Publikuję dzisiejszy newsletter i pędzę na X konferencję Nienieodpowiedzialnych, w tym roku będziemy dyskutować o dobru, w debacie oxfordzkiej „Troska o dobro wspólne to maska dla bezwzględnego biznesu” występuję po stronie opozycji. Ostatni tydzień to także spotkanie przedsiębiorstw społecznych z Polski i Rumunii zorganizowane przez NESsT Polska – bardzo ciekawe dyskusje dotyczyły różnic kulturowych między naszymi krajami oraz spotkanie organizacji, które wspiera Fundusz Pomocowy – a projekty edukacyjne to pełne spektrum od lokalnego telefonu zaufania, poprzez kluby wolontariatu i „podwórkową szkołę” po tutoring rówieśniczy.
A dzisiaj proponuję Wam artykuł i filmik o języku inkluzywnym, czyli jak mówić, żeby włączać, miniserial o kobietach z różnych kontynentów, które zmieniają swoje społeczności, raport o antyukraińskiej mowie nienawiści na polskim Twitterze oraz podcast o tym jak stworzono w Polsce ukraińską szkołę w 24 dni.
W urzędzie, w biurze, w osiedlowym sklepie, w hali produkcyjnej, w organizacji pozarządowej. Zawodowo i prywatnie. W pismach, w rozmowach, w mediach społecznościowych. Wszędzie mamy do czynienia z językiem, wszędzie go używamy. Bez względu na rodzaj wykonywanej pracy to jedno z naszych narzędzi. Nieraz – główne, jakim się posługujemy.
materiał filmowy – STOP
Od dawna wiemy, jak ważne są umiejętności komunikacyjne. Rada Unii Europejskiej zaliczyła je do kompetencji kluczowych, „których wszyscy potrzebują do samorealizacji i rozwoju osobistego, zatrudnienia, włączenia społecznego, zrównoważonego stylu życia, udanego życia w pokojowych społeczeństwach, kierowania życiem w sposób prozdrowotny i aktywnego obywatelstwa”
W artykule i materiale wideo Katarzyny Radzikowskiej i Moniki Nowakowskiej STOP – Stowarzyszenie Trenerskie Organizacji Pozarządowych chce zwrócić uwagę na szczególny element komunikacji – używanie języka inkluzywnego, czyli takiego, który jest wrażliwy na osoby i szanuje ich potrzeby.
Poznajcie Carolę z Włoch, Sereti z Kenii, Paulę z Niemiec i Thowaibe z Tunezji, bohaterki miniserialu „Wonder women”, którym daleko od marvelowskich heroin. Ich super mocami są zaangażowanie, odwaga i nieustępliwość. Dziewczyny na co dzień zmieniają świat i walczą z kryzysem ekologicznym, ekonomicznym, społecznym i kulturalnym.
Grafika ekonsument.pl
Cztery dziewczyny, cztery życia, cztery portrety sfilmowane w różnych częściach świata, by pokazać uniwersalne historie o zwykłych niezwykłych kobietach.
Poprzez drobne codzienne gesty te młode aktywistki nie tylko przyczyniają się do poprawy jakości życia swoich lokalnych społeczności, ale także pomagają chronić planetę i jej mieszkańców. Są świadome, że sprawiedliwość ekologiczna i sprawiedliwość społeczna to jedna i ta sama misja. Chcąc ją zrealizować, musimy oddać głos i sprawczość tym, którzy i które cierpią z powodu kryzysów ekologicznych i niesprawiedliwości społecznej.
„Wonder Women” znajdują się w centrum opowieści – to one zabierają nas do swojego świata, miejsc, w których żyją, przestrzeni, w których tworzą swoje idee oraz toczą zmagania, wykorzystując swoją pomysłowość i przede wszystkim poczucie wspólnoty, bez ego, bez przemocy, bez uprzedzeń. Styl narracji jest połączeniem stylu poetyckiego i obserwacyjnego, któremu towarzyszy intymne, szczere podejście do historii każdej bohaterki opowiadanej w pierwszej osobie.
Serial można oglądać w dniach 13 kwietnia – 4 maja. Powstał w ramach kampanii Klimat na Zmiany.
Na potrzeby badania analizie poddano tysiące wpisów opublikowanych od 24 lutego 2022 roku na polskim Twitterze – od tych bezpośrednio nawołujących do przemocy po takie, w których niechęć była ukrywana pod pozorami „legend miejskich” czy analiz ekonomicznych.
W raporcie przedstawiono mapę tego zjawiska, obejmującą zarówno niewątpliwie nienawistne centrum, jak i bardziej niejednoznaczne peryferia i pogranicza. Poszukuje się w nim odpowiedzi na pytania o przeważające narracje, ale także o to, jakie są strategie rozpowszechniania antyukraińskich dyskursów oraz jakie osoby mogły przyczynić się do zwiększenia ich popularności. W społeczno-politycznym tle przewijają się tematy takie jak radykalizacja, dezinformacja, rosyjska propaganda, czy kryzysy ekonomiczne.
W odcinku podcastu Społeczne Wynalazki poznacie Warszawską Ukraińską Szkołę . Szkoła powstała od zera w ciągu zaledwie 24 dni, realizuje ukraiński program szkolny, a ponad dwustu uczniów, którzy do niej chodzą na koniec roku otrzyma ukraińskie świadectwa. Twórcy i pracownicy szkoły opowiadają jak coś takiego jest w ogóle możliwe.
podcast Fundacja Stocznia
Jeśli poczułaś, poczułeś się zainspirowana_y tym newsletterem i jego treściami, możesz postawić mi kawę :) Pijam i espresso i cappuccino, a latem iced coffee :)
Dziękuję!
PS. Poczytaj inne wpisy na blogualbo zapisz się do newslettera, żeby otrzymywać maila o nowych wpisach.
Wykład? Warsztat? Szkolenie? Moderacja? Wszystko możliwe online. Zobacz jak możemy współpracować.
Dzisiaj przychodzę do Was w zadumie nad tym, że ludzie pracujący na etatach i dostający pensje na konto tego samego dnia każdego miesiąca, nigdy nie zrozumieją ludzi prowadzących działalność gospodarczą, którzy muszą walczyć o swoje pieniądze, bo większość firm, organizacji czy instytucji nie płaci faktur w terminie… A może macie jakieś dobre rady jak odzyskać swoje ciężko zarobione pieniądze od pewnej fundacji korporacyjnej ponad 2 miesiące od zakończenia projektu? Przyjmę z wdzięcznością!
Po raz pierwszy ten wpis będzie tak monotematyczny, ale ostatni rok był niezwykły społecznie i politycznie, dlatego dzisiaj przeczytacie o podsumowaniach i raportach dotyczących wojny w Ukrainie i pomocy ukraińskim uchodźcom i uchodźczyniom w Polsce. Dowiedzcie się jak pomagały polskie organizacje pozarządowe oraz jak wojnę widzi profesor z Yale i historyk Zagłady z Polski.
Mam też wielką prośbę o wsparcie Bruna, syna moich przyjaciół.
Kilka dni temu minął rok od rozszerzonej wojny (nie zapominajmy o wcześniejszej aneksji i okupacji Krymu) i rosyjskiej napaści na Ukrainę. Wiele organizacji pozarządowych podsumowało te jedne z najtrudniejszych miesięcy w historii swoich działań pomocowych:
Polski Czerwony Krzyż przeznaczył ponad 250 000 000 zł na pomoc humanitarną dla ofiar konfliktu zbrojnego w Ukrainie
grafika PCK
31 tysięcy wolontariuszy Caritas Polska wspierało uchodźców w szczycie kryzysu
grafika Caritas Polska
Przez ostatnie 12 miesięcy pomoc otrzymało od Polskiej Akcji Humanitarnej otrzymało niemal 300 tys. osób w Ukrainie i ponad 1,1 mln osób, które znalazły schronienie w Polsce
grafika PAH
Dzięki pociągowi medycznemu Lekarze bez granic w 2022 roku przeprowadzili ewakuację 2558 pacjentów
grafika Lekarze bez granic
Homo Faber otworzył Baobab – przestrzeń w centrum Lublina, czyli miejsce otwarte, przyjazne, miejsce integracji, spotykania się, wymiany dobrych doświadczeń, czasem trudnych rozmów i pracy nad projektowaniem przyszłości. Miejsce spotkania migrantów i migrantek, studentów i osób pracujących, rodzin i najmłodszych z nami – Polkami i Polakami.
grafika Homo Faber
Powstały też raporty podsumowujące rok wsparcia i pomocy dla Ukrainy:
Deloitte, Social Progress Imperative i Play Verto przygotowały Refugee Pulse z wynikami badania przeprowadzonego w dniach 24 października – 31 grudnia 2022 r., w którym wzięło udział 1 206 ukraińskich uchodźców mieszkających w Polsce. Celem badania było poznanie aktualnej sytuacji tych osób oraz identyfikacja najważniejszych potrzeb i barier, z którymi muszą mierzyć się na co dzień.
grafika Deloitte
Konsorcjum Migracyjne wspólnie z Ośrodkiem Badań nad Migracjami Uniwersytet Warszawskiego i Centrum Badań Migracyjnych Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu podsumowuje ten rok w wydanym raporcie „Polska szkoła pomagania”.
„Raport pokazuje ogromną mobilizację dużej części polskiego społeczeństwa zaangażowanego w pomoc osobom uciekającym przed wojną. Pokazuje, z czego możemy czuć się dumni i dumne jako Polki i Polacy. Ale podkreśla także pomoc, która nie jest dostrzegana – pomoc uchodźczyniom ze strony samej społeczności ukraińskiej, która mieszkała wcześniej w Polsce – i to zarówno osób z doświadczeniem migracyjnym, jak i ukraińskiej mniejszości narodowej. Raport Polska Szkoła Pomagania oferuje diagnozę potrzeb i dobrych praktyk działań pomocowych i integracyjnych podmiotom w te działania zaangażowanym – władzom samorządowym i centralnym, organizacjom społecznym i międzynarodowym, przedstawicielom biznesu i społeczności migranckich – w oparciu o głosy i doświadczenia, jakie zdobyli działając nieprzerwanie od 24 lutego 2022 roku.”
grafika Konsorcjum Migracyjne
Kluczowe rekomendacje Konsorcjum Migracyjnego:
Rząd powinien wycofać się z wprowadzonego od 1 marca 2023 roku nowelizacją specustawy obowiązku partycypowania uchodźczyń w kosztach utrzymania w miejscach zbiorowego zakwaterowania. Konieczne jest też dostosowanie przepisów ustawy do wymogów unijnych.
Konieczne jest przygotowanie i wprowadzenie spójnych lokalnych polityk integracyjnych na poziomie samorządów różnego szczebla, a także mapowanie zasobów i podmiotów lokalnych w tę pomoc zaangażowaną (organizacji społecznych, lokalnego biznesu etc.). Priorytetem są działania długoterminowe.
Należy zaplanować i przeprowadzić poprawę dostępu osób uchodźczych do usług: jakościowej opieki medycznej i społecznej, edukacji i rynku pracy, oferty lokalowej i wsparcia w integracji, według standardów międzynarodowych i uwzględniając szczególne potrzeby.
Konieczne jest wsparcie organizacji społecznych i ich działań skierowanych na pomoc i integrację uchodźczyń. Powinno ono przebiegać na różnych poziomach, w tym finansowym, i powinny go zaoferować instytucje publiczne oraz organizacje międzynarodowe.
Niezbędne jest usprawnienie współpracy międzysektorowej w działaniach pomocowych oraz integracyjnych, uspójnienie kanałów komunikacji oraz wymiana wiedzy i dobrych praktyk. Współpraca ta musi być oparta na zaufaniu, uproszczonych procedurach oraz włączaniu osób migranckich w procesy decyzyjne. Społeczeństwo obywatelskie musi zostać znacznie odciążone przez władze lokalne i centralne w tych działaniach.
Należy zintensyfikować plany i prace rządu nad przeprowadzeniem relokacji wewnętrznych, które powinny się opierać na współpracy z samorządami oraz dobrowolności przeprowadzki ze strony uchodźczyń.
Osobom pracującym z uchodźczyniami koniecznie należy zapewnić wsparcie merytoryczne oraz przede wszystkim psychologiczne. Jest to szczególnie ważne dla osób z doświadczeniem migracji, w tym tych które uciekły przed wojną w Ukrainie. Wsparcie w postaci pomocy psychologicznej oraz związanej z przeciwdziałaniem wypaleniu zawodowemu powinno być zaoferowane także wszystkim pracującym bezpośrednio z uchodźczyniami, także w instytucjach publicznych.
Profesor Timothy Snyder wspaniale, jasno i analitycznie przedstawia amerykańskie spojrzenie na wojnę, Rosję, Putina i rolę prezydenta Bidena w wywiadzie dla Frontline PBS.
Bardzo zazdroszczę wszystkim Jego studentom i studentkom!
A jak widzi wojnę historyk, badacz Zagłady i II wojny światowej, czy faktycznie jako ludzkość niczego się nie uczymy? Przeczytajcie ciekawy wywiad Krytyki Politycznej z Jackiem Leociakiem.
Fot. Ministry of Defense of Ukraine
„Patrzę na tę wojnę jako na coś, co się powtarza, co wraca w Europie. To jedno z najbardziej bolesnych dla mnie przeżyć. W tym, co Rosjanie robią w Ukrainie, widzę jakąś straszliwą powtarzalność i jestem wobec tego bezradny. Dla mnie to jest chyba najbardziej dojmujące doświadczenie.
Patrzę na to z całym bagażem wiedzy, jestem wytrenowany w analizowaniu świadectw Zagłady. Patrzę na coś, co w pewnym sensie znam, wiem, jakie są mechanizmy i dynamika tego procesu, i nie mam na to żadnego wpływu. Widzę tylko, że to się po prostu powtarza. Zachowania poszczególnych ludzi i państw są niezwykle podobne do tych, jakie znam z lat 30. XX wieku.
Taka obserwacja jest poznawczo dewastująca. Nie jesteśmy w stanie jako ludzkość niczego się nauczyć. Dźwięczy mi w uszach to zbanalizowane, doprowadzone do absolutnej śmieszności hasło „Nigdy więcej”. Nasze doświadczenie historyczne jest po prostu nic niewarte, to znaczy: nie prowadzi do zmiany rzeczywistości.”
Czarek był moim Przyjacielem i ważną osobą w moim życiu. Odszedł 2 lata temu i osierocił 4 dzieci, w tym dwóch chłopców chorych na mukowiscydozę. Ich mama, Monika jest dla mnie bohaterką, która jak lwica każdego dnia walczy o zdrowie i życie swoich dzieci.
Ostatnio Bruno, lat 10 dostał dodatkowo diagnozę rzadkiej autoimmunologicznej choroby neurologicznej, MOG-AD – to choroba w której przeciwciała atakują mózg, rdzeń kręgowy i nerw wzrokowy.
Bardzo podziwiam Monikę i bardzo chciałabym umożliwić Jej udział w spotkaniu rodziców i lekarzy z tą chorobą, które odbędzie się w USA, dlatego proszę Was o wsparcie i wpłatę na tę zbiórkę
Jeśli poczułaś, poczułeś się zainspirowana_y tym newsletterem i jego treściami, możesz postawić mi kawę :) Pijam i espresso i cappuccino, a latem iced coffee :)
Dziękuję!
PS. Poczytaj inne wpisy na blogualbo zapisz się do newslettera, żeby otrzymywać maila o nowych wpisach.
Wykład? Warsztat? Szkolenie? Moderacja? Wszystko możliwe online. Zobacz jak możemy współpracować.
Dzisiaj serwuję Wam bardzo dużo wysokobiałkowy newsletter :) Ale widocznie początek roku, forum w Davos, itp. sprzyja pojawianiu się ciekawych i wartościowych materiałów i raportów, którymi bardzo chcę się z Wami podzielić.
Przeczytajcie 3 z nich – o obiegu zamkniętym, o luce płacowej oraz o zaufaniu do poszczególnych sektorów i oczekiwaniach, które wobec nich mamy. Zapraszam też do lektury wywiadu o sztucznej inteligencji, a jeśli prowadzicie organizację społeczną – nie możecie przegapić materiału o ścieżce darczyńcy. Pomóżcie utrzymać przedszkolną grupę dla ukraińskich dzieci w spektrum autyzmu.
Dzisiaj wyjątkowo zamiast jednego tekstu do przeczytania proponuję Wam trzy raporty: Circularity Gap Report, Gender Gap Pay Report oraz Edelman Trust Barometer, bo wszystkie są ważne i ciekawe, a wnioski z nich płynące mogą mieć duże znaczenie dla naszej codziennej pracy.
Circularity Gap Report
Circularity Gap Report 2023, nie przynosi dobrych wiadomości – ilość materiałów w obiegu zamkniętym spadła do 7,2%, żeby to odwrócić musielibyśmy zredukować wykorzystywanie zasobów o 30%:
„The Circularity Gap Report 2023 sounds the alarm: over the past years, global circularity has shrunk to 7.2%. The world today almost exclusively relies on virgin materials, far surpassing the safe limits of the planet.
The time to reverse the overshoot is running out. To make it happen, we must cut material extraction by 30%.
This may seem a daunting task, but we can do it. The Circularity Gap Report 2023 estimates that we can fulfil our key societal needs—such as nutrition and housing—with just 70% of the materials that we currently consume.
The solutions allowing for a smooth transition to a circular economy are at hand. They are practical, implementable and based on real-world case studies collected across the globe.”
Gender Gap Pay Report
W Davos dyskutowano także o kwestiach nierówności płac kobiet i mężczyzn. W polecanym podcaście, Saadia Zahidi, szefowa Centre for the New Economy and Society Światowego Forum Ekonomicznego opowiadała o wnioskach płynących z raportu Gender Gap Pay, który w najnowszym wydaniu szacuje osiągnięcie pełnej równości na średnio 132 lata (60 lat w Europie, 197 lat w Południowej Azji). Ciekawe są też wnioski dotyczące udziału kobiet w polityce:
„Gender gaps in political representation: More women in political leadership tends to create a powerful role model effect as well as decisions that represent broader parts of the population. Data from the Global Gender Gap Index shows the progression of women in leadership in public office. Of all female heads of state globally, the longest serving ones have presided over Germany for 16.1 years, Iceland for 16 years, Dominica for 14.9 years and Ireland for 14 years. The global average share of women in ministerial positions nearly doubled between 2006 and 2022, increasing from 9.9% to 16.1%. Similarly, the global average share of women in parliament rose from 14.9% to 22.9%.”
Niestety także w tym roku nie ma Polski w pierwszej dziesiątce europejskich krajów, w których są wyrównane płace kobiet i mężczyzn.
Edelman Trust Barometer
Także podczas spotkania w Davos został opublikowany doroczny Edelman Trust Barometer, pokazujący jak zmienia się globalne zaufanie do poszczególnych sektorów.
Hasło 23. edycji tego raportu to „Nawigowanie w spolaryzowanym świecie”, według autorów i autorek do obecnej polaryzacji doprowadziły lęki związane z gospodarką, brak równowagi instytucjonalnej, nierówności pomiędzy grupami społecznymi oraz walka o prawdę zwłaszcza w mediach społecznościowych.
Jak co roku ciekawe jest rozłożenie zaufania do organizacji społecznych – zamiast szukać pracy w Australii czy Włoszech, lepiej sprawdzać oferty w Kenii i USA.
Nie ma chyba dnia, żebym nie zobaczyła jakichś przykładów działania ChatGPT – a to zdaje egzamin MBA, a to egzamin medyczny, ale musimy pamiętać, że używając tego narzędzia bierzemy też udział w eksperymencie społecznym.
W wywiadzie dla oko.press, prof. Aleksandra Przegalińska z Akademii Leona Koźmińskiego ciekawie opowiada o generatywnej sztucznej inteligencji i o tym co dalej:
„Pytanie „co dalej” jest bardzo zasadne. Na razie trochę się niby bawimy, jednak mam też wrażenie, że przy okazji uczestniczymy w wielkim eksperymencie społecznym. My obserwujemy ChatGPT i go bodźcujemy, a OpenAI obserwuje nas: jak go wykorzystujemy i do czego? Proszę przy tym zauważyć, że firma, która mogłaby się już teraz zacząć zarabiać na tym narzędziu, na razie tego nie robi. Nie upowszechniła ChatGPT wśród developerów ani nie upowszechniła interfejsu pozwalającego pisać najróżniejsze aplikacje, które łatwo byłoby monetyzować. ChatGPT dostaliśmy w otwartym dostępie. To może wskazywać, że OpenAI sama szuka odpowiedzi na pytanie, do czego może jeszcze posłużyć.
– Jednak ciągle mamy do czynienia z korzystaniem z szerokiej, ale płytkiej wiedzy.
Będzie wystarczająca dla licealisty czy studenta pierwszych lat, lecz już nie dla osoby, która szczegółowo zna jakieś zagadnienie, jest specjalistą z danej dziedziny.
Warto też podkreślić, że na razie możliwości pracy z modelem są ograniczone. Możemy go tylko o coś zapytać. Można jednak sobie wyobrazić, że za jakiś czas jego interfejs zostanie rozbudowany. Może sami będziemy mogli dokładać mu wiedzy z jakiegoś obszaru? Albo sterować tym, jakich parametrów będzie używał? Podejrzewam, że forma współpracy z tym narzędziem zostanie rozbudowana.
Bardzo mnie interesuje, jak ludzie będą korzystać z tej technologii w sposób demokratyczny. Odpytywanie tego modelu czy generowanie obrazów z DALL–E (modelu OpenAI generującego obrazy na podstawie podanego opisu) to trochę mało.”
Właśnie wyciągnęłam ze skrzynki pocztowej list z podziękowaniem (i małym prezentem – notesikiem ręcznie szytym z papieru recyklingowego przez kolektyw migrantek i uchodźczyń z Łukowa) od Funduszu Feministycznego, któremu przekazuję regularną darowizną. Poczułam się doceniona i potrzebna i z pewnością będzie to kolejny powód, dla którego będę nadal wspierać tę organizację.
Jak dbać o darczyńców i efektywnie pozyskiwać fundusze na realizację misji Twojej fundacji lub stowarzyszenia? O tzw. „ścieżce darczyńcy – donor journey” przeczytacie w artykule Kingi Pańczyszyn-Liśkiewicz na blogu Sektora 3.0 wraz z dużą dawką wiedzy i inspirujących przykładów z różnych organizacji.
Po wybuchu wojny w Ukrainie w ośrodku terapeutycznym Mówi się błyskawicznie powstała popołudniową grupę dla szóstki autystycznych dzieci, zatrudniająca 2 wychowawczynie oraz terapeutkę z Ukrainy. Punkt przedszkolny udostępnił przestrzeń, w tym świetnie wyposażoną salę do integracji sensorycznej oraz kuchnię. Polscy terapeuci pracowali po godzinach, bo wszyscy chcieli realnie pomóc dzieciom. Matki dzieci miały kilka godzin wolnego, mogły dorobić i odpocząć.
W tym czasie ukraińskie dzieci uzyskały orzeczenia o niepełnosprawności, z czym wiąże się publiczne dofinansowanie. W konsekwencji punkt przedszkolny dostał subwencję edukacyjną, która została w pełni wykorzystana na wynagrodzenia dla nauczycieli grupy ukraińskiej. Jednak w grudniu 2022 okazało się, że subwencja była błędnie udzielona, gdyż punkty przedszkolne mają limity subwencji (25) i nawet jeżeli prowadzą zajęcia po południu, i dla dzieci z Ukrainy, to dodatkowa subwencja się nie należy.
Mali autyści z Ukrainy robią niesamowite postępy. Terapeutki z Ukrainy pracują w zawodzie, a matki dzieci mają chwilę na oddech.
150.000 zł to 10 miesięcy spokojnego funkcjonowania grupy dla dzieci ukraińskich.
Jeśli poczułaś, poczułeś się zainspirowana_y tym newsletterem i jego treściami, możesz postawić mi kawę :) Pijam i espresso i cappuccino, a latem iced coffee :)
Dziękuję!
PS. Poczytaj inne wpisy na blogualbo zapisz się do newslettera, żeby otrzymywać maila o nowych wpisach.
Wykład? Warsztat? Szkolenie? Moderacja? Wszystko możliwe online. Zobacz jak możemy współpracować.
Jeśli narzekałam, że poprzedni tydzień obfitował w wydarzenia z obszaru CSR/ESG, to nie wiem jak określić to co działo się w tym tygodniu… Ilość konferencji, na które miałam zaproszenie, na których byłam, nie byłam, chciałam być lub być powinnam jest zaiste niespotykana, więc dzisiaj zamiast Tekstu 1 mały przegląd imprez branżowych tamtego tygodnia.
Przeczytajcie też świetny raport CEO o ukraińskich uczniach i i uczennicach w polskich szkołach, zobaczcie o co pytane były premierki Finlandii i Nowej Zelandii podczas wspólnego spotkania i dowiedzcie się jak zapewnić konsumentom i konsumentkom wybór w gospodarce obiegu zamkniętego.
TEKST 1, czyli odpowiedzialna i zrównoważona prasówka wydarzeń ostatniego tygodnia
W tym tygodniu odbył się:
Finał konkursu Raporty Zrównoważonego Rozwoju – obejrzałam kawałek transmisji, cieszę się, że wzrasta liczba raportów i są już firmy, jak Orange, które mogą pochwalić się 11 nagrodami w tym konkursie – brawo Monika Kulik! Gratulacje też dla fundacji Dorastaj z nami za raport w kategorii niebiznesowej – brawo Marzena Kolczyńska!
Gala podczas której Polskie Stowarzyszenie ESG ogłosiło Innowatorów ESG 2022 – ze względów czasowych nie dałam rady wziąć udziału w pracach kapituły w tym roku, ale cieszę się, że za wizjonera ESG uznano m.in. BNP Paribas
Konferencja FinTechESG, podczas której prof. Bolesław Rok miał poszukiwać polskich #ClimateFinTech #GreenFintech #DEIFintech #ESGFintech, dopytam czy znalazł
Doroczna konferencja European Venture Philanthrophy Association (EVPA) w Brukseli, na którą bardzo chciałam się wybrać po wiedzę o venture philanthropy i wpływie społecznym, może za rok się uda
Obchody 10-lecia i wręczenie Nagród Karty Różnorodności – cieszę się z wyróżnienia dla projektu Dziewczyny w grze,CD PROJEKT RED i najbardziej żałuję, że nie dotarłam, bo pamiętam jak Karta w Polsce się rodziła…
Gala 20. edycji konkursu Złote Spinacze, w którym jestem jurorką od samego początku, a tym razem cieszę się ze Srebrnego Spinacza dla kampanii „Rachunek Przemocy” Avon kontra Przemoc w kategorii kampania społeczna i Brązowego Spinacza w kategorii Sustainability & CSR Communications dla projektu „Małe majsterki” ERBUDu. A zupełnie słusznie Gwiazdą PR została Małgorzata Mejer z Procter&Gamble, od której od lat wiele się uczę.
Koncert charytatywny skrzypaczki Sary Dragan, który był zwieńczeniem działań Fundacji Nienieodpowiedzialni mających na celu przeciwdziałanie katastrofie humanitarnej w Ukrainie. Całkowity przychód ze sprzedaży biletów przeznaczony został na zakup sprzętu medycznego do ambulansu, który będzie służył ratownikom ewakuującym rannych obywateli Ukrainy. Arturze – wybacz, po 7-dniowym tygodniu pracy nie dałam rady dotrzeć do Was.
I zapewne to nie wszystkie wydarzenia tego tygodnia…
Centrum Edukacji Obywatelskiej (CEO) – wydało ważne i wspaniale zilustrowany danymi raport o sytuacji dzieci i młodzieży ukraińskiej w polskich szkołach. Powinien on dotrzeć do szerokiego grona decydentów i decydentek – władz centralnych, lokalnych, edukacyjnych think tanków, ale także organizacji zagranicznych inwestujących w projekty ukraińskie w Polsce. gratulacje dla Jędrzeja Witkowskiego i zespołu przekazałam osobiście, a Wam polecam przeczytanie kluczowych wniosków z tego raportu:
Ponad połowa (54%) dzieci i młodzieży z Ukrainy w wieku szkolnym przebywa poza polskim systemem edukacji.
Wśród uczniów w wieku ponadpodstawowym poza polskim systemem jest aż 76% uczniów. Teoretycznie uczą się online w Ukrainie, to dla nich już 4. rok nauki online, w praktyce nie wiadomo, co się z nimi dzieje. Istnieje duże ryzyko, że za chwilę na dobre wypadną z systemu edukacji.
Choć to oddziały przygotowawcze są preferowaną formą integracji uczniów ukraińskich, tylko 10% uczniów z Ukrainy się w nich uczy. 90% dołączyło do klas regularnych. Liczba oddziałów przygotowawczych zamiast rosnąć spadła o połowę (z 38k uczniów do 15k uczniów) bo ich tworzenie i utrzymanie jest trudne dla dyrektorów i władz lokalnych.
Uczniowie i uczennice uchodźcze są obecni w 62 000 oddziałów (czyli co 4. polskiej klasie). To oznacza, że prawdopodobnie nawet 3/4 nauczycieli uczy przynajmniej jednego ucznia lub uczennicę ukraińską.
O co zapytać na konferencji prasowej dwóch premierek? Np. czy powodem ich spotkania jest to, że są kobietami i są w zbliżonym wieku…
„Sanna Marin jest w trakcie swojej oficjalnej podróży do Nowej Zelandii, co oznacza pierwszą w historii wizytę fińskiego premiera w tym kraju. Jak podała, celem jej przyjazdu jest poprawa stosunków dyplomatycznych i więzi handlowych między Finlandią i Nową Zelandią.
Szefowa fińskiego rządu spotkała się na miejscu z premierką Jacindą Ardern. Podczas środowej (30 listopada) konferencji prasowej w Government House w Auckland jeden z dziennikarzy zasugerował, że polityczki spotkały się, ponieważ są kobietami w podobnym wieku piastującymi stanowisko szefowej rządu.
„Spotkałyśmy się, ponieważ jesteśmy premierkami” – skwitowała Sanna Marin. Odpowiedź Jaciny Ardern była stanowcza:
„Zastanawiam się, czy ktoś kiedykolwiek zapytał Baracka Obamę i Johna Key, czy spotkali się, ponieważ są w podobnym wieku”.
„Oczywiście mamy większy odsetek mężczyzn w polityce – taka jest rzeczywistość – ale to, że dwie kobiety się spotykają, nie jest spowodowane ich płcią” – dodała.
Na blogu Sektor 3.0, który nieodmiennie polecam, znajdziecie ciekawy, zwłaszcza przedświątecznie, tekst o tym jak, zwłaszcza przed Świętami, możemy wspierać gospodarkę obiegu zamkniętego:
„Codziennie każdy z nas jako konsument dokonuje wyborów. Wybory te są nieodłącznie związane z naszymi decyzjami, by wspierać działania reprezentujące liniowe lub cyrkularne zachowania konsumenckie. Dla przykładu, jeśli wybierzemy warzywa sprzedawane luzem, czyli bez opakowania, oszczędzamy zasoby materiałów wykorzystywanych do produkcji opakowań, a gdy regularnie serwisujemy nasze auta, dbamy o wartość części i materiałów wchodzących w ich skład.
Dla bardziej systematycznej oceny różnic pomiędzy liniowymi lub cyrkularnymi zachowaniami konsumenckimi istotne są określone punkty w cyklu życia produktów, jako że wybory konsumenckie w tych punktach mają największy potencjał w zakresie zwiększenia cyrkularności produktu: punkt nabycia produktu, faza eksploatacji oraz etap końca eksploatacji/cyklu życia”.
Jeśli poczułaś, poczułeś się zainspirowana_y tym newsletterem i jego treściami, możesz postawić mi kawę :) Pijam i espresso i cappuccino, a latem iced coffee :)
Dziękuję!
PS. Wykład? Warsztat? Szkolenie? Moderacja? Wszystko możliwe online. Zobacz jak możemy współpracować.
Poczytaj inne wpisy na blogualbo zapisz się do newslettera, żeby otrzymywać maila o nowych wpisach.
Czasem prosty pomysł może mieć wielki wpływ na życie ludzi, tak działa architektura empatyczna i pomocowa, o której przeczytasz dzisiaj w wywiadzie. Polecam też dyskusję o tym co dokładnie mierzą i pokazują raporty ESG/zrównoważonego rozwoju oraz wywiad z Jodie Williams, laureatką Pokojowej Nagrody Nobla.
A Inicjatywą Tygodnia jest kampania Banku BNP Paribas Polska – #WspieramFeminatywy.
Kiedy po raz pierwszy zobaczyłam projekty podziału przestrzeni autorstwa japońskiego architekta Shigaru Bana, nie wiedziałam, że mają swoją nazwę – Paper Partition System, zachwyciła mnie prosty pomysł, łatwe wykonanie i korzyści jakie tego typu rozwiązanie może nieść osobom z doświadczeniem uchodźczym. Nie przypuszczałam, że na świecie rozwija się już cały dział architektury empatycznej i pomocowej, opowiada o tym w wywiadzie dla Dwutygodnika – architekt i naukowiec Jerzy Łatka:
„Pomysł Shigeru Bana po raz pierwszy został wykorzystany w 2006 roku, po jednym z trzęsień ziemi w Japonii. Ofiary kataklizmu były gromadzone najczęściej w przestrzeniach typu hala sportowa. Mieszkali osoba obok osoby, łóżko przy łóżku. Wtedy japoński architekt Shigaru Ban zaproponował rozwiązanie, które dawało trochę intymności. Geniusz projektu polega na jego prostocie. Papierowe tuleje z nawierconymi otworami pozwalają zbudować konstrukcje, na których można zawiesić tkaniny. W ten sposób powstają wydzielone przestrzenie dwa na dwa metry, ale można je dowolnie łączyć i budować większe, na przykład dla matki z dzieckiem czy rodziny. (…)
Architektura pomocowa dzieli się na różne typy. Na początku jest architektura nagła (emergency), czyli zaspokajająca potrzebę natychmiastowego schronienia. To mogą być tymczasowe pomieszczenia jak hale sportowe czy nieczynne supermarkety.
Innym typem jest budownictwo tymczasowe (temporary shelter), czyli rozwiązanie wykorzystywane przez kilka tygodni, na przykład namioty Organizacji Narodów Zjednoczonych, dość szybko budowane i proste w realizacji.
Mamy też tzw. temporary housing, czyli projekty na miesiące albo lata. W tym przypadku warunki muszą być na tyle dobre, żeby ci ludzie mogli pracować, rozwijać się, wejść do społeczeństwa i normalnie funkcjonować. Namioty czy hale tymczasowo przystosowane do mieszkania spełniają swoje funkcje na początku. Ale potem ci ludzie powinni mieć miejsce, gdzie mogą zostawić rzeczy bez obawy, że zginą; wyjść, zamknąć drzwi i wiedzieć, że mają gdzie wrócić. To też miejsca, w których mogą zadbać o swoją higienę i odpoczynek po pracy. Rolą architektury jest tworzyć takie możliwości.
Należy myśleć o tej perspektywie również w kontekście uchodźców z Ukrainy, którzy zamieszkali w Polsce.”
Co jest ważniejsze – „robienie” zrównoważonego rozwoju czy też raportowanie efektów tych działań? I czy w ESG bardziej chodzi o zmierzenie efektów czy rzeczywistą zmianę działań na bardziej zrównoważone? Pytania te pojawiają się często w dyskusjach na temat roli raportów zrównoważonego rozwoju/ESG, ciekawie do rozmowy włącza się prof. Tensie Whelan w artykule dla Harvard Business Review:
„While more scrutiny of ESG claims is needed, corporate leaders and investors who focus solely on ESG disclosure are missing the point. ESG disclosure uses process-oriented output measures, such as whether a company has a policy on chemical management. These metrics, while necessarily broad, do not track performance. There’s a big difference between a company that has a chemicals management policy, and one that has a bio-based dye that reduces waste and water use (and cost) and creates new sales opportunities.
There is a growing consensus that ESG issues are material to corporate resiliency and competitiveness today. In fact, our research on the return on sustainability investment (ROSI), as reported in HBR, has demonstrated that embedding sustainability core to business strategy can create a competitive moat for business leaders by driving operational efficiency, innovation, employee engagement, supply-chain resilience, risk mitigation, improved sales, and other strategic business benefits.
The Nobel Women’s Initiative. Inicjatywie przewodzą laureatki Nagrody Nobla Jody Williams (USA), Shirin Ebadi (Iran), Rigoberta Menchu Tum (Gwatemala), Leymah Gbowee (Liberia) i Tawakkol Karman (Jemen). fot. mat prasowe
Jody Williams otrzymała Pokojową Nagrodę Nobla w 1997 roku za swoją pracę na rzecz zakazu stosowania min przeciwpiechotnych w ramach Międzynarodowej Kampanii na rzecz Zakazu Min lądowych (ICBL). Jest aktywną działaczką na rzecz pokoju. Niedawno odwiedziła ukraińskie uchodźczynie w Polsce.
W wywiadzie opowiada o swojej drodze do aktywizmu oraz The Nobel’s Women Initiative:
„…Mężczyźni nadal myślą, że rządzą światem i to przekonanie trudno będzie zmienić.
Powiem coś kontrowersyjnego, ale zawsze w sumie to mówię, to co mi tam. To, co naprawdę by pomogło światu, to antidotum na testosteron – nie na całe życie, ale wiesz, na ten okres, kiedy są młodzi i naprawdę ten hormon ich wiedzie do strasznej brawury i głupot. No i jakby tak obniżyć ten poziom dopóki nie dojrzeją, pewnie koło pięćdziesiątki…
Trochę żartuję, ale ja naprawdę uważam, że najgorsze rzeczy na świecie powstają przez głupotę mężczyzn uwiedzionych mitem macho. Przy okazji naszych kampanii przeciwko minom poznałam wielu mężczyzn, którzy byli w wojsku, część z nich odeszła, część była odpowiedzialna za projektowanie broni. Jeden z nich powiedział mi „wiesz, że kiedy mężczyźni podniecają się tym, że właśnie zaprojektowali nową zabawkę, która kogoś będzie okaleczać i zabijać, to czuć wręcz w powietrzu testosteron? On odbiera nam rozum”. Brzmi popapranie, co?
Jeśli mnie znacie albo czytacie mój newsletter wiecie, że od wielu lat jestem fanką feminatywów, zawsze ich używałam, zawsze je promuję i odbyłam wiele dyskusji z osobami, które nie rozumieją znaczenia używania żeńskich form.
Bardzo cieszy mnie każda kolejna kampania i inicjatywa dotycząca tego tematu, w badaniu Pracuj.pl ponad 8 na 10 kobiet uważa, że żeńskie nazwy stanowisk powinny być używane powszechnie na równi z męskimi. Ponadto 3/4 z nich oczekuje feminatywów w ogłoszeniach o pracę, a także chciałoby mieć wpływ na nazwę swojego stanowiska.
W ostatnim tygodniu prezydentka Gdańska, Aleksandra Dulkiewicz zapowiedziałą, że od 1 sierpnia wprowadza w gdańskim urzędzie miejskim możliwość stosowania żeńskich form nazw stanowisk.
fot. Aleksandra Dulkiewicz, FB
A Inicjatywą Tygodnia zostaje dzisiaj kampania #WspieramFeminatywy przygotowana przez Bank BNP Paribas Polska z patronatem m.in. fundacji Kosmos dla Dziewczynek. Na stronie kampanii możecie posłuchać podcastu, przeczytać raport z badania, które bank przeprowadził wśród dzieci i dorosłych, i które pokazało, jak stosowanie męskich lub neutralnych rodzajowo nazw zawodów zmienia postrzeganie przedstawicieli tych profesji wśród dzieci oraz w jaki sposób wpływa na percepcję osobowości wśród dorosłych. Możecie też skorzystać ze słownika żeńskich nazw zawodów.
Język ma wielką moc i czasem wystarczy słowo!
Jeśli poczułaś, poczułeś się zainspirowana_y tym newsletterem i jego treściami, możesz postawić mi kawę :) Pijam i espresso i cappuccino, a latem iced coffee :)
Dziękuję!
PS. Wykład? Warsztat? Szkolenie? Moderacja? Wszystko możliwe online. Zobacz jak możemy współpracować.
Poczytaj inne wpisy na blogualbo zapisz się do newslettera, żeby otrzymywać maila o nowych wpisach.
Dzisiaj pokazuję ciekawostki, które znalazłam w badaniu Giełdy Papierów Wartościowych dotyczącym wpływu czynników ESG na inwestycje.
Polecam książki, bo wierzę, że czytanie jest dla wszystkich. Choć oczywiście nie każda książka jest dla każdego czy każdej. Może znajdziecie coś dla siebie w moim czytelniczym podsumowaniu półrocza.
Zachęcam do lektury raportu o tym w jaki sposób miasto Lublin i Lubelski Społeczny Komitet Pomocy Ukrainie działają, organizują i wyznaczają standardy mądrego pomagania.
Poznajcie też niezwykle ambitny projekt – Osadę Janaszkowo.
Skrót ESG zdaje się na stałe wypierać CSR, chociaż nie znalazłam jeszcze badania, które porównywałoby znajomość obydwu terminów. Giełda Papierów Wartościowych zrobiła małe (szkoda!) badanie osób, reprezentujących największe krajowe instytucje finansowe. Kluczowe wnioski:
Obecnie 84% ankietowanych uwzględnia dane ESG w procesach decyzyjnych, a kolejne 3% zamierza tak robić w ciągu najbliższych 2 lat – to najwyższy wynik wskazań w tym zakresie w okresie ostatnich 10 lat, kiedy prowadzone są badania
8 na 10 ankietowanych uważa, że spółki posiadające wdrożone praktyk z obszaru ESG charakteryzują się niższym poziomem ryzyka, niż podmioty, które takich strategii nie posiadają
Za najskuteczniejszą formę zachęty dla inwestorów_ek i akcjonariuszy_ek w uwzględnianiu dobrych praktyk z obszaru ESG ankietowani uważają wprowadzenie rozwiązań legislacyjnych
Uruchomiony w 2019 roku indeks WIG-ESG jest znany dla ponad 90% ankietowanych, tym samym w ciągu 3 lat stał się ważnym wskaźnikiem informacyjnym dla profesjonalnych inwestorów_ek giełdowych
Mnie jednak zainteresował wniosek, iż instytucje finansowe „uwzględniają dane niefinansowe w swoich decyzjach inwestycyjnych; w tym procesie bazują oni na raportach publicznych spółek, ale preferują również bezpośrednie kontakty z przedstawicielami tych podmiotów w celu uzyskania dodatkowej wiedzy na istotne z ich punktu widzenia kwestie, które nie znalazły się w raporcie zrównoważonym”. Czyli raport zrównoważonego rozwoju warto mieć (i zgłaszać do Inicjatywy poprzedniego Tygodnia, czyli konkursu Raporty Zrównoważonego Rozwoju), ale i tak pewne ważne kwestie lepiej omówić przy winie…
Dość podchwytliwie postawione było też pytanie „Czy uważa Pani/Pan, że fundusze zrównoważone mogą stanowić atrakcyjną formę lokaty oszczędności, w szczególności w formie kapitału zabezpieczenia emerytalnego?”, obawiam się, że gdyby nie wyszczególniono kwestii emerytalnych odpowiedź pozytywna mogłaby być dużo niższa niż 67%.
Ale ESG oczywiście jest gorące, więc postaram się polecać Wam więcej ciekawych artykułów czy badań na ten temat.
Ponieważ Facebook znowu mnie zablokował (bo rzekomo promuję sex i nagość…) nie mogę brać udziału w dyskusji, którą wywołaly słowa Olgi Tokarczuk, ale przygotowałam za to dla Was czytających, moje książkowe podsumowanie pierwszego półrocza. Pokazując książki, które przeczytałam zdaję sobie sprawę, że często są one bardzo odległe od tematu tego newslettera, ale lubię dzielić się swoimi odkryciami i rozczarowaniami, lubię rozmawiać o książkach i wierzę, że mogą kogoś zainspirować albo zaciekawić.
Dla ułatwienia wszystko zgrupowane jest tematycznie, tym razem jeszcze bez podium, ale kilka pozycji ma już szansę zostać moimi książkami roku:
Izrael, Żydzi, Holocaust
Włochy
Hiszpania
USA
Japonia
Kobiety
Kryminały
Teraz Polska
Dziwny jest ten świat
Jeśli znalazłaś_eś coś dla siebie albo chcesz mi polecić jakąś książkę z tych obszarów na drugie półrocze – napisz do mnie!
Jeśli chcesz więcej podsumowań i poleceń zobacz jakie były moje „książki roku” w 2021 i 2020.
grafika Lubelski Społeczny Komitet Pomocy Ukrainie
Od początku wojny Lublin wyznacza standardy jeśli chodzi o organizację i mądre pomaganie uchodźcom i uchodźczyniom z Ukrainy. Podziwiam Anię Dąbrowską i całą ekipę, która w krótkim czasie była w stanie zorganizować cały lokalny ekosystem wsparcia.
„Lublin, największe miasto na Lubelszczyźnie, leżące 100 kilometrów od granicy z Ukrainą, był i pozostaje jednym z kluczowych miejsc recepcyjnych dla uchodźczyń i uchodźców wojennych. Według badań pomiaru ruchu turystycznego, okres luty-kwiecień 2022 roku w Lublinie zatrzymało się 1 224 013 obywateli Ukrainy, w tym 138 066 spędziło w mieście przynajmniej jedną noc.
W ciągu pierwszych trzech miesięcy (luty-maj) w publicznych punktach zakwaterowania miasto udzieliło noclegu 102 661 osobom i wydało w nich 143 631 posiłków. Równocześnie w mieście wydano 39 531 paczek z trwałą żywnością. W szczytowym momencie w mieście dłużej niż przez kilka nocy tymczasowo zamieszkało 68 396 uchodźców Ukrainy co stanowiło 17% ogółu mieszkańców Lublina. Po trzech miesiącach, 24 maja w Lublinie działało 14 punktów publicznego zakwaterowania, które gościły 1490 osób. Pozostali uchodźcy znaleźli schronienie albo w prywatnych domach, albo w mniejszej skali, wynajęli mieszkania na wolnym rynku. W tym czasie blisko 60 restauracji przekazało 12 692 posiłki. (…)
Działaniem dodatkowym, choć wielkiej wagi, była pomoc humanitarna przekazywana Ukrainie. W ciągu trzech miesięcy przekazano do Ukrainy 78 tirów z pomocą humanitarną obejmującą żywność, odzież, okrycia, leki, środki higieniczne oraz wyposażenie dla szpitali. Darczyńcami przekazywanej pomocy były głównie miasta partnerskie Lublina oraz Protection Civile.
Przeczytajcie cały raport, dowiedzcie się jak oni to robią. Bo warto uczyć się od najlepszych.
Dzisiaj chcę Wam pokazać Osadę Janaszkowo – projekt Fundacji im. Doktora Piotra Janaszka PODAJ DALEJ – miejsce, gdzie osoby z niepełnosprawnościami zaczną żyć od nowa.
W AKADEMII zamieszkają osoby, które niepełnosprawność uwięziła w domu. W PORCIE oddech znajdą zmęczeni rodzice. Nie mają kogo poprosić o opiekę nad niepełnosprawnym dorosłym dzieckiem, gdy muszą iść na operację, zrobić remont mieszkania, czy po prostu odpocząć. OSADA to miejsce, gdzie zamieszkają osoby, które mają już za sobą kawałek drogi. To ludzie, którzy są gotowi i chcą decydować o sobie. W PRACOWNI ramię w ramię będą pracowały dzieci sprawne i niepełnosprawne.
Inicjatywę znam dzięki Zuzannie i Oldze, które kontynuują dzieło swojego ojca Piotra. Podziwiam je za wytrwałość, profesjonalizm i wiarę, że tak ambitny projekt znajdzie swoich Darczyńców i Darczynki. Dzisiaj Ty możesz być jedną, jednym z nich i wesprzeć Janaszkowo.
Jeśli poczułaś, poczułeś się zainspirowana_y tym newsletterem i jego treściami, możesz postawić mi kawę :) Pijam i espresso i cappuccino, a latem iced coffee :)
Dziękuję!
PS. Wykład? Warsztat? Szkolenie? Moderacja? Wszystko możliwe online. Zobacz jak możemy współpracować.
Poczytaj inne wpisy na blogualbo zapisz się do newslettera, żeby otrzymywać maila o nowych wpisach.
Tydzień minął mi pod hasłami: startupy i młodzież. Wiele młodych osób spotkałam na konferencji Polskiego Instytutu Liderów, gdzie brałam udział w panelu o marce osobistej liderów i liderek, jako członkini kapituły konkursu #HuaweiStartupChallenge wybierałam najlepsze ekologiczne startupy, a jako mentorka spędziłam wspaniały dzień na konferencji Econverse dopingując zespoły licealistów i licealistek pracujących nad stworzeniem startupów z obszaru Klimat/Sustainability – takiej pozytywnej energii 17-19-latków dawno nie czułam! I tylko musiałam ugryźć się w język, kiedy jeden uczestnik zapytał mnie w której klasie LO założyłam konto na LinkedInie, żeby nie powiedzieć, że w moich czasach licealnych nie tylko nie było LI, ale też internetu…;)
A dzisiaj polecam Wam raport o współczesnym feminizmie w Polsce przygotowany przez Fundusz Feministyczny, artykuł przypominający prognozy Klubu Rzymskiego oraz badanie Szlachetnej Paczki o tym jak 3 miesiące po wybuchu wojny pomagamy uchodźcom i uchodźczyniom z Ukrainy. Inicjatywą Tygodnia jest konkurs Effie Awards Polska nagradzający skuteczność komunikacji marketingowej.
Jedną z organizacji, w której jestem regularną darczynką jest Fundusz Feministyczny – FemFund, bo wierzę, że robi świetną robotę aktywistyczną w duchu siostrzeństwa. Kilka dni temu ukazał się raport przygotowany przez tę organizację pt. „Jest opresja – jest opór”, który zbiera doświadczenia ponad 600 grup kobiecych, także z małych miejscowości. Jest to bardzo ciekawy materiał, który może być punktem wyjścia dla wielu kolejnych działań i pomysłów. Pisałam już autorkom, że to czego mi brakuje w tym raporcie to roli biznesu, zwłaszcza małych i średnich firm prowadzonych przez kobiety, którym bliskie są postulaty feministyczne i które mogłyby być cennymi sojuszniczkami w zmianie.
„Duża część aktywizmu kobiet związana jest z biernością państwa i zanikiem usług publicznych. Kobiety na wsi zapewniają sobie dostęp do podstawowej opieki zdrowotnej, studentki z Krakowa wspierają kobiety w trudnej sytuacji materialnej w zakupie biletów na komunikację miejską, licealistki z Białegostoku organizują dla siebie i zajęcia z edukacji seksualnej, osoby transpłciowe zbierają fundusze na wsparcie w procesie uzgodnienia płci, a matki asystujące dzieciom z niepełnosprawnościami po raz pierwszy od 10 lat myślą o własnym wypoczynku. (…)
Nierówności płci to zjawisko powszechne, obecne w życiu właściwie każdej dziewczynki, kobiety i osoby LGBTQ w Polsce. Dlatego różne osoby w bardzo różnych miejscach aktywizują się feministycznie w tym samym czasie. Okazuje się, że feminizm nie jest jedynie zjawiskiem wielkomiejskim, lecz wydarza się również z dala od „centrum”. Mamy do czynienia z dużą autonomią setek różnych inicjatyw i współistnieniem różnorodnych działań w ramach szerokiego ruchu. Ważnym elementem współczesnej rzeczywistości jest feministyczne przyśpieszenie. Wszyscy znamy protesty kobiet i osób przeciwko prawu antyaborcyjnemu, w obronie praw osób LGBTQ… Osoby zaangażowane w feministyczny aktywizm interpretują obecny moment jako czas przedrewolucyjny – czas politycznej zmiany.”
Raport Klubu Rzymskiego z 1972 okazuje się bardzo aktualny:
„Badanie, na które powołują się naukowcy, zostało przeprowadzone przez naukowców MIT i Klubu Rzymskiego w 1972 r., a opublikowano je w książce pt. „Granice wzrostu”. Eksperci z różnych dziedzin przewidywali w nim, że szybki wzrost gospodarczy doprowadzi do upadku cywilizacji w połowie XXI wieku.
Jednym z wniosków, do którego doszli autorzy badań, był ten, mówiący o „wielkim kryzysie” do którego dojdzie w 2040 r., jeśli będziemy kontynuowali szkodliwą dla naszej planety działalność. (…)
Grupa badaczy postanowiła zestawić prognozy sprzed blisko 50 lat z rzeczywistymi danymi na temat rozwoju gospodarczego i wydobycia zasobów. W swoich analizach uwzględnili 10 kluczowych zmiennych dotyczących: populacji, współczynników płodności, współczynników śmiertelności, produkcji przemysłowej produkcji żywności, usług, zasobów nieodnawialnych, trwałego zanieczyszczenia, dobrostanu ludzi i śladu ekologicznego. „
Właśnie ukazała się druga część badania zrealizowanego przez Stowarzyszenie Wiosna – organizatora Szlachetnej Paczki, a poświęconego uchodźcom i uchodźczyniom i wpływowi wojny w Ukrainie na osoby pomagające:
Minęły 3 miesiące od wybuchu wojny w Ukrainie. To 3 miesiące organizowanej często oddolnie pomocy dla uciekających przed niebezpieczeństwem utraty życia lub zdrowia. Uchodźcy z Ukrainy nadal są w Polsce i nadal potrzebują naszego wsparcia. Czy wciąż jesteśmy tak otwarci na to, by nieść pomoc? Czy upływ czasu weryfikuje naszą postawę? Czy zaangażowanie Polaków w pomoc zmniejszyło się?
W tym samym czasie zadajemy sobie pytanie o wpływ tego pomocowego zrywu na polskie społeczeństwo. Czy zwiększył on naszą wrażliwość, czy jesteśmy bardziej empatyczni i otwarci na pomaganie tym, którzy naszego wsparcia potrzebują? (…)
Pomoc uchodźcom to działanie na szeroką skalę. Niemal 60% Polaków jest w jakiś sposób zaangażowanych i niesie pomoc. Nadal udzielamy wsparcia, jednak jego forma ulega niewielkim zmianom.
Nadal najczęściej jest to wsparcie finansowe – niemal połowa osób, które angażują się w pomoc uchodźcom przekazała pieniądze. Wciąż dużym powodzeniem cieszą się zbiórki – 43% badanych przekazała żywność, 35% odzież.
Zmieniło się zaangażowanie w zbiórki inne niż żywność, odzież czy pieniądze. Na przestrzeni ostatnich dwóch miesięcy liczba osób biorących udział w takich zbiórkach zwiększyła się o 12 p.p. Wydaje się być to podyktowane tym, jak zmieniają się potrzeby uchodźców. W marcu, z początkiem wojny, podstawowe potrzeby były priorytetem.
Po trzech miesiącach, w chwili konieczności poukładania sobie życia, potrzeby stają się coraz bardziej różnorodne i indywidualne – w mediach społecznościowych poszukiwane są wózki dziecięce, rowery i inne przedmioty wyposażenia gospodarstwa domowego.
Dwa miesiące temu co dziesiąty pomagający uchodźcom zaangażował się w pomoc jako wolontariusz. Dzisiaj liczba osób deklarujących taką formę pomocy spada. Może to mieć związek ze zmniejszeniem się zapotrzebowania na wolontariuszy w punktach interwencyjnych.”
INICJATYWA TYGODNIA, czyli konkurs Effie Awards Poland
Effie Awardsjest największym konkursem marketingowym na świecie, w którym nagradzane są najskuteczniejsze działania, kampanie i rozwiązania marketingowe. Dwukrotnie miałam okazję pracować w zespołach i organizacjach, które otrzymały tę nagrodę – w 2005 roku Amnesty International dostała Grand Prix za kampanię „Wolność słowa na Białorusi”, w 2018 roku fundacja Kosmos dla Dziewczynek dostała Srebrne Effie wkategorii Positive change: Kampania społeczna i Pro Bono.
W tym roku z radością wróciłam do jury Effie Polska, gdzie będę oceniać zgłoszone prace w kategoriach ESG Influence, Equality, Non – Profit & Public Service. Już cieszę się na spotkanie z najlepszymi ekspertami i ekspertkami świata marketingu i komunikacji!
Jeśli poczułaś, poczułeś się zainspirowana_y tym newsletterem i jego treściami, możesz postawić mi kawę :) Pijam i espresso i cappuccino, a latem iced coffee :)
Dziękuję!
PS. Wykład? Warsztat? Szkolenie? Moderacja? Wszystko możliwe online. Zobacz jak możemy współpracować.
Poczytaj inne wpisy na blogualbo zapisz się do newslettera, żeby otrzymywać maila o nowych wpisach.
Wojna w Ukrainie trwa już ponad 80 dni, widać jak zmienia się zapotrzebowanie na pomoc i w jakich obszarach jest ona teraz najbardziej potrzebna. Debatowali nad tym we Wrocławiu samorządowcy, samorządowczynie, eksperci i ekspertki, przeczytajcie do jakich wniosków doszli_ły i co proponują. Drugi artykuł porusza globalne związki wojny w Ukrainie i szuszy w Indiach z cenami pszenicy i widmem głodu kilkuset milionów ludzi na świecie. Polecam też wywiad z Joanną Erbel, autorką książki o zmienianiu świata na lepsze.
A Inicjatywą Tygodnia jest fanpage „Nie chodzę na panele, w których występują tylko mężczyźni”.
Na portalu oko.press znajdziecie ciekawe podsumowanie Okrągłego stołu w sprawie uchodźców i uchodźczyń z Ukrainy. Wnioski wypracowane w stolikach tematycznych pokazują najpilniejsze potrzeby związane z rynkiem pracy, systemem edukacji czy polityką społeczną.
„Stolik numer 5: integracja społeczna i działania obywatelskie
„Szybka i skuteczna reakcja przyszła z dołu, ale zasoby samorządów i trzeciego sektora ulegają wyczerpaniu” – mówiła Karolina Dreszer-Smalec z Ogólnopolskiej Federacji Organizacji Pozarządowych.
W obszarze integracji najważniejsze według ekspertów jest usuwanie barier i redukcja napięć. „Rekomendujemy zapewnienie dostępu do porad prawnych i asystentów. A także prowadzenie polityki komunikacyjnej dotyczącej obecności Ukraińców w Polsce” — przedstawicielka strony społecznej. Dodała też, że ważne jest działanie zgodnie z hasłem „nic o nas bez nas” i włączanie uchodźców w procesy decyzyjne, choćby na poziomie lokalnym. Istotne jest też budowanie oferty kulturalnej, która będzie dopasowana do potrzeb mieszkańców. „Nie dzielmy ich na wąskie grupy. Myślmy jako społeczności, która składa się z gości z Ukrainy, innych cudzoziemców i Polaków” — dodała Dreszer-Smalec.
Drugim filarem ma być budowanie potencjału sektora pozarządowego. Eksperci postulują stworzenie przejrzystego systemu finansowania organizacji społecznych, bo to one „jako pierwsze są na miejscu, gdy dzieje się kryzys, i to one ostatni odchodzą z takich miejsc”.
Nie wszyscy zdajemy sobie sprawę z globalnych aspektów wojny w Ukrainie. Oxfam przewiduje, że wojna i związane z tym rosnące ceny pszenicy oraz energii mogą skutkować tym, że 250 milionów ludzi na całym świecie wpadnie w skrajne ubóstwo.
„Ceny pszenicy gwałtownie wzrosły w ostatnich tygodniach z powodu obaw o dostawy spowodowane wojną na Ukrainie, a także w związku z szeregiem susz na całym świecie. Departament Rolnictwa USA prognozuje, że światowe dostawy na nadchodzący rok zbiorów spadną po raz pierwszy od czterech lat. (…)
Kwestia żywności pojawiła się jako jedna z kluczowych kwestii podczas weekendowych obrad ministrów G7. W ich końcowym komunikacie stwierdzono, że wojna w Rosji „wywołała jeden z najpoważniejszych kryzysów żywnościowych i energetycznych w najnowszej historii, który teraz zagraża najsłabszym na całym świecie„.
Mam słabość do książek i inicjatyw, które mają na celu zmienianie świata na lepszy, więc z ciekawością sięgnę po książkę Joanny Erbel „Wychylone w przyszłość” (mimo iż póki co jest tylko wersja papierowa, a ja właściwie 100% książek czytam już na Kindle’u ;). Wiem, że znajdę tam dużo inspiracji i dobrych praktyk oraz eksperckiej wiedzy Joanny.
„Ale już na początku książki przywołujesz raport, w którym są cztery scenariusze dla świata i tylko jeden jest pozytywny. Trudno być w tej sytuacji optymistą. Mimo to tobie się udaje, choć jak piszesz, aktywistom łatwo się wypalić, bo zmiana zwykle przychodzi powoli.
Działanie na rzecz lepszego świata wymaga pozytywnego nastawienia. Zresztą są badania pokazujące, że przywoływanie ciągle tych czarnych scenariuszy powoduje tzw. efekt zamrożenia. Wpadamy w poczucie beznadziei, że nic nie da się zrobić. Pochodną tego zjawiska jest depresja klimatyczna. To takie wyobrażenie, że my jako jednostki nic nie możemy w obliczu globalnych procesów, bo głównymi rozgrywającymi są globalne korporacje i duże, agresywne państwa.
A ja chcę pokazać, że mimo tego dzieje się bardzo dużo dobrych rzeczy. Jeśli je wzmocnimy, to mamy szansę na ten pozytywny scenariusz. (…)
I tak mamy perspektywę katastrofy klimatycznej. Od ponad dwóch lat zmagamy się z pandemią. A teraz wybucha wojna w Ukrainie. Ale popatrz na reakcje indywidualnych ludzi małych grup. Są zaskakująco dobre. Okazuje się, że w pandemii umieliśmy sobie pomagać, np. robiąc zakupy, a w czasie wojny przyjąć pod dach uchodźców. Ten potencjał trzeba wykorzystać. To może być dobry punkt wyjścia dla budowania nowego modelu solidarności. Warto na tym budować, szczególnie że jesteśmy na progu nowej, klimatycznej i społecznej transformacji systemowej. Musimy zacząć bardziej dbać o środowisko i siebie nawzajem.
Czy wiecie, że w 2022 roku codziennie gdzieś w Polsce organizuje się konferencje i panele, w których nie ma kobiet? Organizatorzy i organizatorki takich maneli tłumaczą sytuację bardzo różnie – że przecież liczy się kompetencja, a nie płeć, że zapraszali, ale akurat żadna kobieta nie mogła, itd.
W tym roku minie 10 lat od powstania fanpage’a „Nie chodzę na panele, w których występują tylko mężczyźni”, który wspólnie z dwiema koleżankami założyłyśmy po to, żeby pokazać skalę zjawiska braku głosu kobiet w życiu publicznym, edukować dlaczego różnorodny skład paneli jest lepszy, a także dokumentować wydarzenia zorganizowane bez udziału kobiet.
Wokół fanepege’a powstała społeczność osób, które przysyłają nam zdjęcia i oznaczają męskie panele w komentarzach. Mam nadzieję, że ten prywatny i stricte wolontariacki projekt jest naszym małym kamyczkiem w walce o równe prawa kobiet i mężczyzn.
Jeśli natkniecie się gdzieś w sieci na manel – oznaczcie nasz fanpage!
Jeśli poczułaś, poczułeś się zainspirowana_y tym newsletterem i jego treściami, możesz postawić mi kawę :) Pijam i espresso i cappuccino, a latem iced coffee :)
Dziękuję!
PS. Wykład? Warsztat? Szkolenie? Moderacja? Wszystko możliwe online. Zobacz jak możemy współpracować.
Poczytaj inne wpisy na blogualbo zapisz się do newslettera, żeby otrzymywać maila o nowych wpisach.
Świątecznie życzę Wam i sobie (s)pokoju, a dzisiaj zachęcam do wielkanocnej lektury o rzeźbie, która wymusza ciszę i o wpływie wojny w Ukrainie na ceny zbóż i transformację energetyczną. Oprócz tego pozytywne wibracje od Muńka Staszczyka i niezwykły Dom na Wschodzie.
Michał Anioł Pieta, 1498–1499, fot. Aurelio Amendola, żródło niezlasztuka.net
Ten artykuł zainspirował mnie, żeby dużo dokładniej obejrzeć Pietę, kiedy następnym razem będę w Rzymie. Kunszt Michała Anioła powinien zostać należycie doceniony:
„Francuski kardynał Jean Bilhères, ambasador króla Francji przy Stolicy Apostolskiej, także poznał się na talencie młodego artysty i zlecił mu wykonanie pełnoplastycznej grupy Opłakiwania. Podpisano kontrakt opiewający na 450 złotych dukatów, zachowany do dzisiaj, w którym zapisano, między innymi: „że będzie to najpiękniejsza rzeźba marmurowa, wśród tych, które można dziś zobaczyć w Rzymie, i że żaden dzisiejszy mistrz nie wykonałby jej lepiej”. Praca trwała ponad rok. Samo rzeźbienie zajęło Michałowi Aniołowi rok czasu, a następnie kilka miesięcy poświęcił na polerowanie marmuru. Rzeźba był gotowa w 1499 roku. Artysta miał wtedy 24 lata. Kardynał Bilhères zmarł przed ukończeniem rzeźby i Pietę przejął papież Aleksander VI. Rzeźbę najpierw ustawiono w Santa Petronella, od południowej strony starej bazyliki św. Piotra, bo tam znajdował się grób zleceniodawcy. Tuż przed rokiem 1519 Pieta trafiła do kaplicy w bazylice. (…)
Patrząc na PietęMichała Anioła widzimy nierozerwalny związek między światłem i ciałem ukazanym w marmurze. Światło i cień. Kamień i dłoń mistrza. Rzeźba i moje myśli. I nieskończoność świata przede mną i po mnie.”
Od ponad miesiąca żyjemy obok kraju w stanie wojny, wcześniej pisałam o tym jak mądrze pomagać uchodźcom i uchodźczyniom, dzisiaj polecam artykuł jak wojna wpłynie na bezpieczeństwo żywności czy też transformację energetyczną:
„Russia and Ukraine are major exporters of crucial agricultural commodities, holding a significant share of the global market (about 30% of world wheat and barley exports, for instance). With food exports disrupted from both economies, prices are soaring, building on an already worrisome commodity price trend that brings back difficult memories of the 2008/2009 global food price crisis.”
Lubię teksty T love i lubię czytać wywiady z Muńkiem, tym razem mówi co zmieniła w Nim choroba:
„Od zawsze patrzyłeś tak optymistycznie?
Moja żona mówi, że jestem wiecznym optymistą, chociaż nie jestem pewny. Na pewno staram się nie być naiwnym optymistą, ale jak coś można zrobić, to walczę do końca. Zabrzmi banalnie, ale to święta prawda: z choroby, z sytuacji granicznej, której doświadczyłem, można wyciągnąć wielką naukę.
Opowiesz jaką?
Łapiesz większy dystans do wszystkiego. Okazuje się, że twoje plany to śmieszna rzecz. Całe życie szedłem jak czołg do przodu, trzymałem zespół w karbach. Jak miałem trzy czy cztery dychy na karku, to jeździłem 250 kilometrów na godzinę, w ogóle się nie badałem. Nie byłem nigdy w szpitalu, chyba że w odwiedzinach. A jak już sam tam trafiłem, to na grubo. (…)
Lubię rozmawiać z ludźmi młodymi, jeśli chcą ze mną gadać. Interesuje mnie, co ich jara. Nie udaję młodzieżowca, ale nie jestem w kontrze do współczesności. W latach 20. nowością był jazz, w latach 50. rock and roll, potem przyszedł punk, a jeszcze później hip-hop. Ciągle się coś zmienia, pojawiają się nowe rzeczy. Zaczynaliśmy, gdy był winyl, potem kaseta, dopiero później przyszły płyty, a teraz rządzi cyfra. Nie chcę być gościem, który mówi, że zajebiście to było w Jarocinie w latach 90., a dziś sama komercha. Świat się musi zmieniać. A ja kocham współczesność i staram się być w niej sobą.”
Jest takie miejsce obok Puszczy Białowieskiej, które musicie znać, bo do Domu na Wschodzie chce się wracać. Bo to miejsce jest piękne i klimatyczne, z niezwykłym jedzeniem, ale przede wszystkim ze wspaniałymi ludźmi. Jeśli nie macie jeszcze planów weekendowych albo wakacyjnych, to koniecznie wybierzcie się do Siemianówki.
Jeśli poczułaś, poczułeś się zainspirowana_y tym newsletterem i jego treściami, możesz postawić mi kawę :) Pijam i espresso i cappuccino, a latem iced coffee :)
Dziękuję!
PS. Wykład? Warsztat? Szkolenie? Moderacja? Wszystko możliwe online. Zobacz jak możemy współpracować.
Poczytaj inne wpisy na blogualbo zapisz się do newslettera, żeby otrzymywać maila o nowych wpisach.
Wojna trwa już prawie miesiąc. Obserwuję komentarze w grupie na Facebooku i widzę powolne zmęczenie – tematem, sytuacją, pomocą, niepewnością. Wyczerpują się rezerwy adrenaliny, pytanie jaki hormon pomoże nam pomagać w kolejnych tygodniach i miesiącach?
Do Ukrainy wracam dzisiaj w moim tekście o prowadzeniu grup pomocowych na Facebooku, przyglądam się też sytuacji kobiet w Rwandzie i rozważaniom o wzrościźmie i jego roli w rozwoju naszego świata. Inicjatywą tygodnia jest zaś konkurs Innowacje w polityce.
W tym artykule na blogu Sektora 3.0 opisuję moje doświadczenia z ostatnich 3 tygodni zebrane podczas moderowania ponad pół milionowej grupy pomocowej na Facebooku. 10 tysięcy postów i 300 tys. komentarzy dziennie to wielkie wyzwania administratorskie i moderatorskie, z którymi staramy się dzielnie mierzyć każdego dnia.
„Grupa Pomoc dla Ukrainy, pomimo powszechnego chaosu, w ciągu kilku dni pomogła setkom, jeśli nie tysiącom osób znaleźć nocleg, transport czy pracę. Dzięki aktywności użytkowników_czek w ciągu kilku minut pojawiały się konkretne oferty i informacje (choć nie zawsze zweryfikowane). Dla wielu osób aktywność w grupie jest też sposobem na wspieranie i dzielenie się swoją wiedzą, a także włączenie się w społeczność pomagających.
Niestety grupy mają też swoje wady. Główną jest nieco anarchistyczny rys polskich użytkowniczek i użytkowników Facebooka, który przejawia się w braku dyscypliny i chęci podporządkowywania się ustalonym regułom. Ludzie nie czytają postów administracyjnych. Nie wyszukują samodzielnie informacji korzystając z lupki i zadają to samo pytanie po raz setny. Rozpowszechniają także niesprawdzone informacje. Często zdarza się też, że komentarze umieszczane są pod postami o zupełnie innym temacie. W grupach można także spotkać osoby nastawione roszczeniowo, a czasem wręcz agresywnie w stosunku do moderujących.”
„Mniej znaczy lepiej’, Jason Hickel, przeł. Jerzy Paweł Listwan, Karakter, Kraków Fot. materiały wydawnictwa
Katarzyna Boni napisała dla dwumiesięcznika „Książki” bardzo ciekawy tekst o tym czego uczy nas historia i czy spojrzenie w przeszłość pomoże nam uratować przyszłość? Polecane przez autorkę książki „Mniej znaczy lepiej” i „The dawn of everything” czekają już na swoją kolejkę w moim Kindlu.
„Czy dzisiejszy świat, w którym „mały procent populacji kontroluje całą resztę – i robi to w coraz bardziej tragiczny sposób”, to świat cywilizowany? Czy świat, w którym ludzie głodują, choć mamy nadwyżki jedzenia; świat, w którym ponad miliard osób żyje za mniej niż dolara dziennie, a połowa populacji musi przeżyć za 5,5 dolara; i w którym najbiedniejsze państwo ma jednocześnie najbogatsze złoża uranu przywłaszczone przez francuską firmę, to świat cywilizowany? Żyjemy w dobrobycie czy raczej w złobycie?
Hickel proponuje proste rozwiązania:
Skończyć z planowym starzeniem produktów (gdyby wprowadzić gwarancję na 10 lat, pralki znowu działałyby tak jak dawniej, a nie uszkadzały się po dwóch latach).
Zmniejszyć wydatki na reklamę (skoro wszystkie pralki mają gwarancję, nie ma aż takiego znaczenia, jakiej firmy pralkę kupimy).
Zmniejszyć własność, a zwiększyć użytkowanie (po co pralka na jedno mieszkanie, skoro sąsiedzi mogą się nią dzielić).
Nie marnować żywności.
Ograniczyć branże szkodliwe ekologicznie.
Zapewnić gwarancję pracy.
Ale przede wszystkim: odejść od terroru wzrostu. Nawet gdybyśmy 100 procent energii czerpali ze źródeł odnawialnych, i tak nic się nie zmieni, bo będzie potrzebne jej coraz więcej, żeby umożliwiać nieustanny wzrost. Więcej (nawet czystej) energii to więcej pól pod wiatraki i panele słoneczne, a więc więcej wycinek lasów (albo mniej jedzenia). Wzrost napędza destrukcję – trzeba z niego zrezygnować.”
Często zastanawiam się nad genderowym aspektem wojny i sytuacji uchodźczyń. Czy mit matki-Polki pomógł tak spontanicznie otworzyć domy dla ukraińskich kobiet i dzieci? Czy gdyby na granicy stali też mężczyźni byliby tak samo chętnie goszczeni w polskich domach? Jak obecność Ukrainek wpłynie na rynek pracy? Czego nauczymy się od siebie w kolejnych miesiącach jeśli chodzi o relacje międzyludzkie, rodzinne? Jak będą wyglądały prawa kobiet w Ukrainie po zakończeniu wojny? Dlatego bardzo adekwatny wydał mi się artykuł o kobietach w Rwandzie, które po tragicznych doświadczeniach ludobójstwa weszły do polityki i walczyły o równouprawnienie.
„– Większość zabitych stanowili mężczyźni – mówi. – Większość uciekinierów mężczyźni. Większość jeńców mężczyźni. To kto ma kierować krajem?
W obliczu tej konieczności kobiety – stanowiące do 80 proc. ocalałej ludności Rwandy – sięgnęły po przywództwo. Przy wsparciu kobiecych grup obywatelskich prawodawcy wprowadzili nowe przepisy, jedne z najbardziej przyjaznych kobietom na świecie. W 1999 r., obalając tradycję, pozwolono kobietom oficjalnie dziedziczyć nieruchomości w przypadku braku testamentu, co z wiejskich dziewczyn, pozbawianych dotąd praw na rzecz swoich braci, uczyniło posiadaczki ziemskie. Inne reformy umożliwiły kobietom wykorzystywanie swej ziemi jako zabezpieczenia pożyczek. Kobiety uzyskały prawo otwierania kont bankowych bez zgody męża. Edukacja dziewcząt stała się priorytetem dzięki działaniom, które pozwoliły większej ich liczbie uczęszczać do szkół wyższych. Wypracowano bodźce mające skłaniać dziewczęta do studiowania tradycyjnie męskich kierunków. Z kraju traktującego kobiety jak męską własność, której głównym zadaniem było rodzenie dzieci, Rwanda zamieniła się w państwo, którego konstytucja gwarantuje kobietom co najmniej 30 proc. stanowisk rządowych. Od 2003 r. ma proporcjonalnie najwyższą na świecie reprezentację kobiet w parlamencie – obecnie stanowią 61 proc. składu jego izby niższej. Z siedmiu sędziów sądu najwyższego kraju cztery to kobiety.”
Spotkania z finalistami konkursu Innovation in Politics 2020: rozmawiałam z Michałem Guciem, wiceprezydentem Gdyni ds. Innowacji o projekcie UrbanLab.
W tym tygodniu przedstawiam przedstawiam Wam Nagrody dla Innowacji w Polityce (Innovation in Politics Awards), które są wyróżnieniem dla odważnych i kreatywnych projektów politycznych w Europie. Celem konkursu jest wyłonienie najzdolniejszych umysłów w polityce w Europie i przedstawienie ich rozwiązań innym politykom i polityczkom ponad granicami i liniami partyjnymi, aby czerpali z nich inspirację. W ciągu ostatnich pięciu lat jury obywatelskie składające się z 5 000 Europejczyków i Europejek wybrało 42 zwycięzkich projektów spośród ponad 2 000 projektów politycznych. Nagrody są przyznawane przez Instytut Innowacji w Polityce z siedzibą główną w Wiedniu (Austria). Strona konkursu to skarbnica wiedzy o innowacyjnych rozwiązaniach problemów społecznych w różnych krajach UE, warto poczytać i się inspirować!
Jeśli poczułaś, poczułeś się zainspirowana_y tym newsletterem i jego treściami, możesz postawić mi kawę :) Pijam i espresso i cappuccino, a latem iced coffee :)
Dziękuję!
PS. Wykład? Warsztat? Szkolenie? Moderacja? Wszystko możliwe online. Zobacz jak możemy współpracować.
Poczytaj inne wpisy na blogualbo zapisz się do newslettera, żeby otrzymywać maila o nowych wpisach.
Innowacje społeczne, polityka, odpowiedzialny biznes, organizacje pozarządowe, przywództwo kobiet, fundraising, to tylko niektóre tematy 3 wartościowych artykułów i 1 akcji, do których zachęcam i którymi dzielę się z Wami co tydzień. View Letter Archive