Pożegnanie Merkel, IT w Chinach, luka płacowa w CEE, jabłka, czyli #3teksty1akcja 39/2021

Pożegnanie Merkel, IT w Chinach, luka płacowa w CEE, jabłka, czyli #3teksty1akcja 39/2021

Jak będzie wyglądała niemiecka i europejska polityka po odejściu Angeli Merkel? Dlaczego Chiny dokręcają śrubę high-techom? Ile zyskałyby kraje Europy Środkowej i Wschodniej likwidując lukę płacową kobiet? To tematy i artykuły, które Wam dzisiaj polecam. A poza tym jedźcie na zbieranie jabłek!

TEKST 1, czyli Angela Merkel odchodzi

Photographs by Herlinde Koelbl / Agentur Focus / Contact Press Images

Po 16 latach Angela Merkel odchodzi. O jej politycznym dziedzictwie na pewno jeszcze powstanie niejeden artykuł, być może nawet studia przypadków porównujące Jej styl przywódczy ze stylem Margaret Thatcher. Jej biograf, Robin Alexander tłumaczy w polecanym wywiadzie dla Tygodnika Powszechnego dlaczego uważa, że Merkel traktuje politykę w kategoriach „darwinizmu społecznego”:

„To było widać w podejściu Merkel do osoby Annegret Kramp-Karrenbauer [miała być ona następczynią Merkel, ale po krótkim okresie przewodniczenia CDU ustąpiła; obecnie pełni funkcję ministra obrony – red.]. Kanclerz zawsze powtarzała, że przywództwo w partii i Urząd Kanclerski muszą znajdować się w tych samych rękach. Ale sama w przypływie słabości oddała partię w ręce Kramp-Karrenbauer. W 2018 r. AKK [inicjały tej ostatniej, często używane przez dziennikarzy – red.] została nową przewodniczącą i od razu dało się wyczuć napięcie. Z jednej strony kanclerz zaczęła podejrzewać, że szykuje się pucz przeciwko niej. Choć AKK zapewniała ją, że takich planów nie ma. Z drugiej strony AKK, która miała coraz większe problemy wewnątrz partii, oczekiwała od Merkel pomocy, lojalności. Ale ta nigdy nie nadeszła. Merkel powtarzała, że przywództwo w partii to jaskinia lwów. Jeśli zostaniesz zjedzona, to znaczy, że nie nadajesz się na kanclerza. Bo jako kanclerz napotkasz jeszcze więcej lwów. To jest radykalnie różne rozumienie polityki. Dlatego współpraca Merkel i AKK szybko się załamała. Ta druga okazała się zbyt słaba.”

O cieniu wielkiej przywóczyni pisał też Adam August Michalik, mój kolega ze Szkoły Liderów w 3. numerze kwartalnika „Młodzi o polityce”

„Sytuacja AKK od samego początku nie była łatwa. Wydaje się, że jej próby wzmocnienia swojej pozycji wewnątrz partii oraz próby przedstawienia swojej wizji CDU, od początku były skazane na porażkę, przynajmniej tak długo, jak długo na scenie pozostawała Angela Merkel. W końcu -jak kierować przekazem organizacji i samą partią, która ma wpływ na politykę kraju, ale której lider nie posiada takiego wpływu? Czy w ogóle da się być samodzielnym przywódcą, nie mając pełnego wpływu na kierunki polityki swojego ugrupowania czy państwa?”

Deutche Welle documentary

Kilka lat temu duży artykuł poświęcił Kanclerce The New Yorker, myślę że teraz nie zatytułowaliby go już „Quiet German”:

„The historian Fritz Stern calls the era of reunification “Germany’s second chance”—a fresh opportunity to be Europe’s preëminent power, after the catastrophic period of aggression that began a century ago. Merkel seems perfectly matched to the demands of this second chance. In a country where passionate rhetoric and macho strutting led to ruin, her analytical detachment and lack of apparent ego are political strengths. On a continent where the fear of Germany is hardly dead, Merkel’s air of ordinariness makes a resurgent Germany seem less threatening. “Merkel has a character that suggests she’s one of us,” Göring-Eckardt told me. Germans call the Chancellor Mutti, or Mommy. The nickname was first applied by Merkel’s rivals in the Christian Democratic Union as an insult, and she didn’t like it, but after Mutti caught on with the public Merkel embraced it.”

W moim Kindlu czeka jeszcze biografia Merkel „Cesarzowa Europy” autorstwa Arkadiusza Stempina, podzielę się z Wami refleksjami jak tylko skończę.

TEKST 2, czyli Chiny dokręcają śrubę high-techom

Obserwator Finansowy to jedna z (nielicznych niestety) perełek NBP, tym razem znalazłam na tym portalu ciekawy artykuł o działaniach władz chińskich w stosunku do firm z sektora IT:

„Przez ostatnią dekadę Partia Komunistyczna hołubiła high-techy (wśród których poczesne miejsce zajmują platformy internetowe) kojarzone z forpocztą innowacji i nadzieją na dogonienie, a z czasem prześcignięcie amerykańskich pierwowzorów. Ich rozwój zaczął jednak także niepokoić, tak potężną władzę zyskały dzięki wykładniczo rosnącym wolumenom danych przez nie generowanych, przetwarzanych i przechowywanych. Dlatego na szczytach władzy zapadła decyzja o utemperowaniu „wolnej amerykanki” w trzech newralgicznych obszarach:

– przeciwdziałanie zapędom monopolistycznym;

– wzmocnienie ochrony danych i prywatności konsumentów;

– recykling i transgraniczny przepływ danych.”

TEKST 3, czyli gender gap w Europie Środkowej i Wschodniej

Firma McKinsey przygotowuje ciekawe raporty o przywództwie kobiet czy ich obecności w biznesie. Tym razem powstał raport o naszym regionie dotyczący luki płacowej w wynagrodzeniach kobiet w Europie Środkowej i Wschodniej. Co by było gdyby takich różnic nie było?

„Our recent study Win-win: How empowering women can benefit Central and Eastern Europe explores one promising source of growth: closing the gender gap in the workplace. Women account for 52 percent of the overall population in the seven CEE countries we analyzed and more than 60 percent of college graduates. Yet they make up just 45 percent of the labor force.

Our research found that stepping up efforts to close the gender gap in CEE could unlock as much as €146 billion in annual GDP by 2030 – an 8 percent increase over a business-as-usual scenario. This could put the region squarely back on a path to dynamic growth following the COVID-19 pandemic.”

Jednym z głównych powodów, dla których kobiety nie mogą rozwijać się zawodowo, jest konieczność łączenia kariery z opieką nad dziećmi. Pandemia te problemy tylko pogłębiła.

By oszacować potencjalny wzrost PKB dzięki większej aktywizacji zawodowej kobiet, specjaliści McKinsey przyjęli trzy scenariusze rozwoju sytuacji na rynku pracy do 2030 r. W pierwszym z nich aktywność zawodowa kobiet, liczba przepracowanych przez nie godzin oraz struktura zatrudnienia w poszczególnych sektorach nie zmieniają się. W trzecim osiągamy pełen parytet. Środkowy scenariusz, nazwany „best in region” zakłada, że trzy wyżej wymienione zmienne będą rosły na poziomie kraju o najszybszym historycznym tempie wzrostu dla każdego z parametrów. W takim scenariuszu gospodarki badanych krajów mogą liczyć na dodatkowe 146 mld euro. W przypadku Polski oznacza to właśnie 9,2 proc. wzrost PKB, osiągnięty w 2030 r.

AKCJA, czyli jedź na jabłka!

Jeśli macie wolny jesienny weekend, zachęcam Was do wycieczki do Rogalina, godzina piętnaście minut od Warszawy. Bardzo mili właściciele 40-letniego sadu mają bardzo ciekawy model biznesowy: przyjeżdzasz, dostajesz karton i mapkę sadu z nazwami poszczególnych odmian jabłek i gruszek, zbierasz samodzielnie ile chcesz, ważysz, płacisz po 2,5 PLN/kg jabłek i odjeżdzasz szczęśliwy do domu :) Dla dzieci i psów to wielka atrakcja, a i ja z przyjemnością przypomniałam sobie jabłonkę u babci i uczyłam moją córkę dlaczego najlepsze gruszki są zwykle pod drzewem ;) Do 17 października możecie wpadać w każdy weekend 10-18.

Jeśli poczułaś/poczułeś się zainspirowana/y tym newsletterem i jego treściami, możesz postawić mi kawę :)

Postaw mi kawę na buycoffee.to
Dziękuję!

PS. Wykład? Warsztat? Szkolenie? Moderacja? Wszystko możliwe online. Zobacz jak możemy współpracować.

Poczytaj inne wpisy na blogu albo zapisz się na mój newsletterżeby otrzymywać maila o nowych wpisach.

powered by TinyLetter

Gubernator Kalifornii, tytanki pracy, firmy z misją i Bohemian Rhapsody, czyli #3teksty1akcja 38/2021

Gubernator Kalifornii, tytanki pracy, firmy z misją i Bohemian Rhapsody, czyli #3teksty1akcja 38/2021

Co tam panie w polityce kalifornijskiej? Ano gubernator trzyma się mocno, ale warto rozumieć jak działają stanowe referenda. Polecam też raport o tytankach pracy, czyli wpływie pandemii i cyfryzacji na życie kobiet i zastanawiam nad polskim nazewnictwem związanych ze społeczną odpowiedzialnością biznesu i odpowiedzialnym inwestowaniem. A jeśli jeszcze nie widzieliście filmu o zespole The Queen, możecie nadrobić to na Netflixie.

TEKST 1, czyli o gubernatorze Kalifornii

Materiał wyborczy Gavina Newsoma

Gebernator Kalofornii Gavin Newsom utrzymał się na swoim stanowisku, stanowe referendum nie pozbawiło Go władzy. Ale warto przyjrzeć się dlaczego Demokraci bali się wyników i jak wygląda cała procedura odwoływania gubernatora w tym pięknym i bogatym stanie.

„Gdyby Kalifornia ogłosiła niepodległość, byłaby piątą największą gospodarką świata, większą od Indii, Francji czy Wielkiej Brytanii. Z niemal 40 milionami mieszkańców jest najludniejszym stanem Stanów Zjednoczonych i – w powszechnym przekonaniu – niekwestionowaną bazą „niebieskich”, Demokratów. Przez wiele lat była jednak stanem solidnie „czerwonym” – Republikanami byli wszyscy pochodzący z Kalifornii prezydenci: Herbert Hoover, Richard Nixon i Ronald Reagan. Od czasów tego ostatniego żaden kandydat tej partii na prezydenta nie zbliżył się jednak do wygranej w Kalifornii.

Demokraci kontrolują dziś wszystkie stanowe urzędy: gubernatora, prokuratora generalnego, sekretarza stanu, mają zdecydowaną większość w obu izbach stanowej legislatury, oba miejsca w Senacie i aż 42 z 53 należnych temu stanowi miejsc w Izbie Reprezentantów. Kalifornijki stoją na czele obu izb Kongresu: spikerka Nancy Pelosi oraz – z urzędu przewodnicząca Senatowi – wiceprezydentka Kamala Harris. A mimo to już 14 września mogą stracić kontrolę nad stanem.”

Zarówno w polecanym artykule oko.press, jak w odcinku Podcastu amerykańskiego Piotr Tarczyński i Łukasz Pawłowski wyjaśniają wyborcze procedury referendalne. Warto też zajrzeć do wizualizacji które pokazują jak zmieniało się poparcie odwołania gubernatora i poparcie dla głównego kontrkandydata, konserwatywnego Republikanina Larry’ego Eldera.

Czy teraz uda się zmienić referendalne przepisy w Kalofornii? Będę śledzić i Wam donosić.

TEKST 2, czyli o tytankach pracy

Raport „Tytanki pracy. Kobiety na rynku pracy w dobie cyfrowej transformacji” przygotowany w ramach kampanii Women Update przez DELab, koncentruje się na próbie diagnozy sytuacji kobiet w obliczu cyfrowej transformacji rynku pracy. Automatyzacja tworzy zagrożenia dla wielu zawodów oraz wskazywana jest jako przyczyna polaryzacji rynku pracy: o ile osoby posiadające kompetencje cyfrowe odnajdą się na rynku pracy przyszłości, to osoby ich pozbawione mogą wpaść w pułapkę prekarnej pracy lub mieć problem ze znalezieniem zatrudnienia.

„Pytania, które stawiane są w raporcie dotyczą tego na ile Polki zdają sobie sprawę z zachodzących zmian? Na ile są one gotowe zdobywać nowe, cyfrowe kompetencje? Czy pandemia i związana z nią intensyfikacja rozwoju branży cyfrowej wpłynęła na postawy kobiet wobec zdobywania kompetencji przyszłości?

Połowa kobiet sądzi, że kompetencje cyfrowe są coraz bardziej istotne w ich pracy. Mimo to, niewiele z nich znajduje czas na zdobywanie nowej wiedzy w tym zakresie.

Kryzys pandemiczny uwypuklił pewne problemy. Nadal widoczne są dysproporcje w wynagradzaniu kobiet i mężczyzn za taką samą pracę.  67% kobiet uważa, że Polki nie są traktowane na równi z mężczyznami przez pracodawców. 63% ankietowanych twierdzi, że nie ma szans na taki sam rozwój zawodowy, a 64% – nie ma równych możliwości awansu. W kwestii nierówności płci kobiety są zgodne niezależnie od poziomu wykształcenia czy dochodów.

To pierwszy tak kompleksowy raport o polskim obliczu shecession, z którym warto się zapoznać. Czyta się go smutno, zwłaszcza mając w pamięci początki cyfryzacji, kiedy to kobiety miały duży udział w jej rozwoju, o czym możemy przeczytać np. w kompleksowym i ciekawym artykule dr Marty Klimowicz „Gdzie się podziały programistki?”, książkach „Pionierki internetu”, Claire L. Evans i „Cyfrowe dziewczyny. Pionierki polskiej informatyki” Karoliny Wasilewskiej, czy też historii Lore Harp i Carole Ely.

TEKST 3, czyli firmy z misją i wpływem społecznym

Grafika EVPA

Ciągle nie mamy dobrego polskiego nazewnictwa na działania firm, które poważnie traktują swoją misję, zaangażowanie i wpływ społeczny. Społeczna odpowiedzialność biznesu (CSR) wyparła chwilową modę jaką były Share Values, teraz sama jest wypierana przez ESG (environmental, social, governance). Na szczęście wymyślone przez prof. Bolesława Roka określenie Startupy Pozytywnego Wpływu wyszło już poza samą inicjatywę i raport o tym tytule i zaczyna być używane w opisach i dokumentach innych projektów. Inwestorzy impaktowi jeszcze nie przebili się przez swoją wąską bańkę, a angielska „company with purpose” jest co najwyżej firmą z misją, a Venture Philantropy jest używana raczej tylko w wersji angielskiej.

W polecanym artykule możemy dorzucam kolejne zjawisko, czyli Corporate Social Investing (CSI), zobaczymy czy jakieś polskie tłumaczenie przyjmie się na dłużej.

„Corporate Social Investing needs a deep understanding of the social context and landscape and a long-term approach (three to seven years). Crucially, it goes beyond funding. It is a high engagement, deeper-level partnership that consists of financial and non-financial support, with a broad level of employee engagement. Often, CSI involves a switch from funding projects to funding organisations, NGOs and social enterprises as a whole. It consists of providing patient capital that often cannot be secured from mainstream banks and seeks to tackle social issues and test innovations.

Importantly, it also contributes to de-risking projects thereby enabling other funders to join. Without this catalytic patient or seed capital on board, other actors who wouldn’t be able to take as much risk would be unlikely to invest.

Businesses embarking on a corporate social investment journey will need to align the full engine of their corporate organisation to scale the project and drive forward a cultural shift to embed purpose within the business. Importantly, investors for impact must be able to measure the impact that they are having. (…)

By working strategically with their corporate social investment entities, corporate leaders can scale or broaden their social impact, deepen their engagement with specific communities, and ultimately herald a purpose-led transformation of their business.”

AKCJA, czyli obejrzyj Bohemian Rhapsody

Jeśli jesteś wielką fanką lub fanem zespołu The Queen to na pewno znasz już film Bohemian Rhapsody i krytyczny artykuł punktujący wszelkie nieścisłości. Wszystkim innym także polecam ten film, z oskarową rolą Ramiego Maleka (który naprawdę wygląda i rusza się jak Freddie Mercury). Opowieść o człowieku, muzyce, przyjaźni i miłości. A w tle wszystkie przeboje The Queen, które przypominają dlaczego to był wspaniały zespół, który potrafił tworzyć tak różnorodną muzykę, jakiej dzisiaj już się nie spotyka.

Film wszedł właśnie na Netflixa. Dodam, że na Netflixie jest więcej muzycznych filmów, które warto obejrzeć, na mnie czeka np. Rocketman o Eltonie Johnie.

Jeśli poczułaś/poczułeś się zainspirowana/y tym newsletterem i jego treściami, możesz postawić mi kawę :)

Postaw mi kawę na buycoffee.to
Dziękuję!

PS. Wykład? Warsztat? Szkolenie? Moderacja? Wszystko możliwe online. Zobacz jak możemy współpracować.

Poczytaj inne wpisy na blogu albo zapisz się na mój newsletterżeby otrzymywać maila o nowych wpisach.

powered by TinyLetter

Kobiety w historii, Polexit, proces w Dolinie Krzemowej i dokument o Grecie Thundberg, czyli 37/2021

Kobiety w historii, Polexit, proces w Dolinie Krzemowej i dokument o Grecie Thundberg, czyli 37/2021

Dzisiaj martwię się o obecność Polski w UE, sprawdzam jak pisze się o kobietach w podręcznikach do historii i obserwuję proces upadłej gwiazdy Doliny Krzemowej. I zachęcam do obejrzenia dokumentów, m.in. o Grecie Thunberg.

TEKST 1, czyli Polexit łatwiejszy niż nam się wydaje

Prof. Ewa Łętowska, grafika prawo.pl

Jeśli myślisz, że wypowiedzi o wyprowadzeniu Polski z UE to tylko retoryka wyborcza i na pewno nam to nie grozi, przeczytaj wywiad z prof. Ewą Łętowską, która opisuje jak wygląda to z punktu widzenia prawa:

„Uświadomiłam to sobie niedawno czytając wywiad z europarlamentarzystką Różą Thun, który nie wzbudził tak szerokiego zainteresowania w opinii publicznej, jak powinien. Zwłaszcza prawnicy powinni się nad nim pochylić.
Opisała ona w nim sytuację związaną z ewentualnym, jeżeli by nam to miało grozić, Polexitem. Mianowicie wszyscy zakładają, że każdy akt przeciwny załatwieniu jakiejś sprawy wymaga działania przeciwnego w takiej samej formie. Czyli jeżeli mamy do czynienia w przypadku naszej akcesji do Unii Europejskiej z referendum, to dla decyzji o wystąpieniu też obowiązkowe byłoby referendum. Otóż okazuje się, że nie, ponieważ w 2010 roku wprowadzono zmianę w ustawie  z 2000 r., o umowach międzynarodowych, zresztą dość mocno ukrytą w przepisach wprowadzających inną ustawę –  o koordynacji współpracy między Sejmem i Senatem, w związku z członkostwem w UE.

No i w tych przepisach zawarto taką zmianę, że zwykła większość parlamentarna plus stosowna notyfikacja przez Prezydenta ewentualnej decyzji wystarczy.”

TEKST 2, czyli im mniej kobiet, tym mniej kobiet

fot. Pixabay

Na portalu Kosmos dla dorosłych, prowadzonym przez fundację Kosmos dla Dziewczynek znajdziemy bardzo ciekawą rozmowę z Babką od histy, czyli nauczycielką i blogerką edukacyjną Agnieszka Jankowiak-Maik, poświęconą miejscu kobiet w historii:

„Wśród sześćdziesięciu nazwisk, które uczniowie szkół średnich – zgodnie z podstawą programową – muszą opanować na historii, tylko dwa należą do kobiet. To brzmi strasznie! Jedna z tych kobiet, Antonina Żabińska, występuje razem z mężem. Druga to Irena Sendlerowa. Skoro nie ma ich więcej w podstawie, nie ma ich i w podręcznikach, które skupiają się na historii politycznej, a po ostatniej reformie – na historii wojskowości. Około dziesięciu z tych sześćdziesięciu nazwisk należy do przywódców kampanii wrześniowej! Kobiety, które weszły do nowej narracji głównego nurtu, to Matka Boska, święte i morowe dziewczyny: pilotki i żołnierki, które brały udział w powstaniach. Fajnie, że się pojawiły, ale to nie powinien być jedyny akceptowany wzorzec kobiety przedstawiany w toku edukacji szkolnej. (…)

Dziewczyny tracą wiarę w siebie około 9-12 roku życia i ona nie zawsze wraca. I to wynika między innymi z tego, w jaki sposób uczymy. Jeżeli nie wiedzą, że mogą zajmować się nauką albo zostać pilotkami odrzutowców, to często nawet nie spróbują iść w tę stronę. A jeżeli widzą takie wzorce, odważniej po nie sięgają.”

TEKST 3, czyli ciekawy proces w Dolinie Krzemowej

Wynalazczyni, trailer

A miało być tak pięknie…;) Jeśli nie widziałaś/widziałeś jeszcze dokumentu o Elisabeth Holmes (dostępny na HBO Go) i jest startupie Theranos, to teraz jest dobry moment, żeby zapoznać się z tą niesamowitą historią. Miała być następczynią Steve’a Jobsa, a jej pomysł robienia skomplikowanych badań medycznych z jednej kropli krwi pozyskał miliony dolarów. Potrwafiła zdobywać zaufanie inwestorów i samego Henry’ego Kissingera. Gwiazda, która spadła z bardzo wysokiego konia.

W zeszłym tygodniu rozpoczął się proces Holmes za oszustwa, na których inwestorzy stracili setki milionów dolarów, grozi 20 lat więzienia i ponad 2 mld dolarów kary.

Niestety ma to też wpływ na pozyskiwanie funduszy przez startupy kierowane przez kobiety, zwłaszcza te z obszaru biotechnologii.

AKCJA, czyli obejrzyj dobry dokument!

Jestem Greta, trailer

Właśnie kończy się stacjonarny festiwal Millenium Docs Against Gravity w Warszawie, ale jeśli nie zdążyłaś lub nie zdążyłeś zobaczyć filmów w kinie, od 13 września część dokumentów będzie dostępna online.

Dzisiaj polecam świetnie zrobiony dokument „Jestem Greta”, w którym reżyser przez kilka lat pokazuje świat i życie Grety Thunberg, aktywistki klimatycznej ze Szwecji. Jak 15-letniej dziewczynce udało się zainicjować globalny ruch młodzieżowego strajku klimatycznego? W jaki sposób na Jej działania wpływa zespół Aspergera i inne widzenie świata? Wreszcie za czym tęskni, o czym marzy ta dziewczynka? Obejrzyjcie razem z nastoletnimi dziećmi, to idolka ich pokolenia.

Jeśli poczułaś/poczułeś się zainspirowana/y tym newsletterem i jego treściami, możesz postawić mi kawę :)

Postaw mi kawę na buycoffee.to
Dziękuję!

PS. Wykład? Warsztat? Szkolenie? Moderacja? Wszystko możliwe online. Zobacz jak możemy współpracować.

Poczytaj inne wpisy na blogu albo zapisz się na mój newsletterżeby otrzymywać maila o nowych wpisach.

powered by TinyLetter

60 lat Obamy, praca zdalna, równość rodzicielska, wiersz, czyli #3teksty1akcja 33/2021

60 lat Obamy, praca zdalna, równość rodzicielska, wiersz, czyli #3teksty1akcja 33/2021

Dzisiaj zapraszam Was do obejrzenia dokumentu o Prezydencie Obamie, w którym duży nacisk położono na kwestie rasowe, przeczytajcie kilka nowinek o pracy zdalnej, zajrzyjcie do raportu o równości rodzicielskiej na polskim rynku pracy. I przeczytajcie bardzo aktualny i piękny wiersz.

TEKST 1, czyli happy birthaday, Mr. President!

4 sierpnia br. Barrack Obama, 44 Prezydent Stanów Zjednoczonych skończył 60 lat. Z tej okazji na kanale HBO Go pojawił się 3-częściowy serial dokumentalny „Obama – ku doskonalszej unii”, który przekrojowo opowiada o życiu i politycznej karierze Obamy. Zapewne wszystkie osoby zainteresowane polityką USA mają już ten film na swoim radarze, ja polecam go także tym, których interesuje kwestia rasy, bo w serialu tym kwestiom poświęcono bardzo dużo uwagi.

To co mnie urzekło w tym filmie, to z pewnością ilość filmowych i fotograficznych materiałów archiwalnych, łącznie z wystąpieniem dwudziestokilkuletniego Obamy na studenckim wiecu w college’u (swoją drogą kto przetrzymuje takie filmy? :), wywiady, kiedy został redaktorem naczelnym Harvard Law Review czy też zdjęcia z dzieciństwa na Hawajach i w Indonezji.

Cały pierwszy odcinek jest poświęcony dylematom tożsamościowym, które towarzyszyły urodzonemu w mieszanym rasowo małżeństwie Barrackowi od małego. Drugi odcinek to zapisy z kampanii wyborczych, łącznie z prezydencką; wystąpienia (w tym fragmenty słynnego key note speech na Konwencji Demokratów w Bostinie w 2004 r.), wiece, ściskanie rąk, spotkania z wyborcami i wyborczyniami. Zresztą film utwierdza w przekonaniu, że Obama jest doskonałym mówcą, a wiele Jego wystąpień już przeszło do historii polityki i warto je sobie przypomnieć:

W trzecim odcinku pokazano kluczowe momenty z czasów prezydentury Obamy, łącznie z wydarzeniami spowodowanymi śmiercią Trayvona Martina. Bardzo ciekawe są komentarze przedstawicieli i przedstawicielek czarnej społeczności o tym, czy Obama spełnił pokładane w nim nadzieje i co Jego wybór zmienił w kontekście dyskusji o rasie.

„The third part then turns to Obama’s time in the White House: Sen. Mitch McConnell’s promise to make him a one-term president; passing the Affordable Care Act; and dealing with the issues of police brutality against Black people and white supremacist violence, such as Dylann Roof’s massacre of Black congregants at a South Carolina church. But early in his presidency, facing the greatest economic collapse since the Great Depression, Obama largely steered clear of discussing race, and focused instead on the staggering level of broader socioeconomic injustice and inequality.”

Ten serial to bardzo dobre uzupełnienie biografii Obamy „Ziemia obiecana”, którą właśnie kończę i na pewno jeszcze będę o niej pisać, bo choć długa, to jest to bardzo ciekawa lektura, a miłośnikom i miłośniczkom dokumentów politycznych przypominam moje polecenia 5 dokumentów politycznych, które warto obejrzeć na Netflixie, kolejne polecenia już wkrótce!

TEKST 2, czyli przyszłość pracy zdalnej

Przyglądam się rozwojowi dyskusji o pracy zdalnej i różnym opiniom dotyczącym tego jak będzie wyglądała w przyszłości. Pojawiają się ciekawe artykuły dotyczące m.in. praktyk onboardingu:

„At the beginning of the pandemic, employers quickly shifted almost every aspect of their business, including the onboarding of new employees, to take place remotely. Research from Glassdoor shows that organizations with strong onboarding practices improve employee retention by 82% and productivity by more than 70%. Yet, according to Gallup, only 12% of employees feel that their organization does a great job onboarding new employees — and this is under “normal” circumstances.”

Albo tego skąd tak naprawdę pracują zdalni pracownicy i pracowniczki, wg. jednego z amerykański sondaży – z łóżka.

„Forget the home office — 45% of American teleworkers regularly work from a couch, 38% regularly work from bed and 20% often work outside, according to a study by the home improvement marketing firm CraftJack.”

Czy i ilu pracowników i pracowniczek w pełni powróci do biur?

„Jak twierdzą Jose Maria Barrero Nicholas Bloom oraz Steven J. Davis, autorzy pracy „Why Working from Home Will Stick” („Dlaczego praca zdalna zostanie z nami na dłużej?”; dokument roboczy NBER nr 28731), po zakończeniu pandemii COVID-19 na pracowników zdalnych może przypadać nawet 20 procent całości pracy wykonywanej w Stanach Zjednoczonych. Jest to zauważalny wzrost z poziomu 5 procent notowanego przed atakiem wirusa. Badacze szacują, że ta zmiana doprowadzi do wzrostu produktywności i spadku wydatków w centrach miast w stosunku do poziomów obserwowanych przed pandemią.”

I wreszcie czy praca zdalna niszczy biznes kreatywny, o czym w polecanym artykule pisze Wojciech Szczypka dla Klubu Jagiellońskiego:

„Praca zdalna powoduje rozregulowanie rutyny, dlatego często granica między pracą a życiem prywatnym się rozmywa (pracujemy i spędzamy większość czasu wolnego w tym samym miejscu). Znajduje to odbicie w tak kluczowym aspekcie dla zdrowia psychicznego, jak długość snu. Może to też grozić mniejszym skupieniem, a nawet wypaleniem zawodowym czy depresją. Mamy do czynienia z długotrwałym zjawiskiem remote work fatigue – tym bardziej podstępnym, że praca zdalna wydaje się często czymś przyjemnym.

Co więcej, ostatnie badania naukowców z Uniwersytetu w Chicago pokazały, że większa produktywność w domu (choć w tych badaniach wyszła na poziomie porównywalnym do produktywności w biurze) jest tak naprawdę związana… z dłuższą pracą. Wyniki wskazały na 30% więcej czasu spędzonego na pracy w domu, w tym 18% więcej poza normalnymi godzinami pracy. Nawet jeśli część czasu pokrywa czas zaoszczędzony na dojezd, to jednak praca może się bardziej przeciągać i męczyć, zwłaszcza wobec rezygnacji z przerw i pracy w weekendy. Dlatego paradoksalnie praca z domu może być groźniejsza dla zachowania work-life balance niż praca z biura.”

Niecierpliwie czekam na jesień i na to, co nam przyniesie, jeśli chodzi o pracę zdalną.

TEKST 3, czyli równość rodzicielska na polskim rynku pracy

grafika Polityka INSIGHT

Polecam Wam badanie o równości rodzicielskiej na rynku pracy, które dla Fundacji Share the care zrealizowała Polityka INSIGHT. Kluczowe wnioski z raportu to:

  • Celem europejskiej Dyrektywy work-life balance (WLB) jest wspieranie równości kobiet i mężczyzn na rynku pracy oraz funkcjonowania w miejscu pracy tak, aby ułatwić pracownikom będącym rodzicami i/lub opiekunami godzenie życia prywatnego z zawodowym.
  • Kraje UE mają obowiązek wprowadzić przepisy dyrektywy (WLB) do krajowego porządku prawnego do 2 sierpnia 2022 r.
  • Wsparcie równości mężczyzn i kobiet na rynku pracy oraz efektywne godzenie życia zawodowego z życiem rodzinnym to ważne wyzwania polityki społecznej i gospodarczej w Polsce.
  • W Polsce systematycznie wzrasta poziom wydatków na świadczenia na rzecz dzieci i rodzin w relacji do PKB. W 2019 r. na wsparcie rodzin w formie świadczeń rodzinnych przeznaczono 10,3 mld zł (wzrost o 3 proc. względem 2018 r.), a skorzystało z nich średnio miesięcznie blisko 1,9 mln beneficjentów.
  • Sektor prywatny może współtworzyć politykę prorodzinną i działać na rzecz równości rodzicielskiej. Dwie podstawowe drogi to:
    • zabezpie­czenie dodatkowych środków finansowych na ten cel i zarządzanie nimi,
    • promocja równości ro­dzicielskiej poprzez prowadzenie wewnętrznych kampanii społecznych.
  • Paleta dobrych praktyk na rzecz umacniania równości rodzi­cielskiej w firmach w Polsce jest zróżnicowana i obejmuje zarówno twarde wydatki finansowe, bezpośrednią organizację opieki nad dziećmi, jak i politykę komunikacyjną czy zarządczą.

AKCJA, czyli przeczytaj wiersz

KORNEL FILIPOWICZ, „Niewola”

W państwie totalitarnym

Wolność

Nie będzie nam odebrana

Nagle

Z dnia na dzień

Z wtorku na środę

Będą nam jej skąpić powoli

Zabierać po kawałku

(Czasem nawet oddawać

Ale zawsze mniej, niż zabrano)

Codziennie po trochę

W ilościach niezauważalnych

Aż pewnego dnia

Po kilku lub kilkunastu latach

Zbudzimy się w niewoli

Ale nie będziemy o tym wiedzieli

Będziemy przekonani

Że tak być powinno

Bo tak było zawsze.

Jeśli poczułaś/poczułeś się zainspirowana/y tym newsletterem i jego treściami, możesz postawić mi kawę :)

Postaw mi kawę na buycoffee.to
Dziękuję!

PS. Wykład? Warsztat? Szkolenie? Moderacja? Wszystko możliwe online. Zobacz jak możemy współpracować.

Poczytaj inne wpisy na blogu albo zapisz się na mój newsletterżeby otrzymywać maila o nowych wpisach.

powered by TinyLetter



        

Rewolta, przyszłość filantropii, kobiety po 50-tce i mural Wujca, czyli #3teksty1akcja 24/2021

Rewolta, przyszłość filantropii, kobiety po 50-tce i mural Wujca, czyli #3teksty1akcja 24/2021

Dzisiaj polecam Wam książkę izraelskiego dziennikarza Nadava Eyala o końcu epoki odpowiedzialności. Przeczytajcie też raport o trendach w amerykańskiej filantropii i artykuł Miki Brzezinski o sile kobiet po 50-tce. No i wpłaćcie kilka złotówek na mural upamiętniający Henryka Wujca, bo bez Niego nasza demokracja na pewno byłaby gorsza.

TEKST 1, czyli to koniec epoki odpowiedzialności

Nadav Eyal, Rewolta

Zaczęłam czytać „Rewoltę” Nadava Eyala i stwierdziłam, że muszę się nią z Wami podzielić jeszcze zanim skończę. Ten izraelski dziennikarz pisze wg. mnie lepiej niż Harari i stawia bardzo ciekawe tezy dotyczące współczesnego świata, ekstremizmów i nacjonalizmów. Mam nadzieję, że cała książka będzie równie ciekawa, a tymczasem przeczytajcie wywiad:

„Należy mieć na uwadze dwie sprawy związane z epoką odpowiedzialności. Przede wszystkim stanowiła wyjątek w rozdartej wojnami, burzliwej erze nowożytnej. Druga wojna światowa szczęśliwie odebrała głos ekstremistom i populistom. Cisza ta to zaledwie krótki moment w skali historii, lecz właśnie wtedy urodziła się większość czytelników tej książki. Później pamięć o wojnie zblakła. W odróżnieniu od pokoleń urodzonych w latach trzydziestych ludzie urodzeni w latach osiemdziesiątych w Wielkiej Brytanii i USA rzadziej są przekonani, że demokracja jest podstawową wartością. Uważa tak zaledwie trzydzieści procent. Ich dziadkowie być może złożyli życie w ofierze, broniąc demokracji na plażach Normandii, lecz wnuki uważają, że słowo to straciło swoją treść.

Druga rzecz, jaką musicie wiedzieć na temat epoki odpowiedzialności, to coś, co pewnie już sami wyczuwacie: że dobiegła końca.

TEKST 2, czyli przyszłość filantropii

Filantropia w USA i w Polsce wygląda zupełnie inaczej, ale warto sprawdzać jak zmieniają się trendy za Oceanem. W polecanym raporcie Fidelity Charitable znajdziecie wiele ciekawostek (m.in. o znaczeniu technologii), mnie zainteresował fakt jak najmłodsze pokolenie łączy aktywizm społeczny i działania charytatywne z innymi formami wspierania spraw, które są dla nich ważne, np. impact investingiem, mikropożyczkami czy też zakupami od firm odpowiedzialnych społecznie.

1. Donors make personal financial decisions through the lens of social change.

For many donors, giving back is not just one act or decision. Social responsibility is a filter through which they make all of their everyday decisions. The products they buy or the funds they invest in is a direct reflection of the changes they wish to see in the world.

Two-thirds of Millennials have supported a socially responsible business. More than four-in-ten have engaged in impact investing—the practice of making purposeful investments that generate financial returns, while also helping to achieve social or environmental benefits. And a third have funded microloans, where the donor loans a small sum of money to a business or startup, often in a disadvantaged community.  

TEKST 3, czyli czas kobiet po 50-tce

Know Your Value founder and „Morning Joe” co-host Mika Brzezinski. MILLER HAWKINS

Coraz częściej wpadają mi w oczy teksty o kobietach po 50-tce, a może po prostu wraz ze zbliżaniem się do tego wieku zaczynam je zauważać ;) Dzisiaj ciekawa historia Miki Brzeziński, córki Zbigniewa Brzezińskiego, dziennikarki amerykańskiej i twórczyni ruchu „Know your value”, która opowiada o swojej drodze i wyborach zawodowych.

„Fortunately, I found that there is life for women in a newsroom after 40. And as I happily move through my 50s, the career I feared I would lose keeps improving by the day. And now that I look around from an older and wiser vantage point, I see so many successful and amazing women who are now flourishing in their 50s, 60s, 70s and beyond.  

How did I get here? I stayed in the game.  Yes, a part of me was haunted by my own “life-is-over-at-40” narrative, but that was ultimately pushed aside by my passion for what I do. I knew my age and experience made me stronger, wiser and better—and I was determined not to be tossed aside.

AKCJA, czyli dorzuć się na mural z Heniem Wujcem

grafika Fundusz Obywatelski

4 czerwca w wielu postach pojawia się słynny plakat „W samo południe” z szeryfem prowadzącym na wybory 4 czerwca 1989 roku – pierwsze w części wolne wybory, od których rozpoczął się marsz do Wolnej Polski.

A czy wiecie, że nie byłoby tego ikonicznego plakatu bez Henryka Wujca, który osobiście zdecydował o skierowaniu go do druku, mimo obaw członków Komitetu Obywatelskiego „Solidarność”, którzy uważali go za aby konfrontacyjny i obawiali się reakcji władz. Ale nie Henryk. Ostatecznie plakat autorstwa 23-letniego studenta grafiki Tomasza Sarneckiego wydrukowali włoscy związkowcy, do Polski trafił dosłownie na godziny przed samymi wyborami.

Dzisiaj trudno sobie wyobrazić Polskę 4 czerwca bez tego plakatu i trudno świętować tę rocznicę pierwszy raz bez Henryka…

Dlatego wesprzyjcie ziórkę na mural Henryka Wujca, który dzięki wpłatom tych wszystkich, którzy doceniają to, co dla Polski zrobił, powstanie w Galerii Tybetańskiej w Warszawie. Autorem wyjątkowego portretu będzie Dariusz Paczkowski. Pieniądze ze zbiórki pozwolą pokryć koszty stworzenia muralu, a ewentualna nadwyżka zostanie przeznaczona na Fundusz Obywatelski im. Henryka Wujca.

Kliknij i wpłać!

Jeśli poczułaś/poczułeś się zainspirowana/y tym newsletterem i jego treściami, możesz postawić mi kawę :) Pijam i espresso i cappuccino, a latem iced coffee :)

Postaw mi kawę na buycoffee.to
Dziękuję!

PS. Wykład? Warsztat? Szkolenie? Moderacja? Wszystko możliwe online. Zobacz jak możemy współpracować.

Poczytaj inne wpisy na blogu albo zapisz się na newsletterżeby otrzymywać maila o nowych wpisach.

Praca hybrydowa, wizualizacja wieku, aktywizm online i jak rosną owoce, czyli #3teksty1akcja 23/2021

Praca hybrydowa, wizualizacja wieku, aktywizm online i jak rosną owoce, czyli #3teksty1akcja 23/2021

Dzisiaj proponuję Wam refleksję o przyszłości pracy zdalnej, czego oczekujemy od pracy hybrydowej, a czego najbardziej się boimy? Czy jesteście wzrokowcami? Jeśli tak, to powinny Wam się spodobać polecane wizualizacje danych, np. mediany wieku poszczególnych krajów i kontynentów (kto chce obstawić który kraj ma najmłodszą populację? :) Polecam też krótki filmik o tym, co jest trudnego w budowaniu politycznego aktywizmu online oraz piękne zdjęcia, które pokazują jak rosną znane nam owoce i przyprawy, np. kiwi czy czarny pieprz. Warto wiedzieć!

TEKST 1, czyli co wiemy o przyszłości pracy zdalnej

grafika McKinsey&Company

Jak będziemy pracować w najbliższej przyszłosci? Co dokładnie oznaczać będzie praca hybrydowa? Te pytania zadają sobie pewnie wszyscy pracownicy i pracowniczki oraz większość pracodawców.


W polecany artykule znajdziecie ciekawe sondaże pracownicze dotyczące oczekiwań w zakresie komunikacji zmian, gotowości do pracy zdalnej (także w rozbiciu na posiadanie małych/dużych lub nieposiadanie dzieci). Dużo obaw budzi odzyskany nieco work-life balance lub ryzyko wypalenia.


Jutro będziemy omawiać temat i nasze potrzeby na spotkaniu zespołu fundacji Szkoła Liderów, wiem, że wiele innych organizacji pozarządowych także jest w procesie wyboru swojej własnej hybrydowości. Wydaje się, że narzędzia do pracy zdalnej są już wystarczająco rozwinięte, wyzwaniem pozostaje przestrzeń biurowa, przystosowana do czasów sprzed pandemii, ale pewnie i z tym sobie poradzimy.

„As organizations look to the postpandemic future, many are planning a hybrid virtual model that combines remote work with time in the office. This sensible decision follows solid productivity increases during the pandemic.

But while productivity may have gone up, many employees report feeling anxious and burned out. Unless leaders address the sources of employee anxiety, pandemic-style productivity gains may prove unsustainable in the future.1 That’s because anxiety is known to reduce job satisfaction, negatively affect interpersonal relationships with colleagues, and decrease work performance.”

TEKST 2, czyli stara Europa i młoda Afryka

grafika Visual Capitalist

Nie wiem czy kiedyś pisałam Ci o tym, że uwielbiam ładne wizualizacje danych. A wizualizacje serwisu Visual Capitalist to prawdziwa uczta dla oczu i umysłu.

Czy wiesz, że mediana wieku dla Afryki to 18, a dla Europy to 42 lata? Najmłodszym krajem jest Niger, a najstarszym Monako.

Polecam Wam także inne wizualizacje o kluczowych wydarzeniach w USA, krajach najbardziej różnorodnych językowo czy politycznej sile kobiet na świecie.

TEKST 3, czyli aktywizm polityczny online wymaga pracy

Jeśli Ci wydaje się, że umiesz w social media i to wystarczy np. do budowania zaangażowania politycznego Twojej partii, to posłuchaj socjolożki Jen Shradie, która wyjaśnia dlaczego to nie jest takie proste.

„Groups with more resources, more organizational infrastructure, and more conservatives leanings tend to use the internet for political activism more so than their working class, left-leaning counterparts.”

AKCJA, czyli dowiedz się jak rosną Twoje owoce

fot. MyModernMet

Czy wiesz jak wygląda krzak orzeszków ziemnych? Jak rośnie sezam? Albo wanilia? Nie przejmuj się, ja też wielu z tych roślin nie widziałam, ale te zdjęcia mnie zafascynowały i postanowiłam się z Tobą podzielić :)

Jeśli poczułaś/poczułeś się zainspirowana/y tym newsletterem i jego treściami, możesz postawić mi kawę :) Pijam i espresso i cappuccino, a latem iced coffee :)

Postaw mi kawę na buycoffee.to
Dziękuję!

PS. Wykład? Warsztat? Szkolenie? Moderacja? Wszystko możliwe online. Zobacz jak możemy współpracować.

Poczytaj inne wpisy na blogu albo zapisz się na newsletterżeby otrzymywać maila o nowych wpisach.

Redaktor Rosiak, Clinton o fake newsach, raport o 500+ i poszukiwane startupy pozytywnego wpływu, czyli #3teksty1akcja 21/2021

Redaktor Rosiak, Clinton o fake newsach, raport o 500+ i poszukiwane startupy pozytywnego wpływu, czyli #3teksty1akcja 21/2021

Dzisiaj proponuję Was wysłuchanie rozmowy z moim ulubionym dziennikarzem – Dariuszem Rosiakiem, który jak sam twierdzi ma bardzo staroświeckie poglądy na temat roli dziennikarstwa. Przeczytajcie też opinie Hillary Clinton ofake newsach i o tym, co możemy z nimi zrobić oraz raport o 500+. A jeśli znacie jakiś startup pozytywnego wpływu udanie łączący działania biznesowe ze społecznymi – zgłoście go do naszego raportu!

TEKST 1, czyli specjalista od zadawania pytań

Dariusz Rosiak, fot. Arvind Juneja

Wielką przyjemność sprawił mi portal NNO.pl (dawniej Nienieodpowiedzialni.pl) publikując wywiad z Dariuszem Rosiakiem. Jest to redaktor, którego bardzo cenię, Raportu o stanie świata słucham regularnie pewnie od ponad 10 lat, czyli od czasów, kiedy podcasty były jeszcze nazywane audycjami radiowymi ;) Podziwiam Jego odwagę i skuteczność realizowania programu w oparciu o crowdfunding.

Niestety red. Rosiak „zepsuł” mi wszystkie inne podcasty, których usiłowałam słuchać, bo albo prowadzący nie miał takiego głosu albo nie umiał zadawać gościom pytań albo jakość techniczna sprawiała, że nie dało się słuchać. Jednym słowem jestem skazana na Raport na zawsze ;)

Posłuchajcie jak Dariusz Rosiak definiuje dziennikarstwo i stojące przed nim dzisiaj wyzwania.

TEKST 2, czyli rachunek za dezinformację

‘There has to be not just an American reckoning but a global reckoning with the disinformation, with the monopolistic power and control,
with the lack of accountability that the platforms currently enjoy.’ Photograph: Sophia Spring/Eyevine The Guardian

Hillary Clinton na własnej skórze przekonała się o sile dezinformacji w sieci, w swojej książce „Co się stało” poświęca fake newsom cały rozdział, analizując w jaki sposób wpłynęły one na jej przegraną w wyborach prezydenckich.

W wywiadzie dla Guardiana postuluje większą odpowiedzialność właścicieli takich portali jak np. Facebook.

“In particular Facebook, which has the worst track record for enabling mistruths, misinformation, extremism, conspiracy, for goodness’ sake, even genocide in Myanmar against the Rohingya. So governments are going to have to decide right now that the platforms have to be held to some kind of standard, and it’s tricky. (…)

“It did do damage inside our own country, because it fed paranoia, conspiracy theories, partisan differences in our own political system that led many people to claim that the press was the enemy of the people, or at least the enemy of what they believed in.”

TEKST 3, czyli koniec hegemonii 500+

grafika Krytyka Polityczna

Przemysław Sadura i Sławomir Sierakowski przygotowali ciekawy raport o odbiorze programu 500+ Przedstawiają 10 tez ilustrowanych danymi sondażowymi i wypowiedziami.

„Gdy w 1989 roku zaczęła się transformacja od schyłkowego socjalizmu do kapitalizmu, ze względu na presję okoliczności geopolitycznych, ekonomicznych i politycznych nie pytano, do jakiego właściwie kapitalizmu mamy dojść. Przez minione 30 lat, mimo różnych zastrzeżeń, w przekonaniu Polaków proces transformacji zdążył się dokonać.

Nikt nie ma wątpliwości, że żyjemy w kapitalizmie, że otacza nas komplet kapitalistycznych instytucji, a nostalgia za czasami PRL-u jest zjawiskiem zdecydowanie rzadszym niż kiedyś. Z wyborów politycznych i wypowiedzi Polaków wynika zaś, że oczekują czegoś w rodzaju drugiej transformacji, dopełniającej tę pierwszą. Polski kapitalizm, jaki zdążyli już dobrze poznać, od pewnego czasu nie realizuje ich aspiracji.”

AKCJA, czyli pomóż znaleźć startupy pozytywnego wpływu!

grafika Startupy Pozytywnego Wpływu

Uwaga, uwaga – poszukujemy startupów pozytywnego wpływu!

Przygotowujemy 3. edycję Raportu o Startupach Pozytywnego Wpływu 2021 i poszukujemy wszystkich podmiotów, które łączą działania biznesowe z pasją założycieli/założycielek i wpływem społecznym.

Masz taki startup – zgłoś się do naszej bazy! A może znasz taką firmę, organizację, spółdzielnię?

Wypełnij

Wypełnij krótki formularz i daj się poznać!

Jeśli poczułaś/poczułeś się zainspirowana/y tym newsletterem i jego treściami, możesz postawić mi kawę :) Pijam i espresso i cappuccino, a latem iced coffee :)

Postaw mi kawę na buycoffee.to
Dziękuję!

PS. Wykład? Warsztat? Szkolenie? Moderacja? Wszystko możliwe online. Zobacz jak możemy współpracować.

Poczytaj inne wpisy na blogu albo zapisz się na newsletterżeby otrzymywać maila o nowych wpisach.

Jacinda Ardern, AOC i przywództwo kobiet, czyli Mirella poleca na weekend 10/2021

Jacinda Ardern, AOC i przywództwo kobiet, czyli Mirella poleca na weekend 10/2021

O przywództwie kobiet mogłabym pisać co tydzień i na pewno nie zabrakło by mi ciekawych artykułów i akcji, gdyż jest to jeden z tematów, którym pasjonuję się od wielu lat. W przededniu 8 marca z przyjemnością polecam Wam sylwetki polityczek – Jacindy Ardern, premierki Nowej Zelandii i Alexandrii Ocasio-Cortez – członkini amerykańskiej Izby Reprezentantów, a także artykuł o kobiecym przywództwie i różne sposoby wspierania innych kobiet. Wszystkiego najlepszego!

TEKST 1, czyli sukces Jacindy Ardern – kliknij

W zeszłym tygodniu przygotowywałam na spotkanie zespołu Szkoły Liderów studium przypadku Jacindy Ardern – premierki Nowej Zelandii, dzięki czemu przeczytałam wiele artykułów na Jej temat i przyjrzałam się dokładnie Jej politycznej drodze i sukcesom.

rys, Areta Wasilewska, projekt Moje Dzieci

Aktywna byla już w szkolnym samorządzie, do partii wstąpiła w wieku 18 lat. W ankiecie w college′u (studiowała politologię i PR) pod hasłem „najbardziej prawdopodobne, że zostanie premierem” najwięcej uczniów wpisało właśnie jej nazwisko. Miała wtedy 19 lat. Wtedy też porzuciła kościół mormoński stając się agnostyczką, ponieważ nie mogła pogodzić się z dyskryminacją swoich homoseksualnych przyjaciół. Odbyła staż w biurze ówczesnej premierki Helen Clark, a następnie w Cabinet Office za premierostwa Tony’ego Blaira.

Przewodzenie Partii Pracy spadło na Nią dość nieoczekiwanie, 7 tygodni przed wyborami parlamentarnymi, pomimo tego partii udało się zdobyć niemal 37% głosów. Wyborcze postulaty labourzystów to m.in. nierówności społeczne, budownictwo socjalne (100 tys. mieszkań w 10 lat), ograniczeniu ubóstwa dzieci, transformacja energetyczna, podniesienie płacy minimalnej, zwiększenie nakładów na opiekę zdrowotną czy bezpłatne studia

W wieku 37 lat, jako trzecia kobieta w historii kraju i najmłodsza premierka od 1856 roku stworzyła rząd w dość niespodziewanej koalicji z partią New Zealand First i Zielonymi. Już wtedy rozpoczęła się „Jacindamania”.

Pierwszym wielkim testem była dla niej masakra w meczetach w Christchurch, w której
28-latek zastrzelił 51 osób i ranił 49. Przemawiając do rodaków, Ardern zrezygnowała z wojennej retoryki, która często pojawia się po atakach terrorystycznych. Postawiła na spokój, empatię i szacunek, ale też stanowczość. Powtarzała „oni są nami”, a na spotkanie z rodzinami ofiar założyła hidżab i zapytała, czego od niej oczekują. Sprawcę masakry nazwała „kryminalistą”, a jego nazwiska nie wymieniła celowo. Państwo pokryło koszty pogrzebów ofiar. Ardern zapowiedziała całkowity zakaz posiadania broni półautomatycznej i szturmowej. Kilka tygodni później, przy jednym głosie sprzeciwu, przyjął go parlament w Wellington. 

„Nie używa słów zemsty, zemsty ani nienawiści wobec zła tego, co się wydarzyło. Używa słów miłości i współczucia dla cierpiących”. 

Kolejnym testem był wybuch wulkanu, który pozbawił życia 21 osób, także wtedy pokazała jak wygląda empatyczne przywództwo.

Była pierwszą premierką, która wzięła udział w Paradzie Równości, słynna stała się Jej odpowiedź na pytanie dziennikarza o plany związane z macierzyństwiem:

„It’s totally unacceptable in 2017 to say that women should have to answer that question in the workplace”.

Niemal wzorowo przeprowadziła kraj przez pandemię, w 5-milionowym kraju jedynie 25 osób zmarło na COVID, udało się zatrzymać rozprzestrzenianie wirusa, a ludzie wrócili do pracy, szkół, na stadiony bez żadnych restrykcji. Podczas gdy kolejne kraje wypowiadały „wojnę” koronawirusowi, nowozelandzka premierka postawiła na język ciepły i inkluzywny, by wzbudzić w obywatelach poczucie solidarności. Jej głównym przekazem było: „Be kind. We are in this together” (Bądź miły. Jesteśmy w tym razem). Nową Zelandię nazywa „naszym pięciomilionowym zespołem”. Jej postawa zapoczątkowała dyskusję czy kraje rządzone przez kobiety lepiej radziły sobie z pandemią niż kraje rządzone przez mężczyzn.

grafika Entuzjastki

Partia Pracy pod przywództwem Ardern wygrała wybory parlamentarne w 2020 roku, zdobywając 59,5% głosów i 65 ze 120 mandatów w nowozelandzkim parlamencie. Dzięki zdecydowanemu zwycięstwu Partia Pracy będzie mogła rządzić samodzielnie – po raz pierwszy odkąd w 1996 roku zmieniona została ordynacja wyborcza z większościowej na mieszaną.

Żyjemy w coraz bardziej spolaryzowanym świecie. W miejscu, gdzie coraz więcej ludzi traci zdolność dostrzegania innych punktów widzenia. Mam nadzieję, że za sprawą tych wyborów Nowa Zelandia pokazała, że tacy nie jesteśmy – oświadczyła 40-letnia Ardern. –„Będziemy rządzić tak jak prowadziliśmy kampanię – pozytywnie” – zapowiedziała.

Jest mamą prawie 2-letniej córki ze związku z prezenterem programu wędkarskiego Clarkiem Gayfordem (para zaręczyła się w maju ubiegłego roku). O Ardern zrobiło się głośno właśnie z powodu ciąży. Jest drugą kobietą na świecie, która urodziła dziecko, będąc premierką (pierwsza była Benazir Bhutto z Pakistanu). Wzięła 6-tygodniowy urlop macierzyński (obowiązki pełnił wicepremier Winston Peters), a do historii przeszły zdjęcia Ardern i Jej partnera, który opiekował się 3-miesięcznym dzieckiem na obradach Zgromadzenia Ogólnego ONZ w 2018 roku.

Empatia, naturalność, ciepło, skracanie dystansu, luz – kiedy Ardern komunikuje się z narodem na żywo przez Facebook, zdarza jej się założyć bluzę od dresu. Nie jest to już odbierane jako dyskwalifikująca lidera oznaka słabości.

Od czasu do czasu będziesz się potykać i musisz to szczerze przyznawać. Ludzie potrzebują autentyczności, nie sztucznej idei, czym miałoby być polityczne przywództwo – przekonuje pani premier.

Jedną z ostatnich decyzji premierki było zapewnienie we wszystkich szkołach w Nowej Zelandii darmowych produktów do higieny menstruacyjnej.

„We want to see improved engagement, learning and behaviour, fewer young people missing school because of their period, and reduced financial hardship amongst families of participating students.”

W czym tkwi sukces Jacindy Ardern? Na pewno ważna jest komunikacja. Jasno podaje informacje, ale zawsze jest przy tym empatyczna, a to sprawia, że obywatele jej wierzą i ustosunkowują się do nakazów i zakazów podejmowanych przez rząd. Jest też spójna, autentyczna, pragmatyczna i naturalna. To właśnie cechy przywódczyni XXI w.

TEKST 2, czyli siła Alexandrii Ocasio-Cortez – kliknij

W amerykańskiej polityce umiejętność zbierania pieniędzy jest jednym z podstawowych kryteriów mierzenia siły i skuteczności polityka lub polityczki. Alexandria Ocasio-Cortez, członkini Izby Reprezentantów z Nowego Jorku zebrała 5 milionów dolarów w ciągu 96 godzin. I to na pomoc mieszkańcom Texasu dotkniętym katastrofalnymi skutkami zimy. Czyli działała poza swoim okręgiem wyborczym i poza swoim.

„It’s that power that makes every Democrat ambitious for national office — whether in 2024 or beyond — acknowledge that AOC is a prime mover in any presidential primary race she decides to compete in. (AOC will turn 35 just before the 2024 election, which makes her technically eligible to serve as president.)

And it’s that power that, in the near term, makes AOC her own power center within the House. Because when you can raise money in the millions over a few days, every single member of the Democratic-controlled House wants to be on your good side.”

Urodziła się 13 października 1989 roku na Bronksie w rodzinie portorykańskich imigrantów. Jej mama, Blanca Ocasio-Cortez (z domu Cortez), wyszła za mąż za architekta Sergia Ocasio.  O polityce rozmawiało się codziennie przy kolacji  mówi AOC. – To jest zakorzenione w naszej kulturze – dodaje.

Po maturze w Yorktown High School w 2007 roku (zdobyła tu drugą nagrodę naukową za projekt z zakresu mikrobiologii) poszła na College of Arts and Sciences przy Uniwersytecie w Bostonie. W 2011 roku uzyskała dyplomy z ekonomii i stosunków międzynarodowych. W tym samym czasie na raka płuc zmarł ojciec Alexandrii. Jej mama, a potem także ona, musiały pójść do pracy. Blanca prowadziła autobusy szkolne i sprzątała, córka była barmanką i kelnerką. – Urodziłam się w miejscu, które determinuje twoje przeznaczenie. Kobiety takie jak ja nie ubiegają się o urząd – mówiła podczas kampanii. 

W pierwszej kadencji AOC zyskała duże zainteresowanie z obu stron polityki. Dla Republikanów stała się celem ataków jako gwiazda liberalnych i progresywnych mediów społecznościowych. Naraziła się też kierownictwu Partii Demokratycznej swoim wywrotowym, jak na waszyngtońskie standardy, zachowaniem. W prawyborach popierała młodych kandydatów i kandydatki i protestowała przed biurem spikerki Nancy Pelosi popierając politykę Nowego Zielonego Ładu.

The Guardian poświęcił długi artykuł podsumowując pierwszą kadencję AOC w Kongresie.

Wygrała swoje drugie prawybory i drugie wybory pomimo iż Jej republikański oponent, 60-letni katolicki nauczyciel szkoły średniej, zebrał ponad 10 milionów dolarów, a ich starcie stało się drugą najdroższą kampanią do Izby Reprezentantów.

W wywiadzie dla Vanity Fair opowiedziała o tym jakie słowa padały pod Jej adresem ze strony Republikanów, odniosła się też do rzekomego konfliktu z Nancy Pelosi:

„“Two powerful women coming from different perspectives,” she shrugs, “and there has to be a catfight.” Still, “House leadership is, sometimes, a little wary of me speaking on the floor. Not that I’m not allowed to, but it’s a little more dicey,” says Ocasio-Cortez. “I think a lot of people, including my Democratic colleagues, believe the Fox News version of me.”

Jej wypowiedź, że nie wie czy będzie w Izbie Reprezentantów na zawsze wzbudziły komentarze dotyczą przyszłości politycznej AOC, która w 2024 roku skończy 35 lat, a więc może już kandydować na prezydentkę.

„“I’ve told her, I fully expect that she’s going to run one day, and that she should,” former Housing and Urban Development secretary and 2020 candidate Julián Castro told me. “She absolutely has the talent, the dynamism, and the leadership ability.”

W czasie konwencji Demokratów Alexandria dobrze wykorzystała swoje 60 sekund, podkreślając konieczność zmian systemowych:

Jest królową mediów społecznościowych:

– She has 8.3 million Twitter followers — more than any other House member, including Speaker Nancy Pelosi. Ocasio-Cortez has 1.5 million followers on Facebook. (She said in 2019 that she had stopped personally posting on the site.) She has 6.1 million followers on Instagram. Hell, she’s on „Animal Crossing!”

Fast Company poświęciło cały artykuł temu jak AOC używa Instagrama:

What’s striking about Ocasio-Cortez’s style is just how digitally native it seems. Sprinkled with emoji, cute stickers, hand-drawn illustrations on top of content, colorful fonts, and not a small number of selfie videos, she embraces all the affordances of Instagram. On Halloween night, for instance, she started up a live stream while she prepared ramen in an Instant Pot. As she chopped up vegetables, she answered questions from her followers about her thoughts on politics and the midterms. A portion of the video used the VCR filter, which created a grainy image along with a timecode, and she then posted the results of her meal (yes, it looked tasty), along with a recipe on her Pinterest account.

W lipcu 2020 roku, ubrana w czerwoną marynarkę, ze spokojem wygłosiła „najbardziej feministyczną mowę swojego pokolenia” po tym, jak Ted Yoho Ją obraził. Spotkali się na stopniach Kapitolu. Yoho schodził, Ocasio-Cortez szła na górę. Kiedy się mijali, zaczepił ją i powiedział jej w twarz, że „napawa go wstrętem” (disgusting) i jest „niespełna rozumu” (out of your mind). Dlaczego? Bo, zdaniem Demokratki, to bieda i bezrobocie są przyczyną ostatniego wzrostu przestępczości w Nowym Jorku. Ocasio-Cortez odparła, że Yoho zachowuje się wobec niej niegrzecznie (rude). Rozeszli się, do Republikanina dołączył kolega Roger Williams z Teksasu, i to wtedy Yoho rzucił: „Pieprz…na suka!”

Zdarzenie opisał szczegółowo reporter portalu „The Hill”.

„- Posiadanie córki nie czyni mężczyzny przyzwoitym. Posiadanie żony nie czyni mężczyzny przyzwoitym. Traktowanie ludzi z godnością i szacunkiem czyni mężczyznę przyzwoitym – grzmiała Alexandria Ocasio-Cortez, najmłodsza amerykańska kongresmenka, członkini Partii Demokratycznej reprezentująca Nowy Jork, w odpowiedzi na seksistowski atak, jakiego dopuścił się Ted Yoho, republikański kongresmen z Florydy.”

Na razie Ocasio-Cortez w Waszyngtonie łączy siły z „ekipą” (The Squad) trójki pozostałych kobiet przed pięćdziesiątką i reprezentujących mniejszości, które podobnie jak ona dostały się do Izby Reprezentantów w ostatnich wyborach. „Ekipa” jest w chłodnych relacjach z kierownictwem własnej partii i w większości spraw jest od niego radykalniejsza. Opowiada się za polityką nakierowaną na pomoc biedniejszym Amerykanom. Jak dotąd udaje jej się iść własną drogą.

Często pisze się o AOC jako o nowym typie polityczki, która lubi i potrafi rozmawiać z wyborcami, jest naturalna i autentyczna, doskonale posługuje się mediami społecznościowymi, wywiady z Nią pojawiają się w pismach kobiecych, nie boi się podkreślania swojej kobiecości. Na pewno będę obserwować rozwój Jej kariery.

TEKST 3, czyli przywództwo kobiet – kliknij

grafika UN Women

Coraz więcej pisze się o przywództwie kobiet i nadchodzącej „erze kobiet”. I obiecuję, że napiszę o tym więcej, dzisiaj polecam ten artykuł:

„Across all sectors, communities and societies, women have key contributions to make to leadership. From politics and corporations to sports and STEM, diverse leadership benefits everyone. Leaders need to represent the people they serve to best understand their wants and needs.

This year on International Women’s Day, we’re celebrating women’s leadership in all its forms, and calling for women and feminists across the world to claim their space in leadership and decision-making.

AKCJA, czyli zrób cos dla innych kobiet!

Wesprzyj Fundusz Feministyczny:
Fundusz Feministyczny to jedyna instytucja w Polsce, która wspiera wyłącznie działania realizowane przez kobiety, dziewczyny i osoby niebinarne, trans i queer z całego kraju. Finansuje inicjatywy, które budują lepszy świat dla nas wszystkich.

Kup prenumeratę „Kosmosu dla dziewczynek” i wzmocnij jakąś dziewczynkę:
To pierwszy w Polsce reportażowy magazyn dla dzieci w wieku 6 – 12 lat. Autorskie, wolne od reklam pismo, wydawane przez fundację powołaną przez mamy (i mam szczęście być jedną z nich ;). Przygotowany ze swadą, fantazją i najwyższą starannością przez galaktykę świetnych polskich autorek i autorów, graficzek i grafików.

Obejrzyj film:
Fundacja Feminoteka (którą także warto wspierać np. przekazując 1% podatku) przypomina, że z okazji Międzynarodowego Dnia Kobiet Arte, przygotowało cykl filmów dokumentalnych „Dzień (Praw) Kobiet” dostępnych bezpłatnie na platformie VOD ARTE po polsku https://www.arte.tv/pl/, możesz obejrzeć np.:
INDIE: WIOSKI BEZ MACICY, Francja, 2021
W Indiach pracownice rolne stawiane są pod presją usunięcia macicy, aby mogły pracować bez przerwy. Długo była to jedna z najlepiej chronionych tajemnic wsi w Indiach. Podczas gdy wskaźnik histerektomii (zabieg chirurgicznego usunięcia macicy) na Zachodzie wynosi 2/1000, w Indiach osiąga 17/1000, aż do 350/1000 w stanie Maharasztra na zachodzie kraju, w tzw „Pasie Cukrowym”. Przez ostatnie 10 lat 14 000 zbieraczek trzciny poddało się histerektomii.
Seria: https://www.arte.tv/…/100785…/indie-wioski-bez-macicy/

Dowiedz się więcej o przywództwie kobiet:
Polub fanpage Instytutu Przywództwa Kobiet, gdzie staram się gromadzić najciekawsze informacje i artykuły na ten temat.

Używaj feminatywów:
„Na niewidzialność kobiet w licznych obszarach życia składa się wiele czynników. Sposób zaprojektowania przestrzeni, bodźce ekonomiczne, biologia, uprzedzenia, tradycja, religia… Ale język jest niewątpliwie jednym z najważniejszych czynników, umożliwiającym konsolidację pozostałych.Dlatego warto powalczyć. Nie z językiem, ale właśnie o język. Język, którym mówimy, kształtuje naszą rzeczywistość, ale zarazem pozostaje tworem bardzo plastycznym. Każda wypowiedziana „chirurżka”, „muzykolożka” i „profesora” przybliża nas o krok do świata, w którym kobiety wykonujące te funkcje nie są już niewidzialne (ani przebrane za mężczyzn). Bolą uszy? Niech bolą. Pobolą, pobolą i przestaną.”

Jeśli poczułaś/poczułeś się zainspirowana/y tym newsletterem i jego treściami, możesz postawić mi kawę :)

Postaw mi kawę na buycoffee.to
Dziękuję!

PS. Wykład? Warsztat? Szkolenie? Moderacja? Wszystko możliwe online. Zobacz jak możemy współpracować.

Poczytaj inne wpisy na blogu albo zapisz się na newsletterżeby otrzymywać maila o nowych wpisach.

Zaprzysiężenie prezydenta, plantacja kakaowca, codzienne czytanie i apki, które pomagają, czyli Mirella poleca na weekend 4/2021

Zaprzysiężenie prezydenta, plantacja kakaowca, codzienne czytanie i apki, które pomagają, czyli Mirella poleca na weekend 4/2021

Dzisiaj zapraszam Was do przyjrzenia się kilku symbolicznym faktom z ceremonii zaprzysiężenia prezydenta Joe Bidena oraz wiceprezydentki Kamali Harris, zapraszam też na wizytę na plantacji kakaowca i zachęcam do codziennego czytania. Oraz polecam apki, których używanie pomaga ludziom i środowisku naturalnemu.

TEKST 1, czyli ceremonia zaprzysiężenia

Ceremonia zaprzysiężenia nowego prezydenta USA i tym była świetnie wyreżyserowanym spektaklem. W polecanym tekście znajdziecie więcej historii o tych znaczących początkach prezydentury, a ja przypominam tylko kilka symboli z tego tygodnia:

  • Kamala Harris, pierwsza kobieta na stanowisku wiceprezydenckim została zaprzysiężona przez Sonię Sotomayor – pierwszą latynoską sędzię Sądu Najwyższego
  • Wiceprezydentka Harris w trakcie przysięgi trzymała rękę na Biblii, która należała do sędziego Thurgooda Marshalla. Marshall był pierwszym czarnym sędzią nominowanym do Sądu Najwyższego w 1967 r., popierał orzeczenie dotyczące prawa do aborcji Roe v. Wade i sprzeciwiał się karze śmierci w sprawie Furman v. Georgia. Zanim trafił do Sądu Najwyższego bronił praw obywatelskich, także związanych z segregacją rasową. Kamala przyznaje, że jest jednym z Jej idoli.
  • Purpurowy kolor płaszcza Kamali symbolizował kolor jedności, kolor pomiędzy czerwonym i niebieskim, był to także noszony przez sufrażystki. Kreację zaprojektował John Rogers, młody, czarny projektant z Luizjany. W stroju nie mogło zabraknąć pereł, bardzo lubianych przez Wiceprezydentką, niestety nie ubrała swoich Conversów, z którymi nie rozstawała się w czasie kampanii.
  • 22-letnia poetka Amanda Gorman zadeklamowała swój piękny wiersz „The Hill we Climb”, a potem zauroczyła Andersona Coopera w czasie wywiadu
  • Strażaczka i przewodnicząca związku zawodowego Andrea Hall wygłosiła przysięgę wierności w języku angielskim i języku migowym, cała inauguracja była również tłumaczona na ten język, dostępna była także audiodeskrypcja

Wzruszający spot z udziałem małych dziewczynek, które oglądają zaprzysiężenie Kamali powstał w ramach inicjatywy Girl Up, wraz z hasłem „When one girl rises, all girls rise”.

Teraz pozostaje tylko trzymać kciuki za nowy prezydencki team i obserwować jak będzie się rozwijać ich kadencja.

TEKST 2, czyli plantacje kakaowca

Ziarna kakaowca

Jeśli tak jak ja kochacie czekoladę, z przyjemnością przeczytacie artykuł blogerskiego teamu Tasteaway o plantacjach kakaowca w Meksyku i Gwatemali.

„W świecie kakaowców wyróżnia się 3 główne odmiany – Criollo, Forastero i Trinitario. Odmiana najbardziej powszechna to Forastero – 70% światowej produkcji to ziarna właśnie tej odmiany – ich smak jest mocny i gorzkawy. Forastero jest odmianą odporną na choroby, a zarazem dającą bardzo wiele owoców, jednak mówi się, że pod względem smaku brak jej wyrafinowania i przyjemnych owocowych nut.

Criollo jest cenione za jakość i smak, ale nie daje tylu owoców i stanowi tylko część światowych upraw kakaowca. Ziarna odmiany Criollo są okrągłe, mają owocowy posmak z delikatnym aromatem suszonych owoców. Trinitario to natomiast hybryda Criollo i Forastero – bardziej odporna na choroby niż criollo.”

TEKST 3, czyli dlaczego warto czytać codziennie

Pozyskiwanie wiedzy, redukowanie stresu czy lepsza pamięć, to tylko kilka efektów codziennej lektury. W artykule przeczytacie jeszcze o innych pozytywach.

Odkąd przekonałam się do mojego Kindla – nie wyobrażam sobie dnia bez czytania, jedyny „problem”, który mam, to łatwość przerzucania się pomiędzy książkami, co niestetyt skutkuje tym, że wielu nie kończę… Ale pracuję nad tym :)

AKCJA, czyli apki, które pomagają

Robiąc zakupy, zamawiając jedzenie, pozbywając się starych ubrań możemy równocześnie pomagać. Czasem wystarczy użycie odpowiedniej aplikacji w telefonie. Poznajcie 5 takich apek.

„Ciągła rutyna i niezaspokojona potrzeba ekscytacji wzmaga w nas potrzebę zmiany, jaką może być zakup nowej książki, laptopa, nawilżającego kremu czy wygodnego swetra. Pandemia zmieniła nasze życie na wielu płaszczyznach, przenosząc je głównie do zacisza domowego, w którym szukamy komfortu. W trosce o nasze zdrowie psychiczne, często zadowalamy się zakupami online. Zamawiamy produkty pierwszej potrzeby, a jeszcze częściej takie, których zakup wzbudza w nas pozytywne emocje. Pomagając sobie, możemy pomóc też całemu światu. Aplikacje przyjazne ekologii i altruizmowi sprawią, że nasze zakupy staną się jeszcze lepsze.”

Jeśli poczułaś/poczułeś się zainspirowana/y tym newsletterem i jego treściami, możesz postawić mi kawę :)

Postaw mi kawę na buycoffee.to
Dziękuję!

PS. Wykład? Warsztat? Szkolenie? Moderacja? Wszystko możliwe online. Zobacz jak możemy współpracować.

Poczytaj inne wpisy na blogu albo zapisz się na newsletterżeby otrzymywać maila o nowych wpisach.

Jak działa Adam Bodnar, jak decyzje podejmuje Barack Obama, niezręczna cisza i prezenty z Podlasia, czyli Mirella poleca na weekend 51/2020

Jak działa Adam Bodnar, jak decyzje podejmuje Barack Obama, niezręczna cisza i prezenty z Podlasia, czyli Mirella poleca na weekend 51/2020

Przedświąteczny weekend spędzimy z Adamem Bodnerem i Barackiem Obamą, podpatrując jak działają i jak podejmują decyzje. Pomilczymy, nawet jeśli będzie to nieco niezręczne i sprawdzimy jakie prezenty last minute oferuje Podlasie.

TEKST 1, czyli jak lubi działać Adam Bodnar

25-lecie Szkoły Liderów, 2019

Rzadko zdarza się, żeby osoba na stanowisku publicznym tak bardzo imponowała mi swoim zaangażoaniem, pracowitością i wiernością zasadom. Taką osobą był Henryk Wujec, którego nie ma z nami od kilku miesięcy. Taką osobą jest Adam Bodnar, ciągle jeszcze pełniący funkcję Rzecznika Praw Obywatelskich. W tym wywiadzie portalu ngo.pl znajdziecie wiele ciekawych faktów z czasów Jego rzecznikowania, ale także wspomnień, przemyśleń i wiedzy.

Adamie, mam nadzieję, że wykorzystasz swoje ogromne i ciekawe doświadczenie, bo bardzo potrzebujemy takich osób jak Ty w życiu publicznym.

Chciałabym, żeby Henryk Wujec znów pojawił się w naszej rozmowie. Jakub Wygnański wspominał, że „kiedy umówił się na spotkanie np. w Biłgoraju z działaczem, dla którego był mentorem w Szkole Liderów, to nie odpuścił, choćby miał w tym samym czasie zaproszenie na międzynarodową konferencję na drugim końcu świata”, bo „wiedział, co ma znaczenie” i wszystko było dla niego ważne. Pan też dużo mówi o Polsce regionalnej, o tym, ile Panu dała.  Jaka więc ona jest? 

– To, co działo się w małych miejscowościach, było dla Henryka Wujca równie ważne jak sprawy, które miał w Warszawie.  Był aktywny w całej Polsce.  Sporo po niej jeździł, kiedy powstał KOD, spotykając się z aktywistami i organizatorami protestów. 

Od początku uważałem, że częścią mojej misji musi być praca w terenie. Bo chciałem zrozumieć jak funkcjonuje Polska i pokazać, że jestem blisko ludzi.  Zostałem rzecznikiem 38 milionów obywateli i obywatelek. I założyłem, że to nie może być praca, która polega na siedzeniu w gabinecie i czekaniu na skargi.  Interesowała mnie istota Polski dziejącej się w małych miejscowościach, być może dlatego, że sam z takiej pochodzę.  Postawiłem sobie przy tym za cel przyjrzeć się kondycji społeczeństwa obywatelskiego na szczeblu lokalnym i tkance społecznej, na którą wpływ ma wysoki stopień zaufania do samorządu, wyższy poziom bezrobocia i konsekwencje masowej emigracji.  (…)

Poza tym, musieliśmy uświadomić sobie, że to nie są organizacje zatrudniające ludzi na etatach. Ci ludzie działają po godzinach: kiedy zakończą pracę w szkole, szpitalu czy urzędzie, wieczorami robią coś dodatkowo.  Dla mnie samo to było odkryciem, a więc jak działa sektor pozarządowy poza wielkimi miastami. Ale też to, że czasem potrzeba naprawdę niewiele pieniędzy, żeby coś zmienić.  Dla wielu z tych organizacji kwota pięciu tysięcy złotych –  niewielka z perspektywy warszawskiej – może wiele zmienić, bo dać szansę na zorganizowanie konferencji, seminarium albo akcji publicznej lub wydanie publikacji.  Kiedy razem z Biurem otrzymałem wynoszącą kilkadziesiąt tysięcy złotych Nagrodę Rafto [nagroda norweskiej fundacji za działania na rzecz ochrony praw człowieka –  od red.], podjąłem decyzję o przekazaniu jej Funduszowi Obywatelskiego i podzieleniu między wieloma organizacjami. Na taki mały konkurs grantowy wpłynęło kilkukrotnie więcej aplikacji niż standardowo.  Małe kwoty okazały się bardzo potrzebne organizacjom do przetrwania.  Odebrałem wielką lekcję z tego, jaka Polska lokalna potrafi być innowacyjna, a czasem przekorna i jakie ma relacje z organami władzy publicznej.

TEKST 2, czyli jak podejmuje decyzje Barack Obama

Photo by Pete Souza

Można zadawać sobie pytanie czy prezydent Barack Obama poradziłby sobie lepiej z pandemią w USA niż prezydent Trump. Nigdy się tego nie dowiemy, ale możemy poczytać ciekawe refleksje Obamy z czasów jego prezydentury dotyczące sposobu podejmowania decyzji w czasach kryzysu.

But the point is, in just a few short weeks on the job, I had already realized that because every tough decision came down to a probability, then certainty was an impossibility — which could leave me encumbered by the sense that I could never get it quite right. So rather than let myself get paralyzed in the quest for a perfect solution, or succumb to the temptation to just go with my gut every time, I created a sound decision-making process — one where I really listened to the experts, followed the facts, considered my goals and weighed all of that against my principles. Then, no matter how things turned out, I would at least know I had done my level best with the information in front of me. (…)

That was something my mother made sure I understood. Once, she found out that I had been part of a group teasing a kid at school. She sat me down and told me that there were two kinds of people in the world: Those who only think about themselves and tear others down to make themselves feel important. And those who think about how others feel and avoid doing things that might hurt them. “So,” she asked me, “Which kind of person do you want to be?”

TEKST 3, czyli o niezręcznej ciszy

When faced with a challenging question, instead of answering, you pause and think deeply about how you want to answer. This is no short pause; rather, it involves taking several seconds (10, 20, or longer) to think things through before responding. (…)

We live in a world that demands instant gratification.

Emails should be answered on the same day. Slack and text messages should be answered right now. You forgot about the Zoom meeting? No problem, you can still join. And the meeting immediately following, too. (After all, with everything virtual nowadays, you don’t even have to leave your desk, right?)

But there’s a major problem with all of this instantaneous communication:  It doesn’t leave time to think.

That’s right–think. As in, think critically

Critical thinking calls for deep and careful consideration of a subject. It requires introspection and retrospection. It involves weighing and analyzing facts, and careful reasoning. And it results in making insightful connections.

None of this is possible without time.

And time has become the biggest luxury on the planet.

AKCJA, czyli prezenty z Podlasia

Dom na Wschodzie, Podlasie

Pewnie jesteście bardzo porządni i macie już kupione świąteczne prezenty, ja w tym roku, z racji gorącego zawodowo grudnia nie mam jeszcze wszystkich. Ale też pomyślałam sobie, że przecież potrzebne, smaczne czy porządne rzeczy można kupować przez cały rok, zwłaszcza jak odkryje się takie wspaniałe źródło jak „prezenty z Podlasia”.

Dlatego pamiętajcie o podlaskich olejach, serach, miodach, kosmetykach czy zabawkach przez cały rok!

PS. Wykład? Warsztat? Szkolenie? Moderacja? Wszystko możliwe online. Zobacz jak możemy współpracować. Poczytaj inne wpisy na blogu.