Mirella poleca na weekend 37/2020

Mirella poleca na weekend 37/2020

Czy zmiana barw politycznych oznacza zmianę poglądów? Co kryje się pod tajemniczym skrótem ESG i czy będzie to nowy CSR? I wreszcie pytam Was czy wiecie, co dla swojego kraju może zrobić wnuk JFK? Oraz dlaczego na konwencjach wyborczych Demokratów warto śledzić gwiazdy drugiego planu. I że Ty też możesz zrobić coś dla Morii.

TEKST 1, czyli z Lewicy do Polski 2050

Fot. Dariusz Skorupa, Silar/Wikimedia Commons. Edycja KP

Hannę Gill-Piątek poznałam przy okazji jakichś wydarzeń Szkoły Liderów, nie miałam okazji osobiście zapytać o powody Jej decyzji o zmianie politycznych barw, ale z ciekawością przeczytałam wywiad w Krytyce Politycznej. I wszystkie polityczne komentarze z obu stron politycznych.

Wiele razy zastanawiałam się czy w partii politycznej jest miejsce na społeczników i społeczniczki oraz gdzie jest granica, po której chce się odejść z jakiegoś środowiska czy partii. Wiem, że Hanka jest osobą wiarygodną, zaangażowaną społecznie i mądrą. Dlatego trzymam kciuki, żeby udało Jej się kontynuować robienie dobrych rzeczy z ekipą Hołowni i oby Jej lewicowe poglądy były tam szanowane i słuchane z uwagą.

„W ruchu Hołowni jest pozytywny ferment. Przypomina mi on ten vibe znany z Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. I klej społeczny, który pamiętam z KP. Miałam jednak wątpliwość, czy energia w ruchu Hołowni nie skończy się na wyborach prezydenckich. Widziałam już kilka razy takie wzloty i upadki, rozpraszanie energii społecznej, szczególnie tuż po wyborach. Czasem winny był lider, czasem po prostu brakuje energii. Ruch Trzaskowskiego wylądował w tej chwili w takim dołku.” (…)

„W Polsce 2050 są już główne tezy programu powstające pod okiem prof. Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz. I jest podobne jak w KP krytyczne spojrzenie na okres transformacji. Ale jest miejsce dla bardzo wielu osób. Na pewno w Koalicji Obywatelskiej jest szerszy rozstrzał między konserwatystami takimi jak Jolanta Fabisiak a lewicą – a przypomnę, że są tam też osoby o lewicowych poglądach, jak Basia Nowacka czy Franek Sterczewski – niż między mną a Szymonem.”

TEKST 2, czyli czy ESG to nowy CSR

Skończyłam ostatnio oglądanie 5 sezonów serialu Billions na HBO GO (bardzo polecam!), który dzieje się w świecie finansistów i funduszy hedgingowych. W jednym z odcinków pojawia się wątek ESG, kiedy Mason (wspaniale zagrana postać niebinarnej osoby o genialnym umyśle) przygotowała strategię finansową dla rosyjskich oligarchów opartą o kryteria ESG. Niestety skutecznie odstraszyła klientów. Ale w kolejnym sezonie chce już zakładać nowy fundusz ESG :)

Artykuł w Obserwatorze Finansowym ładnie opisuje to zjawisko, chociaż nie do końca zgadzam się z krytycznym wobec CSR zdaniem, że „U jego (CSR) podstaw nie leżały pobudki altruistyczne (wszak biznes to nie instytucja charytatywna), lecz nośna koncepcja marketingowa, wedle której firma powinna pokazać interesariuszom, że daje coś dla dobra środowiska i wspólnoty lokalnej, ponieważ to się po prostu opłaca wizerunkowo.”

„Gdyby rozpisano konkurs na słowa-wytrychy ostatniego dziesięciolecia, to przymiotnik „zrównoważony” bez wątpienia znalazłby się na poczesnym miejscu. Podczas gdy w szeroko rozumianej gospodarce karierę zrobił zrównoważony rozwój, to w świecie finansów zadomowiło się zrównoważone finansowanie.

To takie finansowanie, które idzie w parze z łagodzeniem negatywnego wpływu człowieka na środowisko i premiuje pozytywne przejawy aktywności społecznej oraz zarządczej. Innymi słowy, decyzje inwestycyjne podejmowane są z uwzględnieniem trzech makroczynników pozafinansowych: środowiskowego (Environmental – E), społecznego (Social – S) i dotyczącego ładu korporacyjnego (Governance – G). Razem tworzą akronim ESG.

TEKST 3, czyli nie pytaj co wnuk JFK może zrobić dla Ciebie

Tegoroczna konwencja Demokratów odbyła się w całości online, widowisko niemal nie straciło na atrakcyjności, technologia nie zawiodła, a Demokraci ściągnęli swoje największe gwiazdy. Ze wzgledu na różnicę czasu nie oglądałam wszystkich wystąpień na żywo, ale odtwarzałam sobie najciekawsze dzień póżniej, nadal są dostępne na ich kanale na YT. Większość mediów skupiała się na gwiazdach pierwszego planu, wiadomo, że Michelle i Barack mówią świetnie, Elizabeth Warren zawsze merytorycznie, Bill porywająco, a Hillary nieco sztywno.

Ale na konwencjach lubię oglądać gwiazdy drugiego planu, bo często okazuje się, że można odkryć przyszłych liderów i liderki. W 2004 roku podziwiałam senatora stanowego z Illinois, Barracka Obamę, w 2012 zobaczyłam jednego z braci Castro, Juliana (bliżniacy w polityce nie zawsze oznaczają katastrofę ;), na konwencji 2016 bardzo dobre wystąpienie miał z kolei Joaquin Castro.

Tym razem zastanawiam się czy Jack Schlossberg, wnuk JFK, bratanek JFK junior (w którym się kochałam ;) i bardzo przeżyłam jego tragiczną śmierć w katastrofie lotniczej) pójdzie w ślady swojego dziadka, stryjecznego dziadka i licznych wujków i wejdzie do polityki? Z pewnością ma odpowiednią prezentcję, a przynależność do rodziny Kennedy ciągle otwiera wiele drzwi. No dobrze ostatnio w Massachaussets Joe Kennedy przegrał prawybory do Senatu, ale to na pewno nie jest ich ostatnie słowo. Zresztą rodzina Kennedy zasługuje chyba na osobny wpis.

“We can reach these new frontiers, but only with a President who asks what he can do for our country and what together we can do to build a better world. It’s up to us. Let’s get it done,”

“Times have changed. But the themes of my grandfather’s speech — courage, unity and patriotism — are as important today as they were in 1960. And once again, we need a leader who believes America’s best days are yet to come,”  

Kolejna moja refleksja to jakość politycznych reklamówek wyświetlanych w czasie konwencji. Amerykanie ciągle są mistrzami świata w tej dziedzinie i wzorem dla wszystkich osób zajmujących się marketingiem politycznym. Zobaczcie wzruszający filmik przypominający zmarłego syna Joe Bidena, Beau.

AKCJA, czyli pomóż pogorzelcom z Morii

grafika z Facebooka Anny Alboth

Obóz uchodźców Moria na Lesbos doszczętnie spłonął tej nocy w pożarze. Około 13 tysięcy osób, w 40 procentach dzieci i nastolatków, pozostało bez dachu nad głową. 

To nieprawda, że jesteś bezsilna/bezsilny! Najmniejsza rzecz, którą możesz zrobić to wpłata na zbiórkę organizowaną przez wiarygodną organizację, np. Wspólnotę Saint’Egidio. Wpłać dzisiaj, teraz, zaraz!

PS. Wykład? Warsztat? Szkolenie? Moderacja? Wszystko możliwe online. Zobacz jak możemy współpracować. Poczytaj inne wpisy na blogu .

Mirella poleca na weekend 33/2020

Mirella poleca na weekend 33/2020

Czy Kamala Harris zostanie pierwszą wiceprezydentką USA? A poza tym zakończenie kadencji Adama Bodnara na stanowisku Rzecznika Praw Obywatelskich i słów kilka o przywództwie Swiatłany Cichanouskiej.

TEKST 1, czyli podsumowanie kadencji RPO

Adam Bodnar w Senacie. Warszawa, 13 sierpnia 2020. Fot. M. Marchlewska / Kancelaria Senatu

Gdzieś mignął mi wpis, że Adam Bodnar to było najlepsze, co zdarzyło się społeczeństwu obywatelskiemu w ostatnich latach. W pełni się z tym zgadzam. Zawsze po stronie praw człowieka, po stronie obywateli i obywatelek, bez oglądania się na polityczne i partyjne interesy. Tak właśnie powinno wyglądać pełnienie służby publicznej,

Dziękuję Ci Adamie i mam nadzieję, że będziesz nadal aktywny w życiu publicznym.

„Uważam, że ostatnie pięć lat było dramatyczne z punktu widzenia wartości i zasad konstytucyjnych, dotyczących kwestii ustrojowych Polski. Wprawdzie poprawił się materialny poziom życia mieszkańców, ale zmiany w zakresie ustroju państwa, nierozwiązane problemy systemowe oraz zmiany antyustrojowe kładą się cieniem nad dalszym rozwojem Polski jako demokracji konstytucyjnej. Stawiają znak zapytania odnośnie naszej przyszłości w Unii Europejskiej, a także naszego bezpieczeństwa. Ma to już teraz wpływ na poziom przestrzegania praw i wolności obywatelskich, szczególnie praw osobistych i politycznych.

Rolą RPO jest ostrzegać i chciałbym, aby moje wystąpienie temu właśnie służyło.

Polska 2020 jest inna niż Polska 2015 ze względu na naszą dojrzałość demokratyczną. Ponieważ wbrew tym wszystkim zmianom obywatele RP nauczyli się czym jest dla nich Konstytucja, jak korzystać z wolności słowa, wolności zrzeszania się, wolności organizowania pokojowych zgromadzeń, mechanizmów kontroli władzy (dostęp do informacji, petycje). Pokazali, na czym może polegać innowacyjność i kreatywność w rozwiązywaniu określonych problemów społecznych, ale także w kontrolowaniu rządzących. Również sędziowie nie ugięli się pod wielką presją polityczną i w ważnych orzeczeniach są w stanie aktywnie bronić praw obywatelskich.”

TEKST 2, czyli Swiatłana, rywalka Alaksandra

grafika Asia Rusinek

Kiedy piszę te słowa na ulicach Białorusi nadal trwają zatrzymania, a Swiatłana Cichanouska zdecydowała się wyjechać na Litwę. Znamienne, że większość komentatorów i komentatorek nie ma Jej tego za złe, rozumiejąc naciski jakim musiała zostać poddana jako matka i żona więźnia. Takimi metodami posługiwały i nadal posługują się reżimy autorytarne. A czy można być bohaterką, kiedy władza grozi naszym dzieciom? Rozumieją to na pewno polskie działaczki opozycjonistyczne, które napisały list do swoich koleżanek na Białorusi. A mnie przypomniała się scena z filmu „Kobiety Solidarności” Marty Dzido, w którym Barbara Labuda opowiada jak martwiła się co się stanie z Jej synem, jeśli obydwoje z mężem zostaną aresztowani, ale wiedziała, że w razie czego zaopiekuje się nim Ludka Wujec…

„Cichanouska mówi o sobie, że kandyduje z miłości do męża. Podkreśla, że nie pragnie władzy, a prezydentem chce zostać tylko po to, by uwolnić więźniów politycznych i przeprowadzić sprawiedliwe wybory. „Nie jestem politykiem. To mój mąż, Siarhiej Cichanouskij, chciał kandydować na prezydenta Republiki Białoruskiej. Właśnie za to przebywa teraz w więzieniu. Ja natomiast chcę zostać prezydentem po to, by przywrócić sprawiedliwość w tym kraju”, mówiła w jednym ze swoich orędzi opublikowanych w internecie.

Swiatłana dała Białorusi nadzieję, rozpoczęła proces, który będę obserwować i może czasem opisywać.

TEKST 3, czyli wiceprezydentka

fot. CNN

Przyznaję, że Kamala Harris wydawała mi się najbardziej prawdopodobną kandydatką na running mate Bidena, dlatego też mam zgromadzonych bardzo dużo artykułów na Jej temat i myślę, że wykorzystam je w osobnym poście.

Dzisiaj tylko historia trzech kobiet, które uzyskały nominację swoich parii na stanowisko wiceprezydentki. W 1984 roku była to Geraldine Ferraro, nauczycielka, prawniczka, członkini Izby Reprezentantów. Miała pomóc Walterowi Mondale’owi wygrać z Georgem Bushem, nie udało się. W czasie kampanii wyborczej musiała tłumaczyć się z finansowych przekrętów swojego męża. Jej przemówienie na konwencji Demokratów jest jednak częścią historii przywództwa kobiet w USA. Po tamtej kampanii Geraldine nieskutecznie ubiegała się o mandat senatorki, Bill Clinton nominował ją na ambasadorkę praw człowieka w ONZ. Zmarła w 2011 roku.

W 2008 roku kandydat Republikanów, senator John McCain swoją kandydatką na wice zróbił Sarah Pallin, gubernatorkę Alaski bez większego doświadczenia politycznego, a zwłaszcza międzynarodowego. Dumna z bycia „hockey mum” na konwencji opowiedziała nawet dowcip „You know the difference between a hockey mom and a pit bull? Lipstick.” W czasie kampanii wyborczej zdarzało Jej się wiele gaf, po wyborach została komentatorką telewizji Fox News, przygotowała także reality show o swojej rodzinie. Po informacji o nominacji Harris nie omieszkała udzielić Jej kilku rad na swoim Instagramie.

View this post on Instagram

Congrats to the democrat VP pick 🇺🇸 Climb upon Geraldine Ferraro’s and my shoulders, and from the most amazing view in your life consider lessons we learned: 1) out of the chute trust no one new; 2) fight mightily to keep your own team with you – they know you, know your voice, and most importantly are trustworthy; 3) don’t get muzzled – connect with media and voters in your own unique way. Some yahoos running campaigns will suffocate you with their own self-centered agenda so remember YOU were chosen for who YOU are.  So stay connected with America as you smile and ignore deceptive “handlers” trying to change you; 4) some fun terms you may learn: “OTR” – an orchestrated campaign stop that’s meant to look un-orchestrated where you “normalize” in front of voters. (I’d remembered not packing my running shoes, they turned it into a whole campaign stop with media detailing my every move trying on shoes.) OTR’s get bizarre (try eating in front of vultures looking for the “gotcha” shot!) but my team made OTR’s the second most fun thing! “Ropeline”: thee MOST fun thing! Every single handshake and holler and hug and smile melted my heart, energized my soul, and gave me the utmost hope in the greatest country on earth! The ropeline is often the only way to literally touch those whom you wish to serve, so be sincere in looking in their eyes, understanding why they’re there, never forgetting they represent the innumerable Americans putting their trust in you to serve for the right reasons. It’s who and what they represent that is all that matters! 5) don’t forget the women who came before you; 6) have fun! This IS the greatest country in the world and hopefully you’ll be blessed beyond belief, like I was, with meeting new people from all walks of life and see just how great it is! 🇺🇸 more to come… including one of the funniest things in my life, right before my debate with Sen. Joe Biden… stay tuned! – Sarah Palin

A post shared by Sarah Palin (@sarahpalin97) on

Jaką kandydatką okaże się Kamala Harris? I czy przebije wreszcie amerykański szklany sufit? Mamy kilka miesięcy kampanii w bardzo trudnych dla Ameryki czasach, sondaże na razie dające przewagę Bidenowi mogą się jeszcze zmienić do listopada. Na pewno będę jeszcze o tym pisać.


PS. Wykład? Warsztat? Szkolenie? Moderacja? Wszystko możliwe online. Zobacz jak możemy współpracować. Poczytaj inne wpisy na blogu .

Mirella poleca na weekend 30/2020

Mirella poleca na weekend 30/2020

Jednym z celów moich cotygodniowych wpisów jest ćwiczenie regularności, więc chyba powinnam dzisiaj świętować, bo udało mi się wytrzymać już 30 tygodni ;) Dzisiaj odpoczywamy od polityki, więc proponuję Wam turkus, pracę zdalną i case Nespresso. Oraz naukę wystąpień a la AOC.

TEKST 1, czy zwalnianie ludzi przez wysoko opłacanych menedżerów jest zawsze moralnie wątpliwe – kliknij

Wszyscy zadajemy sobie pytanie jaka będzie przyszłość pracy, jak może wyglądać hybrydowość, czego nauczyła nas pandemia. Profesor Obłój ciekawie pisze o swoich obserwacjach:

„– Praca zdalna była dodatkiem, ornamentem na biznesowym torcie, a teraz stała się biszkoptem, na którym trzyma się cały tort. Mówiliśmy o cyfryzacji społeczeństwa i gospodarki, ale wykorzystywaliśmy ją jednak głównie w sposób rozrywkowy – do oglądania telewizji, słuchania muzyki, rozpowszechniania zdjęć, gier. W firmach międzynarodowych służyła do narad globalnych, ale zawsze była dodatkiem do normalnych spotkań.

Typowa korporacja kupowała setki biletów lotniczych co miesiąc, żeby ludzie mogli się spotykać, dyskutować i podejmować decyzje. I nagle koniec. Praca zdalna stała się codziennością. Z autopsji mogę powiedzieć o tym, jak ogromna jest to zmiana w edukacji. Uczenie online dramatycznie różni się od tradycyjnego. Na pewno jest to bardziej wymagające, nudne i wyczerpujące dla wszystkich – prowadzącego i słuchaczy. Technicznie jest proste i tanie, tylko na razie nie wiemy, na ile efektywne. (…)

Nagle okazało się, że ten cyfrowy świat jest dosyć efektywny, ale okropny i nudny, a sztuczna inteligencja gubi się w sytuacji, której jeszcze nie opisano statystycznie. Pracownicy dostosowali się do logiki pracy zdalnej i odkryli, że ma swoje blaski i cienie. Wiele da się sprawnie i szybko załatwić, ale nie wszystko. Granice między pracą i życiem rodzinnym rozmywają się. Prywatność nabiera nowego znaczenia – jesteś w domu, godzina dziewiąta wieczorem, masz trudną naradę biznesową, ale pijesz piwo, jesteś na bosaka i w podkoszulku przy wyłączonej kamerze. Gdzie tak naprawdę jesteś – w pracy czy w domu? A może w nowym świecie, który nie ma jeszcze nazwy? (…)

– Oczywiście, to czas próby i przywództwa. Czas jasnej komunikacji, motywacji i nadawania sensu walce o przetrwanie firmy w sytuacji niepewności i zagrożenia, którego nawet dobrze nie umiemy opisać. Łatwo się zarządza i jest się liderem w okresie koniunktury. Trudniej w czasach dekoniunktury. Ale prawdziwy czas przywództwa i strategii to czas taki jak ten – czas kryzysu i niepewności.

TEKST 2, czyli turkusowo bez kija i marchewki – kliknij

Turkus staje się nowym czarnym, warto więc przeczytać jakie były założenia idei turkusowych organizacji, ponieważ narosło wokół nich dużo mitów. Profesof Blikle robi to bardzo ciekawie. Na pewno w kolejnych odcinkach będę wracała do turkusu, zwłaszcza jeśli znajdę jakieś ciekawe historie takich firm.

„– Turkus to pewna filozofia nie tylko pracy, ale też życia. Przekłada się na poważne zwroty w myśleniu o naszym istnieniu i szczęściu – przekonuje profesor Blikle. I tłumaczy – najczęściej myślimy, że trzeba osiągnąć sukces, który da nam pieniądze, a za pieniądze kupimy sobie dobre życie. A czym jest dobre życie? To oczywiście życie bez syndromu poniedziałku. Niestety wiele osób wierzy, że trauma związana z pracą jest tak nieunikniona, jak grawitacja. Od zarania dziejów praca jest uciążliwym złem koniecznym, i nic się z tym nie da zrobić. Żeby być szczęśliwym – myślimy — trzeba przestać pracować, wyprowadzić się na samotną wyspę, i wreszcie w spokoju zająć się swoją pasją. Niestety istnieje duże ryzyko, że tego nie doczekamy. Tak ciężko dziś pracujemy dla osiągnięcia w przyszłości szczęśliwego życia, że nierzadko umieramy zbyt młodo, a jeśli nawet dopniemy celu, to na „szczęśliwe życie” nie mamy już siły. Dlatego według turkusowej filozofii, ostateczny cel czyli szczęśliwe życie, warto zrealizować w pierwszej kolejności. – Postarajmy się o dobre życie już dziś, a okazuje się, że sukces i pieniądze najczęściej przyjdą z czasem. Życie bez syndromu poniedziałku to takie życie, kiedy w pracy odnajdujemy jego sens. Nie jedyny sens, ale ważne źródło życiowej satysfakcji. To przekłada się na skuteczność, a skuteczność — na sukces. A jeśli coś się nie powiedzie, i sukces nie nadejdzie, to zawsze zostanie nam dobre życie, a to przecież bardzo dużo – przekonuje profesor Blikle.”

TEKST 3, czyli case Nespresso – kliknij

Któż nie napiłby się espresso w towarzystwie George’a Clooneya? :) Ale czy musi to być kawa z kapsułki? The Guardian przedstawia ciekawy case study Nespresso, należącego do Nestle, które miało wzloty, upadki, pivoty, przy okazji opisując wyzwania związane z odpowiedzialnością przemysłu kawowego:

„Unlike plastic, used by many of Nespresso’s rivals, aluminium is 100% recyclable, but there is a big difference between offering recycling facilities and getting consumers to use them. Nespresso says its global recycling rate is 30%, and that 91% of its users have access to one of its 100,000 collection points around the world. But some experts have suggested that just 5% of Nespresso pods are recycled. Even if Nespresso’s figure is accurate, with a conservative estimate of 14bn capsules being sold each year, and 0.9 grams of aluminium per capsule, that means 12,600 tonnes of Nespresso aluminium end up in landfill annually, enough for 60 Statues of Liberty.

“The business model of the future is not in grand statements about what companies will do,” says Tima Bansal, a professor at Ivey Business school in Canada who specialises in sustainability. “It’s about waste measurement and transparency. If someone measured the garbage I put out on the lawn, I’d behave differently.” Bansal was mystified as to why Nespresso didn’t provide more detailed public data, such as regional breakdowns, about how its capsules are recycled. “With their competitive advantage, they could be a model of sustainability, leading the circular economy,” she said. “But once you lose your way, the competition makes it really scary.”

AKCJA, czyli naucz się tak przemawiać!

Alexandria Ocasio-Cortez

Kobieta wchodząca do życia publicznego jest narażona na personalne, seksistowskie ataki, wiele z nas nie wie jak zachować sie w takich sytuacjach. Uczmy się zatem od najlepszych, a taką bez wątpienia jest 30-letnia kongresmenka Alexandria Ocasio-Cortez (przyglądam się AOC od dawna, pisałam też o Niej tutaj), która w pełnym pasji wystąpieniu opowiedziała o tym jak została potraktowana przez kongresmena Yoho z Florydy. Jej przemówienie stało się hitem internetu

„- Nie chodziło o jeden incydent. To cała kultura. Kultura bezkarności, akceptacji przemocy i pełnego przemocy języka wobec kobiet i całej struktury władzy, która to wspiera – odpowiedziała w czwartek w Kongresie Ocasio-Cortez.”

Uczmy się tak przemawiać i uczmy się bronić innych kobiet!

PS. Wykład? Warsztat? Szkolenie? Moderacja? Wszystko możliwe online. Zobacz jak możemy współpracować. Poczytaj inne wpisy na blogu .

Mirella poleca na weekend 26/2020

Mirella poleca na weekend 26/2020

Dzisiaj o koncepcji wdrażania otwartych innowacji, o tym kto będzie kandydatką na wiceprezydentkę w USA i o tym jak wprowadzać standardy równości płci w szkołach. Oraz prosta Akcja – Idź Głosuj!

TEKST 1, czyli o wdrażaniu otwartych innowacji

Social Innovation Academy

Czym są innowacje społeczne i jak je skutecznie wdrażać? Zajmuję się tym ekspercko m.in. w projekcie Social(i) Makers, koordynowanym w Polsce przez Fundusz Współpracy i ROPS w Poznaniu. W ramach tego projektu powstał kurs online o innowacjach społecznych , który bardzo polecam wszystkim zainteresowanym tym tematem, platforma dla organizacji i instytucji, które szukają sposobów rozwiązania różnych problemów społecznych, a także koncepcja uniwersalnej metody wdrażania innowacji społecznych.

Być może brzmi to wszystko dość hermetycznie i mało zachęcająco, na webinarze eksperckim zastanawialiśmy się ostatnio jak wykreować modę na innowacje społeczne i sprawić, żeby młodzi ludzi, wybierający swoją drogę zawodową, chcieli tworzyć firmy społeczne, startupy pozytywnego wpływu albo inne przedzięwzięcia łączące aspekty społeczne z biznesowymi. Macie jakieś pomysły?

TEKST 2, czyli kto będzie running mate Joe Bidena

FOT. LA Times

W ostatnich tygodniach amerykańskie dyskusje o tym, kto powinien być kandydatką na wiceprezydentkę są z pewnością dużo ciekawsze od polskich pośpiesznych prób ratowania wizerunku Pierwszej Damy. Sztabowcy Bidena wiedzą, że kobiety mogą zmienić wynik wyborów i że warto zwracać się do matek Lista kandydatek na wice jest długa, bo i świetnych kobiet w Partii Demokratycznej nie brakuje. O tym co się dzieje w Partii Demokratycznej po prawyborach ciekawie pisze Piotr Tarczynski w ostatnim Piśmie, czy naprawdę Biden skręca w lewo?

Szanuję to co, powiedziała senatorka Amy Kloubucher:

„This is a historic moment, and America must seize on this moment. And I truly believe as, I actually told the vice president last night when I called him, that I think this is a moment to put a woman of color on that ticket,” Klobuchar, a Minnesota Democrat, told MSNBC’s Lawrence O’Donnell.

Ciągle istnieje duża grupa Demokratów i Demokratek, którzy u boku Joe’go widzieliby Elisabeth Warren (o której pisałam wcześniej), w grze jest też Kamala Harris, prokuratorka z Kalifornii:

„Only Harris would avoid debate about whether she was ready to take over as president, a relevant question given that Biden is 77 years old. Harris also has a classic vice-presidential skill — a talent for making a sharp case against the other party — and she seems to have a personal rapport with Biden.”

Chociaż w czerwcu sondaże wskazują dużą przewagę Bidena, do listopada wiele może się jeszcze zmienić, a prezydent Trump z pewnością będzie walczył do końca.

TEKST 3, czyli jak wprowadzać równość płci w szkołach

Rok szkolny się skończył, ale obawy o to, że polska szkoła nie uczy równości i tolerancji pozostały… Na szczęście jest coraz więcej świadomych nauczycieli i nauczycielek, a także materiałów, które można wykorzystywać w edukacji (czy to online czy to offline). Niedawno ukazał się świetny podręcznik Justyny Frydrych o tym jak wprowadzać standardy równości w szkole. Może to dobra lektura na wakacje?

AKCJA – Idź Głosuj!

grafika Remek Dąbrowski

W tym tygodniu akcja jest prosta – Idź w niedzielę na wybory i zagłosuj! Wybierz swojego kandydata, skorzystaj ze swojego prawa, spełnij swój obywatelski obowiązek. W tym roku naprawdę jest na kogo głosować, nawet jeśli uważasz, że nikt nie jest idealny. Twój głos jest ważny dla Ciebie, dla mnie, dla Polski, dla naszych dzieci.

Jeśli masz jeszcze wątpliwości na kogo, zrób sobie quiz w Masz prawo wiedzieć albo zajrzyj do Latarnika wyborczego

Idź i zagłosuj!

PS. Wykład? Warsztat? Szkolenie? Moderacja? Wszystko możliwe online. Zobacz jak możemy współpracować. Poczytaj inne wpisy na blogu .

Mirella poleca na weekend 19/2020

Mirella poleca na weekend 19/2020

Dzisiaj będzie o wyborach. Ale nie w Polsce, bo kiedy zaczynam pisać ten fragment nadal nie wiadomo czy i kiedy się odbędą… Dlatego wracamy do USA, żeby sprawdzić co dzieje się w kampanii prezydenckiej, a przy okazji oglądamy filmy, które pojawiły się w tym tygodniu o Hillary Rodham Clinton i Michelle Obamie (bo mam nadzieję, że ich książki już przeczytaliście/przeczytałyście? ;)

TEKST 1, czyli co się stało, że przegrała – kliknij

Przed majówką zaczęłam czytać książkę „Co się stało?”, w której Hillary Clinton rozlicza się ze swoją przegraną kampanią prezydencką. „Jeśli chodzi o samąkampanię 2016 roku, są rzeczy których żałuję, ale decyzja o starcie w wyborach nie jest jedną z nich. Tę kampanię obserwowałam uważnie, zbierając ciekawe artykuły na fanpage’u Hillary Clinton na Prezydentkę, dlatego w książce szukałam przede wszystkim ciekawostek i emocji samej kandydatki. I nie zawiodłam się.

Po pierwsze cenię Ją za to, że nie bała się rozliczyć z przegraną kampanią (a nawet dwiema) i oczekiwaniami, że zostanie pierwszą prezydentką w USA. Po drugie bardzo merytorycznie uświadamia jak kwestia jej emaili wpłynęła na kampanię i wynik wyborów i jak była w tym rola mediów oraz samego FBI. Uświadamia też czytelnikom i czytelniczkom, że nawet najlepiej przygotowana kandydatka (o czym wspomniał na konwencji Demokratów Barrack Obama, porównując Jej doświadczenie ze swoim i Billa), umiejąca przekuwać idee w projekty konkretnych ustaw, potrafiąca zawierać polityczne kompromisy w Senacie, osoba dbająca o rzetelność i poprawność faktów swoich propozycji (przy okazji muszę sprawdzić stanowisko Berniego Sandersa wobec kupna broni) – nie wygrała wyborów.

Bardzo ciekawy jest rozdział o kobiecej solidarności (jakbyście się czuły, gdyby cały świat wiedział o Waszych małżeńskich kłopotach i je komentował?), prawdziwy o frustracji czy przejściu do historii. Pewne zjawiska wydają się być bardzo uniwersalne i obecne nie tylko w amerykańskiej polityce.

Wieczór wyborczy, listopad 2016

Mimo, że nie byłam bezkrytyczną fanką Hillary, ta książka uświadomiła mi jak wiele stereotypów na Jej temat było powtarzanych i utrwalanych przez Republikanów oraz nieprzychylną prasę. Jak bardzo merytoryka przegrywa dzisiaj z wiecowością, jak sama twierdziłą historia dziewczyny z bogatych przedmieść Chicago nie miała w sobie elementów porywających tłumy, a nudna praca u podstaw przegrywała z populistycznymi harcami Trumpa. I oczywiście można przypominać związki kandydatki z Wall Street, wytykać Jej sztywność oraz brak charyzmy, ale trudno zarzucić Jej brak wiedzy i doświadczenia wymaganego na tym stanowisku.

Ogłoszenie wyborów Hillary miała spędzać w specjalnie przygotowanej sali ze szklanym sufitem, który miał symbolicznie pęknąć. W ostatniej chwili przeniesiono pożegnalne słowa do innego hotelu, sufit nadal pozostał nienaruszony, ale pierwsza kobieta, która otrzymała nominację swojej parii na najwyższą funkcję w państwie z pewnością było przełomem. Mam nadzieję, że kolejna kandydatka zrobi na suficie jeszcze większą rysę.

A teraz z niecierpliwością czekam na serial o Hillary, który rozpoczął się w Canal+. Na pewno jeszcze o nim napiszę.

TEKST 2, czyli am I good enough? – kliknij

Michelle Obama urodziła się w meisjcu, o którym Kazik śpiewał:

„Zabłądziłem po północy na South’cie w Chicago
Miałem serce w przełyku, lecz nic mi się nie stało”.

Każdy kto przejeżdzał przez tamte dzielnice wie, że to prawda. Ale miejsce urodzenia nie zdeterminowało Jej życia i kariery, skończyła prawo na renomowanej uczelni, pracowała w świetnej kancelarii, osiągnęła to co wielu dziewczynkom o tym samym kolorze skóry wydaje się niemożliwe. Z Jej książki „Becoming”, którą chciałam przeczytać głównie ze względu na opisy fragmentów spędzonych w Białym Domu, a okazało się, że te inne są jeszcze ciekawsze, w pamięci utkwiło mi zdanie, które powtarzała osiągając kolejne kamienie milowe – „czy jestem wystarczająco dobra?”

Dokument na Netflixie trochę mnie zawiódł, może oczekiwałam więcej wątków biograficznych, a tymczasem wyglądał jak materiał z trasy promującej książkę. Ale moja córka, która oglądała ze mną, w kilku momentach się wzruszyła, więc być może dla tych, którzy nie znają książki jest tam wystarczająco dużo emocji.

Michelle Obama jest kobietą szalenie ciekawą, z jednej strony twardo stąpającą po ziemi i myślącą o życiu bardzo praktycznie (w przeciwieństwie do swojego męża idealisty), z drugiej bardzo charyzmatycznie wypowiadająca się o wartościach, spójną, wiarygodną i inspirującą. W filmie mówiła, że chciałaby teraz zostać mentorką – myślę, że jest to rola, w której świetnie się sprawdzi, mimo że wielu widziałoby ją w polityce.

TEKST 3 – czyli co słychać u wujka Joe – kliknij

Spotkanie organizacji pozarządowych z wiceprezydentem Joe Bidenem, Warszawa 2009 (stoję po lewicy Joe ;)

Od lat 90-tych śledzę amerykańskie wybory prezydenckie. Z pierwszej kampanii Clintona mam całą teczkę papierowych wycinków, później dołączyły koszulki i gadżety kupione w sklepie Political Americana w Waszyngtonie, w którym spędzałam godziny, od czasów Obamy artykuły zbieram już w wersji elektronicznej. Pamiętam wieczór wyborczy w 2008 roku, kiedy w ósmym miesiącu ciąży oglądałam CNN i do rana czekałam na wyniki, tak samo było w 2016 roku, mimo iż na wieczorze wyborczym zorganizowanym przez ambasadę amerykańską wiele osób było przekonanych, że Hillary jednak nie wygra. Jednym słowem uwielbiam czytać i oglądać relacje z kampanii, przeliczać głosy delegatów i śledzić całą machinę wyborczą. W mojej biblioteczce mam specjalną półkę na książki amerykanistyczne, a w starym indeksie same piątki z kursu na amerykanistyce, na który uciekałam z wykładów prawniczych ;)

Kiedy piszę te słowa, Joe Biden jest już oficjalnym kandydatem Partii Demokratycznej, wygrał z Berniem Sandersem i jesienią powalczy z Donaldem Trumpem. Jeśli wygra chyba powiększę sobie fotkę ze spotkania, na którym był w Warszawie jeszcze jako wiceprezydent ;) Pamiętam, że mimo iż znam mechanizmy polityki, to jednak przez te 5 sekund, kiedy witał się ze mną i podawał rękę patrząc prosto w oczy, sprawiły, że czułam się najważniejsza na świecie :) To cenna umiejętność dla kandydata.

Kiedy piszę te słowa, Joe obiecał już, że na wiceprezydentkę (ang. running mate) chce zaproponować kobietę, zaczęła się więc giełda nazwisk , ja widziałabym tu chyba Kamalę Harris, która mogłaby trochę „rozruszać wujka Joe” (jak ładnie powiedziała moja koleżanka Katarzyna Sławińska, była korespondentka TVN w USA). Ale to także czas, kiedy Biden musi zmierzyć się z oskarżeniami o molestwanie seksualne, o które oskarża Go Tara Reade, była pracowniczka Senatu. Czy śledztwo w sprawie tej historii przekreśli szanse wyborcze Bidena? Dużo na pewno będzie zależało od temeratury kampanii w sieci, tego jak zagłosują tzw. swing states, ale przede wszystkim od rozwoju pandemii, która już pozbawiła pracy kilkadziesiąt milionów Amerykanów.

Wybory mają odbyć się w listopadzie, więc do kampanii na pewno jeszcze wrócę.

AKCJA, czyli obejrzyj dokument

Kraina miodu

Każdego roku, zaraz po majówce, w Warszawie odbywał się Festiwal „Millennium Docs Against Gravity”, organizowany przez dystrybutora filmowego Against Gravity.W 2020 roku wydarzenie zostało przeniesione na jesień, ale Ninateka już teraz proponuje filmową rozgrzewkę.Od 8 do 18 maja 2020 roku w Ninatece obejrzeć można 20 najciekawszych tytułów z poprzednich edycji festiwalu.

Widzowie Ninateki będą mogli udać się w niezwykłą podróż w macedońskie góry („Kraina miodu„), do podwodnego świata delfinów („Człowiek delfin„), na francuską prowincję z Agnès Vardą („Twarze, plaże„), do swingującego Londynu lat 60. z Michaelem Caineem („My Generation„) i śladami jednego z najbardziej fascynujących polskich filmowców, Michała Waszyńskiego („Książę i dybuk„).

Wybrane dokumenty to także szansa, żeby poznać sławnego skrzypka i przystojnego modela Armaniego w jednym („Współczesny mężczyzna„), byłą sekretarkę jednego z najwyżej postawionych nazistów – Josepha Goebbelsa („Niemiecki życiorys„), członków sudańskiego klubu filmowego, którzy postanowili odrestaurować nieczynne kino pod Chartumem („Pogawędki o drzewach to zbrodnia„), wspaniałych fotografów – Roberta Franka („Nie mrugaj – Robert Frank„) i Sebastião Salgado („Sól Ziemi„) oraz zawiłe losy spuścizny meksykańskiego architekta Luisa Barragána („Niezwykła propozycja„).

Przegląd to także okazja, by poszukać odpowiedzi na pytania: czy wskrzeszenie mamuta jest dziś możliwe („Genesis 2.0„)? Jak naprawdę wygląda hodowla przemysłowa zwierząt („Zjadanie zwierząt„)? Czy można przenieść pianino przez Himalaje („Stroiciel Himalajów„)? Jak powstawała muzyka do kinowych hitów („Score – muzyka filmowa„) oraz jak Putinowi udało się przywrócić w Rosji dyktaturę („Świadkowie Putina„)?

PS. Wykład? Warsztat? Szkolenie? Moderacja? Wszystko możliwe online. Zobacz jak możemy współpracować.

Mirella poleca na weekend 1/2020

Mirella poleca na weekend 2/2020

Mirella poleca na weekend 3/2020

Mirella poleca na weekend 4/2020

Mirella poleca na weekend 5/2020

Mirella poleca na weekend 6/2020

Mirella poleca na weekend 7/2020

Mirella poleca na weekend 8/2020

Mirella poleca na weekend 9/2020

Mirella poleca na weekend 10/2020

Mirella poleca na weekend 11/2020

Mirella poleca na weekend 12/2020

Mirella poleca na weekend 13/2020

Mirella poleca na weekend 14/2020

Mirella poleca na weekend 15/2020

Mirella poleca na weekend 16/2020

Mirella poleca na weekend 17/2020

Mirella poleca na weekend 18/2020

Mirella poleca na weekend 11/2020

Mirella poleca na weekend 11/2020

Jeszcze kilka dni temu zastanawiałam się czy w ogóle pisać o koronawirusie, dzisiaj zastanawiam się, czy w ogóle pisać o czymś innym… Świat nam się zmienił w ciągu kilku dni, inne rzeczy stały się ważne, ale wzorem Polyanny chcę znaleźć pozytywne aspekty TEJ SYTUACJI. Dzisiaj także ciekawostki o pracy zdalnej oraz wspomnienie kampanii wyborczej Elisabeth Waren.

TEKST 1, czyli dlaczego musimy działać teraz

„Biorąc pod uwagę cały chaos, który wiąże się z pandemią koronawirusa, może być bardzo ciężko podjąć decyzję o tym, co właściwie należy zrobić już dzisiaj. Powinieneś czekać na więcej informacji? Działać już teraz? Jeżeli tak, jakie działania należy podjąć?

W tym artykule, oprócz wielu wykresów, danych i modeli matematycznych wraz z podanymi źródłami, znajdziesz informację:

  • Ile przypadków zarażenia koronawirusem będzie w miejscu, w którym mieszkasz?
  • Co się wtedy stanie?
  • Co powinieneś wtedy zrobić?
  • Kiedy musisz podjąć odpowiednie kroki?”

W internecie pojawia się dużo tekstów i informacji o koronawirusie, rozpowszechniając je trzeba zachować szczególną ostrożność, żeby nie powielać fake newsów i polegać na wiarygodnych żródłach informacji. Warto przeczytać jak radzą sobie z wirusem Tajwan, Singapur i Hong Kong i obejrzeć świetną grafikę o rozprzestrzenianiu się wirusa w Korei Południowej.

Ale pomimo grozy całej sytuacji, chciałam zauważyć dużo pozytywnych rzeczy, które się dzieją w ciągu ostatniego tygodnia:

  • powstają grupy samopomocowe na Facebooku, np. Widzialna ręka , w której 18 tysiecy osób deklaruje jakąś formę wzajemnej pomocy w czasie kwarantanny, od zrobienia zakupów, poprzez lekcje online czy nawet zwykłą rozmowę telefoniczną dla tych, którzy tego potrzebują
  • odkrywamy edukacyjne zasoby online, które jak się okazuje zawsze były w sieci, ale do tej pory nie cieszyły się aż takim zainteresowaniem uczniów i nauczycieli, świetnie zebrali je Kamil Śliwowski z Centralnego Domu Technologicznego i Elżbieta Manthey z Juniorowa, na pewno zajrzymy z Zojką na jej ulubiony kanał z Arleną Witt, może przypomnę sobie trochę biologii z Khan Academy, a od poniedziałku będę śledzić jak Jej idzie nauka przez Google classroom
  • uczymy się pracy online i nowych narzędzi – mam to szczęście, że pracując przy różnych projektach musiałam nauczyć się zarówno pracy w Basecampie, Slacku, jak i na narzędziach Ofiice 365, ale całkowite przestawienie życia zawodowego online zawsze jest wyzwaniem
  • niezastąpiony Jurek Owsiak apeluje: ” Zwracam się z ogromnym apelem do wszystkich członków Pokojowego Patrolu – jest nas blisko 13 000, przeszkolonych w udzielaniu pierwszej pomocy i rozwiązywaniu wielu problemów – aby w miarę swoich możliwości, umiejętności oraz chęci działania starali się pomóc ludziom w starszym wieku, którym być może należy zrobić zakupy, albo którym swoją obecnością trzeba pokazać, że nie są osamotnieni. Z tym samym apelem zwracam się także do wszystkich, którzy tworzyli sztaby podczas 28. Finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Macie ogromne doświadczenie właśnie w takich, oddolnych działaniach, które służą pomaganiu.’
  • wiele osób wywiesiło w swoich blokach i kamienicach kartki z ofertą pomocy starszym sąsiadom, a sklepy online oferują bezpłatną dostawę dla osób powyżej 60 roku życia 
Ogłoszenie mojej koleżanki Marysi i Jej rodziny

Dlatego przy całej powadze sytuacji, warto wykorzystać ten czas dobrze i twórczo.

TEKST 2, czyli jak dobrze pracować zdalnie

Początki zdalnej pracy zespołowej mogą wyglądać tak jak na filmiku :), ale z każdym dniem jest lepiej i może się okazać, że taka forma pracy jest tak samo produktywna jak ta w biurze.

„Z badania przeprowadzonego przez International Workplace Group wynika, że na świecie już 62 proc. pracowników korzysta z telepracy, a ok. 70 proc. specjalistów czy właścicieli firm pracuje zdalnie przynajmniej raz w tygodniu.

Praca elastyczna, także zdalna, znajduje się wśród najbardziej pożądanych świadczeń pracowniczych. Ponad 75 proc. osób biorących udział w badaniu „Rynek pracy zdalnej a oczekiwania pracowników” Kantar TNS przyznało, że chciałoby mieć taką możliwość. Aż 43 proc. kobiet elastyczne godziny pracy uważa za jeden z trzech najważniejszych benefitów pozapłacowych, wśród mężczyzn odsetek ten wyniósł 34 proc. „

Warto jednak przygotować się teoretycznie i mentalnie, bo początkowo praca w pidźamie wydaje się bardzo pociągającą opcją ;) Nagle z nieba spadają nam godziny, których nie trzeba tracić na komunikcję. Co prawda przez 2 tygodnie zdziczenie nam raczej nie grozi ;), ale trzeba być czujnym/ą!

Ciekawa jestem jak w Waszych zespołach przebiegło przeniesienie pracy online? Macie jakieś dobre doświadczenia, którymi warto się podzielić?

TEKST 3, czyli kiedy USA będą miały prezydentkę

W Stanach Zjednoczonych trwa kampania prezydencka, interesują mnie zwłaszcza prawybory w Partii Demokratycznej oraz powody, dla których na placu boju zostało dwóch starszych białych mężczyzn i dlaczego wypadła z niego senatorka Elisabeth Warren.

I to Warren niedawno odniosła się do największego, jak mówią Amerykanie, słonia w pokoju (oczywistego problemu, o którym się nie mówi): pytania, czy kobieta może być prezydentką USA. Poruszanie tej kwestii to stąpanie po bardzo cienkim lodzie. Bo – co i dla polityczek oraz kobiet w przestrzeni publicznej nie jest niczym nowym – niezależnie od tego, co powie i zrobi, jak będzie wyglądać i jak się zachowywać, będzie krytykowana. Młoda i konwencjonalnie atrakcyjna – na bank niekompetentna, a karierę robi z powodów pozamerytorycznych. Starsza i nie mieści się w kanonie urody – zaniedbana wiedźma, sfrustrowana i kompensująca sobie władzą brak powodzenia. Ubiera się kobieco – szczuje cycem. Ubiera się męsko – jest zimną suką. Pozwala sobie na okazanie gniewu i podniesienie głosu – jest histeryczką. Nie pozwala – jest słaba i/lub jest robotem. I tak dalej. Jeśli polityczka zignoruje pytanie, czy kobieta może pełnić najwyższy urząd w państwie, będzie to nad nią wisiało jak topór. Jeśli poruszy temat, tylko przypomni wyborcom o ich wątpliwościach. A jak pokazują sondaże, jest to problem. Choć trzy czwarte demokratów i niezależnych deklaruje, że nie miałoby najmniejszego problemu, gdyby 46. prezydentem USA została kobieta, to tylko jedna trzecia uważa, że ich sąsiedzi byliby równie otwarci. A w sytuacji, gdy priorytetem większości demokratów jest wyrzucenie Trumpa z Białego Domu, takie myślenie może zadziałać jak samospełniająca się przepowiednia. Zwłaszcza że Joe Biden zdążył już pochylić się z troską nad mizoginią, z którą cztery lata temu mierzyła się Hillary Clinton, dodając: “Mnie to nie spotka”.

„Kompetentna, inteligentna, ambitna, pragmatyczna i z doświadczeniem – profesorka Harvardu, osiem lat w Senacie – i bez garbu waszyngtońskiego insidera, któremu można wyciągnąć nieprawomyślne dziś głosowania sprzed 30 lat. Do tego potrafiąca skomplikowane ekonomiczne sprawy wyłożyć przystępnym językiem.

Empatyczna obrończyni mitycznej klasy średniej, i ma na to papier, nie tylko słowa: najpierw akademicko zajmowała się bankructwami, potem, po kryzysie 2008 roku, wychodziła stworzenie nowej prokonsumenckiej agencji, Consumer Financial Protection Bureau. A gdy Barack Obama ugiął się pod krytyką bankierów i nie zrobił jej szefową CFPB, w cuglach wygrała z republikaninem fotel senatorski.

Ze znakomitą historią do opowiadania na wiecach: dziewczyna z klasy robotniczej, której dzięki tanim wtedy studiom udało się wykształcić i własną pracą dojść na szczyt. Teraz walczy o to, by inni Amerykanie też mieli taką szansę.’

Podziękowanie od Emily’s List

Czy zaszkodziło jej przekonanie wielu wyborców, że inni wyborcy wolą głosować na mężczyzn? A może zbyt ostry, przenikliwy czy protekcjonalny ton, w którym się wypowiadała? Była jedyną kandydatką, która większość pieniędzy na kampanię otrzymała od kobiet. Na każdym spotkaniu wyborczym ustawiały się kolejki osób, które chciały zrobić sobie z Nią zdjęcie, sztab szacuje, że w ciągu całej kampanii takich selfie zrobiła ok. 100 tysięcy. Ale kwestie gender nadal są ważnym aspektem mówiąc o „wybieralności” w amerykańskiej polityce, szklany sufit poruszony przez Hillary Clinton, zyskał kolejną rysę dzięki kampanii Elisabeth Waren. Pozostaje nadzieje, że może stać się kandydatką na wiceprezydentkę, z pewnością temat wyborów prezydenckich w USA powróci jeszcze do mojego newslettera.

” In her year-plus on the campaign trail, Sen. Elizabeth Warren met hundreds of little girls and told them the same thing: “I’m running for president because that’s what girls do.” She would then have them make a “pinky promise” to remember that.’

AKCJA, czyli #ZostanWdomu!

Tylko tyle. Dopóki trwa kwarantanna.

PS. Wykład? Warsztat? Szkolenie? Moderacja? Zobacz jak możemy współpracować

Mirella poleca na weekend 1/2020

Mirella poleca na weekend 2/2020

Mirella poleca na weekend 3/2020

Mirella poleca na weekend 4/2020

Mirella poleca na weekend 5/2020

Mirella poleca na weekend 6/2020

Mirella poleca na weekend 7/2020

Mirella poleca na weekend 8/2020

Mirella poleca na weekend 9/2020

Mirella poleca na weekend 10/2020

Mirella poleca na weekend 10/2020

Mirella poleca na weekend 10/2020

Jako że w ten weekend wypada Dzień Kobiet, dzisiejsze polecenia mają kobiecą twarz. 86-letnia sędzia Ruth Bader Ginsburg jest osobowością, która inspiruje nie tylko w USA, przeczytajcie jak stała się ikoną popkultury. Zdjęcie Grety i Malali to symbol dziewczyn, które zmieniają świat. A czy jako dorosłe kobiety będą mogły osiągnąć wszystko, o czym marzą? Pozdrawiam też wszystkie moje koleżanki, z którymi od 9 lat regularnie spotykamy się na kobiece „lunczyki”, które są dla mnie niezwykle ważnymi spotkaniami z siłą, mądrością i różnorodnością kobiecych pespektyw!

TEKST 1, czyli sędzia RBG

Kiedy w 1956 roku rozpoczęła studia prawnicze, kobiety stanowiły tylko 3% osób w tym zawodzie. „- Mama powtarzała mi dwie rzeczy: bądź damą i bądź niezależna. Bycie damą oznaczało „nie daj się owładnąć bezużytecznym emocjom, takim jak gniew”. A przez niezależność rozumiała, że byłoby znakomicie, gdybym poznała księcia z bajki i żyła długo i szczęśliwie, ale muszę być w stanie sama się utrzymać – wspomina w filmie dokumentalnym „RBG” Ruth Bader Ginsburg, druga kobieta w Sądzie Najwyższym w historii USA, ikona feminizmu i walki o społeczną sprawiedliwość.” Jej praca na rzecz równości płci zmieniła wiele dyskryminujących przepisów i ustaw. Słynna stała się jej przyjaźń z konserwatywnym sędzią Antonim Scalią, pomimo różnic poglądów obydwoje uwielbiali operę.

86-letnia sędzia Sądu Najwyższego stała się także ikoną stylu i popkultury (Notorius RBG), jej podobizna trafiła na koszulki i tauaże robione przez młodych ludzi.

Film „RBG”, który miałam wczoraj okazję obejrzeć na pokazie zorganizowanym przez Biuro Parlamentu Europejskiego, pokazuje także prywatne oblicze sędzie, jej szczęśliwe małżeństwo z mężczyzną, który doceniał jej inteligencję, duże fragmenty przesłuchania przed senacką komisją zatwierdzającą jej kandydaturę do Sądu Najwyższego, Billa Clintona, który opowiada czym Go zafascynowała. Obejrzyjcie, bo to świetny dokument!

TEKST 2, czyli czy kobiety mogą mieć wszystko

Kiedy w 2000 roku organizowałam w Sejmie konferencję „Rola kobiet w życiu publicznym” był to temat niszowy, poruszany głównie przez organizacje pozarządowe, traktowany marginalnie przez biznes. 20 lat później temat równości płci nadal wywołuje kontrowersje, ale coraz więcej firm świadomie zarządza różnorodnością i czyta badania potwierdzające zależność między wynikami firmy, a obecnością kobiet w ciałach zrządczych.

Tekst Anne Marie Slaughter z 2012 roku „Dlaczego kobiety nadal nie mogą mieć wszystkiego” odbił się szerokim echem i doczekał wielu polemik, pokazując jak trudne jest nadal łączenie macierzyństwa z karierą zawodową. Pisze też o tym znana kobietolożka Katarzyna Pawlikowska:

Często zadaję menedżerkom wysokiego i średniego szczebla takie pytanie – spełniasz 8 na 10 kryteriów, żeby aplikować do pracy na wymarzonym stanowisku, czy złożysz aplikację? Większość odpowiada, że nie, bo przecież spełnia tylko 8 na 10 kryteriów, więc się nie nadaje. Mężczyzna nie ma problemu ze złożeniem takiej aplikacji, kiedy spełnia 3 z 10 wymaganych kryteriów. Inny przykład – były robione badania, w których pytano Polki, czy są przedsiębiorcze. Mnóstwo odpowiedziało, że nie, że w żadnym razie. A statystyki mówią dokładnie coś odwrotnego – że pod względem kobiecej przedsiębiorczości jesteśmy w czołówce Europy. I trudno, żebyśmy nie były przedsiębiorcze. W końcu od kilkuset lat nasi faceci ciągle wyjeżdżają, walczą i giną w kolejnych powstaniach, wojnach i awanturach. Kobieta musiała w domu zająć się wszystkim – zarabianiem, wychowywaniem dzieci, inwentarzem, jeśli to było gospodarstwo. Ile było tych bohaterek, o których my nie słyszymy – kobiet, które pod nieobecność mężczyzny brały na siebie ciężar codzienności?

Wszystkich zainteresowanych tematem kobiecego przywództwa zapraszam na fanpage Instytut Przywództwa Kobiet, gdzie staram się gromadzić ciekawe materiały na ten fascynujący temat.

TEKST 3, czyli #GirlPower

Greta Thunberg i Malala Yousafzai

„Greta wychowała się w pokoju, w jednym z najbogatszych krajów świata o rozbudowanym systemie publicznej opieki i edukacji oraz kładącym duży nacisk na równouprawnienie płci. Jest córką śpiewaczki operowej o międzynarodowej renomie i aktora, który zdecydował się porzucić pracę zarobkową, by zająć się nią i jej siostrą, Beatą. Rodzinę stać na to, by kupić elektryczny samochód, zainstalować w domu panele słoneczne, towarzyszyć córce w wielodniowych podróżach (Greta nie lata samolotem). 

Malala urodziła się w lepiance (bez kuchni i łazienki), bo rodziców nie było stać na szpital. Jako dziewczynka wychowana w Swacie, gdzie pasztuńskie zwyczaje plemienne mieszają się z praktykami skorumpowanej pakistańskiej demokracji, z założenia miała być człowiekiem drugiej kategorii. Gdy talibowie przejęli kontrolę nad Swatem i zabronili uczennicom chodzić do szkoły, pod pseudonimem pisała blog publikowany na stronie BBC Urdu, a po rzekomym oczyszczeniu doliny z radykałów przyłączyła się do prowadzonej przez swojego ojca kampanii na rzecz edukacji dziewcząt.” 

Równo 3 lata temu miałam wielki zaszczyt współzakładać fundację Kosmos dla Dziewczynek. Zrobiłyśmy to dla naszych córek i wszystkich dziewczynek, żeby mogły rozwijać swoje pasje i iść swoją drogą bez względu na stereotypy, żeby wiedziały, że mają wszechświat możliwości i żeby nie traciły swojej mocy i wyrosły na sprawcze i świadome kobiety. Bo wierzymy w #GirlPower!

Jeśli Ty też chcesz wspierać dziewczynki – kup prenumeratę magazynu Kosmos dla dziewczynek bliskiej sobie dziewczynce albo ufunduj prenumeratę szkolnej bibliotece!

AKCJA, czyli kino kobiece

W ten weekend proponuję Ci obejrzenie jakiegoś filmu wyreżyserowanego przez kobietę, w Warszawie doskonałą okazją jest festiwal Her Docs, idź do kina albo znajdź na Netflixie film z gatunku „strong women character . Bo kino kobiece to nie komedie romantyczne, ale świat widziany z perspektywy kobiet. Miłego seansu!

PS. Wykład? Warsztat? Szkolenie? Moderacja? Zobacz jak możemy współpracować

Mirella poleca na weekend 1/2020

Mirella poleca na weekend 2/2020

Mirella poleca na weekend 3/2020

Mirella poleca na weekend 4/2020

Mirella poleca na weekend 5/2020

Mirella poleca na weekend 6/2020

Mirella poleca na weekend 7/2020

Mirella poleca na weekend 8/2020

Mirella poleca na weekend 9/2020

Mirella poleca na weekend 8/2020

Mirella poleca na weekend 8/2020

W tym tygodniu proponuję Wam przyjrzenie się energii AOC, refleksję nad wypaleniem zawodowym wśród działaczy i działaczek organizacji pozarządowych oraz historię małego plemienia, które wygrało proces z wielką korporacją . Oraz akcję filmową.

TEKST 1, czyli wtedy wchodzi Alexandria, cała na biało

Jeśli w amerykańskiej polityce, którą obserwuję od lat, pojawiła się postać, którą wniosła prawdziwie nową jakość, to z całą pewnością jest to Alexandria Ocasio-Cortez. Z dyplomem z ekonomii i stosunków międzynarodowych i portorykańskimi korzeniami dziewczyna z Bronxu, najmłodsza zaprzysiężona członkini Kongresu, była barmanka, królowa Instagrama (4,2 miliona obserwujących), popleczniczka Berniego Sandersa i twarz New Green Dealu. Brawurowo pokonała w prawyborach 56-letniego doświadczonego Demokratę Joe’go Crowleya, a następnie wygrała wyścig do Izby Reprezentantów z Republikaninem Anthonym Pappasem, pokazując, że „inna styl uprawiania polityki jest możliwy”, Część tej kampanii można zobaczyć w dokumencie Netflixa „Podbić Kongres” Chociaż poglądy polityczne AOC (nawiązanie skrótu do RBG zapewne nieprzypadkowe) nie są specjalnie szokujące, W Europie mieściłaby się zaledwie w nurcie centrolewicy, to energia, z jaką weszła do polityki i sposób komunikowania się z wyborcami i wyborczyniami jest bardzo ożywcze. Kibicuję, obserwuję i będę Wam donosić o Jej kolejnych osiągnięciach.

TEKST 2, czyli aktywisto/aktywistko nie wypal się!

Grafika projektu RegenerAkcja

„Odejścia od aktywizmu” poszczególnych działaczy i działaczek, czy „odpadnięcia” z organizacji odbywają się najczęściej dyskretnie. O ile są dostrzegane, zwykle traktuje się je jako indywidualne decyzje, a nie jako przejawy szerszego zjawiska – wypalającej kultury organizacyjnej trzeciego sektora.”

Artykuł Natalii Saraty rozpoczął bardzo ważną dyskusję o wypaleniu zawodowym w III sektorze.

Tematem zajęło się także biuro Rzecznika Praw Obywatelskich:

” – Nie ulega wątpliwości, że presja wywierana na środowisko działaczy społecznych wzrasta – mówił podczas otwarcia konferencji RPO Adam Bodnar. – Z jednej strony mamy polaryzację społeczną, z drugiej naciski związane z finasowaniem organizacji pozarządowych, brak poczucia bezpieczeństwa w miejscu pracy, łączenie życia zawodowego z działalnością społeczną. Działacze i działaczki stają przed różnymi wyzwaniami i często padają ofiarami kryzysu psychicznego. Kłopoty dotyczą tych, którzy np. walczą z uciążliwymi inwestycjami lokalnymi, ale również przedstawicieli stowarzyszeń sędziowskich i prokuratorskich.” 

Temat jest szalenie ważny i bardzo się cieszę, że w tylu miejscach zaczęto o tym mówić i że powstają takie inicjatywy jak Regenerakcja – miejsce dla wypalonych aktywistek i aktywistów.

TEKST 3, czyli jak wygrać wojnę o Amazonię?

„W sierpniu 2019 roku duża część świata dowiedziała się, co dzieje się w Amazonii, chociaż nie jest to problem, który zaistniał z dnia na dzień. Dziś, według różnych szacunków, straciliśmy już ponad 25 proc. lasów deszczowych Ameryki Południowej. Co gorsza, amazońskie pożary to tak na prawdę podpalenia – odpowiadają za nie inwestorzy, którzy „czyszczą” ziemię pod pola uprawne i tereny wypaśne dla bydła. Jak ocalić Amazonię? 

Puszcza Amazońska pochłania 2 miliardy ton dwutlenku węgla rocznie. To znaczy, że ogranicza całość emisji aż o 5 proc. Ten rozciągający się na terenie należącym do 9 różnych państw pierwotny las jest dla międzynarodowych inwestorów jednym z bardziej łakomych kąsków. Chętnych do kupienia ziemi i ropy nie brakuje, a rządy słabo rozwiniętych krajów muszą ważyć zyski i straty. Co kilka lat pojawia się kolejny aktor polityczny głoszący, że Ameryka Południowa i Środkowa jest biedakiem siedzącym na worku złota. Eksploatacja lasu pozwoliłaby nakarmić głodnych, posłać więcej dzieci do szkoły, usprawnić opiekę medyczną…”

AKCJA, czyli obejrzyj japoński film

Moja córka jest fanką filmu z Totoro, a z wyjazem do Japonii czekamy na otwarcie parku Ghibli. Jeśli jeszcze nie widziałaś/widziałeś filmów tego studio, Netflix pomoże Ci nadrobić zaległości. Sugeruję rozpoczęcie od „Mój sąsiad Totoro”, następnie „Spirited Away”, „Księżniczka Mononoke” i „Ruchomy zamek Hauru”. A potem już kolejność dowolna!

PS. Wykład? Warsztat? Szkolenie? Moderacja? Zobacz jak możemy współpracować

Mirella poleca na weekend 1/2020

Mirella poleca na weekend 2/2020

Mirella poleca na weekend 3/2020

Mirella poleca na weekend 4/2020

Mirella poleca na weekend 5/2020

Mirella poleca na weekend 6/2020

Mirella poleca na weekend 7/2020

Mirella poleca na weekend 7/2020

Mirella poleca na weekend 7/2020

Oskarowy tydzień jest dobry, żeby przypomnieć postać Jane Fondy i to nie ze względu na Jej oskarową kreację (sukienka sprzed 6 lat+czerwony płaszcz, w którym chodzi na demonstracje), a Jej aktywizm. Rozprzestrzeniający się koronawirus to z kolei powód, żeby udać się do najlepszego naukowego źródła jakim jest Centrum Nauki Kopernik i dowiedzieć się czy jest się czego bać. W tym roku mija 20 lat od utworzenia fundacji Billa i Melindy Gatesów, największej organizacji filantropijnej na świecie. Dzisiejsza akcja dziać się będzie na boisku FC Porto, w bramce Józef Młynarczyk :)

Tekst 1, czyli być jak Jane Fonda

Nie jestem jakąś wielką fanką Jane Fondy jako aktorki, chociaż oczywiście uwielbiam Ją w netflixowym serialu Grace i Frankie , ale bardzo doceniam jej aktywność społeczną, zarówno związaną z wojną w Wietnamie w latach 70-tych, jak i w obronie klimatu obecnie. W obu przypadkach obywatelskie nieposłuszeństwo kończyło się także aresztem. W artykule Vogue’a aktorka opowiada o swojej drodze, a ja myślę sobie, że chciałabym mieć taki wewnętrzny spokój i integralność w wieku 82 lat :)

” Jane had just turned 63 when I met her in Santa Monica. What does 82 know that 63 didn’t? “Oh, I’m way better now,” she said. “I had just left the marriage to Ted that I had really hoped would last. So I was unhappy about that and I…you know, I was just at the very beginning of writing my memoir. So I hadn’t figured a lot of things out. The five years I put into writing my book and working on myself definitely paid off. I strongly recommend it. And I realize that I’m exactly where I want to be. I’m a single woman because I don’t have time to not be…single.”

She gave the question some more thought. “Let’s see: I know a lot more about climate change; I know more about episodic television; I know more about the history of slavery and racism because I’ve been studying it. But the most important thing is, between 63 and 82 I became an integrated person. I’m at peace with myself. I know that wouldn’t be true if I wasn’t doing this activism. I have a real hard time when people say, ‘What do you think you are more? An activist or an actor?’ It’s of a piece. So one of the things that I knew I wanted to do was to live so that when I got to the end, I wouldn’t have a lot of regrets. And regrets are always things not done. And I’m also realizing…I don’t think there’s going to be a fourth act. But there may be a substantial coda!”.

Tekst 2, czyli wyścig zbrojeń z wirusami

Jeśli warto szukać gdzieś rzetelnej i ciekawie podanej wiedzy naukowej, to na pewno w Centrum Nauki Kopernik, które obchodzi, w tym roku 10-lecie i z pewnością stało się instytucją „cooltową”. Mam nadzieję, że znacie różne ciekawe wystawy i inicjatywy CNK i włączacie się w nie, np. wypełniając ankietę o przyszłości, za co jako członkini Rady Programowej z góry uprzejmie dziękuję ;)

W artykule Stanisław Łoboziak biolog molekularny, szef laboratorium biologicznego Centrum Nauki Kopernik opowiada o świecie wirusów i wyścigu zbrojeń, który z nimi prowadzimy.

” Wirusy zawsze mutują, dlatego co roku musimy wytwarzać nową szczepionkę na grypę. Dotychczas 2019-nCoV się nie zmienił, w każdym razie nie wskazują na to testy wykonywane w różnych krajach. Trzeba go obserwować. I być świadomym, że dzielimy świat z wirusami. One są wszędzie – w powietrzu, wodzie, glebie, na wszystkich powierzchniach, w żywych organizmach. Z miliardów tych patogenów poznaliśmy może jedną dziesiątą procenta, a zwracamy na nie uwagę dopiero wtedy, kiedy wchodzimy z nimi w bezpośrednią interakcję – kiedy zaczynają nam w jakiś sposób zagrażać.”

A więcej o koronawirusie można poczytać i zobaczyć w bardzo ciekawym multimedialnym materiale Socuth China Morning Post.

Tekst 3, czyli czy jedna organizacja może zmienić świat

Założona 20 lat temu fundacja Billa i Melindy Gates jest obecnie największą organizacją filantropijną na świecie, zatrudnia 1489 osób, a jej kapitał żelazny (po hojnym zasileniu przez Warrena Buffeta) wynosi 46,6 miliarda dolarów, Dla wielu osób z III sektora śledzenie działań tej organizacji jest nauką, jak prowadzić projekty oparte na danych, myśleć skalą czy też mierzyć efekty działań społecznych.

Warto obejrzeć też 3-odcinkowy serial Netflixa „W głowie Billa Gatesa” i zdecydować czy przekonuje nas myślenie o rozwiązaniu dużych wyzwań społecznych w stylu biznesowym i dlaczego czasem najważniejszą przeszkodą okazuje się polityka.

W zeszłym roku ukazała się też książka Melindy Gates „The moment of lift”, w której bardzo ciekawie opisuje zarówno swój związek z Billem, jak i rozwój fundacji i swoje decyzje o wyjściu z cienia i wzięciu współodpowiedzialności czy też decyzję o inwestycji w projekty związane z antykoncepcją (za co była często krytykowana).

Bardzo lubię formę ich dorocznych listów, które świetnie komunikują misję i poszczególne działania fundacji i są kolejnym benchmarkiem dla innych organizacji pozarządowych.

Akcja, czyli kopnij piłkę do Józka

Niewiele osób o tym wie, ale lubię dobrą piłkę nożną :) Pierwsze mecze polskiej reprezentacji oglądałam w dzieciństwie z nieżyjącym już dziadkiem, miałam nawet specjalny zeszyt do którego wpisywałam wyniki, zanim wynaleziono kolekcjonerskie albumy z naklejkami ;) , miałam swoje ulubione drużyny, piłkarzy i nadal potrafię chyba wymienić skład AC Milanu z czasów Van Bastena, Rijkaarda i Gullita.

Dlatego kiedy wpadł mi w oko filmik z Józefem Młynarczykiem, powróciły wspomnienia (kto pamięta jego gest, kiedy zamierzał wybić piłkę bardzo daleko? ;) i pomyślałam, że muszę się z Wami podzielić, bo tam są naprawdę wzruszające sceny! Prawie jak w filmiku kampanii #prawdziwa Wisła „Czyny nie słowa”, nagrodzonym srebrną statuetką Effie.

A w ramach akcji zachęcam do pójścia na jakiś fajny mecz, bo to są wspaniałe emocje, których nie powinniśmy oddawać kibolom!

PS. Wykład? Warsztat? Szkolenie? Moderacja? Zobacz jak możemy współpracować

Mirella poleca na weekend 1/2020

Mirella poleca na weekend 2/2020

Mirella poleca na weekend 3/2020

Mirella poleca na weekend 4/2020

Mirella poleca na weekend 5/2020

Mirella poleca na weekend 6/2020

Biznes społeczny w USA

Biznes społeczny w USA

Stany Zjednoczone to kolebka zarówno filantropii, jak i biznesu spod znaku szkoły chicagowskiej, którego podstawowym celem jest zysk akcjonariuszy. Pośrednie modele biznesowe, mniej popularne, określa się często terminem „social entrepreneurship”. Bill Drayton, twórca Ashoki, już w latach 80-tych tak nazywał innowatorów, którzy wykorzystywali pasję ze świata przedsiębiorczości do rozwiązywania problemów społecznych.

Odpowiedzialna Liga Bluszczowa

Jeden z moich profesorów ze Stanford University, którego zapytałam skąd wzięły się kursy dla przedsiębiorców społecznych, które uczelnia zaczęła oferować, powiedział, że była to odpowiedź na oczekiwania samych studentów. Ten kalifornijski uniwersytet wydaje także jedną z ważniejszych publikacji w świecie społecznych startupów – Stanford Social Innovation Review.

Teraz studia i kursy z tego obszaru można już znaleźć na ponad
20 uczelniach, zwłaszcza tych z Ivy League. Okazuje się, że w Ameryce coraz więcej młodych ludzi, płacących za swoją naukę nawet kilkadziesiąt tysięcy dolarów, ma dosyć business as usual i chce tworzyć biznesy z pozytywnym wpływem społecznym. Tradycyjne szkoły biznesu stają się więc w coraz większym stopniu szkołami społecznego biznesu.

Skala i finansowanie

I to jest chyba największa różnica pomiędzy polskim i amerykańskim podejściem do przedsiębiorczości społecznej – w USA każdy kto ma pomysł na rozwiązanie jakiegoś problemu społecznego metodami biznesowymi może stworzyć swój startup i szukać finansowania wśród licznej rzeszy inwestorów. Nie ma wymogu, żeby 50% założycieli to były osoby wykluczone społecznie, jak w przypadku polskich spółdzielni socjalnych. Przedsiębiorcą społecznym może więc zostać absolwent/tka studiów MBA, który wpadł na pomysł polepszenia warunków życia rolników w Kenii i nikt nie będzie od niego czy od niej wymagał spełnienia dodatkowo warunku partycypacyjności.

Różnicą na pewno jest dostępność finansowania oraz skala działalności. Finansowanie społecznościowe, np. poprzez Kickstartera czy Indiegogo dało szansę na wystartowanie wielu inicjatywom społecznym, np. Kazoo – magazynowi dla dziewczynek, który ma pokazywać im wszechświat możliwości (ta inicjatywa zainspirowała fundację Kosmos dla Dziewczynek, który w zbiórce crowdfundingowej na polakpotrafi zebrała 131 tysięcy PLN na wydawanie dwumiesięcznika dla polskich dziewczynek).

Często Amerykanie i Amerykanki wykorzystują swój potencjał kulturowy, pochodzenie z innego kraju i swoje działania lokują w ojczyźnie przodków. Tak jak np. Marco Bollinger, filmowiec i fotograf pochodzenia peruwiańskiego, który stworzył LokalTravel, firmę specjalizującą się w ekologicznej turystyce w Ameryce Południowej. Coraz częściej zamiast skupiania się na jednym obszarze zdarza się też łączenie różnych aspektów zrównoważonego rozwoju, jak robi to Ben Conard, twórca Five North Chocolate łącząc pasję do czekolady pochodzącej ze Sprawiedliwego Handlu z polityką diversity jako certyfikowane LGBT Business Enterprise.

Kapitał społeczny CEO

Przedsiębiorcy i przedsiębiorczynie społeczne wydają się pasować do amerykańskiej kultury ciężkiej pracy i wiary we własne możliwości, a także odzwierciedlać wartości pokolenia Millenialsów, co podchwyciły nie tylko uczelnie, ale także media. Forbes regularnie publikuje listę Top 30 Social Enterpreneurs, a Blake Mycoskie, założyciel firmy TOMS czy Ivon Chouinard, twórca Patagonii są celebrytami, zapraszanymi na biznesowe
i polityczne konferencje.

TOMS to zresztą przykład nowego modelu biznesowego, który stał się bardzo znany i cytowany w większości publikacji poświęconych społecznym biznesom. Prostota modelu One for One – kupujesz jedną parę butów – druga para zostaje przekazana dziecku, które nie ma butów poruszała wiele serc i portfeli, pokazując że tak też może wyglądać biznes. W 2018 roku firma stworzyła i przeznaczyła ponad 5 milionów dolarów na kampanię End Gun Violence Together, włączając się do ogólnoamerykańskiej debaty dotyczącej dostępu do broni palnej.

Wyraźne osobiste angażowanie się prezesów i prezesek dużych firm w sprawy społeczne, to kolejny trend, który nie dotarł jeszcze nad Wisłę, choć chlubnym wyjątkiem jest koalicja Prezesi-Wolontariusze oraz Adam Ringier, właściciel sieci Green Caffe Nero. Podpisanie Giving Pledge, czyli zobowiązania do przeznaczenia większości swojego majątku po śmierci na cele charytatywne, udział w Paradach Równości czy bycie ambasadorem konkretnej sprawy i organizacji pozarządowej, to tylko niektóre z form pokazywania jakie sprawy i cele są ważne dla czołowych przedstawicieli
i przedstawicielek biznesu.

Badanie Harvard Business Review z 2015 roku potwierdza, że 80% światowych CEOs czuje, że wdrożenie jasnej misji społecznej w ich firmach, wpłynęłoby pozytywnie nie tylko na reputację, ale także na działania i zyski firmy, niestety tylko 1/3 firm robi to w praktyce. Przywództwo oparte na wartościach, które nie są tylko plakatem na firmowej ścianie, wydaje się drogą, od której nie ma już odwrotu.

Celebryci w służbie społecznej

Troska o środowisko czy zmiany klimatyczne nie ominęła także Hollywood. Amerykańscy celebryci nie tylko stają się twarzami kampanii społecznych, ale często są ciężko pracującymi działaczami i działaczkami swoich organizacji.

Matt Damon, jeden z fundatorów Water.org często podróżuje do krajów afrykańskich, w których fundacja prowadzi projekty, wykorzystuje także swoją popularność do spotkań z politykami, a także zbierania funduszy na działania.

Dolly Parton, która sama wyrosła w ubogiej społeczności stanu Tennessee stworzyła projekt Imagination Library, którego misją jest promocja czytelnictwa wśród dzieci.

J. Lo wraz z siostrami założyła rodzinną Lopez Family Foundation, która działa na rzecz poprawy jakości zdrowia matek i ich dzieci, jeden z jej dużych projektów jest poświęcony zdrowym nawykom żywieniowym dzieci z Bronxu, w którym Jennifer się wychowywała.

Co może były prezes

Osobną kategorią są fundacje rodzinne założone przez byłych prezesów korporacji. Fundacja Billa i Melindy Gatesów, którzy nazywają siebie niecierpliwymi optymistami, powstała 19 lat temu. Jest obecnie największą prywatną fundacją na świecie zatrudniającą ponad 1500 osób, z kapitałem żelaznym ponad 50 miliardów dolarów. Sama forma przekazania wsparcia finansowego fundacji przez Warrena Buffeta jest przykładem instrumentów finansowych i fundraisingowych w Polsce nie używanych. Działania fundacji zaplanowane i wykonywane z biznesową precyzją ogniskują się wokół kwestii zdrowia, planowania rodziny czy rolnictwa,
w istotny sposób wpływając np. na wyeliminowanie malarii na świecie. Bill Gates jest z kolei najlepszym przykładem jak zasoby pieniężne
i niepieniężne zgromadzone w czasie pracy w globalnej korporacji, można wykorzystać do tworzenia lepszego świata. Doroczny list Billa i Melindy jest zawsze ciekawą i wnikliwą analizą współczesnych wyzwań społecznych
i innowacji, które mogą zostać wdrożone.

Małżeństwo Zuckerberg-Chan wydaje się również mieć ambicje zmieniania świata, ich założona w 2015 roku inicjatywa ma na celu wykorzystywanie technologii do rozwiązywania największych problemów naszych czasów. Po 4 latach trudno jeszcze mówić o sukcesie, z pewnością inicjatywa ta będzie inaczej oceniana, dopóki Mark Zuckerberg pozostaje prezesem Facebooka.

Stany Zjednoczone dzięki swojej otwartości na przedsiębiorczość oraz długoletniej tradycji filantropii mają szansę wnieść w rozwój hybrydowego sektora not-only-for-profit wiele doświadczeń, zarówno społecznych jak i biznesowych. Przykłady amerykańskich startupów pozytywnego wpływu, inkubatorów i akceleratorów przedsiębiorstw zrównoważonego rozwoju, funduszy inwestujących we wpływ społeczny są tak zaawansowane, że moglibyśmy się tu w Polsce wiele nauczyć. Dlatego warto dokładnie obserwować jak robi się społeczny biznes za Oceanem.

Cały artykuł ukazał się w raporcie, „Radykalna innowacja społeczna. Startupy Pozytywnego wpływu” , którego jestem jedną z autorek.