Czytelnicze podsumowanie 2021 roku

Czytelnicze podsumowanie 2021 roku

Mijający rok był dla mnie książkowo obfity. Pracowałam głównie z domu, odkrywałam introwertyczną część swojej natury (o której istnieniu wcześniej nie wiedziałam ;), czytanie znowu było przyjemnością i inspiracją, czynnością dla której musiał znaleźć się czas. Przyznaję też, że chciałam nieco przekierować nawyk bezproduktywnego siedzenia w social mediach na czytanie, zamiast sięgać po telefon, sięgałam po Kindla.

Dość świadomie wybierałam, a raczej odrzucałam pewien typ lektur – rodzinne traumy, dramaty, Holocaust czy też ciężkie reportaże muszą poczekać na czasy postpandemiczne. W tym roku czytałam o moich ulubionych krajach i tematach, korzystałam z poleceń znajomych, testowałam nowych autorów i autorki. Odpuściłam też dużo książek „służbowych”, bo wystarczająco na bieżąco będę czytając artykuły, które polecam w newsletterze #3teksty1akcja.

Może to zestawienie kogoś zainspiruje i zachęci, chętnie dowiem się też co Wy polecacie. W przyszłym roku chcę czytać mniej, bo wiele książek przeleciało przez moją głowę bez większej refleksji, ale częściej dzielić się przemyśleniami, cytatami, szukać sposobów na zatrzymanie wiedzy i refleksji.

1. Natalia Hatalska, Wiek paradoksów. Czy technologia nas ocali?

Niezwykle potrzebna książka pokazująca, że wiedza techniczna nie jest jedyną potrzebną do oceny rozwoju technologii i jak bardzo potrzebujemy perspektywy społecznej czy etycznej, żeby projektować przyszłość. Mądra, przemyślana, rozwijająca wiele wątków, o których coś już czytałam i wiedziałam, ale wiele przykładów czy badań było dla mnie nowych. Książka jest niezwykle starannie zredagowana (nie znalazłam żadnej literówki! dwa przecinki przed „oraz” są pewnie dyskusyjne), z bibliografią i przypisami, które mogą być osobną lekturą. Książka, która każe myśleć.

„(…) Potrzebne nam są pluralizm poglądów i źródeł, syntetyczna wiedza z róźnych dziedzin oraz kulturowa i społeczna różnorodność, bo dzięki nim możemy uchronić się przed popadnięciem w prezentowanie tylko jednej wizji świata, której przecież nie ma.”

„Żeby móc podejmować decyzje dotyczące sposobów korzystania z technologii, musimy mieć świadomość mechanizmów jej działania”.

„Funkcjonowanie w rzeczywistości, w której nie wiadomo co jest prawdą, a co nieprawdą, ma ogromne konsekwencje społeczne”.

„Jesteśmy świadkami przełomowego momentu. Momentu, w którym to, co biologiczne łączy się z tym co syntetyczne. Świat atomów ze światem bitów. To, co powstało z węgla z tym co powstało z silikonu. (…) W filozofii coraz częściej mówi się o transhumanizmie, czyli o fuzji ludzi i maszyn.”

Autorka z pewnością włożyła w tę książkę bardzo dużo pracy. Bardzo to doceniam. Ciekawe były watki dotyczące wpływu technologii na wybory i demokrację, zwłaszcza w USA. Świetnie, że używane są feminatywy!

Są jednak fragmenty, w których zabrakło pewnej staranności językowej (np. określenie „zmiana płci” zamiast korekta płci) albo może zbyt dużo czytałam o poglądach autorki, która recenzując „Własny pokój” Virginii Woolf, pisze, że jest to bliskie Jej wydanie feminizmu „bez podziałów, bez wskazywania kto jest lepszy, a kto gorszy, bez konfrontowania, bez udowadniania swojej wyższości, bez pogardy i bez gniewu (zwłaszcza ten gniew mnie zastanowił, bo przecież książka pisana była w czasie pandemii i czarnych protestów).

Chciałabym, żeby ta książka stała się lekturą szkolną w liceum, byłaby szansa, że kolejne pokolenia lepiej rozumiałyby wyzwania związane z technologią.

2. Eyal Nadav, Rewolta

Ta książka pozwala zrozumieć gdzie i dlaczego rodzi się bunt. Wojny, globalizacja, nierówności społeczne – izraelski autor podróżuje po całym świecie wyjaśniając nam zjawiska lokalne przez pryzmat globalnych.

Polecam wszystkim zainteresowanym polityką, stosunkami międzynarodowymi czy ekonomią.

3. Jessica Bruder, Nomadland

Film lepszy od książki, ponieważ pokazuje szerszy kontekst społeczny zjawiska. Na przykładzie kilku osób dowiadujemy się jak bardzo recesja z 2008 roku przeorała stosunki własnościowe, co działo się z ludźmi, którzy nagle stracili domy. Po raz kolejny uzmysławiamy sobie co oznacza brak powszechnego ubezpieczenia zdrowotnego czy pomocy społecznej. Oglądamy magazyny Amazona i parkingi przed Wal Martami. Podziwiamy pionierskie amerykańskie dusze, zastanawiając się jak będzie wyglądać nasza emerytura.

Film pomimo Oskara oceniam jako gorszy od książki, a przynajmniej polecam kolejność najpierw książka, a potem film.

Jest 5 krajów, o których lubię czytać i staram się co roku znaleźć różne ciekawe książki autorów/autorek którzy o nich piszą:

4. Włochy:

„Mecze, podobnie jak msze, rozpoczynają się punktualnie, nawet w regionach słynących z braku punktualności” pisze Hopper. Jego książka może wydawać się nieco stereotypowa, jeśli popatrzymy na tytuły rozdziałów (O mafiach i mafiosach, Rodzina jest najważniejsza), ale znajdziemy tam dużo wiedzy o historii i kulturze Włoch.

„Gdyby Leoluca Orlando miał streścić swój pomysł na miasto w kliku słowach, powiedziałby: Wszyscy, którzy tu mieszkają, nieważne jak długo, są palermianami” – mariaż Mikołajewskiego i Smoleńskiego wg. mnie się nie udał, trudno czytać w jednej książce poetę i reportera, ale jak się kocha Sycylię tak jak ja, to zawsze znajdzie się ciekawe i warte zapamiętania fragmenty.

„Mówisz „Fantozzi”, a masz na myśli lenia, nieudacznika, pechowca, trochę idiotę. To synonim marionetki w polityce, w życiu codziennym zaś – faceta, który aspiruje do lepszego życia, ale jedyne , co może osiągnąć, to stanowisko księgowego w niewielkiej korporacji. Nic więcej.” – Rzym u Kępińskiego nie jest ani ładny ani pociągający, ale na szczęście pojawiają się też inne miasta i prowincje.

Kryminały Donny Leon bardzo plastycznie opisują ludzi i miejsca, nawet Wenecję, która jest najmniej lubianym przeze mnie włoskim miastem.

Mam wrażenie, że w tym roku moje włoskie lektury były jakieś gorsze niż w 2020

5. Hiszpania

Z bykami biega się w siedmiu tysiącach hiszpańskich miejscowości, między innymi w Segorbe, San Sebastian de los Reyes, Medina del Campo i Ciudad Rodrigo” – książka Kobylarczyk to krótkie refleksje z różnych miejscowości i świąt hiszpańskich. Czasem zbyt krótkie, aczkolwiek kilka wpisałam na listę do odwiedzenia następnym razem.

„Islamski cmentarz w Granadzie nazywa się La Rauda, od arabskiego rauda-ogród. (…) W XIV wieku Garnata ma nowoczesny szpital – maristan – z leczniczymi basenami, którego ruiny można zobaczyć w dzielnicy Albaicin i madrasę – uniwersytet, który dla odmiany zachował się w niezłym stanie i służy do dziś, ze swoją piękną salą modlitewną i mihrabem, Uniwersytetowi Granady”. – miałam wielką przyjemność czytać Lajlę w Andaluzji, co niewątpliwie dodało książce uroku i adekwatności. Świetnie udokumentowana historia regionu, w którym przez kilkaset lat współżyli Arabowie, Żydzi i chrześcijanie. Historie Sewilli, Granady czy Kordoby pokazują jak różnorodnym obszarem była i jest Andaluzja i jak wiele możemy nauczyć się z tego dziedzictwa. Zasłużona nagroda Gombrowicza i finał nagrody Nike.

6. USA

„W 1918 roku aż osiemdziesiąt procent mieszkańców Greenpointu ma rodziców urodzonych poza USA. Połowa z nich jest Polakami” – ciekawa jest historyczna warstwa polskiej emigracji do NY i rozwoju Greenpontu. Opisy warunków pracy i życia raczej smutne.

„Język Nawajo, uznawany za prakatycznie niemożliwy do nauczenia się przez osoby z zewnątrz, jest idealny do szyfrowania” – Stany osobne to trochę ciekawych plotek politycznych o Clintonach, Gore’ze czy Liebermanie, aktualne wątki związane z BLM, rasizmem, rdzennymi mieszkańcami i mieszkankami, ciekawe.

Charlie’emu LeDuff książka o NY udała się dużo mniej niż o Detroit, format opowieści zbyt krótkich.

Archiwum zagubionych dzieci to trochę książka drogi, trochę o relacjach rodzinnych, dużo o Apaczach i pograniczu meksykańskim. Wiele warstw tworzy ciekawą, choć nieco przydługą opowieść.

Wierzyliśmy jak nikt czytało mi się dość ciężko, ale warto wiedzieć jakie żniwo AIDS zbierało w latach 80-tych.

Z kolei do lat 90-tych przenosi nas Gacek, a scena muzyczna Seattle jest jednym z głównych bohaterów książki. Jeśli wiecie wszystko o Nirvanie czy MTV to nie czytajcie, ale miło jest powspominać kulturę z tamtych czasów.

7. Izrael

„Studiowanie Tory przez kobiety jest jedną z najbardziej kontrowersyjnych kwestii w judaizmie” na tę książkę polowałam przy pierwszym wydaniu, nie udało mi się wtedy kupić wersji papierowej. Tym razem autorka wraca do niektórych bohaterek po 20 latach. Bardzo dużo można dowiedzieć się o samym chasydyzmie, jego róźnorodności, ale przede wszystkim o kobietach i o tym jak religia wpływa na ich życie i kulturę. Dla miłośników i miłośniczek „Unorthodox” i „Shtisel” lektura obowiązkowa :)

Avi Jorish zebrał ciekawe współczesne innowacje z Izraela , a Goldkorn ciekawie snuje opowieść emigranta z 68 roku.

8. Japonia

Japonia pozostaje na szczycie mojej listy wyjazdowej, czy uda się w 2022 roku, zobaczymy. Piercing nieco straszny, trochę horror, trochę thriller psychologiczny, za to opowiadania Ogawy wspaniałe! Ogród ciekawy.

9. Kobiety

O Dolinie Krzemowej zawsze warto wiedzieć więcej, a kultura „bro” niestety nadal trzyma się tam mocno. Z kolei Klub dla facetów pokazuje rzeczywistość nowojorskiej kancelarii prawnej, nie wszystko jest tak piękne jak w Ali McBeal.

Bardzo polecam Związki i bezzwiązki, to książka na jeden wieczór, ale smaczna i śmieszna, a krótkie opowiastki brzmią zaskakująco znajomo.

Jeśli nie pamiętacie mitu o czarodziejce Kirke, przeczytajcie książkę Miller, która świetnie sportretowała osobę i uczucia tej postaci (zresztą Pieśń o Achillesie tej samej autorki równie wciągająca, przy obydwu przypomniałam sobie dlaczego chodziłam w liceum do klasy klasycznej z łaciną i greką ;).

Za Czułą przewodniczkę trzymam kciuki, chociaż mnie nie poruszyła jakość szczególnie (chyba nie odnalazłam się w tych archetypach), to jednak śledzę jaki społeczny respons wywołała, jak wiele kobiet chce o niej rozmawiać. Myślę, że może mieć efekt porównywalny z biografią Danuty Wałęsowej, który poruszył pokolenie naszych matek i babć.

Przywiązania na pewno warto, chociaż wątek relacji z matką może być trudny, wolę macierzyństwo po turecku opisane przez Safak.

W drogę to według mnie gorsza książka niż Zamiana czy Współlokatorzy, które to książki nadają się do hasztagu #naListopad.

Za to Evaristo jest wspaniała, świeża, odkrywcza i dająca do myślenia, właściwie nadaje się na podium. Dodatkowy plus za tłumaczenie, bo na pewno nie było łatwo.

10. Kryminały

  • Małgorzata Sobczak, Kolory zła. Biel
  • Małgorzata Sobczak, Szelest
  • Piotr Górski, Bliska znajoma
  • Rumaan Alam, Zostaw świat za sobą
  • Magdalena Witkiewicz, Wizjer
  • Krystyna Mirek, Dawne tajemnice
  • Krystyna Mirek, Blizny przeszłości
  • Artur Chojnacki, Błysk
  • Jane Harper, Susza
  • Marta Zaborowska, Uśpienie
  • Katarzyna Puzyńska, Martwiec
  • Katarzyna Puzyńska, Nora
  • Anna Kaństoch, Lato utraconych
  • Ryszard Ćwirlej, Niebiańskie osiedle
  • Agnieszka Pruska, Zwłoki powinny być martwe
  • Agnieszka Pietrzyk, Nikt się nie dowie
  • Jęrzej Pasierski, Roztopy
  • Jędrzej Pasierski, Czerwony świat
  • Therese Bohman, Utonęła

Trzeci tom Kolorów zła najlepszy ze wszystkich, rzekłabym nawet wybitny! Niestety kolejna powieść Sobczak już nie. Komisarz Kruk powrócił u Górskiego, chociaż nie w jakimś wielkim stylu. W Suszy klimaty australijskie. Błysk uczy o administrowaniu systemami danych, a Wizjer o badaniach konsumenckich. Niebiańskie osiedle niestety dużo słabsze od serii o milicjantach. Do serii z Lipowa mam sentyment. Pasierski dla lubiących Beskid Niski (podobno tom 3 bardzo nieciekawy), Mirek podobno pisze romanse, ale seria kryminalna całkiem sympatyczna. Zostaw świat za sobą podobało się Obamie, mnie nieco mniej. Lato utraconych trzyma poziom 1 tomu. Zwłoki powinny być martwe raczej na deszczowy dzień podczas urlopu.

11. Pandemia

Krastew bardzo ciekawie pisze i mówi, bo po lekturze Jego książki zapisałam się na Jego webinar. Wreszcie jakiś politolog z naszej części Europy, który potrafi tłumaczyć zjawiska globalne.

Wywiady Korwin-Piotrowskiej fatalnie zredagowane, literówka na literówce, ale wciągnęłam się w opowieści ratownika medycznego. Poza tym ciekawie się czyta wypowiedzi, że może będą kiedyś szczepionki i podobno mają być paszporty covidowe (wywiady robione jesienią 2020). 

12. Sieć, technologia, biznes

Zabójcze aplikacje to dużo wspomnień z początków sieci, więc jeśli ktoś pamięta Blipa, to może się nawet wzruszyć. Bezonomika nie pozostawia złudzeń jak działa Amazon. Wszyscy kłamią nie tylko dla socjologów/socjolożek, wszyscy powinniśmy być świadomi/e jaką wiedzę mają o nas wyszukiwarki i co można z nią zrobić.

Olę Budzyńską, czyli Panią Swojego Czasu wspieram i podziwiam od dawna, w książce o asertywności umie pisać bardzo prosto i przystępnie,

13. Świat czeka

Na książkę o Lizbonie trzeba mieć nastrój, bo jest czasem zbyt otulająca, u mnie trafiła na swój czas i wspomnienia. Rzeczywistość Korei Południowej dobrze oddana w Urodzonej w 1982 roku, nie jest to kraj dla kobiet…To już lepiej poczytać singapurskie opowiadania Lee Koe albo irlandzkie Caldwell.

Egipt ciekawie i obrazowo opisany, chociaż opowiada też o strasznych zjawiskach wciąż istniejących w tym kraju jak np. obrzezanie kobiet. Autor ma niewątpliwie dobre ucho i oko reporterskie.

Za to Szalay szaleje po całym świecie w zgrabnych i połączonych opowiadaniach.

Anomalia bardzo inteligentne, wielowarstwowe i naprawdę zaskoczyła mnie końcowa decyzja Prezydenta USA (to nie spoiler ;).

14. Teraz Polska

W Tkankach język naprawdę niezwykły i oryginalny, najpierw mnie zachwycił, potem trochę zmęczył. Ale na pewno warto, bo jest inny niż to co na rynku. Za to zachwyt nad Cukrami trwa u mnie do dzisiaj, uważam, że to wybitna i otwierająca książka, a autorka ma niezwykły talent.

Opowiadania Słowik świetne, aktualne, czasem zaskakujące, różnorodne. Ładny język i bardzo przyjemnie się czyta.

Książka o przyjaźni spodobała mi się mimo, iż jest o pokoleniu millenialsów.  Bohaterowie i bohaterki dobrze narysowani, kontekst społeczny ciekawie złapany, zgrabne sformułowania.

Zapaść jest o tym jak transformacja i upadłość wielkich zakładów wpłynęła na miasta i miasteczka, o lokalnych układach i nepotyzmie, o smogu i jego powodach, o sytuacji mieszkaniowej, o prasie lokalnej, a przede wszystkim o perspektywie młodych ludzi, którzy zostali/wrócili do swoich rodzinnych miasteczek. długo dyskutowałam o tej książce z moim mężem,

Czystka wspaniale napisana, warstwa rodzinna tak samo wciągająca jak warstwa historyczna o stosunkach polsko-ukraińskich.

Koniec świata, umyj okna pokazuje jak żyć z lękami.

Poezję Natalii de Barbaro można sobie dawkować ciepłymi wieczorami.


Jeśli coś Was zainteresowało/zainspirowało – odezwijcie się! A może chcecie przypomnieć też sobie #CzytelniczePodsumowanie2020? Tam też polecałam trochę ciekawych książek.

A ja robię czytelnicze plany na 2022 rok. W katalogu „Zaczęte” na Kindlu mam już 76 pozycji, więc specjalnie nie martwię się czy będę miała co czytać ;)

Bad guys, nierówna Polska, Chiny vs. Indie i podcasty o migracji, czyli #3teksty1akcja 49/2021

Bad guys, nierówna Polska, Chiny vs. Indie i podcasty o migracji, czyli #3teksty1akcja 49/2021

W tym tygodniu podczas Kongresu Odpowiedzialnego Kapitału magazynu Forbes debatowałam o nowych modelach zrównoważonego przywództwa, dlatego temat ten przewija się także w dzisiejszych tekstach. Anne Applebaum zastanawia się dlaczego źli kolesie wygrywają, wszyscy powinniśmy/powinnyśmy wiedzieć, co takiego dzieje się, że Polska staje się krajem nierówności, a prof. Góralczyk analizuje trudną przyjaźń pomiędzy Chinami i Indiami. Polecam też 3 podcasty o migracji, które pomogą Wam zrozumieć szerszy kontakst polityczny i humianitarny sytuacji na granicy.

TEKST 1, czyli bad guys are winning

grafika Oliver Munday, The Atlantic

Anne Applebaum analizuje odwrót od liberalnej demokracji, rozmawia ze Swiatłaną Ciechanouską i zastanawia się jaką rolę promowanie demokracji powinno odgrywać w amerykańskiej polityce zagranicznej.

„Nowadays, autocracies are run not by one bad guy, but by sophisticated networks composed of kleptocratic financial structures, security services (military, police, paramilitary groups, surveillance), and professional propagandists. The members of these networks are connected not only within a given country, but among many countries. The corrupt, state-controlled companies in one dictatorship do business with corrupt, state-controlled companies in another.

The police in one country can arm, equip, and train the police in another. The propagandists share resources—the troll farms that promote one dictator’s propaganda can also be used to promote the propaganda of another—and themes, pounding home the same messages about the weakness of democracy and the evil of America.”

TEKST 2, czyli nierówna Polska

grafika Oko.press

O współczynniku Giniego, podziale dochodów z pracy według płci i powodach, dla których staliśmy się krajem mało egalitarnym przeczytacie w artykule Oko.press:

„W ciągu jednego pokolenia z jednego z najbardziej egalitarnych państw Europy stała się jednym z najmniej egalitarnych krajów” – tłumaczy OKO.press Marcin Wroński – ekonomista z Kolegium Gospodarki Światowej Szkoły Głównej Handlowej, aktualnie przebywający na wizycie badawczej w Światowym Laboratorium Nierówności, w którym opracowano Inequality Report 2022.

„W 1990 roku uboższa połowa ludności otrzymywała 28 proc. całości dochodów. Dziś jest to 20 proc. W tym samym czasie udział najbogatszego decyla w całości dochodów podwoił się (wzrost z 20 proc. do 38 proc.)”

TEKST 3, czyli trudne sąsiedztwo Chin i Indii

Przyznaję, że w tym roku bardzo zaniedbałam Chiny, ale tę książkę dopisuję do listy lektur światecznych, a Wam proponuję artykuł prof. Góralczyka w Obserwatorze Finansowym:

„Podglebie napięć i nieporozumień jest w relacjach chińsko – indyjskich bogate. Ich wyjątkowo wnikliwego, a zarazem, co rzadkie, pozbawionego narodowych naleciałości przeglądu dokonał Kanti Bajpai, wywodzący się z subkontynentu profesor od lat wykładający w Singapurze. Przedłożył bardzo cenną pracę z zawartymi w niej dwoma podstawowymi tezami: Chiny i Indie „nie są przyjaciółmi”, jak mówi podtytuł książki, ale zarazem „otwarty konflikt między nimi jest mało prawdopodobny”. A to dlatego, że obok historycznych zaszłości i zatargów, jak też nierozwiązanych problemów, oba te giganty jak najbardziej łączą również interesy (nawet jeśli czasami ze sobą sprzeczne).”

AKCJA, czyli posłuchaj 3 podcastów, żeby lepiej zrozumieć sytuację związaną z uchodźcami

grafika Organizacje społeczne. To działa.

POSŁUCHAJ

⁉️ Dlaczego uchodźcy zabierają dzieci do lasu?

⁉️ Dlaczego nie proszą o ochronę międzynarodową w Białorusi?

⁉️ Skąd czerpać wiarygodne informacje na temat kryzysu humanitarnego na granicy polsko-białoruskiej i jak mądrze pomagać?

W głowach wielu z nas pojawia się w ostatnich tygodniach mnóstwo pytań nt. sytuacji, w której znajdują się uchodźcy na granicy polsko-białoruskiej. Aleksandra Chrzanowska – Członkini Zarządu Stowarzyszenie Interwencji Prawnej, Alicja Borkowska – założycielka fundacji Strefa WolnoSłowa oraz Piotr Skrzypczak – współzałożyciel Stowarzyszenia Homo Faber, niosą pomoc osobom uchodźczym na granicy w ramach Grupa Granica. Odpowiedzieli na te pytania, rozterki i wątpliwości, z którymi spotykają się najczęściej. Wprowadzenie – Marta Cyran.

⁉️ Jakie są najważniejsze przyczyny obecnego kryzysu uchodźczego?

⁉️ Dlaczego polityka migracyjna jest tak palącą kwestią?

⁉️ Czym się różni uchodźca od emigranta?

⁉️ W jaki sposób kryzys migracyjny staje się narzędziem walki politycznej?

⁉️ Jakie mechanizmy stoją za ksenofobią i strachem przed innością?

⁉️ Oraz skąd czerpać wiedzę na temat obecnego kryzysu migracyjnego?

O tym wszystko opowiada Zuzanna Kowalczyk w odcinku A propos migracjimagazynu Pismo.

POSŁUCHAJ

grafika Odsłuch społeczny

„Migracja jest procesem, który zawsze się odbywał. Przy obecnej polityce zamykamy się na potencjał, który jest w osobach z całego świata, nie tylko z krajów, które uważamy za szczególnie atrakcyjne.”

W lipcu tego roku rząd przedstawił projekt uchwały o przyjęciu dokumentu „Polityka migracyjna Polski”. Projekt nie odpowiada jednak na prawdziwe potrzeby osób imigranckich i uchodźczych. Takie zdanie wyraziła m.in. Fundacja Ocalenie w piśmie do ​​Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji. Autorką tej opinii była Anna Chmielewska – koordynatorka Centrum Pomocy Cudzoziemcom w Warszawie, która opowiada, jak obecnie wygląda i jaka powinna być polityka migracyjna Polski.

POSŁUCHAJ


Jeśli poczułaś/poczułeś się zainspirowana/y tym newsletterem i jego treściami, możesz postawić mi kawę :) Pijam i espresso i cappuccino, a latem iced coffee :)

Postaw mi kawę na buycoffee.to
Dziękuję!

PS. Wykład? Warsztat? Szkolenie? Moderacja? Wszystko możliwe online. Zobacz jak możemy współpracować.

Poczytaj inne wpisy na blogu albo zapisz się na newsletterżeby otrzymywać maila o nowych wpisach.

powered by TinyLetter

Raport o biedzie, kapitalizm zabija planetę, aktywizm w dobie kryzysu klimatycznego i kampanie społeczne o przemocy wobec kobiet, czyli #3teksty1akcja 47/2021

Raport o biedzie, kapitalizm zabija planetę, aktywizm w dobie kryzysu klimatycznego i kampanie społeczne o przemocy wobec kobiet, czyli #3teksty1akcja 47/2021

W tym tygodniu prowadziłam szkolenie o innowacjach społecznych, a od 1 grudnia (EDIT: jednak od 1 stycznia…) zapraszam Was do śledzenia mojego profilu na LinkedIn, gdzie pojawi się kolejny w tym roku cykl ciekawych artykułów, właśnie o innowacjach społecznych. Brałam też udział w debacie zorganizowanej przez portal Mamopracuj i fundację NEsST Polska o tym, że życie zaczyna się po 40-tce ;) i warto zatrzymywać dobre kandydatki – dyskusja była gorąca, panelistki wspaniałe, a materiały ze spotkania będą dostępne wkrótce.
I niczego nie kupiłam w Czarny Piątek.

A dzisiaj polecam Wam dający do myślenia raport o biedzie, długie i wnikliwe studium tego jak kapitalizm zabija naszą planetę, publikację o aktywizmie w czasach kryzysu klimatycznego i 3 kampanie społeczne o przemocy wobec kobiet.

TEKST 1, czyli raport o biedzie

grafika Szlachetna Paczka

Po raz kolejny Szlachetna Paczka wydała Raport o biedzie 2021. Na pewno będziemy do niego nawiązywać podczas debaty „Jak mądrze pomagać”, którą na zaproszenie Fundacji Dobrych Inicjatyw poprowadzę we wtorek, 30 listopada o 15.00 (będzie transmisja na FB i YT). A Wam polecam lekturę, bo to ważny dokument mówiący o stanie państwa, ale też o nas samych.

„Około dwa miliony Polaków doświadcza ubóstwa. Każdego dnia balansują na granicy (nie)zaspokojenia podstawowych potrzeb biologicznych i społecznych: zmagają się z niedożywieniem, wstyd utrudnia im kontakty z innymi ludźmi, zamartwiają się, że nie stać ich na wychowanie i wykształcenie dzieci.

Mimo to, aż 1/3 obywateli deklaruje, że nie zna nikogo, kto żyje w biedzie. Jak to możliwe?Społeczna odpowiedzialność i zaangażowanie na rzecz innych nie muszą być aktem zrywu. Nie chodzi też o poświęcenie. Sprawa jest o wiele prostsza. Wystarczy przestać być obojętnym/ą…”

TEKST 2, czyli kapitalizm zabija planetę

Like Keep Britain Tidy, the Keep America Beautiful ad campaign shifted responsibility away from big corporations. Photograph: Alamy

Długi i bardzo ciekawy artykuł o tym jak i dlaczego kapitalizm zabija naszą planetę i co możemy z tym zrobić:

„Here is what we know. We know that our lives are entirely dependent on complex natural systems: the atmosphere, ocean currents, the soil, the planet’s webs of life. People who study complex systems have discovered that they behave in consistent ways. It doesn’t matter whether the system is a banking network, a nation state, a rainforest or an Antarctic ice shelf; its behaviour follows certain mathematical rules. In normal conditions, the system regulates itself, maintaining a state of equilibrium. It can absorb stress up to a certain point. But then it suddenly flips. It passes a tipping point, then falls into a new state of equilibrium, which is often impossible to reverse.(…)

We will endure only if we cease to consent. The 19th-century democracy campaigners knew this, the suffragettes knew it, Gandhi knew it, Martin Luther King knew it. The environmental protesters who demand systemic change have also grasped this fundamental truth. In Fridays for FutureGreen New Deal RisingExtinction Rebellion and the other global uprisings against systemic environmental collapse, we see people, mostly young people, refusing to consent. What they understand is history’s most important lesson. Our survival depends on disobedience.”

TEKST 3, czyli o aktywizmie w dobie kryzysu klimatycznego

grafika fundacja Kupuj odpowiedzialnie!

„Żyjemy w skomplikowanym i dynamicznym świecie. świecie, który w kontekście rosnącej częstotliwości występowania ekstremalnych zjawisk pogodowych wywołanych przez zmiany klimatu, jawi się jako miejsce coraz trudniejsze do życia i to bezpośrednio wskutek naszych działań. Eksploatujemy naszą planetę w takim tempie, że trudno sobie wyobrazić obszary, na których będzie można spokojnie żyć w przyszłości. Tymczasem w dobie kryzysu klimatycznego potrzebne są pilne działania, wynikające z poczucia, iż nawet jeśli sytuacja, w jakiej się znajdujemy, jest bardzo trudna, to mają one sens. Kryzys, którego doświadczamy, to także nowe szanse i możliwości.
To moment, w którym zaczynamy szukać nowych rozwiązań i nowych sposobów myślenia.”

I właśnie o tym jest publikacja „Przede wszystkim żywność. Aktywizm w dobie kryzysu klimatycznego” autorstwa Magdaleny Klarenbach, a wydana przez fundację Kupuj odpwoiedzialnie!

AKCJA, czyli 16 dni przeciwko przemocy ze względu na płeć

grafika Maja Staśko

25 listopada przypada Światowy Dzień Przeciw Przemocy wobec Kobiet. W tym dniu każdego roku na całym świecie rozpoczyna się akcja 16 Dni Przeciw Przemocy ze względu na płeć, która zakończy się 10 grudnia, czyli w Międzynarodowym Dniu Praw Człowieka.

Przeczytajcie artykuł aktywistki Mai Staśko, zobaczcie 3 kampanie społeczne przygotowane przez organizacje kobiece i zdecydujcie, którą wesprzecie:

  1. Przemoc to nie tradycja – Centrum Praw Kobiet

Po bardzo skutecznej kampanii „Stop kobietobójstwu”, nagrodzonej w wielu konkursach branżowych, Centrum Praw Kobiet przygotowało w tym roku kampanię „Przemoc to nie tradycja”, w której opowiada o Konwencji stambulskiej, atakowanej przez rządzących jako akt prawny niezgodny z polską kulturą, tradycją i wartościami. Centrum Praw Kobiet mówi dziś: to błąd. Nic – także kultura ani tradycja – nie może służyć za usprawiedliwienie dla przemocy.

Wesprzyj!

2. Rachunek przemocy – Avon, Feminoteka, Niebieska Linia

Co 7. Polak akceptuje wydzielanie pieniędzy i kontrolowanie wszystkich wydatków przez partnera, a co 4., który doświadcza przemocy ekonomicznej, przyznaje, że jest to zjawisko powtarzające się w jego życiu. Przemoc domowa nie zawsze pozostawia widoczne ślady na ciele, ale zawsze dotyka i obniża poczucie własnej wartości osób, które jej doświadczają. Raport „Ogólnopolska diagnoza zjawiska przemocy w rodzinie” z 2019 roku pokazał, że przemoc ekonomiczna pozostaje obszarem najmniej zrozumianym oraz trudnym do scharakteryzowania i rozpoznania. 14% respondentów zgodziło się ze stwierdzeniem, że „wydzielanie pieniędzy i kontrolowanie wszystkich wydatków, to przejaw gospodarności współmałżonka”. Co więcej, badacze wskazują, że występowanie przemocy w rodzinie nie zależy od statusu społeczno-ekonomicznego osób, które jej doznają, bo występuje ona zarówno w rodzinach w trudnej sytuacji materialnej, jak i dobrze sytuowanych.

Wesprzyj!

3. Przemoc może zdarzyć się wszędzie – Ogólnopolskie Pogotowie dla Ofiar Przemocy w Rodzinie „Niebieska linia”

Amerykańska psycholog Leonora E. Walker badając kobiety doznające przemocy w rodzinie opisała pewne cyklicznie pojawiające się w ich związkach zdarzenia. Na cykl przemocy składają się trzy następujące po sobie fazy:

1. Faza narastania napięcia

2. Faza ostrej przemocy

3. Faza miodowego miesiąca

OGÓLNOPOLSKI TELEFON DLA OFIAR PRZEMOCY W RODZINIE „Niebieska Linia” 
800-12-00-02 czynny przez całą dobę


Jeśli poczułaś/poczułeś się zainspirowana/y tym newsletterem i jego treściami, możesz postawić mi kawę :) Pijam i espresso i cappuccino, a latem iced coffee :)

Postaw mi kawę na buycoffee.to
Dziękuję!

PS. Wykład? Warsztat? Szkolenie? Moderacja? Wszystko możliwe online. Zobacz jak możemy współpracować.

Poczytaj inne wpisy na blogu albo zapisz się na newsletterżeby otrzymywać maila o nowych wpisach.

powered by TinyLetter

AOC Białoruś Chiny CSR demokracja diversity edukacja ESG filantropia fundraising future Gallup Henryk Wujec hiszpański III sektor impact investing Innowacje społeczne Izrael jedzenie klimat kobiety kosmetyki naturalne Kosmos dla dziewczynek liderstwo Lizbona marketing megatrendy migranci Netflix ngo pandemia Patagonia polecam film polecam książkę polityka praca praca zdalna prawa człowieka rozwój Startupy Pozytywnego Wpływu Szkoła Liderów UBI uchodźcy USA Włochy

Parytet płci na GPW, przyszłość filantropii, koniec SUVa, mięsa i latania oraz wsparcie dla Grupy Granica, czyli #3teksty1akcja 44/2021

Parytet płci na GPW, przyszłość filantropii, koniec SUVa, mięsa i latania oraz wsparcie dla Grupy Granica, czyli #3teksty1akcja 44/2021

Dzisiaj proponuję Wam teksty o tym jak wygląda udział kobiet w polskich spółkach notowanych na Giełdzie Papierów Wartościowych, co czeka filantropię i dlaczego powinniśmy przestać latać, jeździć SUVami i jeść mięso. Zachęcam także do wsparcia działań Grupy Granica na granicy polsko-białoruskiej.

Zapamiętam też dzisiejszy dzień, jako ten, w którym tysiące kobiet i mężczyzn wyszły na polskie ulice z hasłem #AniJednejWięcej, żeby upamiętnić Izę z Pszczyny – ofiarę wyroku pseudo Trybunału Julii Przyłębskiej w sprawie aborcji.

TEKST 1, czyli polskie spółki trzymają się z dala od parytetów płci

Co prawda w tekście pojawiają się wypowiedzi pani Grażyny Piotrowskiej-Oliwy, z którymi w ogóle się nie zgadzam, ale i tak warto poczytać o udziale kobiet we władzach spółek giełdowych i regule comply or explain w zasadach Dobrych Praktykach GPW.

Większe spółki posiadały liczniejsze władze, bardziej zróżnicowane pod kątem płci. W spółkach wchodzących w skład indeksu WIG20 udział kobiet stanowił 20,5 proc. podczas gdy w mniejszych spółkach z indeksu sWIG80 wskaźnik wyniósł 14,2 proc. Udział kobiet we władzach spółek z mWIG40 to 14,5 proc. – policzyła organizacja 30% Club Poland, która jest częścią międzynarodowego projektu zapoczątkowanego w Wielkiej Brytanii w 2010 roku przez brytyjską finansistkę Helenę Morrissey z celem osiągnięcia 30-procentowego udziału kobiet we władzach spółek z indeksu FTSE100.

TEKST 2, czyli co nowego w filantropii?

grafika Deloitte

W ciekawym raporcie firmy Deloitte możemy przeczytać o rozwoju idei filantropii i zmianach czekających ją w najbliższym czasie. Oczywiście jest to perspektywa głównie amerykańska, ale jednak w każdym z omawianych aspektów można znaleźć inspiracje dla naszych działań.

„It’s hard to define or draw clean boundaries around the field of philanthropy today. The word literally means “love of humankind,” but has come to encompass the wide range of ways people can share their time, talent, treasure, and ties to advance the common good. It includes charitable, “giving with the heart,” as well as more strategic, “giving with the head.” It’s institutional foundations and individual donors; small givers and large ones; private foundations, family foundations, donor-advised funds, giving circles, community foundations, and corporate foundations.”

TEKST 3, czyli Koniec SUV-a, mięsa i latania. Nie mam pojęcia, jak to powiemy ludziom

grafika Gazeta.pl, Marta Kondrasik

Lubię rozmowy Grzegorza Sroczyńskiego, tym razem jego gościem jest Edwin Bendyk, dziennikarz i prezes fundacji Batorego, a rozmowa dotyczy najnowszego raportu IPCC.

„Łatwiej wprowadzać rozwiązania systemowe, które działają jak coś obiektywnego – na przykład system ETS obciążający tonę węgla dodatkowym kosztem to abstrakcja, dopust boży. Jakoś sobie z tym radzimy, prawda? Większość ludzi nawet nie ma pojęcia o istnieniu ETS. Ale jeśli dowiedzą się, że mają zmienić styl życia, zrezygnować z jeżdżenia samochodem, jedzenia mięsa, a zachętą będzie znaczny wzrost cen na stacji benzynowej i w sklepie, mogą to uznać za zamach albo na świętą tradycję, albo na wolność wyboru, albo jedno i drugie.

Socjolog Przemysław Sadura badał niedawno, jak pandemia wpłynęła na skłonność ludzi do wyrzeczeń na rzecz ekologii. Bo przecież rozmaite wyrzeczenia będą niezbędne do walki z katastrofą klimatyczną. I wyszło, że wśród młodych ludzi zaszły zmiany odwrotne. Po doświadczeniu lockdownu, zamknięcia, radykalnego ograniczenia wolności stali się dużo mniej skłonni do przyjmowania kolejnych ograniczeń związanych z jakimś celem wyższym. Pandemia bardzo wzmocniła w młodym pokoleniu idiom liberalny, uruchomiła raczej pragnienie wolności, a nie solidarność. Te same badania pokazują także naszą  hipokryzję. Mniejsze miasta i klasa niższa chętnie zrezygnują z latania samolotami, bo nie latają. Natomiast wyższa klasa średnia z metropolii, która w kółko mówi o ekologii, zmianach klimatycznych i o tym, jak bardzo im to leży na sercu, natychmiast się biesi, kiedy to narusza ich możliwości polatania sobie na Malediwy.”

AKCJA, czyli Grupa Granica nadal potrzebuje wsparcia na działania na granicy polsko-białoruskiej

Od sierpnia Grupie Granica udało się pomóc prawie 2 000 osób. Stale dostarcza opinii publicznej sprawdzone i rzetelne informacje o sytuacji na granicy, dokumentuje naruszenia praw człowieka i wyjaśniamy kwestie prawne. Nieustająco wzywa rządzących do humanitarnego rozwiązania kryzysu na granicy.
https://zrzutka.pl/kk4yh2
Wasza hojność pozwoli kontynuować te działania.
Na co Grupa Granica wydaje zebrane pieniądze?
– na jedzenie i najpotrzebniejsze rzeczy przekazywane osobom uwięzionym w przygranicznych lasach,
– na sprzęt potrzebny w naszej pracy,
– na pomoc prawną,
– na działania informacyjne i edukacyjne,
– na działania monitoringowe,
– na codzienną pracę tych, co w terenie, i tych, co przy biurkach,
– na wsparcie psychologiczne.

Wpłać dzisiaj, teraz. Bądź ratunkiem dla innych.

Jeśli poczułaś/poczułeś się zainspirowana/y tym newsletterem i jego treściami, możesz postawić mi kawę :) Pijam i espresso i cappuccino, a latem iced coffee :)

Postaw mi kawę na buycoffee.to
Dziękuję!

PS. Wykład? Warsztat? Szkolenie? Moderacja? Wszystko możliwe online. Zobacz jak możemy współpracować.

Poczytaj inne wpisy na blogu albo zapisz się na newsletterżeby otrzymywać maila o nowych wpisach.

powered by TinyLetter


        
Atom, hackowanie przyszłości, Nomadland i godność na granicach, czyli #3teksty1akcja 40/2021

Atom, hackowanie przyszłości, Nomadland i godność na granicach, czyli #3teksty1akcja 40/2021

Ostatnio wpadło mi w ręce i ucho kilka ciekawych tekstów o energii nuklearnej, które kazały przemyśleć sens sprzeciwu w obliczu obecnej sytuacji klimatycznej. Poczytaj/posłuchaj i Ty. Polecam też ciekawe wywiady z kobietami – o hackowaniu przyszłości i gig economy. I nadal patrzę co dzieje się na wschodniej granicy – zachęcam do podpisania petycji!

TEKST 1, czyli co z tym atomem?

Czy w obliczu zmian klimatu warto wrócić do dyskusji o energii nuklearnej? Albo raz jeszcze przyjrzeć się argumentom za i przeciw? Polecam fragment Raportu o stanie świata, w którym Adam Błażowski analizuje decyzje o zamknięciu elektrowni jądrowych w Niemczech od strony politycznej oraz bardzo ciekawy wywiad, który mój kolega Piotr Trzaskowski zrobił z prof. Ewą Bińczyk:

Czy dla Ciebie kwestia braku rozwiązania problemu odpadów atomowych całkowicie wyklucza tę technologię?

Porusza mnie tak dramatycznie długa perspektywa toksyczności. Nawet jeśli ilość wysoko-radioaktywnych odpadów jest niewielka – kilka kilogramów rocznie z reaktora. Filozofowie techniki mówią o tym, że nie powinniśmy w ogóle wprowadzać rozwiązań, które są nieodwracalne.

Jednak przyjmuję pogląd, że problem kryzysu klimatycznego jest tak poważny, że powinniśmy brać pod uwagę wszystkie rozwiązania, w tym także elektrownie atomowe. Na pewno nie należy wyłączać sprawnych reaktorów. Możliwe, że będziemy potrzebować „jądrowego domknięcia” w miksie energetycznym na świecie.

Dziś na żadne rozwiązania nie powinniśmy zamykać naszej wyobraźni. Potrzebujemy ogromnego ruchu wyobraźni, żeby obmyślić nowy świat. Wymyślić przyszłość, która jeszcze nie istnieje, odejść od paradygmatu wzrostu i hiperkonsumpcjonizmu.”

TEKST 2, czyli hackowanie przyszłości

Bardzo spodobała mi się nazwa zawodu „strateżka przyszłości”, więc polecam Wam wywiad z Joanną Murzyn o hackowaniu przyszłości. Mam też nadzieję, że już wkrótce uda mi się napisać dłuższą recenzję książki Natalii Hatalskiej „Wiek paradoksów. Czy technologia nas ocali”, którą pochłonęłam z wielką uwagą i radością.

Future strategist – po polsku: strateżka przyszłości – to profesja, która brzmi dosyć enigmatycznie.

Mniej więcej rok temu zaczęłam przechodzić w tym kontekście transformację i zredefiniowałam na własny użytek to pojęcie. Pracując z trendami i strategiami dotyczącymi scenariuszy przyszłości bardzo szybko zorientowałam się, że patrzenie bardzo daleko w przyszłość być może napędza w pewnym stopniu rozwój, ale oddala nas od aktualnych problemów. Dziś nazwałabym się raczej osobą osadzoną w teraźniejszości, która poprzez odpowiednią weryfikację bieżących zdarzeń podejmuje decyzje związane z przyszłością. Ale nie kreuję na siłę futurystycznych wizji – opieram je mocno na tym, co jest ważne tu i teraz. Sama złapałam się w pewnym momencie na tym, że fajnie mówi się o przyszłości z perspektywy technologii; o tym, że będą latały drony, będziemy używać takich i takich sensorów itd. Ale zapomina się często w tym wszystkim o człowieku i jego realnych potrzebach, także tych związanych ze środowiskiem. Pracując wcześniej dla dużych marek, zachłysnęłam się przyszłością. Teraz rozumiem, że istotniejsze niż enigmatyczne wróżenie z fusów jest skupienie się na teraźniejszości. Strategie przyszłościowe powinny bazować na przewidywaniu konsekwencji, a nie wizyjnym konstruowaniu rzeczywistości.”

TEKST 3, czyli Nie homeless, tylko houseless — bezmiejscowi, a nie bezdomni

grafika Nagroda im. Ryszarda Kapuścińskiego

Autorka świetnej książki „Nomadland”, Jessica Bruder otrzymała nagrodę im. Ryszarda Kapuścińskiego (chociaż trzymałam też kciuki za książkę „Lajla, znaczy noc” Aleksandry Lipczak, o której pisałam wcześniej) Film oparty na książce już Wam polecałam, ale jest to przypadek, kiedy książka jest jednak zdecydowanie lepsza i dogłębniej pokazuje czym jest gig economy. W wywiadzie, którego autorka udzieliła Sylwii Czubkowskiej czytamy m.in.:

„W Stanach Zjednoczonych — choć jest to smutne — udało się platformom pośredniczącym w takich fuchach, bo odwoływały się do silnego kultu przedsiębiorczości. Wiele z tych prac było przedstawianych jako szansa na awans, osiągnięcie lepszego życia, pokazywano wyliczenia, które okazały się być po prostu nierealne. Alex Rosenblat w książce „Uberland” opisuje, jak algorytmy tych firm pchają pracowników do prób osiągania coraz bardziej nieosiągalnych wyników. W Stanach to też część większego problemu, bo spora część pracowników to tak naprawdę pracownicy tymczasowi. Są zatrudniani wtedy, gdy firma potrzebuje więcej ludzi, ale nie chce mieć w stosunku do nich obowiązków, są wręcz traktowani jako tacy „jednorazowi”.

Śledztwa The New York Times pokazały wręcz, że modelem biznesowym firmy Jeffa Bezosa jest właśnie takie zarządzanie tymi „jednorazowymi pracownikami”. Teoretycznie Amazon nie działa jako platforma zarabiająca na pośredniczeniu w tych gigach, czyli fuchach. Ale za to potrzebuje co roku w pewnych momentach ludzi do pracy tymczasowej, których twierdzi, że nie opłaca się na za długo zatrudniać. Z jednej strony to jest ciekawe, z drugiej obrzydliwe, że pojawiła się idea takiego „zaprojektowania do jednorazowości zatrudnienia”. Dziś Amazon stał się tak wielki, że nawet w USA mają problem ze znalezieniem odpowiedniej liczby tych tymczasowych pracowników, którzy popracują przez dwa miesiące szczytu sprzedażowego w magazynach i których można się potem pozbyć. Więc musieli trochę podwyższyć pensje i poprawić warunki pracy, ale wciąż jednak nie chcą zgodzić się na stałe uregulowanie statusu tych pracowników. A to nie pozwala tym ludziom na faktyczną poprawę jakości ich życia.” 

AKCJA, czyli podpisz petycję i żądaj godności na granicach!

grafika Amnesty International Polska

Polska faktycznie zamknęła swoje granice przed uchodźcami. Straż Graniczna ignoruje prośby o schronienie od ludzi, którzy uciekli przed prześladowaniami. Przypominamy polskiemu rządowi jego zobowiązania wynikające z obowiązującego w Polsce prawa międzynarodowego.

Upomnijmy się o ludzi, którzy utknęli na polsko-białoruskiej granicy!

Od kilku dni Straż Graniczna z pomocą wojska wysłanego przez rząd, nie wpuszcza do Polski grup uchodźców. Ludzie koczują na granicy z Białorusią pod okiem uzbrojonych funkcjonariuszy. Na miejscu są organizacje pozarządowe i prawnicy reprezentujący uchodźców. Tymczasem polskie władze, zamiast postępować zgodnie z procedurami przewidzianymi w Konwencji Genewskiej, 20 sierpnia 2021 błyskawicznie znowelizowały rozporządzenie MSWiA w sprawie czasowego zawieszenia lub ograniczenia ruchu granicznego na określonych przejściach granicznych i przyjęły przepis mówiący, że “W przypadku ujawnienia osób, (…)[tj. innych niż obywatele RP i legalnie przebywający cudzoziemcy, przyp.aut.], na przejściu granicznym, na którym ruch graniczny został zawieszony lub ograniczony oraz poza terytorialnym zasięgiem przejścia granicznego, osoby te zostaną zawrócone do linii granicy państwowej”. Taka regulacja legitymizuje brutalne odpychanie uchodźców od granic i jest zaprzeczeniem zasad postępowania w przypadkach osób poszukujących ochrony międzynarodowej.

Polska musi przestrzegać wiążącego ją prawa międzynarodowego. Osoby wyraźnie komunikujące potrzebę ochrony międzynarodowej muszą podlegać procedurom azylowym, a nie być opychane od jej granic.

Przypomnijmy:
Art. 14 Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka z 10.12.1948r.:
„W razie prześladowania, każda osoba jest uprawniona do ubiegania się o azyl i korzystania z niego w innych krajach”.

Artykuł 33 Konwencji Genewskiej z 28 lipca 1951r.:
„Żadne Umawiające się Państwo nie wydali lub nie zawróci w żaden sposób uchodźcy do granicy terytoriów, gdzie jego życiu lub wolności zagrażałoby niebezpieczeństwo ze względu na jego rasę, religię, obywatelstwo, przynależność do określonej grupy społecznej lub przekonania polityczne”.

Odpychania od granic i uniemożliwianie składania wniosków o ochronę międzynarodową zakazują też Trybunał Sprawiedliwości UE i Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu.

Zamiast przestrzegać prawa, polskie władze coraz mocniej odgradzają się od uchodźców. Stawiają zasieki, wysyłają żołnierzy, zapowiadają budowę muru – wszystko w odpowiedzi na tragedie ludzi, którzy szukają bezpieczeństwa.

Nie pozwólmy na to.

Sprzeciwmy się, odpychaniu od polskich granic, żądajmy zapewnienia dostępu do procedur azylowych, wezwijmy do zmiany rozporządzenia, które legitymizuje zamykanie granic przed uchodźcami.

Nie chcemy murów wokół Polski! Wezwijmy do godności na granicach!


Jeśli poczułaś/poczułeś się zainspirowana/y tym newsletterem i jego treściami, możesz postawić mi kawę :) Pijam i espresso i cappuccino, a latem iced coffee :)

Postaw mi kawę na buycoffee.to
Dziękuję!

PS. Wykład? Warsztat? Szkolenie? Moderacja? Wszystko możliwe online. Zobacz jak możemy współpracować.

Poczytaj inne wpisy na blogu albo zapisz się na newsletterżeby otrzymywać maila o nowych wpisach.

powered by TinyLetter

Prawa człowieka, filantropia, zapomniany artysta i zdrowe plecy, czyli #3teksty1akcja 35/2021

Prawa człowieka, filantropia, zapomniany artysta i zdrowe plecy, czyli #3teksty1akcja 35/2021

Jeśli nie chcesz biernie przyglądać się temu co dzieje się na granicy polsko-białoruskiej, mam dla Ciebie dzisiaj dużo ciekawych treści do czytania i słuchania oraz propozycje działania, nie jesteś bezradny/bezradna! Polecam też film i kurs o filantropii oraz dokument o zapomnianym artyście i zachęcam do dbania o swój kręgosłup i plecy.

TEKST 1, czyli o prawach człowieka

Trudno jest politolożce z prawoczłowieczymi korzeniami pisać o prawach człowieka w kontekście wydarzeń na granicy polsko-białoruskiej, bo pomimo wiedzy o politycznym aspekcie działań Łukaszenki, kiedy widzę relację z Usnarza Górnego, czuję zwyczajny żal, smutek i wściekłość. Nie godzę się na łamanie praw człowieka w stosunku do tych ludzi, kimkolwiek oni są i nie chcę czuć się bezradna!

Kiedyś byłam aktywną działaczką, dzisiaj jestem w innym miejscu życiowym i zawodowym, ale nadal podziwiam i staram się wspierać moich znajomych/e i przyjaciół/przyjaciółki z tych organizacji także finansowo, co i Wam bardzo polecam. Każda forma wsparcia i protestu jest ważna! Ty też możesz coś zrobić!

Teraz widać jak bardzo potrzebne nam są organizacje broniące praw człowieka, takie jak Helsińska Fundacja Praw Człowieka, której prawnicy i prawniczki przygotowali m.in. wniosek do Trybunału w Strasurgu, który zarządził środek tymczasowy wobec grupy Afgańczyków i Afganek przetrzymywanych na granicy. albo tłumaczą kwestie prawne związane z przyjmowaniem uchodźców. Przeczytajcie też komentarz Jacka Białasa, radcy prawnego z fundacji.

Tu możesz wspierać Helsińską Fundację Praw Człowieka

Takie jak Fundacja Ocalenie, której przedstawiciele i przedstawicielki próbują działać na miejscu i przekazują najświeższe wiadomości z Usnarza, ale która to organizacja wykonuje ncodziennie niesamowitą pracę na rzecz migrantów i migrantek, którzy znaleźli się w Polsce.

Tu możesz wspierać Fundację Ocalenie

Takie jak Stowarzyszenie Interwencji Prawnej, które cierpliwie wyjaśnia kwestie związane z Konwencją Genewską i innymi prawnymi aspektami uchodźczo-migranckimi. Przeczytajcie świetny artykuł Witka Klausa o bezprawiu dziejącym się na granicy.

Tu możesz wspierać Stowarzyszenie Interwencji Prawnej

Takie jak Amnesty International Polska, która prowadzi bardzo dużo działań edukacyjnych dla młodzieży i przypomina m.in.

Art. 14 Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka z 10.12.1948r.:
„W razie prześladowania, każda osoba jest uprawniona do ubiegania się o azyl i korzystania z niego w innych krajach”.

Artykuł 33 Konwencji Genewskiej z 28 lipca 1951r.:
„Żadne Umawiające się Państwo nie wydali lub nie zawróci w żaden sposób uchodźcy do granicy terytoriów, gdzie jego życiu lub wolności zagrażałoby niebezpieczeństwo ze względu na jego rasę, religię, obywatelstwo, przynależność do określonej grupy społecznej lub przekonania polityczne”.

Tu możesz wspierać Amnesty International Polska

Przeczytaj wywiad z Janką Ochojską, obecnie Eurodeputowaną:

„Mam wielki żal, że osoby takie jak Tusk nie wypowiadają się w sprawie uchodźców na granicy polsko-białoruskiej jednoznacznie. Naszym obowiązkiem, moralnym i prawnym równocześnie, jest przyjęcie i rozpatrzenie wniosków tych osób o ochronę międzynarodową – mówi Janina Ochojska.”

Posłuchaj rozmowy Jacka Pałasińskiego z Adamem Bodnarem, byłym Rzecznikiem Praw Obywatelskich

„Już raz mieliśmy sytuacją, kiedy na przejściu granicznym Brześć-Terespol też w ten sposób postępowano. Osoby, które starały się przekroczyć granicę, chciały złożyć taki wniosek i uniemożliwiano im to. Cała sprawa skończyła się uznaniem, że Polska naruszyła Europejską Konwencję Praw Człowieka i nikt nie poniósł winy z tego tytułu.

Przeczytaj post na blogu siostry Małgorzaty Chmielewskiej

„Tak. Grupa koczująca na polsko-białoruskiej granicy to sprawa polityczna. Bo wojny toczą politycy. Bo doprowadzają do nędzy i cierpień całych narodów politycy. Bo od polityków bezpośrednio zależy, czy możemy im pomóc. To po prostu “sprawdzam” ze strony Opatrzności lub losu, w wersji dla niewierzących. Sprawdzam kim jesteś człowieku, który masz w rękach władzę. Polityczną, duchową, jakąkolwiek.”

Przeczytaj wywiad z Natalią Gebert, aktywistką Domu Otwartego o reakcjach Polaków na kryzys w Afganistanie

„–  Ludzie, używając swoich imion i nazwisk, piszą w internecie o tym, że życzą Afgańczykom tortur lub śmierci. Podobne komentarze w sieci są dziś uznawane za normalne, a w pewnych kręgach wręcz aprobowane. I to mnie przeraża. Przesunęła się norma społeczna i teraz jest przyzwolenie na to, żeby takie poglądy głosić publicznie – mówi Natalia Gebert, kulturoznawczyni, tłumaczka, aktywistka Domu Otwartego, inicjatywy społecznej wspierającej uchodźców.”

Jeśli jesteś dziennikarzem/dziennikarką przeczytaj poradnik przygotowany przez Instytut Zamenhoffa o tym jak mówić i pisać o uchodźcach.

I pomyśl co TY możesz zrobić?

TEKST 2, czyli o filantropii

W tym filmie jest bardzo dużo ciekawych informacji i wątków, które są mi osobiście bliskie, np. zdjęcia ze Stanfordu czy kurs Giving 2.0 prowadzony przez Laurę Arrillaga-Andreessen na Courserze, na który zapisuję się po raz kolejny, bo ciągle coś mi przeszkadza go ukończyć. Ale to także ciekawe opowieści filantropów i filantropek amerykańskich, chińskich czy rosyjskich.

Przygotowuję też na jesień cykl ciekawych artykułów o filantropii, napiszcie, co byłoby dla Was najbardziej interesujące.

TEKST 3, czyli zapomniany artysta

Dobry dokument to dla mnie taki, który potrafi mnie zainteresować tematem, którym nie interesuję się na codzień. Tak było w przypadku dokumentu o Stanisławie Szukalskim, zapomnianym artyście, niespodziewanie odnalezionym przez swojego fana, historia niemal jak Sugar Man ;) Dokument wyprodukował Leonado Di Caprio, a w polecanym artykule znajdziecie więcej informacji o tej niesamowitej historii:

„Szukalski prawdopodobnie zostałby zupełnie zapomniany, gdyby nie splot okoliczności, które w 1968 roku doprowadziły Glenna Braya, młodego kolekcjonera sztuki, do 80-letniego, mieszkającego wówczas w Los Angeles, Polaka. Bray trafił w antykwariacie na album polskiego rzeźbiarza i z miejsca zakochał się w jego niepokojących wizjach. Był jednak przekonany, że urodzony pod koniec XIX wieku Szukalski już dawno nie żyje.

Tymczasem niedługo później, odwiedzając lokalną księgarnię, zauważył plakat z takim samym podpisem, jaki widniał na albumie Polaka. Okazało się, że Stanisław Szukalski nie tylko żyje i ma się dobrze, ale mieszka zaledwie kilka ulic dalej. Niewiele myśląc, Bray postanowił złożyć mu wizytę. Kiedy rzeźbiarz, wciąż przekonany o własnej wielkości, choć od wielu lat żyjący skromnie i z dala od świata wielkiej sztuki, zobaczył na progu swojego mieszkania nowego fana, poczuł, że los raz jeszcze się do niego uśmiechnął. Zapomniany staruszek znowu był w centrum zainteresowania. I nie mógł być bardziej szczęśliwy.”

AKCJA, czyli dbaj o plecy i kręgosłup!

grafika Zdrowe Plecy


Jeśli poczułaś/poczułeś się zainspirowana/y tym newsletterem i jego treściami, możesz postawić mi kawę :)

Postaw mi kawę na buycoffee.to
Dziękuję!

PS. Wykład? Warsztat? Szkolenie? Moderacja? Wszystko możliwe online. Zobacz jak możemy współpracować.

Poczytaj inne wpisy na blogu albo zapisz się na mój newsletterżeby otrzymywać maila o nowych wpisach.

Młody lider/liderka, kobiety a zrównoważony rozwój, rzadkie minerały i BuJo, czyli #3teksty1akcja 32/2021

Młody lider/liderka, kobiety a zrównoważony rozwój, rzadkie minerały i BuJo, czyli #3teksty1akcja 32/2021

Dzisiaj proponuję Ci garść przemyśleń i porad dla osób obejmujących stanowiska liderskie, jak sobie poradzić i o czym pamiętać? Posłuchaj podcastu o kobietach i zrównoważonym rozwoju, który nagrała ze mną Justyna Markowicz. Polecam też artykuł o metalach rzadkich i ekonomicznym śledztwie jak wygląda cykl produkcyjny zielonych technologii. Wejdź i rozgość się w świecie BuJo, czyli bullet journalingu.

TEKST 1, czyli od czego zacząć pracę jako młoda liderka i młody lider?

grafika www.dominikjuszczyk.pl

Moje pierwsze liderskie doświadczenia pochodzą z samorządu uczniowskiego, potem jako 19-letnia przewodnicząca Młodzieżowej Rady Miasta Krakowa popełniłam chyba wszystkie możliwe błędy w zarządzaniu. Na szczęście każda kolejna funkcja przynosiła nowe doświadczenia, a sądząc z opinii współpracownikow i współpracowniczek z FOBu, w którym liderowałam przez 11 lat, nie byłam taką najgorszą szefową ;)

W polecanym tekście Dominik Juszczyk – którego bloga i podcasty bardzo lubię i cenię, a poznaliśmy się przy okazji podcastu o talentach Gallupa, opowiadałam o talencie Includer/Integrator) – pisze o własnych przemyśleniach dotyczących obejmowania funkcji lidera lub liderki w nowym zespole. Spodobał się fragment o zmieniających się relacjach z kolegami i koleżankami, kiedy zostajemy ich szefem/szefową:

„Relacje się zmieniają

Przyszła mi do głowy jeszcze jedna myśl związana z rolą lidera, istotną w jednym ważnym kontekście – gdy awansowaliście i zarządzacie swoimi byłymi koleżankami i kolegami. Często słyszę, że młodzi liderzy chcą podtrzymać dokładnie takie same relacje jak przed awansem. Jest to bardzo trudne, o ile w ogóle możliwe. Te relacje się zmieniają i nie warto udawać, że tak nie jest.

Od Was teraz zależy to, nad czym pracują Wasi byli koledzy i koleżanki, a często także ich wynagrodzenie i bonusy. Wpływa to na zmianę tego, jak jesteście postrzegani i co się przy Was mówi, a nawet bardziej – czego się nie mówi. Nie warto udawać, że tak nie jest. 

Nie twierdzę, że trzeba przestać się kumplować z tymi osobami lub się od nich izolować. Warto mieć jednak świadomość tego i na bieżąco obserwować, jak te relacje się zmieniają. Czasami warto dać im przestrzeń na pogadanie bez Waszej obecności.”

TEKST 2, czyli kobiety a zrównoważony rozwój

grafika podcast Zrównoważony biznes

Justyna Markowicz przygotowuje bardzo interesujący cykl podcastów o Zrównoważonym biznesie (jeśli ten temat Was interesuje, przesłuchajcie wszystkie części!), więc kiedy zaprosiła mnie do jednego z odcinków, zastanawiałyśmy się tylko czy 40 minut wystarczy nam na tak kompleksowy temat ;)

Ale wyszła nam naprawdę ciekawa rozmowa, do której posłuchania Was zapraszam, a będzie:

  • O tym dlaczego wciąż za mało rozmawiamy o kobietach w biznesie, nierównościach, przywództwie kobiet
  • O tym jaka jest relacja kobiet ze zrównoważonym biznesem?
  • Na jakie obszary w biznesie trzeba przede wszystkim zwrócić uwagę by nie pogłębiać nierówności płci?
  • Jakie znaczenie ma tutaj raportowanie firmy?
  • Jakie kobiety liderki warto śledzić?

TEKST 3, czyli krótka historia o tym, jak zielone technologie nie są ekologiczne 

grafika Obserwator Finansowy

W Obserwatorze Finansowym znajdziecie wiele ciekawych artykułów dotyczących pośrednio lub bezpośrednio świata finansów. Tym razem polecam Wam recenzję książki o metalach rzadkich, które wykorzystywane są w zielonych technologiach.

„Guillaume Pitron, pracujący m.in. dla “Geo” czy “Le Monde Diplomatique”, laureat Nagrody im. Erika Izraelewicza za najlepsze śledztwo ekonomiczne w 2017 r, przeprowadził sześcioletnie dochodzenie, jak m.in. wygląda proces początkowego cyklu produkcyjnego zielonych technologii.

Na podstawie przeprowadzonego dochodzenia autor napisał książkę “Wojna o metale rzadkie. Ukryte oblicze transformacji energetycznej i cyfrowej” (franc. “La guerre des métaux rares”).

W polskiej debacie o powstrzymaniu zmian klimatycznych i ochronie środowiska można zaobserwować podział na dwa obozy. Pierwszy neguje zmiany klimatyczne, bądź ze względów gospodarczych, bądź społecznych (podnoszona kwestia utraty wielu miejsc pracy) oraz nie popiera szybkiego przejścia na źródła odnawialne. Druga grupa bije na alarm i głosi konieczność całkowitego odejścia od surowców kopalnych na rzecz źródeł odnawialnych.

Podczas tych wszystkich dyskusji, nie zadano podstawowego pytania: czego potrzeba do wytworzenia paneli fotowoltaicznych, turbin wiatrowych generujących prąd czy baterii do samochodów elektrycznych?

A jest to kluczowe pytanie i prosta odpowiedź: metali rzadkich. Ich wpływ  drastycznie rośnie z roku na rok, a przez zmianę pozyskiwania energii będzie on kluczowy. Konieczne jest wzięcie pod uwagę tego tematu w kolejnych dyskusjach, a szczegółowo wyjaśnia to recenzowana książka.”

AKCJA, czyli zacznij swoje BuJo!

Czy wiecie czym jest BuJo, czyli Bullet journaling? Przyglądam się temu zjawisku od jakiegoś czasu, próbuję uczyć się i wykorzystywać wybrane techniki w swoich codziennych działaniach. Dla mnie strona praktyczna jest ważniejsza od estetycznej, mam okropny charakter pisma i nie mam cierpliwości do rysowania nagłówków i ozdobników ;), ale przyznaję szczerze, że w sklepie z brush penami potrafię utknąć na długo ;)

Dlatago dzisiaj dzielę się z Wami artykułem i filmikiem i zachęcam do sprawdzenia co z tego trendu warto przyswoić i wykorzystać. Na blogu Pani Swojego Czasu znajdziecie wiele innych inspirujących artykułów i filmików, na mnie ciągle jeszcze czeka pięknie wydana przez Jej wydawnictwo książka Kasi Mistacoglu „Bullet journal bez tajemnic”, nie wiem tylko czy wakacji wystarczy…

Jeśli poczułaś/poczułeś się zainspirowana/y tym newsletterem i jego treściami, możesz postawić mi kawę :)

Postaw mi kawę na buycoffee.to
Dziękuję!

PS. Wykład? Warsztat? Szkolenie? Moderacja? Wszystko możliwe online. Zobacz jak możemy współpracować.

Poczytaj inne wpisy na blogu albo zapisz się na mój newsletter, żeby otrzymywać maila o nowych wpisach.

powered by TinyLetter

Kamień z Rosetty, kobiety jak rakiety, rządy prawa i kawa we Włoszech, czyli #3teksty1akcja 29/2021

Kamień z Rosetty, kobiety jak rakiety, rządy prawa i kawa we Włoszech, czyli #3teksty1akcja 29/2021

Jak się czujecie, kiedy spełnia się jedno z Waszych dziecięcych marzeń? Dla mnie był to moment, w którym zobaczyłam w British Museum kamień z Rosetty. Posłuchajcie debaty o kwotach i parytetach w polityce i biznesie, obejrzyjcie wywiad z już (niestety) byłym Rzecznikiem Praw Obywatelskich, Adamem Bodnarem. No i sprawdżcie jak poprawnie zamawiać kawę we Włoszech.

TEKST 1, czyli kamień z Rosetty

fot. British Museum

Pamiętam, że w podstawówce zdaje się, że w czasopiśmie świadków Jehowy – „Strażnica”, które kiedyś wpadło mi w ręce, znalazłam artykuł o kamieniu z Rosetty. Zrobił na mnie ogromne wrażenie, a wycięte z artykułu zdjęcie kamienia długo nosiłam w kalendarzu. Wiele lat później zobaczyłam go w British Museum w Londynie. Jeśli nie wiecie dlaczego to jedno z najważniejszych odkryć archeologicznych, polecam dzisiejszy artykuł:

„Kamień z Rosetty wydawać by się mogło, że jest to po prostu kamień zapisany niemal w 100% hieroglifami i innymi językami starożytnymi. Nic nadzwyczajnego. Jednak w praktyce w związku z tym, że na jednym kamieniu pojawił się ten sam tekst dokładnie w trzech różnych językach potrafiliśmy porównać wszystkie trzy teksty między sobą, a co za tym idzie odczytać jeden z najbardziej zagadkowych języków starożytnych dla współczesnego człowieka. Mowa tutaj oczywiście o hieroglifach, czyli piśmie starożytnych Egipcjan.”

TEKST 2, czyli partytet i kwoty w biznesie

grafika Kobiety jak rakiety

Nie wiem jak to się stało, że jeszcze nie pisałam tutaj o pewnej ciekawej dyskusji, w której brałam udział kilka miesięcy temu. Zaprosiły mnie Kobiety jak rakiety, czyli projekt realizowany przez Fundację im. Julii Woykowskiej, a rozmawiałyśmy na jeden z moich ulubionych tematów, czyli obecności kobiet w życiu publicznym, tym razem szczególnie przez pryzmat kwot i parytetu.

Czy parytety to słuszna droga do sprawiedliwszego podziały władzy? Czy kobiety i mężczyźni mają równe szanse w zajmowaniu najwyższych stanowisk? Czy talent, pracowitość i konsekwencja wystarczą, by dojść tam, dokąd się chce, obojętnie czy jest się kobietą czy mężczyzną?

Posłuchajcie podcastu i przeczytajcie notatkę, która powstała po debacie.

TEKST 3, czyli trzeba prostym językiem mówić o idei praworządności 

grafika NNO

W tym tygodniu Adam Bodnar zakończył swoją kadencję jako Rzecznik Praw Obywatelskich. Sądząc po licznych podziękowaniach i pożegnaniach, które widziałam w mediach społecznościowych, dla wielu osób i organizacji był prawdziwie obywatelskim, aktywnym, a przy tym dostępnym i uczciwym urzędnikiem, jasnym punktem na mapie politycznej ostatnich lat. Ja w swoich podziękowaniach napisałam Adamowi, że mam nadzieję, iż wykorzysta zgromadzoną wiedzę i kapitał społeczny w dalszej służbie publicznej. Naprawdę głosowałabym!

A tymczasem wejdźcie na stronę akcji #WszyscyJesteśmyRzecznikami i wrzućcie swoje zdjęcie i posłuchajcie wywiadu, który przeprowadził z Adamem Grzegorz Nawrocki dla portalu nno.pl

AKCJA, czyli zamów kawę we Włoszech

Natalia z Wloskie love, które bardzo polecem miłośnikom i miłośniczkom Italii, tłumaczy jak zamawiać kawę we Włoszech. Czym jest un liscio, un caffè corretto, affogato al caffè i kiedy pije się cappuccino? Przed wyjazdem wakacyjnym na pewno Wam się przyda.

Mam też dla Was kilka włoskich poleceń książkowych, ale o tym następnym razem.

Jeśli poczułaś/poczułeś się zainspirowana/y tym newsletterem i jego treściami, możesz postawić mi kawę :)

Postaw mi kawę na buycoffee.to
Dziękuję!

PS. Wykład? Warsztat? Szkolenie? Moderacja? Wszystko możliwe online. Zobacz jak możemy współpracować.

Poczytaj inne wpisy na blogu albo zapisz się na newsletterżeby otrzymywać maila o nowych wpisach.

Nomadland, ZAP, nanosekundy edukacji i Czarnek musi odejść, czyli #3teksty1akcja 27/2021

Nomadland, ZAP, nanosekundy edukacji i Czarnek musi odejść, czyli #3teksty1akcja 27/2021

Dzisiaj proponuję Wam tekst o różnicach pomiędzy książką i filmem Nomadland. Żegnam mojego Przyjaciela i Mentora – profesora Zbigniewa Pełczyńskiego. Dzielę się tekstem o utrzymywaniu uwagi uczniów i uczennic w szkole i zachęcam do podpisanie petycji w sprawie odwołania ministra Czarnka.

TEKST 1, czyli hollywodzkie adaptacje książek omijają problemy społeczne

Książka „Nomadland. W drodze za pracą” autorstwa Jessici Bruder zachwyciła mnie, mimo iż opisuje bardzo trudny wycinek amerykańskiej rzeczywistości. Tym bardziej czekałam na film, który oprócz wspaniałej gry Frances McDormand i pięknych zdjęć niestety trochę mnie zawiódł.

Wspaniale o różnicach pomiędzy książką i filmem napisała w swoim artykule Malgorzata Durska:

„W Ameryce uznanie dla kunsztu i piękna obrazu Chloe Zhao miesza się z niedowierzaniem i zaskoczeniem, że w ogóle w Ameryce ludzie tak żyją. Może faktycznie jest tak, że tylko w takiej odpolitycznionej wersji da się to pokazywać. Że ostrzejszej diagnozy społecznej już by nie przełknięto. Że jeśli pokazanoby, jak bardzo zaburzony jest system społeczny i jak szokujące zjawiska mu towarzyszą, to stałoby się to raczej kosztem obwinienia i stygmatyzowania ludzi.”

TEKST 2, czyli pożegnanie ZAPa

W wieku 95 lat odszedł bardzo ważny dla mnie człowiek – Zbigniew Andrzej Pełczyński, ZAP.

W czasie II wojny światowej walczył w AK. Brał udział w Powstaniu Warszawskim, do którego miał bardzo krytyczny stosunek.

Po wojnie wyemigrował do Wielkiej Brytanii. Na uniwersytecie w St. Andrews w Szkocji studiował ekonomię i nauki polityczne, a następnie na Uniwersytecie Oksfordzkim filozofię polityczną i politologię. W 1956 roku obronił pracę doktorską w zakresie filozofii politycznej Georga Hegla. W 1953 r. rozpoczął pracę wykładowcy na Uniwersytecie Oksfordzkim. Wykładał głównie filozofię polityczną, systemy polityczne, historię myśli społecznej i politycznej, przemiany polityczne w Europie Środkowo-Wschodniej oraz historię powojenną Polski. Był tutorem m.in. Billa Clintona, a zdjęcie z nim stało w domu ZAPa na widocznym miejscu.

W 2015 roku Jego macierzysty Pembroke College zorganizował uroczyste obchody
90-tych urodzin Profesora.


Organizował stypendia w Oksfordzie dla naukowców/naukowczyń i studentów/studentek z Europy Środkowej i Wschodniej, w których wzięło udział prawie 1300 osób.

Na początku lat 90. był doradcą Komisji Konstytucyjnej Sejmu RP i członkiem Rady Premiera ds. kształcenia urzędników państwowych.

W 1994 r. założył Szkołę dla Młodych Liderów Społecznych i Politycznych, której jestem absolwentką, obecnie jest to Fundacja Szkoła Liderów. Mowił, że to najważniejsze dzieło Jego życia, a sądząc z wpisów pożegnalnych wielu absolwentów i absolwentek (jest ich ponad 4000) – bardzo dużo osób coś Mu w życiu zawdziecza.

W przetłumaczonej na język polski (dzięki zbiórce crowdfundingowej) biografii ZAPa znalazło się moje krótkie wspomnienie:

Przede wszystkim był bardzo ciepłym człowiekiem, przyjaźnił się z bardzo różnymi ludźmi, był otwarty i ciekawy, lubił rozmawiać. Często kontakt z Nim zmieniał życie, dodawał siły, motywował. Dzielił się swoją energią, nawet kiedy był już słaby i chory.
Był bardzo rodzinny, kochał swoją żonę Denise, trójkę dzieci, wnuki.
Zawsze myślał o przyszłości, o programach, które jeszcze można zrobić, nawet w ostatnich latach ciągle planował do przodu.
Nie lubił patosu ani dystansu, prosił, żeby mówić do Niego per „ZAP”, a nie Profesorze, chciał być normalnym członkiem zespołu. Kiedy nauczył się pisać maile, dostawało się od niego długie epistoły.
Nie znam drugiego takiego feministy z Jego pokolenia. Umiał gotować świetny barszcz i curry z kalafiora.
Bywał po brytyjsku pragmatyczny. Nie dało się Go zaszufladkować.
Nie oceniał i zawsze dawał szansę.
Do końca zachował niezwykłą pamięć i trzeźwość umysłu.

Chyba nigdy nie skasuję już swojego profilu na LinkedIn, w którym napisał mi taką piękną rekomendację:

I have known Mirella for almost 20 years: first as an outstanding alumna of a leadership course; then as course assistant; then as a program collaborator and consultant; and all the time as a very good personal friend. I have found her very charming as a person; completely reliable and loyal as a colleague; intellectually acute and open to new ideas and insights – one of the most impressive Poles I have known.
Zbigniew Pelczynski OBE Founder and President, School for Leaders Association, Warsaw Emeritus Fellow and Politics Lecturer, Pembroke College. Oxford Univ.

Przez 27 lat był dla mnie wzorem przywództwa, człowiekiem, który wierzył we mnie i motywował mnie do działania w życiu publicznym. Dostałam od Niego ogrom życzliwości i wsparcia. Dzięki Niemu jestem tu, gdzie jestem, Jemu zawdzięczam mój wegetarianizm, dzięki niemu poznałam Oxford i wiele osób z różnych opcji politycznych. Zawsze będę wdzięczna, że Go spotkałam i tak trudno mi się pogodzić, że już z Nim nie porozmawiam…

Mam nadzieję, że jako członkini zarządu Szkoły Liderów będę mogła kontynuować misję i wizję liderstwa ZAPa w życiu publicznym.

TEKST 3, czyli edukacja na pasku nanosekundy

Temat edukacji nawet w wakacje jest ciągle żywy, bo przecież we wrześniu dzieci wrócą do szkoły. Jakiejś szkoły.

Aleksandra Pezda w Przekroju zastanawia się jak odzyskać uwagę uczniów i uczennic w dzisiejszym świecie:

„Raport Przyszłość edukacji. Scenariusze 2046 opracowany przez infuture.institute Natalii Hatalskiej we współpracy z Collegium da Vinci opisuje ten trend przy pomocy pojęcia „kultura nanosekundy”. Dziś oczekujemy, że wszystko będzie dostępne od razu i natychmiast, nasze działania napędzane są nieustanną walką o uwagę. Taki świat to skutek rozwoju technologii – Internetu i urządzeń mobilnych, naturalnie najbardziej na niego wyeksponowane są młodsze pokolenia. W dobie kultury nanosekundy szczególnym wyzwaniem dla edukacji będzie utrzymywanie wśród uczniów motywacji i pasji do nauki – uważają autorzy raportu. Szkoła musi szukać sposobów na skuteczne zachęcanie i motywowanie – zamiast obowiązującego nadal zmuszania do nauki. 

Czytam ten raport i rozumiem, jaki mamy z tym problem. Jeśli nie zawalczymy o uwagę uczniów, zmarnujemy nasz czas i energię na szkołę, której treść spłynie po nich jak po kaczce, pozostawiając głównie niechęć, a często nawet traumę, żadnego za to kapitału poznawczego ani społecznego.” 

AKCJA, czyli powiedz NIE ministrowi Czarnkowi!

grafika Akcja Demokracja

Podpisz petycję Akcji Demokracja!

„Jako mieszkańcy i mieszkanki Polski, w tym wykładowcy, nauczycielki, rodzice, uczniowie i studentki, domagamy się natychmiastowego usunięcia Przemysława Czarnka ze stanowiska Ministra Edukacji i Nauki.

Czarnek chce, aby po wakacjach młodzież wróciłą do kompletnie odmienionych szkół i uczelni. Ręczne sterowanie wyborem dyrektorów szkół, dyktatura fanatycznych kuratorów, praktycznie obowiązkowa religia, dla której alternatywą będzie etyka z nauczycielami po uczelni Rydzyka, likwidacja niezależnej Polskiej Akademii Nauk, wyrzucanie niepokornych profesorów (jak na Uniwersytecie Pedagogicznym w Krakowie) i nagrody dla swoich. Nie mówiąc już o nadal skandalicznie niskich pensjach nauczycieli i przeładowaniu podstawy programowej – to jest rzeczywistość polskiej oświaty i nauki pod rządami Czarnka.

Wzywamy posłów i posłanki wszystkich ugrupowań politycznych do poparcia wotum nieufności wobec Czarnka.”

Jeśli poczułaś/poczułeś się zainspirowana/y tym newsletterem i jego treściami, możesz postawić mi kawę :) Pijam i espresso i cappuccino, a latem iced coffee :)

Postaw mi kawę na buycoffee.to
Dziękuję!

PS. Wykład? Warsztat? Szkolenie? Moderacja? Wszystko możliwe online. Zobacz jak możemy współpracować.

Poczytaj inne wpisy na blogu albo zapisz się na newsletterżeby otrzymywać maila o nowych wpisach.

Startupy pozytywnego wpływu, obraz kobiety 2021, „S” w ESG i ogórki małosolne, czyli #3teksty1akcja 25/2021

Startupy pozytywnego wpływu, obraz kobiety 2021, „S” w ESG i ogórki małosolne, czyli #3teksty1akcja 25/2021

Dzisiaj polecam Wam świeżutki raport o Startupach Pozytywnego Wpływu, który miałam przyjemność współtworzyć. To świetna baza inspiracji o firmach i organizacjach, które umiejętnie łączą aspekty społeczne, jak i finansowe. Przeczytajcie też wywiad z reportażystką Justyną Kopińską i opracowanie na temat ESG. I koniecznie spróbujcie zrobić własne ogórki małosolne.

TEKST 1, czyli nowe Startupy Pozytywnego Wpływu

grafika Startupy Pozytywnego Wpływu, Kozminski Hub

Wczoraj wspólnie z prof. Bolesławem Rokiem prowadziliśmy galę i prezentację najnowszego raportu o Startupach Pozytywnego Wpływu. Wyróżniliśmy kolejne firmy, organizacje i spółdzielnie, które łączą społeczną pasję i misję ze skutecznym modelem biznesowym. Wśród laureatów znalzały się m.in.

  • All Hands Agency – agencja etycznego marketingu, pracująca w duchu zrównoważonego rozwoju;
  • Bazar Miejski – przestrzeń, która daje możliwość pozbycia się nadmiaru zbędnych rzeczy, jednocześnie umożliwiając ich nabycie tym, którym jeszcze mogłyby się przydać;
  • Cool Beans– alternatywne jogurty na bazie fasoli, wolne od alergenów, o wysokiej wartości energetycznej, w szklanych opakowaniach;
  • Pożycz To – platforma umożliwiająca wygodne wypożyczanie różnego rodzaju przedmiotów;
  • Słuszna Strawa – kolektyw, przede wszystkim uchodźczynie, uchodźcy, migrantki i migranci. Gotują wegańskie jedzenie w atmosferze równości, solidarności i pomocy wzajemnej, budują zatrudnienie, przyjazną społeczność i bezpieczne miejsce, wolne od dyskryminacji i rasizmu czy
  • Tech To The Rescue – wspierana przez Ashokę, powstała jako organizacja, której misją jest ułatwianie organizacjom społecznym pozyskiwania i wdrażania nowych technologii.

Polecam Wam cały raport i bazę ponad 600 startupów pozytywnego wpływu działających w Polsce, to naprawdę świetne źródło inspiracji.

TEKST 2, czyli Obraz kobiety w 2021 r. to siła, niezależność i piękno

fot. Press, Jakub Pleśniarki

Justyna Kopińska świetnie i poruszająco pisze, więc z przyjemnością przeczytałam wywiad z nią w Vogue:

„Czy obraz kobiety się zmienia? 

Tak. Obraz kobiety w 2021 r. to siła i niezależność. To bardzo duży postęp. Kobiety nie chcą być kojarzone tylko z gotowaniem i dbaniem o domowe ognisko. Widzę w Polsce także mężczyzn, którzy chcą równości, którym zależy na tym, aby kobiety zarabiały tyle samo, aby były niezależne. Chcą, aby kobiety były z nimi z miłości, a nie dlatego, że ich potrzebują.

Odwaga kobiet jest coraz częściej dostrzegana przez twórców. Mija moda na piękno wykreowane przy pomocy wielu specjalistów. Kate Winslet, odtwórczyni głównej roli w serialu „Mare z Easttown”, zabroniła retuszowania jej ciała, nalegała na nieusuwanie zmarszczek z plakatów reklamujących serial. Takie, wydawałoby się naturalne dla aktorki zachowanie, jeszcze kilka lat temu uznano by za nietypowe. Wielu aktorów uległo walce o zatrzymanie czasu. To się zmienia. Odbiorcy sztuki coraz częściej podkreślają, jakie znaczenia ma dla nich prawdziwość postaci.

Dziennikarz TVN24 Piotr Jacoń na łamach magazynu „Replika” mówił o swej transpłciowej córce. Materiał dziennikarski i komentarze w licznych gazetach dotarły do ogromnej liczby osób. Wiktoria Jacoń to jeden z przykładów siły kobiet w 2021 roku. Odwagi w państwie, w którym prominentni politycy mówią, że LGBT to nie ludzie.

Zwraca się uwagę na rolę kobiet w społeczeństwie oraz podkreśla wykreowane przeciwko nim schematy. Pytania po gwałcie „czy wypiła pani jeden kieliszek wina czy dwa”, „jaki miała pani makijaż”, „jak wyglądał członek gwałciciela” zdarzają się coraz rzadziej. A przestępcy wiedzą, że niezależnie od decyzji sądu, są jeszcze media, które mogą nagłośnić ich czyn. Ważną rolę w tym procesie odgrywają ułatwienia w komunikacji między ludźmi. Kobiety mają odwagę, by mówić o molestowaniu i przemocy seksualnej, solidaryzują się w grupach na social mediach dotyczących dyskryminacji. Coraz częściej podnosimy dywany, pod którymi skrywały się liczne tajemnice. ”  

TEKST 3, czyli czym jest „S” w ESG

fot. Thomas Reuters Foundation

W tym semestrze w ramach jednych ze studiach podyplomowych, prowadziłam zajęcia o tym czy jest „S” – social w ESG (environmental, social, governence). Ten akronim robi ostatnio furorę, wypierając CSR, dla mnie S jest najciekawsze, ale warto poczytać o wszystkich czynnikach wpływających na działanie firm.

W innym opracowaniu PwC znajdziemy prognozy, jak ESG zmieni system bankowy:

„Z badania wynika, że już teraz 80% badanych banków komercyjnych wprowadziło elementy zrównoważonego finansowania w swoich strategiach biznesowych i ofercie produktowej, a niemal wszystkie uwzględniają ryzyka klimatyczne i środowiskowe w procesach kredytowych, głównie dla wybranych branż i sektorów. To może być istotny sygnał dla firm ubiegających się o finansowanie swoich inwestycji w niedalekiej przyszłości, jakie mogą być wobec nich dodatkowe oczekiwania.

Co ważne, zdecydowana większość banków, które wzięły udział w naszym badaniu, pozytywnie postrzega kształtujące się wymogi regulacyjne w zakresie ESG – dostrzega w nich szansę zarówno dla swoich organizacji, jak też dla całego sektora bankowego i gospodarki.”

Pisze o tym także Magdalena Krukowska w Obserwatorze Finansowym:

„Aby ułatwić polskim spółkom dostosowanie się do tych wszystkich regulacji, Giełda Papierów Wartościowych we współpracy z EBOiR opublikowała w maju „Wytyczne do raportowania ESG”Otwiera się w nowym oknie, czyli przewodnik dla emitentów giełdowych dotyczący raportowania czynników ESG. Ma on ułatwić przystosowanie się do regulacji unijnych, w tym do dyrektywy NFRD/CSRD, rozporządzenia SFDR, taksonomii oraz – na poziomie globalnym – do zaleceń Grupy Zadaniowej ds. Ujawniania Informacji Finansowych Związanych z Klimatem (TCFD).

„Jednym z naszych kluczowych działań w obszarze ESG jest wsparcie emitentów w procesie raportowania danych niefinansowych. Dlatego też postanowiliśmy opublikować „Wytyczne do raportowania ESG”, które zawierają praktyczne wskazówki i rozwiązania, bazujące na uznanych międzynarodowych standardach sprawozdawczości niefinansowej. W proces tworzenia Wytycznych zaangażowanych było wiele instytucji działających na rynku kapitałowym, które dostrzegają potrzebę podnoszenia jakości raportowania czynników ESG. Jesteśmy przekonani, że dla spółek małych i średnich Wytyczne będą drogowskazem, jak mierzyć wpływ ich działalności na otoczenie, a dla liderów w tym zakresie zbiorem najlepszych praktyk rynkowych” – podkreśla Izabela Olszewska, członek zarządu GPW. „

AKCJA, czyli zrób sobie ogórki małosolne

Nie wiem czy lubicie ogórki małosolne, ja bardzo. Zawsze wydawało mi się, że trudno je zrobić i wymaga to długich miesięcy, a tu okazuje się, że wcale nie! Nie sprawdzałam jeszcze, czy ten przepis na pewno działa, ale liczę na Was!

Czyli napiszcie mi jak się udały Wasze ogórki ;)

Jeśli poczułaś/poczułeś się zainspirowana/y tym newsletterem i jego treściami, możesz postawić mi kawę :) Pijam i espresso i cappuccino, a latem iced coffee :)

Postaw mi kawę na buycoffee.to
Dziękuję!

PS. Wykład? Warsztat? Szkolenie? Moderacja? Wszystko możliwe online. Zobacz jak możemy współpracować.

Poczytaj inne wpisy na blogu albo zapisz się na newsletterżeby otrzymywać maila o nowych wpisach.

Młodzi AD 2021, programistki, social media Amnesty International i Dzień Higieny Menstruacyjnej, czyli #3teksty1akcja 22/2021

Młodzi AD 2021, programistki, social media Amnesty International i Dzień Higieny Menstruacyjnej, czyli #3teksty1akcja 22/2021

Dzisiaj polecam Wam kilka raportów o młodych ludziach, ich wyzwaniach, oczekiwaniach i przemyśleniach i tekst o barierach i stereotypach, z którymi spotykają się kobiety programistki. Posłuchajcie też mojej rozmowy o social mediach w Amnesty International i zróbcie sobie fotkę na Instagram z okazji Dnia Higieny Menstruacyjnej.

TEKST 1, czyli największe wyzwania pokolenia Z

Wpadły mi ostatnio w ręce ciekawe teksty i raporty o „młodych”, dzielę się z Wami, bo w zależności od wieku, mogą one dotyczyć Was albo Waszych dzieci. Zastanawiam się też co zostało z moich młodzieżowych ideałów i postulatów i czy da się w ogóle porównywać ze sobą takie pokoleniowe doświadczenia?

W polecanym artykule w Vogue Polska, młodzi aktywiści i aktywistki za kluczowe wyzwania swojego pokolenia uznają klimat, edukację i zdrowie psychiczne.

„Edukacja na miarę XXI w. Najpierw trzeba zrozumieć, z jakimi problemami się mierzymy. Skupiam się więc na programie nauczania i metodyce. W polskiej szkole brakuje modułów antydyskryminacyjnych, obywatelskich i klimatycznych. Godzina wychowawcza w wielu placówkach to po prostu 45 minut na odrobienie zaległości przedmiotowych, napisanie sprawdzianu w II terminie i wypełnianie papierologii. Globalizacja i kryzys klimatyczny zmiotą nas, generację Z, jeśli nie nauczymy się współdziałać i myśleć krytycznie. Trzeba znaleźć miejsce na rozwijanie indywidualnych zainteresowań.”

Fundacja Batorego pod redakcją Michała Boniego wydała raport „Młodzi 2020 – w poszukiwaniu tożsamości”, w którym znajdziemy wiele ciekawych artykułów o emancypacji, hybrydowym świecie, klimacie czy wzorcach dojrzałości.

„Żadne z polskich pokoleń po 1989 roku nie osiągnęło poziomu tak wysokiej samodzielności generacyjnej, aby móc realnie wpływać na rzeczywistość oraz nadawać jej własne i rozpoznawalne cechy. Wiele wskazuje na to, że duże szanse, aby tego dokonać, ma właśnie dojrzewająca polska wersja pokolenia Z.

Jeśli chodzi o poczucie wspólnej tożsamości i interesów generacyjnych oraz powszechność przekonania o konieczności przeprowadzenia zmian, którym nie podołają już starsi, dzisiejsi młodzi po raz pierwszy od lat niosą potencjał w jakiejś części podobny do tego, jaki miało pokolenie „Solidarności”.

Jednakże sytuacja demograficzna polskiego społeczeństwa jest dramatycznie różna od ówczesnej i prawdopodobnie uniemożliwi wykorzystanie tej szansy. Młodych jest zwyczajnie zbyt mało, bo ich głos przeważał w wyborczej arytmetyce – obecnie ludzi w wieku 18-29 jest 5,3 mln, a tych w wieku 65+ jest 6,9 mln, w 2030 będzie to blisko 5 milionów 18-29 latków oraz 8 milionów osób w wieku 65 lat i starszych. W kolejnych dekadach ta dysproporcja będzie rosła jeszcze bardziej.”

Z kolei z raportu PwC „Młodzi na rynku pracy 2021” pokazuje wzrost, że aż dla 36% badanych sukcesem zawodowym będzie praca, która jest pasją. Według młodych o sukcesie świadczą także wysokie zarobki (17,%), łączenie pracy z podróżowaniem (12%), stanowisko eksperta, czy prowadzenie własnej firmy (po 9% wskazań). W komentarzu do badania na portalu noizz.pl czytamy zaś:

„”Wchodzące na rynek pracy pokolenie Z ceni transparentność. To pokolenie sceptyków, które na każdym kroku pokazuje pracodawcy kartę: sprawdzam! Ceni sobie zwłaszcza otwarte komunikowanie wynagrodzeń, jasno określone zasady współpracy i dobre warunki do rozwoju” – tłumaczy Joanna Kotzian, współzałożycielka Well.HR. „Wbrew obiegowym opiniom, Zetki nie szukają w pracy szefa, który będzie ich kumplem, ale takiego, który stanie się dla nich autorytetem. Za szansę do rozwoju uważają m.in. częsty feedback. Lubią różnorodne wiekowo organizacje, bo mają świadomość, że mogą się wiele nauczyć od bardziej doświadczonych kolegów. Cenią wsparcie zespołu i work-life balance, nie chcą pracować w nadmiernie stresującym środowisku pracy” – dodaje.”

TEKST 2, czyli gdzie się podziały programistki

grafika PIOTR DEPTA-KLEŚTA, magazyn Pismo

Dr Marta Klimowicz napisała ciekawy tekst o programistkach, w którym zgromadziłą bardzo dużo wiedzy dotyczącej barier, uprzedzeń i stereotypów, z którymi stykają się kobiety z branży IT. Niektóre dane znałam, niektóre gdzieś mi mignęły w innych tekstach, dlatego jestem wdzięczna Marcie, że teraz mam wszystko w jednym artykule!

„Wbrew pozorom mężczyźni dominują w branży informatycznej stosunkowo od niedawna. Kobiety brały udział w tworzeniu pierwszych algorytmów i komputerów, były pionierkami informatyki zarówno w Polsce, jak i na świecie. Ada Lovelace, brytyjska matematyczka żyjąca w pierwszej połowie XIX wieku, jest uznawana niekiedy za pierwszą programistkę, twórczynię algorytmu dla nieistniejącej jeszcze wówczas maszyny.

W trakcie drugiej wojny światowej to przede wszystkim kobiety pracowały na pierwszych komputerach. Jedną z nich była Grace Hopper, pionierka informatyki, która w latach 60. na łamach magazynu „Cosmopolitan” zachęcała inne kobiety do rozwoju w tym kierunku, tłumacząc, że programowanie przypomina gotowanie obiadu. „Trzeba zaplanować wszystko tak, aby było gotowe wtedy, gdy będzie potrzebne. Programowanie wymaga cierpliwości i przywiązania do szczegółów. Kobiety są «naturalnie» do tego uzdolnione” – wyjaśniała. Dzisiaj jej imię nosi nagroda przyznawana za wybitny wkład w dziedzinie informatyki.”

TEKST 3, czyli social media Amnesty International od kuchni

grafika Sektor 3.0

Równo 60 lat temu brytyjski prawnik Peter Benenson opublikował „Apel za amnestią” w dzienniku „Observer” po tym, jak dowiedział się o dwóch portugalskich studentkach, które zostały uwięzione, bo wzniosły toast za wolność.

To był początek globalnego ruchu obrońców i obrończyń praw człowieka, organizacji która przyczyniła się do uchwalenia konwencji o zakazie tortur czy traktatu o handlu bronią. Organizacji, dzięki której tysiące więźniów sumienia na całym świecie odzyskało wolność. Organizacji nagrodzonej Pokojową Nagrodą Nobla w 1977 r.

Jestem dumną członkinią Amnesty, a w latach 2002-2006 byłam rzeczniczką prasową polskiej sekcji. Cieszę się, że z okazji urodzin mogę podzielić się z Wami rozmową, którą przeprowadziłam dla Sektora 3.0 z Anetą Stańczak-Boużyk i Piotrem Rojewskim z działu komunikacji Amnesty International Polska o tym w jaki sposób organizacja posługuje się social mediami.

Czy kliknięcie na Facebooku może uwolnić więźnia sumienia? Czy Instastory zapobiega przemocy wobec kobiet? Sprawdźcie, jak wygląda praca zespołu komunikacji AI od kuchni.

AKCJA, czyli #podpaskizaopaski

fot. Przemek Pohrybieniuk, dyrektor Kulczyk Foundation

28 maja to światowy Dzień Higieny Menstruacyjnej mający na celu zwrócenie uwagi na problem ubóstwa menstruacyjnego oraz niewystarczającej edukacji w zakresie menstruacji. Problem ten istnieje wszędzie, na całym świecie – zarówno w krajach rozwijających się, jak i rozwiniętych. Według badań, aż w 42% polskich domów o menstruacji się nie mówi. Co trzecia Polka pilnuje, aby nikt się nie zorientował, że ma okres. Ponadto, aż co piątej Polce zdarza się nie mieć środków na zakup odpowiednich podpasek.

Otwórzmy oczy i zobaczmy, że menstruacja to nasza wspólna sprawa!

W terminie 26-28 maja Okresowa Koalicja organizuje specjalny challenge na Instagramie – za każde zdjęcie osoby z czerwoną opaską na oczach z hasztagiem #podpaskizaopaski  Okresowa Koalicja przekaże paczkę podpasek dla dziewczynek i kobiet, które ich potrzebują. Bądź jak Przemek i wrzuć fotkę! PS. Ja jeszcze nie zdążyłam…

Jeśli poczułaś/poczułeś się zainspirowana/y tym newsletterem i jego treściami, możesz postawić mi kawę :) Pijam i espresso i cappuccino, a latem iced coffee :)

Postaw mi kawę na buycoffee.to
Dziękuję!

PS. Wykład? Warsztat? Szkolenie? Moderacja? Wszystko możliwe online. Zobacz jak możemy współpracować.

Poczytaj inne wpisy na blogu albo zapisz się na newsletterżeby otrzymywać maila o nowych wpisach.

Pandemia w Indiach i San Francisco, płyn Lugola i Dom Pokoju dla Białorusinów, czyli Mirella poleca na majówkę 18/2021

Pandemia w Indiach i San Francisco, płyn Lugola i Dom Pokoju dla Białorusinów, czyli Mirella poleca na majówkę 18/2021

Majówka w tym roku zapowiada się deszczowa, więc czytanie dłuższych artykułów nie powinien sprawić Wam problemu :) Dzisiaj o tragicznych skutkach pandemii w Indiach, rocznicy podania płynu Lugola oraz zmianach, które COVID-19 przyniósł San Francisco i Dolinie Krzemowej. Zachęcam też do wsparcia Domu Pokoju dla uchodźców politycznych z Białorusi. Miłego odpoczynku majowego!

TEKST 1, czyli covidowa katastrofa w Indiach

Film The Guardian

Do Indii dotarła fala covidowa, ok, 400 000 osób dziennie dowiaduje się, że jest zakażonych, 200 000 zmarło, w szpitalach brakuje tlenu, system ochrony zdrowia nie wytrzymuje, a zdjęcia codziennych kremacji uzmysławiają skalę zjawiska. Czy politykę prezydenta Modiego można nazwać zbrodnią przeciwko ludzkości? W długim artykule Arundhati Roy opisuje polityczne aspekty pandemii w kraju, w którym mieszka 1,3 miliarda ludzi.

„“Can India, population 1.3 billion, be isolated?” the Washington Post asked rhetorically in a recent editorial about India’s unfolding catastrophe and the difficulty of containing new, fast-spreading Covid variants within national borders. “Not easily,” it replied. It’s unlikely this question was posed in quite the same way when the coronavirus was raging through the UK and Europe just a few months ago. But we in India have little right to take offence, given our prime minister’s words at the World Economic Forum in January this year.”

Warto też posłuchać wywiadu o sytuacji w Indiach który przeprowadził Dariusz Rosiak z prof. Agnieszką Kuszewską, w swoim Raporcie o stanie świata.

TEKST 2, czyli dlaczego po wybuchu w Czarnobylu Polakom podawano płyn Lugola?

W ciągu zaledwie trzech dni płyn Lugola podano 18,5 mln Polaków. W większości dzieciom /Reuters/Daniel Wallis /Agencja FORUM

Ostatnio podczas spotkania wiedzowego w Szkole Liderów zastanawialiśmy się, jakie wydarzenia stały się pokoleniowym przeżyciem dla młodych ludzi. Moje pokolenie z pewnością pamięta smak płynu Lugola. Po latach zaczyna się pisać o skutkach tej operacji:

„Kilkadziesiąt lat po wydarzeniu eksperci mówią, że picie płynu Lugola było niepotrzebne. Nie było ryzyka, że nad Polskę radioaktywny izotop jodu dotrze w niebezpiecznym stężeniu. Jednak, z uwagi na ówczesną sytuację polityczną i niepełne informacje dotyczące katastrofy, wolano dmuchać na zimne.

Co więcej, istnieje podejrzenie, że masowe spożywanie spożywanie płynu Lugola mogło przynieść negatywne skutki zdrowotne. Chodzi przede wszystkim o chorobą Hashimoto. Choruje na nią znacznie więcej kobiet we wschodniej Polsce niż w innych rejonach kraju. Od dekady widać wyraźny wzrost zachorowań u kobiet w młodszym wieku niż kiedyś, zwłaszcza 40-letnich.

Równie ciekawy jest opis logistyki całej akcji:

„W Polsce płyn Lugola przyjęło 96 proc. dzieci, kilkanaście milionów – od przedszkolaków do nastolatków. Zaczęto od województw północnowschodnich, po jednym dniu uznano jednak, że akcja powinna objąć całą Polskę. Podstawowym miejscem organizacji akcji były przychodnie i ośrodki zdrowia, które otwarto nawet 1 maja, by po pochodach od razu można było tam przyjść – tak było na południowym wschodzie kraju. (…)

Sprawnym działaniem była za to akcja podawania płynu Lugola, ale i kontrola mleka oraz wyrobów mlecznych ze względu na zagrożenie obecności radioaktywnego jodu. Stąd też zapadła decyzja o sprowadzeniu do Polski mleka w proszku. Dla zachowania ciągłości dostaw zdecydowano o interwencyjnym zakupie 2 tys. ton w Holandii, co nie oznacza, że nie było regionów, gdzie tego mleka brakowało. Sytuację ratowały dary, mleko do parafii przysyłały organizacje charytatywne z Niemiec i Francji. Z tym mlekiem w proszku łączy się też słynna akcja zbierania koców dla bezdomnych w Nowym Jorku.

A jeśli ktoś nie pamięta płynu Lugola, ale chciałby dowiedzieć się więcej o katastrofie w elektrowni atomowej, warto zobaczyć serial Czarnobyl na HBO Go.

TEKST 3, czyli pandemia wyleczyła San Francisco z chorób współistniejących. Wywołanych przez Big Techy.

Do San Francisco mam osobisty i emocjonalny stosunek, bo kilka lat temu omal nie zostało moim drugim domem. Nadal z ciekawością czytam artykuły i książki o San Fran i Dolinie Krzemowej, bo kontekst społeczno-polityczny jest tam bardzo złożony.

O historii miasta dużo ciekawostek można znaleźć w książce San Francisco. Dziki brzeg wolności Magdy Działoszyńskiej-Kossow, o kulturze „bro” o pozycji kobiet – świetnie napisała Emily Chang w Brotopii, z kolei kulisy pracy w startupach inteligentnie złapała Anna Wiener w Dolinie niesamowitości. Lubię też styl pisania i fotki mieszkającej tam Magdy Gacyk, a serial Silicon Valley naprawdę mnie śmieszy, nawet jeśli nie rozumiem się wszystkich niuansów startupowej branży.

W polecanym dzisiaj artykule, Sylwia Czubkowska opisuje blaski i cienie miasta oraz wpływu, jaki mają Big Techy, a także o tym jak poradzono sobie z pandemią:

„21 stycznia 2020, gdy w USA był tylko jeden potwierdzony przypadek koronawirusa, a prezydent Trump zapewniał, że nie ma się czym martwić, w San Francisco zapadła decyzja: szykować w dwóch największych szpitalach całe piętra z intensywną opieką tylko dla zakażonych. Miesiąc później, choć w mieście wciąż nie było oficjalnie ani jednego chorego, a w całych Stanach łącznie potwierdzono tylko 53 przypadki, London Breed zdecydowała, że wszyscy pracownicy miasta – a jest ich ok. 30 tys. – dostaną uprawnienia ratownicze. Dodatkowo skasowano duże wydarzenia publiczne.

W tym samym dniu w budynku na rogu Market St. zapadła decyzja, żeby wszyscy przeszli na telepracę. Twitter, nie czekając na oficjalne apele czy nakazy, zaczął po kolei przenosić swoje biura do trybu home office. Najpierw te w Azji, ale już w piątek 28 lutego prezes Jack Dorsey wysłał do pracowników z San Francisco i okolic maila: od poniedziałku centrala firmy będzie zamknięta.

Momentalnie takie same decyzje podjęli kolejni tech giganci: Lyft, Facebook, Google, Apple i Salesforce. Tysiące pracowników zostało w domach. To nie tylko na wczesnym etapie drastycznie zmniejszyło kontakty między mieszkańcami, ale przede wszystkim stało się jasnym sygnałem dla reszty miasta. Skoro takie kroki wprowadzają firmy żyjące z tego, że przetwarzają dane, a więc potrafią wyciągać z nich wnioski, to trzeba iść w ich ślady.”

AKCJA, czyli pomóż stworzyć Mirnyj Dom (Dom Pokoju)

fot. fundacja Humanosh

Mirnyj Dom – to miejsce, w którym uchodźcy polityczni z Białorusi będą mogli otrzymać pomocna dłoń. Ludzie ci, niejednokrotnie zmuszeni do opuszczenia w pośpiechu swoich domów, a często również rodzin, coraz częściej odwiedzają Polskę. Nie znają języka, są pozbawieni przyjaciół, są pozostawieni sami sobie, najczęściej trafiają do ośrodków dla uchodźców. Mirnyj Dom pomoże im odnaleźć się w nowej rzeczywistości.

Mirnyj dom to bezpieczny azyl – miejsce, które będzie stanowiło tymczasowy dom dla uciekających ze swojego kraju Białorusinów. Organizatorzy chcą stworzyć miejsce, w którym na początek  ich nowego życia, otrzymają przyzwoite warunki pozwalające na spokojny start w nowe życie. Mieszkańcy w Domu będą mogli przebywać w nim przez okres do 3 miesięcy. Wpłać i pomóż!

Jeśli poczułaś/poczułeś się zainspirowana/y tym newsletterem i jego treściami, możesz postawić mi kawę :) Pijam i espresso i cappuccino, a latem iced coffee :)

Postaw mi kawę na buycoffee.to
Dziękuję!

PS. Wykład? Warsztat? Szkolenie? Moderacja? Wszystko możliwe online. Zobacz jak możemy współpracować.

Poczytaj inne wpisy na blogu albo zapisz się na newsletterżeby otrzymywać maila o nowych wpisach.

Wdzięczność, ortodoksja, filantropia i 1% na autyzm, czyli Mirella poleca na weekend 15/2021

Wdzięczność, ortodoksja, filantropia i 1% na autyzm, czyli Mirella poleca na weekend 15/2021

Wdzięczności podobno można się nauczyć, ja się staram, choć nie zawsze mi wychodzi, dlatego dzisiaj jeden z polecanych tekstów dotyczy właśnie tego tematu. Posłuchajcie, poczytajcie i obejrzyjcie jak wygląda życie ortodoksyjnych Żydów i zastanówcie się czy filantropię da się pogodzić z demokracją. Polecam też kolejną dobrą organizację Waszemu 1% podatku.

TEKST 1, czyli bądźmy wdzięczni

Zastanawiałam się z czym kojarzy mi się z wdzięcznością i wiem, że są to magnolie. Każdego roku jestem wdzięczna, że zakwitły i są tak bezwstydnie piękne. W polecanym tekście psycholożka Katarzyna Miller pisze o innych rodzajach i formach wdzięczności:

Możemy być sobie wdzięczni za wspólne życie i za jeden uśmiech. Możemy być wdzięczni za słońce, za deszcz, za spotkanie starego przyjaciela, za to, że złamaliśmy jedną nogę a nie obydwie, za to, że po trudnych okresach, przychodzą lepsze. Za to, że jeśli uważnie się przyjrzymy – okaże się, jak bardzo udane mamy dzieci. I za to, że jesteśmy tym, kim jesteśmy.

A Ty za co jesteś dzisiaj wdzięczny, wdzięczna?

TEKST 2, czyli zanurz się w życiu społeczności ortodoksyjnych Żydów

Plakaty w jerozolimskiej dzielnicy Mea Shearim

Drugi polecany tekst to właściwie artykuł i podcast (w którym wspaniale słychać dźwięki izraelskiej ulicy) Katarzyny Przewrockiej-Aderet, korespondentki Tygodnika Powszechnego w Izraelu. Autorka tłumaczy prowadzi nas do świata ortodoksyjnych Żydów wyjaśniając różnice pomiędzy poszczególnymi grupami:

„Żydowska społeczność religijna nie jest jednorodna. To wyznawcy judaizmu ultraortodoksyjnego, radykalnie stosujący się do zaleceń Talmudu (charedim), skupieni wokół cadyków chasydzi, neoortodoksi (datiim), a także ortodoksi otwarci, charakteryzujący się m.in. dopuszczaniem kobiet do ról duchowych przywódczyń (rabinek). W każdej z tych grup są podgrupy – w zależności od zaleceń rabinicznych, zwyczajów, pochodzenia – a w niektórych rodzinach te różnice się przenikają.

Osobnym odłamem jest judaizm reformowany, odnoszący się do pierwowzoru mniej więcej tak jak protestantyzm do katolicyzmu. Są też masortiim, czyli tradycjonaliści, dla których ważny jest judaizm, ale już nie przestrzeganie prawa halachicznego. Najbardziej konserwatywni Żydzi odrzucają państwo Izrael, izolują się od świata. Ci mniej radykalni akceptują istnienie państwa i pobór do armii.

Jeśli zaś chcecie poznać tę społeczność w bardziej filmowy i fabularny sposób, obejrzyjcie serial Shtisel na Netflixie, pisałam już kiedyś o jego fenomenie , wkręca nawet znane dziennikarki czy blogerów, więc uważajcie, bo Was też to może spotkać :)

Udany 3. sezon rodzi pytania czy będzie kolejny, a może tym razem wersja amerykańska? Na pewno będę śledzić i Was informować.

TEKST 3, czyli cienie filantropii

Lubię artykuły, które nie są oczywiste i zmuszają do refleksji. Nie zgadzam się z wieloma tezami tekstu Paula Velleya, ale uważam, że warto go przeczytać:

Wielka Brytania i Stany Zjednoczone oferują darczyńcom dodatkowe zachęty. Filantrop nie tylko zostaje zwolniony z podatku, ale też ma wpływ na to, w jaki sposób pieniądze, które przekazał, zostaną wykorzystane. W rezultacie bogaci ludzie mogą decydować o sprawach, które zazwyczaj kontroluje państwo.

A przecież priorytety plutokracji (czyli rządów majętnej elity) i demokracji często się różnią. Osobiste preferencje bogaczy nie odzwierciedlają decyzji demokratycznie wybranych rządów w zakresie wydatkowania pieniędzy publicznych.

Tak samo zresztą jak wywiad z prezesem fundacji Forda, Darenem Walkerem, który rocznie wydaje ponad 500 milionów dolarów na projekty, które mają zmieniać świat na lepszy. On także zauważa różnicę pomiędzy hojnością i sprawiedliwością.

Lesley Stahl: What’s the difference between generosity and justice?

Darren Walker: Generosity actually is more about the donor, right? So when you give money to help a homeless person, you feel good. Justice is a deeper engagement where you are actually asking, „What are the systemic reasons that put people out onto the streets?” Generosity makes the donor feel good. Justice implicates the donor.

AKCJA, czyli niebieski 1% procent podatku

grafika Fundacja Synapsis

Kontynuując polecanie organizacji pożytku publicznego, które na pewno dobrze wykorzystają Wasz 1%, przedstawiam Wam Fundację Synapsis.

Misją Fundacji jest niesienie profesjonalnej pomocy dzieciom i dorosłym osobom z autyzmem oraz zapewnienie wsparcia ich rodzinom, co zwłaszcza w czasie pandemii jest bardzo ważne.

Pracowałam z zarządem tej fundacji i wiem, że to świetne kobiety, przedsiębiorczynie społeczne, które dobrze wykorzystają 1% Twojego podatku.

Jeśli poczułaś/poczułeś się zainspirowana/y tym newsletterem i jego treściami, możesz postawić mi kawę :) Pijam i espresso i cappuccino, a latem iced coffee :)

Postaw mi kawę na buycoffee.to
Dziękuję!

PS. Wykład? Warsztat? Szkolenie? Moderacja? Wszystko możliwe online. Zobacz jak możemy współpracować.

Poczytaj inne wpisy na blogu albo zapisz się na newsletterżeby otrzymywać maila o nowych wpisach.

Trendbook marketingowy, poradnik antydyskryminacyjny, raport o UBI oraz Szkoła Liderów Politycznych, czyli Mirella poleca na weekend 12/2021

Trendbook marketingowy, poradnik antydyskryminacyjny, raport o UBI oraz Szkoła Liderów Politycznych, czyli Mirella poleca na weekend 12/2021

Dzisiaj bedzie krótko i na temat (bo wciągnął mnie serial New Amsterdam ;), polecam marketingowy trendbook, poradnik jak mówić i pisać o grupach narażonych na dyskryminację i raport o bezwarunkowym dochodzie podstawowym. A może znacie kandydata lub kandydatkę do Szkoły Liderów Politycznych? Prześlijcie tej osobie informację o rekrutacji.

TEKST 1, czyli marketingowy trendbook

grafika Nowy Marketing

Jeśli w Waszym życiu zawodowym macie styczność z marketingiem albo interesują Was najnowsze trendy w obszarze komunikacji, przeczytajcie Trendbook Nowego Marketingu, jak piszą autorzy i autorki:

„(…) trendbook dotyczący nie tylko obecnie panujących najnowszych trendów i zmian, które mogą one wywołać, ale także przyszłości branży marketingowej w wielu aspektach.
W pierwszej części publikacji znajdziecie serię artykułów narzędziowych skierowanych do marketerów, którzy chcą dotrzymywać kroku trendom w wielu dziedzinach marketingowych. Wśród nich znajdziecie materiały poruszające m.in.

  • kwestię wykorzystania sztucznej inteligencji do monitorowania trendów i zachowań konsumenckich,
  • nowych rozwiązań w obszarze mobile,
  • automatyzacji i wykorzystania chatbotów w działaniach marketingowych i komunikacji z odbiorcami,
  • moderacji reklam w mediach społecznościowych,
  • długoterminowych strategii SEO, cyberbezpieczeństwa i shopper marketingu.

Natomiast w drugiej części naszej publikacji znalazły się subiektywnie wybrane przez
nas trendy, którym warto się przyjrzeć, ponieważ mogą mieć one spory wpływ na marketing w najbliższej przyszłości.

TEKST 2, czyli jak mówić i pisać o osobach narażonych na dyskryminację

grafika Fleishman Hillard

Lubię kiedy agencje PR angażują się w akcje społeczne, jeszcze bardziej lubię kiedy je inicjują, a najbardziej lubię, kiedy takie akcje trafiają w rzeczywistą potrzebę. Fleishman Hillard pod patronatem Rzecznika Praw Obywatelskich i Rady Języka Polskiego, wydał poradnik o tym jak mówić i pisać o grupach narażonych na dyskryminację.

Przeczytacie tam np. Jak pisać o kobietach?

 Unikajmy zwrotów, w których kobieta definiowana jest poprzez mężczyznę, a nie jako samodzielna istota, np. czyjaś żona, córka, partnerka czy matka.

✓Podkreślajmy i doceniajmy sprawczość kobiet w historii – np. Polki wywalczyły, a nie otrzymały prawa wyborcze.

✓Stosujmy odpowiedni rodzaj gramatyczny – kobiety określajmy rodzajem żeńskim, a mężczyzn męskim, chyba że zwracamy się wprost do osoby, która sobie tego nie życzy.

✓Stosujmy żeńskie formy gramatyczne prestiżowych funkcji i zawodów – nie umniejsza to ich powagi, pokazuje zaś, że kobiety pełnią je równie dobrze jak mężczyźni.

✓Zauważajmy obecność kobiet w grupie – gdy w grupie większość stanowią kobiety, zamiast zbiorczego określania w rodzaju męskim, możemy zastosować formę żeńską.

✓Zachowujmy opcjonalność rodzaju – zwracajmy się do uczennic i uczniów, ekspertów/ekspertek lub prelegentów/ek.

✓Przestańmy opisywać wygląd i oceniać atrakcyjność – tam, gdzie nie ma to związku z tematem, wnioskowanie na podstawie wyglądu prowadzi do krzywdzących uproszczeń.

✓Unikajmy przysłów i powiedzeń, które umacniają stereotypy, takich jak męska decyzja, baba z jajami, babskie gadanie, babska logika.

✓Cytujmy rzeczniczki i ekspertki – szczególnie w twardych, tradycyjnie kojarzonych z mężczyznami dziedzinach i branżach.

✓O sprawy związane z obszarem decyzyjności i wiedzy kobiet – takie jak macierzyństwo, ciąża czy zdrowie reprodukcyjne – pytajmy kobiety.

Równie ciekawe uwagi dotyczą pisania o migrantach i migrantkach, osobach LGBT+, Żydach i osobach z Afryki.

Nawet jeśli Wam się wydaje, że wiecie, warto ten poradnik przeczytać, używać i przekazywać dalej.

TEKST 3, czyli raport o Bezwarunkowym Dochodzie Podstawowym

grafika PIE

O Universal Basic Income (UBI) pisałam już wcześniej, bo jest to jedna z idei społeczno-ekonomicznych, której rozwój śledzę z ciekawością.

Niedawno Polski Instytut Ekonomiczny zaprezentował raport “Dochód podstawowy. Nowy pomysł na państwo opiekuńcze?”, w którym przedstawiono opinie Polaków i Polek na temat bezwarunkowego dochodu podstawowego oraz jego możliwy wpływ na potencjał rozwojowy Polski i podaż pracy.

Ciekawe fakty i wnioski z raportu to:

  • 87% Polek i Polaków nie słyszało o Bezwarunkowym Dochodzie Podstawowym
  • 376 mld PLN kosztowałoby rocznie wprowadzenie w Polsce Bezwarunkowego Dochodu Podstawowego w wysokości 1200 PLN miesięcznie dla osób w wieku produkcyjnym oraz 600 PLN miesięcznie dla osób w wieku przedprodukcyjnym
  • 73% pracujących Polaków twierdzi, że kontynuowałoby pracę zawodową, gdyby otrzymywało świadczenie w postaci Bezwarunkowego Dochodu Podstawowego

Martwi duża luka edukacyjna, ale cieszy fakty, że o UBI zaczyna się pisać i zastanawiać nad możliwymi scenariuszami. Bo że moje pokolenie nie wyżyje z przyszłej emerytury to już wiemy.

AKCJA, czyli znajdź lidera lub liderkę!

film fundacja Szkoła Liderów

Może z nasz świetną radną, która zmienia rzeczywistość w Twojej gminie? A może współpracujesz z jakimś think tankiem, w którym jest wybitnie twórcza osoba? A może sam jesteś aktywistą społecznym? A może znasz świetną prezydentkę miasta lub zaangażowanego posła?

Trwa rekrutacja do Szkoły Liderów Politycznych, najstarszego (wiem, co piszę, bo jestem absolwentką I edycji, nie pytajcie ile lat temu ;) i najlepszego programu liderskiego fundacji Szkoła Liderów dla osób aktywnie działających w polityce i życiu społecznym, mających różne poglądy, ale chcących wspólnie pracować na rzecz jakości życia publicznego. To doświadczenie z cyklu tych zmieniających życie!

W Szkole Liderów Politycznych uczestnicy i uczestniczki wychodzą ze swoich politycznych baniek, konfrontują poglądy i uczą się współpracy ponad podziałami. Dzięki temu absolwenci i absolwentki programu mają realny wpływ na jakość przywództwa w Polsce.  

Podczas programu uczestnicy i uczestniczki rozwijająkompetencje oraz otrzymują narzędzia, które pomagają w pełnieniu roli liderskiej w życiu publicznym, jednocześnie dla wielu z nich udział w programie był doświadczeniem wzmacniającym tożsamość przywódczą oraz ważnym krokiem w rozwoju zawodowym.

Aplikuj! Przekaż osobom, które powinny się tam znaleźć! Na zgłoszenia czekamy do
2 kwietnia.

Jeśli poczułaś/poczułeś się zainspirowana/y tym newsletterem i jego treściami, możesz postawić mi kawę :) Pijam i espresso i cappuccino, a latem iced coffee :)

Postaw mi kawę na buycoffee.to
Dziękuję!

PS. Wykład? Warsztat? Szkolenie? Moderacja? Wszystko możliwe online. Zobacz jak możemy współpracować.

Poczytaj inne wpisy na blogu albo zapisz się na newsletterżeby otrzymywać maila o nowych wpisach.

Odstawienie smartfona, społeczeństwo kontrolowane, przytulanie i złota owsianka, czyli Mirella poleca na weekend 9/2021

Odstawienie smartfona, społeczeństwo kontrolowane, przytulanie i złota owsianka, czyli Mirella poleca na weekend 9/2021

Dzisiaj polecam Wam dziennik Natalii Hatalskiej, pisany po odstawieniu smartfona, książkę Prof. Zuboff, w której ostrzega przed cyfryzacją nie zakotwiczoną w demokratycznych ramach oraz ciekawy artykuł The Guardian o tym, jak brak przytulania związany z pandemią może wpłynąć na nasze zdrowie psychiczne. A na śniadanie polecam przepis na złotą owsiankę.

TEKST 1, czyli odstawienie smartfona – kliknij

fot. Pixabay

Jako osoba uzależniona od smartfona (ale zdająca sobie z tego sprawę), z ciekawością przeczytałam wyniki eksperymentu, który zrobiła Natalia Hatalska zamieniła swój dotychczasowy aparat na starą Nokię bez internetu. Przeczytajcie Jej refleksje i wyciągnijcie własne wnioski.

Jednym z powodów, dla którego postanowiłam przeprowadzić ten eksperyment, był cyfrowy detoks, tj. ograniczenie swojej aktywności w mediach społecznościowych i czasu przed ekranem, ponieważ wcześniejsze metody (o których pisałam tu) nie przynosiły efektu, jakiego oczekiwałam. Najważniejszym jednak powodem była chęć sprawdzenia, na ile możliwe jest wdrażanie technologii inne od tego, do którego się przyzwyczailiśmy. We współczesnym świecie jest tak, że gdy pojawia się jakaś technologia, od razu ją przyjmujemy; bez większego zastanawiania się, co ona nam da, jakie będzie miała konsekwencje. Dziś dobrze widać to na przykładzie Clubhouse – “wszyscy” o nim mówią, “wszyscy” chcą tam być, a tak naprawdę nawet nie bardzo wiadomo, czym ten serwis jest, bo można się tam dostać tylko za zaproszeniem. Ewentualne regulacje wdrażamy dopiero po fakcie, czasem zbyt późno, by móc odwrócić negatywne skutki, które już się pojawiły. Widać to na przykładzie internetu, mediów społecznościowych czy smartfonów – żyjemy z nimi dwadzieścia lat, a dopiero teraz zaczynamy je regulować, i to nie zawsze z sukcesem.


Prowadząc ten eksperyment, nie chodziło więc o to, by zrezygnować z technologii w ogóle, ale zacząć korzystać z niej w inny sposób. Sprawdzić, na ile możliwe jest zrobienie tego na swoich własnych warunkach.”

TEKST 2, czyli albo demokracja albo społeczeństwo kontrolowane – kliknij

fot. Piqsels

Zaczęłam czytać książkę „Wiek kapitalizmu inwigilacji” prof. Shoshany Zuboff i już wiem, że będzie to lektura fascynująca i przytłaczająca zarazem. W wywiadzie dla Onetu pani profesor objaśnia czym jest zamach poznawczy oraz jak wciągnąć świat cyfryzacji w ramy demokracji.

„Władze stworzyły niepisaną zasadę, którą ja nazywam inwigilacyjną wyjątkowością. To właśnie internetowym gigantom dano możliwości śledzenia poczynań ludzi w sieci. A wszystko zaczęło się przecież dawno temu od tzw. „ciasteczek”, które pozwalają wychwycić naszą aktywność w Internecie. Dziś wiemy, że to przedszkole tego, co mamy teraz. Amerykańskie służby wywiadowcze kursują do Doliny Krzemowej, żeby podpatrzeć rozwiązania technologiczne, które mogą zintegrować ze swoimi systemami. Giganci mają przyzwolenie na działania, których mieć nie powinni. To kapitalizm inwigilacji polegający na zbieraniu ludzkich doświadczeń w Internecie, by stworzyć mapę danych pozwalającą przewidzieć kolejne działania i móc sugerować rozwiązania. Dane stają się produktem, który można zmonetyzować. To Złoty Graal Doliny Krzemowej.

Problem polega na tym, że my się dobrowolnie na wszystko zgadzamy…

… i wydaje nam się, że nie ma już wyboru, bo trzeba by się było wycofać z funkcjonowania w obecnym życiu społecznym. To pierwszy z czterech etapów, ja to nazywam, zamachu poznawczego.

TEKST 3, czyli rok bez przytulania – kliknij

fot. Pixnio

O wpływie pandemii na gospodarkę czy sposób pracy pisze się dużo. A jak zamknięcie i brak dotyku, przytulenia wpływa na nasze zdrowie psychiczne?

„Touch has a huge impact on our psychological and physical wellbeing, says Prof Robin Dunbar, an evolutionary psychologist at the University of Oxford. “With our close friends and family, we touch each other more than we realise,” he says. As adults, Dunbar’s research has found, we have a core set of, on average, five friends who we can call on as a shoulder to cry on. “We see exactly the same thing in primates,” he says. “Even in much bigger primate societies, groups of five best friends appear at every layer, who do all their grooming together – their form of social touch. In primates and humans, these intense coalitions act as a buffer; they keep the world off your back.” It is unsurprising, then, that of the 40,000 people from 112 countries who took part in a 2020 BBC and Wellcome Collection survey, the three most common words used to describe touch were: “comforting”, “warm” and “love”.

AKCJA, czyli zrób sobie złotą owsiankę – kliknij

fot. Jadłonomia

Jestem wielką miłośniczką owsianki (którą na śniadanie jem naprzemiennie z jaglanką) i wydawało mi się, że przetestowałam wszelkie sposoby jej robienia i podawania. Ale przepis z Jadłonomii jest prosty i genialny, jeśli tylko uda Wam się nie wsypać za dużo pieprzu i nie zapomnicie o soli będzie pysznie! Polecam, nawet nastolatka da się czasem namówić ;)

Jeśli poczułaś/poczułeś się zainspirowana/y tym newsletterem i jego treściami, możesz postawić mi kawę :)

Postaw mi kawę na buycoffee.to
Dziękuję!

PS. Wykład? Warsztat? Szkolenie? Moderacja? Wszystko możliwe online. Zobacz jak możemy współpracować.

Poczytaj inne wpisy na blogu albo zapisz się na newsletterżeby otrzymywać maila o nowych wpisach.

Przedsiębiorczynie społeczne, świat VUCA, awokado i nie pozwalamy zamarznąć, czyli Mirella poleca na weekend 7/2021

Przedsiębiorczynie społeczne, świat VUCA, awokado i nie pozwalamy zamarznąć, czyli Mirella poleca na weekend 7/2021

W tym tygodniu #3teksty1akcja pozwolą Wam docenić przedsiębiorczynie społeczne w Polsce i na świecie, poczytać o świecie VUCA, dowiedzieć się ciekawych faktów o awokado, a także pomóc osobom w kryzysie bezdomności, co jest ważne zwłaszcza, kiedy na zewnątrz jest silny mróz.

TEKST 1, czyli dlaczego przedsiębiorczynie społeczne są kluczowe w odradzającej się gospodarce

grafika Ashoka Polska

Sektor przedsiębiorstw społecznych na całym świecie wzmacnia kobiety, które mogą być znaczącymi postaciami w rozwoju gospodarczymi i zmniejszaniu ubóstwa. Zwłaszcza w odbudowie gospodarek po COVID-19 potrzebujemy silnego głosu takich kobiet.

Ashoka’s 2018 Global Impact Study found that its female Fellows work within systems and are more likely to spread their idea locally, inspiring replication by other groups or institutions within their country of residency.

Female Fellows were also found to be more collaborative, working closely with other citizen-sector organizations, supporting other women and young people around them, and empowering their own teams. They also reflected a higher tendency to impact behaviours and mindsets: 76% of female Fellows reported influencing societal attitudes and cultural norms as core to their strategy, compared with a lower percentage of males.

The World Bank highlights how through such work and leadership styles, female entrepreneurs can add substantially to economic growth and poverty reduction.

Forbes zachęca do obserwowania 8 przedsiębiorczyń spolecznych, których działania były bardzo widoczne w czasie pandemii. Także w Polsce mamy wspaniałe kobiety, które łączą biznes i cel społeczny, zachęcam Was do przyjrzenia się kilku przedsiębiorczyniom opisanym w raporcie Startupy Pozytywnego Wpływu oraz finalistkom konkursu Ashoka „Hello Enterpreneurship” wyszukującym biznesy z wpływem społecznym zakładane m.in. przez migrantki.

A jeśli znacie jakieś ciekawe pomysły (nie tylko kobiet) na innowacje społeczne, ciągle są otwarte nabory w Inkubatorze Włącznik czy w Śląskiej Przestrzeni Innowacji.

TEKST 2, czyli świat VUCA

grafika econopolis

Ostatnio podczas spotkania zespołu w Szkole Liderów rozmawialiśmy o świecie VUCA (Volatility, Uncertainty, Complexity, Ambiguity), a szczególnie o tym, jakie wyzwania stoją przed liderami i liderkami życia publicznego. Ten tekst ładnie opisuje to zjawisko.

„The current VUCA world, however, is the very opposite of stable and predictable. So it causes confusion and fear. It can lead to feelings of insecurity, loss of motivation, decline of creativity and erosion of trust. In companies, it paralyzes decision making, leads to short-term thinking and engaging in activities for the sake of being active. The organization itself turns into a VUCA environment.

Being confronted with VUCA dynamics requires persistent sensing, assessing, reflecting, sense-making and monitoring of the external and internal environment. In our thinking, we can’t limit ourselves to competitors, our own industry, users or government regulations. We have to observe changes in value systems, social and political contexts, or technological developments. „

TEKST 3, czyli zanim kupisz kolejne awokado

fot. Mexico Magico Blog

Jak czytamy na fanpage’u Mexico Magico Blog:

„Jego polska nazwa to smaczliwka. Po angielsku nazywa się je czasem „alligator pear” („gruszką aligatora”). Po wietnamsku to „maślany owoc”, a Tajwańczycy znają go jako „serową gruszkę”. Awokado pochodzi z Meksyku, a jego nazwa z języka nahuatl. To samo słowo, „āhuacatl”, oznaczało także… męskie jądra. Niektórzy twierdzą, że to przez zbliżony kształt, inna historia mówi o tym, że Aztekowie używali awokado jako afrodyzjaku. Niektóre legendy wspominają, że w okresie zbiorów tego owocu ojcowie na wszelki wypadek nie wypuszczali z domu swoich młodych córek.

Meksyk jest największym producentem awokado na świecie, a 16 września obchodzi się tu Narodowy Dzień Awokado, który przypada dokładnie tego samego dnia co święto niepodległości tego kraju. Jednakże to dziś Meksyk zarobi na jego sprzedaży więcej niż w inne dni w roku. Dziś bowiem odbywa się Super Bowl 🏈Jedzenie guacamole podczas finału ligi futbolu amerykańskiego NFL stało się bowiem nową świecką tradycją w USA. Tego dnia północny sąsiad Meksyku spożywa najwięcej awokado w całym roku, więcej niż podczas popularnego w USA święta Cinco de Mayo. W zaledwie jeden dzień Meksyk na sprzedaży awokado zarabia zwykle ponad 200 milionów dolarów.”

Ma różne odmiany, łącznie z „długoszyjnym”

fot. miamifruit.org

Ale warto wiedzieć też o ciemnych stronach uprawy awokado związanych czy to z wylesianiem zaangażowaniem karteli narkotykowych:

Uprawa awokado zaczęła przynosić dochody większe niż marihuany, nic więc dziwnego, że zainteresowały się nią kartele narkotykowe. Potężna organizacja Caballeros Templarios (Templariusze) wykorzystała dane administracji rządowej, by obłożyć farmerów „podatkiem” od hektara sadu oraz kilograma wyprodukowanych owoców. Następnie zaczęto wymuszać opłaty również od firm zajmujących się pakowaniem i transportem, a nawet od agencji wynajmujących robotników do pracy na plantacjach. Rocznie miało to przynosić ok. 150 mln dolarów zysku.

W innym artykule możemy przeczytać o skutkach popularności awokado dla ludności lokalnej:

Lokalnych producentów popyt cieszy. Co innego – mieszkańców meksykańskiego Michoacán, dla których awokado jest naturalnym składnikiem diety. Jego popularność tak podbiła cenę, że dziś wielu Meksykanów zwyczajnie nie stać na owoce, które każdego dnia wypływają w kontenerowcach świat.

Wreszcie artykuł i pytanie czy awokado stało się fetyszem nowej klasy średniej:

„Konsumpcja awokado stała się nieodłącznym elementem stylu życia potrzebnym do zaświadczania o przynależności do szeroko pojętej, rozmytej klasy średniej. Pełni rolę wyznacznika i statusu, i kapitału społecznego.”

Bardzo ciekawy odcinek o wojnie o awokado można obejrzeć na Netflixie w serii Rotten

Czy więc miłośnicy i miłośniczki tego owocu powinni porzucić wszelką nadzieję? Na pewno warto sprawdzać kraj pochodzenia i rozważyć kupowanie awokado z rodzinnych gospodarstw z Włoch czy Hiszpanii.

Można też spróbować zasadzić samodzielnie, moja pestka ma już 3 listki, będę Wam relacjonować postępy ;)

AKCJA, czyli nie pozwól im zamarznąć!

fot. Nie pozwolę Ci zamarznąć

Najtańszy nocleg w Warszawie kosztuje 20 pln.

Tyle co słodka kawa z dodatkami. Obiad w barze.

Za 20 pln możesz kupić jedynie mała pizzę. Za tyle kupisz też bilet do kina, ale nie starczy ci już na popcorn. 

20 pln to trochę więcej niż paczka papierosów. 

Każdego dnia na ulicach polskich miast kilkadziesiąt tysięcy osób zasypia na ławkach, w nocnych autobusach i na klatkach schodowych. Wraz z załamaniem temperatury ich życie jest w niebezpieczeństwie. 

Co roku, wraz z pierwszymi mrozami umierają ludzie. Niewidoczni i samotni

Czasem docierają do nas jedynie bezimienne historie i policyjne statystki. Znaleziono ciało. Zamarzł człowiek.

Dziś sytuacja jest wyjątkowo dramatyczna. W wyniku obostrzeń związanych z pandemia COVID, znalezienie schronienia jest wyjątkowo trudne. Lokale buforowe, ogrzewalnie i noclegownie, od zawsze przepełnione, są dziś zmuszone do zachowania limitów sanitarnych. Likwidacja miejsc pracy dotkneła przede wszystkich tych którzy i które od lat zmagają się z trudną sytuacją materialną. Wiele osób z dnia na dzień pozostało bez środków do życia. Izolacja wywołana pandemią i zamknięcie w czterech ścianach przemocowego domu, zmusiły również wiele młodych osób do ucieczki na ulice. 

Ogólnopolska akcja #NiePozwolęCiZamarznąć ma wspierać osoby w kryzysie bezdomności. Dzięki zebranej sumie będzie można opłacić nocleg w hostelach każdej osobie która będzie potrzebowała natychmiastowej pomocy. 

Jeśli poczułaś/poczułeś się zainspirowana/y tym newsletterem i jego treściami, możesz postawić mi kawę :)

Postaw mi kawę na buycoffee.to
Dziękuję!

PS. Wykład? Warsztat? Szkolenie? Moderacja? Wszystko możliwe online. Zobacz jak możemy współpracować.

Poczytaj inne wpisy na blogu albo zapisz się na newsletterżeby otrzymywać maila o nowych wpisach.

Zaprzysiężenie prezydenta, plantacja kakaowca, codzienne czytanie i apki, które pomagają, czyli Mirella poleca na weekend 4/2021

Zaprzysiężenie prezydenta, plantacja kakaowca, codzienne czytanie i apki, które pomagają, czyli Mirella poleca na weekend 4/2021

Dzisiaj zapraszam Was do przyjrzenia się kilku symbolicznym faktom z ceremonii zaprzysiężenia prezydenta Joe Bidena oraz wiceprezydentki Kamali Harris, zapraszam też na wizytę na plantacji kakaowca i zachęcam do codziennego czytania. Oraz polecam apki, których używanie pomaga ludziom i środowisku naturalnemu.

TEKST 1, czyli ceremonia zaprzysiężenia

Ceremonia zaprzysiężenia nowego prezydenta USA i tym była świetnie wyreżyserowanym spektaklem. W polecanym tekście znajdziecie więcej historii o tych znaczących początkach prezydentury, a ja przypominam tylko kilka symboli z tego tygodnia:

  • Kamala Harris, pierwsza kobieta na stanowisku wiceprezydenckim została zaprzysiężona przez Sonię Sotomayor – pierwszą latynoską sędzię Sądu Najwyższego
  • Wiceprezydentka Harris w trakcie przysięgi trzymała rękę na Biblii, która należała do sędziego Thurgooda Marshalla. Marshall był pierwszym czarnym sędzią nominowanym do Sądu Najwyższego w 1967 r., popierał orzeczenie dotyczące prawa do aborcji Roe v. Wade i sprzeciwiał się karze śmierci w sprawie Furman v. Georgia. Zanim trafił do Sądu Najwyższego bronił praw obywatelskich, także związanych z segregacją rasową. Kamala przyznaje, że jest jednym z Jej idoli.
  • Purpurowy kolor płaszcza Kamali symbolizował kolor jedności, kolor pomiędzy czerwonym i niebieskim, był to także noszony przez sufrażystki. Kreację zaprojektował John Rogers, młody, czarny projektant z Luizjany. W stroju nie mogło zabraknąć pereł, bardzo lubianych przez Wiceprezydentką, niestety nie ubrała swoich Conversów, z którymi nie rozstawała się w czasie kampanii.
  • 22-letnia poetka Amanda Gorman zadeklamowała swój piękny wiersz „The Hill we Climb”, a potem zauroczyła Andersona Coopera w czasie wywiadu
  • Strażaczka i przewodnicząca związku zawodowego Andrea Hall wygłosiła przysięgę wierności w języku angielskim i języku migowym, cała inauguracja była również tłumaczona na ten język, dostępna była także audiodeskrypcja

Wzruszający spot z udziałem małych dziewczynek, które oglądają zaprzysiężenie Kamali powstał w ramach inicjatywy Girl Up, wraz z hasłem „When one girl rises, all girls rise”.

Teraz pozostaje tylko trzymać kciuki za nowy prezydencki team i obserwować jak będzie się rozwijać ich kadencja.

TEKST 2, czyli plantacje kakaowca

Ziarna kakaowca

Jeśli tak jak ja kochacie czekoladę, z przyjemnością przeczytacie artykuł blogerskiego teamu Tasteaway o plantacjach kakaowca w Meksyku i Gwatemali.

„W świecie kakaowców wyróżnia się 3 główne odmiany – Criollo, Forastero i Trinitario. Odmiana najbardziej powszechna to Forastero – 70% światowej produkcji to ziarna właśnie tej odmiany – ich smak jest mocny i gorzkawy. Forastero jest odmianą odporną na choroby, a zarazem dającą bardzo wiele owoców, jednak mówi się, że pod względem smaku brak jej wyrafinowania i przyjemnych owocowych nut.

Criollo jest cenione za jakość i smak, ale nie daje tylu owoców i stanowi tylko część światowych upraw kakaowca. Ziarna odmiany Criollo są okrągłe, mają owocowy posmak z delikatnym aromatem suszonych owoców. Trinitario to natomiast hybryda Criollo i Forastero – bardziej odporna na choroby niż criollo.”

TEKST 3, czyli dlaczego warto czytać codziennie

Pozyskiwanie wiedzy, redukowanie stresu czy lepsza pamięć, to tylko kilka efektów codziennej lektury. W artykule przeczytacie jeszcze o innych pozytywach.

Odkąd przekonałam się do mojego Kindla – nie wyobrażam sobie dnia bez czytania, jedyny „problem”, który mam, to łatwość przerzucania się pomiędzy książkami, co niestetyt skutkuje tym, że wielu nie kończę… Ale pracuję nad tym :)

AKCJA, czyli apki, które pomagają

Robiąc zakupy, zamawiając jedzenie, pozbywając się starych ubrań możemy równocześnie pomagać. Czasem wystarczy użycie odpowiedniej aplikacji w telefonie. Poznajcie 5 takich apek.

„Ciągła rutyna i niezaspokojona potrzeba ekscytacji wzmaga w nas potrzebę zmiany, jaką może być zakup nowej książki, laptopa, nawilżającego kremu czy wygodnego swetra. Pandemia zmieniła nasze życie na wielu płaszczyznach, przenosząc je głównie do zacisza domowego, w którym szukamy komfortu. W trosce o nasze zdrowie psychiczne, często zadowalamy się zakupami online. Zamawiamy produkty pierwszej potrzeby, a jeszcze częściej takie, których zakup wzbudza w nas pozytywne emocje. Pomagając sobie, możemy pomóc też całemu światu. Aplikacje przyjazne ekologii i altruizmowi sprawią, że nasze zakupy staną się jeszcze lepsze.”

Jeśli poczułaś/poczułeś się zainspirowana/y tym newsletterem i jego treściami, możesz postawić mi kawę :)

Postaw mi kawę na buycoffee.to
Dziękuję!

PS. Wykład? Warsztat? Szkolenie? Moderacja? Wszystko możliwe online. Zobacz jak możemy współpracować.

Poczytaj inne wpisy na blogu albo zapisz się na newsletterżeby otrzymywać maila o nowych wpisach.

Pandemia, American dream, ekspertka, kryminał – czyli Mirella poleca na weekend 1/2021

Pandemia, American dream, ekspertka, kryminał – czyli Mirella poleca na weekend 1/2021

Tegoroczna odsłona #3teksty1akcja będzie nieco modyfikowana, ale postaram się zostawić różnorodność tekstów, źródeł i inspiracji, która mam nadzieję, była wyróżnikiem tego cyklu w roku ubiegłym. Oprócz akcji chciałabym polecać więcej książek i filmów, mając nadzieję, że skorzystacie także z tych podpowiedzi.

A dzisiaj Edwin Bendyk pokazuje współzależności naszego świata czyli co łączy strajk kobiet z wydobyciem roku, papieżem Franciszkiem czy patogenami. Yuwal Noah Harari dodaje do tego wątek inwigilacji obywateli i obywatelek podczas pandemii. Dariusz Rosiak zastanawia się czy amerykański sen się skończył, a David Mitroff opowiada jak zostać ekspertem. Polecam Wam też kilkanaście kryiminałów, które poprawiają samopoczucie i pomagają przetrwać pandemię :)

TEKST 1, czyli będą kolejne pandemie

Tekstu Edwina Bendyka nie powinniśmy się bać, autor ciekawie pokazuje współzależności pomiędzy strajkami kobiet, ropą, papieżem Franciszkiem czy patogenami. Dobre do refleksji na początek roku:

„Po niezwykłym roku 2020 nadchodzi niezwykła dekada. Przed nami czasy zawirowań, przełomów i rewolucji, których stawką jest przyszłość całego świata. Nie wiemy, w jakiej rzeczywistości znajdziemy się za dziesięć lat, nic nie jest przesądzone, pewne jest jedno – będzie się działo. (…)

Tymczasem najbliższe lata naznaczone walką z pocovidowym kryzysem będą miały kluczowe znaczenie dla trajektorii rozwoju w nadchodzącej dekadzie. Od poczynionych inwestycji infrastrukturalnych, od nakładów na rozwój nowych technologii i nowych form gospodarowania zależeć będzie, czy osiągniemy cele niezbędne, by zahamować zmiany klimatyczne i ustabilizować wzrost temperatury atmosfery w miarę bezpiecznych granicach.

By tak się stało, emisja gazów cieplarnianych na świecie powinna zmaleć o ponad połowę do 2030 roku. Czyli co roku powinna maleć o blisko 8 proc. Tyle mniej więcej zmalała w 2020 roku na skutek pandemicznego spowolnienia gospodarki.

W podobnym duchu pisał wiosną Yuval Noah Harari (swoją drogą ciekawe czy już zaszczepiony, jako obywatel Izraela, który chce być liderem szczepień), dorzucając aspekt kontroli i inwigilacji obywateli i obywatelek:

„It is crucial to remember that anger, joy, boredom and love are biological phenomena just like fever and a cough. The same technology that identifies coughs could also identify laughs. If corporations and governments start harvesting our biometric data en masse, they can get to know us far better than we know ourselves, and they can then not just predict our feelings but also manipulate our feelings and sell us anything they want — be it a product or a politician. Biometric monitoring would make Cambridge Analytica’s data hacking tactics look like something from the Stone Age. Imagine North Korea in 2030, when every citizen has to wear a biometric bracelet 24 hours a day. If you listen to a speech by the Great Leader and the bracelet picks up the tell-tale signs of anger, you are done for. (…)

Instead of building a surveillance regime, it is not too late to rebuild people’s trust in science, in public authorities and in the media. We should definitely make use of new technologies too, but these technologies should empower citizens. I am all in favour of monitoring my body temperature and blood pressure, but that data should not be used to create an all-powerful government. Rather, that data should enable me to make more informed personal choices, and also to hold government accountable for its decisions.”

TEKST 2, czyli koniec snu

Za kilkanaście dni Joe Biden zostanie zaprzysiężony na kolejenego prezydenta Stanów Zjednoczonych. Wiele osób pokłada w nim wielkie nadzieje na przywództwo włączające, demokratyczne i odpowiedzialne. Dariusz Rosiak, Dziennikarz Roku 2020 i twórca mojej ulubionej audycji „Raport o stanie świata” zadaje słuszne pytania o koniec American Dream w swoim artykule w Tygodniku Powszechnym:

„Zauważamy rysy na obrazie Ameryki jako „imperium dobra”. Jednak do niedawna „reszta świata” wpatrzona była w Stany Zjednoczone jak w oświeceniową machinę, której błędy i porażki blakły wobec blasku jej siły gospodarczej, inwencji technologicznej, potęgi wojskowej, prężności jej demokracji. A przede wszystkim – wobec umiejętności odnowy. Ameryka, owszem, miała potężne wady, lecz przeważały zalety państwa i narodu, który potrafi się odradzać i którego nic nie jest w stanie zniszczyć. (…)

Świat nie ogranicza się dziś do Zachodu. Na wschodzie rośnie siła, która w nosie ma misyjność i wyjątkowość Ameryki oraz nasze dylematy moralne i estetyczne wynikające z jej kryzysu. Chiny mają siłę i odwagę rodzącej się potęgi, rosnące bogactwo, coraz bardziej zaawansowaną technologię. I głębokie przekonanie o własnej wyjątkowości – z tą różnicą, że nie szastają nią na lewo i prawo. Mit Chin – w przeciwieństwie do mitu Ameryki – nie jest zbudowany na religijnym przekonaniu o misji do wypełnienia wśród narodów świata. Chińczycy nie chcą, by ktokolwiek im zazdrościł albo ich naśladował. Wystarczy, byśmy wszyscy realizowali ich interesy.”

TEKST 3, czyli jak zostać ekspertem/ekspertką

Ten artykuł polecam zwłaszcza kobietom, bo wiele razy odbywałam już z koleżankami dyskusje na temat tego, kiedy stajemy się ekspertkami? I dlaczego często uważamy, że kilkunastoletnie doświadczenie nie jest wystarczające. I dopada nas syndrom oszustki. To jest bardzo ciekawy temat, do którego na pewno będę wracać.

„If you’ve followed the first step and put in the time to learn your topic and practice your skills, then you’ve already gone at least some of the way to becoming an expert. Being an expert doesn’t mean that you’re never wrong, it doesn’t mean you know absolutely everything, and it doesn’t mean that other experts will always agree with you. It means you’ve put in the time and work to learn as much about your topic as you can, and that you’re continuing to learn more every day. 

So if you’ve put in that time and you’ve learned a lot, own it! Declare yourself an expert. Don’t let naysayers like Mitroff’s friend get inside your head and shake that confidence.”

AKCJA, czyli przeczytaj kryminał

Kiedy robiłam swoje książkowe podsumowanie 2020 roku (pandemia wyjątkowo sprzyjała u mnie czytelnictwu) spisałam kryminały, które przeczytałam w ubiegłym roku. I wcale nie uważam, że był to czas stracony, że jest to literatura, o której nie warto pisać. Te książki dostarczyły mi pozytywnych emocji, pomogły przetrwać lockdowny i bardzo się cieszę, że odkryłam wielu nowych autorów i autorek, zwłaszcza polskich. I tak, w 2021 też zamierzam czytać kryminały, co i Wam polecam :) A dodatkowo chcę poćwiczyć pisanie recenzji.

  • Piotr Górski: Kruk, Gorszy, Krewni, Królowa lalek – seria o trójmiejskim komisarzu Kruku, bardzo wciągająca i długo mój numer 1 polskich kryminałów
  • Jakub Szamałek: Cokolwiek wybierzesz, Kimkolwiek jesteś, Gdziekolwiek spojrzysz, – seria o cyberprzestępczości bardzo aktualna, prawdziwa i naprawdę zmienię swoje hasła do różnych serwisów, wciąga bardzo, i czyta się do rana ;) Julita Wójcicka i Janek Tran grudniowym rzutem na taśmę detronizują komisarza Kruka
  • Ryszard Ćwirlej: Upiory spacerują nad Wartą – pierwszy tom historii z lat 80-tych z milicjantami jako bohaterami, dobre przypomnienie czasów PRLu, Isaura i Shogun w telewizji, kartki na mięso, wszechobecne palenie w miejscach publicznych, itd. Na razie nie sięgnęłam po kolejne tomy, chociaż może skuszę się na te, które dzieją się po 1989 roku, gdzie gangsterzy stają się biznesmenami ;)
  • Robert Dugoni: Grób mojej siostry – rzecz dzieje się w Seattle i stanie Waszyngton, też nie sięgnęłam jeszcze po kolejne tomy
  • Michael Hjorth, Hans Rosenfeldt, Ciemne sekrety, – polubiłam policyjnego psychologa Sebastiana Bergmana, więc pewnie wrócę do kolejnych tomów-
  • Zygmunt Miłoszewski, Kwestia ceny – jak na gwiazdę mediów książka dość nierówna, ale Sachalin opisany bardzo plastycznie
  • Katarzyna Puzyńska, Czarne narcyzy – co prawda jest to tom 8 historii z Lipowa, ale nie przeszkadza to w czytaniu, wrócę, bo zainteresowała mnie postać emerytowanej komisarki Klementyny Kopp
  • Ann Cleeves, Czerń kruka – wyjący wiatr na Szetlandach i klimat małego miasteczka
  • Wojciech Chmielar, Żmijowisko – końcówka wynagradza dłużyzny
  • Małgorzata Olimpia Sobczak, Kolory zła. Czeń, Czerwień – Trójmiasto i Kaszuby, ciekawe postaci i dobra akcja
  • Anna Kańtoch, Pokuta – pomysłowa koncepcja morderstw :)
  • Andrea Camilleri, Polowanie na skarb– miała być piękna Sycylia i dużo opisów jedzenia, ale jakoś nie było (podobno trzeba zacząć od wcześniejszych tomów)

Jeśli poczułaś/poczułeś się zainspirowana/y tym newsletterem i jego treściami, możesz postawić mi kawę :)

Postaw mi kawę na buycoffee.to
Dziękuję!

PS. Wykład? Warsztat? Szkolenie? Moderacja? Wszystko możliwe online. Zobacz jak możemy współpracować. Poczytaj inne wpisy na blogu .

Megatrendy, eksperci i dziadersi, mądrość starszych kobiet, ekologiczne prezenty, czyli Mirella poleca na weekend 49/2020

Megatrendy, eksperci i dziadersi, mądrość starszych kobiet, ekologiczne prezenty, czyli Mirella poleca na weekend 49/2020

Dzisiaj artykuł o megatrendach – AI, AR, „instant economy of things”, czy to nas czeka w przyszłości? Poza tym świetna analiza pokoleń polskich polityków, wywiady z super-kobietami 80+ i świąteczne prezenty.

TEKST 1, czyli megatrendy

Czy Bill Gates przewidział nadejście Netflixa, Facebooka i iPhone’a? Nie wiem, ale zabawnie czyta się fragment z 1995 roku:

„I was thinking and learning about these things obsessively back then,” Gates writes in a new blog post that looks back at his 1995 book The Road Ahead. That effort paid off when he looked ahead at what he called „the wallet PC.” Aside from the name, he was describing today’s smartphone in startling detail. Here’s some of what he wrote back in 1995:

It will be about the same size as a wallet, which means you’ll be able to carry it in your pocket or purse. It will display messages and schedules and let you read or send electronic mail and faxes, monitor weather and stock reports, and play both simple and sophisticated games. At a meeting, you might take notes, check your appointments, browse information if you’re bored, or choose from among thousands of easy-to-call-up photos of your kids.

Czy za 20 lat taki megatrend będzie rzeczywistością?

(13) On-demand production and on-demand delivery will birth an “instant economy of things:” Urban dwellers will learn to expect “instant fulfillment” of their retail orders as drone and robotic last-mile delivery services carry products from local supply depots directly to your doorstep. Further riding the deployment of regional on-demand digital manufacturing (3D printing farms), individualized products can be obtained within hours, anywhere, anytime. This Metatrend is driven by the convergence of: networks, 3D printing, robotics, and artificial intelligence.

O innych megatrendach przeczytacie w polecanym artykule.

TEKST 2, czyli eksperci nie dziadersi

Andrzej Brzeziecki, którego pamiętam jako młodego asystenta Tadeusza Mazowieckiego (napisał zresztą świetną biografię Premiera) ma wiedzę historyczną, warsztat i zmysł analityczny. Tym razem bardzo ciekawie opisuje pokolenia polskiej polityki i różnice pomiedzy nimi.

„Jeśli Schetyna przeczytał w ostatnich latach jakąś książkę, nie dał po sobie tego poznać. Za to wydał wywiad rzekę na swój temat. Jego rozmówcą był Cezary Michalski (rocznik 1963), który także lubi poświęcać sobie i swojemu pokoleniu dużo uwagi.

Równolatek Schetyny Radosław Sikorski czyta z pewnością najwięcej, ale on trafił do Oksfordu i Afganistanu (gdzie ryzykował więcej niż oberwanie „lolą” po plecach), no i niestety jego nietuzinkowa wiedza zasłonięta jest przez jeszcze większe ego. (…)

Albo obie partie to zrozumieją i zaczną otwierać się na merytokratów, albo zmiecie ich pokolenie ludzi urodzonych już po 1990 r. – wykształcone nieraz w zachodnich szkołach i uczelniach – które ma konkretne oczekiwania wobec menedżerów państwa i nie ma nabożnego stosunku do kontestatorskiej przeszłości pokolenia rodziców – „dziadersów”. Wychodzące na ulice kobiety – liderki Strajku Kobiet, jak Klementyna Suchanow (rocznik 1974) – mają dorobek intelektualny przewyższający większość tego, co wydało z siebie pokolenie, o którym mowa. Czy to przypadek, że Adam Bodnar i Igor Tuleya – dwa symbole walki o resztki praworządności – także są młodsi? Ale też, uwaga – do tego pokolenia bez nabożeństwa, rzutkiego i otrzaskanego należą ludzie pokroju Patryka Jakiego i Krzysztofa Bosaka.

TEKST 3, czyli mądrość starszych kobiet

O Jane Fondzie pisałam już na wiosnę , ale artykuł w magazynie Pismo przypomniał mi jak niezwykłą jest kobietą i jak bardzo potrzebujemy głosu i mądrości starszych kobiet.

„Kiedy Jane Fonda została aresztowana w Waszyngtonie w grudniu zeszłego roku, kilka dni przed swoimi osiemdziesiątymi drugimi urodzinami, odniosłam wrażenie, że historia się powtarza – bynajmniej nie dlatego, że było to już jej piąte zatrzymanie w ciągu kilku tygodni. Fonda uczestniczyła w protestach (nadal trwających, choć obecnie odbywających się online) przeciwko bierności rządu Stanów Zjednoczonych w obliczu kryzysu klimatycznego. Kiedy Donald Trump dowiedział się o aresztowaniu, piał z zachwytu na wiecu: „Zgarnęli Jane Fondę! Nic się nie zmienia. Trzydzieści, czterdzieści lat temu też ją zgarniali, sam pamiętam. Rany, ona zawsze paraduje w kajdankach”.

Warto też przeczytać wywiad z moją ulubioną prof. Magdaleną Fikus, która opowiedziała o swoim chorowaniu na COVID-19, mam nadzieję, że na kolejnej Radzie Programowej Centrum Nauki Kopernik, pani Profesor będzie już z nami w pełni sił.

Czy ta choroba coś zmieniła, coś ci dała?

Nie wiem, co zmieniła. Od wielu lat żyję samotnie. Spędzałam całe dni do nikogo nawet nie dzwoniąc. Nauczyłam się samotności i tego, by nie czuć potrzeby innych ludzi, co się oczywiście odbija na moich relacjach. Trudno, tak zapłaciłam za samotne życie.

Najbliższe są mi dzieci i ich dzieci. W związku z chorobą odkryłam, że mogę rozmawiać jak równy z równym z wnukami, jeden ma 25 lat, drugi 18 lat. W dodatku robią wrażenie, że ich nie drażnię jako staruszka. Dzięki temu, że przychodzili do mnie w mojej chorobie, dla mnie, zyskałam bliskość z nimi.”

A New York Timesie czytamy zaś list 70-latki, dr. Mary Pipher, która zauważa, że:

„By our 70s, we’ve had decades to develop resilience. Many of us have learned that happiness is a skill and a choice. We don’t need to look at our horoscopes to know how our day will go. We know how to create a good day.

We have learned to look every day for humor, love and beauty. We’ve acquired an aptitude for appreciating life. Gratitude is not a virtue but a survival skill, and our capacity for it grows with our suffering. That is why it is the least privileged, not the most, who excel in appreciating the smallest of offerings.

Many women flourish as we learn how to make everything workable. Yes, everything. As we walk out of a friend’s funeral, we can smell wood smoke in the air and taste snowflakes on our tongues.

Our happiness is built by attitude and intention. Attitude is not everything, but it’s almost everything. I visited the jazz great Jane Jarvis when she was old, crippled and living in a tiny apartment with a window facing a brick wall. I asked if she was happy and she replied, “I have everything I need to be happy right between my ears.”

AKCJA, czyli świąteczne prezenty

Nawet jeśli w tym roku Święta będą inne, to pewnie myślicie już o prezentach, a co lepiej zorganizowane osoby na pewno mają już wszystko kupione ;) Ja byłam dzisiaj w naszej żoliborskiej Najlepszej Księgarni, gdzie czekały na mnie zamówione książki dla różnych członków i członkiń rodziny. Na pewno dorzucę do prezentów jakieś naturalne kosmetyki i nie dorzucę żadnego rękodzieła, bo po prostu w innej kolejce stałam jak dawali talenty manualne ;)

Ale wszystkim polecam wspieranie lokalnych sklepów, kupowanie rzeczy naprawdę potrzebnych i nieszkodzących środowisku.

PS. Wykład? Warsztat? Szkolenie? Moderacja? Wszystko możliwe online. Zobacz jak możemy współpracować. Poczytaj inne wpisy na blogu .

Kamala, Kolegium Elektorów, wybory w USA, Gambit królowej, czyli Mirella poleca na weekend 45/2020

Kamala, Kolegium Elektorów, wybory w USA, Gambit królowej, czyli Mirella poleca na weekend 45/2020

Od wtorku codziennie odźwieżałam stronę CNN mając nadzieję, że w miarę oficjalne wyniki wyborów zdążę skomentować w weekendowym newsletterze. I prawie się udało! Dzisiaj o rysie na szklanym suficie, którą zrobiła Kamala Harris i inne kobiety wybrane w wyborach do Kongresu, jak naprawdę działa Kolegium Elektorów oraz jak wyglądałyby wyniki wyborów prezydenckich, gdyby głosowały tylko kobiety i dlaczego wygrał Biden. Oraz propozycja serialu na jesienne wieczory.

TEKST 1, czyli duża rysa na szklanym suficie

Pewnie gdybym była prawdziwą dziennikarką, miałabym przygotowany duży materiał o Kamali, ale ponieważ pisuję sobie tylko notki na blogu, musicie wybaczyć, że dzisiaj go nie będzie. Na razie tylko kilka świętuję fakt, że w dniu urodzin Marii Skłodowskiej-Curie, w Dniu Feministek – pojawiła się informacja, że Kamala Harris najparwdopodobniej będzie pierwszą kobietą na stanowisku wiceprezydentki USA.

„As the daughter of Jamaican and Indian immigrants, both of whom were civil rights activists, Harris has said that combating racial disparities has been a central focus of her career. She graduated from Howard University in 1986 and the University of California’s Hastings Law School in 1989, and has focused heavily on what she describes as reforming the criminal justice system from within. Before becoming a senator, Harris served for six years as California attorney general and two terms as San Francisco district attorney.”

Ten wybór dla wielu kobiet i mężczyzn jest historyczny:

„”It sends a message about what kind of country we are today,” said Manisha Sinha, a professor of American history at the University of Connecticut. „An interracial democracy that represents people, men and women, from all over the globe. I think that’s a very good thing for American democracy. And for me personally, it gives me a sense of national belonging that may not have been there before to some extent. (…)

So Harris did not shatter the „highest, hardest glass ceiling” that Clinton somberly talked about when conceding in the Democratic primary in 2008 and and general presidential election in 2016. But it is a singular feat that a Black woman who is a daughter of immigrants achieves this milestone first, in a country where some may have expected a white woman to break this barrier.”

I przypomina o szklanym suficie, który przebić miała Hillary Clinton:

„When Hillary Clinton had hopes of becoming America’s first female president, her campaign prepared a faux-glass ceiling that would shatter with confetti at the then-Democratic nominee’s 2016 election night party. Four years later Kamala Harris is poised to rack up the kind of momentous milestone that Mrs Clinton could not. Now that Joe Biden’s victory in the presidential race has been called, Ms Harris is set to be the first woman, and first woman of colour, elected to executive office in the US.”

The defeat of Hillary Clinton in 2016 and what some saw as misogyny in the race touched off a wave of activism further stoked by the #MeToo movement. As a result, women have become an increasingly formidable political force, though they still face hurdles running for office.

No i mamy pierwszego drugiego gentelmena – poznajcie Douglasa Emhoffa, męża Kamali.

Oprócz Kamali, jest też kilka ciekawych wątków kobiecych w wyborach do Senatu i Izby Reprezentantów. Warto też pamiętać o roli EMILY’s List, która od lat wspiera demokratyczne kobiety:

„Stephanie Schriock, president of EMILY’S List, a major national force for grooming female Democratic candidates, said she tells women they have to win their primary before they can win the general election. The Democratic presidential primary, Schriock said, was difficult and complicated – and Biden emerged with the winning coalition. Schriock is “still pretty freakin’ excited” by the prospect of a female vice president.”

Nazwisko Bush zapewne znacie, ale tym razem Bush, którą warto śledzić ma na imię Cori i jest pierwszą czarną kobietą wybraną do Kongresu w Missouri. Pielęgniarka, samotna matka, która w swoim przemówieniu tak zaapelowała do wyborców i wyborczyń:

„My message today is to every Black, Brown, immigrant, queer, and trans person, and to every person locked out of opportunities to thrive because of oppressive systems; I’m here to serve you. To every person who knows what it’s like to give a loved one that “just make it home safely baby” talk; I love you.”

Poza tym tzw. Squad, czyli: Alexandria Ocassio-Cortez, znana twarz lewicy Partii Demokratycznej, królowa fundraisingu i gwiazda mediów społecznościowych, która wcale nie zamierza spędzić w Kongresie całego życia, Rashida Tlaib – Amerykanka pochodzenia palestyńskiego, Ilhan Omar – somalijska uchodźczyni i Ayanna Pressley, której włosy stały się sprawą polityczną – tworzące silną grupę pod wezwaniem, zostały ponownie wybrane do Kongresu.

The Squad

Kiedy piszę ten newsletter, nie policzono jeszcze wszystkich głosów, ale już wiadomo, że w Kongresie zasiądzie rekordowa liczba kobiet – w Senacie 17 Demokratek i 9 Republikanek, w Izbie Reprezentantów 88 Demokratek i 13 Republikanek. To nie są jeszcze ostateczne liczby, ale Center for American Women and Politics z pewnością zweryfikuje ostateczną liczbę.

„In 2020, 127 (105D, 22R) women hold seats in the United States Congress, comprising 23.7% of the 535 members; 26 women (26%) serve in the U.S. Senate, and 101 women (23.2%) serve in the U.S. House of Representatives. Four women non-voting delegates (2D, 2R) also represent American Samoa, the District of Columbia, Puerto Rico and the Virgin Islands in the United States House of Representatives.”

Stan Nowy Meksyk wprowadził do Kongresu reprezentację całkowicie kobiecą reprezentację rdzennych Amerykanek: Deb Haaland, Teresa Leger Fernandez i Yvette Herrell.

„”We knew that that was going to be an all-female delegation because there were six major party candidates who were all women running, so no matter how the race came out, you were going have an all-female delegation,” CBS News chief congressional correspondent Nancy Cordes said Wednesday morning.”

TEKST 2, czyli jak naprawdę działa Kolegium Elektorów?

Czytając w ostatnim tygodniu posty na Facebooku miałam wrażenie, że wszyscy stali się ekspertami i ekspertkami od Kolegium Elektorów ;), ale mimo wszystko jest kilka aspektów tego systemu, o których warto napisać.

Jedyną próbą zmiany zasad kolegium była poprawka Celler-Bayh z 1969 roku, która zakładała, że kandydat/kandydatka na Prezydenta, eby wygrać, musi zdobyć 40% lub więcej głosów powszechnych. W przypadku równego rozłożenia głosów albo kiedy żaden kandydat/kandydatka nie zdobędzie 40%, odbywa się druga tura pomiędzy kandydatami/kandydatkami z największą liczbą głosów. Poprawka przepadła w Senacie.

Kto wybiera elektorów?

„The parties in each state have different methods for selecting electors, or the people responsible for casting its electoral votes if their party wins the popular vote there. These electoral votes are ultimately sent to Congress for confirmation. Looming over everything is the spectre of the “faithless elector” – one who ultimately refuses to cast a vote for the pledged candidate. However, the Supreme Court ruled this past July that states have the power to force electors to cast their votes as expected.

„Either way, political parties usually choose people whom they want to reward for their service to and support of the party. Electors can be elected officials or party leaders in the state, or people who have some kind of personal or professional connection with the party’s candidate.”

Czy system elektorów zniszczy Amerykę? NYT i The Washington Post mają różne opinie:

„The main problem with the Electoral College today is not, as both its supporters and detractors believe, the disproportionate power it gives smaller states. Those states do get a boost from their two Senate-based electoral votes, but that benefit pales in comparison to the real culprit: statewide winner-take-all laws. Under these laws, which states adopted to gain political advantage in the nation’s early years, even though it was never raised by the framers — states award all their electors to the candidate with the most popular votes in their state. The effect is to erase all the voters in that state who didn’t vote for the top candidate.’ (NYT)

„The electoral college has been a major, even if poorly comprehended, mechanism for stability in a democracy, something which democracies are sometimes too flighty to appreciate. It may appear inefficient. But the Founders were not interested in efficiency; they were interested in securing “the blessings of liberty.” The electoral college is, in the end, not a bad device for securing that.” (The Washington Post)

Czy znacie jakiegoś członka lub członkinię Kolegiu Elektorów? Tak!

Jedną z elektorek w 2020 roku jest Hillary Clinton, która będzie reprezentowała stan Nowy Jork.

TEKST 3, czyli dlaczego Biden wygrał?

US Presidential concessions over 60 years: how candidates admitted defeated – and called for unity

Ktoś musi przegrać, żeby wygrać mógł ktoś. Nie wiem co w swojej mowie powie Donald Trump, przypuszczam, że nie będą to tak ładne odniesienia do jedności, jakich używali przegrani kandydaci i kandydatki. Życzę jednak Ameryce, żeby przekazanie władzy było jak zwykle świętem demokracji.

Czy wynik wyborów byłby inny, gdyby mogli głosować tylko mężczyźni albo tylko biali? Te mapy pokazują ciekawe trendy.

Source: via Blackwithnochaser, Dr. Aditi/Twitter – map 2016 fivethirtyeight research- additional slides and discussion from 2020 exit polls research data.

Na analizy wyniku wyborów przyjdzie jeszcze czas, ale mój kolega Wojtek podrzucił mi artykuł BBC, który sugeruje 5 powodów, dla których Biden wygrał wybory:

  1. Covid, Covid, Covid
  2. Low-key campaign
  3. Anyone but Trump
  4. Stay in the center
  5. More money, fewer problems

I jeszcze ciekawostka – dni liczenia głosów, które w mediach trzeba było czymś zapełnić sprawiły, że analitycy polityczni stali się gwiazdami Tik Toka.

AKCJA, czyli obejrzyj Gambit królowej!

Jeśli chcesz oderwać się od polityki i obejrzeć wciągający serial ze świetną scenografią i kostiumami Ameryki lat 50-tych i 60-tych oraz Marcinem Dorocińskim mówiącym po rosyjsku – polecam netflixowy serial Gambit Królowej. A jeśli jeszcze grasz w szachy, to przyjemność gwarantowana :)

PS. Wykład? Warsztat? Szkolenie? Moderacja? Wszystko możliwe online. Zobacz jak możemy współpracować. Poczytaj inne wpisy na blogu .