Skończyliśmy obrady jury konkursu Effie, a w listopadzie dowiemy się kto dostanie złoto, srebro lub brąz w kategorii Non-Profit & Public Service, teraz czeka mnie lektura kilkudziesięciu zgłoszeń do Złotych Spinaczy m.in. w kategorii ESG, Sustainability i CSR Communications. Oprócz tego za mną bardzo ciekawe doradztwa dla organizacji z Przemyśla i Skarżyska-Kamiennej oraz spotkanie inspiracyjne dla jednej z firm rozwijających swoje działania w obszarze zrównoważonego rozwoju. A to dopiero początek jesieni ;)
Dzisiaj proponuję Wam lekturę raportu o tym jak populizm kształtuje nasze myślenie o walce ze zmianami klimatu, poradnik o transpłciowości na rynku pracy, felieton o feminatywach i Latarnika Wyborczego, który pomoże Wam wybrać komitet wyborczy najbardziej zgodny z Waszymi poglądami.

Fundacja Pole dialogu wydała raport z badań: „Nowy Negacjonizm Klimatyczny” autorstwa dr hab. prof. UW Przemysława Sadury.
Na warsztat wzięto klimat, media i politykę oraz ich wzajemne powiązania. Autorzy i autorki przyjrzeli_ły się antyklimatycznym narracjom i temu, jak kształtują nasze myślenie i postawy wobec zmian klimatu i sposobów, w jaki powinniśmy im przeciwdziałać. W raporcie znajdziemy odpowiedzi na trudne pytania o to, jak w ogóle mówić o polityce klimatycznej w przestrzeni publicznej i jak tworzyć dla niej nowe narracje ponad politycznymi podziałami.

Ciekawie rozkładają się preferencje polityczne osób popierających różne źródła energii, a także różnice wynikające z płci:
„Niepokój klimatyczny nie jest neutralny płciowo. Zarówno na poziomie ogółu populacji, jak i w regionach górniczych, kobiety zadeklarowały większe (o około 8-9 punktów procentowych) obawy wobec zmian klimatycznych niż mężczyźni. Podobny efekt zaobserwowany został we wcześniejszych badaniach (Whitmarsh 2011; Poortinga i in. 2019) i najczęściej tłumaczony jest odmienną socjalizacją kobiet oraz mężczyzn. Znaczy to mniej więcej tyle, że kobiety na tle mężczyzn okazują się bardziej nastawione na dobro wspólne, bardziej zatroskane losem innych ludzi i innych gatunków oraz bardziej empatyczne i wrażliwe. Za inne źródło tych różnic uważa się genderyzację (upłciowienie) nierówności społecznych. Mówiąc wprost: kobiety w większości społeczeństw są, uśredniając, uboższe od mężczyzn, a przez to stają się grupą bardziej narażoną na skutki zmian klimatycznych. Bardziej się przejmują, bo wiedzą, że zmiana klimatu uderzy w nie w pierwszej kolejności.”
Więcej o politycznych aspektach raportu prof. Sadura opowiedział w wywiadzie z Grzegorzem Sroczyńskim dla gazeta.pl:
„Napisał pan w raporcie z badań: „Elektorat Konfederacji to być może najciekawsze zjawisko socjologiczne we współczesnej Polsce”.
To partia najbardziej antyunijna, do tego seksistowska, mizoginiczna, ksenofobiczna, antyukraińska. Rośnie im poparcie do 15 procent, sprawdzasz, kim są ci nowi wyborcy i okazuje się na przykład, że oni chcą przyspieszenia zielonej transformacji. Robiłem wywiady z nowymi wyborcami Konfederacji, zaczynali od tego, że są za równością płci, dziewczyny określały się jako feministki i mówiły, że jest im głupio, kiedy Korwin-Mikke gada te swoje pogardliwe rzeczy o kobietach. I że nie mają nic przeciwko osobom LGBT, najchętniej zalegalizowaliby palenie marihuany i generalnie to chcą, żeby wszyscy się kochali. Okazuje się, że z całej piątki Mentzena oni biorą tylko niskie podatki. „Odpieprzcie się od naszych podatków!” – tak brzmi ta melodia. Mimo że większość tych ludzi podatków nie płaci, bo nie mają jeszcze 26 lat, więc są zwolnieni z PIT-u, ale mówią: „To z naszych podatków te wszystkie transfery socjalne”.

“Aktualnie pracuję na produkcji i choć w dokumentach mam jeszcze deadname, to wszyscy używają wobec mnie żeńskich zaimków i wybranego imienia. Nie ma żadnego problemu. W kadrach to samo.
To też zasługa mojego kierownika. Dowiedziałam się kilka miesięcy temu, że przed tym jak przyszłam do pracy, zorganizował kilka spotkań z załogą, żeby poinformować o tym, że będę pracować i o mojej sytuacji. Zrobił to też dlatego, że po rozmowie o pracę, gdy poszłam do kadr po skierowanie na badania, poprosiłam go by przekazał innym informacje na mój temat.
Pierwszego dnia pracy miałam spotkanie z moim kierownikiem, jego przełożonym oraz osobą z HR zajmującą się sprawami mobbingu i dyskryminacji w firmie. Usłyszałam, że jestem tu mile widziana, że moja tożsamość nie jest żadnym problemem, ale proszą o wyrozumiałość, bo jestem pierwszą osobą trans w historii firmy. Więc nie mają procedur na taką sytuację. Mimo to, będą się starać, żebym czuła się jak najlepiej i jeśli mam jakieś pomysły, co mogą zrobić bym czuła się lepiej, to mogę śmiało zgłaszać.
Pracuję już ponad rok i czuję się tu jak w domu. Kierownik przekazał mi, że jak na początku pracy pytał inne osoby o opinię na mój temat, to powiedzieli, że „jeśli chodzi o moją pracę, to jest super, jeśli chodzi o moją transpłciowość to ich to nie interesuje. To moja prywatna sprawa.”
To historia Mai, którą znajdziemy w publikacji „Transpłciowość na rynku pracy” Grupy Stonewall i serwisu Tranzycja.pl
Celem poradnika jest przybliżenie sytuacji osób transpłciowych w zatrudnieniu: tego z jakimi trudnościami i dyskryminacją spotykają się w miejscu pracy oraz tego jak pracodawcy mogą tym problemom zaradzić. Dowiesz się jak stworzyć inkluzywne miejsce pracy, w którym osoby transpłciowe mogą poczuć komfort, bezpieczeństwo i znaleźć przestrzeń dla swojego rozwoju oraz stabilnego zatrudnienia.
A dlaczego jest to ważny temat? Bo:
- 53% aktywnych zawodowo Polaków uważa, że ich pracodawca nie zatrudniłby w swojej firmie osoby transpłciowej
- 70% osób transpłciowych ukrywa swoją tożsamość przed przełożonymi i współpracownikami
- 40% osób transpłciowych spotkało się z odmową zatrudnienia w trakcie swojej kariery
Pamiętacie kampanię #WspieramFeminatywy banku BNPParibas i świetne wystąpienie o genderowej nowomowie na TEDxie Macieja Makselona? Dzisiaj dorzucam felieton „Chirurżka z prezeskami miażdży i wyrzyna komunę w Chrząszczyrzewoszycach„ Zbigniewa Bartusia na portalu Forsal.pl, który bardzo ładnie zbiera argumenty na rzecz używania żeńskich końcówek:
„Prof. Ewa Kołodziejek cieszy się, że „dyrektorka, redaktorka, prezeska, profesorka, prezydentka, rektorka, pilotka, inżynierka, ministra, językoznawczyni, przywódczyni, naukowczyni, marszałkini, wójtka, starostka zaczęły funkcjonować w polszczyźnie na równych prawach z nazwami męskimi. Pojawiają się i w języku potocznym, i w oficjalnym, i w urzędowym”. Podkreśla, że kluczowy jest tutaj proces oswajania się z tymi naturalnymi formami. On zachodzi, ponieważ coraz więcej ludzi – zwłaszcza kobiet – rozumie, że „renesans żeńskich końcówek jest efektem społecznej aktywności kobiet i wiąże się z potrzebą językowej równowagi. Potrzebni są nam zarówno pan i pani, sąsiad i sąsiadka, aktor i aktorka, jak i prezydent i prezydentka, marszałek i marszałkini, wójt i wójtka. Nie warto też dworować sobie z podwójnych znaczeń takich nazw jak inżynierka, muzyczka czy premierka, skoro akceptujemy wieloznaczność określeń Polka/polka, Finka/finka, Węgierka/węgierka itp.”

Wybory do Sejmu i Senatu już za niecałe 3 tygodnie, jeśli nadal nie wiesz na kogo głosować, zrób sobie test na Latarniku Wyborczym! Odpowiedz na kilka pytań i przekonaj się, do kogo jest Ci najbliżej w wyborach parlamentarnych 2023 roku.
Latarnik Wyborczy to narzędzie internetowe autorstwa Centrum Edukacji Obywatelskiej umożliwia łatwe porównanie swoich poglądów z odpowiedziami udzielonymi przez komitety wyborcze.
Już ponad milion 700 tysięcy Polek i Polaków skorzystało z Latarnika Wyborczego, ja też zrobiłam test, a Ty możesz być następny_a!
Zrób test i sprawdź do poglądów którego komitetu Ci najbliżej!
Jeśli poczułaś, poczułeś się zainspirowana_y tym newsletterem i jego treściami, możesz postawić mi kawę :) Pijam i espresso i cappuccino, a latem iced coffee :)
PS. Poczytaj inne wpisy na blogu albo zapisz się do newslettera, żeby otrzymywać maila o nowych wpisach.
Wykład? Warsztat? Szkolenie? Moderacja? Wszystko możliwe online. Zobacz jak możemy współpracować.