Dużo się dzieje :) dlatego w tym tygodniu newsletter lekko opóźniony.
Proponuję Wam artykuł o miejscu Ziemi i jej prawach w kapitaliźmie, przestrogi przed pinkwashingiem, krótką historię nowych prezydentek Meksyku i Islandii oraz apel 4 pokoleń aktywistek o udział w wyborach do Parlamentu Europejskiego.

Światowy Dzień Środowiska (5 czerwca) to dobry czas na reflekcję o naturze i jej prawach. Pisze o tym Joanna Wis-Bielewicz w artykule w Krytyce Politycznej, z którą niedawno rozmawiałyśmy także o książce Aktywna nadzieja, Joanna Macy i Chris Johnstone (nadal na mojej czytelniczej liście):
„Walka o prawo rzek do pozostawania czystymi czy prawo drzew do wzrostu zmienia sposób myślenia o środowisku naturalnym, dominujący w epoce rozwoju przemysłowego, gdzie przyroda stała się zasobem do wykorzystania.
Wzrost gospodarczy, święty Graal epoki rozwoju przemysłowego, opiera się na prostej zasadzie budowania wartości finansowej przedsiębiorstw poprzez zużywanie zasobów naturalnych. Wartość drzewa oceniana jest po ilości drewna, które może być pozyskane po jego ścięciu, a wartość wody po liczbie butelek, w które została spakowana i w których może zostać sprzedana.
Osobowość prawna przyznana Matce Naturze w Ekwadorze i Boliwii, rzekom Whanganu w Nowej Zelandii, Magpie w Kanadzie czy lagunie Mar Menor w Hiszpanii przybliża nas do zrozumienia świata w sposób, w jaki widzą go pierwsze narody żyjące często w najdalszych zakątkach Ziemi. Maorysi, Inuici czy plemiona Amazonii wciąż pamiętają, że są częścią sieci życia na Ziemi – i że od natury zależy ich los.
My, mieszkańcy „cywilizowanego” świata późnego kapitalizmu, zatraciliśmy tę pamięć. Zawładnęła nami antropocentryczna wizja rzeczywistości, w której człowiek „czyni sobie ziemię poddaną” – czyli jest właścicielem ziemi, a wraz z prawem własności nabywa prawo do jej eksploatacji i dewastacji.(…)
W 2008 roku konfederacja we współpracy z Pachamama Alliance doprowadziła do uznania przez Ekwador (jako pierwsze państwo na świecie) osobowości prawnej Matki Natury. Artykuł 71 ekwadorskiej konstytucji stanowi, że „Natura, inaczej Pacha Mama (Matka Natura), w ramach której życie trwa i rozwija się, ma prawo do integralnego szacunku dla swojego istnienia, trwania i regeneracji swoich cykli, struktury, funkcji i procesów ewolucyjnych”.

Jeśli w czerwcu nagle odkrywasz, że jest miesiąc dumy i zmieniasz logo swojej firmy na tęczowe – przeczytaj tekst Michała Pyzika napisany dla Divercity+ o tym jak nie stosować pinkwashingu:
„Jeśli chcesz zaprojektować i wdrożyć działania specyficznie dla tej grupy osób, warto zadać sobie pytanie – czy moja akcja/kampania/produkt realnie wpłynie na poprawę sytuacji osób LGBT+? Po czym to poznam? Jak to zmierzę? Planuj zatem konkretne, mierzalne działania. Pamiętaj przy tym, że akcje, które zaplanowane są z okazji pride month i są skierowane do wewnątrz organizacji również mogą być bardzo wartościowe i potrzebne i to od nich warto zacząć tęczowe aktywności.
Możesz na przykład zacząć od wdrożenia w organizacji języka niewykluczającego, od weryfikacji primingu na www, czy sposobu, w jaki projektujemy i komunikujemy o benefitach w organizacji – np. urlop rodzicielski możesz zaprojektować również dla „drugiego rodzica” zamiast dla ojca dziecka, pakiet medyczny adresuj do „osoby zatrudnionej i jej osoby partnerskiej” w miejsce „żony/męża pracownika”. Są to inicjatywy realnie przeciwdziałające dyskryminacji pośredniej, a ich komunikacja może wzmocnić poczucie przynależności i włączenia.”
Świat zrównoważonego rozwoju zyskał dwie sojuszniczki na najwyższym szczeblu – nowe prezydentki Meksyku i Islandii.
61-letnia Claudia Sheinbaum wygrała wybory prezydenckiej w Meksyku w I turze, zdobywając 59,35% głosów i jest pierwszą kobietą na tym stanowisku w ponad 200-letniej historii tego kraju.
Przed zaangażowaniem się w politykę Claudia Sheinbaum skupiała się na karierze naukowej. Pracowała jako klimatolożka – z wykształcenia jest fizyczką i inżynierką energetyki. W polityce obecna od 2000 roku. Uczestniczyła w przygotowaniu raportu #IPCC 4go i 5go cyklu, była jedną z członkiń III grupy roboczej, która zajmuje się zagadnieniem mitygacji. W latach 2018-2023 była burmistrzynią miasta Meksyk.
„Dziękuję narodowi Meksyku, to jest wasz triumf, 2 czerwca ponownie przeszliśmy do historii. Niech żyje Czwarta Transformacja! Niech żyje Meksyk!” – napisała nowa prezydentka w mediach społecznościowych.
Z ciekawością będę obserwować Jej prezydenturę!

Tymczasem w Islandii prezydentką została Halla Tómasdóttir zdobywając 34.15% głosów (drugie i trzecie miejsce w wyborach również zajęły kobiety.
Vigdís Finnbogadóttir, która jako pierwsza kobieta na świecie została wybrana na urząd prezydencki w Islandii w 1980, miałam okazję poznać podczas spotkania klubu byłych prezydentek i premierek, do którego należy moja pierwsza szefowa Hanna Suchocka :)
55-letnia Tomasdottir jest ekonomistką, nauczycielką i wykładowczynią, pracowała w działach kadr i na stanowiskach kierowniczych w międzynarodowych korporacjach, a także na Uniwersytecie w Reykjaviku. Pełni także funkcję dyrektorki generalnej „The B Team” – globalnej organizacji non-profit zrzeszającej liderów_ki biznesu i społeczeństwa obywatelskiego, pracującej na rzecz promowania praktyk biznesowych skupionych na ludzkości i klimacie.

W niedzielę wybory do Parlamentu Europejskiego. Czy masz już swojego kandydata albo kandydatkę? Ja mam trudny wybór, bo z mojego okręgu kandyduje wiele znajomych osób i jeszcze nie wiem na kogo, ale wiem, że na pewno ZAGLOSUJĘ!
Z apelem, o udział w wyborach (który możesz także podpisać na stronie Avaaz) zwróciły się też aktywistki z czterech pokoleń:
Do wszystkich, którym zależy na wolności:
Jesteśmy Waszymi córkami, matkami, babciami i siostrami. Piszemy do Was w chwili poważnego zagrożenia. Władza w Unii Europejskiej może wpaść w ręce ludzi, którzy chcą ją zniszczyć.
Nadzieja i determinacja to siły, które potrafią wydobyć nas z ciemności. Doświadczyłyśmy tego same, gdy stawałyśmy do walki wspólnie z tysiącami innych – i wygrywałyśmy. Potrzebujemy ich również teraz.
Ekstremiści szerzą nienawiść i strach, aby nas podzielić. Atakują mniejszości pod pretekstem dbania o bezpieczeństwo, depczą prawa kobiet i osób LGBT+ i grożą wycofaniem się z ochrony klimatu.
Reprezentujemy cztery pokolenia Polek, które walczyły i nadal walczą o wolność, demokrację i bezpieczną przyszłość.
W 1944 roku walczyłyśmy o wolność.
W 1989 roku walczyłyśmy o wolność i demokrację.
Teraz walczymy o równość i godność oraz przyszłość dla WSZYSTKICH.
Wolność, demokracja, prawa człowieka i natura potrzebują obrony. To jest nasze zadanie na dziś.
Zjednoczona, pokojowa Europa kiedyś wydawała się niemożliwa. Udało się ją stworzyć. Dziś jest coraz bardziej zagrożona.
W tę niedzielę zagłosujmy, stawmy czoła nienawiści – wspólnie i z nadzieją.
Anna Przedpełska-Trzeciakowska (97 lat), uczestniczka Powstania Warszawskiego
Danuta Kuroń (75 lat), działaczka „Solidarności” w okresie PRL
Marta Lempart (45 lat), działaczka Strajku Kobiet
Dominika Lasota (22 lata), aktywistka związana z Inicjatywą Wschód
W tę niedzielę idź na wybory i zagłosuj!
Jeśli poczułaś, poczułeś się zainspirowana_y tym newsletterem i jego treściami, możesz postawić mi kawę :) Pijam i espresso i cappuccino, a latem iced coffee :)
Wykład? Warsztat? Szkolenie? Moderacja? Wszystko możliwe online. Zobacz jak możemy współpracować.
PS. Poczytaj inne wpisy na blogu albo zapisz się do newslettera!