Czytelnicze podsumowanie I półrocza 2022

Czytelnicze podsumowanie I półrocza 2022

Spotkany na konferencji kolega zasugerował, że powinnam częściej niż raz do roku polecać dobre i wartościowe książki, więc wsłuchując się w głos interesariusza ;) zapraszam do mojego czytelniczego podsumowania pierwszych sześciu miesięcy tego roku.

Cieszę się, że udaje mi się czytać regularnie, nadal staram się wybierać książki z obszarów, które najbardziej mnie interesują, ale jestem też otwarta na nowości. Nadal nie godzę się z tym, że nie przeczytam wszystkich książek, które bym chciała :) Nadal nie umiem i nie lubię pisać długich recencji, dlatego podlinkowuję Wam te napisane przez inne osoby, a dzielę się jedynie krótkimi refleksjami z lektury.
Będę się cieszyć, jeśli lista z tego półrocza zainspiruje Cię do sięgnięcia po którąś z opisywanych książek. Polecam też książki z poprzednich lat 2021 i 2020, tematy tego półrocza to:

  1. Izrael, Żydzi, Holocaust
  2. Włochy
  3. Hiszpania
  4. USA
  5. Japonia
  6. Kobiety
  7. Kryminały
  8. Teraz Polska
  9. Dziwny jest ten świat

Zacznijmy od książek o moich ulubionych krajach, o których staram się czytać co roku:

1.Izrael, Żydzi, Holocaust

Anna Bikont jest absolutną mistrzynią, a „Cena” jest majstersztykiem pracy dziennikarskiej. Niezwykły research począwszy od kartotek policyjnych przez dokumenty z obozów przejściowych, papiery z USA czy Izraela, który nie przytłacza niezwykłych historii żydowskich dzieci wykupowanych po II wojnie. Mocna kandydatka na moją książkę roku.

„Ponieważ źle znoszę fakt, że prawo izraelskie narzuca mi przynależność do jakiejś fikcyjnej wspólnoty etnicznej, a jeszcze gorzej konieczność prezentowania się reszcie świata jako członek klubu wybranych, przeto oświadczam, że chcę podać się do dymisji i przestać uważać siebie za Żyda”. Jeśli zastanawiałaś_eś się kiedyś jak to jest być niewierzącym Żydem, to Shlomo Sand ciekawie opowiada o swoim doświadczeniu.

Po przeczytaniu Izbicy dowiedziałam się czym było getto tranzytowe, a sama książka jest tak świetna, że aż trudno uwierzyć, że to debiut.

Kilka lat mieszkałam na warszawskich Nowolipkach i ze wstydem przyznaję, że nie wiedziałam wtedy kim był Józef Rotblat, urodzony nieopodal fizyk, laureat Pokojowej Nagrody Nobla z 1995 r. Bardzo ciekawa biografia i historia życia noblisty oraz Jego rodziny.

Siostra Isaaca Singera w „Rodowodzie” opisuje żydowski świat kobiecymi oczami. Chciałabym kiedyś tak dobrze znać jidysz, żeby przeczytać oryginał.

Książka Patrycji Dołowy to prawdziwy skarb, historie potomków i potomkiń Ocalonych oraz osób, które dbają o żydowską pamięć w małych polskich miastach, wciągające, dobrze napisane, aż trudno się oderwać.

2. Włochy

Książkę Czai zabrałam ze sobą do Apulii, bo lubię czytać o miejscach, do których podróżuję. Niestety czytanie było bardzo męczące, autor, zapewne inteligent i erudyta operuje pięknym językiem, ale najlepsze fragmenty są cytatami z podróży apulijskich Muratowa w ubiegłym wieku. Styl ani treść mnie nie porwały. To niestety kolejna słaba książka o Włoszech z serii Sulina wydawnictwa Czarne (jednego z moich ulubionych zresztą).

Parella przenosi nas do Neapolu, ale zgadzam się z recenzją Wojciecha Szota: „Mimo sprawności literackiej i nawet przyjemnie spędzonego czasu z opowiadaniami włoskiej pisarki, nie wzbudziła Parella u mnie większych emocji – może zbyt to wszystko jest wystudiowane, wycyzelowane, nadmiernie staranne literacko. Bardzo jestem za to jej ciekaw jako twórczyni większej prozy. Dla fanów i fanek Neapolu to oczywiście lektura obowiązkowa, ale wam pewnie tego nie trzeba mówić, bo już dawno macie Parellę przeczytaną. Dla tych, co spodziewają się bardziej epickiego wejścia w miasto – lektura niekonieczna, choć warto zobaczyć jakimi zabiegami pisarka buduje przestrzeń miasta.” 

Mam nadzieję, że w drugim półroczu trafię na jakieś lepsze lektury włoskie…

3. Hiszpania

Do przeczytania „Patrii” dobrze przygotowała mnie książka, którą czytałam dwa lata temu – „Gure. Historie z Kraju Basków”, Katarzyny Mirgos. Patria, choć długa, jest wciągającą sagą dwóch baskijskich rodzin, świetnie pokazującą jak polityka potrafi dzielić. Serial na Netflixie jest bardzo wierną ekranizacją książki.

4. USA

W opowieściach o Nowym Jorku początkowo język autorki wydawał mi się jakiś infantylny i zbyt osobisty, potem było lepiej. Doceniam duży research i zebranie ciekawostek o mieście.

Jak czytamy w wydawnictwie: „Książka pozwala lepiej zrozumieć fenomen Ruth Bader Ginsburg, która jeszcze za życia stała się nie tylko symbolem walki o równość i sprawiedliwość społeczną, lecz również prawdziwą ikoną popkultury. „Moimi słowami” to czasem dowcipny, czasem poważny, a z całą pewnością wciągający i fascynujący obraz jednej z najbardziej wpływowych kobiet Ameryki. Pozycja obowiązkowa dla osób, które chcą wiedzieć o więcej o Notorious RBG.” To nie jest łatwa książka, czytałam ją długo, mimo iż jestem wielką fanką RBG. Wymaga wiedzy o systemie prawnym USA. Argumentacja wielu orzeczeń dotyczących kwestii dyskryminacji ze względu na płeć czy też praw kobiet brzmi (niestety) bardzo aktualnie. Bardzo ładnie opisana jest codzienna praca Sądu Najwyższego i szacunek do tej instytucji. No i feminatywy w tłumaczeniu 🙂

A gdyby Hillary nie wyszła za Billa i pozostała Hillary Rodham? I gdyby rozwijała własną karierę prawniczą i polityczną oraz kandydowała na urząd prezydentki z Clintonem spotykając się w prawyborach? Książka Curtis Sittenfeld to świetne feministyczne political fiction, napisana z dużą dbałością o realia, czytając ciągle sprawdzałam w sieci czy dobrze pamiętam jakieś wydarzenia lub słowa wypowiedziane np. w słynnym wywiadzie w 60 minutes, który miał duży wpływ na wybory w 1992 r. Warstwa polityczna opisana równie ciekawie co sceny intymne ;)

5. Japonia

Wydawnictwo Tajfuny nie zawodzi i aż żałuję, że ich pięknie wydane książki i książeczki czytam na Kindlu. „Piekło w butelkach” to opowiadania, a „Ukochane równanie profesora” powieść, oparta na zabawnym pomyśle, która skłoniła mnie do poszukiwania informacji o matematyce ;) leżącej nie aż tak daleko od filozofii.

6. Kobiety

Śledziłam głosy i dyskusje, które wywołało nowe tłumaczenie Ani z Zielonego Wzgórza, ponieważ oczywiście była to jedna z moich ulubionych książek (serii) z dzieciństwa. Nowe tłumaczenie Anny Bańkowskiej jest świeże i współczesne, zresztą serial Netflixa też mi się podobał, więc widocznie nie jestem zbytnio przywiązana do tradycji. Z sentymentu przeczytam też pewnie następne tomy.

Po kolejne książki Ferrante (np. „Zakłamane życie dorosłych”) sięgam z niepokojem, bo jak do tej pory żadna nie przebiła cyklu Genialnej przyjaciółki. Ale „Córka” warta jest lektury i, mimo wspaniałej roli Maggie Gyllenhaal, lepsza od filmu. W nurcie rozliczeń macierzyńskich.

„Lato, kiedy mama miała zielone oczy” długo zostaje w głowie i wzbudza emocje, polecam. Wątek macierzyński jeszcze cięższy i trudniejszy.

„Wyspa kobiet” to ładnie przetłumaczona powieść (łącznie z przeoryszą i abatysą 😉), czytając o zarządzaniu zapomina się, że to historia z XII/XIII wieku. To także książka o władzy, miłości i przyjaźni. Miałam mały kryzys koło połowy, ale polecam.

„Zimowanie” ma ładny język, ciekawe myśli i trochę wiedzy. Ale miewa też nudne momenty. Nadal nie lubię zimy, ale ta książka trochę oswaja zimowanie.

7. Kryminały

Czego oczekuję od kryminałów? Wyrazistych postaci pierwszoplanowych i spójnej intrygi. Wątki edukacyjne (historyczne, technologiczne czy geograficzne) też mile widziane. Ale przede wszystkim ma to być rozrywka w podróży, na wakacjach czy w czasie choroby.

Jędrzej Pasierski powraca w Beskid Niski, a wraz z nim wraca komisarz Nina Warwiłow, którą zdążyłam polubić w poprzednich częściach. Kolejne tomy czyta się lekko, w „Kłamczuchu” dodatkowo ciekawy wątek historyczny Łemków i akcji „Wisła”.

„Jesień” kończy trylogię Anny Kańtoch, żałuję że nie będzie zimy, bo to dobre kryminały , tu bardzo realistycznie opisane lata 60.te na Śląsku i w Zagłębiu. Oby autorka pracowała nad kolejnymi książkami. Sięgnę.

Mam słabość do komisarza Igora Brudnego, dlatego też trudno mi było poprzestać na jednej książce Piotrowskiego i korzystając z zimowej choroby przeczytałam całą dostępną serię. Chociaż „Piętno” i „Sfora” uważam za nieco lepsze niż „Cherub” i „Zarazę”. Niektóre opisy nie dla osób wrażliwych.

Prokuratorka Gabriela Sawicka z pewnością nie jest typową przedstawicielką swojego zawodu (a paru prokuratorów i prokuratorek poznałam pracując w Ministerstwie Sprawiedliwości ;), ale bezkompromisowość i impulsywność dodają serii Diany Brzezińskiej kolorytu.

Z lubuskiego i zachodniopomorskiego przeniosłam się na Podkarpacie, gdzie dzieje się „Rzeka”, ale niestety nie zachęciła mnie do kontynuacji serii.

„Zabójcza wycieczka” za to bardzo wzbogaciła moją wiedzę o historii i topografii Warszawy, a potem doczytałam, że autorka jest faktycznie przewodniczką po mieście.

8. Teraz Polska

Lubię czytać o politycznej kuchni (bo sama w niej kiedyś bywałam), książce Michała Kolanki mogę zarzucić tylko fakt, że bohaterami wywiadów są tylko mężczyźni i czasem nie wystarczająco dociskał, żeby rozwinąć jakiś wątek. Najciekawsze były dla mnie wypowiedzi przedstawicieli PiSu, poglądy różnych kolegów z dawnych, partyjnych najczęściej przewidywalne. Dla śledzących politykę lektura ciekawa.

Z książką Magdaleny Okraski mam problem – temat miejski socjologicznie i politologicznie ciekawy, ale „Zapaść” Marka Szymaniaka wysoko postawiła poprzeczkę, jeśli chodzi o reportaże z miasteczek, w których upadł duży pracodawca. Doceniam, że autorce chciało się jeździć i zebrała dużo materiału, ale nie lubię książek z tezą. Poza tym zdania często tak barokowe i naszpikowane słowami, że trudno się czyta.

„Nowy autorytaryzm” nadrobiłam dopiero teraz, dodatkowy posmak ma upływ 4 lat i fakt, że autor jest posłem Lewicy i ma szansę niektóre ze swoich tez sprawdzić w praktyce.

Objawieniem pierwszego półrocza jest dla mnie „Pogo” Jakuba Sieczki – lekarza, który pracował w pogotowiu ratunkowym. Niezwykły język, barwne opisy i smutne diagnozy. Szczególnie docenią mieszkańcy i mieszkanki Grochowa.

Czy da się napisać współczesną książkę trzynastozgłoskowcem i będzie ona strawna? „Wypiór” potwierdza tę tezę. Zgrabna, świeża, zabawna i o dziwo nie nudna książka fusion. Nauczyciele_ki języka polskiego powinni omawiać ją razem z Panem Tadeuszem ;)

„Taśmy rodzinne” to już druga powieść Macieja Marcisza, którą przeczytałam, bardziej przewidywalna niż „Książka o przyjaźni”, ale poznawanie świata millenialsów może wciągać.

9. Dziwny jest ten świat

„Karawana kryzysu” nie jest książką nową, ale dopiero teraz wpadła mi w ręce i dała dużo do myślenia. Etyczny aspekt pomocy humanitarnej jest niezwykle ważny i stawia wiele pytań. Dla wszystkich pracujących w NGOsach lektura obowiązkowa.

„Komodo” to nie tylko piękna podwodna przyroda, ale przede wszystkim emocje i przeżycia sfrustrowanego 50-latka i zmęczonej amerykańskiej matki. Ku refleksji.

Pierwszą książkę, którą przeczytałam (a raczej zmęczyłam) w 2022 roku była „Śmierć pięknych saren”. Wielu znajomym się podobała, mnie kompletnie nie.

Dariusz Rosiak ma klasę dziennikarską, a jego podróż i opisy poszczególnych krajów w „Żarze Afryki” bardzo porządkują wiedzę, a ja mam ciągle poczucie wstydu, że tak mało wiem o Afryce. Oczywiście mogę się przyczepiać, kiedy lekceważąco pisze o kooperatywach jako socjalistycznym wymyśle albo pokazuje jedynie perspektywę sióstr i księży misjonarzy na używanie prezerwatyw i rozwój AIDS, ale i tak książkę polecam. A ja szykuję sobie już kolejne aftykańskie lektury na II półrocze.

Pierwsze sześć miesięcy minęło niepostrzeżenie, w moim Kindlu czeka 157 zaczętych i 87 nowych książek, mam nadzieję, że są wśród nich takie, które wzbudzą dyskusje, emocje i chęc podzielenia się z Wami za pół roku.

Jeśli masz jakieś polecenia książkowe – z przyjemnością o nich poczytam lub porozmawiam, napisz do mnie mirella.panek [at] gmail.com, czekam! :)

Odporne przywództwo, utopia dla realistów, przyszłość pokolenia Z i Startupy Pozytywnego Wpływu, czyli #3teksty1akcja 26/2022

Odporne przywództwo, utopia dla realistów, przyszłość pokolenia Z i Startupy Pozytywnego Wpływu, czyli #3teksty1akcja 26/2022

Pierwszy letni tydzień to przede wszystkim prezentacja Raportu Startupy Pozytywnego Wpływu 2022, który miałam okazję współtworzyć, koniecznie poznajcie wyróżnione startupy, które łączą działający model biznesowy z pasją założycieli i założycielek, bo okazuje się, że te dwa światy da się połączyć!

Obejrzyjcie wywiad z dr Andreą Bonime-Blanc, żeby dowiedzieć się m.in. czym jest ESGT i jak budować odporność organizacji, przeczytajcie wywiad z holenderskim myślicielem Rutgerem Bregmanem oraz raport o studiach, perspektywach i wizjach przyszłości Pokolenia Z.

W tym tygodniu newsletter ma naprawdę dużo kalorii ;)

TEKST 1, czyli 10 przykazań odpornego przywództwa

video Sektor 3.0

Pandemia, zmiany klimatu, konflikty zbrojne – nieustannie mierzymy się z kryzysami i ich konsekwencjami. Niektóre z nich są gwałtowne i nieoczekiwane, inne jesteśmy w stanie przewidzieć. Czy jednak można przygotować się na ciągłą zmianę?

O tym, w jaki sposób budować silne organizacje społeczne w bardzo dynamicznych czasach miałam okazję porozmawiać w trakcie Festiwalu Sektora 3.0 z dr Andreą Bonime-Blanc – ekspertką w zakresie zarządzania strategicznego, ryzyka, etyki i cyberbezpieczeństwa dla organizacji i biznesu.

Podczas rozmowy dowiesz się:
– dlaczego organizacje społeczne powinny analizować ryzyko?
– jaka jest rola lidera lub liderki w budowaniu odporności organizacji?
– jak umiejętne przewidywać wpływ zmian technologicznych, społecznych i klimatycznych (ESGT) na strategię organizacji?

Andrea Bonime-Blanc, JD/PhD jest założycielką i dyrektorką generalną GEC Risk Advisory, firmy zajmującej się doradztwem dla biznesu, organizacji pozarządowych i rządów w zakresie zarządzania strategicznego, ryzyka, etyki i cyberbezpieczeństwa.

Była wspaniałą rozmówczynią łączącą wiedzę z różnych obszarów i sektorów, przeczytajcie Jej książkę „Gloom to boom. How leaders transform risk into resilience and value”, żeby dowiedzieć się więcej o tematach, które poruszyłyśmy w czasie wywiadu.

TEKST 2, czyli jest nadzieja

Lubię śledzić intelektualne nowinki, książki i osoby, które mają świeże i ciekawe przemyślenia na temat polityki, społeczeństwa czy przyszłości świata. Spodobał mi się wywiad w Przekroju, który Paulina Wilk przeprowadziła z Rutgerem Bregmanem. Nie czytałam Jego wcześniejszych książek czy artykułów, ale już trafiły na moją „to read listę” na Goodreads, pamiętam tylko Jego błyskotliwe wystąpienie w sprawie podatków na szczycie w Davos.

„Ma 34 lata i jest jednym z najmłodszych, a także najważniejszych myślicieli w Europie. Historię ludzkości analizuje w błyskotliwy sposób, znajduje dowody na dobro i życzliwość ludzi oraz uznaje człowieka za najbardziej przyjazne ze zwierząt. Best­sellerową książką Homo sapiens. Ludzie są lepsi, niż myślisz (2019) rzucił wyzwanie pesymistycznym wizjom natury ludzkiej oraz słynnym analizom Yuvala Noaha Harariego, izraelskiego historyka i autora serii książek krytycznych wobec homo sapiens. Wcześniej Rutger Bregman – również historyk – już jako 28-latek opublikował przebojową ­Utopię dla realistów. Receptę na idealny świat (2016), którą przełożono na ponad 30 języków. Opisał w niej pomysł wprowadzenia ­bezwarunkowego dochodu podstawowego i skrócenia tygodnia pracy do 15 godzin. (…)

Skoro o dawaniu mowa, jest Pan entuzjastą przekazywania pomocy bezpośrednio potrzebującym. Dosłownie: rozdawania pieniędzy. Pisał Pan o tym w Utopii dla realistów, proponując wprowadzenie w Europie dochodu podstawowego. Czy dając pieniądze do ręki np. uchodźcy, bezdomnemu, osobie biednej, możemy być pewni, że nie popełniamy błędu?

Pieniądze mają jedną wspaniałą cechę: możesz je wydać na to, czego potrzebujesz. Właśnie dlatego lepiej dawać je niż rzeczy, które – według naszego mniemania – komuś się przydadzą. Europa jest pełna życzliwych inicjatyw pomocowych, wszyscy mamy dobre intencje, ale prawda jest taka, że duża część rzeczy ze zbiórek wyląduje w jakimś magazynie. Znacznie bardziej efektywnie jest dać gotówkę profesjonalnym organizacjom pomocowym, które – coraz częściej! – same przekazują pomoc bezpośrednio, np. w postaci kart płatniczych. Bo tylko uchodźcy wiedzą naprawdę, czego potrzebują. Utopii dla realistów piszę o mojej ulubionej organizacji pomocowej GiveDirectly [od 2009 r. jej darczyńcy przekazali ponad 500 mln dolarów w gotówce milionowi gospodarstw domowych w Afryce i USA – przyp. red.]. Ta organizacja regularnie publikuje wywiady z obdarowanymi. Warto ich posłuchać i dowiedzieć się, w jak zaskakujący, twórczy, rozwojowy sposób wydają pieniądze, jak inwestują w nieoczywiste sfery życia. Pamiętajmy, że jesteśmy bardzo różni i takie są też nasze potrzeby. W tym aspekcie pieniądze jawią się niemal jako narzędzie anarchistyczne, bo ich rozdawanie opiera się na zaufaniu. Dając je, wysyłasz przekaz: to ty jesteś ekspertem swojego życia, ty decydujesz. Rzecz nie w tym, by teraz całą pomoc Ukraińcom świadczyć przez rozdawanie gotówki, ale by obdarować ich także zaufaniem.”

TEKST 3, czyli przyszłość według studentów i studentek

grafika Inkubator UW

W świecie ciągłych zmian i niepewności Pokolenie Z odnajduje się niczym surferzy na fali: wykorzystuje okazje, jakie pojawiają się w zmiennych warunkach, a jednocześnie oczekuje beztroski, wynika z raportu JustStart2 | Studiując w świecie niepewnego jutra: perspektywy, sprawczość i wizje przyszłość pokolenia Z. 

Ośrodek Ewaluacji (wspaniały i profesjonalny team badawczy, który znam i któremu kibicuję od lat) przygotował ciekawy raport dla Inkubatora UW.

W raporcie wyodrębnione zostały trzy obszary: perspektywy, sprawczość, wizje przyszłości, a do badania zaproszonych zostało 12 ekspertów i ekspertek, których głos stanowi uzupełnienie dla niemal 500 odpowiedzi obecnych studentów UW i WUM. To dzięki tak szerokiej perspektywie wyłonionych zostało 10 trendów, obrazujących wyzwania dzisiejszego świata, stojące przed Pokoleniem Z i stanowiących odpowiedź na pytanie: jak w przyszłości będzie wyglądał świat.

Młodzi ludzie, szukając pracy, przede wszystkim zwrócą uwagę na wynagrodzenie. Jak wynika z raportu Inkubatora UW deklaruje tak ponad 3 na 4 studentów_ek (77,5%). Kolejnym czynnikiem są wartości, jakimi kieruje się dana organizacja. 2/3 badanych wskazało, że ważne jest, by misja i/lub wizja organizacji, była spójna z ich wartościami. Dlaczego? Ponieważ lubią mieć wpływ na to, co robią. 

· 

INICJATYWA TYGODNIA, czyli Startupy Pozytywnego Wpływu

Z wielką radością już po raz czwarty wzięłam udział w projekcie „Startupy pozytywnego wpływu”, do którego zaprosił mnie prof. Bolesław Rok z Akademii Leona Koźmińskiego. W tym tygodniu zaprezentowaliśmy Raport i bazę ponad 800 firm i organizacji, które swoją działalnością wywierają pozytywny wpływ społeczny i środowiskowy.

Czym są Startupy Pozytywnego Wpływu? Wg. definicji prof. Roka to innowacyjna forma przedsiębiorczości skierowanej na rozwiązywanie istotnych wyzwań społecznych, podejmowana przez osoby działające z pasją w imię dobra wspólnego, które potrafią doprowadzić do wzrostu wartości organizacji, jakości życia ludzi i środowiska w ramach sfery swojego oddziaływania.

Startupy pozytywnego wpływu tworzą wartość (sustainable value) poprzez
• innowacje na rzecz zrównoważonego rozwoju z wykorzystaniem technologii,
• zapewniając wysoki poziom rzetelności organizacyjnej, efektywności i przydatności
oferowanych produktów lub usług.

W Raporcie znajdziesz teksty eksperckie, studia przypadków, a także startupy wyróżnione w tym roku przez Panel Pozytywnych Postaci. W czterech kategoriach znalazły się m.in. startup, który stworzył troślinne, jadalne naczynia, wegański zamiennik jajka kurzego, roślinne ryby czy też prodkukty na bazie czerstwego chleba. Są aplikacje dla dzieci i seniorów, producenct produktów na bazie oadów jadalnych, platforma edukacyjno-społeczna dla kobiet czy też kandalaria prawna doradzająca organizacjom społecznym. Poznajcie wszystkich laureatów:

Dla wszystkich interesujących się startupami, przedsiębiorczością społeczną, impact investingiem, CSR, ESG nasz Raport to lektura obowiązkowa!



Jeśli poczułaś, poczułeś się zainspirowana_y tym newsletterem i jego treściami, możesz postawić mi kawę :) Pijam i espresso i cappuccino, a latem iced coffee :)

Postaw mi kawę na buycoffee.to
Dziękuję!

PS. Wykład? Warsztat? Szkolenie? Moderacja? Wszystko możliwe online. Zobacz jak możemy współpracować.

Poczytaj inne wpisy na blogu albo zapisz się do newsletterażeby otrzymywać maila o nowych wpisach.

Profesorka obala tezę, jak korzystać z LinkedIn, dyskryminacja w zatrudnieniu i Napisz testament, czyli #3teksty1akcja 22/2022

Profesorka obala tezę, jak korzystać z LinkedIn, dyskryminacja w zatrudnieniu i Napisz testament, czyli #3teksty1akcja 22/2022

Ten tydzień obfitował w święta – próbowałam (nie wiem z jakim skutkiem) wytłumaczyć wagę 4 czerwca i 33. rocznicy wyborów z 1989 roku trójce siódmoklasistów, którym pokazywałam warszawską Niespodziankę; wspólnie z wieloma przyjaciółmi i przyjaciółkami świętowałam też 25-lecie konkursu Dobroczyńca Roku, który nagradza najlepsze praktyki zaangażowania społecznego, wolontariatu pracowniczego czy działania na rzecz społeczności lokalnych; zerkałam na obchody #PlatinumJubilee królowej Elżbiety II.

Dzisiaj proponuję Wam historię o pracy i życiu prof. Magdaleny Żernickiej-Goetz – naukowczyni z Cambridge, artykuł o tym dlaczego warto używać serwisu LinkedIn oraz zaproszenie do audytu Waszego profilu i konsultacji ze mną, a także wywiad z Karoliną Kędziorą o dyskryminacji w miejscu pracy – czy można napisać w ogłoszeniu, że chce się zatrudnić uchodźczynię z Ukrainy? Namawiam też do napisania testamentu i zapisania kawałka dobra jakiejś organizacji społecznej.

TEKST 1, czyli polska profesorka obala znaną teorię

Ten artykuł o polskiej naukowczyni, prof. Magdalena Żernickiej-Goetz wpadł mi w oko przypadkowo, ale opowiada bardzo ciekawą historię badań, roli kobiet w nauce, a także różnic pomiędzy Cambridge a Pasadeną:

„Udało mi się ustalić, że komórki zaczynają różnić się od siebie wcześniej, niż myślano. To odkrycie było tak rewolucyjne, że sama nie mogłam w nie uwierzyć. Wielokrotnie powtarzałam badania. Jednak bardzo trudno podważa się dogmaty, gdy jest się młodą kobietą z Polski.

Choć odkrycie opublikowano w »Nature«, zalała mnie fala krytycznych komentarzy. Dla wielu naukowców to brzmiało jak herezja. W dodatku starali się podważyć moją wiarygodność. Skąd nagle nieznana Polka mówi, że jest inaczej, niż myślą. Dziś już mam do tego dystans, ale wtedy bardzo to przeżywałam.

Nie sądziłam, że ten atak będzie trwał tak długo. Były momenty, że chciałam zrezygnować z nauki. Gdyby nie wspierali mnie dwaj profesorowie, którzy we mnie wierzyli, nie dałabym rady. To Martin Evans i John Gurdon, którzy dziś (ale nie wtedy) są noblistami w dziedzinie medycyny. Zajęło mi prawie 10 lat, aby przekonano się, że miałam rację.” 

TEKST 2, czyli dlaczego warto aktywnie korzystać z sieci LinkedIn?

Korzystasz z serwisu LinkedIn? Wiesz, jak wykorzystać go w szukaniu nowej pracy, networkingu czy budowaniu marki osobistej? Napisałam o tym krótki artykuł dla portalu My Digital Life.

A jeśli potrzebujesz audytu Twojego profilu na LI i rekomendacji co można w nim zmienić/dodać – zapraszam do mnie na konsultacje. Moja ostatnia klientka właśnie zmieniła pracę :) Napisz maila, umówimy się!

„LinkedIn pozwala budować markę swojego pracodawcy (employee advocacy), ale przede wszystkim markę osobistą, bez względu na branżę, w której pracujemy. Regularne publikowanie wartościowych treści i używanie odpowiednich hasztagów, prowadzenie lub aktywne uczestnictwo w grupach tematycznych, używanie słów kluczowych, czy nawet dostępna od niedawna (w trybie dla twórców) możliwość przygotowywania newslettera to tylko niektóre z narzędzi pozwalających na budowanie eksperckości. LinkedIn jest dobrze pozycjonowany w Google’u, więc treści, które tam publikujesz będą widoczne i łatwe do znalezienia. Z kolei dobra marka pomoże Ci w zdobywaniu nowych kontaktów, klientów czy zleceń. 

LinkedIn jest często pierwszym miejscem, w którym szuka się informacji o ludziach, z którymi mamy pracować lub współpracować. Pozwala dzielić się wiedzą, pozyskiwać cenne kontakty, ale także budować swoje zawodowe portfolio. Dlatego warto tam być aktywnym użytkownikiem/użytkowniczką tego serwisu.”

TEKST 3, czyli jak jesteś w Polsce, to mówisz po polsku

Czy można w ogłoszeniu o pracę napisać, że chce się zatrudnić uchodźczynię z Ukrainy? O różnych aspektach dyskryminacji ciekawie opowiada w wywiadzie dla gazeta.pl Karolina Kędziora, prezeska Polskiego Towarzystwa Prawa Antydyskryminacyjnego:

Z orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej wyraźnie wynika, że nie może być tak, że ktoś zostaje przyjęty do pracy tylko dlatego, że należy do grupy, której szanse na rynku pracy są mniejsze. Możemy chcieć wspierać osoby z Ukrainy, lecz to nie zmienia faktu, że wybieramy spośród najlepszych kandydatów, posiadających najwyższe kwalifikacje. Jeśli do ostatniego etapu rekrutacji dotarło pięć osób i znajduje się wśród nich taka, która uciekła przed konfliktem zbrojnym, wówczas możemy preferować zatrudnienie właśnie jej.  

W Unii Europejskiej tego typu działania są stosowane? 

Jak najbardziej. Czasem są to rozwiązania wprowadzone ustawowo, a kiedy indziej inicjatywę podejmują sami pracodawcy. Najczęściej chodzi o wyrównywanie szans kobiet na rynku pracy. W Niemczech była ciekawa sprawa: w instytucji publicznej odmówiono zatrudnienia mężczyźnie, mimo że miał on wyższe kwalifikacje od kobiety, która została przyjęta do pracy. Europejski Trybunał Sprawiedliwości stwierdził, że to jest niewłaściwe rozumienie działań wyrównawczych.”

 

INICJATYWA TYGODNIA, czyli Napisz testament, zapisz dobro

grafika kampania Zapisz dobro

Czynić dobro można na wiele sposobów. W ramach kampanii Zapisz Dobro kilka organizacji pozarządowych zachęca Polki i Polaków, aby pisali testamenty i uwzględniali w nich organizacje społeczne. I coraz więcej osób to robi! Testament, pisany w sile wieku, w pełnym zdrowiu, z zamiarem zabezpieczenia najbliższych przed wszelkimi ewentualnościami, staje się też narzędziem, które pozwala zostawić cząstkę siebie przyszłym pokoleniom, mieć wpływ na dobrostan innych, czynić dobro nie tylko za życia, ale również po śmierci.

Czy Ty napisałaś_eś już swój testament? Do 10 czerwca w rampach kampanii będzie działać infolinia testamentowa, prawnicy i prawniczki odpowiedzą na Twoje pytania i wątpliwości.



Jeśli poczułaś, poczułeś się zainspirowana_y tym newsletterem i jego treściami, możesz postawić mi kawę :) Pijam i espresso i cappuccino, a latem iced coffee :)

Postaw mi kawę na buycoffee.to
Dziękuję!

PS. Wykład? Warsztat? Szkolenie? Moderacja? Wszystko możliwe online. Zobacz jak możemy współpracować.

Poczytaj inne wpisy na blogu albo zapisz się do newsletterażeby otrzymywać maila o nowych wpisach.

Okrągły stół Ukrainy, kryzys głodu, jak zmienić świat na lepszy i Nie chodzę na panele, w których występują tylko mężczyźni, czyli #3teksty1akcja 19/2022

Okrągły stół Ukrainy, kryzys głodu, jak zmienić świat na lepszy i Nie chodzę na panele, w których występują tylko mężczyźni, czyli #3teksty1akcja 19/2022

Wojna w Ukrainie trwa już ponad 80 dni, widać jak zmienia się zapotrzebowanie na pomoc i w jakich obszarach jest ona teraz najbardziej potrzebna. Debatowali nad tym we Wrocławiu samorządowcy, samorządowczynie, eksperci i ekspertki, przeczytajcie do jakich wniosków doszli_ły i co proponują. Drugi artykuł porusza globalne związki wojny w Ukrainie i szuszy w Indiach z cenami pszenicy i widmem głodu kilkuset milionów ludzi na świecie. Polecam też wywiad z Joanną Erbel, autorką książki o zmienianiu świata na lepsze.

A Inicjatywą Tygodnia jest fanpage „Nie chodzę na panele, w których występują tylko mężczyźni”.

TEKST 1, czyli Okrągły stół w sprawie uchodźców z Ukrainy

fot. Oko press

Na portalu oko.press znajdziecie ciekawe podsumowanie Okrągłego stołu w sprawie uchodźców i uchodźczyń z Ukrainy. Wnioski wypracowane w stolikach tematycznych pokazują najpilniejsze potrzeby związane z rynkiem pracy, systemem edukacji czy polityką społeczną.

„Stolik numer 5: integracja społeczna i działania obywatelskie

„Szybka i skuteczna reakcja przyszła z dołu, ale zasoby samorządów i trzeciego sektora ulegają wyczerpaniu” – mówiła Karolina Dreszer-Smalec z Ogólnopolskiej Federacji Organizacji Pozarządowych.

W obszarze integracji najważniejsze według ekspertów jest usuwanie barier i redukcja napięć. „Rekomendujemy zapewnienie dostępu do porad prawnych i asystentów. A także prowadzenie polityki komunikacyjnej dotyczącej obecności Ukraińców w Polsce” — przedstawicielka strony społecznej. Dodała też, że ważne jest działanie zgodnie z hasłem „nic o nas bez nas” i włączanie uchodźców w procesy decyzyjne, choćby na poziomie lokalnym. Istotne jest też budowanie oferty kulturalnej, która będzie dopasowana do potrzeb mieszkańców. „Nie dzielmy ich na wąskie grupy. Myślmy jako społeczności, która składa się z gości z Ukrainy, innych cudzoziemców i Polaków” — dodała Dreszer-Smalec.

Drugim filarem ma być budowanie potencjału sektora pozarządowego. Eksperci postulują stworzenie przejrzystego systemu finansowania organizacji społecznych, bo to one „jako pierwsze są na miejscu, gdy dzieje się kryzys, i to one ostatni odchodzą z takich miejsc”.

TEKST 2, czyli światu grozi kryzys głodu, jeśli nie będzie zboża z Ukrainy

Nie wszyscy zdajemy sobie sprawę z globalnych aspektów wojny w Ukrainie. Oxfam przewiduje, że wojna i związane z tym rosnące ceny pszenicy oraz energii mogą skutkować tym, że 250 milionów ludzi na całym świecie wpadnie w skrajne ubóstwo.

„Ceny pszenicy gwałtownie wzrosły w ostatnich tygodniach z powodu obaw o dostawy spowodowane wojną na Ukrainie, a także w związku z szeregiem susz na całym świecie. Departament Rolnictwa USA prognozuje, że światowe dostawy na nadchodzący rok zbiorów spadną po raz pierwszy od czterech lat. (…)

Kwestia żywności pojawiła się jako jedna z kluczowych kwestii podczas weekendowych obrad ministrów G7. W ich końcowym komunikacie stwierdzono, że wojna w Rosji „wywołała jeden z najpoważniejszych kryzysów żywnościowych i energetycznych w najnowszej historii, który teraz zagraża najsłabszym na całym świecie„.

TEKST 3, czyli Wychylone w przyszłość, czyli jak zmienić świat na lepsze

Mam słabość do książek i inicjatyw, które mają na celu zmienianie świata na lepszy, więc z ciekawością sięgnę po książkę Joanny Erbel „Wychylone w przyszłość” (mimo iż póki co jest tylko wersja papierowa, a ja właściwie 100% książek czytam już na Kindle’u ;). Wiem, że znajdę tam dużo inspiracji i dobrych praktyk oraz eksperckiej wiedzy Joanny.

„Ale już na początku książki przywołujesz raport, w którym są cztery scenariusze dla świata i tylko jeden jest pozytywny. Trudno być w tej sytuacji optymistą. Mimo to tobie się udaje, choć jak piszesz, aktywistom łatwo się wypalić, bo zmiana zwykle przychodzi powoli.

Działanie na rzecz lepszego świata wymaga pozytywnego nastawienia. Zresztą są badania pokazujące, że przywoływanie ciągle tych czarnych scenariuszy powoduje tzw. efekt zamrożenia. Wpadamy w poczucie beznadziei, że nic nie da się zrobić. Pochodną tego zjawiska jest depresja klimatyczna. To takie wyobrażenie, że my jako jednostki nic nie możemy w obliczu globalnych procesów, bo głównymi rozgrywającymi są globalne korporacje i duże, agresywne państwa.

A ja chcę pokazać, że mimo tego dzieje się bardzo dużo dobrych rzeczy. Jeśli je wzmocnimy, to mamy szansę na ten pozytywny scenariusz. (…)

I tak mamy perspektywę katastrofy klimatycznej. Od ponad dwóch lat zmagamy się z pandemią. A teraz wybucha wojna w Ukrainie. Ale popatrz na reakcje indywidualnych ludzi małych grup. Są zaskakująco dobre. Okazuje się, że w pandemii umieliśmy sobie pomagać, np. robiąc zakupy, a w czasie wojny przyjąć pod dach uchodźców. Ten potencjał trzeba wykorzystać. To może być dobry punkt wyjścia dla budowania nowego modelu solidarności. Warto na tym budować, szczególnie że jesteśmy na progu nowej, klimatycznej i społecznej transformacji systemowej. Musimy zacząć bardziej dbać o środowisko i siebie nawzajem.

INICJATYWA TYGODNIA, czyli Nie chodzę na panele, w których występują tylko mężczyźni

grafika Marta Frej

Czy wiecie, że w 2022 roku codziennie gdzieś w Polsce organizuje się konferencje i panele, w których nie ma kobiet? Organizatorzy i organizatorki takich maneli tłumaczą sytuację bardzo różnie – że przecież liczy się kompetencja, a nie płeć, że zapraszali, ale akurat żadna kobieta nie mogła, itd.

W tym roku minie 10 lat od powstania fanpage’a „Nie chodzę na panele, w których występują tylko mężczyźni”, który wspólnie z dwiema koleżankami założyłyśmy po to, żeby pokazać skalę zjawiska braku głosu kobiet w życiu publicznym, edukować dlaczego różnorodny skład paneli jest lepszy, a także dokumentować wydarzenia zorganizowane bez udziału kobiet.

Wokół fanepege’a powstała społeczność osób, które przysyłają nam zdjęcia i oznaczają męskie panele w komentarzach. Mam nadzieję, że ten prywatny i stricte wolontariacki projekt jest naszym małym kamyczkiem w walce o równe prawa kobiet i mężczyzn.

Jeśli natkniecie się gdzieś w sieci na manel – oznaczcie nasz fanpage!



Jeśli poczułaś, poczułeś się zainspirowana_y tym newsletterem i jego treściami, możesz postawić mi kawę :) Pijam i espresso i cappuccino, a latem iced coffee :)

Postaw mi kawę na buycoffee.to
Dziękuję!

PS. Wykład? Warsztat? Szkolenie? Moderacja? Wszystko możliwe online. Zobacz jak możemy współpracować.

Poczytaj inne wpisy na blogu albo zapisz się do newsletterażeby otrzymywać maila o nowych wpisach.

Po stronie kobiet, raport DEI, kobiety wiejskie, Climate Leadership, czyli #3teksty1akcja 17/2022

Po stronie kobiet, raport DEI, kobiety wiejskie, Climate Leadership, czyli #3teksty1akcja 17/2022

Po pracowitym tygodniu, w którym prowadziłam zajęcia z fundraisingu i komunikacji w Szkole Wyższej Psychologii Społecznej, dyskutowałam podczas panelu o płci przywództwa ze studentami i studentkami SGH i nagrywałam live o tym jak mądrze pomagać dla Sektora 3.0 – uważam, że zasłużyłam na majówkowy odpoczynek :)

Pozdrawiam Was zatem z Krakowa, gdzie świętuję 18 lat Polski w UE, a Wam proponuję dzisiaj lekturę raportu o kobietach w branży marketingu i reklamy, raport o różnorodności w miejscu pracy i artykuł o kobietach wiejskich. Inicjatywą tygodnia jest projekt Climate Leadership.

TEKST 1, czyli po stronie kobiet

grafika raport #postroniekobiet

Zaledwie 20 proc. kobiet pracujących w branży komunikacji marketingowej nie spotyka się z dyskryminacją ze względu na swoją płeć. Znaczące, bo mężczyzn, którzy nie zetknęli się  z dyskryminacją kobiet jest aż 63 proc. Taki i wiele innych zaskakujących wniosków przyniosło pierwsze badanie dotyczącego równości w polskiej reklamie i marketingu #PoStronieKobiet.

Choć w reklamie i marketingu kobiety stanowią większość, to stoją raczej w drugim szeregu. Nie dostają takich szans zawodowych, jak mężczyźni. Kobiety (87 proc.) i mężczyźni (91 proc.) są niemal zgodni, że mają wiedzę i kompetencje na mniej więcej takim samym poziomie. Mimo to kobiety rzadziej są liderkami czy ekspertkami. Jak wygląda to w statystyce?

  • Mniejszość (43 proc.) kobiet bierze czynny udział (prezentuje, dzieli się swoim zdaniem i opinią) w istotnych z punktu widzenia firmy prezentacjach i spotkaniach. Mężczyzn w tych rolach jest o 23 proc. więcej, czyli 66 proc.
  • 9 proc. kobiet wypowiada się jako ekspertki czy pisze artykuły do mediów. 6 proc. wypowiada się publicznie lub występuje jako prelegentki branżowych wydarzeń. W przypadku mężczyzn w branżowych mediach zabiera głos 20 proc., a podczas ważnych wydarzeń 23 proc.

W pogłębionych wywiadach kobiety mówiły, że znacznie rzadziej były pozycjonowane jako:

  • liderki,
  • twarze przedsięwzięć,
  • osoby prezentujące finalne owoce zespołowej pracy.

Jak twierdzą, zwykle prowadzą projekt tylko do pewnego etapu. Pozostają anonimowymi wykonawczyniami i „nie zbierają oklasków”, gdy projekt czy prezentacja kończy się sukcesem. A dostęp do prestiżowej pracy i projektów jest dla nich niezwykle istotny. Nie chcą być odcinane od własnych osiągnięć i chcą zadań ważniejszych niż robienie notatek ze spotkań.

Pomysłodawcami badania są: Magdalena Łukasiuk, ekspertka ds. PR i zarządzania międzykulturowego; Dominika Nawrocka, strateżka, badaczka marketingowa (Grupa Media Direction) i Artur Leśniak, marketer i konsultant, którzy zrealizowali je wspólnie z agencją SWResearch (część ilościowa) oraz Minds & Roses i Zróbmy Badanie (wywiady pogłębione).

TEKST 2, czyli różnorodność, równość i włączenie w miejscu pracy

grafika WBCSD

Organizacja World Business Council for Sustainable Developement wraz z firmą Korn Ferry przygotowała ciekawy raport z obszaru DEI – diversity, equity, inclusion.

„DE&I topics have generated increased attention all over the world in recent years, accelerated by a growing social justice movement. In the face of mounting stakeholder expectation, and as the business case for DE&I becomes increasingly undeniable, many global organizations are now moving swiftly to advance efforts in this field. 

As companies seek a transformation-based approach to accelerate their DE&I journey, it is critical they understand where they are in terms of their DE&I maturity, where they want to be and how they are going to get there. (…)

The report also identifies three critical enablers of successful DE&I integration in the form of:

Data-driven DE&I efforts. Successful organizations approach DE&I with scientific and analytical rigor. The decisions taken by business leaders must be informed by data, analytics, and verifiable research to achieve measurable long-term progress in addressing DE&I challenges and opportunities.

Transformational Approach.  As companies continue on their DE&I journey, success will ultimately depend on embedding DE&I into all their talent and business practices and the full ownership of their DE&I efforts by the CEO, senior leadership team and middle managers. It is only through integrating DE&I into every action and decision, organizations will achieve leading edge DE&I maturity.

Shared responsibility. DE&I transformations must be driven in the spirit of a shared responsibility between leaders, employees, and HR. Employees should drive their development and performance, while the organization should remove systemic barriers, ensure bias-free decision-making and purposefully build equity across the employee experience. Inclusive leaders need to support DE&I as the “way of doing business” while also modeling inclusive leadership behaviors themselves. 

TEKST 3, czyli kobiety wiejskie: jak zmieniała się Polska i Polki?

Bardzo ciekawy tekst Magdaleny Kowalczyk i Małgorzaty Nocuń ukazał się w Tygodniku Powszechnym:

„Przeszło sto lat temu kobieta wiejska, która dopiero przekroczyła czterdziestkę, przypominała już często staruszkę. Ogorzała, pocięta zmarszczkami twarz. Poranione, spuchnięte dłonie, schodzące paznokcie. Bezzębne usta, zapadnięte policzki. Chodziła często pochylona, bo kręgosłup zwyrodniał od pracy ponad siły: dźwigania wody w wiadrach przymocowanych do drewnianych nosideł, uprawy ziemi, sianokosów, rąbania drewna, dojenia krów, prania w potoku. Rola nosiwody najcięższa była na przednówku i jesienią. Ziemia, zamieniona w gęste błoto, wiązała nogi niemal po kolana. Kilkadziesiąt metrów takiej wędrówki mogło każdego pozbawić sił, nawet silnego mężczyznę.

W pierwszych dziesięcioleciach XX w. wiejska kobieta mieszkała (z mężem, dziećmi, często też z rodziną męża) w chacie, a czasem wręcz w kurnej chacie – niewielkim drewnianym domku, w którym za podłogę służyło klepisko. Na środku stało palenisko. Dym („kurny”, czyli w języku staropolskim dymiący) osmalał ściany, sufit i uciekał przez niewielki otwór w dachu. Komina nie było. Dzieci spały po kilkoro w jednym łóżku albo kładło się je na ziemi, w słomianym posłaniu. W zimie potrzeby fizjologiczne załatwiano do stojącego w sieni wiadra. Ludzie cierpieli ogromną biedę. Zdarzały się przypadki śmierci głodowej i nikogo nie dziwiły. Mało kto znał takie pojęcie jak higiena osobista. Ludzie myli się od święta. A gdy przychodził mróz, do domu zabierali też zwierzęta.”

INICJATYWA TYGODNIA, czyli projekt Climate Leadership

grafika Climate Leadership

Jeżeli mamy mieć jakąkolwiek szansę na zatrzymanie kryzysu klimatycznego, biznes musi podjąć radykalne kroki na poziomie podstawowych produktów i usług, procesów produkcyjnych i zarządczych, a nawet modeli biznesowych.

Transformacja wzorców produkcji i konsumpcji dotknie samego rdzenia modeli biznesowych, wymuszających bardziej efektywne korzystanie z surowców oraz konkretne, mierzalne działania na rzecz redukcji emisji gazów cieplarnianych.

Stąd powstał projekt Climate Leadership, stworzony przez Marię Andrzejewską i Bolesława Roka, w którym mam przyjemność być jedną z ekspertek. Na stronie projektu znajdziecie wiele ciekawych materiałów poświęconych wiedzy o klimacie i możliwościom współpracy z projektem.


Jeśli poczułaś, poczułeś się zainspirowana_y tym newsletterem i jego treściami, możesz postawić mi kawę :) Pijam i espresso i cappuccino, a latem iced coffee :)

Postaw mi kawę na buycoffee.to
Dziękuję!

PS. Wykład? Warsztat? Szkolenie? Moderacja? Wszystko możliwe online. Zobacz jak możemy współpracować.

Poczytaj inne wpisy na blogu albo zapisz się do newsletterażeby otrzymywać maila o nowych wpisach.

Liderki w firmach, wolontariat pracowniczy, językowe oswajanie wojny i Szkoła Liderów Politycznych, czyli #3teksty1akcja 14/2022

Liderki w firmach, wolontariat pracowniczy, językowe oswajanie wojny i Szkoła Liderów Politycznych, czyli #3teksty1akcja 14/2022

W tym tygodniu świętowałam urodziny i jak co roku zadałam moich znajomym na Facebooku pytanie urodzinowe, które tym razem brzmiało „Jaką książkę powinnam napisać, żebyś chciał_a ją kupić i przeczytać?”. Odpowiedzi mnie ucieszyły, ponieważ często pojawiały się tematy, które co tydzień poruszam w tym newsletterze i mogą stać się wprawkami zanim zdecyduję się na wybór tematu samej książki.

A dzisiaj o kobietach liderkach w firmach – czyli mądrość kontra współczucie i konkretne straty firm, które nie wspierają wystarczająco kobiet. Przeczytajcie też najnowszy raport ARF i fundacji BNP Paribas o wolontariacie pracowniczym przyszłości. Moja przyjaciółka z krakowskiego Nowodworka, dr Małgorzata Majewska pomaga językowo oswoić wojnę. A może znacie osobę, która powinna aplikować do 30. Szkoły Liderów Politycznych? Rekrutacja trwa.

TEKST 1, czyli kiedy liderki odchodzą, straty rosną

grafika HBR

Skutki negatywnego wpływu pandemii na pozycję kobiet na rynku pracy będziemy odczuwać jeszcze długo. Mniejszy udział liderek, które miały bardziej zaangażowane zespoły oznaczają też wymierne straty finansowe dla firm.

„It isn’t surprising then that women who stayed in the workforce, and who excel at wise compassion, have emerged as the heroes of the pandemic. A recent McKinsey report confirms how women are rising to this extraordinary moment as stronger leaders and taking on the extra work that comes with it, compared to men at the same level. In their study of 65,000 employees, women managers were scored higher by their employees as taking the people-centered actions that helped them through the pandemic: providing emotional support (12% more), checking in on overall well-being (7% more), taking action to help manage burnout (5% more). (…)

There is so much need for more wisdom and compassion in the world of work and beyond — and it’s clear that women leaders are a primary source of these invaluable qualities. Unfortunately, when we asked our survey respondents how much wisdom and compassion factored into their ideal leadership style, male leaders responded that they want more wisdom but less compassion. Perhaps not surprisingly, women leaders responded that they want to have more wisdom and more compassion.

Let’s do all we can to support and develop our current and future women leaders. We all need them.”

TEKST 2, czyli wolontariat pracowniczy przyszłości

grafika ARF

W tym tygodniu ukazał się raport Akademii Rozwoju Filantropii w Polsce we współpracy z fundacją BNP Paribas dotyczący wolontariatu pracowniczego. Najważniejsze konkluzje to:

„49% badanych oceniło, że główną funkcją wolontariatu pracowniczego powinno być
wspieranie zmian społecznych o charakterze systemowym, a także wspieranie organizacji pozarządowych i samorządów terytorialnych w skuteczniejszym zaspokajaniu potrzeb
społecznych – 46% i wspieranie współpracy różnych podmiotów na rzecz rozwiązywania
problemów społecznych – 45% badanych.

Wolontariat pracowniczy powinien odpowiadać na istotne potrzeby i oczekiwania ludzi, które wiążą się przede wszystkim z dążeniem do:

  • wzmacniania społeczności lokalnych,
  • upowszechniania tolerancji i równości,
  • zmniejszania ubóstwa i niedożywienia,

Są to cele zbieżne z Celami Zrównoważonego Rozwoju ONZ.

Główne wyzwania na drodze do realizacji wizji wolontariatu pracowniczego przyszłości to:
► niski poziom aktywności społecznej,
► skutki pandemii i związane z nią zachowania i postawy społeczne,
niewielka wiedza dotycząca wolontariatu pracowniczego wśród pracodawców, pracowników, partnerów i w całym społeczeństwie,
► nieuświadamianie sobie korzyści płynących z wolontariatu pracowniczego przez pracodawców,
ograniczone zaangażowanie partnerów społecznych, przede wszystkim organizacji pozarządowych i samorządów terytorialnych, w rozwój wolontariatu pracowniczego,
► brak powszechnie stosowanych regulacji, standardów działania wolontariatu pracowniczego”

TEKST 3, czyli jak językowo oswajamy wojnę

fot. Magdalena Batog

Czy da się językowo oswoić wojnę? jak radzić sobie z emocjami, do jakiej szufladki pojęciowej można włożyć ostrzelanie szpitala położniczego, itd. Bardzo ciekawie opowiada o tym dr Małgorzata Majewska, językoznawczyni, specjalistka w zakresie komunikacji (oraz moją przyjaciółka z licealnej ławki):

Znowu natrafiliśmy na duży problem z poprawnością językową, choć jeszcze nawet nie udało nam się dojść do ładu choćby z feminatywami. Czy wojna trwa „na” czy „w” Ukrainie, czy osoby przed nią uciekające możemy nazywać uchodźcami? Jakich słów używać, żeby nikogo nie urazić, ale też nie musieć wszystkiego opowiadać dookoła?

Dla mnie teraz większym problemem pod kątem leksykalnym są wyrażenia typu: uchodźcy, uchodźczynie i osoby uchodźcze. Z jednej strony rozumiem postulat zaakcentowania tej ostatniej formy jako podkreślenie obecności osób niebinarnych wśród ludzi uciekających przed wojną, ale jeśli dany słuchacz nie będzie miał w swoim systemie językowym tego określenia, nadmiernie przykuje ono jego uwagę, a nie zawsze o to chodzi nadawcy. Z kolei określenie „uchodźcy” zakłada wewnętrzny konflikt, ale ku niemu skłaniam się najbardziej. W dyskusji czy „na”, czy „w” Ukrainie chodzi o coś innego: jeśli używamy zaimka „w”, to wysuwamy na pierwszy plan kontur, czyli granice kraju. Poza tym „na” jest również przedrostkiem, który pojawia się w wyrazach „najazd”, „napaść” i innych wyższościowych. Chodzi nie tyle o poprawność językową, ale raczej o to, że podjęcie wysiłku zmiany przyzwyczajenia językowego jest wyrazem szacunku dla ludzi, którzy tam cierpią.”

INICJATYWA TYGODNIA, czyli Szkoła Liderów i Liderek Politycznych

grafika Szkoła Liderów

W tym roku odbędzie się 30. Szkoła Liderów Politycznych, flagowy okręt fundacji Szkoła Liderów. Nie ma drugiego tak wyjątkowego programu przywództwa, który łączy uczestników i uczestniczki o odmiennych poglądach politycznych, z dużych i małych ośrodków, z partii politycznych, ruchów społecznych, NGO, samorządu i pozwala wyjść ze swoich politycznych baniek, skonfrontować swoje poglądy i uczyć się współpracy ponad podziałami. Programu, który daje możliwość niezapomnianych spotkań z czołowymi postaciami życia publicznego i politycznego. SLP to zajęcia z najwyższej klasy trenerami_kami, ekspertami_tkami i politykami_czkami, to ogrom wiedzy i praktyczne narzędzia, które są kluczowe w prowadzeniu działań w sferze publicznej.  Polecam ten program zarówno jako absolwentka, jak i członkini Rady fundacji Szkoła Liderów.

Jeśli znacie osoby ze sfery publicznej, które powinny wziąć udział w tym projekcie – prześlijcie im informacje. Rekrutacja trwa do 28 kwietnia.


Jeśli poczułaś, poczułeś się zainspirowana_y tym newsletterem i jego treściami, możesz postawić mi kawę :) Pijam i espresso i cappuccino, a latem iced coffee :)

Postaw mi kawę na buycoffee.to
Dziękuję!

PS. Wykład? Warsztat? Szkolenie? Moderacja? Wszystko możliwe online. Zobacz jak możemy współpracować.

Poczytaj inne wpisy na blogu albo zapisz się do newsletterażeby otrzymywać maila o nowych wpisach.

Grupy na Facebooku, Rwandyjki, wzrościzm i Innowacje w polityce, czyli #3teksty1akcja 11/2022

Grupy na Facebooku, Rwandyjki, wzrościzm i Innowacje w polityce, czyli #3teksty1akcja 11/2022

Wojna trwa już prawie miesiąc. Obserwuję komentarze w grupie na Facebooku i widzę powolne zmęczenie – tematem, sytuacją, pomocą, niepewnością. Wyczerpują się rezerwy adrenaliny, pytanie jaki hormon pomoże nam pomagać w kolejnych tygodniach i miesiącach?

Do Ukrainy wracam dzisiaj w moim tekście o prowadzeniu grup pomocowych na Facebooku, przyglądam się też sytuacji kobiet w Rwandzie i rozważaniom o wzrościźmie i jego roli w rozwoju naszego świata. Inicjatywą tygodnia jest zaś konkurs Innowacje w polityce.

TEKST 1, czyli jak stworzyć i prowadzić grupę pomocową na Facebooku?

grafika Sektor 3.0

W tym artykule na blogu Sektora 3.0 opisuję moje doświadczenia z ostatnich 3 tygodni zebrane podczas moderowania ponad pół milionowej grupy pomocowej na Facebooku.
10 tysięcy postów i 300 tys. komentarzy dziennie to wielkie wyzwania administratorskie i moderatorskie, z którymi staramy się dzielnie mierzyć każdego dnia.

„Grupa Pomoc dla Ukrainy, pomimo powszechnego chaosu, w ciągu kilku dni pomogła setkom, jeśli nie tysiącom osób znaleźć nocleg, transport czy pracę. Dzięki aktywności użytkowników_czek w ciągu kilku minut pojawiały się konkretne oferty i informacje (choć nie zawsze zweryfikowane). Dla wielu osób aktywność w grupie jest też sposobem na wspieranie i dzielenie się swoją wiedzą, a także włączenie się w społeczność pomagających.

Niestety grupy mają też swoje wady. Główną jest nieco anarchistyczny rys polskich użytkowniczek i użytkowników Facebooka, który przejawia się w braku dyscypliny i chęci podporządkowywania się ustalonym regułom. Ludzie nie czytają postów administracyjnych. Nie wyszukują samodzielnie informacji korzystając z lupki i zadają to samo pytanie po raz setny. Rozpowszechniają także niesprawdzone informacje. Często zdarza się też, że komentarze umieszczane są pod postami o zupełnie innym temacie. W grupach można także spotkać osoby nastawione roszczeniowo, a czasem wręcz agresywnie w stosunku do moderujących.”

TEKST 2, czyli tekst o wzrościźmie

Mniej znaczy lepiej’, Jason Hickel, przeł. Jerzy Paweł Listwan, Karakter, Kraków Fot. materiały wydawnictwa

Katarzyna Boni napisała dla dwumiesięcznika „Książki” bardzo ciekawy tekst o tym czego uczy nas historia i czy spojrzenie w przeszłość pomoże nam uratować przyszłość? Polecane przez autorkę książki „Mniej znaczy lepiej” i „The dawn of everything” czekają już na swoją kolejkę w moim Kindlu.

Czy dzisiejszy świat, w którym „mały procent populacji kontroluje całą resztę – i robi to w coraz bardziej tragiczny sposób”, to świat cywilizowany? Czy świat, w którym ludzie głodują, choć mamy nadwyżki jedzenia; świat, w którym ponad miliard osób żyje za mniej niż dolara dziennie, a połowa populacji musi przeżyć za 5,5 dolara; i w którym najbiedniejsze państwo ma jednocześnie najbogatsze złoża uranu przywłaszczone przez francuską firmę, to świat cywilizowany? Żyjemy w dobrobycie czy raczej w złobycie?

Hickel proponuje proste rozwiązania:

  • Skończyć z planowym starzeniem produktów (gdyby wprowadzić gwarancję na 10 lat, pralki znowu działałyby tak jak dawniej, a nie uszkadzały się po dwóch latach).
  • Zmniejszyć wydatki na reklamę (skoro wszystkie pralki mają gwarancję, nie ma aż takiego znaczenia, jakiej firmy pralkę kupimy).
  • Zmniejszyć własność, a zwiększyć użytkowanie (po co pralka na jedno mieszkanie, skoro sąsiedzi mogą się nią dzielić).
  • Nie marnować żywności.
  • Ograniczyć branże szkodliwe ekologicznie.
  • Zapewnić gwarancję pracy.

Ale przede wszystkim: odejść od terroru wzrostu. Nawet gdybyśmy 100 procent energii czerpali ze źródeł odnawialnych, i tak nic się nie zmieni, bo będzie potrzebne jej coraz więcej, żeby umożliwiać nieustanny wzrost. Więcej (nawet czystej) energii to więcej pól pod wiatraki i panele słoneczne, a więc więcej wycinek lasów (albo mniej jedzenia). Wzrost napędza destrukcję – trzeba z niego zrezygnować.”

TEKST 3, czyli Rwanda dziś. Jak ludobójstwo zmieniło los kobiet

fot. Getty Images

Często zastanawiam się nad genderowym aspektem wojny i sytuacji uchodźczyń. Czy mit matki-Polki pomógł tak spontanicznie otworzyć domy dla ukraińskich kobiet i dzieci? Czy gdyby na granicy stali też mężczyźni byliby tak samo chętnie goszczeni w polskich domach? Jak obecność Ukrainek wpłynie na rynek pracy? Czego nauczymy się od siebie w kolejnych miesiącach jeśli chodzi o relacje międzyludzkie, rodzinne? Jak będą wyglądały prawa kobiet w Ukrainie po zakończeniu wojny? Dlatego bardzo adekwatny wydał mi się artykuł o kobietach w Rwandzie, które po tragicznych doświadczeniach ludobójstwa weszły do polityki i walczyły o równouprawnienie.

„– Większość zabitych stanowili mężczyźni – mówi. – Większość uciekinierów mężczyźni. Większość jeńców mężczyźni. To kto ma kierować krajem?

W obliczu tej konieczności kobiety – stanowiące do 80 proc. ocalałej ludności Rwandy – sięgnęły po przywództwo. Przy wsparciu kobiecych grup obywatelskich prawodawcy wprowadzili nowe przepisy, jedne z najbardziej przyjaznych kobietom na świecie.
W 1999 r., obalając tradycję, pozwolono kobietom oficjalnie dziedziczyć nieruchomości w przypadku braku testamentu, co z wiejskich dziewczyn, pozbawianych dotąd praw na rzecz swoich braci, uczyniło posiadaczki ziemskie. Inne reformy umożliwiły kobietom wykorzystywanie swej ziemi jako zabezpieczenia pożyczek. Kobiety uzyskały prawo otwierania kont bankowych bez zgody męża. Edukacja dziewcząt stała się priorytetem dzięki działaniom, które pozwoliły większej ich liczbie uczęszczać do szkół wyższych. Wypracowano bodźce mające skłaniać dziewczęta do studiowania tradycyjnie męskich kierunków. Z kraju traktującego kobiety jak męską własność, której głównym zadaniem było rodzenie dzieci, Rwanda zamieniła się w państwo, którego konstytucja gwarantuje kobietom co najmniej 30 proc. stanowisk rządowych. Od 2003 r. ma proporcjonalnie najwyższą na świecie reprezentację kobiet w parlamencie – obecnie stanowią 61 proc. składu jego izby niższej. Z siedmiu sędziów sądu najwyższego kraju cztery to kobiety.”

INICJATYWA TYGODNIA – Konkurs „Innowacje w polityce”

Spotkania z finalistami konkursu Innovation in Politics 2020: rozmawiałam z Michałem Guciem, wiceprezydentem Gdyni ds. Innowacji o projekcie UrbanLab.

W tym tygodniu przedstawiam przedstawiam Wam Nagrody dla Innowacji w Polityce (Innovation in Politics Awards), które są wyróżnieniem dla odważnych i kreatywnych projektów politycznych w Europie. Celem konkursu jest wyłonienie najzdolniejszych umysłów w polityce w Europie i przedstawienie ich rozwiązań innym politykom i polityczkom ponad granicami i liniami partyjnymi, aby czerpali z nich inspirację. W ciągu ostatnich pięciu lat jury obywatelskie składające się z 5 000 Europejczyków i Europejek wybrało 42 zwycięzkich projektów spośród ponad 2 000 projektów politycznych. Nagrody są przyznawane przez Instytut Innowacji w Polityce z siedzibą główną w Wiedniu (Austria). Strona konkursu to skarbnica wiedzy o innowacyjnych rozwiązaniach problemów społecznych w różnych krajach UE, warto poczytać i się inspirować!


Jeśli poczułaś, poczułeś się zainspirowana_y tym newsletterem i jego treściami, możesz postawić mi kawę :) Pijam i espresso i cappuccino, a latem iced coffee :)

Postaw mi kawę na buycoffee.to
Dziękuję!

PS. Wykład? Warsztat? Szkolenie? Moderacja? Wszystko możliwe online. Zobacz jak możemy współpracować.

Poczytaj inne wpisy na blogu albo zapisz się do newsletterażeby otrzymywać maila o nowych wpisach.

Dobre inicjatywy dla Ukrainy, kampanie społeczne, kondycja organizacji pozarządowych, czyli #3teksty1akcja 9/2022

Dobre inicjatywy dla Ukrainy, kampanie społeczne, kondycja organizacji pozarządowych, czyli #3teksty1akcja 9/2022

To był intensywny tydzień ciężkiej pracy, a właściwie zdalnego wolontariatu kompetencyjnego. Dzisiaj, po raz pierwszy od 5 dni wstałam od komputera, żeby wyjść na spacer i przypomniałam sobie dlaczego warto o siebie dbać. Ale wierzę, że jako jedna z moderatorek największej grupy pomoc dla Ukrainy na Facebooku, liczącej ponad
470 tysięcy osób, dobrze wykorzystałam swoje umiejętności i doświadczenia z moderowania innych grup. 10 tysięcy postów dziennie, kilka tysięcy alertów, tysiące postów które naprawdę komuś pomogły i tysiące tych, które trzeba było odsiać i usunąć. Mam też dużo obserwacji i przemyśleń, które na razie gromadzę w notatkach, ale z pewnością wykorzystam przy pisaniu tekstów o mądrym pomaganiu.

A dzisiaj zerknijcie na kilka dobrych inicjatyw dla Ukrainy, przeczytajcie tekst o kampaniach społecznych, które warto znać; raport o kondycji organizacji pozarządowych i wspomnienie o konkursie Kampania Społeczna Roku.

TEKST 1, czyli dobre inicjatywy dla Ukrainy

grafika Katarzyna Rybka-Iwańska

Wojna na Ukrainie postawiła nasz kraj i społeczeństwo wobec zupełnie nieoczekiwanych wyzwań. W ciągu ostatnich dni widzieliśmy niezwykły zryw społeczny i obywatelski setek tysięcy Polek i Polaków, działania samorządów i organizacji pozarządowych. Ale ponieważ lubię zawsze widzieć „big picture” nie zachwycam się tym zrywem bezkrytycznie. Mam w głowie wiele przemyśleń o tym jak MĄDRZE pomagać, o koordynacji, skalowaniu i fundraisingu, które na pewno spiszę, kiedy wszystko się trochę uspokoi. Tymczasem załączam linki do kilku ciekawych inicjatyw pomocowych:

TEKST 2, czyli 5 kampanii społecznych, które musisz znać

Archiwum Saatchi&Saatchi Polska

Mój artykuł o społecznych ukazał się na blogu Sektora 3.0 dzień przed wojną… i nie trafił nawet do poprzedniego ukraińskiego newslettera, ponieważ było dużo ważniejszych i pilniejszych tekstów. Ale dzisiaj z przyjemnością Wam polecam przegląd kampanii społecznych, które warto znać.

Niezapomniana kampania Amnesty International „Wolność słowa na Białorusi” czy też kampania 1% Rak&Rolla „Zbieramy na cycki, dragi i nowe fryzury” wyznaczyły nowe standardy komunikowania dla agencji i organizacji pozarządowych.

Przedstawione kampanie to mój subiektywny wybór, który pokazuje różne podejście do nagłaśniania problemów społecznych, angażowania ludzi i pozyskiwania funduszy. Kampanie społeczne są jednym z narzędzi, które organizacje mogą wykorzystywać w swojej komunikacji z otoczeniem, narzędziem niosącym emocje, ale też skutecznie wspierającym misję i działania. Połączenie wiedzy o komunikacji mediowo-reklamowej z wiedzą o istotnych społecznie kwestiach tworzy wspaniałą możliwość budzenia świadomości, przekonywania i edukowania ludzi, a także skłaniania ich do dobrych działań.

TEKST 3, czyli kondycja organizacji pozarządowych

grafika KLON/Jawor


Badania “Kondycja organizacji pozarządowych” stowarzyszenie KLON/Jawor prowadzi po to, aby opisywać sektor społeczny w Polsce. Z tych badań dowiesz się, jakie są kluczowe problemy i potrzeby stowarzyszeń i fundacji.

Badacze i badaczki przyglądają się temu, czym NGO (od ang. non-governmental organizations) się zajmują, jaka jest ich sytuacja finansowa, jak pracują z odbiorcami swoich działań, jakie osoby angażują się w ich działania. Badany jest też kontekst działania organizacji, współpraca z instytucjami publicznymi, biznesem i lokalną społecznością.

Sięgnijcie do raportu “Kondycja organizacji pozarządowych 2021”, bo jest tam wiele cennych i wartościowych informacji i danych.

INICJATYWA TYGODNIA, czyli konkurs „Kampania Społeczna Roku”

grafika Konkurs Kampania Społeczna Roku

Chciałam Wam w tym tygodniu przypomnieć wspaniały konkurs organizowany przez Fundację Komunikacji Społecznej i portal kampaniespoleczne.pl, który odbywał się w latach 2008-2016. Miałam okazję być jedną z jurorek tej inicjatywy i brać udział w wyborze najciekawszych kampanii danego roku.

Na stronie konkursu znajdziecie materiały zgłoszone zarówno w kategorii Kampanie 1%, Kampanie organizacji pozarządowych czy Kampanie instytucji publicznych. Archiwum konkursu to kopalnia wiedzy o marketingu społecznym.


Jeśli poczułaś/poczułeś się zainspirowana/y tym newsletterem i jego treściami, możesz postawić mi kawę :) Pijam i espresso i cappuccino, a latem iced coffee :)

Postaw mi kawę na buycoffee.to
Dziękuję!

PS. Wykład? Warsztat? Szkolenie? Moderacja? Wszystko możliwe online. Zobacz jak możemy współpracować.

Poczytaj inne wpisy na blogu albo zapisz się na newsletterżeby otrzymywać maila o nowych wpisach.

Głód, pomoc humanitarna, polityka mieszkaniowa USA, biz-ngo i innowatorzy społeczni, czyli #3teksty1akcja 5/2022

Głód, pomoc humanitarna, polityka mieszkaniowa USA, biz-ngo i innowatorzy społeczni, czyli #3teksty1akcja 5/2022

W tym tygodniu moją największą inspiracją była szybka wizyta w Oxfordzie, gdzie reprezentowałam Szkołę Liderów podczas panelu upamiętniającego Profesora Zbigniewa Pełczyńskiego w czasie Kongresu Polskich Organizacji Studenckich w UK. Dlatego w dzisiejszym odcinku, przygotowywanym przecież w 70. rocznicę wstąpienia na tron królowej Elżbiety II, pojawiają się wątki brytyjskie i oxfordzkie.

Teksty, które polecam w tym tygodniu są poświęcone związkom przemocy i głodu, związkom biedy z polityką mieszkaniową i hybrydowym modelom łączącym działania biznesowe i społeczne. A Inicjatywa Tygodnia jest związaną z innowacjami społecznymi.

TEKST 1, czyli przemoc karmi się głodem – kliknij

Lecąc do Oxfordu kończyłam świetną, nienową, ale wciąż aktualną książkę Laury Polman „Karawana kryzysu” zadającą wiele trafnych pytań dotyczących etyki sektora pomocy humanitarnej:

„Niesienie pomocy stało się przemysłem, w którym obraca się miliardami, walczy o jak największy udział w rynku i robi wszystko, by uprzedzić konkurentów. A pomocy udziela się, nawet jeśli pieniądze i towary zasilają kasy wojenne walczących stron. Czy więc organizacje humanitarne mogą twierdzić, że są neutralne? Czy powinny pomagać, jeśli pomoc dociera tylko do najwyżej postawionych, ginie w sidłach korupcji albo przedłuża walki? Co jest na dłuższą metę bardziej okrutne – pomagać czy pozwolić krajowi się wykrwawić albo samemu stanąć na nogi? Kiedy zasady humanitarne przestają być etyczne?”

Dobry wstęp do książki napisała Janina Ochojska, która jest również autorką polecanego dzisiaj, nienowego, ale wciąż aktualnego artykułu, który ukazał się 10 lat temu w miesięczniku Znak. Opisuje ona jak kwestie głodu czy braku wody wpływają na rozwój i eskapację przemocy. Lektura trudna, ale cieszę się, że autorka jako Europosłanka zyskała nowe narzędzia do walki m.in. o bezpieczeństwo żywności:

„Woda w szerszej perspektywie wpływa pozytywnie na zamożność ludzi, a to stabilizuje sytuację, poprawia bezpieczeństwo w danym regionie. Jeśli człowiek ma coś do stracenia, zawsze zastanowi się dwa razy, zanim zaangażuje się w jakieś walki, starcia. Dzisiaj młodzi Somalijczycy uciekają się do takich sposobów ułatwiających przetrwanie jak piractwo, bo chcą szybko zarobić pieniądze. Gdyby żywność była dostępna, można by było nią handlować, a to zawsze ożywia rynek. Kiedy ludzie już mają jedzenie, wtedy chcą sięgać po bardziej luksusowe produkty, więcej posiadają, mają więcej do stracenia i to korzystnie wpływa na bezpieczeństwo.

Polepszenie sytuacji nie wymaga żadnych skomplikowanych projektów. Trzeba zająć się dostępem do wody, uczyć technik rolniczych, hodowlanych, przetwarzania i przechowywania żywności oraz ziarna do zasiewów. W Sudanie, kiedy przeszkoliliśmy kobiety z uprawy warzyw i rozdaliśmy podstawowe narzędzia, powstawały ogródki, dzięki studniom nawadniane również w porze suchej. Były bujne, zielone, rosły tam jarzyny, które później te kobiety sprzedawały na lokalnym rynku. Widać, że nie potrzeba wcale wielkich środków.”

TEKST 2, czyli o modelach biznesowych łączących to, co społeczne z tym, co biznesowe – kliknij

W kuluarach oxfordzkiego Kongresu miałam okazję do wielu wspaniałych dyskusji ze studentami i studentkami. Mam nadzieję, że część z nich jednak wróci do Polski i mam też nadzieję, że zaciekawiłam ich trochę tematem innowacji społecznych i przedsiębiorczości społecznej jako alternatywnej do biznesu ścieżki zawodowej.

Dlatego kolejny polecany artykuł opowiada o hybrydowych modelach biznesowych, które umiejętnie łączą zyski i strategię biznesową z misja organizacji. Kilka innych ciekawych tekstów na ten temat znajdziecie w trzech raportach o Startupach Pozytywnego Wpływu wydawanych przez Kozminski Business Hub, przy których wydawaniu mam wielką przyjemność współpracować z profesorem Bolesławem Rokiem.

„But are non-profits really selling their souls to the market? Maybe not. This argument overlooks the ways in which organizations and their leaders assimilate and adapt new ideas.

Our research suggests that non-profits tempted by the social enterprise model do not necessarily lose sight of their social mission. In fact, we observed the opposite trend: non-profit organizations interested in developing commercial activities learned, over time, how to integrate them more deeply with their social goals.”

TEKST 3, czyli romantyzując biedę – kliknij

Jedną z moich książek roku 2021 był Nomadland (nadal uważam, że książka jest lepsza niż film, chociaż aktorstwa Frances McDormand zasługiwało na Oscara ;), więc z ciekawością przeczytałam i polecam Wam artykuł Magdy Mosiewicz o pewnych aspektach polityki mieszkaniowej w USA.

„Przyczepy i kampery, projektowane na rodzinne wakacje, na masową skalę przerodziły się w „domy” na skutek polityki mieszkaniowej Reagana, a raczej zlikwidowania tej polityki. Strefy parkowania RV (recreational vehicles) są zalegalizowanymi najtańszymi osiedlami, które wypełniły lukę po budownictwie komunalnym. Zamiast subsydiów do mieszkań dostępnych państwo postawiło na kruczek prawny (owszem, to nie państwo zakłada te „kempingi”, ale wystarczy, że przymyka oko). Stawiając domki na kołach – które często w ogóle nie były przyczepami samochodowymi – i udając, że nie zajmuje się na stałe gruntu można obniżyć koszt mieszkania o cenę działki.

Prężna niewidzialna ręka rynku zagospodarowała uboższe grupy społeczne, oferując wynajem fejkowych przyczep za cenę trochę niższą niż wynajem mieszkania. Wprawdzie „zaparkowane” są dość gęsto, ale są wolnostojące, przypominają domy, a dom kojarzy się z niezależnością.

Tym, których stać na więcej, rynek zaoferował toksyczny kredyt i o tym był film Big Short z 2015 roku. Wydaje się, że im bardziej obywatele radzili sobie sami, uciekając się do złych rozwiązań, tym bardziej rząd wycofywał się z interwencji. Prowizoryczny wybieg utrwalił się i „mobile-home parks” stały się biznesem jak każdy inny, swoistą deweloperką.

Lokatorzy usunięci poza centrum, a często w ogóle poza miasto,  nie absorbują uwagi, chociaż stanowią prawie sześć procent obywateli Stanów Zjednoczonych. I tak mają szczęście, że nie koczują w namiotach na ulicy.”

INICJATYWA TYGODNIA, czyli Innowatorzy społeczni – kliknij

Innowacje społeczne są jednym z ciekawszych tematów, którym zajmuję się w życiu zawodowym, postanowiłam w lutym podzielić się swoją wiedzą i publikować codziennie w serwisie LinkedIn ciekawe teksty i materiały na ten temat, więc serdecznie Was tam zapraszam!

A Inicjatywa Tygodnia to serwis Katalizatora Innowacji Społecznych prowadzony przez dwie zacne i zasłużone organizacje: Fundację Stocznia i FISE – Fundację Inicjatyw Społeczno-Ekonomicznych, które musicie znać. Znajdziecie tam informacje o kilkunastu inkubatorach działających w całej Polsce, które finansują innowacyjne społecznie projekty z różnych dziedzin.

Terminy składania wniosków, zaproszenia na webinary i spotkania czy też linki do ciekawych artykułów to tylko niektóre powody, żeby zaglądać na tę stronę, inspirować się i działać!


Jeśli poczułaś/poczułeś się zainspirowana/y tym newsletterem i jego treściami, możesz postawić mi kawę :) Pijam i espresso i cappuccino, a latem iced coffee :)

Postaw mi kawę na buycoffee.to
Dziękuję!

PS. Wykład? Warsztat? Szkolenie? Moderacja? Wszystko możliwe online. Zobacz jak możemy współpracować.

Poczytaj inne wpisy na blogu albo zapisz się na newsletterżeby otrzymywać maila o nowych wpisach.

Filantropia, prognozy 2022, podsumowanie 2021 i współpraca biz-ngo, czyli #3teksty1akcja 1/2022

Filantropia, prognozy 2022, podsumowanie 2021 i współpraca biz-ngo, czyli #3teksty1akcja 1/2022

Witajcie w Nowym Roku. Wracam po bardzo dobrym świątecznym wypoczynku, który spędziłam na spotkaniach towarzyskich w rodzinnym Krakowie i podziwianiu dzieł Gaudiego w Barcelonie, moja głowa bardzo tego potrzebowała (niestety prawej łękotce długie marsze i zwiedzanie spodobało się znacznie mniej, stąd małe opóźnienie pierwszego numeru newslettera w tym roku).

W 2022 nadal chcę wyszukiwać dla Was co tydzień 3 inspirujące i wartościowe teksty, natomiast w ramach 1 akcji chciałabym pokazywać i przybliżać ciekawe i mające pozytywny wpływ inicjatywy społeczne, biznesowe, edukacyjne, itd. za którymi stoją znani mi ludzie i w które można się w różny sposób zaangażować.

A noworocznie proponuję teksty o filantropii w Polsce i na świecie, o czekających nas zmianach gospodarczych i klimatycznych oraz o narzędziu do podsumowywania roku. Pierwszą inicjatywą, którą chcę Wam przedstawić jest Tech to The Rescue – pokazujące jak mądrze biznes IT może współpracować z organizacjami pozarządowymi.

TEKST 1, czyli postfilantropia? Jak pomagamy w XXI wieku. Kto i po co dobro czyni? Dane o filantropii

grafika ngo.pl

Żeby nie skupiać się na filantropii tylko w grudniu przed Świętami, zacznijmy Nowy Rok od przyjrzenia się jak pomagamy. Na moim ulubionym portalu ngo.pl Julia Bednarek przygotowała garść danych o filantropii i jej mechanizmach na całym świecie.

„Jeśli zaś chodzi o filantropię indywidualną, czyli przekazywanie prywatnych środków czy zasobów na potrzebujących, to najbardziej aktualnych informacji dostarcza co roku World Giving Indexotwiera się w nowej karcie (WGI) autorstwa CAF (Charities Aid Foundation). WGI raportuje o trzech wymiarach dobroczynności, są to: pomaganie potrzebującym, których się osobiście nie zna; przekazywanie pieniędzy na cele charytatywne oraz wolontariat na rzecz organizacji.

Wyniki badań prowadzonych przez Charities Aid Foundation w 2020 rokuwykazują, że ponad połowa ludzi na świecie (55%) pomogła komuś, kogo nie znała.

Więcej osób niż w poprzednich latach, czyli ponad trzy osoby na dziesięć dorosłych, przekazało też pieniądze na cele charytatywne.

Pierwsze miejsce na świecie pod względem hojności finansowej zajmuje Indonezja, co w dużej mierze jest napędzane względami religijnymi oraz kulturowymi. Drugie miejsce zajmuje Birma (badanie było wykonywane przed zamachem stanu), a czwarte Tajlandia. Większość mieszkańców i mieszkanek tych dwóch krajów (Birmy i Tajlandii) praktykuje szkołę buddyjską w tradycji Therawada, w której bardzo istotne jest dzielenie się pieniędzmi z innymi.

Oprócz tego w czołówce krajów, gdzie najwięcej ludzi przekazuje darowizny są: Australia (trzecie miejsce), Wielka Brytania, Kosovo, Islandia i Holandia.”

TEKST 2, czyli patrz w górę

Jeśli Edwin Bendyk patrzy w górę, to z pewnością są tam rzeczy warte obejrzenia ;) Poczytajcie artykuł na oko.press o chipmageddonie, końcu paradygmatu przemysłowego, Afryce przyszłości czy innych przewidywaniach na Nowy Rok:

„Najnowszy, ogłoszony w lipcu 2021 raport przeglądowy Międzyrządowego Panelu ds. Zmian Klimatycznych ONZ nie pozostawia złudzeń – wkroczyliśmy na drogę bez powrotu.

Nawet jeśli podejmiemy podpowiadane przez naukowców działania, by powstrzymać wzrost temperatury na poziomie 1,5 st. C w stosunku do epoki przedprzemysłowej, wiele negatywnych zjawisk pozostanie z nami na dziesiątki, a nawet setki lat.

Podnoszenie poziomu mórz, topnienie pokrywy lodowej, wzrost zakwaszenia oceanów – nie można ich już zatrzymać, można tylko wpływać na ich dynamikę. Jeszcze można.

To tylko jeden, ale spektakularny przykład nieodwracalnej utraty świata znanego z przeszłości. Nieodwracalność nie oznacza jednak nieuchronności katastrofy, tej ciągle można uniknąć. Pojawiają się sygnały pokazujące, że najprawdopodobniej już trwa konsolidacja procesów, które mogą doprowadzić do niezbędnej, systemowej zmiany będącej odpowiedzią na problemy przyszłości.”

TEKST 3, czyli podsumuj rok

Testowałam różne narzędzia do podsumowywania roku, pracowałam m.in. z Year Compass, ale wydał mi się nieco za długi i zbyt szczegółowy, zwłaszcza na czasy pandemii, nie jestem też tak zorganizowana żeby robić podsumowanie wg. rad Nozbe’ego , tym roku dam chyba szansę sposobowi Tima Ferrisa opisanym w tym artykule, bo wygląda na coś lekkiego i łatwego, zobaczymy ;)

A może znacie jakieś inne, ciekawe narzędzia do podsumowań? Zawsze chętnie uczę się o różnych nowościach i nowinkach, więc piszcie!

INICJATYWA TYGODNIA, czyli Tech to The Rescue

Rozmowa Sektora 3.0

Jestem wielką fanką inicjatywy Tech to The Rescue, „Tindera dla problemów społecznych” ;), bo spełnia wg. mnie kryterium pozytywnego wpływu (znalazła się m.in. w gronie wyróźnionych Startupów Pozytywnego Wpływu 2021) i jest świetnym pomysłem na mądrą współpracę sektorów IT i NGO. Obecnie fundacja, wyinkubowała się dzięki Ashoka Polska pokazując, że można wymyślić modele współpracy, które wykorzystają mocne strony innowatorów i innowatorek z obu środowisk.

„Strona pomagająca w pozyskiwaniu wolontariuszy do budowy elektrowni wiatrowych dla wiosek w Peru (Windaid Institute). Platforma edukacyjna pomagająca kobietom w prewencji raka szyjki macicy (Chava App). Aplikacja wspierająca osoby z autyzmem (Signes de Sens). A także apka do dzielenia się doświadczeniami między pacjentami z chronicznymi chorobami (PacjenciPacjentom), charytatywny sklep internetowy (Nadobrasprawe.pl) czy poprawa funkcjonalności strony fundacji wspierającej dzieci w usamodzielnianiu się przez zdobywanie kompetencji cyfrowych (Hakersi). To tylko niektóre z inicjatyw zrealizowanych dzięki Tech To The Rescue” – pisze magazyn Forbes.

„Plany są jednak większe niż tylko Polska. Niedawno skończyła się kolejna runda finansowania TTTR, dzięki której udało się zebrać fundusze na następne trzy lata działania. Plan na 2022 rok to m.in. rozszerzenie działalności na cały świat i poszukiwanie ekspertów klasy światowej do Rady Fundacji, którzy pomogą rozwijać Tech To The Rescue. Przy ograniczonych zasobach, w ciągu 1,5 roku TTTR zdołało połączyć przedsiębiorstwa i NGO’sy w 50 projektach. W 90 proc. radośnie można było krzyknąć „It’s a match”, co oznacza, że w większości przypadków NGO’sy otrzymały potrzebne wsparcie informatyczne od przedsiębiorców, którzy chcą pomagać pro bono. W 2022 roku Tech To The Rescue chce połączyć i zapoczątkować w ten sposób już 240 projektów. ” donosi gazeta.pl

Jak możesz się zaangażować? Zatrudnij się, zainwestuj, dołącz, jeśli pracujesz w firmie IT albo zgłoś się, jeśli jesteś NGOsem, który potrzebuje technologii do zmiany jakiejś części świata!

Śledzę zaangażowanie i ciężką pracę Jacka Siadkowskiego, współfundatora inicjatywy od samego startu i bardzo kibicuję całemu zespołowi, bo pomysł, wykonanie i skala naprawdę daje szansę na globalny, pozytywny wpływ! Jacku, wiesz, że jestem Waszą wierną fanką i z przyjemnością o Was mówię i piszę ;)


Jeśli poczułaś/poczułeś się zainspirowana/y tym newsletterem i jego treściami, możesz postawić mi kawę :) Pijam i espresso i cappuccino, a latem iced coffee :)

Postaw mi kawę na buycoffee.to
Dziękuję!

PS. Wykład? Warsztat? Szkolenie? Moderacja? Wszystko możliwe online. Zobacz jak możemy współpracować.

Poczytaj inne wpisy na blogu albo zapisz się na newsletterżeby otrzymywać maila o nowych wpisach.

Wiosna pomaga, raport o siostrzeństwie, Kuchnia Konfliktu i talerz dla zbłąkanego wędrowcy, czyli #3teksty1akcja 51/2021

Wiosna pomaga, raport o siostrzeństwie, Kuchnia Konfliktu i talerz dla zbłąkanego wędrowcy, czyli #3teksty1akcja 51/2021

Dzisiaj polecam wywiad z Joanną Sadzik, szefową stowarzyszenia Wiosna, która opowiada o mądrym pomaganiu, raport o siostrzeństwie i historię Kuchni Konfliktu. I nie zapomnijcie o nakryciu dla zbłąkanego wędrowcy, który utknął na granicy z Białorusią…

Najlepsze życzenia dla nas wszystkich!

TEKST 1, czyli szefowa Wiosny pomaga

Joanna Sadzik, prezeska stowarzyszenia Wiosna, fot. Jacek Taran, Tygodnik Powszechny

Joannę podziwiam zwłaszcza od czasu kryzysu przez który przechodziła Wiosna, z przyjemnością przeczytałam i Wam polecam wywiad z Nią w Tygodniku Powszechnym, o dołowaniu, pomaganiu i cudach.

Jak pomaga w pandemii Polak?

W marcu i kwietniu 2020 r. był moment sprężu – wszyscy szyli maseczki, chcieli pomagać, przedstawiciele małych organizacji dzwonili do mnie z pytaniem, co i jak mogą zrobić. Potem, wraz ze spadkiem zachorowań, spręż się skończył. A dwie kolejne fale epidemii to były lęki: przed utratą pracy, przed chorobą, przed nauczaniem zdalnym. W 2020 r. wyraźnie spadła i skala wolontariatu, i dobroczynności, choć ten trend na szczęście nie dotknął Wiosny.

Często podkreśla Pani, że trzeba pomagać z sercem i z rozumem. Jaka jest pomoc bezrozumna?

Gdy pomagam tak, jak ja chcę, a nie tak, jak potrzebuje tego obdarowywany.

Daje Pani pieniądze na ulicy?

Po to są zbiórki, by cel był zweryfikowany. Ale jeśli ktoś prosi o kupienie jedzenia, kupuję.

TEKST 2, czyli raport o siostrzeństwie

grafika Herstories.pl

Słowo „siostrzeństwo” intryguje mnie od dawna, tym chętniej przeczytałam tekst o badaniach zrobionych przez dr Sandrę Frydrysiak z SWPS i Martę Majchrzak z Herstories właśnie o postrzeganiu siostrzeństwa przez Polki:

„(…) Próbujemy rozmawiać o siostrzeństwie w Polsce w taki sposób, by nikogo nie wykluczać. Bo doświadczenia kobiet, choć są do siebie podobne, stanowią bardzo szerokie spektrum.
Na pewno kobietom w Polsce bardzo brakuje poczucia więzi z innymi kobietami, kobiecej solidarności. Tęsknią za relacją, jaką obserwują u mężczyzn. Mają wrażenie, że oni jednak lepiej się między sobą dogadują, wspierają się, podczas gdy my toczymy ze sobą różne spory czy wojenki. W badaniu, które przeprowadzałam w 2018 roku, okazało się, że im młodsza grupa, tym bardziej odczuwa ten brak: sześć na dziesięć kobiet do 24. roku życia mówiło, że czują, że inne kobiety cieszą się z ich porażek. Mocny wynik. Poczułam, że to jest też o mnie. Bo w przeszłości wiele kobiet traktowało mnie źle, ale też zdarzało się, że im tę złą energię oddawałam. Pomyślałam, że skoro poczucie braku solidarności jest tak powszechnym doświadczeniem, to dobrze byłoby się temu przyjrzeć bliżej. (…)

Z mojego punktu widzenia największym problemem jest jednak patriarchat, w którym my jako dobre, „grzeczne” dziewczyny i kobiety mamy się głównie troszczyć o innych – najpierw o rodzinę, a potem ewentualnie o słabszych, mniejszych i dzieci. Nie o siebie i inne kobiety. W obowiązującym wzorcu kobiecości jest za mało siostrzeńskich przekazów. Za to pojawia się narracja o kobiecych środowiskach jako o kłębowiskach żmij, o plotkowaniu i wbijaniu sobie noża w plecy. Kiedy prowadziłam wywiady jakościowe do mojego projektu z 2018 roku, docierało do mnie mnóstwo takich treści. Jeśli się nas wychowuje we wzajemnej wrogości, to działa to potem jak samospełniająca się przepowiednia.”

TEKST 3, czyli jak pomagać uchodźcom

Na zdjęciu Sultan, Dorota, Khedi, Amin i Dżahar, fot. Kuchnia Konfliktu

Kuchnia Konfliktu jest jednym z moich ulubionych Startupów Pozytywnego Wpływu wyróżnionych w raporcie w 2020 r. z uwagą przyglądam się jak rozwija się początkowa idea Jarmiły:

Michał Pawłowski: W 2016 r. zakładasz „Kuchnię Konfliktu”. Skąd ten pomysł?

Jarmiła Rybicka: Bezpośrednim bodźcem była dla mnie wojna w Donbasie. To działo się tak blisko nas, a mimo to czułam się bezsilna. Zastanawiałam się, co mogę zrobić, by pomóc tym ludziom i postanowiłam działać lokalnie. Już wcześniej angażowałam się w działania na rzecz i z uchodźcami/uchodźczyniami, a oni często powtarzali, że to, czego najbardziej potrzebują, to możliwość zarabiania własnych pieniędzy, co pozwoli im na budowanie nowego życia, niezależność.

W Polsce brakuje rozwiązań, które wspierałyby integrację osób uchodźczych, w tym na rynku pracy. Zależało mi również, by odejść od modelu charytatywnego, w którym działają tradycyjne organizacje. Chciałam stworzyć przestrzeń, która będzie pomagała, ale też pozwoli zaangażować się uchodźcom nie w roli biernych odbiorców pomocy, ale w roli aktywnej i decyzyjnej, w której oni z nami się czymś dzielą. W „Kuchni” ta pomoc oparta jest na współpracy. Razem gotujemy, serwujemy jedzenie, sprzątamy, wspólnie decydujemy o planach na przyszłość. Dzięki temu te osoby mogą odzyskiwać poczucie sprawczości. To jest kluczowe w „Kuchni Konfliktu”.

AKCJA, czyli refleksyjnych Świąt

Jak nakazuje tradycja, co roku na stole wigilijnym stawiamy puste nakrycie dla zbłąkanego wędrowca. W tym roku wielu z nich nie przybędzie. Utknęli na granicy polsko-białoruskiej. Dlatego postaw dla nich wyjątkowy talerz na swoim stole.

Zziębnięci, zmęczeni fizycznie i psychicznie. Zbłąkani wędrowcy utknęli na granicy i tam spędzą święta. Żaden z nich nie zapuka do Twoich drzwi.

Dlatego Fundacja Ocalenie rusza na pomoc. Wystarczy, że jak co roku postawisz na swoim stole wigilijnym puste nakrycie – talerz dla tego, który nie przybędzie. Wszelkie środki zebrane z akcji zostaną przekazane na pomoc potrzebującym na granicy.

Porcelanowe talerze są do nabycia na stronie zaprzyjaźnionych Targów Rzeczy Ładnych, a cały dochód z ich sprzedaży będzie przekazany dla Fundacji Ocalenie i warszawskiego Klubu Inteligencji Katolickiej.


Jeśli poczułaś/poczułeś się zainspirowana/y tym newsletterem i jego treściami, możesz postawić mi kawę :) Pijam i espresso i cappuccino, a latem iced coffee :)

Postaw mi kawę na buycoffee.to
Dziękuję!

PS. Wykład? Warsztat? Szkolenie? Moderacja? Wszystko możliwe online. Zobacz jak możemy współpracować.

Poczytaj inne wpisy na blogu albo zapisz się na newsletterżeby otrzymywać maila o nowych wpisach.

powered by TinyLetter

Bad guys, nierówna Polska, Chiny vs. Indie i podcasty o migracji, czyli #3teksty1akcja 49/2021

Bad guys, nierówna Polska, Chiny vs. Indie i podcasty o migracji, czyli #3teksty1akcja 49/2021

W tym tygodniu podczas Kongresu Odpowiedzialnego Kapitału magazynu Forbes debatowałam o nowych modelach zrównoważonego przywództwa, dlatego temat ten przewija się także w dzisiejszych tekstach. Anne Applebaum zastanawia się dlaczego źli kolesie wygrywają, wszyscy powinniśmy/powinnyśmy wiedzieć, co takiego dzieje się, że Polska staje się krajem nierówności, a prof. Góralczyk analizuje trudną przyjaźń pomiędzy Chinami i Indiami. Polecam też 3 podcasty o migracji, które pomogą Wam zrozumieć szerszy kontakst polityczny i humianitarny sytuacji na granicy.

TEKST 1, czyli bad guys are winning

grafika Oliver Munday, The Atlantic

Anne Applebaum analizuje odwrót od liberalnej demokracji, rozmawia ze Swiatłaną Ciechanouską i zastanawia się jaką rolę promowanie demokracji powinno odgrywać w amerykańskiej polityce zagranicznej.

„Nowadays, autocracies are run not by one bad guy, but by sophisticated networks composed of kleptocratic financial structures, security services (military, police, paramilitary groups, surveillance), and professional propagandists. The members of these networks are connected not only within a given country, but among many countries. The corrupt, state-controlled companies in one dictatorship do business with corrupt, state-controlled companies in another.

The police in one country can arm, equip, and train the police in another. The propagandists share resources—the troll farms that promote one dictator’s propaganda can also be used to promote the propaganda of another—and themes, pounding home the same messages about the weakness of democracy and the evil of America.”

TEKST 2, czyli nierówna Polska

grafika Oko.press

O współczynniku Giniego, podziale dochodów z pracy według płci i powodach, dla których staliśmy się krajem mało egalitarnym przeczytacie w artykule Oko.press:

„W ciągu jednego pokolenia z jednego z najbardziej egalitarnych państw Europy stała się jednym z najmniej egalitarnych krajów” – tłumaczy OKO.press Marcin Wroński – ekonomista z Kolegium Gospodarki Światowej Szkoły Głównej Handlowej, aktualnie przebywający na wizycie badawczej w Światowym Laboratorium Nierówności, w którym opracowano Inequality Report 2022.

„W 1990 roku uboższa połowa ludności otrzymywała 28 proc. całości dochodów. Dziś jest to 20 proc. W tym samym czasie udział najbogatszego decyla w całości dochodów podwoił się (wzrost z 20 proc. do 38 proc.)”

TEKST 3, czyli trudne sąsiedztwo Chin i Indii

Przyznaję, że w tym roku bardzo zaniedbałam Chiny, ale tę książkę dopisuję do listy lektur światecznych, a Wam proponuję artykuł prof. Góralczyka w Obserwatorze Finansowym:

„Podglebie napięć i nieporozumień jest w relacjach chińsko – indyjskich bogate. Ich wyjątkowo wnikliwego, a zarazem, co rzadkie, pozbawionego narodowych naleciałości przeglądu dokonał Kanti Bajpai, wywodzący się z subkontynentu profesor od lat wykładający w Singapurze. Przedłożył bardzo cenną pracę z zawartymi w niej dwoma podstawowymi tezami: Chiny i Indie „nie są przyjaciółmi”, jak mówi podtytuł książki, ale zarazem „otwarty konflikt między nimi jest mało prawdopodobny”. A to dlatego, że obok historycznych zaszłości i zatargów, jak też nierozwiązanych problemów, oba te giganty jak najbardziej łączą również interesy (nawet jeśli czasami ze sobą sprzeczne).”

AKCJA, czyli posłuchaj 3 podcastów, żeby lepiej zrozumieć sytuację związaną z uchodźcami

grafika Organizacje społeczne. To działa.

POSŁUCHAJ

⁉️ Dlaczego uchodźcy zabierają dzieci do lasu?

⁉️ Dlaczego nie proszą o ochronę międzynarodową w Białorusi?

⁉️ Skąd czerpać wiarygodne informacje na temat kryzysu humanitarnego na granicy polsko-białoruskiej i jak mądrze pomagać?

W głowach wielu z nas pojawia się w ostatnich tygodniach mnóstwo pytań nt. sytuacji, w której znajdują się uchodźcy na granicy polsko-białoruskiej. Aleksandra Chrzanowska – Członkini Zarządu Stowarzyszenie Interwencji Prawnej, Alicja Borkowska – założycielka fundacji Strefa WolnoSłowa oraz Piotr Skrzypczak – współzałożyciel Stowarzyszenia Homo Faber, niosą pomoc osobom uchodźczym na granicy w ramach Grupa Granica. Odpowiedzieli na te pytania, rozterki i wątpliwości, z którymi spotykają się najczęściej. Wprowadzenie – Marta Cyran.

⁉️ Jakie są najważniejsze przyczyny obecnego kryzysu uchodźczego?

⁉️ Dlaczego polityka migracyjna jest tak palącą kwestią?

⁉️ Czym się różni uchodźca od emigranta?

⁉️ W jaki sposób kryzys migracyjny staje się narzędziem walki politycznej?

⁉️ Jakie mechanizmy stoją za ksenofobią i strachem przed innością?

⁉️ Oraz skąd czerpać wiedzę na temat obecnego kryzysu migracyjnego?

O tym wszystko opowiada Zuzanna Kowalczyk w odcinku A propos migracjimagazynu Pismo.

POSŁUCHAJ

grafika Odsłuch społeczny

„Migracja jest procesem, który zawsze się odbywał. Przy obecnej polityce zamykamy się na potencjał, który jest w osobach z całego świata, nie tylko z krajów, które uważamy za szczególnie atrakcyjne.”

W lipcu tego roku rząd przedstawił projekt uchwały o przyjęciu dokumentu „Polityka migracyjna Polski”. Projekt nie odpowiada jednak na prawdziwe potrzeby osób imigranckich i uchodźczych. Takie zdanie wyraziła m.in. Fundacja Ocalenie w piśmie do ​​Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji. Autorką tej opinii była Anna Chmielewska – koordynatorka Centrum Pomocy Cudzoziemcom w Warszawie, która opowiada, jak obecnie wygląda i jaka powinna być polityka migracyjna Polski.

POSŁUCHAJ


Jeśli poczułaś/poczułeś się zainspirowana/y tym newsletterem i jego treściami, możesz postawić mi kawę :) Pijam i espresso i cappuccino, a latem iced coffee :)

Postaw mi kawę na buycoffee.to
Dziękuję!

PS. Wykład? Warsztat? Szkolenie? Moderacja? Wszystko możliwe online. Zobacz jak możemy współpracować.

Poczytaj inne wpisy na blogu albo zapisz się na newsletterżeby otrzymywać maila o nowych wpisach.

powered by TinyLetter

Raport o biedzie, kapitalizm zabija planetę, aktywizm w dobie kryzysu klimatycznego i kampanie społeczne o przemocy wobec kobiet, czyli #3teksty1akcja 47/2021

Raport o biedzie, kapitalizm zabija planetę, aktywizm w dobie kryzysu klimatycznego i kampanie społeczne o przemocy wobec kobiet, czyli #3teksty1akcja 47/2021

W tym tygodniu prowadziłam szkolenie o innowacjach społecznych, a od 1 grudnia (EDIT: jednak od 1 stycznia…) zapraszam Was do śledzenia mojego profilu na LinkedIn, gdzie pojawi się kolejny w tym roku cykl ciekawych artykułów, właśnie o innowacjach społecznych. Brałam też udział w debacie zorganizowanej przez portal Mamopracuj i fundację NEsST Polska o tym, że życie zaczyna się po 40-tce ;) i warto zatrzymywać dobre kandydatki – dyskusja była gorąca, panelistki wspaniałe, a materiały ze spotkania będą dostępne wkrótce.
I niczego nie kupiłam w Czarny Piątek.

A dzisiaj polecam Wam dający do myślenia raport o biedzie, długie i wnikliwe studium tego jak kapitalizm zabija naszą planetę, publikację o aktywizmie w czasach kryzysu klimatycznego i 3 kampanie społeczne o przemocy wobec kobiet.

TEKST 1, czyli raport o biedzie

grafika Szlachetna Paczka

Po raz kolejny Szlachetna Paczka wydała Raport o biedzie 2021. Na pewno będziemy do niego nawiązywać podczas debaty „Jak mądrze pomagać”, którą na zaproszenie Fundacji Dobrych Inicjatyw poprowadzę we wtorek, 30 listopada o 15.00 (będzie transmisja na FB i YT). A Wam polecam lekturę, bo to ważny dokument mówiący o stanie państwa, ale też o nas samych.

„Około dwa miliony Polaków doświadcza ubóstwa. Każdego dnia balansują na granicy (nie)zaspokojenia podstawowych potrzeb biologicznych i społecznych: zmagają się z niedożywieniem, wstyd utrudnia im kontakty z innymi ludźmi, zamartwiają się, że nie stać ich na wychowanie i wykształcenie dzieci.

Mimo to, aż 1/3 obywateli deklaruje, że nie zna nikogo, kto żyje w biedzie. Jak to możliwe?Społeczna odpowiedzialność i zaangażowanie na rzecz innych nie muszą być aktem zrywu. Nie chodzi też o poświęcenie. Sprawa jest o wiele prostsza. Wystarczy przestać być obojętnym/ą…”

TEKST 2, czyli kapitalizm zabija planetę

Like Keep Britain Tidy, the Keep America Beautiful ad campaign shifted responsibility away from big corporations. Photograph: Alamy

Długi i bardzo ciekawy artykuł o tym jak i dlaczego kapitalizm zabija naszą planetę i co możemy z tym zrobić:

„Here is what we know. We know that our lives are entirely dependent on complex natural systems: the atmosphere, ocean currents, the soil, the planet’s webs of life. People who study complex systems have discovered that they behave in consistent ways. It doesn’t matter whether the system is a banking network, a nation state, a rainforest or an Antarctic ice shelf; its behaviour follows certain mathematical rules. In normal conditions, the system regulates itself, maintaining a state of equilibrium. It can absorb stress up to a certain point. But then it suddenly flips. It passes a tipping point, then falls into a new state of equilibrium, which is often impossible to reverse.(…)

We will endure only if we cease to consent. The 19th-century democracy campaigners knew this, the suffragettes knew it, Gandhi knew it, Martin Luther King knew it. The environmental protesters who demand systemic change have also grasped this fundamental truth. In Fridays for FutureGreen New Deal RisingExtinction Rebellion and the other global uprisings against systemic environmental collapse, we see people, mostly young people, refusing to consent. What they understand is history’s most important lesson. Our survival depends on disobedience.”

TEKST 3, czyli o aktywizmie w dobie kryzysu klimatycznego

grafika fundacja Kupuj odpowiedzialnie!

„Żyjemy w skomplikowanym i dynamicznym świecie. świecie, który w kontekście rosnącej częstotliwości występowania ekstremalnych zjawisk pogodowych wywołanych przez zmiany klimatu, jawi się jako miejsce coraz trudniejsze do życia i to bezpośrednio wskutek naszych działań. Eksploatujemy naszą planetę w takim tempie, że trudno sobie wyobrazić obszary, na których będzie można spokojnie żyć w przyszłości. Tymczasem w dobie kryzysu klimatycznego potrzebne są pilne działania, wynikające z poczucia, iż nawet jeśli sytuacja, w jakiej się znajdujemy, jest bardzo trudna, to mają one sens. Kryzys, którego doświadczamy, to także nowe szanse i możliwości.
To moment, w którym zaczynamy szukać nowych rozwiązań i nowych sposobów myślenia.”

I właśnie o tym jest publikacja „Przede wszystkim żywność. Aktywizm w dobie kryzysu klimatycznego” autorstwa Magdaleny Klarenbach, a wydana przez fundację Kupuj odpwoiedzialnie!

AKCJA, czyli 16 dni przeciwko przemocy ze względu na płeć

grafika Maja Staśko

25 listopada przypada Światowy Dzień Przeciw Przemocy wobec Kobiet. W tym dniu każdego roku na całym świecie rozpoczyna się akcja 16 Dni Przeciw Przemocy ze względu na płeć, która zakończy się 10 grudnia, czyli w Międzynarodowym Dniu Praw Człowieka.

Przeczytajcie artykuł aktywistki Mai Staśko, zobaczcie 3 kampanie społeczne przygotowane przez organizacje kobiece i zdecydujcie, którą wesprzecie:

  1. Przemoc to nie tradycja – Centrum Praw Kobiet

Po bardzo skutecznej kampanii „Stop kobietobójstwu”, nagrodzonej w wielu konkursach branżowych, Centrum Praw Kobiet przygotowało w tym roku kampanię „Przemoc to nie tradycja”, w której opowiada o Konwencji stambulskiej, atakowanej przez rządzących jako akt prawny niezgodny z polską kulturą, tradycją i wartościami. Centrum Praw Kobiet mówi dziś: to błąd. Nic – także kultura ani tradycja – nie może służyć za usprawiedliwienie dla przemocy.

Wesprzyj!

2. Rachunek przemocy – Avon, Feminoteka, Niebieska Linia

Co 7. Polak akceptuje wydzielanie pieniędzy i kontrolowanie wszystkich wydatków przez partnera, a co 4., który doświadcza przemocy ekonomicznej, przyznaje, że jest to zjawisko powtarzające się w jego życiu. Przemoc domowa nie zawsze pozostawia widoczne ślady na ciele, ale zawsze dotyka i obniża poczucie własnej wartości osób, które jej doświadczają. Raport „Ogólnopolska diagnoza zjawiska przemocy w rodzinie” z 2019 roku pokazał, że przemoc ekonomiczna pozostaje obszarem najmniej zrozumianym oraz trudnym do scharakteryzowania i rozpoznania. 14% respondentów zgodziło się ze stwierdzeniem, że „wydzielanie pieniędzy i kontrolowanie wszystkich wydatków, to przejaw gospodarności współmałżonka”. Co więcej, badacze wskazują, że występowanie przemocy w rodzinie nie zależy od statusu społeczno-ekonomicznego osób, które jej doznają, bo występuje ona zarówno w rodzinach w trudnej sytuacji materialnej, jak i dobrze sytuowanych.

Wesprzyj!

3. Przemoc może zdarzyć się wszędzie – Ogólnopolskie Pogotowie dla Ofiar Przemocy w Rodzinie „Niebieska linia”

Amerykańska psycholog Leonora E. Walker badając kobiety doznające przemocy w rodzinie opisała pewne cyklicznie pojawiające się w ich związkach zdarzenia. Na cykl przemocy składają się trzy następujące po sobie fazy:

1. Faza narastania napięcia

2. Faza ostrej przemocy

3. Faza miodowego miesiąca

OGÓLNOPOLSKI TELEFON DLA OFIAR PRZEMOCY W RODZINIE „Niebieska Linia” 
800-12-00-02 czynny przez całą dobę


Jeśli poczułaś/poczułeś się zainspirowana/y tym newsletterem i jego treściami, możesz postawić mi kawę :) Pijam i espresso i cappuccino, a latem iced coffee :)

Postaw mi kawę na buycoffee.to
Dziękuję!

PS. Wykład? Warsztat? Szkolenie? Moderacja? Wszystko możliwe online. Zobacz jak możemy współpracować.

Poczytaj inne wpisy na blogu albo zapisz się na newsletterżeby otrzymywać maila o nowych wpisach.

powered by TinyLetter

AOC Ashoka Chiny CSR diversity ekonomia ESG filantropia fundraising future Gallup Henryk Wujec Hiszpania III sektor impact investing Innowacje społeczne Izrael Japonia jedzenie kapitalizm klimat kobiety kosmetyki naturalne Kosmos dla dziewczynek liderstwo marketing megatrendy migranci NGO pandemia Patagonia polecam film polecam książkę polityka pomoc humanitarna praca zdalna prawa człowieka przywództwo Startupy Pozytywnego Wpływu Szkoła Liderów UBI uchodźcy Ukraina USA Włochy

Parytet płci na GPW, przyszłość filantropii, koniec SUVa, mięsa i latania oraz wsparcie dla Grupy Granica, czyli #3teksty1akcja 44/2021

Parytet płci na GPW, przyszłość filantropii, koniec SUVa, mięsa i latania oraz wsparcie dla Grupy Granica, czyli #3teksty1akcja 44/2021

Dzisiaj proponuję Wam teksty o tym jak wygląda udział kobiet w polskich spółkach notowanych na Giełdzie Papierów Wartościowych, co czeka filantropię i dlaczego powinniśmy przestać latać, jeździć SUVami i jeść mięso. Zachęcam także do wsparcia działań Grupy Granica na granicy polsko-białoruskiej.

Zapamiętam też dzisiejszy dzień, jako ten, w którym tysiące kobiet i mężczyzn wyszły na polskie ulice z hasłem #AniJednejWięcej, żeby upamiętnić Izę z Pszczyny – ofiarę wyroku pseudo Trybunału Julii Przyłębskiej w sprawie aborcji.

TEKST 1, czyli polskie spółki trzymają się z dala od parytetów płci

Co prawda w tekście pojawiają się wypowiedzi pani Grażyny Piotrowskiej-Oliwy, z którymi w ogóle się nie zgadzam, ale i tak warto poczytać o udziale kobiet we władzach spółek giełdowych i regule comply or explain w zasadach Dobrych Praktykach GPW.

Większe spółki posiadały liczniejsze władze, bardziej zróżnicowane pod kątem płci. W spółkach wchodzących w skład indeksu WIG20 udział kobiet stanowił 20,5 proc. podczas gdy w mniejszych spółkach z indeksu sWIG80 wskaźnik wyniósł 14,2 proc. Udział kobiet we władzach spółek z mWIG40 to 14,5 proc. – policzyła organizacja 30% Club Poland, która jest częścią międzynarodowego projektu zapoczątkowanego w Wielkiej Brytanii w 2010 roku przez brytyjską finansistkę Helenę Morrissey z celem osiągnięcia 30-procentowego udziału kobiet we władzach spółek z indeksu FTSE100.

TEKST 2, czyli co nowego w filantropii?

grafika Deloitte

W ciekawym raporcie firmy Deloitte możemy przeczytać o rozwoju idei filantropii i zmianach czekających ją w najbliższym czasie. Oczywiście jest to perspektywa głównie amerykańska, ale jednak w każdym z omawianych aspektów można znaleźć inspiracje dla naszych działań.

„It’s hard to define or draw clean boundaries around the field of philanthropy today. The word literally means “love of humankind,” but has come to encompass the wide range of ways people can share their time, talent, treasure, and ties to advance the common good. It includes charitable, “giving with the heart,” as well as more strategic, “giving with the head.” It’s institutional foundations and individual donors; small givers and large ones; private foundations, family foundations, donor-advised funds, giving circles, community foundations, and corporate foundations.”

TEKST 3, czyli Koniec SUV-a, mięsa i latania. Nie mam pojęcia, jak to powiemy ludziom

grafika Gazeta.pl, Marta Kondrasik

Lubię rozmowy Grzegorza Sroczyńskiego, tym razem jego gościem jest Edwin Bendyk, dziennikarz i prezes fundacji Batorego, a rozmowa dotyczy najnowszego raportu IPCC.

„Łatwiej wprowadzać rozwiązania systemowe, które działają jak coś obiektywnego – na przykład system ETS obciążający tonę węgla dodatkowym kosztem to abstrakcja, dopust boży. Jakoś sobie z tym radzimy, prawda? Większość ludzi nawet nie ma pojęcia o istnieniu ETS. Ale jeśli dowiedzą się, że mają zmienić styl życia, zrezygnować z jeżdżenia samochodem, jedzenia mięsa, a zachętą będzie znaczny wzrost cen na stacji benzynowej i w sklepie, mogą to uznać za zamach albo na świętą tradycję, albo na wolność wyboru, albo jedno i drugie.

Socjolog Przemysław Sadura badał niedawno, jak pandemia wpłynęła na skłonność ludzi do wyrzeczeń na rzecz ekologii. Bo przecież rozmaite wyrzeczenia będą niezbędne do walki z katastrofą klimatyczną. I wyszło, że wśród młodych ludzi zaszły zmiany odwrotne. Po doświadczeniu lockdownu, zamknięcia, radykalnego ograniczenia wolności stali się dużo mniej skłonni do przyjmowania kolejnych ograniczeń związanych z jakimś celem wyższym. Pandemia bardzo wzmocniła w młodym pokoleniu idiom liberalny, uruchomiła raczej pragnienie wolności, a nie solidarność. Te same badania pokazują także naszą  hipokryzję. Mniejsze miasta i klasa niższa chętnie zrezygnują z latania samolotami, bo nie latają. Natomiast wyższa klasa średnia z metropolii, która w kółko mówi o ekologii, zmianach klimatycznych i o tym, jak bardzo im to leży na sercu, natychmiast się biesi, kiedy to narusza ich możliwości polatania sobie na Malediwy.”

AKCJA, czyli Grupa Granica nadal potrzebuje wsparcia na działania na granicy polsko-białoruskiej

Od sierpnia Grupie Granica udało się pomóc prawie 2 000 osób. Stale dostarcza opinii publicznej sprawdzone i rzetelne informacje o sytuacji na granicy, dokumentuje naruszenia praw człowieka i wyjaśniamy kwestie prawne. Nieustająco wzywa rządzących do humanitarnego rozwiązania kryzysu na granicy.
https://zrzutka.pl/kk4yh2
Wasza hojność pozwoli kontynuować te działania.
Na co Grupa Granica wydaje zebrane pieniądze?
– na jedzenie i najpotrzebniejsze rzeczy przekazywane osobom uwięzionym w przygranicznych lasach,
– na sprzęt potrzebny w naszej pracy,
– na pomoc prawną,
– na działania informacyjne i edukacyjne,
– na działania monitoringowe,
– na codzienną pracę tych, co w terenie, i tych, co przy biurkach,
– na wsparcie psychologiczne.

Wpłać dzisiaj, teraz. Bądź ratunkiem dla innych.

Jeśli poczułaś/poczułeś się zainspirowana/y tym newsletterem i jego treściami, możesz postawić mi kawę :) Pijam i espresso i cappuccino, a latem iced coffee :)

Postaw mi kawę na buycoffee.to
Dziękuję!

PS. Wykład? Warsztat? Szkolenie? Moderacja? Wszystko możliwe online. Zobacz jak możemy współpracować.

Poczytaj inne wpisy na blogu albo zapisz się na newsletterżeby otrzymywać maila o nowych wpisach.

powered by TinyLetter


        
Atom, hackowanie przyszłości, Nomadland i godność na granicach, czyli #3teksty1akcja 40/2021

Atom, hackowanie przyszłości, Nomadland i godność na granicach, czyli #3teksty1akcja 40/2021

Ostatnio wpadło mi w ręce i ucho kilka ciekawych tekstów o energii nuklearnej, które kazały przemyśleć sens sprzeciwu w obliczu obecnej sytuacji klimatycznej. Poczytaj/posłuchaj i Ty. Polecam też ciekawe wywiady z kobietami – o hackowaniu przyszłości i gig economy. I nadal patrzę co dzieje się na wschodniej granicy – zachęcam do podpisania petycji!

TEKST 1, czyli co z tym atomem?

Czy w obliczu zmian klimatu warto wrócić do dyskusji o energii nuklearnej? Albo raz jeszcze przyjrzeć się argumentom za i przeciw? Polecam fragment Raportu o stanie świata, w którym Adam Błażowski analizuje decyzje o zamknięciu elektrowni jądrowych w Niemczech od strony politycznej oraz bardzo ciekawy wywiad, który mój kolega Piotr Trzaskowski zrobił z prof. Ewą Bińczyk:

Czy dla Ciebie kwestia braku rozwiązania problemu odpadów atomowych całkowicie wyklucza tę technologię?

Porusza mnie tak dramatycznie długa perspektywa toksyczności. Nawet jeśli ilość wysoko-radioaktywnych odpadów jest niewielka – kilka kilogramów rocznie z reaktora. Filozofowie techniki mówią o tym, że nie powinniśmy w ogóle wprowadzać rozwiązań, które są nieodwracalne.

Jednak przyjmuję pogląd, że problem kryzysu klimatycznego jest tak poważny, że powinniśmy brać pod uwagę wszystkie rozwiązania, w tym także elektrownie atomowe. Na pewno nie należy wyłączać sprawnych reaktorów. Możliwe, że będziemy potrzebować „jądrowego domknięcia” w miksie energetycznym na świecie.

Dziś na żadne rozwiązania nie powinniśmy zamykać naszej wyobraźni. Potrzebujemy ogromnego ruchu wyobraźni, żeby obmyślić nowy świat. Wymyślić przyszłość, która jeszcze nie istnieje, odejść od paradygmatu wzrostu i hiperkonsumpcjonizmu.”

TEKST 2, czyli hackowanie przyszłości

Bardzo spodobała mi się nazwa zawodu „strateżka przyszłości”, więc polecam Wam wywiad z Joanną Murzyn o hackowaniu przyszłości. Mam też nadzieję, że już wkrótce uda mi się napisać dłuższą recenzję książki Natalii Hatalskiej „Wiek paradoksów. Czy technologia nas ocali”, którą pochłonęłam z wielką uwagą i radością.

Future strategist – po polsku: strateżka przyszłości – to profesja, która brzmi dosyć enigmatycznie.

Mniej więcej rok temu zaczęłam przechodzić w tym kontekście transformację i zredefiniowałam na własny użytek to pojęcie. Pracując z trendami i strategiami dotyczącymi scenariuszy przyszłości bardzo szybko zorientowałam się, że patrzenie bardzo daleko w przyszłość być może napędza w pewnym stopniu rozwój, ale oddala nas od aktualnych problemów. Dziś nazwałabym się raczej osobą osadzoną w teraźniejszości, która poprzez odpowiednią weryfikację bieżących zdarzeń podejmuje decyzje związane z przyszłością. Ale nie kreuję na siłę futurystycznych wizji – opieram je mocno na tym, co jest ważne tu i teraz. Sama złapałam się w pewnym momencie na tym, że fajnie mówi się o przyszłości z perspektywy technologii; o tym, że będą latały drony, będziemy używać takich i takich sensorów itd. Ale zapomina się często w tym wszystkim o człowieku i jego realnych potrzebach, także tych związanych ze środowiskiem. Pracując wcześniej dla dużych marek, zachłysnęłam się przyszłością. Teraz rozumiem, że istotniejsze niż enigmatyczne wróżenie z fusów jest skupienie się na teraźniejszości. Strategie przyszłościowe powinny bazować na przewidywaniu konsekwencji, a nie wizyjnym konstruowaniu rzeczywistości.”

TEKST 3, czyli Nie homeless, tylko houseless — bezmiejscowi, a nie bezdomni

grafika Nagroda im. Ryszarda Kapuścińskiego

Autorka świetnej książki „Nomadland”, Jessica Bruder otrzymała nagrodę im. Ryszarda Kapuścińskiego (chociaż trzymałam też kciuki za książkę „Lajla, znaczy noc” Aleksandry Lipczak, o której pisałam wcześniej) Film oparty na książce już Wam polecałam, ale jest to przypadek, kiedy książka jest jednak zdecydowanie lepsza i dogłębniej pokazuje czym jest gig economy. W wywiadzie, którego autorka udzieliła Sylwii Czubkowskiej czytamy m.in.:

„W Stanach Zjednoczonych — choć jest to smutne — udało się platformom pośredniczącym w takich fuchach, bo odwoływały się do silnego kultu przedsiębiorczości. Wiele z tych prac było przedstawianych jako szansa na awans, osiągnięcie lepszego życia, pokazywano wyliczenia, które okazały się być po prostu nierealne. Alex Rosenblat w książce „Uberland” opisuje, jak algorytmy tych firm pchają pracowników do prób osiągania coraz bardziej nieosiągalnych wyników. W Stanach to też część większego problemu, bo spora część pracowników to tak naprawdę pracownicy tymczasowi. Są zatrudniani wtedy, gdy firma potrzebuje więcej ludzi, ale nie chce mieć w stosunku do nich obowiązków, są wręcz traktowani jako tacy „jednorazowi”.

Śledztwa The New York Times pokazały wręcz, że modelem biznesowym firmy Jeffa Bezosa jest właśnie takie zarządzanie tymi „jednorazowymi pracownikami”. Teoretycznie Amazon nie działa jako platforma zarabiająca na pośredniczeniu w tych gigach, czyli fuchach. Ale za to potrzebuje co roku w pewnych momentach ludzi do pracy tymczasowej, których twierdzi, że nie opłaca się na za długo zatrudniać. Z jednej strony to jest ciekawe, z drugiej obrzydliwe, że pojawiła się idea takiego „zaprojektowania do jednorazowości zatrudnienia”. Dziś Amazon stał się tak wielki, że nawet w USA mają problem ze znalezieniem odpowiedniej liczby tych tymczasowych pracowników, którzy popracują przez dwa miesiące szczytu sprzedażowego w magazynach i których można się potem pozbyć. Więc musieli trochę podwyższyć pensje i poprawić warunki pracy, ale wciąż jednak nie chcą zgodzić się na stałe uregulowanie statusu tych pracowników. A to nie pozwala tym ludziom na faktyczną poprawę jakości ich życia.” 

AKCJA, czyli podpisz petycję i żądaj godności na granicach!

grafika Amnesty International Polska

Polska faktycznie zamknęła swoje granice przed uchodźcami. Straż Graniczna ignoruje prośby o schronienie od ludzi, którzy uciekli przed prześladowaniami. Przypominamy polskiemu rządowi jego zobowiązania wynikające z obowiązującego w Polsce prawa międzynarodowego.

Upomnijmy się o ludzi, którzy utknęli na polsko-białoruskiej granicy!

Od kilku dni Straż Graniczna z pomocą wojska wysłanego przez rząd, nie wpuszcza do Polski grup uchodźców. Ludzie koczują na granicy z Białorusią pod okiem uzbrojonych funkcjonariuszy. Na miejscu są organizacje pozarządowe i prawnicy reprezentujący uchodźców. Tymczasem polskie władze, zamiast postępować zgodnie z procedurami przewidzianymi w Konwencji Genewskiej, 20 sierpnia 2021 błyskawicznie znowelizowały rozporządzenie MSWiA w sprawie czasowego zawieszenia lub ograniczenia ruchu granicznego na określonych przejściach granicznych i przyjęły przepis mówiący, że “W przypadku ujawnienia osób, (…)[tj. innych niż obywatele RP i legalnie przebywający cudzoziemcy, przyp.aut.], na przejściu granicznym, na którym ruch graniczny został zawieszony lub ograniczony oraz poza terytorialnym zasięgiem przejścia granicznego, osoby te zostaną zawrócone do linii granicy państwowej”. Taka regulacja legitymizuje brutalne odpychanie uchodźców od granic i jest zaprzeczeniem zasad postępowania w przypadkach osób poszukujących ochrony międzynarodowej.

Polska musi przestrzegać wiążącego ją prawa międzynarodowego. Osoby wyraźnie komunikujące potrzebę ochrony międzynarodowej muszą podlegać procedurom azylowym, a nie być opychane od jej granic.

Przypomnijmy:
Art. 14 Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka z 10.12.1948r.:
„W razie prześladowania, każda osoba jest uprawniona do ubiegania się o azyl i korzystania z niego w innych krajach”.

Artykuł 33 Konwencji Genewskiej z 28 lipca 1951r.:
„Żadne Umawiające się Państwo nie wydali lub nie zawróci w żaden sposób uchodźcy do granicy terytoriów, gdzie jego życiu lub wolności zagrażałoby niebezpieczeństwo ze względu na jego rasę, religię, obywatelstwo, przynależność do określonej grupy społecznej lub przekonania polityczne”.

Odpychania od granic i uniemożliwianie składania wniosków o ochronę międzynarodową zakazują też Trybunał Sprawiedliwości UE i Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu.

Zamiast przestrzegać prawa, polskie władze coraz mocniej odgradzają się od uchodźców. Stawiają zasieki, wysyłają żołnierzy, zapowiadają budowę muru – wszystko w odpowiedzi na tragedie ludzi, którzy szukają bezpieczeństwa.

Nie pozwólmy na to.

Sprzeciwmy się, odpychaniu od polskich granic, żądajmy zapewnienia dostępu do procedur azylowych, wezwijmy do zmiany rozporządzenia, które legitymizuje zamykanie granic przed uchodźcami.

Nie chcemy murów wokół Polski! Wezwijmy do godności na granicach!


Jeśli poczułaś/poczułeś się zainspirowana/y tym newsletterem i jego treściami, możesz postawić mi kawę :) Pijam i espresso i cappuccino, a latem iced coffee :)

Postaw mi kawę na buycoffee.to
Dziękuję!

PS. Wykład? Warsztat? Szkolenie? Moderacja? Wszystko możliwe online. Zobacz jak możemy współpracować.

Poczytaj inne wpisy na blogu albo zapisz się na newsletterżeby otrzymywać maila o nowych wpisach.

powered by TinyLetter

Prawa człowieka, filantropia, zapomniany artysta i zdrowe plecy, czyli #3teksty1akcja 35/2021

Prawa człowieka, filantropia, zapomniany artysta i zdrowe plecy, czyli #3teksty1akcja 35/2021

Jeśli nie chcesz biernie przyglądać się temu co dzieje się na granicy polsko-białoruskiej, mam dla Ciebie dzisiaj dużo ciekawych treści do czytania i słuchania oraz propozycje działania, nie jesteś bezradny/bezradna! Polecam też film i kurs o filantropii oraz dokument o zapomnianym artyście i zachęcam do dbania o swój kręgosłup i plecy.

TEKST 1, czyli o prawach człowieka

Trudno jest politolożce z prawoczłowieczymi korzeniami pisać o prawach człowieka w kontekście wydarzeń na granicy polsko-białoruskiej, bo pomimo wiedzy o politycznym aspekcie działań Łukaszenki, kiedy widzę relację z Usnarza Górnego, czuję zwyczajny żal, smutek i wściekłość. Nie godzę się na łamanie praw człowieka w stosunku do tych ludzi, kimkolwiek oni są i nie chcę czuć się bezradna!

Kiedyś byłam aktywną działaczką, dzisiaj jestem w innym miejscu życiowym i zawodowym, ale nadal podziwiam i staram się wspierać moich znajomych/e i przyjaciół/przyjaciółki z tych organizacji także finansowo, co i Wam bardzo polecam. Każda forma wsparcia i protestu jest ważna! Ty też możesz coś zrobić!

Teraz widać jak bardzo potrzebne nam są organizacje broniące praw człowieka, takie jak Helsińska Fundacja Praw Człowieka, której prawnicy i prawniczki przygotowali m.in. wniosek do Trybunału w Strasurgu, który zarządził środek tymczasowy wobec grupy Afgańczyków i Afganek przetrzymywanych na granicy. albo tłumaczą kwestie prawne związane z przyjmowaniem uchodźców. Przeczytajcie też komentarz Jacka Białasa, radcy prawnego z fundacji.

Tu możesz wspierać Helsińską Fundację Praw Człowieka

Takie jak Fundacja Ocalenie, której przedstawiciele i przedstawicielki próbują działać na miejscu i przekazują najświeższe wiadomości z Usnarza, ale która to organizacja wykonuje ncodziennie niesamowitą pracę na rzecz migrantów i migrantek, którzy znaleźli się w Polsce.

Tu możesz wspierać Fundację Ocalenie

Takie jak Stowarzyszenie Interwencji Prawnej, które cierpliwie wyjaśnia kwestie związane z Konwencją Genewską i innymi prawnymi aspektami uchodźczo-migranckimi. Przeczytajcie świetny artykuł Witka Klausa o bezprawiu dziejącym się na granicy.

Tu możesz wspierać Stowarzyszenie Interwencji Prawnej

Takie jak Amnesty International Polska, która prowadzi bardzo dużo działań edukacyjnych dla młodzieży i przypomina m.in.

Art. 14 Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka z 10.12.1948r.:
„W razie prześladowania, każda osoba jest uprawniona do ubiegania się o azyl i korzystania z niego w innych krajach”.

Artykuł 33 Konwencji Genewskiej z 28 lipca 1951r.:
„Żadne Umawiające się Państwo nie wydali lub nie zawróci w żaden sposób uchodźcy do granicy terytoriów, gdzie jego życiu lub wolności zagrażałoby niebezpieczeństwo ze względu na jego rasę, religię, obywatelstwo, przynależność do określonej grupy społecznej lub przekonania polityczne”.

Tu możesz wspierać Amnesty International Polska

Przeczytaj wywiad z Janką Ochojską, obecnie Eurodeputowaną:

„Mam wielki żal, że osoby takie jak Tusk nie wypowiadają się w sprawie uchodźców na granicy polsko-białoruskiej jednoznacznie. Naszym obowiązkiem, moralnym i prawnym równocześnie, jest przyjęcie i rozpatrzenie wniosków tych osób o ochronę międzynarodową – mówi Janina Ochojska.”

Posłuchaj rozmowy Jacka Pałasińskiego z Adamem Bodnarem, byłym Rzecznikiem Praw Obywatelskich

„Już raz mieliśmy sytuacją, kiedy na przejściu granicznym Brześć-Terespol też w ten sposób postępowano. Osoby, które starały się przekroczyć granicę, chciały złożyć taki wniosek i uniemożliwiano im to. Cała sprawa skończyła się uznaniem, że Polska naruszyła Europejską Konwencję Praw Człowieka i nikt nie poniósł winy z tego tytułu.

Przeczytaj post na blogu siostry Małgorzaty Chmielewskiej

„Tak. Grupa koczująca na polsko-białoruskiej granicy to sprawa polityczna. Bo wojny toczą politycy. Bo doprowadzają do nędzy i cierpień całych narodów politycy. Bo od polityków bezpośrednio zależy, czy możemy im pomóc. To po prostu “sprawdzam” ze strony Opatrzności lub losu, w wersji dla niewierzących. Sprawdzam kim jesteś człowieku, który masz w rękach władzę. Polityczną, duchową, jakąkolwiek.”

Przeczytaj wywiad z Natalią Gebert, aktywistką Domu Otwartego o reakcjach Polaków na kryzys w Afganistanie

„–  Ludzie, używając swoich imion i nazwisk, piszą w internecie o tym, że życzą Afgańczykom tortur lub śmierci. Podobne komentarze w sieci są dziś uznawane za normalne, a w pewnych kręgach wręcz aprobowane. I to mnie przeraża. Przesunęła się norma społeczna i teraz jest przyzwolenie na to, żeby takie poglądy głosić publicznie – mówi Natalia Gebert, kulturoznawczyni, tłumaczka, aktywistka Domu Otwartego, inicjatywy społecznej wspierającej uchodźców.”

Jeśli jesteś dziennikarzem/dziennikarką przeczytaj poradnik przygotowany przez Instytut Zamenhoffa o tym jak mówić i pisać o uchodźcach.

I pomyśl co TY możesz zrobić?

TEKST 2, czyli o filantropii

W tym filmie jest bardzo dużo ciekawych informacji i wątków, które są mi osobiście bliskie, np. zdjęcia ze Stanfordu czy kurs Giving 2.0 prowadzony przez Laurę Arrillaga-Andreessen na Courserze, na który zapisuję się po raz kolejny, bo ciągle coś mi przeszkadza go ukończyć. Ale to także ciekawe opowieści filantropów i filantropek amerykańskich, chińskich czy rosyjskich.

Przygotowuję też na jesień cykl ciekawych artykułów o filantropii, napiszcie, co byłoby dla Was najbardziej interesujące.

TEKST 3, czyli zapomniany artysta

Dobry dokument to dla mnie taki, który potrafi mnie zainteresować tematem, którym nie interesuję się na codzień. Tak było w przypadku dokumentu o Stanisławie Szukalskim, zapomnianym artyście, niespodziewanie odnalezionym przez swojego fana, historia niemal jak Sugar Man ;) Dokument wyprodukował Leonado Di Caprio, a w polecanym artykule znajdziecie więcej informacji o tej niesamowitej historii:

„Szukalski prawdopodobnie zostałby zupełnie zapomniany, gdyby nie splot okoliczności, które w 1968 roku doprowadziły Glenna Braya, młodego kolekcjonera sztuki, do 80-letniego, mieszkającego wówczas w Los Angeles, Polaka. Bray trafił w antykwariacie na album polskiego rzeźbiarza i z miejsca zakochał się w jego niepokojących wizjach. Był jednak przekonany, że urodzony pod koniec XIX wieku Szukalski już dawno nie żyje.

Tymczasem niedługo później, odwiedzając lokalną księgarnię, zauważył plakat z takim samym podpisem, jaki widniał na albumie Polaka. Okazało się, że Stanisław Szukalski nie tylko żyje i ma się dobrze, ale mieszka zaledwie kilka ulic dalej. Niewiele myśląc, Bray postanowił złożyć mu wizytę. Kiedy rzeźbiarz, wciąż przekonany o własnej wielkości, choć od wielu lat żyjący skromnie i z dala od świata wielkiej sztuki, zobaczył na progu swojego mieszkania nowego fana, poczuł, że los raz jeszcze się do niego uśmiechnął. Zapomniany staruszek znowu był w centrum zainteresowania. I nie mógł być bardziej szczęśliwy.”

AKCJA, czyli dbaj o plecy i kręgosłup!

grafika Zdrowe Plecy


Jeśli poczułaś/poczułeś się zainspirowana/y tym newsletterem i jego treściami, możesz postawić mi kawę :)

Postaw mi kawę na buycoffee.to
Dziękuję!

PS. Wykład? Warsztat? Szkolenie? Moderacja? Wszystko możliwe online. Zobacz jak możemy współpracować.

Poczytaj inne wpisy na blogu albo zapisz się na mój newsletterżeby otrzymywać maila o nowych wpisach.

Młody lider/liderka, kobiety a zrównoważony rozwój, rzadkie minerały i BuJo, czyli #3teksty1akcja 32/2021

Młody lider/liderka, kobiety a zrównoważony rozwój, rzadkie minerały i BuJo, czyli #3teksty1akcja 32/2021

Dzisiaj proponuję Ci garść przemyśleń i porad dla osób obejmujących stanowiska liderskie, jak sobie poradzić i o czym pamiętać? Posłuchaj podcastu o kobietach i zrównoważonym rozwoju, który nagrała ze mną Justyna Markowicz. Polecam też artykuł o metalach rzadkich i ekonomicznym śledztwie jak wygląda cykl produkcyjny zielonych technologii. Wejdź i rozgość się w świecie BuJo, czyli bullet journalingu.

TEKST 1, czyli od czego zacząć pracę jako młoda liderka i młody lider?

grafika www.dominikjuszczyk.pl

Moje pierwsze liderskie doświadczenia pochodzą z samorządu uczniowskiego, potem jako 19-letnia przewodnicząca Młodzieżowej Rady Miasta Krakowa popełniłam chyba wszystkie możliwe błędy w zarządzaniu. Na szczęście każda kolejna funkcja przynosiła nowe doświadczenia, a sądząc z opinii współpracownikow i współpracowniczek z FOBu, w którym liderowałam przez 11 lat, nie byłam taką najgorszą szefową ;)

W polecanym tekście Dominik Juszczyk – którego bloga i podcasty bardzo lubię i cenię, a poznaliśmy się przy okazji podcastu o talentach Gallupa, opowiadałam o talencie Includer/Integrator) – pisze o własnych przemyśleniach dotyczących obejmowania funkcji lidera lub liderki w nowym zespole. Spodobał się fragment o zmieniających się relacjach z kolegami i koleżankami, kiedy zostajemy ich szefem/szefową:

„Relacje się zmieniają

Przyszła mi do głowy jeszcze jedna myśl związana z rolą lidera, istotną w jednym ważnym kontekście – gdy awansowaliście i zarządzacie swoimi byłymi koleżankami i kolegami. Często słyszę, że młodzi liderzy chcą podtrzymać dokładnie takie same relacje jak przed awansem. Jest to bardzo trudne, o ile w ogóle możliwe. Te relacje się zmieniają i nie warto udawać, że tak nie jest.

Od Was teraz zależy to, nad czym pracują Wasi byli koledzy i koleżanki, a często także ich wynagrodzenie i bonusy. Wpływa to na zmianę tego, jak jesteście postrzegani i co się przy Was mówi, a nawet bardziej – czego się nie mówi. Nie warto udawać, że tak nie jest. 

Nie twierdzę, że trzeba przestać się kumplować z tymi osobami lub się od nich izolować. Warto mieć jednak świadomość tego i na bieżąco obserwować, jak te relacje się zmieniają. Czasami warto dać im przestrzeń na pogadanie bez Waszej obecności.”

TEKST 2, czyli kobiety a zrównoważony rozwój

grafika podcast Zrównoważony biznes

Justyna Markowicz przygotowuje bardzo interesujący cykl podcastów o Zrównoważonym biznesie (jeśli ten temat Was interesuje, przesłuchajcie wszystkie części!), więc kiedy zaprosiła mnie do jednego z odcinków, zastanawiałyśmy się tylko czy 40 minut wystarczy nam na tak kompleksowy temat ;)

Ale wyszła nam naprawdę ciekawa rozmowa, do której posłuchania Was zapraszam, a będzie:

  • O tym dlaczego wciąż za mało rozmawiamy o kobietach w biznesie, nierównościach, przywództwie kobiet
  • O tym jaka jest relacja kobiet ze zrównoważonym biznesem?
  • Na jakie obszary w biznesie trzeba przede wszystkim zwrócić uwagę by nie pogłębiać nierówności płci?
  • Jakie znaczenie ma tutaj raportowanie firmy?
  • Jakie kobiety liderki warto śledzić?

TEKST 3, czyli krótka historia o tym, jak zielone technologie nie są ekologiczne 

grafika Obserwator Finansowy

W Obserwatorze Finansowym znajdziecie wiele ciekawych artykułów dotyczących pośrednio lub bezpośrednio świata finansów. Tym razem polecam Wam recenzję książki o metalach rzadkich, które wykorzystywane są w zielonych technologiach.

„Guillaume Pitron, pracujący m.in. dla “Geo” czy “Le Monde Diplomatique”, laureat Nagrody im. Erika Izraelewicza za najlepsze śledztwo ekonomiczne w 2017 r, przeprowadził sześcioletnie dochodzenie, jak m.in. wygląda proces początkowego cyklu produkcyjnego zielonych technologii.

Na podstawie przeprowadzonego dochodzenia autor napisał książkę “Wojna o metale rzadkie. Ukryte oblicze transformacji energetycznej i cyfrowej” (franc. “La guerre des métaux rares”).

W polskiej debacie o powstrzymaniu zmian klimatycznych i ochronie środowiska można zaobserwować podział na dwa obozy. Pierwszy neguje zmiany klimatyczne, bądź ze względów gospodarczych, bądź społecznych (podnoszona kwestia utraty wielu miejsc pracy) oraz nie popiera szybkiego przejścia na źródła odnawialne. Druga grupa bije na alarm i głosi konieczność całkowitego odejścia od surowców kopalnych na rzecz źródeł odnawialnych.

Podczas tych wszystkich dyskusji, nie zadano podstawowego pytania: czego potrzeba do wytworzenia paneli fotowoltaicznych, turbin wiatrowych generujących prąd czy baterii do samochodów elektrycznych?

A jest to kluczowe pytanie i prosta odpowiedź: metali rzadkich. Ich wpływ  drastycznie rośnie z roku na rok, a przez zmianę pozyskiwania energii będzie on kluczowy. Konieczne jest wzięcie pod uwagę tego tematu w kolejnych dyskusjach, a szczegółowo wyjaśnia to recenzowana książka.”

AKCJA, czyli zacznij swoje BuJo!

Czy wiecie czym jest BuJo, czyli Bullet journaling? Przyglądam się temu zjawisku od jakiegoś czasu, próbuję uczyć się i wykorzystywać wybrane techniki w swoich codziennych działaniach. Dla mnie strona praktyczna jest ważniejsza od estetycznej, mam okropny charakter pisma i nie mam cierpliwości do rysowania nagłówków i ozdobników ;), ale przyznaję szczerze, że w sklepie z brush penami potrafię utknąć na długo ;)

Dlatago dzisiaj dzielę się z Wami artykułem i filmikiem i zachęcam do sprawdzenia co z tego trendu warto przyswoić i wykorzystać. Na blogu Pani Swojego Czasu znajdziecie wiele innych inspirujących artykułów i filmików, na mnie ciągle jeszcze czeka pięknie wydana przez Jej wydawnictwo książka Kasi Mistacoglu „Bullet journal bez tajemnic”, nie wiem tylko czy wakacji wystarczy…

Jeśli poczułaś/poczułeś się zainspirowana/y tym newsletterem i jego treściami, możesz postawić mi kawę :)

Postaw mi kawę na buycoffee.to
Dziękuję!

PS. Wykład? Warsztat? Szkolenie? Moderacja? Wszystko możliwe online. Zobacz jak możemy współpracować.

Poczytaj inne wpisy na blogu albo zapisz się na mój newsletter, żeby otrzymywać maila o nowych wpisach.

powered by TinyLetter

Kamień z Rosetty, kobiety jak rakiety, rządy prawa i kawa we Włoszech, czyli #3teksty1akcja 29/2021

Kamień z Rosetty, kobiety jak rakiety, rządy prawa i kawa we Włoszech, czyli #3teksty1akcja 29/2021

Jak się czujecie, kiedy spełnia się jedno z Waszych dziecięcych marzeń? Dla mnie był to moment, w którym zobaczyłam w British Museum kamień z Rosetty. Posłuchajcie debaty o kwotach i parytetach w polityce i biznesie, obejrzyjcie wywiad z już (niestety) byłym Rzecznikiem Praw Obywatelskich, Adamem Bodnarem. No i sprawdżcie jak poprawnie zamawiać kawę we Włoszech.

TEKST 1, czyli kamień z Rosetty

fot. British Museum

Pamiętam, że w podstawówce zdaje się, że w czasopiśmie świadków Jehowy – „Strażnica”, które kiedyś wpadło mi w ręce, znalazłam artykuł o kamieniu z Rosetty. Zrobił na mnie ogromne wrażenie, a wycięte z artykułu zdjęcie kamienia długo nosiłam w kalendarzu. Wiele lat później zobaczyłam go w British Museum w Londynie. Jeśli nie wiecie dlaczego to jedno z najważniejszych odkryć archeologicznych, polecam dzisiejszy artykuł:

„Kamień z Rosetty wydawać by się mogło, że jest to po prostu kamień zapisany niemal w 100% hieroglifami i innymi językami starożytnymi. Nic nadzwyczajnego. Jednak w praktyce w związku z tym, że na jednym kamieniu pojawił się ten sam tekst dokładnie w trzech różnych językach potrafiliśmy porównać wszystkie trzy teksty między sobą, a co za tym idzie odczytać jeden z najbardziej zagadkowych języków starożytnych dla współczesnego człowieka. Mowa tutaj oczywiście o hieroglifach, czyli piśmie starożytnych Egipcjan.”

TEKST 2, czyli partytet i kwoty w biznesie

grafika Kobiety jak rakiety

Nie wiem jak to się stało, że jeszcze nie pisałam tutaj o pewnej ciekawej dyskusji, w której brałam udział kilka miesięcy temu. Zaprosiły mnie Kobiety jak rakiety, czyli projekt realizowany przez Fundację im. Julii Woykowskiej, a rozmawiałyśmy na jeden z moich ulubionych tematów, czyli obecności kobiet w życiu publicznym, tym razem szczególnie przez pryzmat kwot i parytetu.

Czy parytety to słuszna droga do sprawiedliwszego podziały władzy? Czy kobiety i mężczyźni mają równe szanse w zajmowaniu najwyższych stanowisk? Czy talent, pracowitość i konsekwencja wystarczą, by dojść tam, dokąd się chce, obojętnie czy jest się kobietą czy mężczyzną?

Posłuchajcie podcastu i przeczytajcie notatkę, która powstała po debacie.

TEKST 3, czyli trzeba prostym językiem mówić o idei praworządności 

grafika NNO

W tym tygodniu Adam Bodnar zakończył swoją kadencję jako Rzecznik Praw Obywatelskich. Sądząc po licznych podziękowaniach i pożegnaniach, które widziałam w mediach społecznościowych, dla wielu osób i organizacji był prawdziwie obywatelskim, aktywnym, a przy tym dostępnym i uczciwym urzędnikiem, jasnym punktem na mapie politycznej ostatnich lat. Ja w swoich podziękowaniach napisałam Adamowi, że mam nadzieję, iż wykorzysta zgromadzoną wiedzę i kapitał społeczny w dalszej służbie publicznej. Naprawdę głosowałabym!

A tymczasem wejdźcie na stronę akcji #WszyscyJesteśmyRzecznikami i wrzućcie swoje zdjęcie i posłuchajcie wywiadu, który przeprowadził z Adamem Grzegorz Nawrocki dla portalu nno.pl

AKCJA, czyli zamów kawę we Włoszech

Natalia z Wloskie love, które bardzo polecem miłośnikom i miłośniczkom Italii, tłumaczy jak zamawiać kawę we Włoszech. Czym jest un liscio, un caffè corretto, affogato al caffè i kiedy pije się cappuccino? Przed wyjazdem wakacyjnym na pewno Wam się przyda.

Mam też dla Was kilka włoskich poleceń książkowych, ale o tym następnym razem.

Jeśli poczułaś/poczułeś się zainspirowana/y tym newsletterem i jego treściami, możesz postawić mi kawę :)

Postaw mi kawę na buycoffee.to
Dziękuję!

PS. Wykład? Warsztat? Szkolenie? Moderacja? Wszystko możliwe online. Zobacz jak możemy współpracować.

Poczytaj inne wpisy na blogu albo zapisz się na newsletterżeby otrzymywać maila o nowych wpisach.

Nomadland, ZAP, nanosekundy edukacji i Czarnek musi odejść, czyli #3teksty1akcja 27/2021

Nomadland, ZAP, nanosekundy edukacji i Czarnek musi odejść, czyli #3teksty1akcja 27/2021

Dzisiaj proponuję Wam tekst o różnicach pomiędzy książką i filmem Nomadland. Żegnam mojego Przyjaciela i Mentora – profesora Zbigniewa Pełczyńskiego. Dzielę się tekstem o utrzymywaniu uwagi uczniów i uczennic w szkole i zachęcam do podpisanie petycji w sprawie odwołania ministra Czarnka.

TEKST 1, czyli hollywodzkie adaptacje książek omijają problemy społeczne

Książka „Nomadland. W drodze za pracą” autorstwa Jessici Bruder zachwyciła mnie, mimo iż opisuje bardzo trudny wycinek amerykańskiej rzeczywistości. Tym bardziej czekałam na film, który oprócz wspaniałej gry Frances McDormand i pięknych zdjęć niestety trochę mnie zawiódł.

Wspaniale o różnicach pomiędzy książką i filmem napisała w swoim artykule Malgorzata Durska:

„W Ameryce uznanie dla kunsztu i piękna obrazu Chloe Zhao miesza się z niedowierzaniem i zaskoczeniem, że w ogóle w Ameryce ludzie tak żyją. Może faktycznie jest tak, że tylko w takiej odpolitycznionej wersji da się to pokazywać. Że ostrzejszej diagnozy społecznej już by nie przełknięto. Że jeśli pokazanoby, jak bardzo zaburzony jest system społeczny i jak szokujące zjawiska mu towarzyszą, to stałoby się to raczej kosztem obwinienia i stygmatyzowania ludzi.”

TEKST 2, czyli pożegnanie ZAPa

W wieku 95 lat odszedł bardzo ważny dla mnie człowiek – Zbigniew Andrzej Pełczyński, ZAP.

W czasie II wojny światowej walczył w AK. Brał udział w Powstaniu Warszawskim, do którego miał bardzo krytyczny stosunek.

Po wojnie wyemigrował do Wielkiej Brytanii. Na uniwersytecie w St. Andrews w Szkocji studiował ekonomię i nauki polityczne, a następnie na Uniwersytecie Oksfordzkim filozofię polityczną i politologię. W 1956 roku obronił pracę doktorską w zakresie filozofii politycznej Georga Hegla. W 1953 r. rozpoczął pracę wykładowcy na Uniwersytecie Oksfordzkim. Wykładał głównie filozofię polityczną, systemy polityczne, historię myśli społecznej i politycznej, przemiany polityczne w Europie Środkowo-Wschodniej oraz historię powojenną Polski. Był tutorem m.in. Billa Clintona, a zdjęcie z nim stało w domu ZAPa na widocznym miejscu.

W 2015 roku Jego macierzysty Pembroke College zorganizował uroczyste obchody
90-tych urodzin Profesora.


Organizował stypendia w Oksfordzie dla naukowców/naukowczyń i studentów/studentek z Europy Środkowej i Wschodniej, w których wzięło udział prawie 1300 osób.

Na początku lat 90. był doradcą Komisji Konstytucyjnej Sejmu RP i członkiem Rady Premiera ds. kształcenia urzędników państwowych.

W 1994 r. założył Szkołę dla Młodych Liderów Społecznych i Politycznych, której jestem absolwentką, obecnie jest to Fundacja Szkoła Liderów. Mowił, że to najważniejsze dzieło Jego życia, a sądząc z wpisów pożegnalnych wielu absolwentów i absolwentek (jest ich ponad 4000) – bardzo dużo osób coś Mu w życiu zawdziecza.

W przetłumaczonej na język polski (dzięki zbiórce crowdfundingowej) biografii ZAPa znalazło się moje krótkie wspomnienie:

Przede wszystkim był bardzo ciepłym człowiekiem, przyjaźnił się z bardzo różnymi ludźmi, był otwarty i ciekawy, lubił rozmawiać. Często kontakt z Nim zmieniał życie, dodawał siły, motywował. Dzielił się swoją energią, nawet kiedy był już słaby i chory.
Był bardzo rodzinny, kochał swoją żonę Denise, trójkę dzieci, wnuki.
Zawsze myślał o przyszłości, o programach, które jeszcze można zrobić, nawet w ostatnich latach ciągle planował do przodu.
Nie lubił patosu ani dystansu, prosił, żeby mówić do Niego per „ZAP”, a nie Profesorze, chciał być normalnym członkiem zespołu. Kiedy nauczył się pisać maile, dostawało się od niego długie epistoły.
Nie znam drugiego takiego feministy z Jego pokolenia. Umiał gotować świetny barszcz i curry z kalafiora.
Bywał po brytyjsku pragmatyczny. Nie dało się Go zaszufladkować.
Nie oceniał i zawsze dawał szansę.
Do końca zachował niezwykłą pamięć i trzeźwość umysłu.

Chyba nigdy nie skasuję już swojego profilu na LinkedIn, w którym napisał mi taką piękną rekomendację:

I have known Mirella for almost 20 years: first as an outstanding alumna of a leadership course; then as course assistant; then as a program collaborator and consultant; and all the time as a very good personal friend. I have found her very charming as a person; completely reliable and loyal as a colleague; intellectually acute and open to new ideas and insights – one of the most impressive Poles I have known.
Zbigniew Pelczynski OBE Founder and President, School for Leaders Association, Warsaw Emeritus Fellow and Politics Lecturer, Pembroke College. Oxford Univ.

Przez 27 lat był dla mnie wzorem przywództwa, człowiekiem, który wierzył we mnie i motywował mnie do działania w życiu publicznym. Dostałam od Niego ogrom życzliwości i wsparcia. Dzięki Niemu jestem tu, gdzie jestem, Jemu zawdzięczam mój wegetarianizm, dzięki niemu poznałam Oxford i wiele osób z różnych opcji politycznych. Zawsze będę wdzięczna, że Go spotkałam i tak trudno mi się pogodzić, że już z Nim nie porozmawiam…

Mam nadzieję, że jako członkini zarządu Szkoły Liderów będę mogła kontynuować misję i wizję liderstwa ZAPa w życiu publicznym.

TEKST 3, czyli edukacja na pasku nanosekundy

Temat edukacji nawet w wakacje jest ciągle żywy, bo przecież we wrześniu dzieci wrócą do szkoły. Jakiejś szkoły.

Aleksandra Pezda w Przekroju zastanawia się jak odzyskać uwagę uczniów i uczennic w dzisiejszym świecie:

„Raport Przyszłość edukacji. Scenariusze 2046 opracowany przez infuture.institute Natalii Hatalskiej we współpracy z Collegium da Vinci opisuje ten trend przy pomocy pojęcia „kultura nanosekundy”. Dziś oczekujemy, że wszystko będzie dostępne od razu i natychmiast, nasze działania napędzane są nieustanną walką o uwagę. Taki świat to skutek rozwoju technologii – Internetu i urządzeń mobilnych, naturalnie najbardziej na niego wyeksponowane są młodsze pokolenia. W dobie kultury nanosekundy szczególnym wyzwaniem dla edukacji będzie utrzymywanie wśród uczniów motywacji i pasji do nauki – uważają autorzy raportu. Szkoła musi szukać sposobów na skuteczne zachęcanie i motywowanie – zamiast obowiązującego nadal zmuszania do nauki. 

Czytam ten raport i rozumiem, jaki mamy z tym problem. Jeśli nie zawalczymy o uwagę uczniów, zmarnujemy nasz czas i energię na szkołę, której treść spłynie po nich jak po kaczce, pozostawiając głównie niechęć, a często nawet traumę, żadnego za to kapitału poznawczego ani społecznego.” 

AKCJA, czyli powiedz NIE ministrowi Czarnkowi!

grafika Akcja Demokracja

Podpisz petycję Akcji Demokracja!

„Jako mieszkańcy i mieszkanki Polski, w tym wykładowcy, nauczycielki, rodzice, uczniowie i studentki, domagamy się natychmiastowego usunięcia Przemysława Czarnka ze stanowiska Ministra Edukacji i Nauki.

Czarnek chce, aby po wakacjach młodzież wróciłą do kompletnie odmienionych szkół i uczelni. Ręczne sterowanie wyborem dyrektorów szkół, dyktatura fanatycznych kuratorów, praktycznie obowiązkowa religia, dla której alternatywą będzie etyka z nauczycielami po uczelni Rydzyka, likwidacja niezależnej Polskiej Akademii Nauk, wyrzucanie niepokornych profesorów (jak na Uniwersytecie Pedagogicznym w Krakowie) i nagrody dla swoich. Nie mówiąc już o nadal skandalicznie niskich pensjach nauczycieli i przeładowaniu podstawy programowej – to jest rzeczywistość polskiej oświaty i nauki pod rządami Czarnka.

Wzywamy posłów i posłanki wszystkich ugrupowań politycznych do poparcia wotum nieufności wobec Czarnka.”

Jeśli poczułaś/poczułeś się zainspirowana/y tym newsletterem i jego treściami, możesz postawić mi kawę :) Pijam i espresso i cappuccino, a latem iced coffee :)

Postaw mi kawę na buycoffee.to
Dziękuję!

PS. Wykład? Warsztat? Szkolenie? Moderacja? Wszystko możliwe online. Zobacz jak możemy współpracować.

Poczytaj inne wpisy na blogu albo zapisz się na newsletterżeby otrzymywać maila o nowych wpisach.

Startupy pozytywnego wpływu, obraz kobiety 2021, „S” w ESG i ogórki małosolne, czyli #3teksty1akcja 25/2021

Startupy pozytywnego wpływu, obraz kobiety 2021, „S” w ESG i ogórki małosolne, czyli #3teksty1akcja 25/2021

Dzisiaj polecam Wam świeżutki raport o Startupach Pozytywnego Wpływu, który miałam przyjemność współtworzyć. To świetna baza inspiracji o firmach i organizacjach, które umiejętnie łączą aspekty społeczne, jak i finansowe. Przeczytajcie też wywiad z reportażystką Justyną Kopińską i opracowanie na temat ESG. I koniecznie spróbujcie zrobić własne ogórki małosolne.

TEKST 1, czyli nowe Startupy Pozytywnego Wpływu

grafika Startupy Pozytywnego Wpływu, Kozminski Hub

Wczoraj wspólnie z prof. Bolesławem Rokiem prowadziliśmy galę i prezentację najnowszego raportu o Startupach Pozytywnego Wpływu. Wyróżniliśmy kolejne firmy, organizacje i spółdzielnie, które łączą społeczną pasję i misję ze skutecznym modelem biznesowym. Wśród laureatów znalzały się m.in.

  • All Hands Agency – agencja etycznego marketingu, pracująca w duchu zrównoważonego rozwoju;
  • Bazar Miejski – przestrzeń, która daje możliwość pozbycia się nadmiaru zbędnych rzeczy, jednocześnie umożliwiając ich nabycie tym, którym jeszcze mogłyby się przydać;
  • Cool Beans– alternatywne jogurty na bazie fasoli, wolne od alergenów, o wysokiej wartości energetycznej, w szklanych opakowaniach;
  • Pożycz To – platforma umożliwiająca wygodne wypożyczanie różnego rodzaju przedmiotów;
  • Słuszna Strawa – kolektyw, przede wszystkim uchodźczynie, uchodźcy, migrantki i migranci. Gotują wegańskie jedzenie w atmosferze równości, solidarności i pomocy wzajemnej, budują zatrudnienie, przyjazną społeczność i bezpieczne miejsce, wolne od dyskryminacji i rasizmu czy
  • Tech To The Rescue – wspierana przez Ashokę, powstała jako organizacja, której misją jest ułatwianie organizacjom społecznym pozyskiwania i wdrażania nowych technologii.

Polecam Wam cały raport i bazę ponad 600 startupów pozytywnego wpływu działających w Polsce, to naprawdę świetne źródło inspiracji.

TEKST 2, czyli Obraz kobiety w 2021 r. to siła, niezależność i piękno

fot. Press, Jakub Pleśniarki

Justyna Kopińska świetnie i poruszająco pisze, więc z przyjemnością przeczytałam wywiad z nią w Vogue:

„Czy obraz kobiety się zmienia? 

Tak. Obraz kobiety w 2021 r. to siła i niezależność. To bardzo duży postęp. Kobiety nie chcą być kojarzone tylko z gotowaniem i dbaniem o domowe ognisko. Widzę w Polsce także mężczyzn, którzy chcą równości, którym zależy na tym, aby kobiety zarabiały tyle samo, aby były niezależne. Chcą, aby kobiety były z nimi z miłości, a nie dlatego, że ich potrzebują.

Odwaga kobiet jest coraz częściej dostrzegana przez twórców. Mija moda na piękno wykreowane przy pomocy wielu specjalistów. Kate Winslet, odtwórczyni głównej roli w serialu „Mare z Easttown”, zabroniła retuszowania jej ciała, nalegała na nieusuwanie zmarszczek z plakatów reklamujących serial. Takie, wydawałoby się naturalne dla aktorki zachowanie, jeszcze kilka lat temu uznano by za nietypowe. Wielu aktorów uległo walce o zatrzymanie czasu. To się zmienia. Odbiorcy sztuki coraz częściej podkreślają, jakie znaczenia ma dla nich prawdziwość postaci.

Dziennikarz TVN24 Piotr Jacoń na łamach magazynu „Replika” mówił o swej transpłciowej córce. Materiał dziennikarski i komentarze w licznych gazetach dotarły do ogromnej liczby osób. Wiktoria Jacoń to jeden z przykładów siły kobiet w 2021 roku. Odwagi w państwie, w którym prominentni politycy mówią, że LGBT to nie ludzie.

Zwraca się uwagę na rolę kobiet w społeczeństwie oraz podkreśla wykreowane przeciwko nim schematy. Pytania po gwałcie „czy wypiła pani jeden kieliszek wina czy dwa”, „jaki miała pani makijaż”, „jak wyglądał członek gwałciciela” zdarzają się coraz rzadziej. A przestępcy wiedzą, że niezależnie od decyzji sądu, są jeszcze media, które mogą nagłośnić ich czyn. Ważną rolę w tym procesie odgrywają ułatwienia w komunikacji między ludźmi. Kobiety mają odwagę, by mówić o molestowaniu i przemocy seksualnej, solidaryzują się w grupach na social mediach dotyczących dyskryminacji. Coraz częściej podnosimy dywany, pod którymi skrywały się liczne tajemnice. ”  

TEKST 3, czyli czym jest „S” w ESG

fot. Thomas Reuters Foundation

W tym semestrze w ramach jednych ze studiach podyplomowych, prowadziłam zajęcia o tym czy jest „S” – social w ESG (environmental, social, governence). Ten akronim robi ostatnio furorę, wypierając CSR, dla mnie S jest najciekawsze, ale warto poczytać o wszystkich czynnikach wpływających na działanie firm.

W innym opracowaniu PwC znajdziemy prognozy, jak ESG zmieni system bankowy:

„Z badania wynika, że już teraz 80% badanych banków komercyjnych wprowadziło elementy zrównoważonego finansowania w swoich strategiach biznesowych i ofercie produktowej, a niemal wszystkie uwzględniają ryzyka klimatyczne i środowiskowe w procesach kredytowych, głównie dla wybranych branż i sektorów. To może być istotny sygnał dla firm ubiegających się o finansowanie swoich inwestycji w niedalekiej przyszłości, jakie mogą być wobec nich dodatkowe oczekiwania.

Co ważne, zdecydowana większość banków, które wzięły udział w naszym badaniu, pozytywnie postrzega kształtujące się wymogi regulacyjne w zakresie ESG – dostrzega w nich szansę zarówno dla swoich organizacji, jak też dla całego sektora bankowego i gospodarki.”

Pisze o tym także Magdalena Krukowska w Obserwatorze Finansowym:

„Aby ułatwić polskim spółkom dostosowanie się do tych wszystkich regulacji, Giełda Papierów Wartościowych we współpracy z EBOiR opublikowała w maju „Wytyczne do raportowania ESG”Otwiera się w nowym oknie, czyli przewodnik dla emitentów giełdowych dotyczący raportowania czynników ESG. Ma on ułatwić przystosowanie się do regulacji unijnych, w tym do dyrektywy NFRD/CSRD, rozporządzenia SFDR, taksonomii oraz – na poziomie globalnym – do zaleceń Grupy Zadaniowej ds. Ujawniania Informacji Finansowych Związanych z Klimatem (TCFD).

„Jednym z naszych kluczowych działań w obszarze ESG jest wsparcie emitentów w procesie raportowania danych niefinansowych. Dlatego też postanowiliśmy opublikować „Wytyczne do raportowania ESG”, które zawierają praktyczne wskazówki i rozwiązania, bazujące na uznanych międzynarodowych standardach sprawozdawczości niefinansowej. W proces tworzenia Wytycznych zaangażowanych było wiele instytucji działających na rynku kapitałowym, które dostrzegają potrzebę podnoszenia jakości raportowania czynników ESG. Jesteśmy przekonani, że dla spółek małych i średnich Wytyczne będą drogowskazem, jak mierzyć wpływ ich działalności na otoczenie, a dla liderów w tym zakresie zbiorem najlepszych praktyk rynkowych” – podkreśla Izabela Olszewska, członek zarządu GPW. „

AKCJA, czyli zrób sobie ogórki małosolne

Nie wiem czy lubicie ogórki małosolne, ja bardzo. Zawsze wydawało mi się, że trudno je zrobić i wymaga to długich miesięcy, a tu okazuje się, że wcale nie! Nie sprawdzałam jeszcze, czy ten przepis na pewno działa, ale liczę na Was!

Czyli napiszcie mi jak się udały Wasze ogórki ;)

Jeśli poczułaś/poczułeś się zainspirowana/y tym newsletterem i jego treściami, możesz postawić mi kawę :) Pijam i espresso i cappuccino, a latem iced coffee :)

Postaw mi kawę na buycoffee.to
Dziękuję!

PS. Wykład? Warsztat? Szkolenie? Moderacja? Wszystko możliwe online. Zobacz jak możemy współpracować.

Poczytaj inne wpisy na blogu albo zapisz się na newsletterżeby otrzymywać maila o nowych wpisach.