Miasta praw człowieka, niekompetentne przywództwo, wspieranie pracujących rodziców i #Todziała, czyli #3teksty1akcja 18/2022

Miasta praw człowieka, niekompetentne przywództwo, wspieranie pracujących rodziców i #Todziała, czyli #3teksty1akcja 18/2022

Na czym polega koncepcja miast praw człowieka? Czy znacie dobre praktyki prawoczłowiecze z Barcelony czy Yorku? Znajdziecie je w polecanej dziś publikacji. Oprócz tego refleksja o tym, co sprawia, że tylu niekompetentnych mężczyzn zostaje liderami i dlaczego mylimy pewność siebie z kompetencją oraz raport pokazujący dobre praktyki wspierania pracujących rodziców.

A Inicjatywą Tygodnia jest kampania #Todziała, koniecznie obejrzyjcie filmik z Hanią Anioł, posłuchajcie podcastów, zobaczcie piękne zdjęcia i włączcie się, żeby akcje działały jeszcze lepiej!

TEKST 1, czyli miasta praw człowieka

grafika Miasta Praw Człowieka

Właśnie ukazała się unikalna publikacja „Miasta Praw Człowieka. Inspiracje, narzędzia, dobre praktyki” pod redakcją Dominiki Sadowskiej, mojej bardzo mądrej koleżanki z Divercity+.

Publikacja składa się z trzech części. Pierwsza poświęcona jest kwestiom podstaw prawnych i założeń dotyczących metodologii projektowania koncepcji miast praw człowieka. W części tej znajdują się też przykłady działań na rzecz wdrażania Europejskiej Karty Równości Kobiet i Mężczyzn w Życiu Lokalnym, Karty Różnorodności oraz budowania międzymiastowych sieci wsparcia. 

Cześć druga, bardziej techniczna, opisuje krok po kroku proces wdrażania horyzontalnej polityki równościowej oraz przygotowywania odpowiedniej infrastruktury do opracowywania polityk i strategii uwzględniających prawa człowieka.

Część trzecia stanowi opis nowoczesnych rozwiązań i ciekawych inspiracji dla działań mających sprawić, że nasze miasta będą bardziej zielone, otwarte i włączające różnorodne społeczności mieszkanek i mieszkańców.

We wstępie publikacji Adam Bodnar napisał:

„Przyjęcie uchodźczyń i uchodźców z Ukrainy w Polsce pokazuje, że być może jest to najlepszy moment, aby podjąć działania na rzecz wzmocnienia ochrony praw człowieka na poziomie lokalnym. Gościnność polskich wspólnot samorządowych, współpraca z organizacjami społecznymi, a także zaangażowanie wolontariuszy i wolontariuszek to dobra podstawa kształtowania przyszłości polskich miast. Będą to miasta znacznie bardziej wielokulturowe i wielowyznaniowe niż kiedykolwiek wcześniej. Dzięki dobrej polityce w zakresie praw człowieka mogą one przeciwdziałać potencjalnym problemom (w tym wzrostowi ksenofobii) i na tym budować siłę rozwoju miast. Dlatego słowa Prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza o tym, że „Gdańsk jest szczodry, Gdańsk dzieli się dobrem, Gdańsk chce być miastem solidarności”, stają się teraz niezwykle aktualne. Podobne słowa powinni móc wkrótce wypowiedzieć liderzy i liderki innych miast. Jestem przekonany, że niniejsza publikacja będzie znakomitym przewodnikiem dla lokalnych władz, jak te słowa wdrożyć w życie i zaplanować długoterminową strategię rozwoju miast na rzecz ochrony praw człowieka.”

Polecam tę publikację i całą bazę wiedzy na stronie projektu miast praw człowieka.

TEKST 2, czyli dlaczego tylu niekompetentnych mężczyzn zostaje liderami?

Zanim zadamy sobie pytanie dlaczego jest tak mało kobiet w rolach przywódczych, warto też zastanowić się dlaczego tylu niekompetentnych mężczyzn zostaje liderami. Profesor Tomas Chamorro-Premuzic, który bada ten temat wyróżnia trzy powody:

„My research suggests there are three main reasons, and the first is our inability to distinguish between confidence and competence. (…)

The second reason is our love of charismatic individuals, particularly since the explosion of mass media in the 1960s. (…)

The third and final reason for the rise of incompetent men is our inability to resist the allure of narcissistic individuals — people with grandiose visions that tap into our own narcissism. (…)

If we want to improve the competence level of our leaders, we should first improve our own competence for judging and selecting leaders, especially when they are men.” 

Warto posłuchać całego wystąpienia Profesora na TEDxie.

TEKST 3, czyli najlepsze praktyki wspierania pracujących rodziców

grafika Mamo Pracuj

Kolejny świeży i ciekawy raport, który polecam wydała fundacja Mamo Pracuj pod redakcją Agnieszki Czmyr-Kaczanowskiej, która tak przedstawia sytuację pracujących rodziców:

Statystycznie 39 procent gospodarstw domowych w Polsce, prowadzonych przez osoby na umowach o pracę, wychowuje dziecko do 14 roku życia. Według szacunków daje to mniej więcej 5,2 mln osób, które każdego dnia łączą życie rodzinne i zawodowe.
Zdecydowana większość tych osób (94 procent), wskazuje, że przynajmniej raz na jakiś
czas doświadcza problemów wynikających z obowiązków rodzinnych w trakcie pracy.
Na szczęście, w połowie przypadków, takie trudne sytuacje zdarzają się raz na miesiąc
lub rzadziej. W przypadku 24 procent badanych rodziców trudności pojawiały się aż kilka razy w miesiącu.

Co ciekawe rodzice, oceniając swoją sytuację, częściej wskazują na to, iż to praca negatywnie wpływa na życie rodzinne niż odwrotnie (45 procent do 35 procent badanych).
Co warte podkreślenia, łączenie życia rodzinnego jest trudniejsze dla kobiet niż dla mężczyzn: odpowiedź taką wskazało 67 procent kobiet i 43 procent mężczyzn.

Publikacja to kompleksowe zestawienie rozwiązań stosowanych przez pracodawców, którzy realnie wspierają pracowników i pracowniczki w godzeniu dwóch ważnych ról życiowych: roli rodzica i roli pracownika, pracowniczki.
Znajdziecie tam konkretne przykłady i podpowiedzi najlepszych praktyk, wprowadzonych już w organizacjach skupionych wokół sieci Pracodawców Przyjaznych Rodzicom oraz analizę dostępnych badań, wypowiedzi licznych ekspertów i ekspertek aby pokazać szerszy kontekst i odpowiedzieć na pytanie: dlaczego to ważny temat.

INICJATYWA TYGODNIA, czyli kampania „Organizacje społeczne. To działa”

Każdego roku ze wsparcia ponad 100 tysięcy organizacji społecznych działających w Polsce korzystają miliony osób: dzieci, młodzieży, dorosłych i seniorów. Często robią to nieświadomie, bo niewiele z nich wie, że organizacje społeczne działają niemal wszędzie – w szkole, na boisku, w szpitalu, telewizji, teatrze czy nawet w lesie.

Dlatego kilkadziesiąt organizacji społecznych połączyło siły, aby pokazać co robią i jaki ma to wpływ na życie każdego i każdej z nas. Efektem tej współpracy jest kampania społeczna

„Organizacje społeczne. To działa” – pierwsza w Polsce kampania, w którą zaangażowało się tak dużo tak różnorodnych organizacji społecznych, a kolejne do niej dołączają.

Kampania powstała, żebyście zobaczyli jak działają organizacje społeczne, kim są ludzie pracujący w organizacjach społecznych, a kim ci, którzy korzystają z ich wsparcia. W ramach kampanii ukazała się już seria krótkich materiałów: filmików wideo i zdjęć, które odnajdziecie w sieci wpisując hasztag #todziala.

Możesz zaangażować się rozpowszechniając materiały kampanii w sieci, możesz zostać darczyńcą, darczynką albo namówić do współpracy z kampanią swoją firmę!


Jeśli poczułaś, poczułeś się zainspirowana_y tym newsletterem i jego treściami, możesz postawić mi kawę :) Pijam i espresso i cappuccino, a latem iced coffee :)

Postaw mi kawę na buycoffee.to
Dziękuję!

PS. Wykład? Warsztat? Szkolenie? Moderacja? Wszystko możliwe online. Zobacz jak możemy współpracować.

Poczytaj inne wpisy na blogu albo zapisz się do newsletterażeby otrzymywać maila o nowych wpisach.

Przyszłość, YEStem kobietą, plakaty wyborcze, zrównoważone miasta – Mirella poleca na weekend 29/2020

Przyszłość, YEStem kobietą, plakaty wyborcze, zrównoważone miasta – Mirella poleca na weekend 29/2020

Dzisiaj trochę refleksji powyborczych, globalnych, kobiecych i plakatowych. Bo wybory się skończyły, a życie trwa i musimy pomyśleć w co warto angażować swoją energię w najbliższym czasie.

TEKST 1, czyli wywiad z nowym prezesem fundacji Batorego– kliknij

Edwin Bendyk, nowy prezes fundacji Batorego (ale mają szczęście!), jest jednym z ludzi, którzy patrzą szeroko zauważając problemy globalne i związki pomiędzy nimi. Przyznaję też szczerze, że kiedy zdarzyło nam się rozmawiać, zawsze czułam pewien niepokój, że czegoś nie wiem albo nie doczytałam… Jego najnowsza książka „W Polsce, czyli wszędzie” czeka jeszcze w kolejce kindlowej aż skończę nigeryjskie powieści (pewnie napiszę o tym w kolejnych odcinkach), ale dzisiaj polecam Wam świetny wywiad z cyklu prowadzonego przez Grzegorza Sroczyńskiego. O polityce, wyzwaniach i nie tylko.

„Czeka nas reorganizacja gospodarki i polityki. Odchodzi nasz świat. Naprawdę. I to wielkie nowe wyzwanie zostało w kampanii całkowicie pominięte. To była kampania prowincjonalna, nie istniało w niej nic poza Polską. Myślę, że my po prostu cholernie boimy się tej zmiany, boimy się końca względnie wygodnego status quo, które mieliśmy przez ostatnie dekady: PKB rośnie, jest dobrze, no, może teraz przez chwilę nie rośnie, ale zaraz wszystko wróci do normy. A że za drzwiami potwór czyha, to lepiej o tym nie rozmawiać. Bo jak się nie rozmawia, to tego nie ma.”

TEKST 2, czyli to kobiety muszą zszyć Polską – kliknij

Kasia Pawlikowska jest kobietolożką. Bada, pisze, edukuje o tym jakie są Polki, sama będąc wulkanem energii, inspiracji i pomysłów (za co podziwiam Ją od lat!). W tym wywiadzie komentuje wybory z perspektywy kobiecej, ale przede wszystkim zastanawia się co możemy, my kobiety, zrobić teraz. Dla siebie, naszych dzieci, dla Polski. To początek ważnej dyskusji, bo o tym, że nadchodzi era przywództwa kobiet pisałam już wiele razy.

„Po pierwsze zastanówmy się wreszcie, co się dzieje, że my, Polki, się nie rozumiemy, mając tyle wspólnych spraw.  Musimy zrozumieć, że naprawdę trudno mieć pretensje do kobiet z małych miejscowości, z niskim wykształceniem, latami indoktrynowanymi przez TVP, że nie chcą nawiązywać dialogu z kobietami, czytającymi Wysokie Obcasy. To naszą rolą jest wyjść do nich i powiedzieć: „Nie jesteśmy złe, nie chcemy zrobić z Polski demonicznego kraju zła, chcemy tu dobrze żyć i mamy z wami wspólne wartości”. Zobaczmy, co możemy razem zrobić.

A co możemy razem zrobić? My, wszystkie Polki wspólnie?

Patrząc na badania, łączy nas to, że za najważniejszy problem uważamy stan służby zdrowia. Mamy całą tragedię polskiej onkologii i to dotyczy nas wszystkich. Zdrowie nasze, naszych dzieci i bliskich jest istotne dla nas wszystkich. (…)

Jakby pani poszła do polskich domów na wsi, to te kobiety, które prawdopodobnie licznie głosowały na Andrzeja Dudę też czują, że ich głos liczy się dziś bardziej.

Powiedziałam już jakiś czas temu, że kobiety są coraz bardziej świadome i skręcają w lewo. Takie są także te Polki, które głosowały na Dudę, bo program, na który głosowały, jest ewidentnie socjalistyczny. Polki w końcu z odwagą zaczęły wyciągać rękę po to, co im się należy: godne życie – także w kontekście ekonomicznym, szacunek. Tylko po prostu różne grupy kobiet rozumieją to inaczej. Polki w końcu czują, że mają głos, widzę to w badaniach, jakie zrealizowałam z agencją SW Research w lutym tego roku. Ale my musimy pamiętać, że ich głos na Dudę jest tak samo ważny jak nasz głos na Trzaskowskiego. To musimy zrozumieć i przeskoczyć.”

TEKST 3, czyli o plakatach wyborczych – kliknij

Moja kolekcja wyborczych ulotek sięga lat 90-tych, przy okazji remontu pudła z wielkim bólem przeniosłam do schowka, bo nie mieściły się na półkach. Wiele z nich ma walor sentymentalny ze względu na kandydata lub kandydatkę, których polityczną drogę mam w swoim archiwum. Dlatego kiedy znajduję pokrewną duszę, w tym przypadku dr Zofię Smełkę-Leszczyńską, czyli osobę, która rozumie fascynację komunikacją wyborczą i naukowo zajmuje się plakatami wyborczymi, muszę Wam o tym napisać. Jej książkę „Usunąć do 30 dni. Semiotyka polskich plakatów wyborczych” wyjątkowo zamierzam kupić w papierze a nie w ebooku.

„Hannie Suchockiej dorysowywano kolczyki z symbolem dolara. Aleksandrowi Kwaśniewskiemu – hasło: „Olejemy cię solidarnie”. Jarosława Kaczyńskiego przerobiono na filmowego Jokera i dopisano cytat z tej postaci: „Why so serious?”. Na plakatach z nazwiskiem Patryka Jakiego dopisano jedno słowo i powstała zbitka: „Jaki wstyd”. Jeden z moich ulubionych przykładów to slogan pod wizerunkiem uśmiechniętego Grzegorza Schetyny: „Wspólnie obronimy Polskę”, który ktoś niemal niezauważalnie przerobił na „obrobimy Polskę”.

Te wszystkie ikonoklazmy są mniej lub bardziej pracochłonne, subtelne i zabawne, ale zawsze próbują podważyć i ośmieszyć narrację, która się sączy z plakatu i zawsze są nasycone sensami – nawet jeśli na pierwszy rzut oka nie jest to oczywiste.”

AKCJA, czyli film o zrównoważonych miastach – kliknij

Dla tych którzy tęsknią za wyjazdami i odwiedzaniem ulubionych miast w różnych krajach świata, mam dzisiaj propozycję filmu z cyklu „Zrównoważona miasta” w telewizji internetowej Arte. Odcinek trzeci pokazuje ciekawe przykłady architektury Seulu, Singapuru i Monachium.

PS. Wykład? Warsztat? Szkolenie? Moderacja? Wszystko możliwe online. Zobacz jak możemy współpracować. Poczytaj inne wpisy na blogu .