Czytelnicze podsumowanie I półrocza 2022

Czytelnicze podsumowanie I półrocza 2022

Spotkany na konferencji kolega zasugerował, że powinnam częściej niż raz do roku polecać dobre i wartościowe książki, więc wsłuchując się w głos interesariusza ;) zapraszam do mojego czytelniczego podsumowania pierwszych sześciu miesięcy tego roku.

Cieszę się, że udaje mi się czytać regularnie, nadal staram się wybierać książki z obszarów, które najbardziej mnie interesują, ale jestem też otwarta na nowości. Nadal nie godzę się z tym, że nie przeczytam wszystkich książek, które bym chciała :) Nadal nie umiem i nie lubię pisać długich recencji, dlatego podlinkowuję Wam te napisane przez inne osoby, a dzielę się jedynie krótkimi refleksjami z lektury.
Będę się cieszyć, jeśli lista z tego półrocza zainspiruje Cię do sięgnięcia po którąś z opisywanych książek. Polecam też książki z poprzednich lat 2021 i 2020, tematy tego półrocza to:

  1. Izrael, Żydzi, Holocaust
  2. Włochy
  3. Hiszpania
  4. USA
  5. Japonia
  6. Kobiety
  7. Kryminały
  8. Teraz Polska
  9. Dziwny jest ten świat

Zacznijmy od książek o moich ulubionych krajach, o których staram się czytać co roku:

1.Izrael, Żydzi, Holocaust

Anna Bikont jest absolutną mistrzynią, a „Cena” jest majstersztykiem pracy dziennikarskiej. Niezwykły research począwszy od kartotek policyjnych przez dokumenty z obozów przejściowych, papiery z USA czy Izraela, który nie przytłacza niezwykłych historii żydowskich dzieci wykupowanych po II wojnie. Mocna kandydatka na moją książkę roku.

„Ponieważ źle znoszę fakt, że prawo izraelskie narzuca mi przynależność do jakiejś fikcyjnej wspólnoty etnicznej, a jeszcze gorzej konieczność prezentowania się reszcie świata jako członek klubu wybranych, przeto oświadczam, że chcę podać się do dymisji i przestać uważać siebie za Żyda”. Jeśli zastanawiałaś_eś się kiedyś jak to jest być niewierzącym Żydem, to Shlomo Sand ciekawie opowiada o swoim doświadczeniu.

Po przeczytaniu Izbicy dowiedziałam się czym było getto tranzytowe, a sama książka jest tak świetna, że aż trudno uwierzyć, że to debiut.

Kilka lat mieszkałam na warszawskich Nowolipkach i ze wstydem przyznaję, że nie wiedziałam wtedy kim był Józef Rotblat, urodzony nieopodal fizyk, laureat Pokojowej Nagrody Nobla z 1995 r. Bardzo ciekawa biografia i historia życia noblisty oraz Jego rodziny.

Siostra Isaaca Singera w „Rodowodzie” opisuje żydowski świat kobiecymi oczami. Chciałabym kiedyś tak dobrze znać jidysz, żeby przeczytać oryginał.

Książka Patrycji Dołowy to prawdziwy skarb, historie potomków i potomkiń Ocalonych oraz osób, które dbają o żydowską pamięć w małych polskich miastach, wciągające, dobrze napisane, aż trudno się oderwać.

2. Włochy

Książkę Czai zabrałam ze sobą do Apulii, bo lubię czytać o miejscach, do których podróżuję. Niestety czytanie było bardzo męczące, autor, zapewne inteligent i erudyta operuje pięknym językiem, ale najlepsze fragmenty są cytatami z podróży apulijskich Muratowa w ubiegłym wieku. Styl ani treść mnie nie porwały. To niestety kolejna słaba książka o Włoszech z serii Sulina wydawnictwa Czarne (jednego z moich ulubionych zresztą).

Parella przenosi nas do Neapolu, ale zgadzam się z recenzją Wojciecha Szota: „Mimo sprawności literackiej i nawet przyjemnie spędzonego czasu z opowiadaniami włoskiej pisarki, nie wzbudziła Parella u mnie większych emocji – może zbyt to wszystko jest wystudiowane, wycyzelowane, nadmiernie staranne literacko. Bardzo jestem za to jej ciekaw jako twórczyni większej prozy. Dla fanów i fanek Neapolu to oczywiście lektura obowiązkowa, ale wam pewnie tego nie trzeba mówić, bo już dawno macie Parellę przeczytaną. Dla tych, co spodziewają się bardziej epickiego wejścia w miasto – lektura niekonieczna, choć warto zobaczyć jakimi zabiegami pisarka buduje przestrzeń miasta.” 

Mam nadzieję, że w drugim półroczu trafię na jakieś lepsze lektury włoskie…

3. Hiszpania

Do przeczytania „Patrii” dobrze przygotowała mnie książka, którą czytałam dwa lata temu – „Gure. Historie z Kraju Basków”, Katarzyny Mirgos. Patria, choć długa, jest wciągającą sagą dwóch baskijskich rodzin, świetnie pokazującą jak polityka potrafi dzielić. Serial na Netflixie jest bardzo wierną ekranizacją książki.

4. USA

W opowieściach o Nowym Jorku początkowo język autorki wydawał mi się jakiś infantylny i zbyt osobisty, potem było lepiej. Doceniam duży research i zebranie ciekawostek o mieście.

Jak czytamy w wydawnictwie: „Książka pozwala lepiej zrozumieć fenomen Ruth Bader Ginsburg, która jeszcze za życia stała się nie tylko symbolem walki o równość i sprawiedliwość społeczną, lecz również prawdziwą ikoną popkultury. „Moimi słowami” to czasem dowcipny, czasem poważny, a z całą pewnością wciągający i fascynujący obraz jednej z najbardziej wpływowych kobiet Ameryki. Pozycja obowiązkowa dla osób, które chcą wiedzieć o więcej o Notorious RBG.” To nie jest łatwa książka, czytałam ją długo, mimo iż jestem wielką fanką RBG. Wymaga wiedzy o systemie prawnym USA. Argumentacja wielu orzeczeń dotyczących kwestii dyskryminacji ze względu na płeć czy też praw kobiet brzmi (niestety) bardzo aktualnie. Bardzo ładnie opisana jest codzienna praca Sądu Najwyższego i szacunek do tej instytucji. No i feminatywy w tłumaczeniu 🙂

A gdyby Hillary nie wyszła za Billa i pozostała Hillary Rodham? I gdyby rozwijała własną karierę prawniczą i polityczną oraz kandydowała na urząd prezydentki z Clintonem spotykając się w prawyborach? Książka Curtis Sittenfeld to świetne feministyczne political fiction, napisana z dużą dbałością o realia, czytając ciągle sprawdzałam w sieci czy dobrze pamiętam jakieś wydarzenia lub słowa wypowiedziane np. w słynnym wywiadzie w 60 minutes, który miał duży wpływ na wybory w 1992 r. Warstwa polityczna opisana równie ciekawie co sceny intymne ;)

5. Japonia

Wydawnictwo Tajfuny nie zawodzi i aż żałuję, że ich pięknie wydane książki i książeczki czytam na Kindlu. „Piekło w butelkach” to opowiadania, a „Ukochane równanie profesora” powieść, oparta na zabawnym pomyśle, która skłoniła mnie do poszukiwania informacji o matematyce ;) leżącej nie aż tak daleko od filozofii.

6. Kobiety

Śledziłam głosy i dyskusje, które wywołało nowe tłumaczenie Ani z Zielonego Wzgórza, ponieważ oczywiście była to jedna z moich ulubionych książek (serii) z dzieciństwa. Nowe tłumaczenie Anny Bańkowskiej jest świeże i współczesne, zresztą serial Netflixa też mi się podobał, więc widocznie nie jestem zbytnio przywiązana do tradycji. Z sentymentu przeczytam też pewnie następne tomy.

Po kolejne książki Ferrante (np. „Zakłamane życie dorosłych”) sięgam z niepokojem, bo jak do tej pory żadna nie przebiła cyklu Genialnej przyjaciółki. Ale „Córka” warta jest lektury i, mimo wspaniałej roli Maggie Gyllenhaal, lepsza od filmu. W nurcie rozliczeń macierzyńskich.

„Lato, kiedy mama miała zielone oczy” długo zostaje w głowie i wzbudza emocje, polecam. Wątek macierzyński jeszcze cięższy i trudniejszy.

„Wyspa kobiet” to ładnie przetłumaczona powieść (łącznie z przeoryszą i abatysą 😉), czytając o zarządzaniu zapomina się, że to historia z XII/XIII wieku. To także książka o władzy, miłości i przyjaźni. Miałam mały kryzys koło połowy, ale polecam.

„Zimowanie” ma ładny język, ciekawe myśli i trochę wiedzy. Ale miewa też nudne momenty. Nadal nie lubię zimy, ale ta książka trochę oswaja zimowanie.

7. Kryminały

Czego oczekuję od kryminałów? Wyrazistych postaci pierwszoplanowych i spójnej intrygi. Wątki edukacyjne (historyczne, technologiczne czy geograficzne) też mile widziane. Ale przede wszystkim ma to być rozrywka w podróży, na wakacjach czy w czasie choroby.

Jędrzej Pasierski powraca w Beskid Niski, a wraz z nim wraca komisarz Nina Warwiłow, którą zdążyłam polubić w poprzednich częściach. Kolejne tomy czyta się lekko, w „Kłamczuchu” dodatkowo ciekawy wątek historyczny Łemków i akcji „Wisła”.

„Jesień” kończy trylogię Anny Kańtoch, żałuję że nie będzie zimy, bo to dobre kryminały , tu bardzo realistycznie opisane lata 60.te na Śląsku i w Zagłębiu. Oby autorka pracowała nad kolejnymi książkami. Sięgnę.

Mam słabość do komisarza Igora Brudnego, dlatego też trudno mi było poprzestać na jednej książce Piotrowskiego i korzystając z zimowej choroby przeczytałam całą dostępną serię. Chociaż „Piętno” i „Sfora” uważam za nieco lepsze niż „Cherub” i „Zarazę”. Niektóre opisy nie dla osób wrażliwych.

Prokuratorka Gabriela Sawicka z pewnością nie jest typową przedstawicielką swojego zawodu (a paru prokuratorów i prokuratorek poznałam pracując w Ministerstwie Sprawiedliwości ;), ale bezkompromisowość i impulsywność dodają serii Diany Brzezińskiej kolorytu.

Z lubuskiego i zachodniopomorskiego przeniosłam się na Podkarpacie, gdzie dzieje się „Rzeka”, ale niestety nie zachęciła mnie do kontynuacji serii.

„Zabójcza wycieczka” za to bardzo wzbogaciła moją wiedzę o historii i topografii Warszawy, a potem doczytałam, że autorka jest faktycznie przewodniczką po mieście.

8. Teraz Polska

Lubię czytać o politycznej kuchni (bo sama w niej kiedyś bywałam), książce Michała Kolanki mogę zarzucić tylko fakt, że bohaterami wywiadów są tylko mężczyźni i czasem nie wystarczająco dociskał, żeby rozwinąć jakiś wątek. Najciekawsze były dla mnie wypowiedzi przedstawicieli PiSu, poglądy różnych kolegów z dawnych, partyjnych najczęściej przewidywalne. Dla śledzących politykę lektura ciekawa.

Z książką Magdaleny Okraski mam problem – temat miejski socjologicznie i politologicznie ciekawy, ale „Zapaść” Marka Szymaniaka wysoko postawiła poprzeczkę, jeśli chodzi o reportaże z miasteczek, w których upadł duży pracodawca. Doceniam, że autorce chciało się jeździć i zebrała dużo materiału, ale nie lubię książek z tezą. Poza tym zdania często tak barokowe i naszpikowane słowami, że trudno się czyta.

„Nowy autorytaryzm” nadrobiłam dopiero teraz, dodatkowy posmak ma upływ 4 lat i fakt, że autor jest posłem Lewicy i ma szansę niektóre ze swoich tez sprawdzić w praktyce.

Objawieniem pierwszego półrocza jest dla mnie „Pogo” Jakuba Sieczki – lekarza, który pracował w pogotowiu ratunkowym. Niezwykły język, barwne opisy i smutne diagnozy. Szczególnie docenią mieszkańcy i mieszkanki Grochowa.

Czy da się napisać współczesną książkę trzynastozgłoskowcem i będzie ona strawna? „Wypiór” potwierdza tę tezę. Zgrabna, świeża, zabawna i o dziwo nie nudna książka fusion. Nauczyciele_ki języka polskiego powinni omawiać ją razem z Panem Tadeuszem ;)

„Taśmy rodzinne” to już druga powieść Macieja Marcisza, którą przeczytałam, bardziej przewidywalna niż „Książka o przyjaźni”, ale poznawanie świata millenialsów może wciągać.

9. Dziwny jest ten świat

„Karawana kryzysu” nie jest książką nową, ale dopiero teraz wpadła mi w ręce i dała dużo do myślenia. Etyczny aspekt pomocy humanitarnej jest niezwykle ważny i stawia wiele pytań. Dla wszystkich pracujących w NGOsach lektura obowiązkowa.

„Komodo” to nie tylko piękna podwodna przyroda, ale przede wszystkim emocje i przeżycia sfrustrowanego 50-latka i zmęczonej amerykańskiej matki. Ku refleksji.

Pierwszą książkę, którą przeczytałam (a raczej zmęczyłam) w 2022 roku była „Śmierć pięknych saren”. Wielu znajomym się podobała, mnie kompletnie nie.

Dariusz Rosiak ma klasę dziennikarską, a jego podróż i opisy poszczególnych krajów w „Żarze Afryki” bardzo porządkują wiedzę, a ja mam ciągle poczucie wstydu, że tak mało wiem o Afryce. Oczywiście mogę się przyczepiać, kiedy lekceważąco pisze o kooperatywach jako socjalistycznym wymyśle albo pokazuje jedynie perspektywę sióstr i księży misjonarzy na używanie prezerwatyw i rozwój AIDS, ale i tak książkę polecam. A ja szykuję sobie już kolejne aftykańskie lektury na II półrocze.

Pierwsze sześć miesięcy minęło niepostrzeżenie, w moim Kindlu czeka 157 zaczętych i 87 nowych książek, mam nadzieję, że są wśród nich takie, które wzbudzą dyskusje, emocje i chęc podzielenia się z Wami za pół roku.

Jeśli masz jakieś polecenia książkowe – z przyjemnością o nich poczytam lub porozmawiam, napisz do mnie mirella.panek [at] gmail.com, czekam! :)

RBG, Malala, kobiety w zarządach i filmach – Mirella poleca na weekend 10/2020

RBG, Malala, kobiety w zarządach i filmach – Mirella poleca na weekend 10/2020

Jako że w ten weekend wypada Dzień Kobiet, dzisiejsze polecenia mają kobiecą twarz. 86-letnia sędzia Ruth Bader Ginsburg jest osobowością, która inspiruje nie tylko w USA, przeczytajcie jak stała się ikoną popkultury. Zdjęcie Grety i Malali to symbol dziewczyn, które zmieniają świat. A czy jako dorosłe kobiety będą mogły osiągnąć wszystko, o czym marzą? Pozdrawiam też wszystkie moje koleżanki, z którymi od 9 lat regularnie spotykamy się na kobiece „lunczyki”, które są dla mnie niezwykle ważnymi spotkaniami z siłą, mądrością i różnorodnością kobiecych pespektyw!

TEKST 1, czyli sędzia RBG

Kiedy w 1956 roku rozpoczęła studia prawnicze, kobiety stanowiły tylko 3% osób w tym zawodzie. „- Mama powtarzała mi dwie rzeczy: bądź damą i bądź niezależna. Bycie damą oznaczało „nie daj się owładnąć bezużytecznym emocjom, takim jak gniew”. A przez niezależność rozumiała, że byłoby znakomicie, gdybym poznała księcia z bajki i żyła długo i szczęśliwie, ale muszę być w stanie sama się utrzymać – wspomina w filmie dokumentalnym „RBG” Ruth Bader Ginsburg, druga kobieta w Sądzie Najwyższym w historii USA, ikona feminizmu i walki o społeczną sprawiedliwość.” Jej praca na rzecz równości płci zmieniła wiele dyskryminujących przepisów i ustaw. Słynna stała się jej przyjaźń z konserwatywnym sędzią Antonim Scalią, pomimo różnic poglądów obydwoje uwielbiali operę.

86-letnia sędzia Sądu Najwyższego stała się także ikoną stylu i popkultury (Notorius RBG), jej podobizna trafiła na koszulki i tauaże robione przez młodych ludzi.

Film „RBG”, który miałam wczoraj okazję obejrzeć na pokazie zorganizowanym przez Biuro Parlamentu Europejskiego, pokazuje także prywatne oblicze sędzie, jej szczęśliwe małżeństwo z mężczyzną, który doceniał jej inteligencję, duże fragmenty przesłuchania przed senacką komisją zatwierdzającą jej kandydaturę do Sądu Najwyższego, Billa Clintona, który opowiada czym Go zafascynowała. Obejrzyjcie, bo to świetny dokument!

TEKST 2, czyli czy kobiety mogą mieć wszystko

Kiedy w 2000 roku organizowałam w Sejmie konferencję „Rola kobiet w życiu publicznym” był to temat niszowy, poruszany głównie przez organizacje pozarządowe, traktowany marginalnie przez biznes. 20 lat później temat równości płci nadal wywołuje kontrowersje, ale coraz więcej firm świadomie zarządza różnorodnością i czyta badania potwierdzające zależność między wynikami firmy, a obecnością kobiet w ciałach zrządczych.

Tekst Anne Marie Slaughter z 2012 roku „Dlaczego kobiety nadal nie mogą mieć wszystkiego” odbił się szerokim echem i doczekał wielu polemik, pokazując jak trudne jest nadal łączenie macierzyństwa z karierą zawodową. Pisze też o tym znana kobietolożka Katarzyna Pawlikowska:

Często zadaję menedżerkom wysokiego i średniego szczebla takie pytanie – spełniasz 8 na 10 kryteriów, żeby aplikować do pracy na wymarzonym stanowisku, czy złożysz aplikację? Większość odpowiada, że nie, bo przecież spełnia tylko 8 na 10 kryteriów, więc się nie nadaje. Mężczyzna nie ma problemu ze złożeniem takiej aplikacji, kiedy spełnia 3 z 10 wymaganych kryteriów. Inny przykład – były robione badania, w których pytano Polki, czy są przedsiębiorcze. Mnóstwo odpowiedziało, że nie, że w żadnym razie. A statystyki mówią dokładnie coś odwrotnego – że pod względem kobiecej przedsiębiorczości jesteśmy w czołówce Europy. I trudno, żebyśmy nie były przedsiębiorcze. W końcu od kilkuset lat nasi faceci ciągle wyjeżdżają, walczą i giną w kolejnych powstaniach, wojnach i awanturach. Kobieta musiała w domu zająć się wszystkim – zarabianiem, wychowywaniem dzieci, inwentarzem, jeśli to było gospodarstwo. Ile było tych bohaterek, o których my nie słyszymy – kobiet, które pod nieobecność mężczyzny brały na siebie ciężar codzienności?

Wszystkich zainteresowanych tematem kobiecego przywództwa zapraszam na fanpage Instytut Przywództwa Kobiet, gdzie staram się gromadzić ciekawe materiały na ten fascynujący temat.

TEKST 3, czyli #GirlPower

Greta Thunberg i Malala Yousafzai

„Greta wychowała się w pokoju, w jednym z najbogatszych krajów świata o rozbudowanym systemie publicznej opieki i edukacji oraz kładącym duży nacisk na równouprawnienie płci. Jest córką śpiewaczki operowej o międzynarodowej renomie i aktora, który zdecydował się porzucić pracę zarobkową, by zająć się nią i jej siostrą, Beatą. Rodzinę stać na to, by kupić elektryczny samochód, zainstalować w domu panele słoneczne, towarzyszyć córce w wielodniowych podróżach (Greta nie lata samolotem). 

Malala urodziła się w lepiance (bez kuchni i łazienki), bo rodziców nie było stać na szpital. Jako dziewczynka wychowana w Swacie, gdzie pasztuńskie zwyczaje plemienne mieszają się z praktykami skorumpowanej pakistańskiej demokracji, z założenia miała być człowiekiem drugiej kategorii. Gdy talibowie przejęli kontrolę nad Swatem i zabronili uczennicom chodzić do szkoły, pod pseudonimem pisała blog publikowany na stronie BBC Urdu, a po rzekomym oczyszczeniu doliny z radykałów przyłączyła się do prowadzonej przez swojego ojca kampanii na rzecz edukacji dziewcząt.” 

Równo 3 lata temu miałam wielki zaszczyt współzakładać fundację Kosmos dla Dziewczynek. Zrobiłyśmy to dla naszych córek i wszystkich dziewczynek, żeby mogły rozwijać swoje pasje i iść swoją drogą bez względu na stereotypy, żeby wiedziały, że mają wszechświat możliwości i żeby nie traciły swojej mocy i wyrosły na sprawcze i świadome kobiety. Bo wierzymy w #GirlPower!

Jeśli Ty też chcesz wspierać dziewczynki – kup prenumeratę magazynu Kosmos dla dziewczynek bliskiej sobie dziewczynce albo ufunduj prenumeratę szkolnej bibliotece!

AKCJA, czyli kino kobiece

W ten weekend proponuję Ci obejrzenie jakiegoś filmu wyreżyserowanego przez kobietę, w Warszawie doskonałą okazją jest festiwal Her Docs, idź do kina albo znajdź na Netflixie film z gatunku „strong women character . Bo kino kobiece to nie komedie romantyczne, ale świat widziany z perspektywy kobiet. Miłego seansu!

PS. Wykład? Warsztat? Szkolenie? Moderacja? Zobacz jak możemy współpracować

Mirella poleca na weekend 1/2020

Mirella poleca na weekend 2/2020

Mirella poleca na weekend 3/2020

Mirella poleca na weekend 4/2020

Mirella poleca na weekend 5/2020

Mirella poleca na weekend 6/2020

Mirella poleca na weekend 7/2020

Mirella poleca na weekend 8/2020

Mirella poleca na weekend 9/2020