Kamień z Rosetty, kobiety jak rakiety, rządy prawa i kawa we Włoszech, czyli #3teksty1akcja 29/2021

Kamień z Rosetty, kobiety jak rakiety, rządy prawa i kawa we Włoszech, czyli #3teksty1akcja 29/2021

Jak się czujecie, kiedy spełnia się jedno z Waszych dziecięcych marzeń? Dla mnie był to moment, w którym zobaczyłam w British Museum kamień z Rosetty. Posłuchajcie debaty o kwotach i parytetach w polityce i biznesie, obejrzyjcie wywiad z już (niestety) byłym Rzecznikiem Praw Obywatelskich, Adamem Bodnarem. No i sprawdżcie jak poprawnie zamawiać kawę we Włoszech.

TEKST 1, czyli kamień z Rosetty

fot. British Museum

Pamiętam, że w podstawówce zdaje się, że w czasopiśmie świadków Jehowy – „Strażnica”, które kiedyś wpadło mi w ręce, znalazłam artykuł o kamieniu z Rosetty. Zrobił na mnie ogromne wrażenie, a wycięte z artykułu zdjęcie kamienia długo nosiłam w kalendarzu. Wiele lat później zobaczyłam go w British Museum w Londynie. Jeśli nie wiecie dlaczego to jedno z najważniejszych odkryć archeologicznych, polecam dzisiejszy artykuł:

„Kamień z Rosetty wydawać by się mogło, że jest to po prostu kamień zapisany niemal w 100% hieroglifami i innymi językami starożytnymi. Nic nadzwyczajnego. Jednak w praktyce w związku z tym, że na jednym kamieniu pojawił się ten sam tekst dokładnie w trzech różnych językach potrafiliśmy porównać wszystkie trzy teksty między sobą, a co za tym idzie odczytać jeden z najbardziej zagadkowych języków starożytnych dla współczesnego człowieka. Mowa tutaj oczywiście o hieroglifach, czyli piśmie starożytnych Egipcjan.”

TEKST 2, czyli partytet i kwoty w biznesie

grafika Kobiety jak rakiety

Nie wiem jak to się stało, że jeszcze nie pisałam tutaj o pewnej ciekawej dyskusji, w której brałam udział kilka miesięcy temu. Zaprosiły mnie Kobiety jak rakiety, czyli projekt realizowany przez Fundację im. Julii Woykowskiej, a rozmawiałyśmy na jeden z moich ulubionych tematów, czyli obecności kobiet w życiu publicznym, tym razem szczególnie przez pryzmat kwot i parytetu.

Czy parytety to słuszna droga do sprawiedliwszego podziały władzy? Czy kobiety i mężczyźni mają równe szanse w zajmowaniu najwyższych stanowisk? Czy talent, pracowitość i konsekwencja wystarczą, by dojść tam, dokąd się chce, obojętnie czy jest się kobietą czy mężczyzną?

Posłuchajcie podcastu i przeczytajcie notatkę, która powstała po debacie.

TEKST 3, czyli trzeba prostym językiem mówić o idei praworządności 

grafika NNO

W tym tygodniu Adam Bodnar zakończył swoją kadencję jako Rzecznik Praw Obywatelskich. Sądząc po licznych podziękowaniach i pożegnaniach, które widziałam w mediach społecznościowych, dla wielu osób i organizacji był prawdziwie obywatelskim, aktywnym, a przy tym dostępnym i uczciwym urzędnikiem, jasnym punktem na mapie politycznej ostatnich lat. Ja w swoich podziękowaniach napisałam Adamowi, że mam nadzieję, iż wykorzysta zgromadzoną wiedzę i kapitał społeczny w dalszej służbie publicznej. Naprawdę głosowałabym!

A tymczasem wejdźcie na stronę akcji #WszyscyJesteśmyRzecznikami i wrzućcie swoje zdjęcie i posłuchajcie wywiadu, który przeprowadził z Adamem Grzegorz Nawrocki dla portalu nno.pl

AKCJA, czyli zamów kawę we Włoszech

Natalia z Wloskie love, które bardzo polecem miłośnikom i miłośniczkom Italii, tłumaczy jak zamawiać kawę we Włoszech. Czym jest un liscio, un caffè corretto, affogato al caffè i kiedy pije się cappuccino? Przed wyjazdem wakacyjnym na pewno Wam się przyda.

Mam też dla Was kilka włoskich poleceń książkowych, ale o tym następnym razem.

PS. Wykład? Warsztat? Szkolenie? Moderacja? Wszystko możliwe online. Zobacz jak możemy współpracować.

Poczytaj inne wpisy na blogu albo zapisz się na newsletterżeby otrzymywać maila o nowych wpisach.

Wikińskie kobiety, merytokracja, Indianin i Parmigiano Reggiano, czyli Mirella poleca na weekend 16/2021

Wikińskie kobiety, merytokracja, Indianin i Parmigiano Reggiano, czyli Mirella poleca na weekend 16/2021

Dzisiaj polecam oszczędnie, bo rekonwalescencja poszczepionkowa (udało się zaszczepić wczoraj w BIałymstoku!) trwa. Ale poczytajcie o statusie kobiet u Wikingów, micie merytokracji i o tym, czy używać słowa Indianin. I zobaczcie jak się robi parmezan, jeden z najsłynniejszych włoskich serów.

TEKST 1, czyli wikińskie kobiety

Warownia Jomsborg

Przed pandemią moja córka niemal każdy weekend spędzała w warowni Jomsborg, w której można posłuchać opowiadanej sagi, obejrzeć pokazy walk, nauczyć się strzelać z łuku czy rzucać siekierą. Tam też dowiedziałam się, że status kobiet u Wikingów był znacznie wyższy niż u innych plemion. A jeszcze przede mną serial Wikingowie na Netflixie.

„Jedną z lepiej znanych  kobiet  z  czasów wikingów, która w ten sposób zaskarbiła sobie szacunek i sławę, była Unn Mądra. Opisywała ją m.in. islandzka „Saga rodu z Laxdalu”. Unn była córką Ketila Płaskonosego, powiązanego z wieloma wpływowymi rodami. Po śmierci męża wyrobiła sobie silną pozycję, jak inni możnowładcy mężczyźni. Po śmierci ojca stanęła zaś na czele wyprawy kolonizacyjnej. Przez Orkady i Wyspy Owcze dotarła na Islandię, a tam zajęła wielkie połacie ziemi. Do późnej starości rządziła całym regionem.

Niecodzienna była też jej śmierć. Postanowiła ożenić wnuka i wyprawiła mu huczne wesele w swojej posiadłości. Na uczcie oznajmiła, że cały majątek przekazuje młodzieńcowi, po czym udała się do sypialni. Tam umarła. Wesele stało się jednocześnie stypą. Unn pochowano w spektakularny sposób. Jej ciało ułożono na statku, wraz z cennymi darami grobowymi, a nad całością usypano kopiec. Zastosowano zatem obrządek, zarezerwowany tylko dla największych wojowników i władców. Choć Unn urodziła się kobietą, żyła i została pochowana jak mężczyzna. I za to ją poważano.

TEKST 2, czyli mit merytokracji

Jak skończę wreszcie książkę Sandela „Tyrania merytokracji” na pewno jeszcze wrócę do idei merytokracji, a tymczasem przeczytajcie jak przekupstwa na amerykańskich uniwersytetach wpłynęły na opinię publiczną w USA:

„W marcu 2019 roku amerykańskie media obiegły informacje o uniwersyteckim skandalu. Prokuratura oskarżyła pięćdziesiąt osób o udział w procederze wykupywania miejsc na czołowych uczelniach. Mózgiem operacji był William Singer, który oferował zamożnym rodzicom, że wprowadzi ich dzieci na prestiżowe studia tylnymi drzwiami. Ceny za tę usługę bywały różne: od kilkudziesięciu tysięcy dolarów po ponad milion. Tak czy inaczej: zabawa tylko dla bogatych.

Ten skandal rozeźlił amerykańską opinię publiczną nie tylko dlatego, że chodziło o oszustwo, ale również, że to oszustwo uderzało w podstawowy mit współczesnych społeczeństw – mit merytokracji. Ludzie chcą wierzyć w to, że o sukcesie decydują zdolności i pracowitość, a prestiżowe uczelnie, których dyplomy otwierają drzwi do najbardziej intratnych stanowisk, mają pełnić funkcję najwyższych strażników tej zasady. Wiadomość o tym, że strażników da się przekupić, była niepokojąca.

TEKST 3, czyli czy słowo Indianin obraża?

Kolejny, po dyskusji o używaniu słowa Murzyn, ciekawy artykuł tym razem dotyczący słowa Indianin.

„Słowo „Indianin” powstało w wyniku błędu Krzysztofa Kolumba, który, przybywając na ziemie nieznanego mu dotąd kontynentu, był pewien, że właśnie odnalazł drogę morską do Indii. „Użycie określenia indio, poza tym, że jest przecież nieprecyzyjne, niesie za sobą skojarzenie wyraźnie pejoratywne” – odnotowuje pisarz Francesc Relea. Nazwa, którą nadali Hiszpanie rdzennym mieszkańcom Ameryk, wkrótce zaczęła bowiem mieścić w sobie cały ładunek emocjonalny. Kryły się w nim wszystkie uczucia, jakie kolonizatorzy nosili wobec podbitych ludów: pogarda, poczucie wyższości, czasem wręcz dehumanizacja – jako poganie rdzenna ludność nie była z początku uważana w ogóle za ludzi.

„Słowo indio niejako reprodukuje w języku spojrzenie białego i konkwistadora” – podsumowuje chilijski dziennikarz ‪Manuel Délano. Niektórym słowo indios kojarzy się z hiszpańskim zwrotem sin Dios, czyli „bez Boga”, co dla współczesnych przedstawicieli ludów rdzennych, w dużej części gorliwych chrześcijan, brzmi tym bardziej obraźliwie.

AKCJA, czyli zobacz jak się produkuje Twój ser

fot. Facet i kuchnia

Mam słabość do wszystkich włoskich serów, ale parmezan kocham miłością szczególną Dlatego z przyjemnością obejrzałam zdjęcia i przeczytałam relację na blogu Facet i kuchnia o tym jak powstaje najsłynniejszy parmezan – Parmigiano Reggiano, co i Wam polecam.


PS. Wykład? Warsztat? Szkolenie? Moderacja? Wszystko możliwe online. Zobacz jak możemy współpracować.

Poczytaj inne wpisy na blogu albo zapisz się na newsletterżeby otrzymywać maila o nowych wpisach.

Kawa, podróże, praca zdalna, limoncello – Mirella poleca na weekend 31/2020

Kawa, podróże, praca zdalna, limoncello – Mirella poleca na weekend 31/2020

Zapraszam Was na etiopską kawę, sycylijskie limoncello, a także refleksje nad pracą zdalną i brakiem możliwości podróżowania.

TEKST 1, czyli etiopska kawa – kliknij

Lubię dobrą kawę, ale przyznaję, że nie potrafię rozróżnić smaku ziaren z poszczególnych krajów. po lekturze tego artykułu postanowiłam sprawdzić jak smakuje kawa z Etiopii :)

„To find coffee that you like on its own terms, purged of the convenience and confabulation of geography or the exoticism of wanderlust, it’s best to ignore country of origin and instead educate yourself about the different flavor profiles coffee can have. This may seem shortsighted considering how many processes occur before coffee reaches you—growing,  picking, processing, bagging, shipping, roasting, grinding, then brewing—but it’s precisely how roasters hone in on what flavors a particular terroir has produced. Before beans are even available to consumers, they are exhaustively tested by the roasters, who prepare a small batch and explore the coffee’s notes through a process called cupping in which they slurp coffee across their tongues, maximizing their exposure to every minute flavor.”

TEKST 2, czyli już nas tam nie ma – kliknij

Paulina Wilk, autorka „Lalek w ogniu” (czyli realistycznej wizji Indii), która chyba dużo podróżowała po świecie, dobrze odnalazła się na polskich drogach. Ja jednak tęsknię, za smakami i zapachami, które dopadają nas już po wyjściu z samolotu, za widokiem inaczej ubranych ludzi, innymi roślinami i kolorem ziemi. Polska jest piękna i oczywiście jest wiele zakątków, do których warto zajrzeć, ale czekam kiedy będzie można wrócić do świata…

„Nie tęsknię za lotniskami. Tęsknię za przyjaciółmi w Indiach, ale nie jest mi przykro, że katarskie linie lotnicze – po siedmiu zmianach godziny wylotu – wreszcie same anulowały moją podróż do Delhi. Może kiedy indziej, a może już nigdy. Nie wiem, co będzie. Wiem, że świat nie jest na wyciągnięcie ręki i nie jest bez granic. Jedyną faktyczną utratą jest pożegnanie tej trywialnej iluzji. Umiejętność bycia w drodze nie zależy od przemierzanego krajobrazu. Podróżni sobie poradzą. A swobodny przepływ ciał i usług na wartości nie straci, nigdy jej przecież nie miał.”

TEKST 3, czyli 10 dobrych rad dla pracujących zdalnie – kliknij

grafika Centralny Dom Technologii

Praca zdalna zostanie z nami na dłużej, bo nie wrócimy już w pełni do biur. Niektóre kraje już widzą w tym szanse na przyciągnięcie nowych turystów, a firmy na transformację. Nawet Dolina Krzemowa martwi się czy praca zdalna jej nie zniszczy. Tymczasem wiele osób poszukuje sposobów na rozdzielenie pracy zawodowej i życia prywatnego i zorganizować sobie czas i pracę w nowej rzeczywistości.

Lubię czytać różne teksty na temat organizacji pracy zdalnej, funkcjonowania zespołów, itd. więc na pewno będę do tego tematu wracać. Wszyscy musimy się nauczyć nowego stylu pracy i współpracy.

AKCJA, czyli zrób sobie limoncello

Nie wiem co było pierwsze – miłość do Sycylii czy miłość do limoncello ;) Jeśli jest jakiś alkohol, który zawsze mi smakuje i kojarzy się z pięknem, słońcem i szczęściem to jest to właśnie ten likier z cytryn. Znalazłam przepis jak je zrobić w domu, mam nadzieję, że ktoś z Was skorzysta, zrobi i zaprosi mnie na degustację ;)

PS. Wykład? Warsztat? Szkolenie? Moderacja? Wszystko możliwe online. Zobacz jak możemy współpracować. Poczytaj inne wpisy na blogu .

Włochy, satori, mafia – Mirella poleca na weekend 18/2020

Włochy, satori, mafia – Mirella poleca na weekend 18/2020

W czasie kwarantanny pewnie każdy za czymś tęskni. Ja tęsknię za podróżami, za słońcem Sycylii, smakiem włoskiego espresso i włoskich lodów, za wieczorami z włoskim winem… Dlatego dzisiaj kilka propozycji filmów i książek z Italią w tle.
I jeden tekst buddyjski. I włoskie bułeczki śniadaniowe.

TEKST 1, czyli włoska mafia odporna na kryzys – kliknij

„Według Włoskiego Instytutu Statystycznego (ISTAT) Kalabria, Sycylia i Kampania, której stolicą jest Neapol, to trzy najbiedniejsze regiony we Włoszech. Kryzys spowodował, że tysiące rodzin zostało bez środków do życia, a pomoc obiecana przez rząd Giuseppe Conte z powodu biurokracji trafi wolniej do potrzebujących niż wsparcie od umocowanej w terenie mafii. Na początku włoskiego „lockdownu” nie brakowało doniesień o kradzieżach w supermarketach na południu kraju. Zdesperowani ludzie mówili, że „są głodni i przecież muszą coś jeść”.

Znawcy tematu zwracają uwagę, że w realiach południowych Włoch mafia jako jedyna zachowała płynność finansową. Dzięki temu może trudnić się lichwą, często pożyczając pieniądze na lepszy procent niż banki. „Kryzys to dla mafii wygodna sytuacja. Poprzez wprowadzanie gotówki do obiegu przeznaczonej np. na ratowanie małych i średnich przedsiębiorców, mogą budować sieć zależności i uzależniać osoby, które do tej pory znajdowały się poza jej wpływem”.

TEKST 2, czyli filmy, które zabiorą Cię do Włoch – kliknij

Pod słońcem Toskanii

Włochy są idealną scenerią dla filmów, dlatego nic dziwnego, że autorka bloga Italia poza szlakiem znalazła kilkadziesiąt filmów, których akcja toczy się w Italli. Od Dolce vita, przez La Stradę, Cinema Paradiso, Malenę do Jedz, módl się i kochaj, które częściowo dzieje się w Rzymie. jeśli szczególnie lubicie Toskanię – tez mam propozycję kilku filmów z tego rejonu, Komedie, tragedie, przygody – wystarczy na pewno na całą majówkę!

PS. A jeśli od filmów wolicie książki, to na pewno wybierzecie coś z zestawienia 110 książek, które zabiorą Cię do Włoch.

TEKST 3, czyli przebłysk, który zmienia – kliknij

Satori to pojęcie funkcjonujące w japońskim buddyzmie. Wywodzi się z japońskiego czasownika satoru, który oznacza „wiedzieć” lub „rozumieć”. W praktyce jego synonimem jest też słowo kensio, czyli „widzieć esencję lub naturę”.

„To tak naprawdę inne określenie dla oświecenia” – pisał o satori Daisetz Teitaro Suzuki, zmarły w latach 60. ubiegłego stulecia japoński pisarz i nauczyciel, który tę kwestię uczynił najważniejszą w swojej twórczośc

Japończyk przekonywał, że po przeżyciu satori dotychczasowy świat nie jest już takim, jakim wydawał się wcześniej i zaczynamy na niego patrzeć z zupełnie nieoczekiwanej perspektywy. Porównywał to do eksplozji skorupy, w której zamknięta jest nasza osobowość.”

AKCJA, czyli upiecz włoskie bułeczki

Od razu piszę, że nie robiłam jeszcze bułeczek z tego przepisu, ale koleżanka testowała i ponoć pyszne. A że koronawirus ujawnił w narodzie umiejętności pieczenia – spróbujcie upiec Panini al latte i niech Wam przypominają włoskie smaki i zapachy. Buen appetito!

PS. Wykład? Warsztat? Szkolenie? Moderacja? Wszystko możliwe online. Zobacz jak możemy współpracować

Mirella poleca na weekend 1/2020

Mirella poleca na weekend 2/2020

Mirella poleca na weekend 3/2020

Mirella poleca na weekend 4/2020

Mirella poleca na weekend 5/2020

Mirella poleca na weekend 6/2020

Mirella poleca na weekend 7/2020

Mirella poleca na weekend 8/2020

Mirella poleca na weekend 9/2020

Mirella poleca na weekend 10/2020

Mirella poleca na weekend 11/2020

Mirella poleca na weekend 12/2020

Mirella poleca na weekend 13/2020

Mirella poleca na weekend 14/2020

Mirella poleca na weekend 15/2020

Mirella poleca na weekend 16/2020

Mirella poleca na weekend 17/2020