Mirella poleca na weekend 27/2020

Mirella poleca na weekend 27/2020

Dzisiaj o liderach na nowe czasy, hasłach wyborczych, chodzeniu na bosaka i medytacji. Miłego weekendu!

TEKST 1, czyli o nowej normalności i nowych liderach

fot. ICAN

Profesor Grzegorz Mazurek został niedawno rektorem Akademii Leona Koźmińskiego, w której mam wielką przyjemność prowadzić czasem zajęcia. Bardzo podoba mi się Jego wizja liderstwa i roli uczelni wyższych w dzisiejszym świecie, trzymam kciuki za Jego przywództwo na ALK.

‚Dzisiaj wszyscy żyjemy w dwóch światach równocześnie – realnym i wirtualnym. Popularyzowane jest podejście kreowania tzw. personal brandingu, czyli marki osobistej – między innymi poprzez sposób, w jaki prezentujemy się we wszelkich mediach. Teoretycznie pozwala nam to kreować „doskonałe ja”, ale w codziennym styku z rzeczywistością potencjalny rezonans między wizerunkiem a prawdziwym życiem szybko może odbić się na organizacji, w której taki malowany lider działa. Jesteśmy w stanie tworzyć inny wizerunek w sieci społecznościowej niż w życiu prywatnym, ale to nie jest działanie na dłuższą metę. Dysonans prędzej czy później zostaje wychwycony. Gdy ktoś udaje, łatwo go zdemaskować, a taki lider nie porwie ludzi, nie jest wiarygodny. Ludzie muszą liderom wierzyć, aby za nimi podążać, brać ryzyko, poświęcać swój czas dla organizacji. Autentyczność nie musi oznaczać doskonałości. ” (…)

„Generalnie, odnośnie do roli lidera, wierzę w zjawisko antropomorfizacji organizacji przez pryzmat osoby lidera, czyli w to, że firma staje się kulturowo taka, jaki jest lider. Jeżeli lider jest powolny, nie podejmuje decyzji, nie uczy się, nie ma sukcesów, emanuje tym podejściem na całą organizację. Gdy zaś jest szybki, zwinny, szuka szans w wielu miejscach, też oddziałuje na resztę, ale inaczej, korzystniej – zaraża organizację. Sądzę, że pomimo wielu dyskusji nad rolą lidera czy liderki wciąż nie doceniamy wpływu tej osoby na organizację. A to, jakim jest człowiekiem, jaki ma styl zarządzania, jakie wyznaje wartości, oddziałuje na każdego pracownika. Warto o tym pamiętać.”

TEKST 2, czyli o hasłach wyborczych

grafika Wielka Historia

Miesięcznik ZNAK przygotował ciekawą analizę haseł wyborczych kandydatów na Prezydenta. „Prezydent polskich sprawy„, „Silny Prezydent – wspólna Polska„, a może „Nic o was bez was„? Macie swoje ulubione hasło?

„Hasło wyborcze może być streszczeniem lub podsumowaniem programu, ekspozycją wartości, jakie kandydat obiecuje praktykować, autocharakterystyką. Często stara się wszystkie te funkcje spełniać jednocześnie. Hasło zatem perswadując i mobilizując mówi nam coś o kandydacie. I choć to, co nam mówi jest, rzecz jasna, wyrazem tego, co kandydat i jego sztab chcą nam pokazać, żeby osiągnąć zamierzony cel, to jednak dobre hasło nie może się całkiem rozmijać z rzeczywistością. Musi – w różnych wymiarach – do kandydata „pasować”, w przeciwnym bowiem razie wyborcy szybko wyczują fałsz i hasło stanie się przeciwskuteczne. To jest zasada haseł czy sloganów używanych w każdym rodzaju marketingu: czy mamy do czynienia z jednozdaniowym wyrazem misji firmy czy ze sloganem reklamowym czy wreszcie z hasłem wyborczym – musi się w nim zawierać stosowna doza prawdy w odniesieniu do promowanej instytucji, towaru lub osoby.”

TEKST 3, czyli o chodzeniu boso

Uwielbiam chodzić boso, a artykuł w Przekroju bardzo ciekawie opisuje różne aspekty chodzenia bez butów, łącznie z… monosandalizmem ;)

„Zazwyczaj to, co jest najkorzystniejsze, ma pośród ludzi najmniejszą wartość i znaczenie, nie zważa się na to, lekceważy i gani. Tak się rzecz ma z chodzeniem boso. Chodzenie boso ma dla ludzkiego organizmu duże znaczenie, tak że gdyby każdy poznał jego wartość i znaczenie, nigdy by w zupełności nie zaprzestał chodzić boso”. To Hildegarda z Bingen, na której zapiski powołują się Chłopi Bosi. Jeśli wierzyć ich doświadczeniu, chodzenie boso daje coś jeszcze: „dobre miasta, dobre wioski, dobrych ludzi, dobre słowa, dobre myśli”.

AKCJA-medytacja – kliknij!

Budda z Asian Art Museum w San Francisco

Jeśli chcecie zacząć, a boicie się lub nie wiecie jak, Agnieszka Maciąg ma dla Was 5 wskazówek.

PS. Wykład? Warsztat? Szkolenie? Moderacja? Wszystko możliwe online. Zobacz jak możemy współpracować. Poczytaj inne wpisy na blogu .

Mirella poleca na weekend 26/2020

Mirella poleca na weekend 26/2020

Dzisiaj o koncepcji wdrażania otwartych innowacji, o tym kto będzie kandydatką na wiceprezydentkę w USA i o tym jak wprowadzać standardy równości płci w szkołach. Oraz prosta Akcja – Idź Głosuj!

TEKST 1, czyli o wdrażaniu otwartych innowacji

Social Innovation Academy

Czym są innowacje społeczne i jak je skutecznie wdrażać? Zajmuję się tym ekspercko m.in. w projekcie Social(i) Makers, koordynowanym w Polsce przez Fundusz Współpracy i ROPS w Poznaniu. W ramach tego projektu powstał kurs online o innowacjach społecznych , który bardzo polecam wszystkim zainteresowanym tym tematem, platforma dla organizacji i instytucji, które szukają sposobów rozwiązania różnych problemów społecznych, a także koncepcja uniwersalnej metody wdrażania innowacji społecznych.

Być może brzmi to wszystko dość hermetycznie i mało zachęcająco, na webinarze eksperckim zastanawialiśmy się ostatnio jak wykreować modę na innowacje społeczne i sprawić, żeby młodzi ludzi, wybierający swoją drogę zawodową, chcieli tworzyć firmy społeczne, startupy pozytywnego wpływu albo inne przedzięwzięcia łączące aspekty społeczne z biznesowymi. Macie jakieś pomysły?

TEKST 2, czyli kto będzie running mate Joe Bidena

FOT. LA Times

W ostatnich tygodniach amerykańskie dyskusje o tym, kto powinien być kandydatką na wiceprezydentkę są z pewnością dużo ciekawsze od polskich pośpiesznych prób ratowania wizerunku Pierwszej Damy. Sztabowcy Bidena wiedzą, że kobiety mogą zmienić wynik wyborów i że warto zwracać się do matek Lista kandydatek na wice jest długa, bo i świetnych kobiet w Partii Demokratycznej nie brakuje. O tym co się dzieje w Partii Demokratycznej po prawyborach ciekawie pisze Piotr Tarczynski w ostatnim Piśmie, czy naprawdę Biden skręca w lewo?

Szanuję to co, powiedziała senatorka Amy Kloubucher:

„This is a historic moment, and America must seize on this moment. And I truly believe as, I actually told the vice president last night when I called him, that I think this is a moment to put a woman of color on that ticket,” Klobuchar, a Minnesota Democrat, told MSNBC’s Lawrence O’Donnell.

Ciągle istnieje duża grupa Demokratów i Demokratek, którzy u boku Joe’go widzieliby Elisabeth Warren (o której pisałam wcześniej), w grze jest też Kamala Harris, prokuratorka z Kalifornii:

„Only Harris would avoid debate about whether she was ready to take over as president, a relevant question given that Biden is 77 years old. Harris also has a classic vice-presidential skill — a talent for making a sharp case against the other party — and she seems to have a personal rapport with Biden.”

Chociaż w czerwcu sondaże wskazują dużą przewagę Bidena, do listopada wiele może się jeszcze zmienić, a prezydent Trump z pewnością będzie walczył do końca.

TEKST 3, czyli jak wprowadzać równość płci w szkołach

Rok szkolny się skończył, ale obawy o to, że polska szkoła nie uczy równości i tolerancji pozostały… Na szczęście jest coraz więcej świadomych nauczycieli i nauczycielek, a także materiałów, które można wykorzystywać w edukacji (czy to online czy to offline). Niedawno ukazał się świetny podręcznik Justyny Frydrych o tym jak wprowadzać standardy równości w szkole. Może to dobra lektura na wakacje?

AKCJA – Idź Głosuj!

grafika Remek Dąbrowski

W tym tygodniu akcja jest prosta – Idź w niedzielę na wybory i zagłosuj! Wybierz swojego kandydata, skorzystaj ze swojego prawa, spełnij swój obywatelski obowiązek. W tym roku naprawdę jest na kogo głosować, nawet jeśli uważasz, że nikt nie jest idealny. Twój głos jest ważny dla Ciebie, dla mnie, dla Polski, dla naszych dzieci.

Jeśli masz jeszcze wątpliwości na kogo, zrób sobie quiz w Masz prawo wiedzieć albo zajrzyj do Latarnika wyborczego

Idź i zagłosuj!

PS. Wykład? Warsztat? Szkolenie? Moderacja? Wszystko możliwe online. Zobacz jak możemy współpracować. Poczytaj inne wpisy na blogu .

Mirella poleca na weekend 25/2020

Mirella poleca na weekend 25/2020

Dzisiaj polecam raport o przedsiębiorczości społecznej migrantów i migrantek w Polsce, spojrzenie na wybory mera Paryża i refleksje o tym co zmienia pandemia w umysłach liderów. Zapraszam też na wystawę „Niepokorne 1976-1989”.

TEKST 1, czyli społeczna przedsiębiorczość migrantów i migrantek

grafika Ashoka Polska

20 czerwca to Dzień Uchodźcy, bardzo dobry dzień, żeby zastanowić się nad tym, jaki wpływ na społeczeństwo i gospodarkę mają w Polsce migranci i migrantki. Można zacząć od lektury raportu Ashoki, który właśnie ukazał się w ramach programu Hello Enterpreneurship (w którym miała swoją malutką cegiełkę) i pokazuje jaki potencjał biznesowy i społeczny mają przyjeżdzający do naszego kraju cudzoziemcy i jak bardzo nie umiemy tego potencjału wykorzystać… Niestety.

Ale w raporcie znajdziecie też sylwetki laureatów i laureatek projektu, którzy rozwijają swoje inicjatywy biznesowe rozwiązując równocześnie bardzo aktualne dla nas wszystkich problemy społeczne. To niesamowici ludzie z niezwykłą siłą i życzyliwością, w Warszawie idźcie ostrzyc się do barbera Sama, w Gdańsku spróbujcie tatarskich przysmaków u Suzanny, a może chcielibyście zainwestować w poradnię psychologiczną dla dzieci rosyjskojęzycznych z autyzmem, którą chciałby otworzyć Artem lub firmę cateringową Khavy?

TEKST 2, czyli Paryż jest kobietą

Anne Hidalgo (PS), Rachida Dati (LR), et Agnès Buzyn pour LREM. (Photos AFP)

Jeśli ktoś w ostatnim czasie ma niedosyt prawdziwych i merytorycznych debat prezydenckich, to polecam debatę trzech kandydatek na mera (ciekawe, która żeńska forma się przyjmie – merę czy merkę?) Paryża.

„We Francji jest nieco lepiej. W trakcie kadencji 2014-2020 r. kobiety rządziły w 17 proc. miast nad Sekwaną. W Zgromadzeniu Narodowym – izbie niższej parlamentu – w wyborach z 2017 r. kobiety zdobyły 224 mandaty, tj. 39 proc. miejsc. Dla porównania po ostatnich wyborach do Parlamentu Europejskiego reprezentacja kobiet w tej instytucji wzrosła do rekordowych 40,4 proc, ale już w polskim Sejmie mandat zdobyło 131 posłanek – 28,47 proc. (…)

Wybory w Paryżu: Anne Hidalgo, Rachida Dati czy Agnès Buzyn? W grze o stanowisko mera Paryża poza Hidalgo są jeszcze reprezentująca prawicowych Republikanów (LR) Rachida Dati oraz Agnès Buzyn z prezydenckiego En Marche!. Największe szanse na zwycięstwo daje się urzędującej burmistrzyni. W opublikowanym 8 czerwca sondażu IFOP dla „Journal du Dimanche” Hidalgo uzyskała 44 proc. poparcia. Dati – 33 proc. a Buzyn – 20 proc. Intencję zagłosowania na kandydata innej listy zadeklarowało 3 proc. badanych.

W ten sposób walka o Paryż stała się wewnętrzną sprawą kobiet. Nawiasem mówiąc wszystkie one mają obce korzenie: odpowiednio: hiszpańskie, algiersko-marokańskie oraz polskie. Paryska rywalizacja jest jednak wyjątkiem na mapie całego kraju. Z opublikowanego na początku marca raportu Wysokiej Rady ds. Równości Kobiet i Mężczyzn wynika, że 83 proc. merów i 92 proc. prezydentów wspólnot miejskich to mężczyźni.”

TEKST 3, czyli jak pandemia zmieniła myślenie liderów i liderek

grafika WeInnovators

Nie wiem czy macie poczucie, że w Waszej bańce internetowej większość webinarów i konferencji dotyczy tego jak powinien wyglądać nasz świat po pandemii. Oczywiście są spotkania ciekawe, jak te z gośćmi WeInnovators Club, publikacje warte przeczytania jak alerty eksperckie Open Eyes Economy czy podcasty Polityki Insight.

Ale warto też sprawdzić co się pisze w Stanach, a już zwłaszcza co mówi podziwiane przeze mnie od wielu lat IDEO (pamiętam euforię kiedy idąc kiedyś Embarcadero zobaczyłam ich szyld ;):

This is a time for leaders to rework their pact with society. If I could add an additional quality to this article, it would be boldness. Today I’m wondering this: How do we rebuild our world post-COVID differently from the way we approached rebuilding in the wake of 9/11 and the 2008 recession? How do we go beyond small tweaks to the systems, and instead set up a more resilient, inclusive, and sustainable future? How do we not only survive uncertainty, but thrive? We must be bold.”

AKCJA – zobacz wystawę Niepokorne 1976-1989

Agnieszka i Ania z fundacji na rzecz Równości i Emancypacji STER przygotowały wraz z Domem spotkań z historią wspaniałą wystawę o kobietach z demokratycznej opozycji. To kolejny po książce Shany Penn „Podziemnie kobiet” , filmie Marty Dzido „Solidarność według kobiet” (po którym płakałam w rękaw Ludce Wujec, bo mnie strasznie wzruszył fragment, kiedy Basia Labuda mówiła, że była pewna, iż w razie aresztowania jej i męża, Wujcowie zaopiekują się ich synem) milowy krok w upamiętnianiu historii kobiet polskiej opozycji. Nie wiem czy zdążę na jutrzejsze kuratorskie oprowadzanie, ale na pewno pójdziemy z Zojką obejrzeć.

„Bez kobiet nie byłoby opozycji. Były organizatorkami, redaktorkami, kolporterkami, łączniczkami, dbały o bezpieczeństwo ukrywających się, pracowały w podziemnych drukarniach i strajkowały. Gdyby nie one, dawny system by nie upadł” – podkreślają Agnieszka Grzybek i Anna Czerwińska z Fundacji STER – kuratorki nowej wystawy plenerowej Domu Spotkań z Historią organizowanej w ramach obchodów rocznicy wyborów 4 czerwca 1989 roku.

Działalność opozycyjna kobiet nie zwalniała ich z obowiązków zajmowania się domem i wychowywania dzieci. Nie chroniła ich również przed szykanami, inwigilacją, przesłuchaniami, aresztowaniami czy pogróżkami pod ich adresem i ich bliskich.

„Uderzające dla mnie jest to, że te kobiety bardzo dużo ryzykowały, ponosiły za swoje zaangażowanie wysoką cenę i w zasadzie nie chciały nic w zmian. Uważam, że gdyby kobiety częściej występowały w podręcznikach historii i na mównicach, nasz świat wyglądałby dużo lepiej” – mówi Anna Czerwińska.

PS. Wykład? Warsztat? Szkolenie? Moderacja? Wszystko możliwe online. Zobacz jak możemy współpracować. Poczytaj inne wpisy na blogu .

Mirella poleca na weekend 19/2020

Mirella poleca na weekend 19/2020

Dzisiaj będzie o wyborach. Ale nie w Polsce, bo kiedy zaczynam pisać ten fragment nadal nie wiadomo czy i kiedy się odbędą… Dlatego wracamy do USA, żeby sprawdzić co dzieje się w kampanii prezydenckiej, a przy okazji oglądamy filmy, które pojawiły się w tym tygodniu o Hillary Rodham Clinton i Michelle Obamie (bo mam nadzieję, że ich książki już przeczytaliście/przeczytałyście? ;)

TEKST 1, czyli co się stało, że przegrała – kliknij

Przed majówką zaczęłam czytać książkę „Co się stało?”, w której Hillary Clinton rozlicza się ze swoją przegraną kampanią prezydencką. „Jeśli chodzi o samąkampanię 2016 roku, są rzeczy których żałuję, ale decyzja o starcie w wyborach nie jest jedną z nich. Tę kampanię obserwowałam uważnie, zbierając ciekawe artykuły na fanpage’u Hillary Clinton na Prezydentkę, dlatego w książce szukałam przede wszystkim ciekawostek i emocji samej kandydatki. I nie zawiodłam się.

Po pierwsze cenię Ją za to, że nie bała się rozliczyć z przegraną kampanią (a nawet dwiema) i oczekiwaniami, że zostanie pierwszą prezydentką w USA. Po drugie bardzo merytorycznie uświadamia jak kwestia jej emaili wpłynęła na kampanię i wynik wyborów i jak była w tym rola mediów oraz samego FBI. Uświadamia też czytelnikom i czytelniczkom, że nawet najlepiej przygotowana kandydatka (o czym wspomniał na konwencji Demokratów Barrack Obama, porównując Jej doświadczenie ze swoim i Billa), umiejąca przekuwać idee w projekty konkretnych ustaw, potrafiąca zawierać polityczne kompromisy w Senacie, osoba dbająca o rzetelność i poprawność faktów swoich propozycji (przy okazji muszę sprawdzić stanowisko Berniego Sandersa wobec kupna broni) – nie wygrała wyborów.

Bardzo ciekawy jest rozdział o kobiecej solidarności (jakbyście się czuły, gdyby cały świat wiedział o Waszych małżeńskich kłopotach i je komentował?), prawdziwy o frustracji czy przejściu do historii. Pewne zjawiska wydają się być bardzo uniwersalne i obecne nie tylko w amerykańskiej polityce.

Wieczór wyborczy, listopad 2016

Mimo, że nie byłam bezkrytyczną fanką Hillary, ta książka uświadomiła mi jak wiele stereotypów na Jej temat było powtarzanych i utrwalanych przez Republikanów oraz nieprzychylną prasę. Jak bardzo merytoryka przegrywa dzisiaj z wiecowością, jak sama twierdziłą historia dziewczyny z bogatych przedmieść Chicago nie miała w sobie elementów porywających tłumy, a nudna praca u podstaw przegrywała z populistycznymi harcami Trumpa. I oczywiście można przypominać związki kandydatki z Wall Street, wytykać Jej sztywność oraz brak charyzmy, ale trudno zarzucić Jej brak wiedzy i doświadczenia wymaganego na tym stanowisku.

Ogłoszenie wyborów Hillary miała spędzać w specjalnie przygotowanej sali ze szklanym sufitem, który miał symbolicznie pęknąć. W ostatniej chwili przeniesiono pożegnalne słowa do innego hotelu, sufit nadal pozostał nienaruszony, ale pierwsza kobieta, która otrzymała nominację swojej parii na najwyższą funkcję w państwie z pewnością było przełomem. Mam nadzieję, że kolejna kandydatka zrobi na suficie jeszcze większą rysę.

A teraz z niecierpliwością czekam na serial o Hillary, który rozpoczął się w Canal+. Na pewno jeszcze o nim napiszę.

TEKST 2, czyli am I good enough? – kliknij

Michelle Obama urodziła się w meisjcu, o którym Kazik śpiewał:

„Zabłądziłem po północy na South’cie w Chicago
Miałem serce w przełyku, lecz nic mi się nie stało”.

Każdy kto przejeżdzał przez tamte dzielnice wie, że to prawda. Ale miejsce urodzenia nie zdeterminowało Jej życia i kariery, skończyła prawo na renomowanej uczelni, pracowała w świetnej kancelarii, osiągnęła to co wielu dziewczynkom o tym samym kolorze skóry wydaje się niemożliwe. Z Jej książki „Becoming”, którą chciałam przeczytać głównie ze względu na opisy fragmentów spędzonych w Białym Domu, a okazało się, że te inne są jeszcze ciekawsze, w pamięci utkwiło mi zdanie, które powtarzała osiągając kolejne kamienie milowe – „czy jestem wystarczająco dobra?”

Dokument na Netflixie trochę mnie zawiódł, może oczekiwałam więcej wątków biograficznych, a tymczasem wyglądał jak materiał z trasy promującej książkę. Ale moja córka, która oglądała ze mną, w kilku momentach się wzruszyła, więc być może dla tych, którzy nie znają książki jest tam wystarczająco dużo emocji.

Michelle Obama jest kobietą szalenie ciekawą, z jednej strony twardo stąpającą po ziemi i myślącą o życiu bardzo praktycznie (w przeciwieństwie do swojego męża idealisty), z drugiej bardzo charyzmatycznie wypowiadająca się o wartościach, spójną, wiarygodną i inspirującą. W filmie mówiła, że chciałaby teraz zostać mentorką – myślę, że jest to rola, w której świetnie się sprawdzi, mimo że wielu widziałoby ją w polityce.

TEKST 3 – czyli co słychać u wujka Joe – kliknij

Spotkanie organizacji pozarządowych z wiceprezydentem Joe Bidenem, Warszawa 2009 (stoję po lewicy Joe ;)

Od lat 90-tych śledzę amerykańskie wybory prezydenckie. Z pierwszej kampanii Clintona mam całą teczkę papierowych wycinków, później dołączyły koszulki i gadżety kupione w sklepie Political Americana w Waszyngtonie, w którym spędzałam godziny, od czasów Obamy artykuły zbieram już w wersji elektronicznej. Pamiętam wieczór wyborczy w 2008 roku, kiedy w ósmym miesiącu ciąży oglądałam CNN i do rana czekałam na wyniki, tak samo było w 2016 roku, mimo iż na wieczorze wyborczym zorganizowanym przez ambasadę amerykańską wiele osób było przekonanych, że Hillary jednak nie wygra. Jednym słowem uwielbiam czytać i oglądać relacje z kampanii, przeliczać głosy delegatów i śledzić całą machinę wyborczą. W mojej biblioteczce mam specjalną półkę na książki amerykanistyczne, a w starym indeksie same piątki z kursu na amerykanistyce, na który uciekałam z wykładów prawniczych ;)

Kiedy piszę te słowa, Joe Biden jest już oficjalnym kandydatem Partii Demokratycznej, wygrał z Berniem Sandersem i jesienią powalczy z Donaldem Trumpem. Jeśli wygra chyba powiększę sobie fotkę ze spotkania, na którym był w Warszawie jeszcze jako wiceprezydent ;) Pamiętam, że mimo iż znam mechanizmy polityki, to jednak przez te 5 sekund, kiedy witał się ze mną i podawał rękę patrząc prosto w oczy, sprawiły, że czułam się najważniejsza na świecie :) To cenna umiejętność dla kandydata.

Kiedy piszę te słowa, Joe obiecał już, że na wiceprezydentkę (ang. running mate) chce zaproponować kobietę, zaczęła się więc giełda nazwisk , ja widziałabym tu chyba Kamalę Harris, która mogłaby trochę „rozruszać wujka Joe” (jak ładnie powiedziała moja koleżanka Katarzyna Sławińska, była korespondentka TVN w USA). Ale to także czas, kiedy Biden musi zmierzyć się z oskarżeniami o molestwanie seksualne, o które oskarża Go Tara Reade, była pracowniczka Senatu. Czy śledztwo w sprawie tej historii przekreśli szanse wyborcze Bidena? Dużo na pewno będzie zależało od temeratury kampanii w sieci, tego jak zagłosują tzw. swing states, ale przede wszystkim od rozwoju pandemii, która już pozbawiła pracy kilkadziesiąt milionów Amerykanów.

Wybory mają odbyć się w listopadzie, więc do kampanii na pewno jeszcze wrócę.

AKCJA, czyli obejrzyj dokument

Kraina miodu

Każdego roku, zaraz po majówce, w Warszawie odbywał się Festiwal „Millennium Docs Against Gravity”, organizowany przez dystrybutora filmowego Against Gravity.W 2020 roku wydarzenie zostało przeniesione na jesień, ale Ninateka już teraz proponuje filmową rozgrzewkę.Od 8 do 18 maja 2020 roku w Ninatece obejrzeć można 20 najciekawszych tytułów z poprzednich edycji festiwalu.

Widzowie Ninateki będą mogli udać się w niezwykłą podróż w macedońskie góry („Kraina miodu„), do podwodnego świata delfinów („Człowiek delfin„), na francuską prowincję z Agnès Vardą („Twarze, plaże„), do swingującego Londynu lat 60. z Michaelem Caineem („My Generation„) i śladami jednego z najbardziej fascynujących polskich filmowców, Michała Waszyńskiego („Książę i dybuk„).

Wybrane dokumenty to także szansa, żeby poznać sławnego skrzypka i przystojnego modela Armaniego w jednym („Współczesny mężczyzna„), byłą sekretarkę jednego z najwyżej postawionych nazistów – Josepha Goebbelsa („Niemiecki życiorys„), członków sudańskiego klubu filmowego, którzy postanowili odrestaurować nieczynne kino pod Chartumem („Pogawędki o drzewach to zbrodnia„), wspaniałych fotografów – Roberta Franka („Nie mrugaj – Robert Frank„) i Sebastião Salgado („Sól Ziemi„) oraz zawiłe losy spuścizny meksykańskiego architekta Luisa Barragána („Niezwykła propozycja„).

Przegląd to także okazja, by poszukać odpowiedzi na pytania: czy wskrzeszenie mamuta jest dziś możliwe („Genesis 2.0„)? Jak naprawdę wygląda hodowla przemysłowa zwierząt („Zjadanie zwierząt„)? Czy można przenieść pianino przez Himalaje („Stroiciel Himalajów„)? Jak powstawała muzyka do kinowych hitów („Score – muzyka filmowa„) oraz jak Putinowi udało się przywrócić w Rosji dyktaturę („Świadkowie Putina„)?

PS. Wykład? Warsztat? Szkolenie? Moderacja? Wszystko możliwe online. Zobacz jak możemy współpracować.

Mirella poleca na weekend 1/2020

Mirella poleca na weekend 2/2020

Mirella poleca na weekend 3/2020

Mirella poleca na weekend 4/2020

Mirella poleca na weekend 5/2020

Mirella poleca na weekend 6/2020

Mirella poleca na weekend 7/2020

Mirella poleca na weekend 8/2020

Mirella poleca na weekend 9/2020

Mirella poleca na weekend 10/2020

Mirella poleca na weekend 11/2020

Mirella poleca na weekend 12/2020

Mirella poleca na weekend 13/2020

Mirella poleca na weekend 14/2020

Mirella poleca na weekend 15/2020

Mirella poleca na weekend 16/2020

Mirella poleca na weekend 17/2020

Mirella poleca na weekend 18/2020

Mirella poleca na weekend 17/2020

Mirella poleca na weekend 17/2020

Czy to przypadek, że kraje zarządzane przez kobiety bardzo dobrze radzą sobie z pandemią? Dzisiaj mam dla Was sylwetkę premierki Nowej Zelandii, Jacindy Ardern oraz kilka refleksji o tym co się zmieni i co będzie normalne po koronawirusie? No i ratujemy Biebrzę!

TEKST 1, czyli kobiety przewodzą– czytaj całość

„Tajwan radzi sobie z epidemią koronawirusa tak dobrze, że ma zasoby, by pomagać innym krajom. Niemcy, choć skala zarażeń jest duża, przeprowadzają ogromną liczbę testów, by wcześnie wykrywać wirusa, izolować zakażonych i im pomagać. Nowa Zelandia błyskawicznie wprowadziła kwarantannę i zamknęła się na turystów, choć to głównie z turystyki żyje. Kraje skandynawskie testują i realizują swoją słynną politykę opiekuńczą. Wszystkie te kraje są chwalone za sposób, w jaki mierzą się z pandemią.

To, co te kraje mają wspólnego, to fakt, że rządzą nimi kobiety. I to właśnie mieszanka doskonałego zarządzania kryzysowego w połączeniu z klarowną komunikacją, empatią i skupieniu się na najsłabszych jest najlepszym przepisem na przywództwo w dobie koronawirusa.”

Warto też przeczytać artykuł Agnieszki Szelągowskiej ze Szkoły Liderów o silnych liderkach, a zwłaszcza model stworzony przez prezeskę Szkoły Liderówi niewątpliwie silną liderkę, Katarzynę Czaykę-Chełmińską – „Siedem praktyk przywództwa na niepewne czasy”:

1. Buduj poczucie spójności, wspólnej tożsamości, uwzględniającej różnorodność i wielość perspektyw.

2. Mobilizuj ludzi wokół podzielanych celów.

3. Podejmuj decyzje oparte na pełnym dostępie do informacji i na wiedzy, decyzje te powinny być transparentne i włączające różne perspektywy.

4. Uruchamiaj współpracę pomiędzy różnymi aktorami, która wyzwala energię społeczną i przestrzeń do samoorganizacji.

5. Ucz się i pozwalaj innym się uczyć, eksperymentować, wyciągać wnioski z porażek.

6. Skanuj horyzont, wypatruj oznak pojawiających się zagrożeń, by móc w porę wypracować odpowiedź.

7. Bądź odporny w roli liderskiej, naucz się radzić sobie z niepewnością, stresem, zagrożeniami

TEKST 2, czyli co się zmieni – czytaj całość

„Dla szefów mentalnie zakotwiczonych w folwarku nie do pomyślenia wydaje się oddelegowanie pracowników do domu. Przecież zasadnicza część ich władzy opiera się na kontrolowaniu, a nie zaufaniu.

Bez znaczenia, co podwładny wytwarza; ma być dyspozycyjny i czekać wiernie na polecenia albo kolejne zadania. Nawet gdy nie nadchodzą. Dla takich menedżerów wysłanie kogoś do pracy w domu musi być równie przerażające jak sama epidemia. Ich świat to hierarchia. Raportowanie i wiernopoddańczość do góry, lekceważenie bądź pogarda wobec dołów. Taką czarną charakterystykę polskiego rynku pracy często przedstawiają jego znawcy. Bardzo boleśnie punktuje zwłaszcza Jacek Santorski.

Bez wątpienia praca zdalna to błogosławieństwo, nawet jeśli nosi w sobie znamiona przekleństwa. Przykład zacierania się granic między życiem prywatnym i zawodowym. Wspaniała, gdy można nią (proporcjami czasu między realem a wirtualem) żonglować w zależności od potrzeb. Jeżeli jednak zacznie to być jedyny sposób zarabiania, niebezpiecznie zbliżamy się do dystopii opisanych przez Zajdla bądź Huxleya. Zanim jednak zajmiemy w tej sprawie zdecydowane stanowisko, warto zadać sobie kilka pytań. Co jest wytworem tej pracy? Czym w zasadzie pracujemy? Jeśli głową, to w takim razie komputer jest wyłącznie naszym narzędziem. A co, gdy ta nasza praca w istocie tylko zasila wyższą inteligencję danymi czy informacjami? Czy jesteśmy na prostej drodze do derekrutacji, którą już wcześniej przewidzieli dla takich skamienielin jak my chłopcy z Kalifornii?”

Polecaną w artykule Krzysztofa Kępy książkę „Tower&Square” Niala Fergusona mam już na kindlowej wish liście.

Jaka będzie przyszłość zastanawiają się różni myśliciele i myślicielki, szczególnie warto słuchać „changemakerów”, czyli ludzi którzy systemowo zmieniają jakąś część rzeczywistości, wielu i wiele z nich to #AshokaFellow.

For years, in mainstream politics the conventional line – on everything from healthcare to basic living expenses such as housing – has been that even if the world has its problems, expansive government intervention is not a feasible solution. Instead, we have been told that what works best are “marketplace” solutions, which give large roles to corporations motivated not by outdated notions like “the public good” but by a desire to make a profit. But then the virus started spreading, governments spent trillions in days – even going so far as to write cheques directly to citizens – and suddenly the question of what was feasible felt different. O lekcjach z innych katastrof i pandemii ciekawie pisze Peter C Baker w długim artykule „‘We can’t go back to normal’: how will coronavirus change the world?”

„Już wkrótce nastąpi wzrost przemocy związany ze społeczną frustracją i pogorszeniem się warunków ekonomicznych, czyli utratą części zarobków, bezrobociem oraz walącymi się kredytami. Jak zacznie wzrastać przemoc, to władza będzie musiała na to reagować, a ona ma do dyspozycji bardzo niewiele narzędzi, oprócz wdrażania własnych systemów opresji, także tych miękkich, polegających na kontroli i nadzorze – Jarosław Lipszyc z Fundacji Nowoczesna Polska snuje pesymistyczną wizję dlaczego powinniśmy się obawiać różnych form inwigilacji ze strony państwa.

O ciekawych biznesowych skutkach pandemii dla sukcesji w firmach pisze McKinsey: „Other key elements of business structure will also be revisited. For example, the Wall Street Journal observed that the crisis has revealed weaknesses in succession plans as leaders get sick and deputies quickly need to be found across all aspects of operations. Companies are learning the hard way that succession planning has to go much deeper than the C-suite, and much broader, responding to possible short-term disruptions as well.”

TEKST 3, czyli być może najlepsza premierka na świecie – czytaj całość

grafika Entuzjastki

„Po raz kolejny w swojej krótkiej kadencji jako szefowa rządu – została nią w 2017 roku, dwa lata później przeprowadziła kraj przez żałobę po atakach terrorystycznych w Christchurch oraz kryzys po wybuchu wulkanu – Jacinda Ardern pokazuje, jak bardzo światu potrzebny jest inny typ przywództwa. Empatyczny, skierowany do tych, którzy wymagają szczególnej opieki, i oparty na otwartej komunikacji. Jest zawsze dostępna dla mediów, a dzięki temu i dla ludzi w kraju.”

„W kolejnym tygodniu Ardern, ubrana w zieloną bluzę – za co przeprosiła, tłumacząc się, że właśnie położyła córeczkę, a zakładanie marynarki do usypiania dziecka nie jest najlepszym pomysłem – zorganizowała live na Facebooku, podczas którego odpowiadała na pytania. „Chciałam sprawdzić, jak się czujecie, czy jesteście gotowi na kwarantannę, która nastąpi“ – powiedziała po prostu. Mówiła o tym, że w kraju jest 238 przypadków koronawirusa, ale te liczby z pewnością wzrosną. Mówiła, żeby ludzie nie tracili nadziei i nie zniechęcali się, jeśli zastosowane przez środki rząd, w tym izolacja społeczna, nie zadziałają od razu – bo na to potrzeba czasu. „Pamiętajcie, zostańcie w domach, przerwijmy ten łańcuch, ocalimy życia“ – powiedziała. Zwyczajnie, bez patosu i bez wielkich słów.”

„Ardern’s style would be interesting—a world leader in comfy clothes just casually chatting with millions of people!—and nothing more, if it wasn’t for the fact that her approach has been paired with policies that have produced real, world-leading results” czytamy z kolei w artykule The Atlantic.

„Cały rząd oraz kierownictwo służy cywilnej Nowej Zelandii zdecydowało się obniżyć swoje wynagrodzenia o 20%. na pół roku. Decyzja wchodzi w życie natychmiast. Dla premier Jacindy Ardern, której wynagrodzenie rocznie to 470 tysięcy dolarów nowozelandzkich (blisko 283 tys. dolarów amerykańskich) oznacza to realnie 47 tysięcy dolarów mniej.”

AKCJA, czyli ratujmy Biebrzę!

Pożar w Biebrzańskim Parku Narodowym to dramat, który dzieje się na naszych oczach. Skala zniszczeń już jest ogromna, a będzie tylko gorzej… Giną zwierzęta, w popiół obracają się cenne ekosystemy.  W naszym kraju panuje największa od 100 lat susza. Na pierwszej linii walki z żywiołem są strażacy, nasi współcześni bohaterowie. To oni potrzebują dziś naszej pomocy!

Wpłać bezpośrednio na konto Parku Narodowego albo poprzez zbiórkę na Siepomaga!

PS. Wykład? Warsztat? Szkolenie? Moderacja? Wszystko możliwe online. Zobacz jak możemy współpracować

Mirella poleca na weekend 1/2020

Mirella poleca na weekend 2/2020

Mirella poleca na weekend 3/2020

Mirella poleca na weekend 4/2020

Mirella poleca na weekend 5/2020

Mirella poleca na weekend 6/2020

Mirella poleca na weekend 7/2020

Mirella poleca na weekend 8/2020

Mirella poleca na weekend 9/2020

Mirella poleca na weekend 10/2020

Mirella poleca na weekend 11/2020

Mirella poleca na weekend 12/2020

Mirella poleca na weekend 13/2020

Mirella poleca na weekend 14/2020

Mirella poleca na weekend 15/2020

Mirella poleca na weekend 16/2020

Mirella poleca na weekend 11/2020

Mirella poleca na weekend 11/2020

Jeszcze kilka dni temu zastanawiałam się czy w ogóle pisać o koronawirusie, dzisiaj zastanawiam się, czy w ogóle pisać o czymś innym… Świat nam się zmienił w ciągu kilku dni, inne rzeczy stały się ważne, ale wzorem Polyanny chcę znaleźć pozytywne aspekty TEJ SYTUACJI. Dzisiaj także ciekawostki o pracy zdalnej oraz wspomnienie kampanii wyborczej Elisabeth Waren.

TEKST 1, czyli dlaczego musimy działać teraz

„Biorąc pod uwagę cały chaos, który wiąże się z pandemią koronawirusa, może być bardzo ciężko podjąć decyzję o tym, co właściwie należy zrobić już dzisiaj. Powinieneś czekać na więcej informacji? Działać już teraz? Jeżeli tak, jakie działania należy podjąć?

W tym artykule, oprócz wielu wykresów, danych i modeli matematycznych wraz z podanymi źródłami, znajdziesz informację:

  • Ile przypadków zarażenia koronawirusem będzie w miejscu, w którym mieszkasz?
  • Co się wtedy stanie?
  • Co powinieneś wtedy zrobić?
  • Kiedy musisz podjąć odpowiednie kroki?”

W internecie pojawia się dużo tekstów i informacji o koronawirusie, rozpowszechniając je trzeba zachować szczególną ostrożność, żeby nie powielać fake newsów i polegać na wiarygodnych żródłach informacji. Warto przeczytać jak radzą sobie z wirusem Tajwan, Singapur i Hong Kong i obejrzeć świetną grafikę o rozprzestrzenianiu się wirusa w Korei Południowej.

Ale pomimo grozy całej sytuacji, chciałam zauważyć dużo pozytywnych rzeczy, które się dzieją w ciągu ostatniego tygodnia:

  • powstają grupy samopomocowe na Facebooku, np. Widzialna ręka , w której 18 tysiecy osób deklaruje jakąś formę wzajemnej pomocy w czasie kwarantanny, od zrobienia zakupów, poprzez lekcje online czy nawet zwykłą rozmowę telefoniczną dla tych, którzy tego potrzebują
  • odkrywamy edukacyjne zasoby online, które jak się okazuje zawsze były w sieci, ale do tej pory nie cieszyły się aż takim zainteresowaniem uczniów i nauczycieli, świetnie zebrali je Kamil Śliwowski z Centralnego Domu Technologicznego i Elżbieta Manthey z Juniorowa, na pewno zajrzymy z Zojką na jej ulubiony kanał z Arleną Witt, może przypomnę sobie trochę biologii z Khan Academy, a od poniedziałku będę śledzić jak Jej idzie nauka przez Google classroom
  • uczymy się pracy online i nowych narzędzi – mam to szczęście, że pracując przy różnych projektach musiałam nauczyć się zarówno pracy w Basecampie, Slacku, jak i na narzędziach Ofiice 365, ale całkowite przestawienie życia zawodowego online zawsze jest wyzwaniem
  • niezastąpiony Jurek Owsiak apeluje: ” Zwracam się z ogromnym apelem do wszystkich członków Pokojowego Patrolu – jest nas blisko 13 000, przeszkolonych w udzielaniu pierwszej pomocy i rozwiązywaniu wielu problemów – aby w miarę swoich możliwości, umiejętności oraz chęci działania starali się pomóc ludziom w starszym wieku, którym być może należy zrobić zakupy, albo którym swoją obecnością trzeba pokazać, że nie są osamotnieni. Z tym samym apelem zwracam się także do wszystkich, którzy tworzyli sztaby podczas 28. Finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Macie ogromne doświadczenie właśnie w takich, oddolnych działaniach, które służą pomaganiu.’
  • wiele osób wywiesiło w swoich blokach i kamienicach kartki z ofertą pomocy starszym sąsiadom, a sklepy online oferują bezpłatną dostawę dla osób powyżej 60 roku życia 
Ogłoszenie mojej koleżanki Marysi i Jej rodziny

Dlatego przy całej powadze sytuacji, warto wykorzystać ten czas dobrze i twórczo.

TEKST 2, czyli jak dobrze pracować zdalnie

Początki zdalnej pracy zespołowej mogą wyglądać tak jak na filmiku :), ale z każdym dniem jest lepiej i może się okazać, że taka forma pracy jest tak samo produktywna jak ta w biurze.

„Z badania przeprowadzonego przez International Workplace Group wynika, że na świecie już 62 proc. pracowników korzysta z telepracy, a ok. 70 proc. specjalistów czy właścicieli firm pracuje zdalnie przynajmniej raz w tygodniu.

Praca elastyczna, także zdalna, znajduje się wśród najbardziej pożądanych świadczeń pracowniczych. Ponad 75 proc. osób biorących udział w badaniu „Rynek pracy zdalnej a oczekiwania pracowników” Kantar TNS przyznało, że chciałoby mieć taką możliwość. Aż 43 proc. kobiet elastyczne godziny pracy uważa za jeden z trzech najważniejszych benefitów pozapłacowych, wśród mężczyzn odsetek ten wyniósł 34 proc. „

Warto jednak przygotować się teoretycznie i mentalnie, bo początkowo praca w pidźamie wydaje się bardzo pociągającą opcją ;) Nagle z nieba spadają nam godziny, których nie trzeba tracić na komunikcję. Co prawda przez 2 tygodnie zdziczenie nam raczej nie grozi ;), ale trzeba być czujnym/ą!

Ciekawa jestem jak w Waszych zespołach przebiegło przeniesienie pracy online? Macie jakieś dobre doświadczenia, którymi warto się podzielić?

TEKST 3, czyli kiedy USA będą miały prezydentkę

W Stanach Zjednoczonych trwa kampania prezydencka, interesują mnie zwłaszcza prawybory w Partii Demokratycznej oraz powody, dla których na placu boju zostało dwóch starszych białych mężczyzn i dlaczego wypadła z niego senatorka Elisabeth Warren.

I to Warren niedawno odniosła się do największego, jak mówią Amerykanie, słonia w pokoju (oczywistego problemu, o którym się nie mówi): pytania, czy kobieta może być prezydentką USA. Poruszanie tej kwestii to stąpanie po bardzo cienkim lodzie. Bo – co i dla polityczek oraz kobiet w przestrzeni publicznej nie jest niczym nowym – niezależnie od tego, co powie i zrobi, jak będzie wyglądać i jak się zachowywać, będzie krytykowana. Młoda i konwencjonalnie atrakcyjna – na bank niekompetentna, a karierę robi z powodów pozamerytorycznych. Starsza i nie mieści się w kanonie urody – zaniedbana wiedźma, sfrustrowana i kompensująca sobie władzą brak powodzenia. Ubiera się kobieco – szczuje cycem. Ubiera się męsko – jest zimną suką. Pozwala sobie na okazanie gniewu i podniesienie głosu – jest histeryczką. Nie pozwala – jest słaba i/lub jest robotem. I tak dalej. Jeśli polityczka zignoruje pytanie, czy kobieta może pełnić najwyższy urząd w państwie, będzie to nad nią wisiało jak topór. Jeśli poruszy temat, tylko przypomni wyborcom o ich wątpliwościach. A jak pokazują sondaże, jest to problem. Choć trzy czwarte demokratów i niezależnych deklaruje, że nie miałoby najmniejszego problemu, gdyby 46. prezydentem USA została kobieta, to tylko jedna trzecia uważa, że ich sąsiedzi byliby równie otwarci. A w sytuacji, gdy priorytetem większości demokratów jest wyrzucenie Trumpa z Białego Domu, takie myślenie może zadziałać jak samospełniająca się przepowiednia. Zwłaszcza że Joe Biden zdążył już pochylić się z troską nad mizoginią, z którą cztery lata temu mierzyła się Hillary Clinton, dodając: “Mnie to nie spotka”.

„Kompetentna, inteligentna, ambitna, pragmatyczna i z doświadczeniem – profesorka Harvardu, osiem lat w Senacie – i bez garbu waszyngtońskiego insidera, któremu można wyciągnąć nieprawomyślne dziś głosowania sprzed 30 lat. Do tego potrafiąca skomplikowane ekonomiczne sprawy wyłożyć przystępnym językiem.

Empatyczna obrończyni mitycznej klasy średniej, i ma na to papier, nie tylko słowa: najpierw akademicko zajmowała się bankructwami, potem, po kryzysie 2008 roku, wychodziła stworzenie nowej prokonsumenckiej agencji, Consumer Financial Protection Bureau. A gdy Barack Obama ugiął się pod krytyką bankierów i nie zrobił jej szefową CFPB, w cuglach wygrała z republikaninem fotel senatorski.

Ze znakomitą historią do opowiadania na wiecach: dziewczyna z klasy robotniczej, której dzięki tanim wtedy studiom udało się wykształcić i własną pracą dojść na szczyt. Teraz walczy o to, by inni Amerykanie też mieli taką szansę.’

Podziękowanie od Emily’s List

Czy zaszkodziło jej przekonanie wielu wyborców, że inni wyborcy wolą głosować na mężczyzn? A może zbyt ostry, przenikliwy czy protekcjonalny ton, w którym się wypowiadała? Była jedyną kandydatką, która większość pieniędzy na kampanię otrzymała od kobiet. Na każdym spotkaniu wyborczym ustawiały się kolejki osób, które chciały zrobić sobie z Nią zdjęcie, sztab szacuje, że w ciągu całej kampanii takich selfie zrobiła ok. 100 tysięcy. Ale kwestie gender nadal są ważnym aspektem mówiąc o „wybieralności” w amerykańskiej polityce, szklany sufit poruszony przez Hillary Clinton, zyskał kolejną rysę dzięki kampanii Elisabeth Waren. Pozostaje nadzieje, że może stać się kandydatką na wiceprezydentkę, z pewnością temat wyborów prezydenckich w USA powróci jeszcze do mojego newslettera.

” In her year-plus on the campaign trail, Sen. Elizabeth Warren met hundreds of little girls and told them the same thing: “I’m running for president because that’s what girls do.” She would then have them make a “pinky promise” to remember that.’

AKCJA, czyli #ZostanWdomu!

Tylko tyle. Dopóki trwa kwarantanna.

PS. Wykład? Warsztat? Szkolenie? Moderacja? Zobacz jak możemy współpracować

Mirella poleca na weekend 1/2020

Mirella poleca na weekend 2/2020

Mirella poleca na weekend 3/2020

Mirella poleca na weekend 4/2020

Mirella poleca na weekend 5/2020

Mirella poleca na weekend 6/2020

Mirella poleca na weekend 7/2020

Mirella poleca na weekend 8/2020

Mirella poleca na weekend 9/2020

Mirella poleca na weekend 10/2020

Mirella poleca na weekend 8/2020

Mirella poleca na weekend 8/2020

W tym tygodniu proponuję Wam przyjrzenie się energii AOC, refleksję nad wypaleniem zawodowym wśród działaczy i działaczek organizacji pozarządowych oraz historię małego plemienia, które wygrało proces z wielką korporacją . Oraz akcję filmową.

TEKST 1, czyli wtedy wchodzi Alexandria, cała na biało

Jeśli w amerykańskiej polityce, którą obserwuję od lat, pojawiła się postać, którą wniosła prawdziwie nową jakość, to z całą pewnością jest to Alexandria Ocasio-Cortez. Z dyplomem z ekonomii i stosunków międzynarodowych i portorykańskimi korzeniami dziewczyna z Bronxu, najmłodsza zaprzysiężona członkini Kongresu, była barmanka, królowa Instagrama (4,2 miliona obserwujących), popleczniczka Berniego Sandersa i twarz New Green Dealu. Brawurowo pokonała w prawyborach 56-letniego doświadczonego Demokratę Joe’go Crowleya, a następnie wygrała wyścig do Izby Reprezentantów z Republikaninem Anthonym Pappasem, pokazując, że „inna styl uprawiania polityki jest możliwy”, Część tej kampanii można zobaczyć w dokumencie Netflixa „Podbić Kongres” Chociaż poglądy polityczne AOC (nawiązanie skrótu do RBG zapewne nieprzypadkowe) nie są specjalnie szokujące, W Europie mieściłaby się zaledwie w nurcie centrolewicy, to energia, z jaką weszła do polityki i sposób komunikowania się z wyborcami i wyborczyniami jest bardzo ożywcze. Kibicuję, obserwuję i będę Wam donosić o Jej kolejnych osiągnięciach.

TEKST 2, czyli aktywisto/aktywistko nie wypal się!

Grafika projektu RegenerAkcja

„Odejścia od aktywizmu” poszczególnych działaczy i działaczek, czy „odpadnięcia” z organizacji odbywają się najczęściej dyskretnie. O ile są dostrzegane, zwykle traktuje się je jako indywidualne decyzje, a nie jako przejawy szerszego zjawiska – wypalającej kultury organizacyjnej trzeciego sektora.”

Artykuł Natalii Saraty rozpoczął bardzo ważną dyskusję o wypaleniu zawodowym w III sektorze.

Tematem zajęło się także biuro Rzecznika Praw Obywatelskich:

” – Nie ulega wątpliwości, że presja wywierana na środowisko działaczy społecznych wzrasta – mówił podczas otwarcia konferencji RPO Adam Bodnar. – Z jednej strony mamy polaryzację społeczną, z drugiej naciski związane z finasowaniem organizacji pozarządowych, brak poczucia bezpieczeństwa w miejscu pracy, łączenie życia zawodowego z działalnością społeczną. Działacze i działaczki stają przed różnymi wyzwaniami i często padają ofiarami kryzysu psychicznego. Kłopoty dotyczą tych, którzy np. walczą z uciążliwymi inwestycjami lokalnymi, ale również przedstawicieli stowarzyszeń sędziowskich i prokuratorskich.” 

Temat jest szalenie ważny i bardzo się cieszę, że w tylu miejscach zaczęto o tym mówić i że powstają takie inicjatywy jak Regenerakcja – miejsce dla wypalonych aktywistek i aktywistów.

TEKST 3, czyli jak wygrać wojnę o Amazonię?

„W sierpniu 2019 roku duża część świata dowiedziała się, co dzieje się w Amazonii, chociaż nie jest to problem, który zaistniał z dnia na dzień. Dziś, według różnych szacunków, straciliśmy już ponad 25 proc. lasów deszczowych Ameryki Południowej. Co gorsza, amazońskie pożary to tak na prawdę podpalenia – odpowiadają za nie inwestorzy, którzy „czyszczą” ziemię pod pola uprawne i tereny wypaśne dla bydła. Jak ocalić Amazonię? 

Puszcza Amazońska pochłania 2 miliardy ton dwutlenku węgla rocznie. To znaczy, że ogranicza całość emisji aż o 5 proc. Ten rozciągający się na terenie należącym do 9 różnych państw pierwotny las jest dla międzynarodowych inwestorów jednym z bardziej łakomych kąsków. Chętnych do kupienia ziemi i ropy nie brakuje, a rządy słabo rozwiniętych krajów muszą ważyć zyski i straty. Co kilka lat pojawia się kolejny aktor polityczny głoszący, że Ameryka Południowa i Środkowa jest biedakiem siedzącym na worku złota. Eksploatacja lasu pozwoliłaby nakarmić głodnych, posłać więcej dzieci do szkoły, usprawnić opiekę medyczną…”

AKCJA, czyli obejrzyj japoński film

Moja córka jest fanką filmu z Totoro, a z wyjazem do Japonii czekamy na otwarcie parku Ghibli. Jeśli jeszcze nie widziałaś/widziałeś filmów tego studio, Netflix pomoże Ci nadrobić zaległości. Sugeruję rozpoczęcie od „Mój sąsiad Totoro”, następnie „Spirited Away”, „Księżniczka Mononoke” i „Ruchomy zamek Hauru”. A potem już kolejność dowolna!

PS. Wykład? Warsztat? Szkolenie? Moderacja? Zobacz jak możemy współpracować

Mirella poleca na weekend 1/2020

Mirella poleca na weekend 2/2020

Mirella poleca na weekend 3/2020

Mirella poleca na weekend 4/2020

Mirella poleca na weekend 5/2020

Mirella poleca na weekend 6/2020

Mirella poleca na weekend 7/2020

Mirella poleca na weekend 4/2020

Mirella poleca na weekend 4/2020

Nie wiem czy też czujecie czasem wstyd z powodu niewiedzy? Ja miewam taki ostatnio czytając różne teksty o Afryce. Wstyd mi, że tak mało wiem o tym, co politycznie dzieje się w Nigerii, nie potrawię wymienić nazwisk prezydentów Ghany czy Rwandy, nie śledzę tego co jest ważne dla Unii Afrykańskiej, niewiele wiem o organizacjach kobiecych w Zimbabwe, itd. Dlatego dzisiaj 3 teksty 1 akcja są afrykańskie. Po raz pierwszy i zapewnie nie ostatni, bo na pewno będę jeszcze wracać na ten kontynent.

TEKST 1, czyli kluczową rolę odegra młodzież

60 proc. mieszkańców kontynentu nie ukończyło jeszcze 25. roku życia. W tej sytuacji przywódcy muszą zająć się nie tylko tworzeniem miejsc pracy, lecz także zapewnieniem odpowiedniej edukacji, co wymaga podjęcia zdecydowanych działań. Problem państw afrykańskich polega na braku równowagi między miejscami pracy a kwalifikacjami siły roboczej. Z ostatnich badań Afrykańskiego Banku Rozwoju przeprowadzonych w 10 państwach (Benin, Republika Konga, Egipt, Liberia, Madagaskar, Malawi, Tanzania, Togo, Uganda i Zambia) wynika, że większość młodych Afrykańczyków nie ma odpowiedniego wykształcenia pod kątem podjęcia konkretnej pracy, a prawie 30 proc. nie ma wystarczających kwalifikacji zawodowych.

Uczniowie przed szkołą w Kiberze w stolicy Kenii, Nairobi, wrzesień 2019 r. Kibera to największa dzielnica biedy w Afryce (DONWILSON ODHIAMBO / SOPA IMAGES / LIGHTROCKET / GETTY IMAGES)

TEKST 2, czyli o inwestycjach w innowacje społeczne

Inwestowanie z pozytywnym wpływem społecznym i środowiskowym (impact investment) rozwija się na całym świecie. Dzisiaj kraje Afryki sub-saharyjskiej są drugimi po krajach Afryki Północnej beneficjentami impact inwestorów. Obejrzyjcie kilka historii zebranych przez Ashokę (organizację wspierającą innowatorów społecznych) na szczycie Impact!Africa.

2019 Impact! Africa summit

TEKST 3, czyli o wyborach prezydenckich

As the electoral calendar has it, a critical mass of francophone African countries holds presidential elections every five years – next time in 2020, see interactive map below. The politics of these seven elections provides a good indicator of general democratic trends in French-speaking West and Central Africa. None of the seven countries has previously experienced a peaceful transfer of power from one elected president to the next.

7 frankofońskich krajów afrykańskich będzie miało wybory prezydenckie w 2020 roku: Burkina Faso, Burundi, Centralna Republika Afryki, Wybrzeże Kości Słoniowej, Gwinea, Niger and Togo.

AKCJA, czyli obejrzyj film

“Virunga” ta nominowana do Oscara prawdziwa historia opowiada o strażnikach, którzy ryzykowali życie, aby ocalić najcenniejszy park narodowy Afryki i zagrożone wyginięciem goryle.

“Dokument nakręcony jest w hollywoodzkiej konwencji filmu akcji (być może to zasługa tego, że jednym z producentów jest Leonardo Di Caprio). Poznajemy Andre Baumana, pracownika ochronki dla goryli, który postanawia zostać ze zwierzętami, zamiast uciekać przed zbliżającą się armią rebeliantów, francuską reporterkę Mélanie Gouby, która umawia się na randki z pracownikiem Soco i filmuje spotkania ukrytą kamerą oraz strażnika parku, który ujawnia, że pracownicy Soco przekupują jego kolegów („Powinniśmy znów skolonizować te kraje. Ktoś musi za nich nimi zarządzać. Oni są jak dzieci, nie dorośli do tego” – mówią pracownicy Soco). Historia pozostawionych samym sobie pracowników parku narodowego (już 130 z nich zginęło w obronie tego terenu) niczym w soczewce ukazuje schemat, który od lat rządzi historią Konga i w uproszczeniu wygląda tak: Europejczycy przyjeżdżają, rozdają na prawo i lewo łapówki, które finansują zbrojne konflikty, wywożą z kraju bogactwa naturalne i odjeżdżają, zostawiając za sobą kraj pogrążony w wojnie.”

PS. Wykład? Warsztat? Szkolenie? Moderacja? Zobacz jak możemy współpracować

Mirella poleca na weekend 1/2020

Mirella poleca na weekend 2/2020

Mirella poleca na weekend 3/2020

5 politycznych dokumentów na Netflixie, które warto obejrzeć

5 politycznych dokumentów na Netflixie, które warto obejrzeć

Jeśli jesteś tak jak ja zwierzęciem politycznym i interesują Cię kulisy władzy, to polecam pięć filmów na Netflixie, które pokazują różne oblicza polityki i polityków, zarówno świat wartości, jak i bezwzględne zakulisowe mechanizmy wyborcze.

1. Final year (2018)

„The most important title in every country it’s citizen” – mówi prezydent Barrack Obama w ostatnim roku swojej prezydentury. W tym dokumencie, nazywanym realistyczną wersją serialu West Wing, towarzyszymy w codziennej pracy kilkorgu bliskich współpracowników prezydenta, którzy kończą swoje projekty i zadania. Samantha Power, imigrantka z Irlandii, która jako ambasadorka USA przy ONZ przemierzała świat z misją wdrażania wartości administracji Obamy i nie bała się mocnych słow na forum Narodów Zjednoczonych. Ben Rhodes – doradca ds. bezpieczeństwa, przyjaciel i autor wielu prezydenckich przemówień wydaje się człowiekiem, który bardzo dobrze zna realia polityczne Waszyngtonu. Dlaczego zatem jest tak zszokowany po zwycięstwie Trumpa, że nie może dojść do siebie? Czyżby jednak administracja tkwiła w swojej bańce i nie zauważyła zmiany nastrojów społecznych w USA? Mimo, iż jest to tylko wycinek polityki zagranicznej USA, pozwala zrozumieć dylematy pracujących tam osób i odpowiedzialność, która na nich ciąży i którą będą jeszcze nosić długo po zakończeniu pracy z Prezydentem.

2. Get Me Roger Stone (2017)

„I’m agent provocatour” mówi bohater filmu i wiemy, że to jest prawda. 40 lat doświadczenia na zapleczu polityki, tatuaż z Nixonem i opinia jednego z najskuteczniejszych i najbardziej bezwzględnych lobbystów w Waszyngtonie, nie oddaje w pełni jego pozycji. „Lepiej żyć w niesławie, niż nigdy nie być sławnym”, „Żeby wygrać musisz zrobić wszystko”, to tylko kilka reguł, którymi się kieruje. Dokument wspaniale pokazuje kulisy amerykańskiej polityki, związki kampanii wyborczych z lobbyingiem oraz znaczenie osobistych powiązań ludzi w Waszyngtonie. Nigdy nie polubię Rogera, jego metody budzą gniew i wściekłość, ale przecież warto wiedzieć, że ciemna strona polityki także istnieje…

3. Trump. An American Dream (2018)

Skąd się wziął Donald Trump? 4-odcinkowy dokument to historia władzy, celebryctwa i polityki, pokazujący drogę Trumpa do Białego Domu (o dziwo jeszcze nie przemianowanego na Trump House ;). „When I do something, I like to win”, to stwierdzenie towarzyszy Donaldowi od początku kariery biznesowej, kiedy stawia pierwszy wieżowiec na Manhattanie, buduje kasyno czy kupuje odrzutowiec. Nazywany przez wrogów „value-free” z pewnością do perfekcji doprowadził zarządzanie własnym brandem, flirtując z mediami i wykorzystując je do budowania rozpoznawalności. Nie dowiemy się czy zrobiłby karierę, gdyby nie pozycja ojca czy też ulgi podatkowe, które wysądził od miasta NY, za to ciekawie pokazana jest postać Ivany, pierwszej żony Trumpa, która wydawała się być ważną partnerką nie tylko życiową. Po raz kolejny pojawia się sugestia, że momentem przełomowym dla Trumpa była kolacja dla korespondentów zagranicznych, podczas której prezydent Barrack Obama żartował z niego wśród śmiechu publiczności. Być może za 2 lata powstanie kolejny odcinek serialu pokazujący prezydenturę Trumpa.

4. Emmanuel Macron behind the rise (2017)

Zanim Emmanuel Macron jako najmłodszy Prezydent Francji triumfalnie wejdzie na scenę przed Luwrem i powie „Wszyscy mówili nam, że to niemożliwe, ale oni nie znali Francji”, możemy podejrzeć kulisy ostatnich miesięcy Jego kampanii wyborczej. Przygotowywanie treści przemówień, chwile skupienia przed samym występem, ale też interakcje z wyborcami na ulicy. W tym filmie równorzędnym bohaterem jest sztab kandydata, grupa ludzi, którzy codziennie pracują nad strategią i komunikacją, odpierają ataki i organizują spotkania. Pomimo niesprzyjających początkowo sondaży nie tracą poczucia humoru i wiary w zwycięstwo, a w końcowej scenie nie kryją radości i dumy. Wzruszające jest spotkanie ze starszą kobietą, która obiecuje głosować na Macrona. Pojawia się także Brigitte Trogneux, żona Macrona, która jest szczerą recenzentką Jego przemówień i występów, ze zdaniem której bardzo się liczy, zwłaszcza kiedy mówi „Tu étais incroyable”.

5. My way (2016)

Silvio Berlusconi – trzykrotny i najdłużej urzędujący premier Włoch. Ciepło mówi o nim Putin, przyjaźnił się też z Kaddafim i Georgem Bushem, za to nie przepadali za nim Merkel i Sarkozy. Jako chłopiec był ministrantem, a ciotki twierdziły, że byłby wspaniałym kardynałem, a nawet papieżem. Wybrał jednak karierę w biznesie, pierwsze pieniądze biorąc od ojca, który pracował w banku mającym rzekome powiązania z mafią. Zrewolucjonizował telewizję prywatną. Właściciel klubu AC Milan. Toczyło się przeciwko niemu ponad 60 procesów, w 2013 skazany niczym Al Capone w sprawie podatkowej. Film jest wywiadem z samym Berlusconim, który oprowadza także dziennikarza po swoim domu (a nawet pokoju, gdzie miały się odbywać słynne imprezy Bunga Bunga) i opowiada zarówno o polityce, biznesie jak i swoim życiu prywatnym. „Part actor part salesman” odegrał niewątpliwie znaczącą rolę we włoskiej i europejskiej polityce.

W kolejnych postach zaproponuję warte obejrzenia dokumenty o współczesnym kapitalizmie, zrównoważonym rozwoju i sile kobiet. Stay tuned!