Wakacyjnie proponuję Wam dyskusję o B Corpach – czy ten system certyfikacji naprawdę nagradza firmy, które mają pozytywny wpływ społeczny i środowiskowy? A może tylko takie, które wyrządzają mniej szkód?
Co i jak myślisz o kobietach noszących hidżab? Przeczytaj jak często nasze, zachodnie wyobrażenia o tym co jest ozdobą, co opresją, a co tradycją są różne od opinii kobiet z krajów arabskich czy Iranu. Polecam dziś wywiad w Krytyce Politycznej i irańskie dokumenty.
ESG jest modne, dużo pisze się o mierzeniu poszczególnych wskaźników, warto poczytać też za co ESG jest krytykowane.
Jeszcze zdążysz iść do kina – z mamą, partnerem, przyjaciółką – film „Powodzenia, Leo Grande” to wspaniałe doświadczenie dla wszystkich!
TEKST 1, czyli czy certyfikat B Corp to certyfikat dobra czy mniejszego zła?

Kiedy firma Nespresso, produkująca kapsułki do kawy uzyskała certyfikat B Corp w sieci rozpoczęła się ciekawa dyskusja. Oznacza to bowiem, że organizacja B Lab wydająca certyfikat oceniła całościowy wpływ społeczny i środowiskowy tej firmy z grupy Nestle jako „siłę dobra”. Utrzymujące się kontrowersje związane z prawami człowieka skłoniły inne certyfikowane firmy do wysłania listu otwartego, w którym wyrażają swoje obawy dotyczące standardu certyfikacji.
W tym artykule znajdziecie ciekawą dyskusję o B Corpach i innych inicjatywach zmieniających biznes:
“When a disruptive innovation meets business-as-usual, something is going to get transformed”. This insight arises from the Three Horizons Framework (created by Bill Sharpe, summarised by author and economist Kate Raworth here). It reminds us that any disruption could help create the emerging future we desire but could also be captured by business-as-usual. (…)
With more than 5,000 certified businesses worldwide, B Corps have spread far and wide. Starting as a small group of plucky businesses challenging mainstream narratives around the purpose of business, the community is now a big tent. Today, B Corps vary greatly in the extent to which they deviate from the core pillars of 20th century business: shareholder primacy and profit maximisation.
While other, older movements also demonstrate compelling alternatives to shareholder capitalism (such as cooperatives, social enterprise and employee ownership), in my view B Corps have always looked more accessible to a broader range of businesses. The B Corp model plays a pivotal role in reaching mainstream corporations. This is needed alongside the plethora of communities and organisations pioneering new big ideas. These are different but complementary roles.”
TEKST 2, czyli obsesja na punkcie hidżabu
W wakacje postanowiłam nadrobić lektury, które pozwolą mi lepiej zrozumieć Bliski Wschód, szczególnie interesuje mnie oczywiście polityka, zwłaszcza widziana oczami kobiet.
Przeczytanym lekturom o Arabii Saudyjskiej, Omanie czy ZEA poświęcę pewnie osobny wpis, dzisiaj zachęcam do lektury wywiadu z Piotrem Bachtinem i Karoliną Cieślik-Jakubiak z zakładu Iranistyki UW poświęcony m.in. kwestiom ubioru kobiet w Iranie (kraju, który jest bardzo wysoko na mojej liście podróżniczej):
„Samo słowo hidżab, które pochodzi z arabskiego, oznacza przegrodę lub zasłonę, a jego perski odpowiednik to właśnie parde. O tym, czym naprawdę jest hidżab, od wieków toczą się dyskusje w samym islamie. Fragmenty w Koranie odnoszą hidżab do żon proroka Muhammada i przegrody w jego domu, która oddzielała żony od przychodzących gości. Dlatego istnieją interpretacje, które mówią, że hidżab nie powinien dotyczyć wszystkich kobiet. (…)
Jednocześnie, wychodząc właśnie z pozycji szacunku do głosów Iranek, musimy pamiętać, że wiele z nich zaznacza, że hidżab naprawdę nie jest największym problemem, z którym się borykają. Skupianie się wyłącznie na kwestii ubioru, a zapominanie o szeregu zagadnień natury prawnej, politycznej i społecznej, które utrudniają życie kobiet w Iranie, a nieraz mu wręcz zagrażają, można by uznać za specyficzny rodzaj veil obsession.”
Zakład Iranistyki UJ poleca z kolei trzy irańskie dokumenty irańsko-szwedzkiej reżyserki Nahid Persson Sarvestani na Netflixie:
- „The Queen and I” – osobista opowieść o spotkaniu Sarvestani – w czasie rewolucji uczestniczki ruchu lewicowego z szahbanu Farah i nieoczywistej relacji jaka się między nimi tworzy podczas powstawania filmu.
- „Prostitution behind the veil” – o biedzie, uzależnieniu i prostytucji w Iranie (film powstał w czasach Ahmadineżada i kosztował reżyserkę zatrzymanie przy kolejnej wizycie w Iranie).
- „My mother – a Persian princess” – o odnalezieniu rodziny przez dziewczynę adoptowaną i wychowaną w Szwecji oraz jej podróży do Iranu.
TEKST 3, czyli czy ESG naprawdę ma znaczenie?

O tym za co krytykuje się ESG i co można poprawić w mierzeniu wskaźników przeczytacie w artykule konsultantów i konsultantek firmy McKinsey:
„A major part of ESG growth has been driven by the environmental component of ESG and responses to climate change. But other components of ESG, in particular the social dimension, have also been gaining prominence. One analysis found that social-related shareholder proposals rose 37 percent in the 2021 proxy season compared with the previous year. (…)
While ESG measurements are still a work in progress, it is important to note that there have been advancements. ESG measurements will be further improved over time. They are already changing; there is a trend toward consolidation of ESG reporting and disclosure frameworks (though further consolidation is not inevitable). Private ratings and scores providers such as MSCI, Refinitiv, S&P Global, and Sustainalytics, for their part, are competing to provide insightful, standardized measures of ESG performance.”
INICJATYWA TYGODNIA, czyli obejrzyj film „Powodzenia, Leo Grande”
Ten film powinna zobaczyć kobieta w średnim wieku, a i dla wielu mężczyzn będzie to wartościowe doświadczenie. Ja widziałam „Powodzenia, Leo Grande” z moimi koleżankami i wszystkie zgodnie stwierdziłyśmy, że to obraz niezwykły – kameralny, niemal z teatralną scenografią, ze wspaniałą rolą Emmy Thompson i doskonałą partnerującemu Jej Daryla McCormacka.
„Kluczem jest intymne spojrzenie na Nancy i Leo – kochanków, których pozornie różni wszystko. Mężczyzna do towarzystwa jest pewny siebie, błyskotliwy, zabawny i uroczy. Jego klientka wątpi w siebie, denerwuje się i podchodzi do wielu spraw w zbyt pragmatyczny sposób. Dzięki zawiązanej relacji oboje przechodzą metamorfozę. Okazuje się, że również Leo kryje w sobie smutek i rozgoryczenie, a jego starsza klientka ma w sobie coś, co pozwala mu się wyzwolić. (…)
Pod płaszczykiem opowieści o seksie produkcja Powodzenia, Leo Grande prezentuje historię o pewności siebie, przełamywaniu wewnętrznych blokad i uwalnianiu się z okowów społecznego ostracyzmu. Mimo że historia koncentruje się na osobie wchodzącej w jesień życia, każdy z nas może zaczerpnąć z niej nieco mądrości. Poza tym obraz w wielu momentach jest szczerze zabawny, więc ma również niezaprzeczalną wartość rozrywkową.”
Jeszcze zdążycie złapać ten film w kinach!
Jeśli poczułaś, poczułeś się zainspirowana_y tym newsletterem i jego treściami, możesz postawić mi kawę :) Pijam i espresso i cappuccino, a latem iced coffee :)
PS. Wykład? Warsztat? Szkolenie? Moderacja? Wszystko możliwe online. Zobacz jak możemy współpracować.
Poczytaj inne wpisy na blogu albo zapisz się do newslettera, żeby otrzymywać maila o nowych wpisach.