Wirtualne spotkania, świat naszych wnuków, przyszłość bez ludzi i wino, czyli #3teksty1akcja 30/2021

Wirtualne spotkania, świat naszych wnuków, przyszłość bez ludzi i wino, czyli #3teksty1akcja 30/2021

Dzisiaj polecam Wam 5 sposobów na utrzymywanie uwagi i zaangażowania uczestników i uczestniczek spotkań wirtualnych. Przeczytajcie też wywiad z prof. Szymonem Malinowskim, bohaterem filmu „Można panikować”, zanurzcie się w futurystycznych refleksjach Billa Joya, szef działu badawczego Sun Microsystems i sprawdźcie jak robi się Wasze wino.

TEKST 1, czyli jak sprawić, żeby ludzie naprawdę brali udział w wirtualnych spotkaniach

fot. HBR/Getty Images

W erze wirtualnych spotkań często trudno jest utrzymać uwagę i zaangażowanie jego uczestników i uczestniczek. W artykule HBR znajdziecie podpowiedzi jak sprawić, żeby ludzie naprawdę angażowali się podczas spotkania na Zoomie, Teamsach czy Meetcie (Meecie?).

1. The 60-second rule.

First, never engage a group in solving a problem until they have felt the problem. Do something in the first 60 seconds to help them experience it. You might share shocking or provocative statistics, anecdotes, or analogies that dramatize the problem.

For example, Raul could share a statistic showing average global deal sizes for a competitor that provokes a sense of inferiority with the group. He could share an anecdote about a frustrated customer who discontinued purchasing because the team failed to offer global pricing and support. Or, he could engage emotions by making an analogy to whales who feed far more effectively when they work together to encircle large schools of krill— and then take turns gorging on the feast.

No matter what tactic you use, your goal is to make sure the group empathetically understands the problem (or opportunity) before you try to solve it.”

TEKST 2, czyli świat dla naszych dzieci

Mam nadzieję, że wszyscy widzieliście już film „Można panikować” (jeśli nie, to KONIECZNIE obejrzyjcie), więc polecam dodatkowo wywiad z prof. Szymonem Malinowskim, fizykiem i twórcą portalu naukaoklimacie.pl, w którym opowiada o tym co możemy zrobić, żeby nasze wnuki miały szansę na życie nie gorsze niż nasze.

„Jak można budować kompromis pomiędzy polityką, która doraźnie „widzi” świat w perspektywie jednej lub dwóch kadencji parlamentarnych, a patrzeniem dalej – na to, co czeka nasze dzieci. Moja córka żartuje czasem: „Mam się uczyć? Po co? Po co mi studia, skoro za 20 lat świat się skończy?”. A politycy nadal uznają węgiel za dobro narodowe.

To wciąż to samo: niedostrzeganie lub niebranie pod uwagę w życiu gospodarczym przyczyn i skutków. Krótko mówiąc, nie płacimy odpowiednio za mnóstwo różnych rzeczy. Nie bierzemy pod uwagę tego, że zasoby są ograniczone, że żywotność natury jest ograniczona i że nasza zdolność do przetrwania w innym świecie też jest ograniczona. Tego nie bierze się pod uwagę w żadnym rachunku ekonomicznym i dlatego za to nie płacimy. Nie mamy żadnego bodźca, by te sprawy traktować poważnie. Interesuje nas, jak kupić taniej telewizor czy cokolwiek, a nie jak kupić tak, by zainwestować jednocześnie w przyszłość planety i nas samych.

Biznesmeni czy politycy patrzą tylko na „cenę finansową”, a nie na realne – choć odłożone w czasie – koszty, na zużywaną naturę. Dopóki sobie tego nie uświadomimy i nie będziemy traktować konieczności „amortyzacji” usług natury jako jednej z przesłanek codziennych decyzji, dopóty będziemy zmierzać tam, gdzie w pewnym momencie przyroda zrobi „stop” i wszystko, co zbudowaliśmy i stworzyliśmy, by zapewniać sobie dobre, wygodne życie, przestanie działać„.

TEKST 3, czyli dlaczego przyszłość nas nie potrzebuje

fot. Gerd Altmann z Pixabay

Najważniejsze technologie XXI wieku — robotyka, inżynieria genetyczna i nanotechnologia — mogą uczynić z ludzi gatunek zagrożony alarmuje Instytut Spraw Obywatelskich w swoim Tygodniku.

Bill Joy, szef działu badawczego Sun Microsystems, autor eseju w książce „Wybierz czerwoną pigułkę” i jeden z przywódców rewolucji internetowej, jest bardziej sceptyczny. Podzielając pogląd Kurzweila co do trajektorii, na której jesteśmy, Joy widzi znacznie więcej powodów do obaw. Okropności Matriksa to tylko jeden z wielu możliwych koszmarów…

„Technologie XXI wieku — genetyka, nanotechnologia i robotyka (GNR) — są tak potężne, że mogą stwarzać całkowicie nowe rodzaje wypadków i nadużyć. Co gorsza, po raz pierwszy wywołanie takich wypadków lub nadużyć będzie w zasięgu pojedynczych osób czy małych grup. Technologie te nie będą wymagać wielkich fabryk albo rzadkich surowców. Sama wiedza będzie umożliwiać ich użycie. (…)

Podążamy w nowe stulecie bez planu, sterowania i hamulców. Czy jesteśmy za daleko, żeby zmienić drogę?  Nie sądzę, ale nawet nie próbujemy, a ostatnia szansa, by zacząć kierować — ten punkt, skąd można się cofnąć — zbliża się szybko. Mamy  pierwsze roboty w roli domowych zwierzątek i pierwsze komercyjne techniki inżynierii genetycznej, zaś nasze techniki nanoskalowe rozwijają się w szybkim tempie. Chociaż rozwój tych technologii jest wielostopniowy, ostateczny krok do sprawdzenia pewnej technologii niekoniecznie musi być — jak w przypadku projektu Manhattan i testu Trinity — wielki i trudny. Skok do gwałtownej samoreplikacji w robotyce, inżynierii genetycznej lub nanotechnologii może nastąpić nagle i wywołać takie zaskoczenie, jak wtedy, gdy usłyszeliśmy o klonowaniu ssaka.”

AKCJA, czyli zobacz jak robi się wino

Nie jestem wielką znawczynią win, ale zawsze fascynował mnie proces ich powstawania. A w tym krótkim filmiku dodatkowo ujmuje włoski akcent enologa ;).

Oczywiście polecam też filmową-winną klasykę, czyli Bezdroża, czy Dobry rok . Akurat na wakacje ;)


PS. Wykład? Warsztat? Szkolenie? Moderacja? Wszystko możliwe online. Zobacz jak możemy współpracować.

Poczytaj inne wpisy na blogu albo zapisz się na newsletterżeby otrzymywać maila o nowych wpisach.

Nomadland, ZAP, nanosekundy edukacji i Czarnek musi odejść, czyli #3teksty1akcja 27/2021

Nomadland, ZAP, nanosekundy edukacji i Czarnek musi odejść, czyli #3teksty1akcja 27/2021

Dzisiaj proponuję Wam tekst o różnicach pomiędzy książką i filmem Nomadland. Żegnam mojego Przyjaciela i Mentora – profesora Zbigniewa Pełczyńskiego. Dzielę się tekstem o utrzymywaniu uwagi uczniów i uczennic w szkole i zachęcam do podpisanie petycji w sprawie odwołania ministra Czarnka.

TEKST 1, czyli hollywodzkie adaptacje książek omijają problemy społeczne

Książka „Nomadland. W drodze za pracą” autorstwa Jessici Bruder zachwyciła mnie, mimo iż opisuje bardzo trudny wycinek amerykańskiej rzeczywistości. Tym bardziej czekałam na film, który oprócz wspaniałej gry Frances McDormand i pięknych zdjęć niestety trochę mnie zawiódł.

Wspaniale o różnicach pomiędzy książką i filmem napisała w swoim artykule Malgorzata Durska:

„W Ameryce uznanie dla kunsztu i piękna obrazu Chloe Zhao miesza się z niedowierzaniem i zaskoczeniem, że w ogóle w Ameryce ludzie tak żyją. Może faktycznie jest tak, że tylko w takiej odpolitycznionej wersji da się to pokazywać. Że ostrzejszej diagnozy społecznej już by nie przełknięto. Że jeśli pokazanoby, jak bardzo zaburzony jest system społeczny i jak szokujące zjawiska mu towarzyszą, to stałoby się to raczej kosztem obwinienia i stygmatyzowania ludzi.”

TEKST 2, czyli pożegnanie ZAPa

W wieku 95 lat odszedł bardzo ważny dla mnie człowiek – Zbigniew Andrzej Pełczyński, ZAP.

W czasie II wojny światowej walczył w AK. Brał udział w Powstaniu Warszawskim, do którego miał bardzo krytyczny stosunek.

Po wojnie wyemigrował do Wielkiej Brytanii. Na uniwersytecie w St. Andrews w Szkocji studiował ekonomię i nauki polityczne, a następnie na Uniwersytecie Oksfordzkim filozofię polityczną i politologię. W 1956 roku obronił pracę doktorską w zakresie filozofii politycznej Georga Hegla. W 1953 r. rozpoczął pracę wykładowcy na Uniwersytecie Oksfordzkim. Wykładał głównie filozofię polityczną, systemy polityczne, historię myśli społecznej i politycznej, przemiany polityczne w Europie Środkowo-Wschodniej oraz historię powojenną Polski. Był tutorem m.in. Billa Clintona, a zdjęcie z nim stało w domu ZAPa na widocznym miejscu.

W 2015 roku Jego macierzysty Pembroke College zorganizował uroczyste obchody
90-tych urodzin Profesora.


Organizował stypendia w Oksfordzie dla naukowców/naukowczyń i studentów/studentek z Europy Środkowej i Wschodniej, w których wzięło udział prawie 1300 osób.

Na początku lat 90. był doradcą Komisji Konstytucyjnej Sejmu RP i członkiem Rady Premiera ds. kształcenia urzędników państwowych.

W 1994 r. założył Szkołę dla Młodych Liderów Społecznych i Politycznych, której jestem absolwentką, obecnie jest to Fundacja Szkoła Liderów. Mowił, że to najważniejsze dzieło Jego życia, a sądząc z wpisów pożegnalnych wielu absolwentów i absolwentek (jest ich ponad 4000) – bardzo dużo osób coś Mu w życiu zawdziecza.

W przetłumaczonej na język polski (dzięki zbiórce crowdfundingowej) biografii ZAPa znalazło się moje krótkie wspomnienie:

Przede wszystkim był bardzo ciepłym człowiekiem, przyjaźnił się z bardzo różnymi ludźmi, był otwarty i ciekawy, lubił rozmawiać. Często kontakt z Nim zmieniał życie, dodawał siły, motywował. Dzielił się swoją energią, nawet kiedy był już słaby i chory.
Był bardzo rodzinny, kochał swoją żonę Denise, trójkę dzieci, wnuki.
Zawsze myślał o przyszłości, o programach, które jeszcze można zrobić, nawet w ostatnich latach ciągle planował do przodu.
Nie lubił patosu ani dystansu, prosił, żeby mówić do Niego per „ZAP”, a nie Profesorze, chciał być normalnym członkiem zespołu. Kiedy nauczył się pisać maile, dostawało się od niego długie epistoły.
Nie znam drugiego takiego feministy z Jego pokolenia. Umiał gotować świetny barszcz i curry z kalafiora.
Bywał po brytyjsku pragmatyczny. Nie dało się Go zaszufladkować.
Nie oceniał i zawsze dawał szansę.
Do końca zachował niezwykłą pamięć i trzeźwość umysłu.

Chyba nigdy nie skasuję już swojego profilu na LinkedIn, w którym napisał mi taką piękną rekomendację:

I have known Mirella for almost 20 years: first as an outstanding alumna of a leadership course; then as course assistant; then as a program collaborator and consultant; and all the time as a very good personal friend. I have found her very charming as a person; completely reliable and loyal as a colleague; intellectually acute and open to new ideas and insights – one of the most impressive Poles I have known.
Zbigniew Pelczynski OBE Founder and President, School for Leaders Association, Warsaw Emeritus Fellow and Politics Lecturer, Pembroke College. Oxford Univ.

Przez 27 lat był dla mnie wzorem przywództwa, człowiekiem, który wierzył we mnie i motywował mnie do działania w życiu publicznym. Dostałam od Niego ogrom życzliwości i wsparcia. Dzięki Niemu jestem tu, gdzie jestem, Jemu zawdzięczam mój wegetarianizm, dzięki niemu poznałam Oxford i wiele osób z różnych opcji politycznych. Zawsze będę wdzięczna, że Go spotkałam i tak trudno mi się pogodzić, że już z Nim nie porozmawiam…

Mam nadzieję, że jako członkini zarządu Szkoły Liderów będę mogła kontynuować misję i wizję liderstwa ZAPa w życiu publicznym.

TEKST 3, czyli edukacja na pasku nanosekundy

Temat edukacji nawet w wakacje jest ciągle żywy, bo przecież we wrześniu dzieci wrócą do szkoły. Jakiejś szkoły.

Aleksandra Pezda w Przekroju zastanawia się jak odzyskać uwagę uczniów i uczennic w dzisiejszym świecie:

„Raport Przyszłość edukacji. Scenariusze 2046 opracowany przez infuture.institute Natalii Hatalskiej we współpracy z Collegium da Vinci opisuje ten trend przy pomocy pojęcia „kultura nanosekundy”. Dziś oczekujemy, że wszystko będzie dostępne od razu i natychmiast, nasze działania napędzane są nieustanną walką o uwagę. Taki świat to skutek rozwoju technologii – Internetu i urządzeń mobilnych, naturalnie najbardziej na niego wyeksponowane są młodsze pokolenia. W dobie kultury nanosekundy szczególnym wyzwaniem dla edukacji będzie utrzymywanie wśród uczniów motywacji i pasji do nauki – uważają autorzy raportu. Szkoła musi szukać sposobów na skuteczne zachęcanie i motywowanie – zamiast obowiązującego nadal zmuszania do nauki. 

Czytam ten raport i rozumiem, jaki mamy z tym problem. Jeśli nie zawalczymy o uwagę uczniów, zmarnujemy nasz czas i energię na szkołę, której treść spłynie po nich jak po kaczce, pozostawiając głównie niechęć, a często nawet traumę, żadnego za to kapitału poznawczego ani społecznego.” 

AKCJA, czyli powiedz NIE ministrowi Czarnkowi!

grafika Akcja Demokracja

Podpisz petycję Akcji Demokracja!

„Jako mieszkańcy i mieszkanki Polski, w tym wykładowcy, nauczycielki, rodzice, uczniowie i studentki, domagamy się natychmiastowego usunięcia Przemysława Czarnka ze stanowiska Ministra Edukacji i Nauki.

Czarnek chce, aby po wakacjach młodzież wróciłą do kompletnie odmienionych szkół i uczelni. Ręczne sterowanie wyborem dyrektorów szkół, dyktatura fanatycznych kuratorów, praktycznie obowiązkowa religia, dla której alternatywą będzie etyka z nauczycielami po uczelni Rydzyka, likwidacja niezależnej Polskiej Akademii Nauk, wyrzucanie niepokornych profesorów (jak na Uniwersytecie Pedagogicznym w Krakowie) i nagrody dla swoich. Nie mówiąc już o nadal skandalicznie niskich pensjach nauczycieli i przeładowaniu podstawy programowej – to jest rzeczywistość polskiej oświaty i nauki pod rządami Czarnka.

Wzywamy posłów i posłanki wszystkich ugrupowań politycznych do poparcia wotum nieufności wobec Czarnka.”

PS. Wykład? Warsztat? Szkolenie? Moderacja? Wszystko możliwe online. Zobacz jak możemy współpracować.

Poczytaj inne wpisy na blogu albo zapisz się na newsletterżeby otrzymywać maila o nowych wpisach.

Nowa edukacja, charedim, widoczność NGO i hiszpański w filmach, czyli Mirella poleca poleca na weekend 8/2021

Nowa edukacja, charedim, widoczność NGO i hiszpański w filmach, czyli Mirella poleca poleca na weekend 8/2021

Podczas długiego spaceru z mężem mieliśmy poważną dyskusję o przyszłości edukacji, dlatego dzisiaj polecam Wam wywiady z Piotrem Volkelem, założycielem SWPSu, m.in. o tym jak przygotować studentów i studentki do pracy w świecie VUCA. Zapraszam też do świata ortodoksyjnych Żydów w Izraelu – w serialu i książce, której bohaterkami są chasydki. Dowiecie się też jak Polki i Polacy postrzegają organizacje pozarządowe i poznacie filmy, z których można uczyć się hiszpańskiego.

TEKST 1, czyli musimy wszystko zaprojektować od nowa

fot. Maciej Zakrzewski, Puls Biznesu

W tym semestrze będę po raz pierwszy prowadziła zajęcia w Szkole Wyższej Psychologii Społecznej, więc polecam Wam dzisiaj wywiad z jej właścicielem – Piotrem Voelkelem. Miałam okazję spotkać Go na różnych konferencjach (kiedy jeszcze odbywały się offline) i pewnie nie zgadzam się z wszystkimi Jego przemyśleniami, ale z pewnością jest ciekawą postacią, biznesmenem, który myśli nieszablonowo i futurystycznie.

„Jest wiele zwiastunów tego, że będziemy umieli żyć inaczej. Młodzi minimaliści, którzy cenią bardziej swoje prawo do wolego czasu, do własnych pasji niż korporacyjne ścieżki kariery, wolontariusze czy aktywiści, którzy wolą za darmo robić to, co uważają za wartościowe i pożyteczne, wegetarianie, którzy nie potrzebują mięsa, żeby uznać obiad za smaczny, ludzie, którzy z własnej woli zbierają śmieci w lesie, obrońcy przyrody, którzy przykuwają się do drzew skazanych na bezmyślną wycinkę, obrońcy zwierząt prowadzący przytułki dla porzuconych czworonogów. Często nie rozumieliśmy ich zachowania i pasji. Dziś wiemy, że oni mają rację i wyznaczają przyszłe trendy i potrzebne zmiany. Dodają nam otuchy, że ta wielka przebudowa jest możliwa.”

W innym wywiadzie mówi o swojej wizji studiów i edukacji:

„- Z całą pewnością trzeba będzie zadbać o równowagę w edukacji, bo nauka online to nie jest to, o czym marzą dzieci i młodzież. Trzeba stworzyć hybrydy, gdzie część zajęć odbywa się w klasach, a część zdalnie. Wierzę w to, że studia podyplomowe będą właśnie w trybie hybrydowym, łączącym tradycyjne nauczanie z formami zdalnej nauki. Wszystkie warsztaty, praca w zespole będą realizowane w rzeczywistej przestrzeni, a wykłady mogą z powodzeniem odbywać się online.

W ramach Uniwersytetu SWPS i Collegium Da Vinci te zmiany w edukacji wprowadzane są ciągle. Obserwujemy środowisko biznesowe i próbujemy dostosowywać program nauczania do tych nowych wymagań. Rzeczywistość zmienia się w ogromnym tempie, ale są pewne uniwersalne rozwiązania, które pozwolą przygotować studentów do aktywności zawodowej. My stawiamy przede wszystkim na to, że z jednej strony łączymy naukę i jej najnowsze wymagania, z drugiej strony dokładamy stale poprawianą dydaktykę, z innej strony bardzo dbamy o praktykę, czyli udział w programie edukacji ludzi z doświadczeniem biznesowym, ale też staramy się umożliwiać studentom wejście do środowiska i realizować staże w firmach. Kluczowe dla przyszłości studentów jest kształcenie umiejętności pracy w zespole i to w zespole multidyscyplinarnym.

Student musi być jako przyszły pracownik bardzo elastyczny. Oznacza to, że nie jest wysoce wyspecjalizowany w bardzo wąskiej dziedzinie – czyli specjalistą, który wie wszystko o niczym, tylko jest trochę jak ośmiornica, która umie wypuścić swoje macki w różnych kierunkach, by nieustająco sprawdzać, co się dzieje w okolicach jego specjalności i bardzo szybko podążać w kierunku tych miejsc, gdzie jest nowe zapotrzebowanie, trend, możliwości współpracy. Umie nawiązywać nowe kontakty i łączyć swoje umiejętności z innymi, by szybko przystosowywać się do warunków. Cały system studiów podyplomowych ma służyć temu, by te nowe, potrzebne kompetencje szybko rozwijać, uzupełniać. W SWPS łączymy np.: psychologię z prawem, psychologię z zarządzaniem, psychologię z informatyką. Tworzymy zupełnie nowe kierunki studiów, w których ideą jest wyjście z naszych tradycyjnych środowisk, by łączyć kompetencje. Musimy dziś przyjąć perspektywę permanentnej edukacji.”

A w jeszcze kolejnym wywiadzie opowiada m.in. o swoim 40-letnim garniturze, który ciągle ma się dobrze.

TEKST 2, czyli Shtisel

fot. Netflix

Na pewno macie swoje ulubione seriale na Netflixie, których kolejnych sezonów wyczekujecie z niecierpliwością. Ja czekam na 3.sezon Shtisel, jest od grudnia wyświetlany w Izraelu, ale niestety jeszcze nie ma go u nas. Jeśli macie ochotę na wgląd w życie ortodoksyjnej rodziny żydowskiej w Izraelu, jeśli chcecie zobaczyć jak żyją charedim na codzień, jak się kłocą, kochają, jak obchodzą różne święta, ale też co myślą o współczesnym świecie, życiu i śmierci – obejrzyjcie Shtisel. Według mnie jest to lepsza szansa poznania tej społeczności niż amerykański serial Orthodox. W polecanym artykule autorka przybliża kilka wątków, ale na szczęście bez spoilerów ;)

Pozostając w tematyce żydowskiej, rzućcie okiem na te niesamowite, bo kolorowe zdjęcia z przedwojennego krakowskiego Kazimierza i przeczytajcie uzupełnione wydanie książki „Najtrudniej jest spotkać Lilith” Anki Grupińskiej, opowiadającej o chasydkach w Izraelu. Ta książka chodziła za mną od dawna, kiedy wreszcie ukazała się w ebooku, pochłonęłam ją, mimo iż nie jest to pozycja łatwa. Teraz myślę sobie o wiosennej wycieczce do Góry Kalwarii, jednego z centrów polskiego chasydyzmu chociaż wiem, że nie zostało tam zbyt wielu śladów sprzed lat. Ale pewnien projekt artystyczny chodzi mi po głowie…

TEKST 3, czyli Jak nas widzą? Polki i Polacy o NGO w 2020 roku

grafika ngo.pl

Ochrona praw zwierząt, równość płci, obrona praw osób LGBT+ i przeciwdziałanie zmianom klimatu – to obszary, w których Polki i Polacy najbardziej doceniają działania organizacji społecznych.

AKCJA, czyli ucz się hiszpańskiego oglądając filmy

fot. movieway.pl

W naszym domu obowiązuje zasada oglądania filmów w wersji oryginalnej (czasem z napisami), wszystkie seriale amerykańskie i brytyjskie (brrr…. ten akcent) oglądamy po angielsku, filmy włoskie oglądam sobie po włosku, coraz więcej hiszpańskich staram się oglądać też z Zojką. Mam poczucie, że to dobrze robi moim językom, zwłaszcza w czasie pandemii.

Dlatego znalazłam dla Was listę filmów po hiszpańsku, oczywiście nie widziałam jeszcze wszystkich, ale zarówno miłośnicy i miłośniczki Almodovara, jak i kina meksykańskiego.

PS. Wykład? Warsztat? Szkolenie? Moderacja? Wszystko możliwe online. Zobacz jak możemy współpracować.

Poczytaj inne wpisy na blogu albo zapisz się na newsletterżeby otrzymywać maila o nowych wpisach.

Sukces Patagonii, kobiety we władzach firm, zdalne zespoły i Cobra Kai, czyli Mirella poleca na weekend 5/2021

Sukces Patagonii, kobiety we władzach firm, zdalne zespoły i Cobra Kai, czyli Mirella poleca na weekend 5/2021

Dzisiaj nie będzie o publikacji wyroku Trybunału Konstytucyjnego, bo mimo iż nigdy nie przeklinam, to nie umiałabym napisać o tym bez użycia pewnych słów… Za to proponuję Wam inne spojrzenie na definicję sukcesu i rozwoju formułowane przez Patagonię, raport o (ciągle za małym) udziale kobiet we władzach firm i artykuł o narzędziach do pracy zdalnej. A także coś dla miłośników i miłośniczek filmu Karate Kid.

TEKST 1, czyli Patagonia nie chce już rosnąć – kliknij

Ryan Gellert. Po 6 latach bycia szefem europejskiego ramienia Patagonii, Amerykanin Ryan Gellert (48 l.) został wyznaczony we wrześniu na dyrektora generalnego firmy. Wcześniej pracował przez 15 lat dla innej marki outdoorowej – firmy Black Diamond. W Patagonii zastąpił na stanowisku szefa Rose Marcario, która pomogła marce szybko się rozrosnąć. Przenosiny  Gellerta z europejskiej siedziby w Amsterdamie do głównej siedziby firmy w Kalifornii zostały opóźnione ze względu na wybuch epidemii koronawirusa.

Ten wywiad z Ryanem Gellertem, CEO Patagonii, wzbudził w mojej CSRowej „bańce” dużo dyskusji, jak wiecie z poprzednich publikacji od zawsze byłam #teamPatagonia, ale rozumiem, że nadal niektóre osoby mogą być sceptyczne jeśli chodzi o ich sposób prowadzenia biznesu. Z pewnością jednak jest to firma, którą warto obserwować.

Ryan Gellert: Tak, na poważnie. Zawsze mieliśmy problem ze wzrostem firmy Patagonia. Zanim moja poprzedniczka – Rose Marcario – przybyła do firmy. Wniosła ona do firmy nową strategię: jak rosnąć w sposób odpowiedzialny, a tym samym jak osiągnąć większą rozpoznawalność dla naszych obaw. Odniosła sukces. Pod jej zarządem Patagonia potroiła sprzedaż. Kiedy patrzę wstecz, uważam, że to było bardzo mądre. Ale kiedy patrzę w przyszłość, nie uważam, że to wciąż jest nasza droga do rozwoju. Jesteśmy teraz w punkcie, gdzie jesteśmy znani. Stawanie się większym i większym niekoniecznie oznacza stawania się bardziej wydajnym. Obecnie chcemy oddzielić nasze ambicje od konieczności wzrostu. Nie mówię przez to, że już wcale nie będziemy rosnąć. Jednak w tym momencie wzrost przestaje być naszym celem.  (…)

Pragniemy stworzyć nową definicję sukcesu. Na przykład chcemy z niej wyeliminować wszelkie odniesienia do wzrostów w naszych wynikach sprzedaży. W tym celu musimy brać pod uwagę nowe czynniki, takie jak kompatybilność ze środowiskiem naturalnym. Jednak równocześnie chciałbym podkreślić, że musimy pozostać dochodowi. Bez zysków nie będziemy mogli realizować naszej misji. A ile pieniędzy powinniśmy zarabiać? Powiedziałbym, że musi być to ilość akceptowalna i konkurencyjna. Ale nie większa. 

TEKST 2, czyli wciąża mało kobiet we władzach firm – kliknij

grafika CFA Society Poland

Udział kobiet we władzach 140 polskich spółek giełdowych z indeksów WIG20, mWIG40 i sWIG80 wynosił tylko 13,8% na koniec 2019 roku. W ciągu dekady wzrósł jedynie o 3,8 pp. Firmy z wyższą reprezentacją kobiet we władzach odnotowały przewagi w postaci wyższych marż netto oraz niższej zmienności cen akcji.

Badanie przeprowadzone na 140 największych polskich spółkach giełdowych wchodzących na koniec 2019 roku w skład indeksów WIG20, mWIG40 i sWIG80, pokazało, że w okresie 2010-2019 kobiety pozostawały mniejszością we władzach. Mężczyźni nie stanowili mniejszości nawet w jednym z badanych lat. W skład zarządu i rady nadzorczej na koniec 2019 roku wchodziło przeciętnie około 11 osób i tylko od 1 do 2 osób było przedstawicielkami płci żeńskiej. Kobiety częściej można było znaleźć wśród przedstawicieli rad nadzorczych niż członków zarządów.

To dane z raportu Udział kobiet we władzach a efektywność spółek opublikowanego przez CFA Society Poland. Najlepiej pod względem różnorodności w tym zestawieniu wypadają największe giełdowe firmy z WIG20, a najgorzej z sWIG80.

TEKST 3, czyli przewodnik po pracy zdalnej dla zespołów – kliknij

Blog Sektora 3.0, w którym mam przyjemność być jedną z redaktorek, jest kopalnią wiedzy o komunikacji, technologii, edukacji i pracy zdalnej. Trudno jest mi wybrać dla Was jeden artykuł, ale można zacząć od przewodnika dla zespołów pracujących zdalnie, a potem poczytać o:

AKCJA, czyli Cobra Kai

Jeśli jesteście fanami pana Miyagi i naśladowaliście/naśladowałyście ruchy Daniela – bohatera Karate Kid, malującego płot, myjącego samochód czy robiącego żurawia – mam dla Was dobrą wiadomość :) Po 34 latach główni bohaterowie wrócili!

W netflixowym serialu Cobra Kai zastosowano ciekawy zabieg, bo od pierwszego odcinka pierwszej serii, nie jesteśmy już pewni/e który bohater jest dobry, a który zły. Z walczących kiedyś ze sobą chłopców wyrośli mężczyźni, którzy mają teraz zupełnie inne priorytety, marzenia i problemy z własnymi dziećmi. Odcinki są krótkie, klimat serialu bliski pierwowzorowi, można oglądać z nastoletnimi dziećmi :)

PS. Wykład? Warsztat? Szkolenie? Moderacja? Wszystko możliwe online. Zobacz jak możemy współpracować.

Poczytaj inne wpisy na blogu albo zapisz się na newsletterżeby otrzymywać maila o nowych wpisach.

Demokracja w USA, trendy na 2021 i pożegnanie 2020, czyli Mirella poleca na weekend 2/2021

Demokracja w USA, trendy na 2021 i pożegnanie 2020, czyli Mirella poleca na weekend 2/2021

Ten rok zaczął się od strasznych scen na amerykańskim Kapitolu, czy Stany Zjednoczone są nadal wzorcową demokracją. Jak będzie wyglądać praca po pandemii, czy wrócimy do biur, czy wrócimy do poprzednich nawywków i tempa? Jakie trendy widać w social mediach, e-mail marketingu, fundraisingu czy rynku pracy? Proponuję też film z dużą dawką śmiechu oraz wspaniałe zdjęcia użyczone specjalnie dla tego newslettera przez moją przyjaciółkę.

TEKST 1, czyli czy USA są ciągle demokracją? – kliknij

fot. __nullo__

Kiedy oglądałam sceny, które działy się w ubiegłym tygodniu na Kapitolu i czytałam relacje w mediach społecznościowych (bardzo ciekawy raport z zestawieniem postów i tweetów przygotowała agencja Fleishmann-Hillard), przypomniałam sobie zwiedzanie tego budynku z kolegą, który pracował w biurze jednego z amerykańskich senatorów. Mimo, że mogłam wejść tylko na galerię sali obrad Izby Reprezentantów, pamiętam towarzyszący mi nastój szacunku dla tego budynku i amerykańskiej demokracji.

Nie zazdroszczę prezydenckiem teamowi Biden-Harris obejmowania władzy w tak trudnym momencie. Bo Trump wróci na swoje pola golfowe (przedtem zdąży jeszcze nominować swoich ludzi na stanowiska w służbie cywilnej), ale miliony osób, w których rozbudził złe emocje będą szukały kolejnego, bardziej radykalnego przywódcy.

TEKST 2, czyli Rules for the Next 12 Months: Stay Focused and Simplify – kliknij

fot. __nullo__

Wszyscy zastanawiamy się pewnie jak będzie wyglądał powrót do pracy po pandemii, o ile w 2021 roku faktycznie będzie miał miejsce i na ile utrzymają się różne nawyki i style pracy, do których zdążyliśmy się przyzwyczaić. A może trzeba utrzymać wolniejsze tempo?

„The second constraint, and another slightly counterintuitive idea when the whole world’s in a hurry to get „back” to the new normal, is to slow down. Look before you leap; take your time. This is not a sprint. In fact, we hope for every business’s sake that this is a marathon — and it’s clear that no one gets to heaven in one night. Under uncertain circumstances, as all the great Marines will tell you, „slow is smooth, and smooth is fast.” We’re all in a huge hurry to put this whole political, social, medical, and economic debacle behind us and to get a leader who can safely and sanely help us get to the other side, but sheer speed isn’t helpful if you’re on the wrong path.”

Albo nauczyć się mówić „nie” wielu rzeczom i zjawiskom? Ja chciałabym obstawić w tym roku nr: 4, 8, 10, 15 (pożyczyłam nawet książkę Donalda Rumsfelda o tym, jak organizować krótkie i produktywne spotkania) 16 i 31 ((tutaj kilka podpowiedzi jak sprawić, żeby poprawić swój focus). A Ty czemu i komu powiesz „nie” w tym roku?

TEKST 3, czyli trendy na 2021 rok

fot. __nullo__

Początek roku sprzyja przyglądaniu się trendom i przewidywaniom, chociaż należałoby te teksty czytać pod koniec roku, żeby zobaczyć na ile były wartościowe.

Co nas czeka w social mediach?

„Facebook has once again seen a year of many challenges, and has once again come through them in a stronger position than where it began. That’s despite rising backlash over the role the platform has played in exacerbating political division, and amplifying hate speech, and amid a push for a break-up of the company over its anti-competitive behavior.

Yet, despite an ad boycott, a critical Netflix documentary, and the forced removal of certain concerning groups, Facebook marches on, and 2021 looks set to see some major developments aligned with the next stage of The Social Network. (…)

TikTok has had a wild ride in 2020. The short-form video app has gone from 500 million users in December 2019 to close to a billion today, and despite facing bans, restrictions, accusations of censorship, undergoing national security reviews. Despite all of this, TikTok has continued to move forward, and now looks set to advance to the next level in 2021.

And it could be a key consideration for your digital marketing approach.

A co dobrego w e-mail marketingu?

„Trend #1 – Email is (still) the most effective online marketing tool and growing

Due to social media’s unclear algorithms and privacy issues, businesses still choose email marketing campaigns to talk with their customers. In fact, it’s on the rise! Email sending volume increased by 45% in 2020 compared to the last year. 

Moreover, we saw that people choose email as a favorable medium to get information. 

Co przewiduje McKinsey na rok 2021?

„The McKinsey Global Institute (MGI) estimates that more than 20 percent of the global workforce (most of them in high-skilled jobs in sectors such as finance, insurance, and IT) could work the majority of its time away from the office—and be just as effective. Not everyone who can, will; even so, that is a once-in-several-generations change. It’s happening not just because of the COVID-19 crisis but also because advances in automation and digitization made it possible; the use of those technologies has accelerated during the pandemic. Microsoft CEO Satya Nadella noted in April 2020 that “we’ve seen two years’ worth of digital transformation in two months.” (…)

All over the world, the costs of pollution—and the benefits of environmental sustainability—are increasingly recognized. China, some of the Gulf States, and India are investing in green energy on a scale that would have been considered improbable even a decade ago. Europe, including the United Kingdom, is united on addressing climate change. The United States is transitioning away from coal and is innovating in a wide array of green technologies, such as batteries, carbon-capture methods, and electric vehicles. (…)

The increasing prominence of the idea of stakeholder capitalism is more than just talk (although there is admittedly still a good deal of talk). For example, companies that become certified B Corporations are legally required to consider the interests of all stakeholders in their decision making, including by changing their governance structures to that effect. The first B Corporations were certified in 2007; now, there are more than 3,500 of them.

None of that means that companies should eschew the pursuit of profit. As some of our colleagues recently noted, “There is a term for an enlightened company with the most perfect intentions that does not make money: defunct.”33 Instead, it’s an argument to infuse profit, a readily measured metric, with a sense of purpose—something that humans naturally seek.

A co czeka fundraising w 2021 roku?

„According to the Global Trends in Giving Survey, 80% of all donations were made digitally. This number will likely increase in 2021. It is therefore important that charities approach potential supporters on their own turf. Various social media platforms offers an essential opportunity for direct fundraising.

Social media platforms will receive renewed attention from charities in 2021. Charities will likely focus on the ‘classic’ platforms, such as Facebook, Instagram, and Twitter. But they may adapt how they use those platforms. 2021 may be the year charities take full advantage of social media’s video options, such as livestreaming and the ‘stories’ features.

All of the biggest social media platforms now offer some permutation of the ‘stories’ feature, though they all adopt different names. Options that use videos rather than text allow charities to appeal more directly to audiences, circumventing the text-heavy social media offerings that require lots of maintenance and can be rather cumbersome. The main benefit of video options is the immediacy and intimacy, both of which charities should seek to harness. Livestreaming and stories show supporters the charity’s direct impact with the simple click of a button.

AKCJA, czyli uśmiechnij się do roku 2020

Czy można się uśmiechać na myśl o 2020 roku? Ten film pokaże Ci, że tak! Sama nie wiem czy lepszy jest Hugh Grant jako akademicki profesor czy Lisa Kudrow jako rzeczniczka prasowa prezydenta, a może jednak soccer mom? Szkoda, że nie ma takiego filmu z polską rzeczywistością, materiału jest dużo.

PS. Wykład? Warsztat? Szkolenie? Moderacja? Wszystko możliwe online. Zobacz jak możemy współpracować.

Poczytaj inne wpisy na blogu albo zapisz się na newsletter, żeby otrzymywać maila o nowych wpisach.

Kamala, Kolegium Elektorów, wybory w USA, Gambit królowej, czyli Mirella poleca na weekend 45/2020

Kamala, Kolegium Elektorów, wybory w USA, Gambit królowej, czyli Mirella poleca na weekend 45/2020

Od wtorku codziennie odźwieżałam stronę CNN mając nadzieję, że w miarę oficjalne wyniki wyborów zdążę skomentować w weekendowym newsletterze. I prawie się udało! Dzisiaj o rysie na szklanym suficie, którą zrobiła Kamala Harris i inne kobiety wybrane w wyborach do Kongresu, jak naprawdę działa Kolegium Elektorów oraz jak wyglądałyby wyniki wyborów prezydenckich, gdyby głosowały tylko kobiety i dlaczego wygrał Biden. Oraz propozycja serialu na jesienne wieczory.

TEKST 1, czyli duża rysa na szklanym suficie

Pewnie gdybym była prawdziwą dziennikarką, miałabym przygotowany duży materiał o Kamali, ale ponieważ pisuję sobie tylko notki na blogu, musicie wybaczyć, że dzisiaj go nie będzie. Na razie tylko kilka świętuję fakt, że w dniu urodzin Marii Skłodowskiej-Curie, w Dniu Feministek – pojawiła się informacja, że Kamala Harris najparwdopodobniej będzie pierwszą kobietą na stanowisku wiceprezydentki USA.

„As the daughter of Jamaican and Indian immigrants, both of whom were civil rights activists, Harris has said that combating racial disparities has been a central focus of her career. She graduated from Howard University in 1986 and the University of California’s Hastings Law School in 1989, and has focused heavily on what she describes as reforming the criminal justice system from within. Before becoming a senator, Harris served for six years as California attorney general and two terms as San Francisco district attorney.”

Ten wybór dla wielu kobiet i mężczyzn jest historyczny:

„”It sends a message about what kind of country we are today,” said Manisha Sinha, a professor of American history at the University of Connecticut. „An interracial democracy that represents people, men and women, from all over the globe. I think that’s a very good thing for American democracy. And for me personally, it gives me a sense of national belonging that may not have been there before to some extent. (…)

So Harris did not shatter the „highest, hardest glass ceiling” that Clinton somberly talked about when conceding in the Democratic primary in 2008 and and general presidential election in 2016. But it is a singular feat that a Black woman who is a daughter of immigrants achieves this milestone first, in a country where some may have expected a white woman to break this barrier.”

I przypomina o szklanym suficie, który przebić miała Hillary Clinton:

„When Hillary Clinton had hopes of becoming America’s first female president, her campaign prepared a faux-glass ceiling that would shatter with confetti at the then-Democratic nominee’s 2016 election night party. Four years later Kamala Harris is poised to rack up the kind of momentous milestone that Mrs Clinton could not. Now that Joe Biden’s victory in the presidential race has been called, Ms Harris is set to be the first woman, and first woman of colour, elected to executive office in the US.”

The defeat of Hillary Clinton in 2016 and what some saw as misogyny in the race touched off a wave of activism further stoked by the #MeToo movement. As a result, women have become an increasingly formidable political force, though they still face hurdles running for office.

No i mamy pierwszego drugiego gentelmena – poznajcie Douglasa Emhoffa, męża Kamali.

Oprócz Kamali, jest też kilka ciekawych wątków kobiecych w wyborach do Senatu i Izby Reprezentantów. Warto też pamiętać o roli EMILY’s List, która od lat wspiera demokratyczne kobiety:

„Stephanie Schriock, president of EMILY’S List, a major national force for grooming female Democratic candidates, said she tells women they have to win their primary before they can win the general election. The Democratic presidential primary, Schriock said, was difficult and complicated – and Biden emerged with the winning coalition. Schriock is “still pretty freakin’ excited” by the prospect of a female vice president.”

Nazwisko Bush zapewne znacie, ale tym razem Bush, którą warto śledzić ma na imię Cori i jest pierwszą czarną kobietą wybraną do Kongresu w Missouri. Pielęgniarka, samotna matka, która w swoim przemówieniu tak zaapelowała do wyborców i wyborczyń:

„My message today is to every Black, Brown, immigrant, queer, and trans person, and to every person locked out of opportunities to thrive because of oppressive systems; I’m here to serve you. To every person who knows what it’s like to give a loved one that “just make it home safely baby” talk; I love you.”

Poza tym tzw. Squad, czyli: Alexandria Ocassio-Cortez, znana twarz lewicy Partii Demokratycznej, królowa fundraisingu i gwiazda mediów społecznościowych, która wcale nie zamierza spędzić w Kongresie całego życia, Rashida Tlaib – Amerykanka pochodzenia palestyńskiego, Ilhan Omar – somalijska uchodźczyni i Ayanna Pressley, której włosy stały się sprawą polityczną – tworzące silną grupę pod wezwaniem, zostały ponownie wybrane do Kongresu.

The Squad

Kiedy piszę ten newsletter, nie policzono jeszcze wszystkich głosów, ale już wiadomo, że w Kongresie zasiądzie rekordowa liczba kobiet – w Senacie 17 Demokratek i 9 Republikanek, w Izbie Reprezentantów 88 Demokratek i 13 Republikanek. To nie są jeszcze ostateczne liczby, ale Center for American Women and Politics z pewnością zweryfikuje ostateczną liczbę.

„In 2020, 127 (105D, 22R) women hold seats in the United States Congress, comprising 23.7% of the 535 members; 26 women (26%) serve in the U.S. Senate, and 101 women (23.2%) serve in the U.S. House of Representatives. Four women non-voting delegates (2D, 2R) also represent American Samoa, the District of Columbia, Puerto Rico and the Virgin Islands in the United States House of Representatives.”

Stan Nowy Meksyk wprowadził do Kongresu reprezentację całkowicie kobiecą reprezentację rdzennych Amerykanek: Deb Haaland, Teresa Leger Fernandez i Yvette Herrell.

„”We knew that that was going to be an all-female delegation because there were six major party candidates who were all women running, so no matter how the race came out, you were going have an all-female delegation,” CBS News chief congressional correspondent Nancy Cordes said Wednesday morning.”

TEKST 2, czyli jak naprawdę działa Kolegium Elektorów?

Czytając w ostatnim tygodniu posty na Facebooku miałam wrażenie, że wszyscy stali się ekspertami i ekspertkami od Kolegium Elektorów ;), ale mimo wszystko jest kilka aspektów tego systemu, o których warto napisać.

Jedyną próbą zmiany zasad kolegium była poprawka Celler-Bayh z 1969 roku, która zakładała, że kandydat/kandydatka na Prezydenta, eby wygrać, musi zdobyć 40% lub więcej głosów powszechnych. W przypadku równego rozłożenia głosów albo kiedy żaden kandydat/kandydatka nie zdobędzie 40%, odbywa się druga tura pomiędzy kandydatami/kandydatkami z największą liczbą głosów. Poprawka przepadła w Senacie.

Kto wybiera elektorów?

„The parties in each state have different methods for selecting electors, or the people responsible for casting its electoral votes if their party wins the popular vote there. These electoral votes are ultimately sent to Congress for confirmation. Looming over everything is the spectre of the “faithless elector” – one who ultimately refuses to cast a vote for the pledged candidate. However, the Supreme Court ruled this past July that states have the power to force electors to cast their votes as expected.

„Either way, political parties usually choose people whom they want to reward for their service to and support of the party. Electors can be elected officials or party leaders in the state, or people who have some kind of personal or professional connection with the party’s candidate.”

Czy system elektorów zniszczy Amerykę? NYT i The Washington Post mają różne opinie:

„The main problem with the Electoral College today is not, as both its supporters and detractors believe, the disproportionate power it gives smaller states. Those states do get a boost from their two Senate-based electoral votes, but that benefit pales in comparison to the real culprit: statewide winner-take-all laws. Under these laws, which states adopted to gain political advantage in the nation’s early years, even though it was never raised by the framers — states award all their electors to the candidate with the most popular votes in their state. The effect is to erase all the voters in that state who didn’t vote for the top candidate.' (NYT)

„The electoral college has been a major, even if poorly comprehended, mechanism for stability in a democracy, something which democracies are sometimes too flighty to appreciate. It may appear inefficient. But the Founders were not interested in efficiency; they were interested in securing “the blessings of liberty.” The electoral college is, in the end, not a bad device for securing that.” (The Washington Post)

Czy znacie jakiegoś członka lub członkinię Kolegiu Elektorów? Tak!

Jedną z elektorek w 2020 roku jest Hillary Clinton, która będzie reprezentowała stan Nowy Jork.

TEKST 3, czyli dlaczego Biden wygrał?

US Presidential concessions over 60 years: how candidates admitted defeated – and called for unity

Ktoś musi przegrać, żeby wygrać mógł ktoś. Nie wiem co w swojej mowie powie Donald Trump, przypuszczam, że nie będą to tak ładne odniesienia do jedności, jakich używali przegrani kandydaci i kandydatki. Życzę jednak Ameryce, żeby przekazanie władzy było jak zwykle świętem demokracji.

Czy wynik wyborów byłby inny, gdyby mogli głosować tylko mężczyźni albo tylko biali? Te mapy pokazują ciekawe trendy.

Source: via Blackwithnochaser, Dr. Aditi/Twitter – map 2016 fivethirtyeight research- additional slides and discussion from 2020 exit polls research data.

Na analizy wyniku wyborów przyjdzie jeszcze czas, ale mój kolega Wojtek podrzucił mi artykuł BBC, który sugeruje 5 powodów, dla których Biden wygrał wybory:

  1. Covid, Covid, Covid
  2. Low-key campaign
  3. Anyone but Trump
  4. Stay in the center
  5. More money, fewer problems

I jeszcze ciekawostka – dni liczenia głosów, które w mediach trzeba było czymś zapełnić sprawiły, że analitycy polityczni stali się gwiazdami Tik Toka.

AKCJA, czyli obejrzyj Gambit królowej!

Jeśli chcesz oderwać się od polityki i obejrzeć wciągający serial ze świetną scenografią i kostiumami Ameryki lat 50-tych i 60-tych oraz Marcinem Dorocińskim mówiącym po rosyjsku – polecam netflixowy serial Gambit Królowej. A jeśli jeszcze grasz w szachy, to przyjemność gwarantowana :)

PS. Wykład? Warsztat? Szkolenie? Moderacja? Wszystko możliwe online. Zobacz jak możemy współpracować. Poczytaj inne wpisy na blogu .

Klimat, podziały, Zoom, Enola – Mirella poleca na weekend 39/2020

Klimat, podziały, Zoom, Enola – Mirella poleca na weekend 39/2020

W dzisiejszym odcinku zastanawiam się ile dwutlenku węgla emitują najbogatsi, jak wyglądają nowe osie podziałów w polskim społeczeństwie, dlaczego spotkania na Zoomie potrafią wyssać z nas energię? Oraz polecam wieczór z Enolą Holmes, siostrą Sherlocka.

TEKST 1, czyli bogaci i emisja CO2

Zraszacze na ulicach Bagdadu, gdzie temperatura powietrz w lipcu sięgała 51 stopni Celcjusza Photograph: Ahmad Al-Rubaye/AFP/Getty Images

1% najbogatszych ludzi na świecie wyemitowało więcej dwutlenku węgla niż 50% najbiedniejszych podaje w swoim raporcie organizacja Oxfam.

Carbon dioxide emissions rose by 60% over the 25-year period, but the increase in emissions from the richest 1% was three times greater than the increase in emissions from the poorest half.

The report, compiled by Oxfam and the Stockholm Environment Institute, warned that rampant overconsumption and the rich world’s addiction to high-carbon transport are exhausting the world’s “carbon budget”.

Such a concentration of carbon emissions in the hands of the rich means that despite taking the world to the brink of climate catastrophe, through burning fossil fuels, we have still failed to improve the lives of billions, said Tim Gore, head of policy, advocacy and research at Oxfam International.

“The global carbon budget has been squandered to expand the consumption of the already rich, rather than to improve humanity,” he told the Guardian. “A finite amount of carbon can be added to the atmosphere if we want to avoid the worst impacts of the climate crisis. We need to ensure that carbon is used for the best.”

TEKST 2, czyli nowe osie podziału

„Ostatnie lata są czasem zaostrzonej polaryzacji politycznej, ale przy tej okazji ujawniają się także głębsze podziały w społeczeństwie. Powracają diagnozy różnic klasowych, coraz częściej mówi się o różnicach pokoleniowych i różnicy między kobietami i mężczyznami” – czytamy we wstępie do „Mapy polskich różnic” opublikowanej przez Laboratorium „Więzi”.

„Zamiast często powtarzanych, ale raczej powierzchownych tez o tym, że podziały między Polakami idą przede wszystkim wzdłuż linii politycznych (lewica-prawica) lub partyjnych (PiS-PO), Jarema Piekutowski proponuje inne osie podziału. Według eksperta najważniejsze kluczowe osie podziału to: wolność vs bezpieczeństwo (osoby nastawione na ryzyko i sukces oraz osoby nastawione na bezpieczeństwo i troskę ze strony innych i instytucji); liberalizm obyczajowy vs tradycjonalizm (podział na lewicę i prawicę obyczajową); lokalizm vs globalizm (osoby zainteresowane przede wszystkim wspólnotą lokalną czy narodową oraz osoby podejmujące ryzyko, chętne do przekraczania tradycyjnych granic wspólnoty) oraz indywidualizm vs wspólnotowość (nakierowanie na indywidualne osiągnięcia lub na rozwiązania państwa opiekuńczego i kultywowanie tradycji).”

TEKST 3, czyli dlaczego Zoom wysysa z nas energię

Is video chat harder? What’s different compared to face-to-face communication?

Being on a video call requires more focus than a face-to-face chat, says Petriglieri. Video chats mean we need to work harder to process non-verbal cues like facial expressions, the tone and pitch of the voice, and body language; paying more attention to these consumes a lot of energy. “Our minds are together when our bodies feel we’re not. That dissonance, which causes people to have conflicting feelings, is exhausting. You cannot relax into the conversation naturally,” he says.

AKCJA, czyli rodzinny film na wieczór

Jeśli macie wolny wieczór i ochotę na obejrzenie rodzinnego filmu polecam Enolę Holmes, która właśnie miała premierę na Netflixie. Historia siostry Sherlocka Holmesa powstała na podstawie pierwszego tomu serii książek Nancy Springer, jej atutami na pewno są kreacje 16-letniej Milly Bobby Brown (znanej jako Eleven z serialu Stranger Things, też możecie wpisać na listę do obejrzenia w jesienne wieczory z nastoletnimi dziećmi), Henry’ego Carvilla (czyli serialowego Wiedźmina), a także kostiumy i scenografia XIX-wiecznego Londynu.

Co prawda moja córka stwierdziła, że książka podobała się Jej bardziej, ale i tak polecamy na wspólny wieczór.

PS. Wykład? Warsztat? Szkolenie? Moderacja? Wszystko możliwe online. Zobacz jak możemy współpracować. Poczytaj inne wpisy na blogu .

Przyszłość, YEStem kobietą, plakaty wyborcze, zrównoważone miasta – Mirella poleca na weekend 29/2020

Przyszłość, YEStem kobietą, plakaty wyborcze, zrównoważone miasta – Mirella poleca na weekend 29/2020

Dzisiaj trochę refleksji powyborczych, globalnych, kobiecych i plakatowych. Bo wybory się skończyły, a życie trwa i musimy pomyśleć w co warto angażować swoją energię w najbliższym czasie.

TEKST 1, czyli wywiad z nowym prezesem fundacji Batorego– kliknij

Edwin Bendyk, nowy prezes fundacji Batorego (ale mają szczęście!), jest jednym z ludzi, którzy patrzą szeroko zauważając problemy globalne i związki pomiędzy nimi. Przyznaję też szczerze, że kiedy zdarzyło nam się rozmawiać, zawsze czułam pewien niepokój, że czegoś nie wiem albo nie doczytałam… Jego najnowsza książka „W Polsce, czyli wszędzie” czeka jeszcze w kolejce kindlowej aż skończę nigeryjskie powieści (pewnie napiszę o tym w kolejnych odcinkach), ale dzisiaj polecam Wam świetny wywiad z cyklu prowadzonego przez Grzegorza Sroczyńskiego. O polityce, wyzwaniach i nie tylko.

„Czeka nas reorganizacja gospodarki i polityki. Odchodzi nasz świat. Naprawdę. I to wielkie nowe wyzwanie zostało w kampanii całkowicie pominięte. To była kampania prowincjonalna, nie istniało w niej nic poza Polską. Myślę, że my po prostu cholernie boimy się tej zmiany, boimy się końca względnie wygodnego status quo, które mieliśmy przez ostatnie dekady: PKB rośnie, jest dobrze, no, może teraz przez chwilę nie rośnie, ale zaraz wszystko wróci do normy. A że za drzwiami potwór czyha, to lepiej o tym nie rozmawiać. Bo jak się nie rozmawia, to tego nie ma.”

TEKST 2, czyli to kobiety muszą zszyć Polską – kliknij

Kasia Pawlikowska jest kobietolożką. Bada, pisze, edukuje o tym jakie są Polki, sama będąc wulkanem energii, inspiracji i pomysłów (za co podziwiam Ją od lat!). W tym wywiadzie komentuje wybory z perspektywy kobiecej, ale przede wszystkim zastanawia się co możemy, my kobiety, zrobić teraz. Dla siebie, naszych dzieci, dla Polski. To początek ważnej dyskusji, bo o tym, że nadchodzi era przywództwa kobiet pisałam już wiele razy.

„Po pierwsze zastanówmy się wreszcie, co się dzieje, że my, Polki, się nie rozumiemy, mając tyle wspólnych spraw.  Musimy zrozumieć, że naprawdę trudno mieć pretensje do kobiet z małych miejscowości, z niskim wykształceniem, latami indoktrynowanymi przez TVP, że nie chcą nawiązywać dialogu z kobietami, czytającymi Wysokie Obcasy. To naszą rolą jest wyjść do nich i powiedzieć: „Nie jesteśmy złe, nie chcemy zrobić z Polski demonicznego kraju zła, chcemy tu dobrze żyć i mamy z wami wspólne wartości”. Zobaczmy, co możemy razem zrobić.

A co możemy razem zrobić? My, wszystkie Polki wspólnie?

Patrząc na badania, łączy nas to, że za najważniejszy problem uważamy stan służby zdrowia. Mamy całą tragedię polskiej onkologii i to dotyczy nas wszystkich. Zdrowie nasze, naszych dzieci i bliskich jest istotne dla nas wszystkich. (…)

Jakby pani poszła do polskich domów na wsi, to te kobiety, które prawdopodobnie licznie głosowały na Andrzeja Dudę też czują, że ich głos liczy się dziś bardziej.

Powiedziałam już jakiś czas temu, że kobiety są coraz bardziej świadome i skręcają w lewo. Takie są także te Polki, które głosowały na Dudę, bo program, na który głosowały, jest ewidentnie socjalistyczny. Polki w końcu z odwagą zaczęły wyciągać rękę po to, co im się należy: godne życie – także w kontekście ekonomicznym, szacunek. Tylko po prostu różne grupy kobiet rozumieją to inaczej. Polki w końcu czują, że mają głos, widzę to w badaniach, jakie zrealizowałam z agencją SW Research w lutym tego roku. Ale my musimy pamiętać, że ich głos na Dudę jest tak samo ważny jak nasz głos na Trzaskowskiego. To musimy zrozumieć i przeskoczyć.”

TEKST 3, czyli o plakatach wyborczych – kliknij

Moja kolekcja wyborczych ulotek sięga lat 90-tych, przy okazji remontu pudła z wielkim bólem przeniosłam do schowka, bo nie mieściły się na półkach. Wiele z nich ma walor sentymentalny ze względu na kandydata lub kandydatkę, których polityczną drogę mam w swoim archiwum. Dlatego kiedy znajduję pokrewną duszę, w tym przypadku dr Zofię Smełkę-Leszczyńską, czyli osobę, która rozumie fascynację komunikacją wyborczą i naukowo zajmuje się plakatami wyborczymi, muszę Wam o tym napisać. Jej książkę „Usunąć do 30 dni. Semiotyka polskich plakatów wyborczych” wyjątkowo zamierzam kupić w papierze a nie w ebooku.

„Hannie Suchockiej dorysowywano kolczyki z symbolem dolara. Aleksandrowi Kwaśniewskiemu – hasło: „Olejemy cię solidarnie”. Jarosława Kaczyńskiego przerobiono na filmowego Jokera i dopisano cytat z tej postaci: „Why so serious?”. Na plakatach z nazwiskiem Patryka Jakiego dopisano jedno słowo i powstała zbitka: „Jaki wstyd”. Jeden z moich ulubionych przykładów to slogan pod wizerunkiem uśmiechniętego Grzegorza Schetyny: „Wspólnie obronimy Polskę”, który ktoś niemal niezauważalnie przerobił na „obrobimy Polskę”.

Te wszystkie ikonoklazmy są mniej lub bardziej pracochłonne, subtelne i zabawne, ale zawsze próbują podważyć i ośmieszyć narrację, która się sączy z plakatu i zawsze są nasycone sensami – nawet jeśli na pierwszy rzut oka nie jest to oczywiste.”

AKCJA, czyli film o zrównoważonych miastach – kliknij

Dla tych którzy tęsknią za wyjazdami i odwiedzaniem ulubionych miast w różnych krajach świata, mam dzisiaj propozycję filmu z cyklu „Zrównoważona miasta” w telewizji internetowej Arte. Odcinek trzeci pokazuje ciekawe przykłady architektury Seulu, Singapuru i Monachium.

PS. Wykład? Warsztat? Szkolenie? Moderacja? Wszystko możliwe online. Zobacz jak możemy współpracować. Poczytaj inne wpisy na blogu .

Hausner, pszczoły, pandemia, Sergio Vieira de Mello – Mirella poleca na weekend 21/2020

Hausner, pszczoły, pandemia, Sergio Vieira de Mello – Mirella poleca na weekend 21/2020

W tym tygodniu obchodziliśmy Dzień Pszczoły, dlatego polecam dzisiaj kilka akcji i kampanii, które pomagają ratować te pożyteczne owady. A oprócz tego profesor Hausner o gospodarce w kryzysie, a profesor Dobroczyński o naszym samopoczuciu w pandemii. I dwa filmy o Sergio Vieira de Mello – jednym z nielicznych celebrytów w służbie ONZ.

TEKST 1, czyli profesor Hausner o kryzysie – czytaj całość

Profesor Jerzy Hausner

Kryzys ma być szansą?

– Tak! Szansą na załatwienie spraw, które przez dziesiątki lat zostawiliśmy na boku. Trzeba się zastanowić, co robimy z Zielonym Ładem? Czy będziemy utrzymywać to, co się dzieje w kopalniach? Jak zorganizować relacje między uczelniami a biznesem? Jak przystosować szkoły do nowoczesnego nauczania na co dzień, skoro zderzenie ze szkołą online przegraliśmy? Co z suszą i problemem z dostępem do wody? Zrównoważonym transportem w miastach?

Albo temu sprostamy i czas, w którym będziemy odbudowywać gospodarkę, będzie czasem jej unowocześnienia, modernizacji, albo nie uzyskamy żadnych przewag i będziemy powiększali dystans do naszych konkurentów.

Nie widzę tu jakiegokolwiek myślenia po stronie rządzących. Jakiegokolwiek. Jeśli będziemy etatyzować gospodarkę, to szansy na osiągnięcie tych ambitnych celów nie będzie.

Mówiąc po gospodarsku: te rzeczy, które ratujemy teraz, musimy ratować tak, żeby były lepsze na potem. W przypadku miasta teraz trzeba przemyśleć nie tylko system transportu publicznego, ale także kwestię relacji między rowerzystami i kierowcami. Bo ludzie będą mieli ochotę wracać do bezpiecznych epidemicznie samochodów i miasta będą zakorkowane. Ale mogą też przesiąść się na rowery. Trzeba znaleźć nową równowagę, by zmienić miasta, popchnąć je rozwojowo do przodu.

TEKST 2, czyli kochajmy pszczoły

National Geographic

Od kilku lat coraz więcej mówi się o potrzebie ochrony pszczół, wiemy, że zapylają one rośliny, które stanowią co 3cią łyżkę naszego pożywienia. Niestety w związku z coraz mniej zrównoważonym rolnictwem i powszechnie używanymi pestycydami, pszczoly znikają z uli, a pszczele rodziny się zmniejszają.

W Polsce istnieje kilka dużych projektów, których celem jest ochrona tych owadów. Greenpeace od 7 lat zachęca do budowy Polski Przyjaznej Pszczołom. Dzięki akcji „Adoptuj pszczołę” zebrano już ponad 150 tys. PLN i „adoptowano” ponad 246 tysięcy pszczół.

Od 10 lat pszczołom pomaga olej Kujawski, ZT Kurszwica właśnie wydała raport podsumowujący działania, m.in. zasadzenie ponad miliona rośin przyjaznym pszczołom.

Dużo materiałów merytorycznych o pszczelarstwie można znaleźć na stronie akcji „Pszczoły proszą o pomoc” Ponad 70 gmin poparło manifest Gmin Przyjaznych Pszczołom.

Jednym z wyróżnionych w ubiegłym roku Startupem Pozytywnego Wpływu (o tegorocznej edycji napiszę wkrótce) było Pszczelarium, które propaguje pszczelarstwo miejskie i organizuje kursy pszczelarskie.

Ostatnim przebojem iinternetów jest udostępniona przez IKEA instrukcja zrobienia ula w domu. Po wejściu na oficjalną stronę projektu możecie określić m.in. preferowaną wielkość ula i jego wygląd. 

TEKST 3, czyli pandemia godzi w konsumpcję – czytaj całość

A co, jeśli tą sytuacją, która nas rozwala, jest nasza rodzina? Dzieci, mąż czy partner, którzy irytują, w których odkrywamy, że nie są tak fajni, jak nam się wydawało?

W obecnej sytuacji nasze przyzwyczajenia, które dotyczą dnia codziennego, pracy, rodziny, rozrywki, relacji z ludźmi, zostały zanegowane, ograniczone, poddane restrykcjom i musimy wymyślić swoją nową codzienność, mając o wiele mniej narzędzi do dyspozycji. I to jest problem, bo systemy polityczne i społeczne od czasów najdawniejszych wtłaczają ludziom do głowy pewne powinności, presje, jak funkcjonować. I system, w którym my żyjemy – kapitalizm korporacyjno-bankowo-inwigilacyjny – mówi dość prosto: należy mieć jak najwięcej dóbr i jak najwięcej ekscytujących przeżyć.

Lewicowy filozof francuski Guy Debord mówił o „społeczeństwie spektaklu”, w którym wszystko podlega utowarowieniu i wszystko jest spektaklem. Jeśli w nim nie uczestniczysz, to cię nie ma. I jak się rozejrzymy wokół, to wielu z nas dotychczas tak żyło, pokazując, co kupili, co przeżyli.

Pandemia godzi w ten tryb życia, bo nie można ani tyle mieć, ani tyle przeżywać. Mówi się, że nie wolno jeść zbyt ostrych potraw, bo psujemy sobie smak. Jeśli w skali od 1 do 10 jedliśmy cały czas 8, to potem nie czujemy smaku tych, które są poniżej tego progu. I analogicznie czuje się wielu ludzi. W życiu z ósemki zeszliśmy do dwójki, nasze potrzeby „bycia na zewnątrz”, uczestniczenia w spektaklu nie są realizowane.”

AKCJA, czyli poznaj Sergio

Mówiło się o nim jako o przyszłym Sekretarzu Generalnym ONZ, miał niezwykłe doświadczenie z misji w najtrudniejszych rejonach świata – Libanie, Kambodźy, Bangladeszu, Sudanie, Cyprze, Kosowie czy Timorze Wschodnim. Świetny negocjator, niepokorny i często wchodzący w konflikt z Amerykanami, kiedy nie chciał, żeby ONZ była postrzegana jako sojusznik okupanta. Poliglota, doktor filozofii, Brazylijczyk kochający rodzinne Rio de Janeiro, czasem postrzegany jako zbytni idealista, nie bał się spotykać i rozmawiać ze wszystkimi stronami konfliktu.

Kiedy pojawiła się informacja, że Sergio Vieira de Mello, Wysoki Komisarz ONZ ds. Praw Człowieka zginął w zamachu, pracowałam jako rzeczniczka prasowa Amnesty International. Pamiętam telefony dziennikarzy z prośbą o przedstawienie sylwetki tego dyplomaty i chyba jednego z nielicznych onzetowskich celebrytów.

Dwa filmy na Netflixie o tym samym tytule to dokument i fabuła, pokazują podobne okresy w życiu Sergia, można więc wybrać czy woli się zobaczyć żywego bohatera w akcji, czy też nieco bardziej romantyczną wersję, gdzie skomplikowane życie uczuciowe bohatera jest centralnym elementem opowieści. A można obejrzeć oba,, bo ludzi tego formatu nie spotyka się na codzień.

Warto też wiedzieć, że krakowska Willa Decjusza przyznaje od 2003 roku. Polską Nagrodę im. Sergio Vieira de Mello, honorując osoby i organizacje działające na rzecz praw człowieka.

PS. Wykład? Warsztat? Szkolenie? Moderacja? Wszystko możliwe online. Zobacz jak możemy współpracować

Mirella poleca na weekend 1/2020

Mirella poleca na weekend 2/2020

Mirella poleca na weekend 3/2020

Mirella poleca na weekend 4/2020

Mirella poleca na weekend 5/2020

Mirella poleca na weekend 6/2020

Mirella poleca na weekend 7/2020

Mirella poleca na weekend 8/2020

Mirella poleca na weekend 9/2020

Mirella poleca na weekend 10/2020

Mirella poleca na weekend 11/2020

Mirella poleca na weekend 12/2020

Mirella poleca na weekend 13/2020

Mirella poleca na weekend 14/2020

Mirella poleca na weekend 15/2020

Mirella poleca na weekend 16/2020

Mirella poleca na weekend 17/2020

Mirella poleca na weekend 18/2020

Mirella poleca na weekend 19/2020

Hillary Clinton, Michelle Obama, wybory w USA, Kraina miodu – Mirella poleca na weekend 19/2020

Hillary Clinton, Michelle Obama, wybory w USA, Kraina miodu – Mirella poleca na weekend 19/2020

Dzisiaj będzie o wyborach. Ale nie w Polsce, bo kiedy zaczynam pisać ten fragment nadal nie wiadomo czy i kiedy się odbędą… Dlatego wracamy do USA, żeby sprawdzić co dzieje się w kampanii prezydenckiej, a przy okazji oglądamy filmy, które pojawiły się w tym tygodniu o Hillary Rodham Clinton i Michelle Obamie (bo mam nadzieję, że ich książki już przeczytaliście/przeczytałyście? ;)

TEKST 1, czyli co się stało, że przegrała – kliknij

Przed majówką zaczęłam czytać książkę „Co się stało?”, w której Hillary Clinton rozlicza się ze swoją przegraną kampanią prezydencką. „Jeśli chodzi o samąkampanię 2016 roku, są rzeczy których żałuję, ale decyzja o starcie w wyborach nie jest jedną z nich. Tę kampanię obserwowałam uważnie, zbierając ciekawe artykuły na fanpage’u Hillary Clinton na Prezydentkę, dlatego w książce szukałam przede wszystkim ciekawostek i emocji samej kandydatki. I nie zawiodłam się.

Po pierwsze cenię Ją za to, że nie bała się rozliczyć z przegraną kampanią (a nawet dwiema) i oczekiwaniami, że zostanie pierwszą prezydentką w USA. Po drugie bardzo merytorycznie uświadamia jak kwestia jej emaili wpłynęła na kampanię i wynik wyborów i jak była w tym rola mediów oraz samego FBI. Uświadamia też czytelnikom i czytelniczkom, że nawet najlepiej przygotowana kandydatka (o czym wspomniał na konwencji Demokratów Barrack Obama, porównując Jej doświadczenie ze swoim i Billa), umiejąca przekuwać idee w projekty konkretnych ustaw, potrafiąca zawierać polityczne kompromisy w Senacie, osoba dbająca o rzetelność i poprawność faktów swoich propozycji (przy okazji muszę sprawdzić stanowisko Berniego Sandersa wobec kupna broni) – nie wygrała wyborów.

Bardzo ciekawy jest rozdział o kobiecej solidarności (jakbyście się czuły, gdyby cały świat wiedział o Waszych małżeńskich kłopotach i je komentował?), prawdziwy o frustracji czy przejściu do historii. Pewne zjawiska wydają się być bardzo uniwersalne i obecne nie tylko w amerykańskiej polityce.

Wieczór wyborczy, listopad 2016

Mimo, że nie byłam bezkrytyczną fanką Hillary, ta książka uświadomiła mi jak wiele stereotypów na Jej temat było powtarzanych i utrwalanych przez Republikanów oraz nieprzychylną prasę. Jak bardzo merytoryka przegrywa dzisiaj z wiecowością, jak sama twierdziłą historia dziewczyny z bogatych przedmieść Chicago nie miała w sobie elementów porywających tłumy, a nudna praca u podstaw przegrywała z populistycznymi harcami Trumpa. I oczywiście można przypominać związki kandydatki z Wall Street, wytykać Jej sztywność oraz brak charyzmy, ale trudno zarzucić Jej brak wiedzy i doświadczenia wymaganego na tym stanowisku.

Ogłoszenie wyborów Hillary miała spędzać w specjalnie przygotowanej sali ze szklanym sufitem, który miał symbolicznie pęknąć. W ostatniej chwili przeniesiono pożegnalne słowa do innego hotelu, sufit nadal pozostał nienaruszony, ale pierwsza kobieta, która otrzymała nominację swojej parii na najwyższą funkcję w państwie z pewnością było przełomem. Mam nadzieję, że kolejna kandydatka zrobi na suficie jeszcze większą rysę.

A teraz z niecierpliwością czekam na serial o Hillary, który rozpoczął się w Canal+. Na pewno jeszcze o nim napiszę.

TEKST 2, czyli am I good enough? – kliknij

Michelle Obama urodziła się w meisjcu, o którym Kazik śpiewał:

„Zabłądziłem po północy na South’cie w Chicago
Miałem serce w przełyku, lecz nic mi się nie stało”.

Każdy kto przejeżdzał przez tamte dzielnice wie, że to prawda. Ale miejsce urodzenia nie zdeterminowało Jej życia i kariery, skończyła prawo na renomowanej uczelni, pracowała w świetnej kancelarii, osiągnęła to co wielu dziewczynkom o tym samym kolorze skóry wydaje się niemożliwe. Z Jej książki „Becoming”, którą chciałam przeczytać głównie ze względu na opisy fragmentów spędzonych w Białym Domu, a okazało się, że te inne są jeszcze ciekawsze, w pamięci utkwiło mi zdanie, które powtarzała osiągając kolejne kamienie milowe – „czy jestem wystarczająco dobra?”

Dokument na Netflixie trochę mnie zawiódł, może oczekiwałam więcej wątków biograficznych, a tymczasem wyglądał jak materiał z trasy promującej książkę. Ale moja córka, która oglądała ze mną, w kilku momentach się wzruszyła, więc być może dla tych, którzy nie znają książki jest tam wystarczająco dużo emocji.

Michelle Obama jest kobietą szalenie ciekawą, z jednej strony twardo stąpającą po ziemi i myślącą o życiu bardzo praktycznie (w przeciwieństwie do swojego męża idealisty), z drugiej bardzo charyzmatycznie wypowiadająca się o wartościach, spójną, wiarygodną i inspirującą. W filmie mówiła, że chciałaby teraz zostać mentorką – myślę, że jest to rola, w której świetnie się sprawdzi, mimo że wielu widziałoby ją w polityce.

TEKST 3 – czyli co słychać u wujka Joe – kliknij

Spotkanie organizacji pozarządowych z wiceprezydentem Joe Bidenem, Warszawa 2009 (stoję po lewicy Joe ;)

Od lat 90-tych śledzę amerykańskie wybory prezydenckie. Z pierwszej kampanii Clintona mam całą teczkę papierowych wycinków, później dołączyły koszulki i gadżety kupione w sklepie Political Americana w Waszyngtonie, w którym spędzałam godziny, od czasów Obamy artykuły zbieram już w wersji elektronicznej. Pamiętam wieczór wyborczy w 2008 roku, kiedy w ósmym miesiącu ciąży oglądałam CNN i do rana czekałam na wyniki, tak samo było w 2016 roku, mimo iż na wieczorze wyborczym zorganizowanym przez ambasadę amerykańską wiele osób było przekonanych, że Hillary jednak nie wygra. Jednym słowem uwielbiam czytać i oglądać relacje z kampanii, przeliczać głosy delegatów i śledzić całą machinę wyborczą. W mojej biblioteczce mam specjalną półkę na książki amerykanistyczne, a w starym indeksie same piątki z kursu na amerykanistyce, na który uciekałam z wykładów prawniczych ;)

Kiedy piszę te słowa, Joe Biden jest już oficjalnym kandydatem Partii Demokratycznej, wygrał z Berniem Sandersem i jesienią powalczy z Donaldem Trumpem. Jeśli wygra chyba powiększę sobie fotkę ze spotkania, na którym był w Warszawie jeszcze jako wiceprezydent ;) Pamiętam, że mimo iż znam mechanizmy polityki, to jednak przez te 5 sekund, kiedy witał się ze mną i podawał rękę patrząc prosto w oczy, sprawiły, że czułam się najważniejsza na świecie :) To cenna umiejętność dla kandydata.

Kiedy piszę te słowa, Joe obiecał już, że na wiceprezydentkę (ang. running mate) chce zaproponować kobietę, zaczęła się więc giełda nazwisk , ja widziałabym tu chyba Kamalę Harris, która mogłaby trochę „rozruszać wujka Joe” (jak ładnie powiedziała moja koleżanka Katarzyna Sławińska, była korespondentka TVN w USA). Ale to także czas, kiedy Biden musi zmierzyć się z oskarżeniami o molestwanie seksualne, o które oskarża Go Tara Reade, była pracowniczka Senatu. Czy śledztwo w sprawie tej historii przekreśli szanse wyborcze Bidena? Dużo na pewno będzie zależało od temeratury kampanii w sieci, tego jak zagłosują tzw. swing states, ale przede wszystkim od rozwoju pandemii, która już pozbawiła pracy kilkadziesiąt milionów Amerykanów.

Wybory mają odbyć się w listopadzie, więc do kampanii na pewno jeszcze wrócę.

AKCJA, czyli obejrzyj dokument

Kraina miodu

Każdego roku, zaraz po majówce, w Warszawie odbywał się Festiwal „Millennium Docs Against Gravity”, organizowany przez dystrybutora filmowego Against Gravity.W 2020 roku wydarzenie zostało przeniesione na jesień, ale Ninateka już teraz proponuje filmową rozgrzewkę.Od 8 do 18 maja 2020 roku w Ninatece obejrzeć można 20 najciekawszych tytułów z poprzednich edycji festiwalu.

Widzowie Ninateki będą mogli udać się w niezwykłą podróż w macedońskie góry („Kraina miodu„), do podwodnego świata delfinów („Człowiek delfin„), na francuską prowincję z Agnès Vardą („Twarze, plaże„), do swingującego Londynu lat 60. z Michaelem Caineem („My Generation„) i śladami jednego z najbardziej fascynujących polskich filmowców, Michała Waszyńskiego („Książę i dybuk„).

Wybrane dokumenty to także szansa, żeby poznać sławnego skrzypka i przystojnego modela Armaniego w jednym („Współczesny mężczyzna„), byłą sekretarkę jednego z najwyżej postawionych nazistów – Josepha Goebbelsa („Niemiecki życiorys„), członków sudańskiego klubu filmowego, którzy postanowili odrestaurować nieczynne kino pod Chartumem („Pogawędki o drzewach to zbrodnia„), wspaniałych fotografów – Roberta Franka („Nie mrugaj – Robert Frank„) i Sebastião Salgado („Sól Ziemi„) oraz zawiłe losy spuścizny meksykańskiego architekta Luisa Barragána („Niezwykła propozycja„).

Przegląd to także okazja, by poszukać odpowiedzi na pytania: czy wskrzeszenie mamuta jest dziś możliwe („Genesis 2.0„)? Jak naprawdę wygląda hodowla przemysłowa zwierząt („Zjadanie zwierząt„)? Czy można przenieść pianino przez Himalaje („Stroiciel Himalajów„)? Jak powstawała muzyka do kinowych hitów („Score – muzyka filmowa„) oraz jak Putinowi udało się przywrócić w Rosji dyktaturę („Świadkowie Putina„)?

PS. Wykład? Warsztat? Szkolenie? Moderacja? Wszystko możliwe online. Zobacz jak możemy współpracować.

Mirella poleca na weekend 1/2020

Mirella poleca na weekend 2/2020

Mirella poleca na weekend 3/2020

Mirella poleca na weekend 4/2020

Mirella poleca na weekend 5/2020

Mirella poleca na weekend 6/2020

Mirella poleca na weekend 7/2020

Mirella poleca na weekend 8/2020

Mirella poleca na weekend 9/2020

Mirella poleca na weekend 10/2020

Mirella poleca na weekend 11/2020

Mirella poleca na weekend 12/2020

Mirella poleca na weekend 13/2020

Mirella poleca na weekend 14/2020

Mirella poleca na weekend 15/2020

Mirella poleca na weekend 16/2020

Mirella poleca na weekend 17/2020

Mirella poleca na weekend 18/2020