręgosłup i plecy.

TEKST 1, czyli o prawach człowieka

Trudno jest politolożce z prawoczłowieczymi korzeniami pisać o prawach człowieka w kontekście wydarzeń na granicy polsko-białoruskiej, bo pomimo wiedzy o politycznym aspekcie działań Łukaszenki, kiedy widzę relację z Usnarza Górnego, czuję zwyczajny żal, smutek i wściekłość. Nie godzę się na łamanie praw człowieka w stosunku do tych ludzi, kimkolwiek oni są i nie chcę czuć się bezradna!

Kiedyś byłam aktywną działaczką, dzisiaj jestem w innym miejscu życiowym i zawodowym, ale nadal podziwiam i staram się wspierać moich znajomych/e i przyjaciół/przyjaciółki z tych organizacji także finansowo, co i Wam bardzo polecam. Każda forma wsparcia i protestu jest ważna! Ty też możesz coś zrobić!

Teraz widać jak bardzo potrzebne nam są organizacje broniące praw człowieka, takie jak Helsińska Fundacja Praw Człowieka, której prawnicy i prawniczki przygotowali m.in. wniosek do Trybunału w Strasurgu, który zarządził środek tymczasowy wobec grupy Afgańczyków i Afganek przetrzymywanych na granicy. albo tłumaczą kwestie prawne związane z przyjmowaniem uchodźców. Przeczytajcie też komentarz Jacka Białasa, radcy prawnego z fundacji.

Tu możesz wspierać Helsińską Fundację Praw Człowieka

Takie jak Fundacja Ocalenie, której przedstawiciele i przedstawicielki próbują działać na miejscu i przekazują najświeższe wiadomości z Usnarza, ale która to organizacja wykonuje ncodziennie niesamowitą pracę na rzecz migrantów i migrantek, którzy znaleźli się w Polsce.

Tu możesz wspierać Fundację Ocalenie

Takie jak Stowarzyszenie Interwencji Prawnej, które cierpliwie wyjaśnia kwestie związane z Konwencją Genewską i innymi prawnymi aspektami uchodźczo-migranckimi. Przeczytajcie świetny artykuł Witka Klausa o bezprawiu dziejącym się na granicy.

Tu możesz wspierać Stowarzyszenie Interwencji Prawnej

Takie jak Amnesty International Polska, która prowadzi bardzo dużo działań edukacyjnych dla młodzieży i przypomina m.in.

Art. 14 Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka z 10.12.1948r.:
„W razie prześladowania, każda osoba jest uprawniona do ubiegania się o azyl i korzystania z niego w innych krajach”.

Artykuł 33 Konwencji Genewskiej z 28 lipca 1951r.:
„Żadne Umawiające się Państwo nie wydali lub nie zawróci w żaden sposób uchodźcy do granicy terytoriów, gdzie jego życiu lub wolności zagrażałoby niebezpieczeństwo ze względu na jego rasę, religię, obywatelstwo, przynależność do określonej grupy społecznej lub przekonania polityczne”.

Tu możesz wspierać Amnesty International Polska

Przeczytaj wywiad z Janką Ochojską, obecnie Eurodeputowaną:

„Mam wielki żal, że osoby takie jak Tusk nie wypowiadają się w sprawie uchodźców na granicy polsko-białoruskiej jednoznacznie. Naszym obowiązkiem, moralnym i prawnym równocześnie, jest przyjęcie i rozpatrzenie wniosków tych osób o ochronę międzynarodową – mówi Janina Ochojska.”

Posłuchaj rozmowy Jacka Pałasińskiego z Adamem Bodnarem, byłym Rzecznikiem Praw Obywatelskich

„Już raz mieliśmy sytuacją, kiedy na przejściu granicznym Brześć-Terespol też w ten sposób postępowano. Osoby, które starały się przekroczyć granicę, chciały złożyć taki wniosek i uniemożliwiano im to. Cała sprawa skończyła się uznaniem, że Polska naruszyła Europejską Konwencję Praw Człowieka i nikt nie poniósł winy z tego tytułu.

Przeczytaj post na blogu siostry Małgorzaty Chmielewskiej

„Tak. Grupa koczująca na polsko-białoruskiej granicy to sprawa polityczna. Bo wojny toczą politycy. Bo doprowadzają do nędzy i cierpień całych narodów politycy. Bo od polityków bezpośrednio zależy, czy możemy im pomóc. To po prostu “sprawdzam” ze strony Opatrzności lub losu, w wersji dla niewierzących. Sprawdzam kim jesteś człowieku, który masz w rękach władzę. Polityczną, duchową, jakąkolwiek.”

Przeczytaj wywiad z Natalią Gebert, aktywistką Domu Otwartego o reakcjach Polaków na kryzys w Afganistanie

„–  Ludzie, używając swoich imion i nazwisk, piszą w internecie o tym, że życzą Afgańczykom tortur lub śmierci. Podobne komentarze w sieci są dziś uznawane za normalne, a w pewnych kręgach wręcz aprobowane. I to mnie przeraża. Przesunęła się norma społeczna i teraz jest przyzwolenie na to, żeby takie poglądy głosić publicznie – mówi Natalia Gebert, kulturoznawczyni, tłumaczka, aktywistka Domu Otwartego, inicjatywy społecznej wspierającej uchodźców.”

Jeśli jesteś dziennikarzem/dziennikarką przeczytaj poradnik przygotowany przez Instytut Zamenhoffa o tym jak mówić i pisać o uchodźcach.

I pomyśl co TY możesz zrobić?

TEKST 2, czyli o filantropii

W tym filmie jest bardzo dużo ciekawych informacji i wątków, które są mi osobiście bliskie, np. zdjęcia ze Stanfordu czy kurs Giving 2.0 prowadzony przez Laurę Arrillaga-Andreessen na Courserze, na który zapisuję się po raz kolejny, bo ciągle coś mi przeszkadza go ukończyć. Ale to także ciekawe opowieści filantropów i filantropek amerykańskich, chińskich czy rosyjskich.

Przygotowuję też na jesień cykl ciekawych artykułów o filantropii, napiszcie, co byłoby dla Was najbardziej interesujące.

TEKST 3, czyli zapomniany artysta

Dobry dokument to dla mnie taki, który potrafi mnie zainteresować tematem, którym nie interesuję się na codzień. Tak było w przypadku dokumentu o Stanisławie Szukalskim, zapomnianym artyście, niespodziewanie odnalezionym przez swojego fana, historia niemal jak Sugar Man ;) Dokument wyprodukował Leonado Di Caprio, a w polecanym artykule znajdziecie więcej informacji o tej niesamowitej historii:

„Szukalski prawdopodobnie zostałby zupełnie zapomniany, gdyby nie splot okoliczności, które w 1968 roku doprowadziły Glenna Braya, młodego kolekcjonera sztuki, do 80-letniego, mieszkającego wówczas w Los Angeles, Polaka. Bray trafił w antykwariacie na album polskiego rzeźbiarza i z miejsca zakochał się w jego niepokojących wizjach. Był jednak przekonany, że urodzony pod koniec XIX wieku Szukalski już dawno nie żyje.

Tymczasem niedługo później, odwiedzając lokalną księgarnię, zauważył plakat z takim samym podpisem, jaki widniał na albumie Polaka. Okazało się, że Stanisław Szukalski nie tylko żyje i ma się dobrze, ale mieszka zaledwie kilka ulic dalej. Niewiele myśląc, Bray postanowił złożyć mu wizytę. Kiedy rzeźbiarz, wciąż przekonany o własnej wielkości, choć od wielu lat żyjący skromnie i z dala od świata wielkiej sztuki, zobaczył na progu swojego mieszkania nowego fana, poczuł, że los raz jeszcze się do niego uśmiechnął. Zapomniany staruszek znowu był w centrum zainteresowania. I nie mógł być bardziej szczęśliwy.”

AKCJA, czyli dbaj o plecy i kręgosłup!

grafika Zdrowe Plecy


Jeśli poczułaś/poczułeś się zainspirowana/y tym newsletterem i jego treściami, możesz postawić mi kawę :)

Postaw mi kawę na buycoffee.to
Dziękuję!

PS. Wykład? Warsztat? Szkolenie? Moderacja? Wszystko możliwe online. Zobacz jak możemy współpracować.

Poczytaj inne wpisy na blogu albo zapisz się na mój newsletterżeby otrzymywać maila o nowych wpisach.

60 lat Obamy, praca zdalna, równość rodzicielska, wiersz, czyli #3teksty1akcja 33/2021

60 lat Obamy, praca zdalna, równość rodzicielska, wiersz, czyli #3teksty1akcja 33/2021

Dzisiaj zapraszam Was do obejrzenia dokumentu o Prezydencie Obamie, w którym duży nacisk położono na kwestie rasowe, przeczytajcie kilka nowinek o pracy zdalnej, zajrzyjcie do raportu o równości rodzicielskiej na polskim rynku pracy. I przeczytajcie bardzo aktualny i piękny wiersz.

TEKST 1, czyli happy birthaday, Mr. President!

4 sierpnia br. Barrack Obama, 44 Prezydent Stanów Zjednoczonych skończył 60 lat. Z tej okazji na kanale HBO Go pojawił się 3-częściowy serial dokumentalny „Obama – ku doskonalszej unii”, który przekrojowo opowiada o życiu i politycznej karierze Obamy. Zapewne wszystkie osoby zainteresowane polityką USA mają już ten film na swoim radarze, ja polecam go także tym, których interesuje kwestia rasy, bo w serialu tym kwestiom poświęcono bardzo dużo uwagi.

To co mnie urzekło w tym filmie, to z pewnością ilość filmowych i fotograficznych materiałów archiwalnych, łącznie z wystąpieniem dwudziestokilkuletniego Obamy na studenckim wiecu w college’u (swoją drogą kto przetrzymuje takie filmy? :), wywiady, kiedy został redaktorem naczelnym Harvard Law Review czy też zdjęcia z dzieciństwa na Hawajach i w Indonezji.

Cały pierwszy odcinek jest poświęcony dylematom tożsamościowym, które towarzyszyły urodzonemu w mieszanym rasowo małżeństwie Barrackowi od małego. Drugi odcinek to zapisy z kampanii wyborczych, łącznie z prezydencką; wystąpienia (w tym fragmenty słynnego key note speech na Konwencji Demokratów w Bostinie w 2004 r.), wiece, ściskanie rąk, spotkania z wyborcami i wyborczyniami. Zresztą film utwierdza w przekonaniu, że Obama jest doskonałym mówcą, a wiele Jego wystąpień już przeszło do historii polityki i warto je sobie przypomnieć:

W trzecim odcinku pokazano kluczowe momenty z czasów prezydentury Obamy, łącznie z wydarzeniami spowodowanymi śmiercią Trayvona Martina. Bardzo ciekawe są komentarze przedstawicieli i przedstawicielek czarnej społeczności o tym, czy Obama spełnił pokładane w nim nadzieje i co Jego wybór zmienił w kontekście dyskusji o rasie.

„The third part then turns to Obama’s time in the White House: Sen. Mitch McConnell’s promise to make him a one-term president; passing the Affordable Care Act; and dealing with the issues of police brutality against Black people and white supremacist violence, such as Dylann Roof’s massacre of Black congregants at a South Carolina church. But early in his presidency, facing the greatest economic collapse since the Great Depression, Obama largely steered clear of discussing race, and focused instead on the staggering level of broader socioeconomic injustice and inequality.”

Ten serial to bardzo dobre uzupełnienie biografii Obamy „Ziemia obiecana”, którą właśnie kończę i na pewno jeszcze będę o niej pisać, bo choć długa, to jest to bardzo ciekawa lektura, a miłośnikom i miłośniczkom dokumentów politycznych przypominam moje polecenia 5 dokumentów politycznych, które warto obejrzeć na Netflixie, kolejne polecenia już wkrótce!

TEKST 2, czyli przyszłość pracy zdalnej

Przyglądam się rozwojowi dyskusji o pracy zdalnej i różnym opiniom dotyczącym tego jak będzie wyglądała w przyszłości. Pojawiają się ciekawe artykuły dotyczące m.in. praktyk onboardingu:

„At the beginning of the pandemic, employers quickly shifted almost every aspect of their business, including the onboarding of new employees, to take place remotely. Research from Glassdoor shows that organizations with strong onboarding practices improve employee retention by 82% and productivity by more than 70%. Yet, according to Gallup, only 12% of employees feel that their organization does a great job onboarding new employees — and this is under “normal” circumstances.”

Albo tego skąd tak naprawdę pracują zdalni pracownicy i pracowniczki, wg. jednego z amerykański sondaży – z łóżka.

„Forget the home office — 45% of American teleworkers regularly work from a couch, 38% regularly work from bed and 20% often work outside, according to a study by the home improvement marketing firm CraftJack.”

Czy i ilu pracowników i pracowniczek w pełni powróci do biur?

„Jak twierdzą Jose Maria Barrero Nicholas Bloom oraz Steven J. Davis, autorzy pracy „Why Working from Home Will Stick” („Dlaczego praca zdalna zostanie z nami na dłużej?”; dokument roboczy NBER nr 28731), po zakończeniu pandemii COVID-19 na pracowników zdalnych może przypadać nawet 20 procent całości pracy wykonywanej w Stanach Zjednoczonych. Jest to zauważalny wzrost z poziomu 5 procent notowanego przed atakiem wirusa. Badacze szacują, że ta zmiana doprowadzi do wzrostu produktywności i spadku wydatków w centrach miast w stosunku do poziomów obserwowanych przed pandemią.”

I wreszcie czy praca zdalna niszczy biznes kreatywny, o czym w polecanym artykule pisze Wojciech Szczypka dla Klubu Jagiellońskiego:

„Praca zdalna powoduje rozregulowanie rutyny, dlatego często granica między pracą a życiem prywatnym się rozmywa (pracujemy i spędzamy większość czasu wolnego w tym samym miejscu). Znajduje to odbicie w tak kluczowym aspekcie dla zdrowia psychicznego, jak długość snu. Może to też grozić mniejszym skupieniem, a nawet wypaleniem zawodowym czy depresją. Mamy do czynienia z długotrwałym zjawiskiem remote work fatigue – tym bardziej podstępnym, że praca zdalna wydaje się często czymś przyjemnym.

Co więcej, ostatnie badania naukowców z Uniwersytetu w Chicago pokazały, że większa produktywność w domu (choć w tych badaniach wyszła na poziomie porównywalnym do produktywności w biurze) jest tak naprawdę związana… z dłuższą pracą. Wyniki wskazały na 30% więcej czasu spędzonego na pracy w domu, w tym 18% więcej poza normalnymi godzinami pracy. Nawet jeśli część czasu pokrywa czas zaoszczędzony na dojezd, to jednak praca może się bardziej przeciągać i męczyć, zwłaszcza wobec rezygnacji z przerw i pracy w weekendy. Dlatego paradoksalnie praca z domu może być groźniejsza dla zachowania work-life balance niż praca z biura.”

Niecierpliwie czekam na jesień i na to, co nam przyniesie, jeśli chodzi o pracę zdalną.

TEKST 3, czyli równość rodzicielska na polskim rynku pracy

grafika Polityka INSIGHT

Polecam Wam badanie o równości rodzicielskiej na rynku pracy, które dla Fundacji Share the care zrealizowała Polityka INSIGHT. Kluczowe wnioski z raportu to:

  • Celem europejskiej Dyrektywy work-life balance (WLB) jest wspieranie równości kobiet i mężczyzn na rynku pracy oraz funkcjonowania w miejscu pracy tak, aby ułatwić pracownikom będącym rodzicami i/lub opiekunami godzenie życia prywatnego z zawodowym.
  • Kraje UE mają obowiązek wprowadzić przepisy dyrektywy (WLB) do krajowego porządku prawnego do 2 sierpnia 2022 r.
  • Wsparcie równości mężczyzn i kobiet na rynku pracy oraz efektywne godzenie życia zawodowego z życiem rodzinnym to ważne wyzwania polityki społecznej i gospodarczej w Polsce.
  • W Polsce systematycznie wzrasta poziom wydatków na świadczenia na rzecz dzieci i rodzin w relacji do PKB. W 2019 r. na wsparcie rodzin w formie świadczeń rodzinnych przeznaczono 10,3 mld zł (wzrost o 3 proc. względem 2018 r.), a skorzystało z nich średnio miesięcznie blisko 1,9 mln beneficjentów.
  • Sektor prywatny może współtworzyć politykę prorodzinną i działać na rzecz równości rodzicielskiej. Dwie podstawowe drogi to:
    • zabezpie­czenie dodatkowych środków finansowych na ten cel i zarządzanie nimi,
    • promocja równości ro­dzicielskiej poprzez prowadzenie wewnętrznych kampanii społecznych.
  • Paleta dobrych praktyk na rzecz umacniania równości rodzi­cielskiej w firmach w Polsce jest zróżnicowana i obejmuje zarówno twarde wydatki finansowe, bezpośrednią organizację opieki nad dziećmi, jak i politykę komunikacyjną czy zarządczą.

AKCJA, czyli przeczytaj wiersz

KORNEL FILIPOWICZ, „Niewola”

W państwie totalitarnym

Wolność

Nie będzie nam odebrana

Nagle

Z dnia na dzień

Z wtorku na środę

Będą nam jej skąpić powoli

Zabierać po kawałku

(Czasem nawet oddawać

Ale zawsze mniej, niż zabrano)

Codziennie po trochę

W ilościach niezauważalnych

Aż pewnego dnia

Po kilku lub kilkunastu latach

Zbudzimy się w niewoli

Ale nie będziemy o tym wiedzieli

Będziemy przekonani

Że tak być powinno

Bo tak było zawsze.

Jeśli poczułaś/poczułeś się zainspirowana/y tym newsletterem i jego treściami, możesz postawić mi kawę :)

Postaw mi kawę na buycoffee.to
Dziękuję!

PS. Wykład? Warsztat? Szkolenie? Moderacja? Wszystko możliwe online. Zobacz jak możemy współpracować.

Poczytaj inne wpisy na blogu albo zapisz się na mój newsletterżeby otrzymywać maila o nowych wpisach.

powered by TinyLetter



        

Feminatywy, kampanie łamiące tabu, japoński styl i zostań tyranem, czyli #3teksty1akcja 31/2021

Feminatywy, kampanie łamiące tabu, japoński styl i zostań tyranem, czyli #3teksty1akcja 31/2021

Psycholożka, prezeska, dyrektorka – większość kobiet, które wzięły udział w ankiecie o feminatywach chciałaby, żeby żeńskie nazwy stanowisk były używane, te liczby bardzo mnie cieszą! Dzisiaj proponuję Wam też obejrzenie kampanii firm, które w swoich reklamach pokazują naturalne piękno i promują ciałopozytywność zamiast nierealistycznych sylwetek wychudzonych modelek. Poczytajcie też o Japonii, bo ciągle mało wiemy o tym kraju i łapiemy się na wiele stereotypów. No i obejrzyjcie fascynujący mini-serial o światowych tyranach i ich metodach rządzenia.

TEKST 1, czyli język ofert pracy i feminatywy

grafika fundacja Feminoteka

Kiedy wypełniałam ankietę portalu Pracuj.pl, byłam bardzo ciekawa jakie będą wyniki, bo wiem, że kwestia żeńskich nazw wciąż budzi dużo kontrowersji. Pamiętam, że kilkanaście lat temu jako rzeczniczka prasowa, a potem prezeska niejednokrotnie prowadziłam dyskusje z redaktorami i redaktorkami, którzy nie chcieli mnie tak podpisywać w wywiadach i materiałach. Nie mówiąc już o wielu polemikach z moimi kolegami, których feminatywy śmieszą/obrażają/żenują.

Tymczasem okazało się, że świat się jednak zmienia i spośród 18 tysięcy ankietowanych kobiet:

  • 83% badanych kobiet popiera wykorzystanie żeńskich nazw stanowisk.
  • 78% respondentek oczekuje tzw. feminatywów w treści ogłoszeń o pracę.
  • Niecałe 30% z nich uważa, że feminatywy nie pasują do części zawodów.
  • 3/4 badanych Pań chce mieć wpływ na nazwę pełnionego stanowiska.
  • Większość kobiet popiera żeńskie formy nazw popularnych zawodów.

„Wyniki najnowszego badania Pracuj.pl stanowią wyraźny sygnał, że w opinii kobiet feminatywy w miejscu pracy pełnią ważną rolę i powinny być uwzględniane przez pracodawców. Zdecydowana większość respondentek, bo aż 83% uważa, że żeńskie nazwy stanowisk (takie jak np. programistka, prawniczka, psycholożka, ekspertka) powinny być używane powszechnie, na równi z męskimi. Przeważająca część z nich twierdzi również, że żeńskie nazwy stanowisk są ważne i określają funkcję zawodową na tych samych zasadach, co przyjęte powszechnie męskie odpowiedniki.

Warto zauważyć, że według deklaracji respondentek nie tylko popierają one wprowadzanie do życia zawodowego feminatywów, ale także starają się wykorzystywać te formy językowe w zawodowej codzienności, stosując je do opisu stanowisk innych pań. O ile bowiem mniej niż co czwarta badana kobieta deklaruje, że zawsze używa żeńskich nazw stanowisk (23%), o tyle już ponad połowa (55,5%) robi to często. Co interesujące, zaledwie niewielki odsetek respondentek (2,5%) deklaruje, że nigdy nie stosuje feminatywów w życiu codziennym.”

TEKST 2, czyli kampanie, które łamią kanony piękna

grafika Nowy Marketing

W ostatnim czasie wśród konsumentów i konsumentek pojawia się coraz większa świadomość dotycząca prawdziwego, naturalnego ciała. Coraz więcej marek decyduje się na pokazywanie zdjęć z udziałem modelek i modeli o większych rozmiarach, z niepełnosprawnościami, chorobami czy owłosieniem. Od czego jednak zaczynały marki, tworząc reklamy redefiniujące piękno?

Nowy Marketing przyjrzał się wybranym kampaniom sprzed kilku i kilkunastu lat, by przypomnieć, jakie były ich pierwsze kroki stawiane w kierunku ciałopozytywności.

Zobaczcie i Wy kampanie Dove, Nike, H&M, Amazon Fashion, Local Heros, Axe, ASOS, Missguided, Aerie, Pumy, Calvina Kleina czy L’Oreal Paris. A może znacie jakieś inne? Napiszcie do mnie!

TEKST 3, czyli o japońskim stylu japandi

grafika noizz.pl

Japonia jest ciągle nr 1 na mojej podróżniczej liście, a w ramach przygotowań lubię czytać książki i artykuły o tym kraju. Tym razem polecam Wam wywiad z Karoliną Bednarz, japonistką, reporterką, blogerką, autorką m.in. Kwiatów w pudełku i szefową wydawnictwa Tajfuny (ostatnio czytałam wydane przez nich: Ministerstwo moralnej paniki, Dziewczynę z konbini i Ogród – polecam) o tym jak bardzo ograniczone mamy wyobrażenie o Japonii.

„Zastanów się, ile osób w Polsce chodzi w tradycyjnych, np. „łowickich”, strojach? Tak samo w Japonii, jest jakaś garstka osób interesujących się ikebaną i aranżacjami z kwiatów, ale to są panie z bogatych domów, które stać na takie hobby. Po prostu warto pamiętać, że tamtejsza kultura, która jest u nas promowana, to jest tylko jakiś tradycyjny, elitarny wycinek. Wyjmuje się z niej głównie te historyczne artefakty i w ogóle nie pokazuje się, jak żyją oraz czym przejmują się współcześni mieszkańcy tego kraju.

Tymczasem, jak pogrzebie się głębiej, to okazuje się, że mają całkiem sporo problemów związanych chociażby z kryzysem ekonomicznym, starzejącym się społeczeństwem, pozycją kobiet czy konsekwencjami awarii elektrowni jądrowej w Fukushimie. W tym kontekście łapanie się na bajeczkę, że Japonia to kraj harmonii, gejsz i samurajów jest po prostu łapaniem się na propagandę. Wśród zwykłych Japończyków to raczej powoduje frustrację, bo ten obraz ich życia, a to, jak ono naprawdę wygląda, coraz bardziej się rozbiega.”

AKCJA, czyli zostań tyranem!

  1. Zdobądź władzę
  2. Pozbądź się rywali
  3. Zaprowadź rządy terroru
  4. Kontroluj prawdę
  5. Stwórz nowe społeczeństwo
  6. Rządź bez końca

Brzmi intrygująco? Polecam Wam ten 6-odcinkowy mini-serial Netflixa, ponieważ w bardzo ciekawy sposób zestawia sposób dojścia do władzy i rządzenia wielu światowych tyranów. Okazuje się, że bez względu na miejsce i czas, wiele stosowanych przez nich metod specjalnie się nie różni, a mechanizmy są bardzo podobne. Hitler, Stalin, Kaddafi, Hussein, Idi Amin czy Kim Ir Sen byli tyranami w swoich krajach, ale zestawienie ich działań w jednym filmie pozwala zobaczyć uniwersalizm autokratycznych rządów.

Komentarze wielu historyków i historyczek, świetnie zmontowane materiały dokumentalne, to sposób na pokazywanie historii, która nie jest tylkko nudnym zapamiętywaniem dat, ale rozumieniem globalnych zjawisk – ich przyczyn i skutków. Można oglądać ze starszymi nastolatkami.

Jeśli poczułaś/poczułeś się zainspirowana/y tym newsletterem i jego treściami, możesz postawić mi kawę :)

Postaw mi kawę na buycoffee.to
Dziękuję!

PS. Wykład? Warsztat? Szkolenie? Moderacja? Wszystko możliwe online. Zobacz jak możemy współpracować.

Poczytaj inne wpisy na blogu albo zapisz się na newsletterżeby otrzymywać maila o nowych wpisach.

Wirtualne spotkania, świat naszych wnuków, przyszłość bez ludzi i wino, czyli #3teksty1akcja 30/2021

Wirtualne spotkania, świat naszych wnuków, przyszłość bez ludzi i wino, czyli #3teksty1akcja 30/2021

Dzisiaj polecam Wam 5 sposobów na utrzymywanie uwagi i zaangażowania uczestników i uczestniczek spotkań wirtualnych. Przeczytajcie też wywiad z prof. Szymonem Malinowskim, bohaterem filmu „Można panikować”, zanurzcie się w futurystycznych refleksjach Billa Joya, szef działu badawczego Sun Microsystems i sprawdźcie jak robi się Wasze wino.

TEKST 1, czyli jak sprawić, żeby ludzie naprawdę brali udział w wirtualnych spotkaniach

fot. HBR/Getty Images

W erze wirtualnych spotkań często trudno jest utrzymać uwagę i zaangażowanie jego uczestników i uczestniczek. W artykule HBR znajdziecie podpowiedzi jak sprawić, żeby ludzie naprawdę angażowali się podczas spotkania na Zoomie, Teamsach czy Meetcie (Meecie?).

1. The 60-second rule.

First, never engage a group in solving a problem until they have felt the problem. Do something in the first 60 seconds to help them experience it. You might share shocking or provocative statistics, anecdotes, or analogies that dramatize the problem.

For example, Raul could share a statistic showing average global deal sizes for a competitor that provokes a sense of inferiority with the group. He could share an anecdote about a frustrated customer who discontinued purchasing because the team failed to offer global pricing and support. Or, he could engage emotions by making an analogy to whales who feed far more effectively when they work together to encircle large schools of krill— and then take turns gorging on the feast.

No matter what tactic you use, your goal is to make sure the group empathetically understands the problem (or opportunity) before you try to solve it.”

TEKST 2, czyli świat dla naszych dzieci

Mam nadzieję, że wszyscy widzieliście już film „Można panikować” (jeśli nie, to KONIECZNIE obejrzyjcie), więc polecam dodatkowo wywiad z prof. Szymonem Malinowskim, fizykiem i twórcą portalu naukaoklimacie.pl, w którym opowiada o tym co możemy zrobić, żeby nasze wnuki miały szansę na życie nie gorsze niż nasze.

„Jak można budować kompromis pomiędzy polityką, która doraźnie „widzi” świat w perspektywie jednej lub dwóch kadencji parlamentarnych, a patrzeniem dalej – na to, co czeka nasze dzieci. Moja córka żartuje czasem: „Mam się uczyć? Po co? Po co mi studia, skoro za 20 lat świat się skończy?”. A politycy nadal uznają węgiel za dobro narodowe.

To wciąż to samo: niedostrzeganie lub niebranie pod uwagę w życiu gospodarczym przyczyn i skutków. Krótko mówiąc, nie płacimy odpowiednio za mnóstwo różnych rzeczy. Nie bierzemy pod uwagę tego, że zasoby są ograniczone, że żywotność natury jest ograniczona i że nasza zdolność do przetrwania w innym świecie też jest ograniczona. Tego nie bierze się pod uwagę w żadnym rachunku ekonomicznym i dlatego za to nie płacimy. Nie mamy żadnego bodźca, by te sprawy traktować poważnie. Interesuje nas, jak kupić taniej telewizor czy cokolwiek, a nie jak kupić tak, by zainwestować jednocześnie w przyszłość planety i nas samych.

Biznesmeni czy politycy patrzą tylko na „cenę finansową”, a nie na realne – choć odłożone w czasie – koszty, na zużywaną naturę. Dopóki sobie tego nie uświadomimy i nie będziemy traktować konieczności „amortyzacji” usług natury jako jednej z przesłanek codziennych decyzji, dopóty będziemy zmierzać tam, gdzie w pewnym momencie przyroda zrobi „stop” i wszystko, co zbudowaliśmy i stworzyliśmy, by zapewniać sobie dobre, wygodne życie, przestanie działać„.

TEKST 3, czyli dlaczego przyszłość nas nie potrzebuje

fot. Gerd Altmann z Pixabay

Najważniejsze technologie XXI wieku — robotyka, inżynieria genetyczna i nanotechnologia — mogą uczynić z ludzi gatunek zagrożony alarmuje Instytut Spraw Obywatelskich w swoim Tygodniku.

Bill Joy, szef działu badawczego Sun Microsystems, autor eseju w książce „Wybierz czerwoną pigułkę” i jeden z przywódców rewolucji internetowej, jest bardziej sceptyczny. Podzielając pogląd Kurzweila co do trajektorii, na której jesteśmy, Joy widzi znacznie więcej powodów do obaw. Okropności Matriksa to tylko jeden z wielu możliwych koszmarów…

„Technologie XXI wieku — genetyka, nanotechnologia i robotyka (GNR) — są tak potężne, że mogą stwarzać całkowicie nowe rodzaje wypadków i nadużyć. Co gorsza, po raz pierwszy wywołanie takich wypadków lub nadużyć będzie w zasięgu pojedynczych osób czy małych grup. Technologie te nie będą wymagać wielkich fabryk albo rzadkich surowców. Sama wiedza będzie umożliwiać ich użycie. (…)

Podążamy w nowe stulecie bez planu, sterowania i hamulców. Czy jesteśmy za daleko, żeby zmienić drogę?  Nie sądzę, ale nawet nie próbujemy, a ostatnia szansa, by zacząć kierować — ten punkt, skąd można się cofnąć — zbliża się szybko. Mamy  pierwsze roboty w roli domowych zwierzątek i pierwsze komercyjne techniki inżynierii genetycznej, zaś nasze techniki nanoskalowe rozwijają się w szybkim tempie. Chociaż rozwój tych technologii jest wielostopniowy, ostateczny krok do sprawdzenia pewnej technologii niekoniecznie musi być — jak w przypadku projektu Manhattan i testu Trinity — wielki i trudny. Skok do gwałtownej samoreplikacji w robotyce, inżynierii genetycznej lub nanotechnologii może nastąpić nagle i wywołać takie zaskoczenie, jak wtedy, gdy usłyszeliśmy o klonowaniu ssaka.”

AKCJA, czyli zobacz jak robi się wino

Nie jestem wielką znawczynią win, ale zawsze fascynował mnie proces ich powstawania. A w tym krótkim filmiku dodatkowo ujmuje włoski akcent enologa ;).

Oczywiście polecam też filmową-winną klasykę, czyli Bezdroża, czy Dobry rok . Akurat na wakacje ;)

Jeśli poczułaś/poczułeś się zainspirowana/y tym newsletterem i jego treściami, możesz postawić mi kawę :)

Postaw mi kawę na buycoffee.to
Dziękuję!


PS. Wykład? Warsztat? Szkolenie? Moderacja? Wszystko możliwe online. Zobacz jak możemy współpracować.

Poczytaj inne wpisy na blogu albo zapisz się na newsletterżeby otrzymywać maila o nowych wpisach.

Nomadland, ZAP, nanosekundy edukacji i Czarnek musi odejść, czyli #3teksty1akcja 27/2021

Nomadland, ZAP, nanosekundy edukacji i Czarnek musi odejść, czyli #3teksty1akcja 27/2021

Dzisiaj proponuję Wam tekst o różnicach pomiędzy książką i filmem Nomadland. Żegnam mojego Przyjaciela i Mentora – profesora Zbigniewa Pełczyńskiego. Dzielę się tekstem o utrzymywaniu uwagi uczniów i uczennic w szkole i zachęcam do podpisanie petycji w sprawie odwołania ministra Czarnka.

TEKST 1, czyli hollywodzkie adaptacje książek omijają problemy społeczne

Książka „Nomadland. W drodze za pracą” autorstwa Jessici Bruder zachwyciła mnie, mimo iż opisuje bardzo trudny wycinek amerykańskiej rzeczywistości. Tym bardziej czekałam na film, który oprócz wspaniałej gry Frances McDormand i pięknych zdjęć niestety trochę mnie zawiódł.

Wspaniale o różnicach pomiędzy książką i filmem napisała w swoim artykule Malgorzata Durska:

„W Ameryce uznanie dla kunsztu i piękna obrazu Chloe Zhao miesza się z niedowierzaniem i zaskoczeniem, że w ogóle w Ameryce ludzie tak żyją. Może faktycznie jest tak, że tylko w takiej odpolitycznionej wersji da się to pokazywać. Że ostrzejszej diagnozy społecznej już by nie przełknięto. Że jeśli pokazanoby, jak bardzo zaburzony jest system społeczny i jak szokujące zjawiska mu towarzyszą, to stałoby się to raczej kosztem obwinienia i stygmatyzowania ludzi.”

TEKST 2, czyli pożegnanie ZAPa

W wieku 95 lat odszedł bardzo ważny dla mnie człowiek – Zbigniew Andrzej Pełczyński, ZAP.

W czasie II wojny światowej walczył w AK. Brał udział w Powstaniu Warszawskim, do którego miał bardzo krytyczny stosunek.

Po wojnie wyemigrował do Wielkiej Brytanii. Na uniwersytecie w St. Andrews w Szkocji studiował ekonomię i nauki polityczne, a następnie na Uniwersytecie Oksfordzkim filozofię polityczną i politologię. W 1956 roku obronił pracę doktorską w zakresie filozofii politycznej Georga Hegla. W 1953 r. rozpoczął pracę wykładowcy na Uniwersytecie Oksfordzkim. Wykładał głównie filozofię polityczną, systemy polityczne, historię myśli społecznej i politycznej, przemiany polityczne w Europie Środkowo-Wschodniej oraz historię powojenną Polski. Był tutorem m.in. Billa Clintona, a zdjęcie z nim stało w domu ZAPa na widocznym miejscu.

W 2015 roku Jego macierzysty Pembroke College zorganizował uroczyste obchody
90-tych urodzin Profesora.


Organizował stypendia w Oksfordzie dla naukowców/naukowczyń i studentów/studentek z Europy Środkowej i Wschodniej, w których wzięło udział prawie 1300 osób.

Na początku lat 90. był doradcą Komisji Konstytucyjnej Sejmu RP i członkiem Rady Premiera ds. kształcenia urzędników państwowych.

W 1994 r. założył Szkołę dla Młodych Liderów Społecznych i Politycznych, której jestem absolwentką, obecnie jest to Fundacja Szkoła Liderów. Mowił, że to najważniejsze dzieło Jego życia, a sądząc z wpisów pożegnalnych wielu absolwentów i absolwentek (jest ich ponad 4000) – bardzo dużo osób coś Mu w życiu zawdziecza.

W przetłumaczonej na język polski (dzięki zbiórce crowdfundingowej) biografii ZAPa znalazło się moje krótkie wspomnienie:

Przede wszystkim był bardzo ciepłym człowiekiem, przyjaźnił się z bardzo różnymi ludźmi, był otwarty i ciekawy, lubił rozmawiać. Często kontakt z Nim zmieniał życie, dodawał siły, motywował. Dzielił się swoją energią, nawet kiedy był już słaby i chory.
Był bardzo rodzinny, kochał swoją żonę Denise, trójkę dzieci, wnuki.
Zawsze myślał o przyszłości, o programach, które jeszcze można zrobić, nawet w ostatnich latach ciągle planował do przodu.
Nie lubił patosu ani dystansu, prosił, żeby mówić do Niego per „ZAP”, a nie Profesorze, chciał być normalnym członkiem zespołu. Kiedy nauczył się pisać maile, dostawało się od niego długie epistoły.
Nie znam drugiego takiego feministy z Jego pokolenia. Umiał gotować świetny barszcz i curry z kalafiora.
Bywał po brytyjsku pragmatyczny. Nie dało się Go zaszufladkować.
Nie oceniał i zawsze dawał szansę.
Do końca zachował niezwykłą pamięć i trzeźwość umysłu.

Chyba nigdy nie skasuję już swojego profilu na LinkedIn, w którym napisał mi taką piękną rekomendację:

I have known Mirella for almost 20 years: first as an outstanding alumna of a leadership course; then as course assistant; then as a program collaborator and consultant; and all the time as a very good personal friend. I have found her very charming as a person; completely reliable and loyal as a colleague; intellectually acute and open to new ideas and insights – one of the most impressive Poles I have known.
Zbigniew Pelczynski OBE Founder and President, School for Leaders Association, Warsaw Emeritus Fellow and Politics Lecturer, Pembroke College. Oxford Univ.

Przez 27 lat był dla mnie wzorem przywództwa, człowiekiem, który wierzył we mnie i motywował mnie do działania w życiu publicznym. Dostałam od Niego ogrom życzliwości i wsparcia. Dzięki Niemu jestem tu, gdzie jestem, Jemu zawdzięczam mój wegetarianizm, dzięki niemu poznałam Oxford i wiele osób z różnych opcji politycznych. Zawsze będę wdzięczna, że Go spotkałam i tak trudno mi się pogodzić, że już z Nim nie porozmawiam…

Mam nadzieję, że jako członkini zarządu Szkoły Liderów będę mogła kontynuować misję i wizję liderstwa ZAPa w życiu publicznym.

TEKST 3, czyli edukacja na pasku nanosekundy

Temat edukacji nawet w wakacje jest ciągle żywy, bo przecież we wrześniu dzieci wrócą do szkoły. Jakiejś szkoły.

Aleksandra Pezda w Przekroju zastanawia się jak odzyskać uwagę uczniów i uczennic w dzisiejszym świecie:

„Raport Przyszłość edukacji. Scenariusze 2046 opracowany przez infuture.institute Natalii Hatalskiej we współpracy z Collegium da Vinci opisuje ten trend przy pomocy pojęcia „kultura nanosekundy”. Dziś oczekujemy, że wszystko będzie dostępne od razu i natychmiast, nasze działania napędzane są nieustanną walką o uwagę. Taki świat to skutek rozwoju technologii – Internetu i urządzeń mobilnych, naturalnie najbardziej na niego wyeksponowane są młodsze pokolenia. W dobie kultury nanosekundy szczególnym wyzwaniem dla edukacji będzie utrzymywanie wśród uczniów motywacji i pasji do nauki – uważają autorzy raportu. Szkoła musi szukać sposobów na skuteczne zachęcanie i motywowanie – zamiast obowiązującego nadal zmuszania do nauki. 

Czytam ten raport i rozumiem, jaki mamy z tym problem. Jeśli nie zawalczymy o uwagę uczniów, zmarnujemy nasz czas i energię na szkołę, której treść spłynie po nich jak po kaczce, pozostawiając głównie niechęć, a często nawet traumę, żadnego za to kapitału poznawczego ani społecznego.” 

AKCJA, czyli powiedz NIE ministrowi Czarnkowi!

grafika Akcja Demokracja

Podpisz petycję Akcji Demokracja!

„Jako mieszkańcy i mieszkanki Polski, w tym wykładowcy, nauczycielki, rodzice, uczniowie i studentki, domagamy się natychmiastowego usunięcia Przemysława Czarnka ze stanowiska Ministra Edukacji i Nauki.

Czarnek chce, aby po wakacjach młodzież wróciłą do kompletnie odmienionych szkół i uczelni. Ręczne sterowanie wyborem dyrektorów szkół, dyktatura fanatycznych kuratorów, praktycznie obowiązkowa religia, dla której alternatywą będzie etyka z nauczycielami po uczelni Rydzyka, likwidacja niezależnej Polskiej Akademii Nauk, wyrzucanie niepokornych profesorów (jak na Uniwersytecie Pedagogicznym w Krakowie) i nagrody dla swoich. Nie mówiąc już o nadal skandalicznie niskich pensjach nauczycieli i przeładowaniu podstawy programowej – to jest rzeczywistość polskiej oświaty i nauki pod rządami Czarnka.

Wzywamy posłów i posłanki wszystkich ugrupowań politycznych do poparcia wotum nieufności wobec Czarnka.”

Jeśli poczułaś/poczułeś się zainspirowana/y tym newsletterem i jego treściami, możesz postawić mi kawę :) Pijam i espresso i cappuccino, a latem iced coffee :)

Postaw mi kawę na buycoffee.to
Dziękuję!

PS. Wykład? Warsztat? Szkolenie? Moderacja? Wszystko możliwe online. Zobacz jak możemy współpracować.

Poczytaj inne wpisy na blogu albo zapisz się na newsletterżeby otrzymywać maila o nowych wpisach.

Nowa edukacja, charedim, widoczność NGO i hiszpański w filmach, czyli Mirella poleca poleca na weekend 8/2021

Nowa edukacja, charedim, widoczność NGO i hiszpański w filmach, czyli Mirella poleca poleca na weekend 8/2021

Podczas długiego spaceru z mężem mieliśmy poważną dyskusję o przyszłości edukacji, dlatego dzisiaj polecam Wam wywiady z Piotrem Volkelem, założycielem SWPSu, m.in. o tym jak przygotować studentów i studentki do pracy w świecie VUCA. Zapraszam też do świata ortodoksyjnych Żydów w Izraelu – w serialu i książce, której bohaterkami są chasydki. Dowiecie się też jak Polki i Polacy postrzegają organizacje pozarządowe i poznacie filmy, z których można uczyć się hiszpańskiego.

TEKST 1, czyli musimy wszystko zaprojektować od nowa

fot. Maciej Zakrzewski, Puls Biznesu

W tym semestrze będę po raz pierwszy prowadziła zajęcia w Szkole Wyższej Psychologii Społecznej, więc polecam Wam dzisiaj wywiad z jej właścicielem – Piotrem Voelkelem. Miałam okazję spotkać Go na różnych konferencjach (kiedy jeszcze odbywały się offline) i pewnie nie zgadzam się z wszystkimi Jego przemyśleniami, ale z pewnością jest ciekawą postacią, biznesmenem, który myśli nieszablonowo i futurystycznie.

„Jest wiele zwiastunów tego, że będziemy umieli żyć inaczej. Młodzi minimaliści, którzy cenią bardziej swoje prawo do wolego czasu, do własnych pasji niż korporacyjne ścieżki kariery, wolontariusze czy aktywiści, którzy wolą za darmo robić to, co uważają za wartościowe i pożyteczne, wegetarianie, którzy nie potrzebują mięsa, żeby uznać obiad za smaczny, ludzie, którzy z własnej woli zbierają śmieci w lesie, obrońcy przyrody, którzy przykuwają się do drzew skazanych na bezmyślną wycinkę, obrońcy zwierząt prowadzący przytułki dla porzuconych czworonogów. Często nie rozumieliśmy ich zachowania i pasji. Dziś wiemy, że oni mają rację i wyznaczają przyszłe trendy i potrzebne zmiany. Dodają nam otuchy, że ta wielka przebudowa jest możliwa.”

W innym wywiadzie mówi o swojej wizji studiów i edukacji:

„- Z całą pewnością trzeba będzie zadbać o równowagę w edukacji, bo nauka online to nie jest to, o czym marzą dzieci i młodzież. Trzeba stworzyć hybrydy, gdzie część zajęć odbywa się w klasach, a część zdalnie. Wierzę w to, że studia podyplomowe będą właśnie w trybie hybrydowym, łączącym tradycyjne nauczanie z formami zdalnej nauki. Wszystkie warsztaty, praca w zespole będą realizowane w rzeczywistej przestrzeni, a wykłady mogą z powodzeniem odbywać się online.

W ramach Uniwersytetu SWPS i Collegium Da Vinci te zmiany w edukacji wprowadzane są ciągle. Obserwujemy środowisko biznesowe i próbujemy dostosowywać program nauczania do tych nowych wymagań. Rzeczywistość zmienia się w ogromnym tempie, ale są pewne uniwersalne rozwiązania, które pozwolą przygotować studentów do aktywności zawodowej. My stawiamy przede wszystkim na to, że z jednej strony łączymy naukę i jej najnowsze wymagania, z drugiej strony dokładamy stale poprawianą dydaktykę, z innej strony bardzo dbamy o praktykę, czyli udział w programie edukacji ludzi z doświadczeniem biznesowym, ale też staramy się umożliwiać studentom wejście do środowiska i realizować staże w firmach. Kluczowe dla przyszłości studentów jest kształcenie umiejętności pracy w zespole i to w zespole multidyscyplinarnym.

Student musi być jako przyszły pracownik bardzo elastyczny. Oznacza to, że nie jest wysoce wyspecjalizowany w bardzo wąskiej dziedzinie – czyli specjalistą, który wie wszystko o niczym, tylko jest trochę jak ośmiornica, która umie wypuścić swoje macki w różnych kierunkach, by nieustająco sprawdzać, co się dzieje w okolicach jego specjalności i bardzo szybko podążać w kierunku tych miejsc, gdzie jest nowe zapotrzebowanie, trend, możliwości współpracy. Umie nawiązywać nowe kontakty i łączyć swoje umiejętności z innymi, by szybko przystosowywać się do warunków. Cały system studiów podyplomowych ma służyć temu, by te nowe, potrzebne kompetencje szybko rozwijać, uzupełniać. W SWPS łączymy np.: psychologię z prawem, psychologię z zarządzaniem, psychologię z informatyką. Tworzymy zupełnie nowe kierunki studiów, w których ideą jest wyjście z naszych tradycyjnych środowisk, by łączyć kompetencje. Musimy dziś przyjąć perspektywę permanentnej edukacji.”

A w jeszcze kolejnym wywiadzie opowiada m.in. o swoim 40-letnim garniturze, który ciągle ma się dobrze.

TEKST 2, czyli Shtisel

fot. Netflix

Na pewno macie swoje ulubione seriale na Netflixie, których kolejnych sezonów wyczekujecie z niecierpliwością. Ja czekam na 3.sezon Shtisel, jest od grudnia wyświetlany w Izraelu, ale niestety jeszcze nie ma go u nas. Jeśli macie ochotę na wgląd w życie ortodoksyjnej rodziny żydowskiej w Izraelu, jeśli chcecie zobaczyć jak żyją charedim na codzień, jak się kłocą, kochają, jak obchodzą różne święta, ale też co myślą o współczesnym świecie, życiu i śmierci – obejrzyjcie Shtisel. Według mnie jest to lepsza szansa poznania tej społeczności niż amerykański serial Orthodox. W polecanym artykule autorka przybliża kilka wątków, ale na szczęście bez spoilerów ;)

Pozostając w tematyce żydowskiej, rzućcie okiem na te niesamowite, bo kolorowe zdjęcia z przedwojennego krakowskiego Kazimierza i przeczytajcie uzupełnione wydanie książki „Najtrudniej jest spotkać Lilith” Anki Grupińskiej, opowiadającej o chasydkach w Izraelu. Ta książka chodziła za mną od dawna, kiedy wreszcie ukazała się w ebooku, pochłonęłam ją, mimo iż nie jest to pozycja łatwa. Teraz myślę sobie o wiosennej wycieczce do Góry Kalwarii, jednego z centrów polskiego chasydyzmu chociaż wiem, że nie zostało tam zbyt wielu śladów sprzed lat. Ale pewnien projekt artystyczny chodzi mi po głowie…

TEKST 3, czyli Jak nas widzą? Polki i Polacy o NGO w 2020 roku

grafika ngo.pl

Ochrona praw zwierząt, równość płci, obrona praw osób LGBT+ i przeciwdziałanie zmianom klimatu – to obszary, w których Polki i Polacy najbardziej doceniają działania organizacji społecznych.

AKCJA, czyli ucz się hiszpańskiego oglądając filmy

fot. movieway.pl

W naszym domu obowiązuje zasada oglądania filmów w wersji oryginalnej (czasem z napisami), wszystkie seriale amerykańskie i brytyjskie (brrr…. ten akcent) oglądamy po angielsku, filmy włoskie oglądam sobie po włosku, coraz więcej hiszpańskich staram się oglądać też z Zojką. Mam poczucie, że to dobrze robi moim językom, zwłaszcza w czasie pandemii.

Dlatego znalazłam dla Was listę filmów po hiszpańsku, oczywiście nie widziałam jeszcze wszystkich, ale zarówno miłośnicy i miłośniczki Almodovara, jak i kina meksykańskiego.

Jeśli poczułaś/poczułeś się zainspirowana/y tym newsletterem i jego treściami, możesz postawić mi kawę :)

Postaw mi kawę na buycoffee.to
Dziękuję!

PS. Wykład? Warsztat? Szkolenie? Moderacja? Wszystko możliwe online. Zobacz jak możemy współpracować.

Poczytaj inne wpisy na blogu albo zapisz się na newsletterżeby otrzymywać maila o nowych wpisach.

Sukces Patagonii, kobiety we władzach firm, zdalne zespoły i Cobra Kai, czyli Mirella poleca na weekend 5/2021

Sukces Patagonii, kobiety we władzach firm, zdalne zespoły i Cobra Kai, czyli Mirella poleca na weekend 5/2021

Dzisiaj nie będzie o publikacji wyroku Trybunału Konstytucyjnego, bo mimo iż nigdy nie przeklinam, to nie umiałabym napisać o tym bez użycia pewnych słów… Za to proponuję Wam inne spojrzenie na definicję sukcesu i rozwoju formułowane przez Patagonię, raport o (ciągle za małym) udziale kobiet we władzach firm i artykuł o narzędziach do pracy zdalnej. A także coś dla miłośników i miłośniczek filmu Karate Kid.

TEKST 1, czyli Patagonia nie chce już rosnąć – kliknij

Ryan Gellert. Po 6 latach bycia szefem europejskiego ramienia Patagonii, Amerykanin Ryan Gellert (48 l.) został wyznaczony we wrześniu na dyrektora generalnego firmy. Wcześniej pracował przez 15 lat dla innej marki outdoorowej – firmy Black Diamond. W Patagonii zastąpił na stanowisku szefa Rose Marcario, która pomogła marce szybko się rozrosnąć. Przenosiny  Gellerta z europejskiej siedziby w Amsterdamie do głównej siedziby firmy w Kalifornii zostały opóźnione ze względu na wybuch epidemii koronawirusa.

Ten wywiad z Ryanem Gellertem, CEO Patagonii, wzbudził w mojej CSRowej „bańce” dużo dyskusji, jak wiecie z poprzednich publikacji od zawsze byłam #teamPatagonia, ale rozumiem, że nadal niektóre osoby mogą być sceptyczne jeśli chodzi o ich sposób prowadzenia biznesu. Z pewnością jednak jest to firma, którą warto obserwować.

Ryan Gellert: Tak, na poważnie. Zawsze mieliśmy problem ze wzrostem firmy Patagonia. Zanim moja poprzedniczka – Rose Marcario – przybyła do firmy. Wniosła ona do firmy nową strategię: jak rosnąć w sposób odpowiedzialny, a tym samym jak osiągnąć większą rozpoznawalność dla naszych obaw. Odniosła sukces. Pod jej zarządem Patagonia potroiła sprzedaż. Kiedy patrzę wstecz, uważam, że to było bardzo mądre. Ale kiedy patrzę w przyszłość, nie uważam, że to wciąż jest nasza droga do rozwoju. Jesteśmy teraz w punkcie, gdzie jesteśmy znani. Stawanie się większym i większym niekoniecznie oznacza stawania się bardziej wydajnym. Obecnie chcemy oddzielić nasze ambicje od konieczności wzrostu. Nie mówię przez to, że już wcale nie będziemy rosnąć. Jednak w tym momencie wzrost przestaje być naszym celem.  (…)

Pragniemy stworzyć nową definicję sukcesu. Na przykład chcemy z niej wyeliminować wszelkie odniesienia do wzrostów w naszych wynikach sprzedaży. W tym celu musimy brać pod uwagę nowe czynniki, takie jak kompatybilność ze środowiskiem naturalnym. Jednak równocześnie chciałbym podkreślić, że musimy pozostać dochodowi. Bez zysków nie będziemy mogli realizować naszej misji. A ile pieniędzy powinniśmy zarabiać? Powiedziałbym, że musi być to ilość akceptowalna i konkurencyjna. Ale nie większa. 

TEKST 2, czyli wciąża mało kobiet we władzach firm – kliknij

grafika CFA Society Poland

Udział kobiet we władzach 140 polskich spółek giełdowych z indeksów WIG20, mWIG40 i sWIG80 wynosił tylko 13,8% na koniec 2019 roku. W ciągu dekady wzrósł jedynie o 3,8 pp. Firmy z wyższą reprezentacją kobiet we władzach odnotowały przewagi w postaci wyższych marż netto oraz niższej zmienności cen akcji.

Badanie przeprowadzone na 140 największych polskich spółkach giełdowych wchodzących na koniec 2019 roku w skład indeksów WIG20, mWIG40 i sWIG80, pokazało, że w okresie 2010-2019 kobiety pozostawały mniejszością we władzach. Mężczyźni nie stanowili mniejszości nawet w jednym z badanych lat. W skład zarządu i rady nadzorczej na koniec 2019 roku wchodziło przeciętnie około 11 osób i tylko od 1 do 2 osób było przedstawicielkami płci żeńskiej. Kobiety częściej można było znaleźć wśród przedstawicieli rad nadzorczych niż członków zarządów.

To dane z raportu Udział kobiet we władzach a efektywność spółek opublikowanego przez CFA Society Poland. Najlepiej pod względem różnorodności w tym zestawieniu wypadają największe giełdowe firmy z WIG20, a najgorzej z sWIG80.

TEKST 3, czyli przewodnik po pracy zdalnej dla zespołów – kliknij

Blog Sektora 3.0, w którym mam przyjemność być jedną z redaktorek, jest kopalnią wiedzy o komunikacji, technologii, edukacji i pracy zdalnej. Trudno jest mi wybrać dla Was jeden artykuł, ale można zacząć od przewodnika dla zespołów pracujących zdalnie, a potem poczytać o:

AKCJA, czyli Cobra Kai

Jeśli jesteście fanami pana Miyagi i naśladowaliście/naśladowałyście ruchy Daniela – bohatera Karate Kid, malującego płot, myjącego samochód czy robiącego żurawia – mam dla Was dobrą wiadomość :) Po 34 latach główni bohaterowie wrócili!

W netflixowym serialu Cobra Kai zastosowano ciekawy zabieg, bo od pierwszego odcinka pierwszej serii, nie jesteśmy już pewni/e który bohater jest dobry, a który zły. Z walczących kiedyś ze sobą chłopców wyrośli mężczyźni, którzy mają teraz zupełnie inne priorytety, marzenia i problemy z własnymi dziećmi. Odcinki są krótkie, klimat serialu bliski pierwowzorowi, można oglądać z nastoletnimi dziećmi :)

Jeśli poczułaś/poczułeś się zainspirowana/y tym newsletterem i jego treściami, możesz postawić mi kawę :)

Postaw mi kawę na buycoffee.to
Dziękuję!

PS. Wykład? Warsztat? Szkolenie? Moderacja? Wszystko możliwe online. Zobacz jak możemy współpracować.

Poczytaj inne wpisy na blogu albo zapisz się na newsletterżeby otrzymywać maila o nowych wpisach.

Demokracja w USA, trendy na 2021 i pożegnanie 2020, czyli Mirella poleca na weekend 2/2021

Demokracja w USA, trendy na 2021 i pożegnanie 2020, czyli Mirella poleca na weekend 2/2021

Ten rok zaczął się od strasznych scen na amerykańskim Kapitolu, czy Stany Zjednoczone są nadal wzorcową demokracją. Jak będzie wyglądać praca po pandemii, czy wrócimy do biur, czy wrócimy do poprzednich nawywków i tempa? Jakie trendy widać w social mediach, e-mail marketingu, fundraisingu czy rynku pracy? Proponuję też film z dużą dawką śmiechu oraz wspaniałe zdjęcia użyczone specjalnie dla tego newslettera przez moją przyjaciółkę.

TEKST 1, czyli czy USA są ciągle demokracją? – kliknij

fot. __nullo__

Kiedy oglądałam sceny, które działy się w ubiegłym tygodniu na Kapitolu i czytałam relacje w mediach społecznościowych (bardzo ciekawy raport z zestawieniem postów i tweetów przygotowała agencja Fleishmann-Hillard), przypomniałam sobie zwiedzanie tego budynku z kolegą, który pracował w biurze jednego z amerykańskich senatorów. Mimo, że mogłam wejść tylko na galerię sali obrad Izby Reprezentantów, pamiętam towarzyszący mi nastój szacunku dla tego budynku i amerykańskiej demokracji.

Nie zazdroszczę prezydenckiem teamowi Biden-Harris obejmowania władzy w tak trudnym momencie. Bo Trump wróci na swoje pola golfowe (przedtem zdąży jeszcze nominować swoich ludzi na stanowiska w służbie cywilnej), ale miliony osób, w których rozbudził złe emocje będą szukały kolejnego, bardziej radykalnego przywódcy.

TEKST 2, czyli Rules for the Next 12 Months: Stay Focused and Simplify – kliknij

fot. __nullo__

Wszyscy zastanawiamy się pewnie jak będzie wyglądał powrót do pracy po pandemii, o ile w 2021 roku faktycznie będzie miał miejsce i na ile utrzymają się różne nawyki i style pracy, do których zdążyliśmy się przyzwyczaić. A może trzeba utrzymać wolniejsze tempo?

„The second constraint, and another slightly counterintuitive idea when the whole world’s in a hurry to get „back” to the new normal, is to slow down. Look before you leap; take your time. This is not a sprint. In fact, we hope for every business’s sake that this is a marathon — and it’s clear that no one gets to heaven in one night. Under uncertain circumstances, as all the great Marines will tell you, „slow is smooth, and smooth is fast.” We’re all in a huge hurry to put this whole political, social, medical, and economic debacle behind us and to get a leader who can safely and sanely help us get to the other side, but sheer speed isn’t helpful if you’re on the wrong path.”

Albo nauczyć się mówić „nie” wielu rzeczom i zjawiskom? Ja chciałabym obstawić w tym roku nr: 4, 8, 10, 15 (pożyczyłam nawet książkę Donalda Rumsfelda o tym, jak organizować krótkie i produktywne spotkania) 16 i 31 ((tutaj kilka podpowiedzi jak sprawić, żeby poprawić swój focus). A Ty czemu i komu powiesz „nie” w tym roku?

TEKST 3, czyli trendy na 2021 rok

fot. __nullo__

Początek roku sprzyja przyglądaniu się trendom i przewidywaniom, chociaż należałoby te teksty czytać pod koniec roku, żeby zobaczyć na ile były wartościowe.

Co nas czeka w social mediach?

„Facebook has once again seen a year of many challenges, and has once again come through them in a stronger position than where it began. That’s despite rising backlash over the role the platform has played in exacerbating political division, and amplifying hate speech, and amid a push for a break-up of the company over its anti-competitive behavior.

Yet, despite an ad boycott, a critical Netflix documentary, and the forced removal of certain concerning groups, Facebook marches on, and 2021 looks set to see some major developments aligned with the next stage of The Social Network. (…)

TikTok has had a wild ride in 2020. The short-form video app has gone from 500 million users in December 2019 to close to a billion today, and despite facing bans, restrictions, accusations of censorship, undergoing national security reviews. Despite all of this, TikTok has continued to move forward, and now looks set to advance to the next level in 2021.

And it could be a key consideration for your digital marketing approach.

A co dobrego w e-mail marketingu?

„Trend #1 – Email is (still) the most effective online marketing tool and growing

Due to social media’s unclear algorithms and privacy issues, businesses still choose email marketing campaigns to talk with their customers. In fact, it’s on the rise! Email sending volume increased by 45% in 2020 compared to the last year. 

Moreover, we saw that people choose email as a favorable medium to get information. 

Co przewiduje McKinsey na rok 2021?

„The McKinsey Global Institute (MGI) estimates that more than 20 percent of the global workforce (most of them in high-skilled jobs in sectors such as finance, insurance, and IT) could work the majority of its time away from the office—and be just as effective. Not everyone who can, will; even so, that is a once-in-several-generations change. It’s happening not just because of the COVID-19 crisis but also because advances in automation and digitization made it possible; the use of those technologies has accelerated during the pandemic. Microsoft CEO Satya Nadella noted in April 2020 that “we’ve seen two years’ worth of digital transformation in two months.” (…)

All over the world, the costs of pollution—and the benefits of environmental sustainability—are increasingly recognized. China, some of the Gulf States, and India are investing in green energy on a scale that would have been considered improbable even a decade ago. Europe, including the United Kingdom, is united on addressing climate change. The United States is transitioning away from coal and is innovating in a wide array of green technologies, such as batteries, carbon-capture methods, and electric vehicles. (…)

The increasing prominence of the idea of stakeholder capitalism is more than just talk (although there is admittedly still a good deal of talk). For example, companies that become certified B Corporations are legally required to consider the interests of all stakeholders in their decision making, including by changing their governance structures to that effect. The first B Corporations were certified in 2007; now, there are more than 3,500 of them.

None of that means that companies should eschew the pursuit of profit. As some of our colleagues recently noted, “There is a term for an enlightened company with the most perfect intentions that does not make money: defunct.”33 Instead, it’s an argument to infuse profit, a readily measured metric, with a sense of purpose—something that humans naturally seek.

A co czeka fundraising w 2021 roku?

„According to the Global Trends in Giving Survey, 80% of all donations were made digitally. This number will likely increase in 2021. It is therefore important that charities approach potential supporters on their own turf. Various social media platforms offers an essential opportunity for direct fundraising.

Social media platforms will receive renewed attention from charities in 2021. Charities will likely focus on the ‘classic’ platforms, such as Facebook, Instagram, and Twitter. But they may adapt how they use those platforms. 2021 may be the year charities take full advantage of social media’s video options, such as livestreaming and the ‘stories’ features.

All of the biggest social media platforms now offer some permutation of the ‘stories’ feature, though they all adopt different names. Options that use videos rather than text allow charities to appeal more directly to audiences, circumventing the text-heavy social media offerings that require lots of maintenance and can be rather cumbersome. The main benefit of video options is the immediacy and intimacy, both of which charities should seek to harness. Livestreaming and stories show supporters the charity’s direct impact with the simple click of a button.

AKCJA, czyli uśmiechnij się do roku 2020

Czy można się uśmiechać na myśl o 2020 roku? Ten film pokaże Ci, że tak! Sama nie wiem czy lepszy jest Hugh Grant jako akademicki profesor czy Lisa Kudrow jako rzeczniczka prasowa prezydenta, a może jednak soccer mom? Szkoda, że nie ma takiego filmu z polską rzeczywistością, materiału jest dużo.

PS. Wykład? Warsztat? Szkolenie? Moderacja? Wszystko możliwe online. Zobacz jak możemy współpracować.

Poczytaj inne wpisy na blogu albo zapisz się na newsletter, żeby otrzymywać maila o nowych wpisach.