Kamala, Kolegium Elektorów, wybory w USA, Gambit królowej, czyli Mirella poleca na weekend 45/2020

Kamala, Kolegium Elektorów, wybory w USA, Gambit królowej, czyli Mirella poleca na weekend 45/2020

Od wtorku codziennie odźwieżałam stronę CNN mając nadzieję, że w miarę oficjalne wyniki wyborów zdążę skomentować w weekendowym newsletterze. I prawie się udało! Dzisiaj o rysie na szklanym suficie, którą zrobiła Kamala Harris i inne kobiety wybrane w wyborach do Kongresu, jak naprawdę działa Kolegium Elektorów oraz jak wyglądałyby wyniki wyborów prezydenckich, gdyby głosowały tylko kobiety i dlaczego wygrał Biden. Oraz propozycja serialu na jesienne wieczory.

TEKST 1, czyli duża rysa na szklanym suficie

Pewnie gdybym była prawdziwą dziennikarką, miałabym przygotowany duży materiał o Kamali, ale ponieważ pisuję sobie tylko notki na blogu, musicie wybaczyć, że dzisiaj go nie będzie. Na razie tylko kilka świętuję fakt, że w dniu urodzin Marii Skłodowskiej-Curie, w Dniu Feministek – pojawiła się informacja, że Kamala Harris najparwdopodobniej będzie pierwszą kobietą na stanowisku wiceprezydentki USA.

„As the daughter of Jamaican and Indian immigrants, both of whom were civil rights activists, Harris has said that combating racial disparities has been a central focus of her career. She graduated from Howard University in 1986 and the University of California’s Hastings Law School in 1989, and has focused heavily on what she describes as reforming the criminal justice system from within. Before becoming a senator, Harris served for six years as California attorney general and two terms as San Francisco district attorney.”

Ten wybór dla wielu kobiet i mężczyzn jest historyczny:

„”It sends a message about what kind of country we are today,” said Manisha Sinha, a professor of American history at the University of Connecticut. „An interracial democracy that represents people, men and women, from all over the globe. I think that’s a very good thing for American democracy. And for me personally, it gives me a sense of national belonging that may not have been there before to some extent. (…)

So Harris did not shatter the „highest, hardest glass ceiling” that Clinton somberly talked about when conceding in the Democratic primary in 2008 and and general presidential election in 2016. But it is a singular feat that a Black woman who is a daughter of immigrants achieves this milestone first, in a country where some may have expected a white woman to break this barrier.”

I przypomina o szklanym suficie, który przebić miała Hillary Clinton:

„When Hillary Clinton had hopes of becoming America’s first female president, her campaign prepared a faux-glass ceiling that would shatter with confetti at the then-Democratic nominee’s 2016 election night party. Four years later Kamala Harris is poised to rack up the kind of momentous milestone that Mrs Clinton could not. Now that Joe Biden’s victory in the presidential race has been called, Ms Harris is set to be the first woman, and first woman of colour, elected to executive office in the US.”

The defeat of Hillary Clinton in 2016 and what some saw as misogyny in the race touched off a wave of activism further stoked by the #MeToo movement. As a result, women have become an increasingly formidable political force, though they still face hurdles running for office.

No i mamy pierwszego drugiego gentelmena – poznajcie Douglasa Emhoffa, męża Kamali.

Oprócz Kamali, jest też kilka ciekawych wątków kobiecych w wyborach do Senatu i Izby Reprezentantów. Warto też pamiętać o roli EMILY’s List, która od lat wspiera demokratyczne kobiety:

„Stephanie Schriock, president of EMILY’S List, a major national force for grooming female Democratic candidates, said she tells women they have to win their primary before they can win the general election. The Democratic presidential primary, Schriock said, was difficult and complicated – and Biden emerged with the winning coalition. Schriock is “still pretty freakin’ excited” by the prospect of a female vice president.”

Nazwisko Bush zapewne znacie, ale tym razem Bush, którą warto śledzić ma na imię Cori i jest pierwszą czarną kobietą wybraną do Kongresu w Missouri. Pielęgniarka, samotna matka, która w swoim przemówieniu tak zaapelowała do wyborców i wyborczyń:

„My message today is to every Black, Brown, immigrant, queer, and trans person, and to every person locked out of opportunities to thrive because of oppressive systems; I’m here to serve you. To every person who knows what it’s like to give a loved one that “just make it home safely baby” talk; I love you.”

Poza tym tzw. Squad, czyli: Alexandria Ocassio-Cortez, znana twarz lewicy Partii Demokratycznej, królowa fundraisingu i gwiazda mediów społecznościowych, która wcale nie zamierza spędzić w Kongresie całego życia, Rashida Tlaib – Amerykanka pochodzenia palestyńskiego, Ilhan Omar – somalijska uchodźczyni i Ayanna Pressley, której włosy stały się sprawą polityczną – tworzące silną grupę pod wezwaniem, zostały ponownie wybrane do Kongresu.

The Squad

Kiedy piszę ten newsletter, nie policzono jeszcze wszystkich głosów, ale już wiadomo, że w Kongresie zasiądzie rekordowa liczba kobiet – w Senacie 17 Demokratek i 9 Republikanek, w Izbie Reprezentantów 88 Demokratek i 13 Republikanek. To nie są jeszcze ostateczne liczby, ale Center for American Women and Politics z pewnością zweryfikuje ostateczną liczbę.

„In 2020, 127 (105D, 22R) women hold seats in the United States Congress, comprising 23.7% of the 535 members; 26 women (26%) serve in the U.S. Senate, and 101 women (23.2%) serve in the U.S. House of Representatives. Four women non-voting delegates (2D, 2R) also represent American Samoa, the District of Columbia, Puerto Rico and the Virgin Islands in the United States House of Representatives.”

Stan Nowy Meksyk wprowadził do Kongresu reprezentację całkowicie kobiecą reprezentację rdzennych Amerykanek: Deb Haaland, Teresa Leger Fernandez i Yvette Herrell.

„”We knew that that was going to be an all-female delegation because there were six major party candidates who were all women running, so no matter how the race came out, you were going have an all-female delegation,” CBS News chief congressional correspondent Nancy Cordes said Wednesday morning.”

TEKST 2, czyli jak naprawdę działa Kolegium Elektorów?

Czytając w ostatnim tygodniu posty na Facebooku miałam wrażenie, że wszyscy stali się ekspertami i ekspertkami od Kolegium Elektorów ;), ale mimo wszystko jest kilka aspektów tego systemu, o których warto napisać.

Jedyną próbą zmiany zasad kolegium była poprawka Celler-Bayh z 1969 roku, która zakładała, że kandydat/kandydatka na Prezydenta, eby wygrać, musi zdobyć 40% lub więcej głosów powszechnych. W przypadku równego rozłożenia głosów albo kiedy żaden kandydat/kandydatka nie zdobędzie 40%, odbywa się druga tura pomiędzy kandydatami/kandydatkami z największą liczbą głosów. Poprawka przepadła w Senacie.

Kto wybiera elektorów?

„The parties in each state have different methods for selecting electors, or the people responsible for casting its electoral votes if their party wins the popular vote there. These electoral votes are ultimately sent to Congress for confirmation. Looming over everything is the spectre of the “faithless elector” – one who ultimately refuses to cast a vote for the pledged candidate. However, the Supreme Court ruled this past July that states have the power to force electors to cast their votes as expected.

„Either way, political parties usually choose people whom they want to reward for their service to and support of the party. Electors can be elected officials or party leaders in the state, or people who have some kind of personal or professional connection with the party’s candidate.”

Czy system elektorów zniszczy Amerykę? NYT i The Washington Post mają różne opinie:

„The main problem with the Electoral College today is not, as both its supporters and detractors believe, the disproportionate power it gives smaller states. Those states do get a boost from their two Senate-based electoral votes, but that benefit pales in comparison to the real culprit: statewide winner-take-all laws. Under these laws, which states adopted to gain political advantage in the nation’s early years, even though it was never raised by the framers — states award all their electors to the candidate with the most popular votes in their state. The effect is to erase all the voters in that state who didn’t vote for the top candidate.’ (NYT)

„The electoral college has been a major, even if poorly comprehended, mechanism for stability in a democracy, something which democracies are sometimes too flighty to appreciate. It may appear inefficient. But the Founders were not interested in efficiency; they were interested in securing “the blessings of liberty.” The electoral college is, in the end, not a bad device for securing that.” (The Washington Post)

Czy znacie jakiegoś członka lub członkinię Kolegiu Elektorów? Tak!

Jedną z elektorek w 2020 roku jest Hillary Clinton, która będzie reprezentowała stan Nowy Jork.

TEKST 3, czyli dlaczego Biden wygrał?

US Presidential concessions over 60 years: how candidates admitted defeated – and called for unity

Ktoś musi przegrać, żeby wygrać mógł ktoś. Nie wiem co w swojej mowie powie Donald Trump, przypuszczam, że nie będą to tak ładne odniesienia do jedności, jakich używali przegrani kandydaci i kandydatki. Życzę jednak Ameryce, żeby przekazanie władzy było jak zwykle świętem demokracji.

Czy wynik wyborów byłby inny, gdyby mogli głosować tylko mężczyźni albo tylko biali? Te mapy pokazują ciekawe trendy.

Source: via Blackwithnochaser, Dr. Aditi/Twitter – map 2016 fivethirtyeight research- additional slides and discussion from 2020 exit polls research data.

Na analizy wyniku wyborów przyjdzie jeszcze czas, ale mój kolega Wojtek podrzucił mi artykuł BBC, który sugeruje 5 powodów, dla których Biden wygrał wybory:

  1. Covid, Covid, Covid
  2. Low-key campaign
  3. Anyone but Trump
  4. Stay in the center
  5. More money, fewer problems

I jeszcze ciekawostka – dni liczenia głosów, które w mediach trzeba było czymś zapełnić sprawiły, że analitycy polityczni stali się gwiazdami Tik Toka.

AKCJA, czyli obejrzyj Gambit królowej!

Jeśli chcesz oderwać się od polityki i obejrzeć wciągający serial ze świetną scenografią i kostiumami Ameryki lat 50-tych i 60-tych oraz Marcinem Dorocińskim mówiącym po rosyjsku – polecam netflixowy serial Gambit Królowej. A jeśli jeszcze grasz w szachy, to przyjemność gwarantowana :)

PS. Wykład? Warsztat? Szkolenie? Moderacja? Wszystko możliwe online. Zobacz jak możemy współpracować. Poczytaj inne wpisy na blogu .

Klimat, podziały, Zoom, Enola – Mirella poleca na weekend 39/2020

Klimat, podziały, Zoom, Enola – Mirella poleca na weekend 39/2020

W dzisiejszym odcinku zastanawiam się ile dwutlenku węgla emitują najbogatsi, jak wyglądają nowe osie podziałów w polskim społeczeństwie, dlaczego spotkania na Zoomie potrafią wyssać z nas energię? Oraz polecam wieczór z Enolą Holmes, siostrą Sherlocka.

TEKST 1, czyli bogaci i emisja CO2

Zraszacze na ulicach Bagdadu, gdzie temperatura powietrz w lipcu sięgała 51 stopni Celcjusza Photograph: Ahmad Al-Rubaye/AFP/Getty Images

1% najbogatszych ludzi na świecie wyemitowało więcej dwutlenku węgla niż 50% najbiedniejszych podaje w swoim raporcie organizacja Oxfam.

Carbon dioxide emissions rose by 60% over the 25-year period, but the increase in emissions from the richest 1% was three times greater than the increase in emissions from the poorest half.

The report, compiled by Oxfam and the Stockholm Environment Institute, warned that rampant overconsumption and the rich world’s addiction to high-carbon transport are exhausting the world’s “carbon budget”.

Such a concentration of carbon emissions in the hands of the rich means that despite taking the world to the brink of climate catastrophe, through burning fossil fuels, we have still failed to improve the lives of billions, said Tim Gore, head of policy, advocacy and research at Oxfam International.

“The global carbon budget has been squandered to expand the consumption of the already rich, rather than to improve humanity,” he told the Guardian. “A finite amount of carbon can be added to the atmosphere if we want to avoid the worst impacts of the climate crisis. We need to ensure that carbon is used for the best.”

TEKST 2, czyli nowe osie podziału

„Ostatnie lata są czasem zaostrzonej polaryzacji politycznej, ale przy tej okazji ujawniają się także głębsze podziały w społeczeństwie. Powracają diagnozy różnic klasowych, coraz częściej mówi się o różnicach pokoleniowych i różnicy między kobietami i mężczyznami” – czytamy we wstępie do „Mapy polskich różnic” opublikowanej przez Laboratorium „Więzi”.

„Zamiast często powtarzanych, ale raczej powierzchownych tez o tym, że podziały między Polakami idą przede wszystkim wzdłuż linii politycznych (lewica-prawica) lub partyjnych (PiS-PO), Jarema Piekutowski proponuje inne osie podziału. Według eksperta najważniejsze kluczowe osie podziału to: wolność vs bezpieczeństwo (osoby nastawione na ryzyko i sukces oraz osoby nastawione na bezpieczeństwo i troskę ze strony innych i instytucji); liberalizm obyczajowy vs tradycjonalizm (podział na lewicę i prawicę obyczajową); lokalizm vs globalizm (osoby zainteresowane przede wszystkim wspólnotą lokalną czy narodową oraz osoby podejmujące ryzyko, chętne do przekraczania tradycyjnych granic wspólnoty) oraz indywidualizm vs wspólnotowość (nakierowanie na indywidualne osiągnięcia lub na rozwiązania państwa opiekuńczego i kultywowanie tradycji).”

TEKST 3, czyli dlaczego Zoom wysysa z nas energię

Is video chat harder? What’s different compared to face-to-face communication?

Being on a video call requires more focus than a face-to-face chat, says Petriglieri. Video chats mean we need to work harder to process non-verbal cues like facial expressions, the tone and pitch of the voice, and body language; paying more attention to these consumes a lot of energy. “Our minds are together when our bodies feel we’re not. That dissonance, which causes people to have conflicting feelings, is exhausting. You cannot relax into the conversation naturally,” he says.

AKCJA, czyli rodzinny film na wieczór

Jeśli macie wolny wieczór i ochotę na obejrzenie rodzinnego filmu polecam Enolę Holmes, która właśnie miała premierę na Netflixie. Historia siostry Sherlocka Holmesa powstała na podstawie pierwszego tomu serii książek Nancy Springer, jej atutami na pewno są kreacje 16-letniej Milly Bobby Brown (znanej jako Eleven z serialu Stranger Things, też możecie wpisać na listę do obejrzenia w jesienne wieczory z nastoletnimi dziećmi), Henry’ego Carvilla (czyli serialowego Wiedźmina), a także kostiumy i scenografia XIX-wiecznego Londynu.

Co prawda moja córka stwierdziła, że książka podobała się Jej bardziej, ale i tak polecamy na wspólny wieczór.

PS. Wykład? Warsztat? Szkolenie? Moderacja? Wszystko możliwe online. Zobacz jak możemy współpracować. Poczytaj inne wpisy na blogu .

Przyszłość, YEStem kobietą, plakaty wyborcze, zrównoważone miasta – Mirella poleca na weekend 29/2020

Przyszłość, YEStem kobietą, plakaty wyborcze, zrównoważone miasta – Mirella poleca na weekend 29/2020

Dzisiaj trochę refleksji powyborczych, globalnych, kobiecych i plakatowych. Bo wybory się skończyły, a życie trwa i musimy pomyśleć w co warto angażować swoją energię w najbliższym czasie.

TEKST 1, czyli wywiad z nowym prezesem fundacji Batorego– kliknij

Edwin Bendyk, nowy prezes fundacji Batorego (ale mają szczęście!), jest jednym z ludzi, którzy patrzą szeroko zauważając problemy globalne i związki pomiędzy nimi. Przyznaję też szczerze, że kiedy zdarzyło nam się rozmawiać, zawsze czułam pewien niepokój, że czegoś nie wiem albo nie doczytałam… Jego najnowsza książka „W Polsce, czyli wszędzie” czeka jeszcze w kolejce kindlowej aż skończę nigeryjskie powieści (pewnie napiszę o tym w kolejnych odcinkach), ale dzisiaj polecam Wam świetny wywiad z cyklu prowadzonego przez Grzegorza Sroczyńskiego. O polityce, wyzwaniach i nie tylko.

„Czeka nas reorganizacja gospodarki i polityki. Odchodzi nasz świat. Naprawdę. I to wielkie nowe wyzwanie zostało w kampanii całkowicie pominięte. To była kampania prowincjonalna, nie istniało w niej nic poza Polską. Myślę, że my po prostu cholernie boimy się tej zmiany, boimy się końca względnie wygodnego status quo, które mieliśmy przez ostatnie dekady: PKB rośnie, jest dobrze, no, może teraz przez chwilę nie rośnie, ale zaraz wszystko wróci do normy. A że za drzwiami potwór czyha, to lepiej o tym nie rozmawiać. Bo jak się nie rozmawia, to tego nie ma.”

TEKST 2, czyli to kobiety muszą zszyć Polską – kliknij

Kasia Pawlikowska jest kobietolożką. Bada, pisze, edukuje o tym jakie są Polki, sama będąc wulkanem energii, inspiracji i pomysłów (za co podziwiam Ją od lat!). W tym wywiadzie komentuje wybory z perspektywy kobiecej, ale przede wszystkim zastanawia się co możemy, my kobiety, zrobić teraz. Dla siebie, naszych dzieci, dla Polski. To początek ważnej dyskusji, bo o tym, że nadchodzi era przywództwa kobiet pisałam już wiele razy.

„Po pierwsze zastanówmy się wreszcie, co się dzieje, że my, Polki, się nie rozumiemy, mając tyle wspólnych spraw.  Musimy zrozumieć, że naprawdę trudno mieć pretensje do kobiet z małych miejscowości, z niskim wykształceniem, latami indoktrynowanymi przez TVP, że nie chcą nawiązywać dialogu z kobietami, czytającymi Wysokie Obcasy. To naszą rolą jest wyjść do nich i powiedzieć: „Nie jesteśmy złe, nie chcemy zrobić z Polski demonicznego kraju zła, chcemy tu dobrze żyć i mamy z wami wspólne wartości”. Zobaczmy, co możemy razem zrobić.

A co możemy razem zrobić? My, wszystkie Polki wspólnie?

Patrząc na badania, łączy nas to, że za najważniejszy problem uważamy stan służby zdrowia. Mamy całą tragedię polskiej onkologii i to dotyczy nas wszystkich. Zdrowie nasze, naszych dzieci i bliskich jest istotne dla nas wszystkich. (…)

Jakby pani poszła do polskich domów na wsi, to te kobiety, które prawdopodobnie licznie głosowały na Andrzeja Dudę też czują, że ich głos liczy się dziś bardziej.

Powiedziałam już jakiś czas temu, że kobiety są coraz bardziej świadome i skręcają w lewo. Takie są także te Polki, które głosowały na Dudę, bo program, na który głosowały, jest ewidentnie socjalistyczny. Polki w końcu z odwagą zaczęły wyciągać rękę po to, co im się należy: godne życie – także w kontekście ekonomicznym, szacunek. Tylko po prostu różne grupy kobiet rozumieją to inaczej. Polki w końcu czują, że mają głos, widzę to w badaniach, jakie zrealizowałam z agencją SW Research w lutym tego roku. Ale my musimy pamiętać, że ich głos na Dudę jest tak samo ważny jak nasz głos na Trzaskowskiego. To musimy zrozumieć i przeskoczyć.”

TEKST 3, czyli o plakatach wyborczych – kliknij

Moja kolekcja wyborczych ulotek sięga lat 90-tych, przy okazji remontu pudła z wielkim bólem przeniosłam do schowka, bo nie mieściły się na półkach. Wiele z nich ma walor sentymentalny ze względu na kandydata lub kandydatkę, których polityczną drogę mam w swoim archiwum. Dlatego kiedy znajduję pokrewną duszę, w tym przypadku dr Zofię Smełkę-Leszczyńską, czyli osobę, która rozumie fascynację komunikacją wyborczą i naukowo zajmuje się plakatami wyborczymi, muszę Wam o tym napisać. Jej książkę „Usunąć do 30 dni. Semiotyka polskich plakatów wyborczych” wyjątkowo zamierzam kupić w papierze a nie w ebooku.

„Hannie Suchockiej dorysowywano kolczyki z symbolem dolara. Aleksandrowi Kwaśniewskiemu – hasło: „Olejemy cię solidarnie”. Jarosława Kaczyńskiego przerobiono na filmowego Jokera i dopisano cytat z tej postaci: „Why so serious?”. Na plakatach z nazwiskiem Patryka Jakiego dopisano jedno słowo i powstała zbitka: „Jaki wstyd”. Jeden z moich ulubionych przykładów to slogan pod wizerunkiem uśmiechniętego Grzegorza Schetyny: „Wspólnie obronimy Polskę”, który ktoś niemal niezauważalnie przerobił na „obrobimy Polskę”.

Te wszystkie ikonoklazmy są mniej lub bardziej pracochłonne, subtelne i zabawne, ale zawsze próbują podważyć i ośmieszyć narrację, która się sączy z plakatu i zawsze są nasycone sensami – nawet jeśli na pierwszy rzut oka nie jest to oczywiste.”

AKCJA, czyli film o zrównoważonych miastach – kliknij

Dla tych którzy tęsknią za wyjazdami i odwiedzaniem ulubionych miast w różnych krajach świata, mam dzisiaj propozycję filmu z cyklu „Zrównoważona miasta” w telewizji internetowej Arte. Odcinek trzeci pokazuje ciekawe przykłady architektury Seulu, Singapuru i Monachium.

PS. Wykład? Warsztat? Szkolenie? Moderacja? Wszystko możliwe online. Zobacz jak możemy współpracować. Poczytaj inne wpisy na blogu .

Hausner, pszczoły, pandemia, Sergio Vieira de Mello – Mirella poleca na weekend 21/2020

Hausner, pszczoły, pandemia, Sergio Vieira de Mello – Mirella poleca na weekend 21/2020

W tym tygodniu obchodziliśmy Dzień Pszczoły, dlatego polecam dzisiaj kilka akcji i kampanii, które pomagają ratować te pożyteczne owady. A oprócz tego profesor Hausner o gospodarce w kryzysie, a profesor Dobroczyński o naszym samopoczuciu w pandemii. I dwa filmy o Sergio Vieira de Mello – jednym z nielicznych celebrytów w służbie ONZ.

TEKST 1, czyli profesor Hausner o kryzysie – czytaj całość

Profesor Jerzy Hausner

Kryzys ma być szansą?

– Tak! Szansą na załatwienie spraw, które przez dziesiątki lat zostawiliśmy na boku. Trzeba się zastanowić, co robimy z Zielonym Ładem? Czy będziemy utrzymywać to, co się dzieje w kopalniach? Jak zorganizować relacje między uczelniami a biznesem? Jak przystosować szkoły do nowoczesnego nauczania na co dzień, skoro zderzenie ze szkołą online przegraliśmy? Co z suszą i problemem z dostępem do wody? Zrównoważonym transportem w miastach?

Albo temu sprostamy i czas, w którym będziemy odbudowywać gospodarkę, będzie czasem jej unowocześnienia, modernizacji, albo nie uzyskamy żadnych przewag i będziemy powiększali dystans do naszych konkurentów.

Nie widzę tu jakiegokolwiek myślenia po stronie rządzących. Jakiegokolwiek. Jeśli będziemy etatyzować gospodarkę, to szansy na osiągnięcie tych ambitnych celów nie będzie.

Mówiąc po gospodarsku: te rzeczy, które ratujemy teraz, musimy ratować tak, żeby były lepsze na potem. W przypadku miasta teraz trzeba przemyśleć nie tylko system transportu publicznego, ale także kwestię relacji między rowerzystami i kierowcami. Bo ludzie będą mieli ochotę wracać do bezpiecznych epidemicznie samochodów i miasta będą zakorkowane. Ale mogą też przesiąść się na rowery. Trzeba znaleźć nową równowagę, by zmienić miasta, popchnąć je rozwojowo do przodu.

TEKST 2, czyli kochajmy pszczoły

National Geographic

Od kilku lat coraz więcej mówi się o potrzebie ochrony pszczół, wiemy, że zapylają one rośliny, które stanowią co 3cią łyżkę naszego pożywienia. Niestety w związku z coraz mniej zrównoważonym rolnictwem i powszechnie używanymi pestycydami, pszczoly znikają z uli, a pszczele rodziny się zmniejszają.

W Polsce istnieje kilka dużych projektów, których celem jest ochrona tych owadów. Greenpeace od 7 lat zachęca do budowy Polski Przyjaznej Pszczołom. Dzięki akcji „Adoptuj pszczołę” zebrano już ponad 150 tys. PLN i „adoptowano” ponad 246 tysięcy pszczół.

Od 10 lat pszczołom pomaga olej Kujawski, ZT Kurszwica właśnie wydała raport podsumowujący działania, m.in. zasadzenie ponad miliona rośin przyjaznym pszczołom.

Dużo materiałów merytorycznych o pszczelarstwie można znaleźć na stronie akcji „Pszczoły proszą o pomoc” Ponad 70 gmin poparło manifest Gmin Przyjaznych Pszczołom.

Jednym z wyróżnionych w ubiegłym roku Startupem Pozytywnego Wpływu (o tegorocznej edycji napiszę wkrótce) było Pszczelarium, które propaguje pszczelarstwo miejskie i organizuje kursy pszczelarskie.

Ostatnim przebojem iinternetów jest udostępniona przez IKEA instrukcja zrobienia ula w domu. Po wejściu na oficjalną stronę projektu możecie określić m.in. preferowaną wielkość ula i jego wygląd. 

TEKST 3, czyli pandemia godzi w konsumpcję – czytaj całość

A co, jeśli tą sytuacją, która nas rozwala, jest nasza rodzina? Dzieci, mąż czy partner, którzy irytują, w których odkrywamy, że nie są tak fajni, jak nam się wydawało?

W obecnej sytuacji nasze przyzwyczajenia, które dotyczą dnia codziennego, pracy, rodziny, rozrywki, relacji z ludźmi, zostały zanegowane, ograniczone, poddane restrykcjom i musimy wymyślić swoją nową codzienność, mając o wiele mniej narzędzi do dyspozycji. I to jest problem, bo systemy polityczne i społeczne od czasów najdawniejszych wtłaczają ludziom do głowy pewne powinności, presje, jak funkcjonować. I system, w którym my żyjemy – kapitalizm korporacyjno-bankowo-inwigilacyjny – mówi dość prosto: należy mieć jak najwięcej dóbr i jak najwięcej ekscytujących przeżyć.

Lewicowy filozof francuski Guy Debord mówił o „społeczeństwie spektaklu”, w którym wszystko podlega utowarowieniu i wszystko jest spektaklem. Jeśli w nim nie uczestniczysz, to cię nie ma. I jak się rozejrzymy wokół, to wielu z nas dotychczas tak żyło, pokazując, co kupili, co przeżyli.

Pandemia godzi w ten tryb życia, bo nie można ani tyle mieć, ani tyle przeżywać. Mówi się, że nie wolno jeść zbyt ostrych potraw, bo psujemy sobie smak. Jeśli w skali od 1 do 10 jedliśmy cały czas 8, to potem nie czujemy smaku tych, które są poniżej tego progu. I analogicznie czuje się wielu ludzi. W życiu z ósemki zeszliśmy do dwójki, nasze potrzeby „bycia na zewnątrz”, uczestniczenia w spektaklu nie są realizowane.”

AKCJA, czyli poznaj Sergio

Mówiło się o nim jako o przyszłym Sekretarzu Generalnym ONZ, miał niezwykłe doświadczenie z misji w najtrudniejszych rejonach świata – Libanie, Kambodźy, Bangladeszu, Sudanie, Cyprze, Kosowie czy Timorze Wschodnim. Świetny negocjator, niepokorny i często wchodzący w konflikt z Amerykanami, kiedy nie chciał, żeby ONZ była postrzegana jako sojusznik okupanta. Poliglota, doktor filozofii, Brazylijczyk kochający rodzinne Rio de Janeiro, czasem postrzegany jako zbytni idealista, nie bał się spotykać i rozmawiać ze wszystkimi stronami konfliktu.

Kiedy pojawiła się informacja, że Sergio Vieira de Mello, Wysoki Komisarz ONZ ds. Praw Człowieka zginął w zamachu, pracowałam jako rzeczniczka prasowa Amnesty International. Pamiętam telefony dziennikarzy z prośbą o przedstawienie sylwetki tego dyplomaty i chyba jednego z nielicznych onzetowskich celebrytów.

Dwa filmy na Netflixie o tym samym tytule to dokument i fabuła, pokazują podobne okresy w życiu Sergia, można więc wybrać czy woli się zobaczyć żywego bohatera w akcji, czy też nieco bardziej romantyczną wersję, gdzie skomplikowane życie uczuciowe bohatera jest centralnym elementem opowieści. A można obejrzeć oba,, bo ludzi tego formatu nie spotyka się na codzień.

Warto też wiedzieć, że krakowska Willa Decjusza przyznaje od 2003 roku. Polską Nagrodę im. Sergio Vieira de Mello, honorując osoby i organizacje działające na rzecz praw człowieka.

PS. Wykład? Warsztat? Szkolenie? Moderacja? Wszystko możliwe online. Zobacz jak możemy współpracować

Mirella poleca na weekend 1/2020

Mirella poleca na weekend 2/2020

Mirella poleca na weekend 3/2020

Mirella poleca na weekend 4/2020

Mirella poleca na weekend 5/2020

Mirella poleca na weekend 6/2020

Mirella poleca na weekend 7/2020

Mirella poleca na weekend 8/2020

Mirella poleca na weekend 9/2020

Mirella poleca na weekend 10/2020

Mirella poleca na weekend 11/2020

Mirella poleca na weekend 12/2020

Mirella poleca na weekend 13/2020

Mirella poleca na weekend 14/2020

Mirella poleca na weekend 15/2020

Mirella poleca na weekend 16/2020

Mirella poleca na weekend 17/2020

Mirella poleca na weekend 18/2020

Mirella poleca na weekend 19/2020

Hillary Clinton, Michelle Obama, wybory w USA, Kraina miodu – Mirella poleca na weekend 19/2020

Hillary Clinton, Michelle Obama, wybory w USA, Kraina miodu – Mirella poleca na weekend 19/2020

Dzisiaj będzie o wyborach. Ale nie w Polsce, bo kiedy zaczynam pisać ten fragment nadal nie wiadomo czy i kiedy się odbędą… Dlatego wracamy do USA, żeby sprawdzić co dzieje się w kampanii prezydenckiej, a przy okazji oglądamy filmy, które pojawiły się w tym tygodniu o Hillary Rodham Clinton i Michelle Obamie (bo mam nadzieję, że ich książki już przeczytaliście/przeczytałyście? ;)

TEKST 1, czyli co się stało, że przegrała – kliknij

Przed majówką zaczęłam czytać książkę „Co się stało?”, w której Hillary Clinton rozlicza się ze swoją przegraną kampanią prezydencką. „Jeśli chodzi o samąkampanię 2016 roku, są rzeczy których żałuję, ale decyzja o starcie w wyborach nie jest jedną z nich. Tę kampanię obserwowałam uważnie, zbierając ciekawe artykuły na fanpage’u Hillary Clinton na Prezydentkę, dlatego w książce szukałam przede wszystkim ciekawostek i emocji samej kandydatki. I nie zawiodłam się.

Po pierwsze cenię Ją za to, że nie bała się rozliczyć z przegraną kampanią (a nawet dwiema) i oczekiwaniami, że zostanie pierwszą prezydentką w USA. Po drugie bardzo merytorycznie uświadamia jak kwestia jej emaili wpłynęła na kampanię i wynik wyborów i jak była w tym rola mediów oraz samego FBI. Uświadamia też czytelnikom i czytelniczkom, że nawet najlepiej przygotowana kandydatka (o czym wspomniał na konwencji Demokratów Barrack Obama, porównując Jej doświadczenie ze swoim i Billa), umiejąca przekuwać idee w projekty konkretnych ustaw, potrafiąca zawierać polityczne kompromisy w Senacie, osoba dbająca o rzetelność i poprawność faktów swoich propozycji (przy okazji muszę sprawdzić stanowisko Berniego Sandersa wobec kupna broni) – nie wygrała wyborów.

Bardzo ciekawy jest rozdział o kobiecej solidarności (jakbyście się czuły, gdyby cały świat wiedział o Waszych małżeńskich kłopotach i je komentował?), prawdziwy o frustracji czy przejściu do historii. Pewne zjawiska wydają się być bardzo uniwersalne i obecne nie tylko w amerykańskiej polityce.

Wieczór wyborczy, listopad 2016

Mimo, że nie byłam bezkrytyczną fanką Hillary, ta książka uświadomiła mi jak wiele stereotypów na Jej temat było powtarzanych i utrwalanych przez Republikanów oraz nieprzychylną prasę. Jak bardzo merytoryka przegrywa dzisiaj z wiecowością, jak sama twierdziłą historia dziewczyny z bogatych przedmieść Chicago nie miała w sobie elementów porywających tłumy, a nudna praca u podstaw przegrywała z populistycznymi harcami Trumpa. I oczywiście można przypominać związki kandydatki z Wall Street, wytykać Jej sztywność oraz brak charyzmy, ale trudno zarzucić Jej brak wiedzy i doświadczenia wymaganego na tym stanowisku.

Ogłoszenie wyborów Hillary miała spędzać w specjalnie przygotowanej sali ze szklanym sufitem, który miał symbolicznie pęknąć. W ostatniej chwili przeniesiono pożegnalne słowa do innego hotelu, sufit nadal pozostał nienaruszony, ale pierwsza kobieta, która otrzymała nominację swojej parii na najwyższą funkcję w państwie z pewnością było przełomem. Mam nadzieję, że kolejna kandydatka zrobi na suficie jeszcze większą rysę.

A teraz z niecierpliwością czekam na serial o Hillary, który rozpoczął się w Canal+. Na pewno jeszcze o nim napiszę.

TEKST 2, czyli am I good enough? – kliknij

Michelle Obama urodziła się w meisjcu, o którym Kazik śpiewał:

„Zabłądziłem po północy na South’cie w Chicago
Miałem serce w przełyku, lecz nic mi się nie stało”.

Każdy kto przejeżdzał przez tamte dzielnice wie, że to prawda. Ale miejsce urodzenia nie zdeterminowało Jej życia i kariery, skończyła prawo na renomowanej uczelni, pracowała w świetnej kancelarii, osiągnęła to co wielu dziewczynkom o tym samym kolorze skóry wydaje się niemożliwe. Z Jej książki „Becoming”, którą chciałam przeczytać głównie ze względu na opisy fragmentów spędzonych w Białym Domu, a okazało się, że te inne są jeszcze ciekawsze, w pamięci utkwiło mi zdanie, które powtarzała osiągając kolejne kamienie milowe – „czy jestem wystarczająco dobra?”

Dokument na Netflixie trochę mnie zawiódł, może oczekiwałam więcej wątków biograficznych, a tymczasem wyglądał jak materiał z trasy promującej książkę. Ale moja córka, która oglądała ze mną, w kilku momentach się wzruszyła, więc być może dla tych, którzy nie znają książki jest tam wystarczająco dużo emocji.

Michelle Obama jest kobietą szalenie ciekawą, z jednej strony twardo stąpającą po ziemi i myślącą o życiu bardzo praktycznie (w przeciwieństwie do swojego męża idealisty), z drugiej bardzo charyzmatycznie wypowiadająca się o wartościach, spójną, wiarygodną i inspirującą. W filmie mówiła, że chciałaby teraz zostać mentorką – myślę, że jest to rola, w której świetnie się sprawdzi, mimo że wielu widziałoby ją w polityce.

TEKST 3 – czyli co słychać u wujka Joe – kliknij

Spotkanie organizacji pozarządowych z wiceprezydentem Joe Bidenem, Warszawa 2009 (stoję po lewicy Joe ;)

Od lat 90-tych śledzę amerykańskie wybory prezydenckie. Z pierwszej kampanii Clintona mam całą teczkę papierowych wycinków, później dołączyły koszulki i gadżety kupione w sklepie Political Americana w Waszyngtonie, w którym spędzałam godziny, od czasów Obamy artykuły zbieram już w wersji elektronicznej. Pamiętam wieczór wyborczy w 2008 roku, kiedy w ósmym miesiącu ciąży oglądałam CNN i do rana czekałam na wyniki, tak samo było w 2016 roku, mimo iż na wieczorze wyborczym zorganizowanym przez ambasadę amerykańską wiele osób było przekonanych, że Hillary jednak nie wygra. Jednym słowem uwielbiam czytać i oglądać relacje z kampanii, przeliczać głosy delegatów i śledzić całą machinę wyborczą. W mojej biblioteczce mam specjalną półkę na książki amerykanistyczne, a w starym indeksie same piątki z kursu na amerykanistyce, na który uciekałam z wykładów prawniczych ;)

Kiedy piszę te słowa, Joe Biden jest już oficjalnym kandydatem Partii Demokratycznej, wygrał z Berniem Sandersem i jesienią powalczy z Donaldem Trumpem. Jeśli wygra chyba powiększę sobie fotkę ze spotkania, na którym był w Warszawie jeszcze jako wiceprezydent ;) Pamiętam, że mimo iż znam mechanizmy polityki, to jednak przez te 5 sekund, kiedy witał się ze mną i podawał rękę patrząc prosto w oczy, sprawiły, że czułam się najważniejsza na świecie :) To cenna umiejętność dla kandydata.

Kiedy piszę te słowa, Joe obiecał już, że na wiceprezydentkę (ang. running mate) chce zaproponować kobietę, zaczęła się więc giełda nazwisk , ja widziałabym tu chyba Kamalę Harris, która mogłaby trochę „rozruszać wujka Joe” (jak ładnie powiedziała moja koleżanka Katarzyna Sławińska, była korespondentka TVN w USA). Ale to także czas, kiedy Biden musi zmierzyć się z oskarżeniami o molestwanie seksualne, o które oskarża Go Tara Reade, była pracowniczka Senatu. Czy śledztwo w sprawie tej historii przekreśli szanse wyborcze Bidena? Dużo na pewno będzie zależało od temeratury kampanii w sieci, tego jak zagłosują tzw. swing states, ale przede wszystkim od rozwoju pandemii, która już pozbawiła pracy kilkadziesiąt milionów Amerykanów.

Wybory mają odbyć się w listopadzie, więc do kampanii na pewno jeszcze wrócę.

AKCJA, czyli obejrzyj dokument

Kraina miodu

Każdego roku, zaraz po majówce, w Warszawie odbywał się Festiwal „Millennium Docs Against Gravity”, organizowany przez dystrybutora filmowego Against Gravity.W 2020 roku wydarzenie zostało przeniesione na jesień, ale Ninateka już teraz proponuje filmową rozgrzewkę.Od 8 do 18 maja 2020 roku w Ninatece obejrzeć można 20 najciekawszych tytułów z poprzednich edycji festiwalu.

Widzowie Ninateki będą mogli udać się w niezwykłą podróż w macedońskie góry („Kraina miodu„), do podwodnego świata delfinów („Człowiek delfin„), na francuską prowincję z Agnès Vardą („Twarze, plaże„), do swingującego Londynu lat 60. z Michaelem Caineem („My Generation„) i śladami jednego z najbardziej fascynujących polskich filmowców, Michała Waszyńskiego („Książę i dybuk„).

Wybrane dokumenty to także szansa, żeby poznać sławnego skrzypka i przystojnego modela Armaniego w jednym („Współczesny mężczyzna„), byłą sekretarkę jednego z najwyżej postawionych nazistów – Josepha Goebbelsa („Niemiecki życiorys„), członków sudańskiego klubu filmowego, którzy postanowili odrestaurować nieczynne kino pod Chartumem („Pogawędki o drzewach to zbrodnia„), wspaniałych fotografów – Roberta Franka („Nie mrugaj – Robert Frank„) i Sebastião Salgado („Sól Ziemi„) oraz zawiłe losy spuścizny meksykańskiego architekta Luisa Barragána („Niezwykła propozycja„).

Przegląd to także okazja, by poszukać odpowiedzi na pytania: czy wskrzeszenie mamuta jest dziś możliwe („Genesis 2.0„)? Jak naprawdę wygląda hodowla przemysłowa zwierząt („Zjadanie zwierząt„)? Czy można przenieść pianino przez Himalaje („Stroiciel Himalajów„)? Jak powstawała muzyka do kinowych hitów („Score – muzyka filmowa„) oraz jak Putinowi udało się przywrócić w Rosji dyktaturę („Świadkowie Putina„)?

PS. Wykład? Warsztat? Szkolenie? Moderacja? Wszystko możliwe online. Zobacz jak możemy współpracować.

Mirella poleca na weekend 1/2020

Mirella poleca na weekend 2/2020

Mirella poleca na weekend 3/2020

Mirella poleca na weekend 4/2020

Mirella poleca na weekend 5/2020

Mirella poleca na weekend 6/2020

Mirella poleca na weekend 7/2020

Mirella poleca na weekend 8/2020

Mirella poleca na weekend 9/2020

Mirella poleca na weekend 10/2020

Mirella poleca na weekend 11/2020

Mirella poleca na weekend 12/2020

Mirella poleca na weekend 13/2020

Mirella poleca na weekend 14/2020

Mirella poleca na weekend 15/2020

Mirella poleca na weekend 16/2020

Mirella poleca na weekend 17/2020

Mirella poleca na weekend 18/2020

Włochy, satori, mafia – Mirella poleca na weekend 18/2020

Włochy, satori, mafia – Mirella poleca na weekend 18/2020

W czasie kwarantanny pewnie każdy za czymś tęskni. Ja tęsknię za podróżami, za słońcem Sycylii, smakiem włoskiego espresso i włoskich lodów, za wieczorami z włoskim winem… Dlatego dzisiaj kilka propozycji filmów i książek z Italią w tle.
I jeden tekst buddyjski. I włoskie bułeczki śniadaniowe.

TEKST 1, czyli włoska mafia odporna na kryzys – kliknij

„Według Włoskiego Instytutu Statystycznego (ISTAT) Kalabria, Sycylia i Kampania, której stolicą jest Neapol, to trzy najbiedniejsze regiony we Włoszech. Kryzys spowodował, że tysiące rodzin zostało bez środków do życia, a pomoc obiecana przez rząd Giuseppe Conte z powodu biurokracji trafi wolniej do potrzebujących niż wsparcie od umocowanej w terenie mafii. Na początku włoskiego „lockdownu” nie brakowało doniesień o kradzieżach w supermarketach na południu kraju. Zdesperowani ludzie mówili, że „są głodni i przecież muszą coś jeść”.

Znawcy tematu zwracają uwagę, że w realiach południowych Włoch mafia jako jedyna zachowała płynność finansową. Dzięki temu może trudnić się lichwą, często pożyczając pieniądze na lepszy procent niż banki. „Kryzys to dla mafii wygodna sytuacja. Poprzez wprowadzanie gotówki do obiegu przeznaczonej np. na ratowanie małych i średnich przedsiębiorców, mogą budować sieć zależności i uzależniać osoby, które do tej pory znajdowały się poza jej wpływem”.

TEKST 2, czyli filmy, które zabiorą Cię do Włoch – kliknij

Pod słońcem Toskanii

Włochy są idealną scenerią dla filmów, dlatego nic dziwnego, że autorka bloga Italia poza szlakiem znalazła kilkadziesiąt filmów, których akcja toczy się w Italli. Od Dolce vita, przez La Stradę, Cinema Paradiso, Malenę do Jedz, módl się i kochaj, które częściowo dzieje się w Rzymie. jeśli szczególnie lubicie Toskanię – tez mam propozycję kilku filmów z tego rejonu, Komedie, tragedie, przygody – wystarczy na pewno na całą majówkę!

PS. A jeśli od filmów wolicie książki, to na pewno wybierzecie coś z zestawienia 110 książek, które zabiorą Cię do Włoch.

TEKST 3, czyli przebłysk, który zmienia – kliknij

Satori to pojęcie funkcjonujące w japońskim buddyzmie. Wywodzi się z japońskiego czasownika satoru, który oznacza „wiedzieć” lub „rozumieć”. W praktyce jego synonimem jest też słowo kensio, czyli „widzieć esencję lub naturę”.

„To tak naprawdę inne określenie dla oświecenia” – pisał o satori Daisetz Teitaro Suzuki, zmarły w latach 60. ubiegłego stulecia japoński pisarz i nauczyciel, który tę kwestię uczynił najważniejszą w swojej twórczośc

Japończyk przekonywał, że po przeżyciu satori dotychczasowy świat nie jest już takim, jakim wydawał się wcześniej i zaczynamy na niego patrzeć z zupełnie nieoczekiwanej perspektywy. Porównywał to do eksplozji skorupy, w której zamknięta jest nasza osobowość.”

AKCJA, czyli upiecz włoskie bułeczki

Od razu piszę, że nie robiłam jeszcze bułeczek z tego przepisu, ale koleżanka testowała i ponoć pyszne. A że koronawirus ujawnił w narodzie umiejętności pieczenia – spróbujcie upiec Panini al latte i niech Wam przypominają włoskie smaki i zapachy. Buen appetito!

PS. Wykład? Warsztat? Szkolenie? Moderacja? Wszystko możliwe online. Zobacz jak możemy współpracować

Mirella poleca na weekend 1/2020

Mirella poleca na weekend 2/2020

Mirella poleca na weekend 3/2020

Mirella poleca na weekend 4/2020

Mirella poleca na weekend 5/2020

Mirella poleca na weekend 6/2020

Mirella poleca na weekend 7/2020

Mirella poleca na weekend 8/2020

Mirella poleca na weekend 9/2020

Mirella poleca na weekend 10/2020

Mirella poleca na weekend 11/2020

Mirella poleca na weekend 12/2020

Mirella poleca na weekend 13/2020

Mirella poleca na weekend 14/2020

Mirella poleca na weekend 15/2020

Mirella poleca na weekend 16/2020

Mirella poleca na weekend 17/2020

Pomagaj, filmy, Japonia, joga – Mirella poleca na weekend 13/2020

Pomagaj, filmy, Japonia, joga – Mirella poleca na weekend 13/2020

Kolejny tydzień odosobnienia za nami, mam nadzieję, że wszyscy czytający są zdrowi i w dobrej kondycji psychicznej. Dzisiaj garść inspiracji jak można pomagać, a także propozycje filmowe i książkowe. I tak, wiem, że nie jest łatwo ogarniać pracę, naukę dziecka, gotowanie, itd. ale dobre polecenia można wykorzystać w dowolnym momencie.

TEKST 1, czyli Ty też możesz zrobić coś dobrego

grafika CDT

Bez względu na to kim jesteś i gdzie spędzasz kwarantannę, możesz się włączyć w jakieś działania społeczne, które dzieją się zarówno online jak i offline. Są to naprawdę propozycje dla młodszych i starszych, dla inżynierów, informatyków i osób mogących wesprzeć wartościowe inicjatywy finansowo.

Wspaniale zebrał je Centralny Dom Technologii, warto też zaglądać na lokalne grupy sąsiedzkie na Facebooku, bo często pojawiają się różne mniejsze inicjatywy dotyczące chociażby szycia maseczek, zamawiania na wynos w lokalnych restauracjach czy też pomocy starszym sąsiadom i sąsiadkom. Jedno jest pewne – warto pomagać i myśleć w tym czasie także o innych ludziach.

Za tydzień postaram się zebrać dobre przykłady pochodzące z biznesu, bo pandemia, to dobry test na społeczną odpowiedzialność.

TEKST 2, czyli filmowo

serial Suits

Wiem, że jeśli masz małe dziecko/dzieci, musisz ogarniać ich zabawę i edukację, gotować obiady i jeszcze próbować pracować, to linki z kolejnymi wspaniałymi filmami mogą Cię tylko zdenerwować. Ale mimo wszystko lubię mieć wybrane, polecone i sprawdzone filmy, żeby nie tracić cennego czasu na ich szukanie, kiedy już uda się znaleźć tę wolną godzinę.

Seriale są niebezpieczne, zwłaszcza te, które mają kilka sezonów, dlatego można zostawić sobie je na długie zimowe wieczory, kiedy świat będzie już działać normalnie ;) W zestawie polecanym przez Elle nie ma mojego ukochanego, prawniczego serialu Suits ani Lucyfera, być może nie spełniają kryteriów seriali sensacyjnych, ale wracam do nich dla ukojenia nerwów ;) Za to polskie seriale Belfer, Rojst, Wataha czy Pakt warte są Twojej uwagi.

Wczoraj odkryłam, że filmy krótkometrażowe to format, który da się wcisnąć w obecny plan dnia, tutaj znajdziecie kilka poleceń na Netflixie. Zion świetny, Heroin(e) trochę przegadany.

Nie chcę rezygnować z oglądania dokumentów, zwłaszcza takich, które opowiadają o zmienianiu świata, ta lista wystarczy na długo.

TEKST 3, czyli książki o Japonii

Fakt, że w najbliższym czasie nie polecę do Japonii, nie oznacza, że przestałam czytać książki o tym kraju. Dzięki „Planeta K. Pięć lat w japońskiej korporacji” wiem, że nigdy nie mogłabym pracować w japońskiej firmie, bo kultura podległości i doskonalenia trwającego kilkadziesiąt lat jest sprzeczna z moim charakterem :) „Z pokorą i uniżeniem” to obraz innej korporacji oczami zagranicznej tłumaczki. Wnioski podobne :) Ale „Dziewczyna z konbini” jest lekturą fascynującą, bo okazuje się, że są ludzie, którym wyrzeczenie się swojej indywidualności zapewnia poczucie bezpieczeństwa.

W moim Kindlu czeka jeszcze kilka japońskich pozycji, ale jeśli możecie coś polecić, to chętnie przyjmę. Piszcie!

AKCJA, czyli joga w kwarantannie

Zostań w domu i ćwicz jogę! To aktywność, która nie wymaga właściwie niczego oprócz maty, na Facebooku można znaleźć dużo propozycji sesji jogi, ostatnio korzystałam z Przystanku Joga, są propozycje dla początkujących i zaawansowanych, dla matek z dziećmi i osób mających problemy z kręgosłupem. Nawet po krótkiej sesji, poczujesz się lepiej, gwarantuję i zachęcam!

PS. Wykład? Warsztat? Szkolenie? Moderacja? Wszystko możliwe online. Zobacz jak możemy współpracować

Mirella poleca na weekend 1/2020

Mirella poleca na weekend 2/2020

Mirella poleca na weekend 3/2020

Mirella poleca na weekend 4/2020

Mirella poleca na weekend 5/2020

Mirella poleca na weekend 6/2020

Mirella poleca na weekend 7/2020

Mirella poleca na weekend 8/2020

Mirella poleca na weekend 9/2020

Mirella poleca na weekend 10/2020

Mirella poleca na weekend 11/2020

Mirella poleca na weekend 12/2020

RBG, Malala, kobiety w zarządach i filmach – Mirella poleca na weekend 10/2020

RBG, Malala, kobiety w zarządach i filmach – Mirella poleca na weekend 10/2020

Jako że w ten weekend wypada Dzień Kobiet, dzisiejsze polecenia mają kobiecą twarz. 86-letnia sędzia Ruth Bader Ginsburg jest osobowością, która inspiruje nie tylko w USA, przeczytajcie jak stała się ikoną popkultury. Zdjęcie Grety i Malali to symbol dziewczyn, które zmieniają świat. A czy jako dorosłe kobiety będą mogły osiągnąć wszystko, o czym marzą? Pozdrawiam też wszystkie moje koleżanki, z którymi od 9 lat regularnie spotykamy się na kobiece „lunczyki”, które są dla mnie niezwykle ważnymi spotkaniami z siłą, mądrością i różnorodnością kobiecych pespektyw!

TEKST 1, czyli sędzia RBG

Kiedy w 1956 roku rozpoczęła studia prawnicze, kobiety stanowiły tylko 3% osób w tym zawodzie. „- Mama powtarzała mi dwie rzeczy: bądź damą i bądź niezależna. Bycie damą oznaczało „nie daj się owładnąć bezużytecznym emocjom, takim jak gniew”. A przez niezależność rozumiała, że byłoby znakomicie, gdybym poznała księcia z bajki i żyła długo i szczęśliwie, ale muszę być w stanie sama się utrzymać – wspomina w filmie dokumentalnym „RBG” Ruth Bader Ginsburg, druga kobieta w Sądzie Najwyższym w historii USA, ikona feminizmu i walki o społeczną sprawiedliwość.” Jej praca na rzecz równości płci zmieniła wiele dyskryminujących przepisów i ustaw. Słynna stała się jej przyjaźń z konserwatywnym sędzią Antonim Scalią, pomimo różnic poglądów obydwoje uwielbiali operę.

86-letnia sędzia Sądu Najwyższego stała się także ikoną stylu i popkultury (Notorius RBG), jej podobizna trafiła na koszulki i tauaże robione przez młodych ludzi.

Film „RBG”, który miałam wczoraj okazję obejrzeć na pokazie zorganizowanym przez Biuro Parlamentu Europejskiego, pokazuje także prywatne oblicze sędzie, jej szczęśliwe małżeństwo z mężczyzną, który doceniał jej inteligencję, duże fragmenty przesłuchania przed senacką komisją zatwierdzającą jej kandydaturę do Sądu Najwyższego, Billa Clintona, który opowiada czym Go zafascynowała. Obejrzyjcie, bo to świetny dokument!

TEKST 2, czyli czy kobiety mogą mieć wszystko

Kiedy w 2000 roku organizowałam w Sejmie konferencję „Rola kobiet w życiu publicznym” był to temat niszowy, poruszany głównie przez organizacje pozarządowe, traktowany marginalnie przez biznes. 20 lat później temat równości płci nadal wywołuje kontrowersje, ale coraz więcej firm świadomie zarządza różnorodnością i czyta badania potwierdzające zależność między wynikami firmy, a obecnością kobiet w ciałach zrządczych.

Tekst Anne Marie Slaughter z 2012 roku „Dlaczego kobiety nadal nie mogą mieć wszystkiego” odbił się szerokim echem i doczekał wielu polemik, pokazując jak trudne jest nadal łączenie macierzyństwa z karierą zawodową. Pisze też o tym znana kobietolożka Katarzyna Pawlikowska:

Często zadaję menedżerkom wysokiego i średniego szczebla takie pytanie – spełniasz 8 na 10 kryteriów, żeby aplikować do pracy na wymarzonym stanowisku, czy złożysz aplikację? Większość odpowiada, że nie, bo przecież spełnia tylko 8 na 10 kryteriów, więc się nie nadaje. Mężczyzna nie ma problemu ze złożeniem takiej aplikacji, kiedy spełnia 3 z 10 wymaganych kryteriów. Inny przykład – były robione badania, w których pytano Polki, czy są przedsiębiorcze. Mnóstwo odpowiedziało, że nie, że w żadnym razie. A statystyki mówią dokładnie coś odwrotnego – że pod względem kobiecej przedsiębiorczości jesteśmy w czołówce Europy. I trudno, żebyśmy nie były przedsiębiorcze. W końcu od kilkuset lat nasi faceci ciągle wyjeżdżają, walczą i giną w kolejnych powstaniach, wojnach i awanturach. Kobieta musiała w domu zająć się wszystkim – zarabianiem, wychowywaniem dzieci, inwentarzem, jeśli to było gospodarstwo. Ile było tych bohaterek, o których my nie słyszymy – kobiet, które pod nieobecność mężczyzny brały na siebie ciężar codzienności?

Wszystkich zainteresowanych tematem kobiecego przywództwa zapraszam na fanpage Instytut Przywództwa Kobiet, gdzie staram się gromadzić ciekawe materiały na ten fascynujący temat.

TEKST 3, czyli #GirlPower

Greta Thunberg i Malala Yousafzai

„Greta wychowała się w pokoju, w jednym z najbogatszych krajów świata o rozbudowanym systemie publicznej opieki i edukacji oraz kładącym duży nacisk na równouprawnienie płci. Jest córką śpiewaczki operowej o międzynarodowej renomie i aktora, który zdecydował się porzucić pracę zarobkową, by zająć się nią i jej siostrą, Beatą. Rodzinę stać na to, by kupić elektryczny samochód, zainstalować w domu panele słoneczne, towarzyszyć córce w wielodniowych podróżach (Greta nie lata samolotem). 

Malala urodziła się w lepiance (bez kuchni i łazienki), bo rodziców nie było stać na szpital. Jako dziewczynka wychowana w Swacie, gdzie pasztuńskie zwyczaje plemienne mieszają się z praktykami skorumpowanej pakistańskiej demokracji, z założenia miała być człowiekiem drugiej kategorii. Gdy talibowie przejęli kontrolę nad Swatem i zabronili uczennicom chodzić do szkoły, pod pseudonimem pisała blog publikowany na stronie BBC Urdu, a po rzekomym oczyszczeniu doliny z radykałów przyłączyła się do prowadzonej przez swojego ojca kampanii na rzecz edukacji dziewcząt.” 

Równo 3 lata temu miałam wielki zaszczyt współzakładać fundację Kosmos dla Dziewczynek. Zrobiłyśmy to dla naszych córek i wszystkich dziewczynek, żeby mogły rozwijać swoje pasje i iść swoją drogą bez względu na stereotypy, żeby wiedziały, że mają wszechświat możliwości i żeby nie traciły swojej mocy i wyrosły na sprawcze i świadome kobiety. Bo wierzymy w #GirlPower!

Jeśli Ty też chcesz wspierać dziewczynki – kup prenumeratę magazynu Kosmos dla dziewczynek bliskiej sobie dziewczynce albo ufunduj prenumeratę szkolnej bibliotece!

AKCJA, czyli kino kobiece

W ten weekend proponuję Ci obejrzenie jakiegoś filmu wyreżyserowanego przez kobietę, w Warszawie doskonałą okazją jest festiwal Her Docs, idź do kina albo znajdź na Netflixie film z gatunku „strong women character . Bo kino kobiece to nie komedie romantyczne, ale świat widziany z perspektywy kobiet. Miłego seansu!

PS. Wykład? Warsztat? Szkolenie? Moderacja? Zobacz jak możemy współpracować

Mirella poleca na weekend 1/2020

Mirella poleca na weekend 2/2020

Mirella poleca na weekend 3/2020

Mirella poleca na weekend 4/2020

Mirella poleca na weekend 5/2020

Mirella poleca na weekend 6/2020

Mirella poleca na weekend 7/2020

Mirella poleca na weekend 8/2020

Mirella poleca na weekend 9/2020

AOC, wypalenie, Amazonia, Ghibli – Mirella poleca na weekend 8/2020

AOC, wypalenie, Amazonia, Ghibli – Mirella poleca na weekend 8/2020

W tym tygodniu proponuję Wam przyjrzenie się energii AOC, refleksję nad wypaleniem zawodowym wśród działaczy i działaczek organizacji pozarządowych oraz historię małego plemienia, które wygrało proces z wielką korporacją . Oraz akcję filmową.

TEKST 1, czyli wtedy wchodzi Alexandria, cała na biało

Jeśli w amerykańskiej polityce, którą obserwuję od lat, pojawiła się postać, którą wniosła prawdziwie nową jakość, to z całą pewnością jest to Alexandria Ocasio-Cortez. Z dyplomem z ekonomii i stosunków międzynarodowych i portorykańskimi korzeniami dziewczyna z Bronxu, najmłodsza zaprzysiężona członkini Kongresu, była barmanka, królowa Instagrama (4,2 miliona obserwujących), popleczniczka Berniego Sandersa i twarz New Green Dealu. Brawurowo pokonała w prawyborach 56-letniego doświadczonego Demokratę Joe’go Crowleya, a następnie wygrała wyścig do Izby Reprezentantów z Republikaninem Anthonym Pappasem, pokazując, że „inna styl uprawiania polityki jest możliwy”, Część tej kampanii można zobaczyć w dokumencie Netflixa „Podbić Kongres” Chociaż poglądy polityczne AOC (nawiązanie skrótu do RBG zapewne nieprzypadkowe) nie są specjalnie szokujące, W Europie mieściłaby się zaledwie w nurcie centrolewicy, to energia, z jaką weszła do polityki i sposób komunikowania się z wyborcami i wyborczyniami jest bardzo ożywcze. Kibicuję, obserwuję i będę Wam donosić o Jej kolejnych osiągnięciach.

TEKST 2, czyli aktywisto/aktywistko nie wypal się!

Grafika projektu RegenerAkcja

„Odejścia od aktywizmu” poszczególnych działaczy i działaczek, czy „odpadnięcia” z organizacji odbywają się najczęściej dyskretnie. O ile są dostrzegane, zwykle traktuje się je jako indywidualne decyzje, a nie jako przejawy szerszego zjawiska – wypalającej kultury organizacyjnej trzeciego sektora.”

Artykuł Natalii Saraty rozpoczął bardzo ważną dyskusję o wypaleniu zawodowym w III sektorze.

Tematem zajęło się także biuro Rzecznika Praw Obywatelskich:

” – Nie ulega wątpliwości, że presja wywierana na środowisko działaczy społecznych wzrasta – mówił podczas otwarcia konferencji RPO Adam Bodnar. – Z jednej strony mamy polaryzację społeczną, z drugiej naciski związane z finasowaniem organizacji pozarządowych, brak poczucia bezpieczeństwa w miejscu pracy, łączenie życia zawodowego z działalnością społeczną. Działacze i działaczki stają przed różnymi wyzwaniami i często padają ofiarami kryzysu psychicznego. Kłopoty dotyczą tych, którzy np. walczą z uciążliwymi inwestycjami lokalnymi, ale również przedstawicieli stowarzyszeń sędziowskich i prokuratorskich.” 

Temat jest szalenie ważny i bardzo się cieszę, że w tylu miejscach zaczęto o tym mówić i że powstają takie inicjatywy jak Regenerakcja – miejsce dla wypalonych aktywistek i aktywistów.

TEKST 3, czyli jak wygrać wojnę o Amazonię?

„W sierpniu 2019 roku duża część świata dowiedziała się, co dzieje się w Amazonii, chociaż nie jest to problem, który zaistniał z dnia na dzień. Dziś, według różnych szacunków, straciliśmy już ponad 25 proc. lasów deszczowych Ameryki Południowej. Co gorsza, amazońskie pożary to tak na prawdę podpalenia – odpowiadają za nie inwestorzy, którzy „czyszczą” ziemię pod pola uprawne i tereny wypaśne dla bydła. Jak ocalić Amazonię? 

Puszcza Amazońska pochłania 2 miliardy ton dwutlenku węgla rocznie. To znaczy, że ogranicza całość emisji aż o 5 proc. Ten rozciągający się na terenie należącym do 9 różnych państw pierwotny las jest dla międzynarodowych inwestorów jednym z bardziej łakomych kąsków. Chętnych do kupienia ziemi i ropy nie brakuje, a rządy słabo rozwiniętych krajów muszą ważyć zyski i straty. Co kilka lat pojawia się kolejny aktor polityczny głoszący, że Ameryka Południowa i Środkowa jest biedakiem siedzącym na worku złota. Eksploatacja lasu pozwoliłaby nakarmić głodnych, posłać więcej dzieci do szkoły, usprawnić opiekę medyczną…”

AKCJA, czyli obejrzyj japoński film

Moja córka jest fanką filmu z Totoro, a z wyjazem do Japonii czekamy na otwarcie parku Ghibli. Jeśli jeszcze nie widziałaś/widziałeś filmów tego studio, Netflix pomoże Ci nadrobić zaległości. Sugeruję rozpoczęcie od „Mój sąsiad Totoro”, następnie „Spirited Away”, „Księżniczka Mononoke” i „Ruchomy zamek Hauru”. A potem już kolejność dowolna!

PS. Wykład? Warsztat? Szkolenie? Moderacja? Zobacz jak możemy współpracować

Mirella poleca na weekend 1/2020

Mirella poleca na weekend 2/2020

Mirella poleca na weekend 3/2020

Mirella poleca na weekend 4/2020

Mirella poleca na weekend 5/2020

Mirella poleca na weekend 6/2020

Mirella poleca na weekend 7/2020

Afryka, innowacje społeczne, park Virunga – Mirella poleca na weekend 4/2020

Afryka, innowacje społeczne, park Virunga – Mirella poleca na weekend 4/2020

Nie wiem czy też czujecie czasem wstyd z powodu niewiedzy? Ja miewam taki ostatnio czytając różne teksty o Afryce. Wstyd mi, że tak mało wiem o tym, co politycznie dzieje się w Nigerii, nie potrawię wymienić nazwisk prezydentów Ghany czy Rwandy, nie śledzę tego co jest ważne dla Unii Afrykańskiej, niewiele wiem o organizacjach kobiecych w Zimbabwe, itd. Dlatego dzisiaj 3 teksty 1 akcja są afrykańskie. Po raz pierwszy i zapewnie nie ostatni, bo na pewno będę jeszcze wracać na ten kontynent.

TEKST 1, czyli kluczową rolę odegra młodzież

60 proc. mieszkańców kontynentu nie ukończyło jeszcze 25. roku życia. W tej sytuacji przywódcy muszą zająć się nie tylko tworzeniem miejsc pracy, lecz także zapewnieniem odpowiedniej edukacji, co wymaga podjęcia zdecydowanych działań. Problem państw afrykańskich polega na braku równowagi między miejscami pracy a kwalifikacjami siły roboczej. Z ostatnich badań Afrykańskiego Banku Rozwoju przeprowadzonych w 10 państwach (Benin, Republika Konga, Egipt, Liberia, Madagaskar, Malawi, Tanzania, Togo, Uganda i Zambia) wynika, że większość młodych Afrykańczyków nie ma odpowiedniego wykształcenia pod kątem podjęcia konkretnej pracy, a prawie 30 proc. nie ma wystarczających kwalifikacji zawodowych.

Uczniowie przed szkołą w Kiberze w stolicy Kenii, Nairobi, wrzesień 2019 r. Kibera to największa dzielnica biedy w Afryce (DONWILSON ODHIAMBO / SOPA IMAGES / LIGHTROCKET / GETTY IMAGES)

TEKST 2, czyli o inwestycjach w innowacje społeczne

Inwestowanie z pozytywnym wpływem społecznym i środowiskowym (impact investment) rozwija się na całym świecie. Dzisiaj kraje Afryki sub-saharyjskiej są drugimi po krajach Afryki Północnej beneficjentami impact inwestorów. Obejrzyjcie kilka historii zebranych przez Ashokę (organizację wspierającą innowatorów społecznych) na szczycie Impact!Africa.

2019 Impact! Africa summit

TEKST 3, czyli o wyborach prezydenckich

As the electoral calendar has it, a critical mass of francophone African countries holds presidential elections every five years – next time in 2020, see interactive map below. The politics of these seven elections provides a good indicator of general democratic trends in French-speaking West and Central Africa. None of the seven countries has previously experienced a peaceful transfer of power from one elected president to the next.

7 frankofońskich krajów afrykańskich będzie miało wybory prezydenckie w 2020 roku: Burkina Faso, Burundi, Centralna Republika Afryki, Wybrzeże Kości Słoniowej, Gwinea, Niger and Togo.

AKCJA, czyli obejrzyj film

“Virunga” ta nominowana do Oscara prawdziwa historia opowiada o strażnikach, którzy ryzykowali życie, aby ocalić najcenniejszy park narodowy Afryki i zagrożone wyginięciem goryle.

“Dokument nakręcony jest w hollywoodzkiej konwencji filmu akcji (być może to zasługa tego, że jednym z producentów jest Leonardo Di Caprio). Poznajemy Andre Baumana, pracownika ochronki dla goryli, który postanawia zostać ze zwierzętami, zamiast uciekać przed zbliżającą się armią rebeliantów, francuską reporterkę Mélanie Gouby, która umawia się na randki z pracownikiem Soco i filmuje spotkania ukrytą kamerą oraz strażnika parku, który ujawnia, że pracownicy Soco przekupują jego kolegów („Powinniśmy znów skolonizować te kraje. Ktoś musi za nich nimi zarządzać. Oni są jak dzieci, nie dorośli do tego” – mówią pracownicy Soco). Historia pozostawionych samym sobie pracowników parku narodowego (już 130 z nich zginęło w obronie tego terenu) niczym w soczewce ukazuje schemat, który od lat rządzi historią Konga i w uproszczeniu wygląda tak: Europejczycy przyjeżdżają, rozdają na prawo i lewo łapówki, które finansują zbrojne konflikty, wywożą z kraju bogactwa naturalne i odjeżdżają, zostawiając za sobą kraj pogrążony w wojnie.”

PS. Wykład? Warsztat? Szkolenie? Moderacja? Zobacz jak możemy współpracować

Mirella poleca na weekend 1/2020

Mirella poleca na weekend 2/2020

Mirella poleca na weekend 3/2020