Świątecznie życzę Wam i sobie (s)pokoju, a dzisiaj zachęcam do wielkanocnej lektury o rzeźbie, która wymusza ciszę i o wpływie wojny w Ukrainie na ceny zbóż i transformację energetyczną. Oprócz tego pozytywne wibracje od Muńka Staszczyka i niezwykły Dom na Wschodzie.
Czytajcie i odpoczywajcie!
TEKST 1, czyli rzeźba, która wymusza ciszę

Ten artykuł zainspirował mnie, żeby dużo dokładniej obejrzeć Pietę, kiedy następnym razem będę w Rzymie. Kunszt Michała Anioła powinien zostać należycie doceniony:
„Francuski kardynał Jean Bilhères, ambasador króla Francji przy Stolicy Apostolskiej, także poznał się na talencie młodego artysty i zlecił mu wykonanie pełnoplastycznej grupy Opłakiwania. Podpisano kontrakt opiewający na 450 złotych dukatów, zachowany do dzisiaj, w którym zapisano, między innymi: „że będzie to najpiękniejsza rzeźba marmurowa, wśród tych, które można dziś zobaczyć w Rzymie, i że żaden dzisiejszy mistrz nie wykonałby jej lepiej”. Praca trwała ponad rok. Samo rzeźbienie zajęło Michałowi Aniołowi rok czasu, a następnie kilka miesięcy poświęcił na polerowanie marmuru. Rzeźba był gotowa w 1499 roku. Artysta miał wtedy 24 lata. Kardynał Bilhères zmarł przed ukończeniem rzeźby i Pietę przejął papież Aleksander VI. Rzeźbę najpierw ustawiono w Santa Petronella, od południowej strony starej bazyliki św. Piotra, bo tam znajdował się grób zleceniodawcy. Tuż przed rokiem 1519 Pieta trafiła do kaplicy w bazylice. (…)
Patrząc na Pietę Michała Anioła widzimy nierozerwalny związek między światłem i ciałem ukazanym w marmurze. Światło i cień. Kamień i dłoń mistrza. Rzeźba i moje myśli. I nieskończoność świata przede mną i po mnie.”
TEKST 2, czyli jaki wpływ wojna na Ukrainie ma na zrównoważony rozwój

Od ponad miesiąca żyjemy obok kraju w stanie wojny, wcześniej pisałam o tym jak mądrze pomagać uchodźcom i uchodźczyniom, dzisiaj polecam artykuł jak wojna wpłynie na bezpieczeństwo żywności czy też transformację energetyczną:
„Russia and Ukraine are major exporters of crucial agricultural commodities, holding a significant share of the global market (about 30% of world wheat and barley exports, for instance). With food exports disrupted from both economies, prices are soaring, building on an already worrisome commodity price trend that brings back difficult memories of the 2008/2009 global food price crisis.”
O wpływie wojny w Ukrainie na ceny zbóż i skutki dla Afryki pisała też szefowa WTO Ngozi Okonjo-Iweala.
TEKST 3, czyli coś pozytywnego
Lubię teksty T love i lubię czytać wywiady z Muńkiem, tym razem mówi co zmieniła w Nim choroba:
„Od zawsze patrzyłeś tak optymistycznie?
Moja żona mówi, że jestem wiecznym optymistą, chociaż nie jestem pewny. Na pewno staram się nie być naiwnym optymistą, ale jak coś można zrobić, to walczę do końca. Zabrzmi banalnie, ale to święta prawda: z choroby, z sytuacji granicznej, której doświadczyłem, można wyciągnąć wielką naukę.
Opowiesz jaką?
Łapiesz większy dystans do wszystkiego. Okazuje się, że twoje plany to śmieszna rzecz. Całe życie szedłem jak czołg do przodu, trzymałem zespół w karbach. Jak miałem trzy czy cztery dychy na karku, to jeździłem 250 kilometrów na godzinę, w ogóle się nie badałem. Nie byłem nigdy w szpitalu, chyba że w odwiedzinach. A jak już sam tam trafiłem, to na grubo. (…)
Lubię rozmawiać z ludźmi młodymi, jeśli chcą ze mną gadać. Interesuje mnie, co ich jara. Nie udaję młodzieżowca, ale nie jestem w kontrze do współczesności. W latach 20. nowością był jazz, w latach 50. rock and roll, potem przyszedł punk, a jeszcze później hip-hop. Ciągle się coś zmienia, pojawiają się nowe rzeczy. Zaczynaliśmy, gdy był winyl, potem kaseta, dopiero później przyszły płyty, a teraz rządzi cyfra. Nie chcę być gościem, który mówi, że zajebiście to było w Jarocinie w latach 90., a dziś sama komercha. Świat się musi zmieniać. A ja kocham współczesność i staram się być w niej sobą.”
INICJATYWA TYGODNIA, czyli Dom na Wschodzie




Jest takie miejsce obok Puszczy Białowieskiej, które musicie znać, bo do Domu na Wschodzie chce się wracać. Bo to miejsce jest piękne i klimatyczne, z niezwykłym jedzeniem, ale przede wszystkim ze wspaniałymi ludźmi. Jeśli nie macie jeszcze planów weekendowych albo wakacyjnych, to koniecznie wybierzcie się do Siemianówki.
Jeśli poczułaś, poczułeś się zainspirowana_y tym newsletterem i jego treściami, możesz postawić mi kawę :) Pijam i espresso i cappuccino, a latem iced coffee :)
PS. Wykład? Warsztat? Szkolenie? Moderacja? Wszystko możliwe online. Zobacz jak możemy współpracować.
Poczytaj inne wpisy na blogu albo zapisz się do newslettera, żeby otrzymywać maila o nowych wpisach.